•  

    pokaż komentarz

    gosh
    ile oplaconych antyfrankowiczow tu wysypalo
    jak to szlo ? 60gr za komentarz ?

  •  
    p.................t

    -8

    pokaż komentarz

    ojoj banki zbiednieją docisnąć im śrubę

  •  

    pokaż komentarz

    Niemiecki bank szantażuje polski rząd. To chyba coś nowego.

  •  
    m......y

    -14

    pokaż komentarz

    Drogie wykopki banki doskonale wiedziały co robią udzielając kredytów we frankach ( w sumie było oczywiste co się stanie ). Ale z drugiej strony frankowicze wiedzieli co robią "chyba". Ludzie sami powinni się nauczyć teraz jak brać kredyty a banki ukarać dotkliwie za cwaniactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrukliwy: nic nie było oczywiste. Gdyby było, świat byłby dzisiaj pełen milionerów a wszystkie foreksy by zbankrutowały.

    •  
      m......y

      -4

      pokaż komentarz

      @triceps: Świat jest pełen milionerów, powiedz mi, wiedząc ze frank skoczy ile byś był wstanie zainwestować ?

      pokaż spoiler Wątpię abyś wtedy był milionerem bo aby zarobić trzeba najpierw sporo zainwestować.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie sami powinni się nauczyć teraz jak brać kredyty a banki ukarać dotkliwie za cwaniactwo.

      @mrukliwy: Ludzie się nie nauczą, a banki nie zostaną ukarane.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrukliwy: to nie są żadne kredyty we frankach, bo żaden z banków w sprawie kredytów hipotecznych nie widział franków na oczy, to są kredyty w złotówkach z ratą spekulacyjną bazującą na aktualnym kursie franka - ale w żadnym momencie bank nie posiada franków, ani nie zbiera rat we frankach, tutaj więcej:
      podziemnaTV

    •  

      pokaż komentarz

      @chavez1: dokładnie. Jak nie ten kredyt, to żadnego nie dostaniesz.

      W uk pare lat temu byla sparaw z kredytami (moj znajomy sie tak nadział jak kupował auto). bez wykupienie ekstra ubezpieczenia (niemałe pieniądze) nie chcieli mu udzielić kredytu. Musiał je wziac.
      Zaskarżono to po czasie (zbiorowy pozew) i ludzie wygrali (nikt nie mail prawa zadać dodatkowego ubezpieczenia, czyli tak naprawde dodatkowej opłaty)
      W PL płaczmy nad bankami...

    •  

      pokaż komentarz

      @chavez1: normalnie bank (w uproszczeniu) aby dać kredyt musi wziąć jakiś jego procent w formie depozytów lub pożyczyć kasę z banku centralnego.

      Jak to jest wg Ciebie w przypadku wspomnianych kredytów niby-frankowych. Bank bierze w depozyt złotówki (lub pożycza złotówki z NBP), po czym udziela kredytów ze stopą procentową franka (po co skoro złotówkowa jest wyższa?), wiedząc że będzie musiał oddać złotówki? Przecież to by było szaleństwo, w razie spadku kursu nie miałby z czego oddać, bank ma lepsze instrumenty do grania na kursach walut niż udzielanie kredytów hipotecznych.

      Możesz mi wyjaśnić gdzie jest luka w moim rozumowaniu - przy założeniu że faktycznie jest to kredyt złotówkowy, znaczy się że bank musi oddać komuś złotówki, ergo w przypadku spadku kursu franka bezwarunkowo traciłby bank. Dlaczego bank miałby bawić się w kredyty hipoteczne zamiast po prostu kupić 100 mld franków i wrzucić do sejfu?

    •  

      pokaż komentarz

      @sakfa: po prostu całe ryzyko kursowe spoczywa na kliencie i bank działa jak kasyno, możesz obstawiać co chcesz, musi tylko być jednoznaczna weryfikacja i bank ustala przebitkę

    •  

      pokaż komentarz

      @chavez1: no ale nie wyjaśniłeś mi jak działa ten mechanizm :)

      w jaki sposób bank by zyskał gdyby kurs franka spadł?

    •  

      pokaż komentarz

      @sakfa: Nie spadłby, bo banki wiedziały, że kurs franka był wtedy utrzymywany sztucznie w relacji do euro dzięki rezerwom Szwajcarii, ale nie mogło to trwać wiecznie, to tak jak byś wiedział, że jakaś drużyna jest bardzo dobra w piłce nożnej i że wygra najbliższe 5 spotkań, ale all in all jest słaba w lidze i za rok będzie już dołować.

      Nie jestem finansistą, nie mam kredytu we frankach, ale gość z podziemnaTV sensownie gada i podlinkowany przeze mnie materiał jest bardzo przekonywujący, głównie za sprawą głupiego tłumaczenia się Petru i prostego rozegrania go przez dziennikarkę od 11 minuty, w skrócie:

      Osoby decyzyjne w bankach bardzo dobrze wiedziały że prognozy KNF można sobie o 4 litery potłuc i zrzucanie teraz całej winy na nieświadomych zagrożenia klientów jest żałosne i pokazuje jaką obłuda są te wszystkie pseudo-naukowe dywagacje "specjalistów" od finansów.

    •  

      pokaż komentarz

      @chavez1: czyli cały mechanizm to tajemna wiedza że kurs "nie spadłby"? To czemu banki po prostu nie kupiły franków tylko bawiły się w kredyty?

      Może i gość mądrze gada, ale co z tego skoro to się nie trzyma kupy?

    •  

      pokaż komentarz

      @chavez1: Jakich nieświadomych ? Przecież wystarczyło pogrzebać w internecie żeby widzieć że frank był sztucznie utrzymywany na takim a nie innym poziomie, to nie była żadna wiedza tajemna.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem finansistą, nie mam kredytu we frankach, ale gość z podziemnaTV sensownie gada...
      @chavez1: Nie tyle sensownie, co nie jesteś w stanie stwierdzić na ile ma to sens (sam nie jesteś finansistą, a jemu też daleko wierz mi).

      Już jego wywód o "kredycie we frankach" (dalej mi się nawet nie chciało, bo bzdury) opiera się na dosłownym tłumaczeniu potocznej nazwy kredytu denominowanego/indeksowanego.
      - klient nie widzi franków, bo następuje przewalutowanie.
      - w bilansie nie ma franków, bo wszystko przelicza się na złotówki (inaczej bilans nie ma sensu)
      Banki tylko pośredniczą w kredycie wziętym za granicą (dlatego mogą stosować inne oprocentowanie) za pomocą różnych instrumentów (niektórych nawet nie widać w bilansie, bo same w sobie są przewalutowane), ale generalnie żeby je spłacić bank musi kupić walutę. Dla siebie mają jedynie prowizję i zyski na spreadzie, czyli różnicy cen kupna/sprzedaży waluty (prawnie możliwe jest spłacanie bezpośrednio w obcej walucie, ale banki lubią to utrudniać).

      Więcej rzetelnej wiedzy masz TUTAJ

  •  
    G.....n via Android

    -13

    pokaż komentarz

    Gówno bank powinno obchodzić, co robi państwo, a jak nie to niech wracają do siebie. Boją się, że stracą łatwy zarobek