•  

    pokaż komentarz

    Naukowcy twierdzą, że są o krok od stworzenia uniwersalnej szczepionki przeciwko grypie, która będzie chroniła nas przed zachorowaniem przez wiele lat.

    Wkrótce rozpocznie się sprzedaż szczepionek przeciwko grypie sezonowej na ten rok. Każdego roku szczepionki na grypę muszą być produkowane na nowo, tak by pasowały do krążących w środowisku w danym sezonie szczepów wirusa.

    Wirusy są hodowane w kurzych jajkach lub w kulturach komórkowych. To trwa. Poza tym niektórzy są uczuleni na białko jaja, co powoduje, że nie mogą się szczepić takimi preparatami. Na dokładkę od czasu do czasu pojawia się nowy szczep grypy, nieuwzględniony przez uczonych, najczęściej dlatego, że jest nauce nieznany.

    Badacze od dawna starają się więc zrobić taką szczepionkę, która uodparniałaby nas na grypę raz na zawsze. Niestety, jej wirusy są mistrzami modyfikacji - wciąż się zmieniają i oszukują nasz układ immunologiczny.

    Teraz jednak dwa niezależne zespoły amerykańskich naukowców donoszą, że osiągnęły sukces. Przynajmniej tak wynika z testów na zwierzętach. Prace publikują pisma "Science" i "Nature Medicine".

    Szczepionki zmniejszają nasilenie objawów grypy u myszy, fretek i małp zakażonych różnymi rodzajami wirusów grypy, dając nadzieję, że staną się niezawodną alternatywą dla szczepionek sezonowych.

    Lekarze mają nadzieję, że uniwersalna szczepionka przeciw grypie ochroni także społeczeństwa przed niebezpiecznymi, potencjalnie pandemicznymi szczepami wirusów, które przenoszą się z ptaków lub świń na ludzi.

    Kapryśny wirus

    Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na świecie na grypę sezonową choruje co roku od 330 mln do ponad 1,5 mld ludzi. Niestety, nie dla wszystkich oznacza to tylko tydzień w łóżku. W wyniku powikłań pogrypowych umiera od 250 tys. do 500 tys. osób rocznie! W Polsce na sezonową grypę zapada od kilkuset tysięcy do kilku milionów osób. Szczyt zachorowań to okres od grudnia do marca.

    Konwencjonalne szczepionki przeciw grypie są skierowane przeciwko jednej z kluczowych cząsteczek znajdujących się na powierzchni wirusów grypy - hemaglutyninie (HA). A szczególnie przeciwko "głowie" tej cząsteczki.

    Hemaglutynina odpowiada za przyłączenie cząsteczki wirusa do powierzchni infekowanej komórki. Ma zdolność sklejania ze sobą czerwonych krwinek. Jest bardzo ważnym białkiem dla wirusa, występującym w każdym jego szczepie. I dlatego... bardzo szybko mutuje, by wirus mógł umknąć atakowi układu odpornościowego.

    Jak podaje "The Guardian", podczas ostatniego sezonu grypowego w jednym z najbardziej rozpowszechnionych szczepów wirusa krążących w środowisku (H3N2) mutacje w cząsteczce HA występowały wyjątkowo często. Konsekwencje tego są zawsze te same - szczepionka jest mało skuteczna. Nie da się tego, niestety, przewidzieć. Tak samo jak do końca nie wiadomo, czy szczepy, które wytypowali uczeni, rzeczywiście będą najbardziej powszechne w danym sezonie. Jeśli nie, mówi się, że szczepionka została "nietrafiona".

    Najczęściej jednak skuteczność szczepionek przeciwko grypie wynosi 70-90 proc. w przypadku dorosłych zdrowych ludzi. U dzieci i osób starszych preparat działa trochę gorzej - chroni ok. 60 proc. zaszczepionych. Wynika to z tego, że dzieci mają jeszcze słabo wykształcony układ odpornościowy, a u osób starszych nie działa on już tak sprawnie jak dawniej.

    Mimo niedoskonałości szczepionek warto się szczepić, ponieważ grypa może prowadzić do groźnych dla zdrowia i życia powikłań. Najczęściej są to zapalenie płuc i zapalenie oskrzeli. Także zapalenie ucha środkowego, zapalenie mięśni, zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia oraz powikłania neurologiczne. Wirus jest groźny dla pacjentów cierpiących na choroby naczyniowo-sercowe. Grypa zaostrza także objawy przewlekłych chorób układu oddechowego, jak astma czy POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc). Jest bardzo niebezpieczna dla cukrzyków.

    Brytyjskie ministerstwo zdrowia przyznało w lutym tego roku, że to właśnie mało skuteczna szczepionka przeciwko grypie mogła być odpowiedzialna za gwałtowny wzrost zgonów z powodu powikłań pogrypowych w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      @MalyBiolog:

      Obciąć szyję czy tylko udekorować?

      Naukowcy postanowili wybrać sobie inny cel ataku dla szczepionek - nie "głowę" hemaglutyniny, ale jej "szyję", czyli trzpień. Jest on bardziej podobny w różnych szczepach grypy i rzadziej mutuje.

      Pierwszy zespół badaczy dowodzonych przez Barneya Grahama z Narodowych Instytutów Zdrowia w Maryland stworzył swoją szczepionkę, dołączając do trzpienia HA maleńkie kuleczki pewnego białka. Ich zadanie polega na pokazaniu układowi odpornościowemu, co ma atakować, gdy zmierzymy się z prawdziwymi wirusami grypy. Inaczej mówiąc, tak ozdobiona hemaglutynina jest łatwiejsza do zauważenia przez naszą obronę.

      W testach laboratoryjnych jedna z wersji tej szczepionki całkowicie zabezpieczała myszy i częściowo chroniła fretki przed infekcją groźnym szczepem wirusa ptasiej grypy (H5N1). Zakażenie u niezaszczepionych zwierząt było dla nich śmiertelne. Jest także dla wielu ludzi - szczep H5N1 od 2003 roku zabił już ponad 400 osób.

      Uczeni mają nadzieję stworzyć teraz kolejną szczepionkę, która ochroni nas przed inną grupą wirusów grypy. Pierwsze badania kliniczne z udziałem ludzi rozpoczną się w ciągu trzech lat.

      Drugi zespół, prowadzony przez Antoniettę Impagliazzo z Instytutu Szczepionek Crucell w Lejdzie w Holandii, stworzył własną eksperymentalną szczepionkę przeciw grypie, usuwając całkowicie "głowę" cząsteczki HA. Uczeni następnie zmienili nieco trzpień cząsteczki, tak by bardziej efektywnie wiązała się z przeciwciałami.

      Preparat był ponoć tak skuteczny, że już jeden zastrzyk ochronił myszy przed zakażeniem wirusem H5N1 oraz H1N1 (świńskiej grypy). Efekty szczepionki nie były tak spektakularne u makaków, ale zwierzęta te miały po niej znacznie mniej poważne objawy grypy.

      Specjaliści ostrożnie mówią, że świat naprawdę jest już blisko stworzenia uniwersalnej szczepionki przeciwko grypie. Czy się uda? Zobaczymy za kilka lat po wykonaniu badań z udziałem ludzi. Na razie pozostaje nam przygotowanie się na nowy sezon grypowy w Polsce i szczepienia konwencjonalnymi preparatami.

  •  

    pokaż komentarz

    Oho tak się zwykle zaczynają filmy o Zombie.
    Wyczuwam apokalipse