•  
    C..............z

    +58

    pokaż komentarz

    Są gdzieś jakieś rzeczowe argument "za" JOWami, których jeszcze nikt nie podważył? Bo jakoś od początku mam do JOWow mieszane uczucia (mimo, że wolałem Kukiza od Komorowskiego/Dudy), a tak patrząc na takie znaleziska itp. coraz bardziej nachodzi mnie:

    wtf? co oni odwalają z tymi JOWami, przecież to żadnych zalet nie ma...

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: Nic dziwnego, że masz mieszane uczucia bo w tym kraju świadomość tego na kogo się głosuje jest bardzo niska, wystarczy popytać ludzi albo zobaczyć kilka filmików. Jowy są dla mądrych społeczeństw a nie stada baranów, potrzeba do tego też dobrych regulacji by nikt nie kombinował. Argument, że poseł nie będzie reprezentował większości społeczeństwa jest debilny jak dla mnie bo dzisiaj poseł reprezentuje kilka procent swojego społeczeństwa, gdyby reprezentował 30% to byłby wielki sukces poza tym ludzie mają gdzieś co robi człowiek, którego wybrali.
      Dziś jest PO i PiS, reszta to partie marginalne, ma to takie znaczenie, że dowodzący nie mają 2/3.
      Na początek 10 lat obozu pracy za złodziejstwo i odpowiedzialność urzędników za swoje decyzje.

    •  
      y....3

      +4

      pokaż komentarz

      @Qullion: Trochę nie rozumiem. Może w ogóle głosowanie jest dla mądrych społeczeństw? Moi kandydaci często nie wchodzą. To znaczy, że źle wybieram ? Szukam, przebieram poświęcam czas, sprawdzam czy X nie kłamał, czy Y nie zmieniał partii co pół roku. Mój kandydat dostaje tyle głosów co nic...

      W prawie 40 mln kraju, 30 mln uprawnionych, głosuje połowa czyli ok 15 mln i wybierają reprezentantów. 1% głosów nieważnych, 12% głosów straconych na progu wyborczym ( brak mandatów ). W systemie proporcjonalnym reprezentacje będzie mieć, taką czy inną, ale jednak mieć jakieś 13 mln ludzi...w wyborach prezydenckich jakieś 5 mln ludzi spośród 40.

      Mądre społeczeństwa to oksymoron, no chyba, że te co się z JOW wypisują.

    •  

      pokaż komentarz

      @yasio3: Mądre społeczeństwo w szerokim znaczeniu poczynając od ludzi, których się wybiera a kończąc na wyborcach. Dzisiaj mało który polityk broni interesów kraju a co mówić o regionie czy wyborcach. A wyborcy głosują na kratki, partie o których pojęcia nie mają, wiedzę czerpią z tv i takie głupoty wygadują, że się słuchać nie chce. Prezydenta ostatnio wybierali po tym jak się ubiera i czy im się podoba z wyglądu.

    •  
      e...3

      -16

      pokaż komentarz

      @yasio3: 26% wyborców zagłosowało na posła, który jest w sejmie. 74% zagłosowało na kogoś innego.
      @CoTyDoMnieMowisz: Jest dużo zalet, tutaj jest to zmanipulowane plus są informacje nieprawdziwe.
      W JOW nie ma dyscypliny partyjnej,
      posłów i kandydatów na posłów wybierają działacze i wyborcy z danego okręgu,
      poseł reprezentuje swój okręg, obecnie są tak duże, że nie wiadomo kto, kogo i dlaczego.
      w końcu mogą kandydować osoby mające własne zdanie, obecnie na listę dostają się tylko BMW, a zakładanie własnego komitetu i znalezieni 900 osób o nieskazitelnej przeszłości jest bardzo trudne.
      tania kampania w małym okręgu,
      do parlamentu dostają się osoby z rzeczywistym poparciem, a nie jak obecnie paru posłów dostało mniej niż 4000 głowsów.
      możliwość odwołania posła,

      JOWy pozwolą pozbyć się obecnego betonu. O czym świadczy zachowanie PO, PiS, PSL, SLD, a przede wszystkim tych dwóch ostatnich. Beton to ludzie nie partie.
      Tak się wybiera posła w JOW

      źródło: t-j-kamierski-jednomandatowe-okrgi-wyborcze-w-wielkiej-brytanii-i-moliwo-przeniesienia-brytyjskich-rozwiza-na-polski-gru

    •  

      pokaż komentarz

      W JOW nie ma dyscypliny partyjnej
      JOWy pozwolą pozbyć się obecnego betonu


      @ex-03: Tak jak w naszym Senacie, gdzie sa JOWy? 4 na 100 senatorów jest spoza betonu. POPiS otrzymał 94 senatorów.

    •  
      y....3

      +11

      pokaż komentarz

      @ex-03: Beton to ludzie. I co ? I każdy beton będzie wybrany w JOW. Kogo wybierasz Ty a kogo większość? Jak w okręgu będzie Tusk, Kaczor, Cimoszewicz, Palikot, Miller czy dowolna gwiazda mediów, to o ile inna jej nie zje, to ta osoba wejdzie, bo nazwisko. Nawet dziś osoby z końca listy wchodziły dzięki nazwisku - Łukasz Tusk czy coś takiego.

      W Kanadzie są okręgi jak te przewidywane w Polsce i nikt nie widział swojego reprezentanta. Do JOW też deleguje partia. Mylisz 2 rzeczy. Wydaje Ci się, że to prezes partii tworzy listy. Tworzy - i co z tego ? Czemu ludzie nań głosują? Teraz jest 98 komitetów wyborczych, a sondaże mówią, że 6 partii bierze 90%, a 9 partii 96%....

      poseł reprezentuje swój okręg, obecnie są tak duże, że nie wiadomo kto, kogo i dlaczego.

      Będzie JOW: partie wystawią kandydatów. Myślisz, że w 70 000 okręgu zobaczysz kandydata ? Co za nonsens, nie bardziej niż teraz.

      Już 5 000 ludzi to dużo, ale tyle jeszcze da się zrobić. Powiedzmy 1500 na jednej sali gimnastycznej, po 1 osobie z każdej rodziny ( frekwa 50%, więc podziel przez dwa i masz 750 ). Może wtedy to by miało sens.

      w końcu mogą kandydować osoby mające własne zdanie, obecnie na listę dostają się tylko BMW, a zakładanie własnego komitetu i znalezieni 900 osób o nieskazitelnej przeszłości jest bardzo trudne.

      Dzisiaj też mogą. To nie JOW mówi, że nie możesz ot tak wystartować z bezprogowej listy społecznej - po prostu nie ma takiego przepisu o takiej liście! Mało tego - jak sejm napisze ustawę, może się okazać, że sam musisz zebrać mnóstwo przepisów, żeby startować. Może się tak wydarzyć, że będzie nawet gorzej niż teraz.

      tania kampania w małym okręgu,

      Jaka to jest tania? Jaka szansa, że osoba znikąd dotrze do 70 000 ludzi, gdy połowa z tych ludzi kojarzy nazwisko typu Tusk, Kaczyński, Miller... plus prawdopodobnie jest w plecy ze środkami ? Ostatnio Jacek Kurski obwiesił Warszawę swoją twarzą i nie dostał głosów. A jego nazwisko jest znane.

      Weź osobę nieznaną, niejedna robiła prezydencką kampanię ( JOW ), za często większe pieniądze i miała poniżej 1%. Kto zawsze przodował ?Partie...Widziałeś kandydata niezależnego w prezydenckich ? Grzegorz Braun ostatnio i jego 123 000 głosów?

      możliwość odwołania posła,

      JOW nie musi tego gwarantować, a można to wprowadzić i teraz...

      do parlamentu dostają się osoby z rzeczywistym poparciem, a nie jak obecnie paru posłów dostało mniej niż 4000 głowsów.

      Rzeczywiste poparcie pokazują wybory prezydenckie i rozkład sił. Połowa uprawnionych nie głosuje, kandydaci głównych partii zbierają po 30% głosujących, czyli jakieś 12% liczby ludności.

      Kandydaci niezależni zaczynają się od...ciężko powiedzieć ? Korwina, czy Ogórek, czy Brauna ? Są niszowi jak cholera. W skali okręgu ( Polska ) to margines błędu, tak bardzo telewizja wyprała mózg....

      Czym jest 400 000 głosów w 40 milionów kraju ? Kogo mam zatem wybrać, zawsze głosuje na niszowych, a walka rozgrywa się wśród betonu ? Grubego Kapcia i Prawnika Anonima, cuda, z nimi się uda.

      JOWy pozwolą pozbyć się obecnego betonu. O czym świadczy zachowanie PO, PiS, PSL, SLD, a przede wszystkim tych dwóch ostatnich. Beton to ludzie nie partie.

      Jedyne co może wprowadzić JOW to niepewność. I tyle... Bo jak trafią na siebie Kaczor i Kopacz to wiadomo, że tylko jedno z nich wejdzie...i tyle? Więc beton zostanie, jest go dostatek, nie wiadomo tylko, kto dokładnie wejdzie.

      Czaisz? Pomyśl jeszcze raz co faktycznie robią JOW, bo na razie mieszasz wizje Pawła Kukiza, słuszne poniekąd, z tym co rzeczywiście robi JOW.

      Stabilizuje scenę poprzez jej betonowanie, różnymi betonami, czasem świeżym, czasem 4letnim, czasem 8letnim okruchem. WB pokazuje całego 1, niezależnego, lokalnego kandydata.

      pokaż spoiler Powiedz mi jeszcze jak mam bez środków wygrać z dowolnym betonem w okręgu między 30k a 100k ludzi. Jak ? Człowiek, który ma nazwisko z mediów wygrywa połowę głosów z miejsca. Ja zaczynam z zerem. Nawet jak bym miał wiele kasy? To ile razy ktoś musi zobaczyć moje nazwisko, żeby w ogóle je skojarzyć, skoro o Tusku słychać od lat 20 ? A od 8 jako o premierze czy kimś tam. Znajdzie się kilkuset takich znanych, byli ministrowie, reprezentanci, politycy...

    •  

      pokaż komentarz

      Są gdzieś jakieś rzeczowe argument "za" JOWami,

      @CoTyDoMnieMowisz: Chyba tylko taki, że trochę się skład Sejmu zmieni lub przemiesza. Kukizowi wydaje się zmiana jednych ludzi a PO/PiS na innych ludzi z PO/PiS jest w stanie coś zmienić, bo to ŹLI LUDZIE i inni mogą być tylko LEPSI. Idiotyzm, ale cóż...

    •  

      pokaż komentarz

      Są gdzieś jakieś rzeczowe argument "za" JOWami, których jeszcze nikt nie podważył?

      @CoTyDoMnieMowisz: Nie mam jednoznacznej opinii o JOWach i rzeczywiście STV wygląda ciekawie.

      Natomiast zdecydowanie rzeczowym argumentem za JOWami jest to, że gdy ktoś chce startować w wyborach, to po prostu startuje. Natomiast teraz musi tworzyć listy wyborcze w całym kraju, czyli szukać dziesiątek albo setek ludzi i tutaj elegancko widać jaki to problem na przykładzie Kukiza.

      Z drugiej strony tak jak opisano w znalezisku, nawet jeśli taka osoba się dostanie do parlamentu, to i tak nie będzie miała żadnego wpływu na rządzenie, a JOWy betonują scenę wyborczą jeszcze bardziej niż to co mamy teraz.

      Swoją drogą dlatego właśnie przy aktualnej ordynacji wyborczej program jest w zasadzie niezbędny, bo jeśli programem Kukiza jest zmiana i naprawa państwa, to jeśli on znajdzie sto osób na listy wyborcze, to będzie miał sto pomysłów na zmianę i naprawę, czyli jedno wielkie "Kukiz WTF".

    •  

      pokaż komentarz

      Jak w okręgu będzie Tusk, Kaczor, Cimoszewicz, Palikot, Miller czy dowolna gwiazda mediów, to o ile inna jej nie zje, to ta osoba wejdzie, bo nazwisko.

      @yasio3: Misiu, ale takich nazwisk nie ma 460 xD

      Dodatkowo Tusk może wciągnąć 6 przydupasów z listy swoim wynikiem, w JOWach to nie działa i przydupasy tak łatwo nie wejdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: JOW sprawdzają się w przypadku rozwiniętych społeczeństw obywatelskich. Tam, gdzie lokalny elektorat stoi przed partyjnymi interesami. Boję się, że u nas się to - przynajmniej przez parę najbliższych lat - nie sprawdzi.Bo ludzie głosują na partię. To dlatego tzw. "jedynki" zazwyczaj łapią obecnie mandaty. Bo głosujemy na partię, ergo na lidera (jedynkę) danej listy. Popatrzcie na wybory do senatu - tam są JOWy. Ludzie głosują zazwyczaj na listę tej samej partii, której dali głos w wyborach do sejmu. JOWy mają swoje zalety, ale rozumowanie w stylu "dana partia uzyskałaby tyle a tyle" pokazuje, że tak naprawdę ten, kto to mówi nie ma pojęcia o tym, co wiązać powinno się z takim rodzajem okręgów wyborczych.

      P.S. W naszych warunkach jedynym rozwiązaniem na "nikt wam nie da tyle, ile ja wam obiecam" wydaje się być związanie mandatu (bo w ludzką pamięć nie wierzę, w ludzką głupotę - jak najbardziej). Ale to też temat na dłuższą kampanię - znacznie dalej idącą, aniżeli wprowadzenie okręgów jednomandatowych.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz mi jeszcze jak mam bez środków wygrać z dowolnym betonem w okręgu między 30k a 100k ludzi. Jak ? Człowiek, który ma nazwisko z mediów wygrywa połowę głosów z miejsca. Ja zaczynam z zerem. Nawet jak bym miał wiele kasy? To ile razy ktoś musi zobaczyć moje nazwisko, żeby w ogóle je skojarzyć, skoro o Tusku słychać od lat 20 ? A od 8 jako o premierze czy kimś tam. Znajdzie się kilkuset takich znanych, byli ministrowie, reprezentanci, politycy...

      @yasio3: To powiedz mi jak teraz byś chciał się dostać do sejmu to co musisz zrobić? Jest łatwiej teraz czy jednak byłoby w momencie JOW-ów?

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: W Polsce masz ten sam beton polityczny od 25 lat, ciągle te same układy, komunistyczni oprawcy dostają olbrzymie emerytury. Teraz propaganda, że JOWy spieprzą system, że będzie c#$!!wo, tak jakby teraz było super w naszej polityce. Niczym nie ryzykujemy, dalej może być ten sam głowniany układ, albo możemy przetestować coś nowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: To zależy od ordynacji wyborczej i sposobów zgłaszania kandydatów. Czy łatwiej czy trudniej, nie wiem. W tym momencie, aby dostać się na listę wyborczą trzeba de facto współdziałać (nie koniecznie być członkiem) z partiami politycznymi. JOWy nic w tej materii mogą nie zmienić - zależy wszystko od tego, czy w ślad za zmianą metody dystrybucji mandatów pójdą odpowiednie zmiany w trybie zgłaszania kandydatów. Popatrz jak wyglądają JOWy w wyborach samorządowych - gdzie okręgi takie mamy w większości gmin w Polsce.

    •  
      y....3

      +4

      pokaż komentarz

      @erbo:

      Misiu, ale takich nazwisk nie ma 460 xD

      Chyba kpisz. Zobacz rotacje sejmowe i senatowe. Weź tych 4 ostatnich kadencji. Ile jest znanych nazwisk + plus działaczy społecznych, solidarność i te rzeczy, osoby znane tylko jako lokalnych działaczy partyjnych. Jest ich wielokrotnie więcej niż tylko 460. To są tysiące osób! 1/3 polityków sejmowych jest dobrze rozpoznawalna. Tylko z 4 kadencji sejmowych ilu ich ich się przydarzy. Kto teraz jest na listach ? Osoby typu: starzy działacze, osoby rozpoznawane, osoby z kilkuletnią przerwą w polityce. Każda partia ma set lub nawet tysięcy osób. Oczywiście działaczy znanych jest kilkudziesięciu -tzw. realni działacze, jeżdżą w teren, są medialni, widać ich tu i ówdzie. Z dawnych ponad 20 000 ludzi w SLD czynnych było niewielu, ale dalej oni sami znaleźliby wystarczająco znanych osób, żeby zapchać 460 JOW. Nie znaczy, że każda z tych osób wygra z Tuskiem czy innym z górnej klasy kłamczuchów, ale jeśli są znani lokalnie, to wygrają z każdą zwykłą apolityczną do tej pory osobą. Zerknij na listy ? Obecnie wystawia się setki osób w skali kraju. W każdej partii. Niektóre nazwiska są absurdalne, ale wiele z nich lokalnie jest znana, już cokolwiek znana. Bardziej niż szarak, nowy w polityce. Zobacz rady biznesowe, doradców, wszystkie urzędy i instytucje obsadzone ludźmi partyjnymi, bądź sympatykami, którzy regularnie co jakiś czas są w mediach. Choćby w migawce. I już pamiętasz twarz. Możesz nie wiedzieć kto to, ale skojarzysz twarz i nazwisko...

      Dodatkowo Tusk może wciągnąć 6 przydupasów z listy swoim wynikiem, w JOWach to nie działa i przydupasy tak łatwo nie wejdą.

      Oczywiście, że to mankament, że lista wciąga. Ale kto kazał akurat na tą listę i te osoby głosować ? Lista wciąga, ale nie osoby z 0 głosami, nie z tysiącem, tylko z kilkoma tysiącami np 4000 w Warszawie. Realnie może się zdarzyć, że osoby, które teraz wciąga lista dostały więcej głosów niż zwycięzca w JOW!

      Okręg 70 000 ludzi: połowa głosuje, 35 000, 10 kandydatów po około 3 500 głosów, jeden wygrywa nieznacznie. Lokalnie frekwencja może być nawet 30% a ze względu na łatwość rejestracji kandydatów będzie ich wielu, kilkudziesięciu. Może się okazać, że Twoim reprezentantem zostanie człowiek z ilością głosów z osiedla , blokowiska na 2000 osób...

      Jesteś kolejnym, który kupił mit JOW? Zobacz na Kanadę, tam są okręgi tego typu. Ludzie mówią, że nie mają szans i nie znają swoich lokalnych reprezentantów bądź znają ich z mediów...

    •  

      pokaż komentarz

      Boję się, że u nas się to - przynajmniej przez parę najbliższych lat - nie sprawdzi.Bo ludzie głosują na partię.

      @piotreeek87: Bzdura powtarzana wielokrotnie, popatrz na wyniki samorządowe, burmistrzów i prezydentów miast.
      Partie zostały kompletnie zaorane w tych wyborach.

    •  

      pokaż komentarz

      Może się okazać, że Twoim reprezentantem zostanie człowiek z ilością głosów z osiedla , blokowiska na 2000 osób...

      @yasio3: Uwielbiam takie samozaorania.
      W 2005 albo w 2007 roku ponad 2/3 posłów dostało mniej niż 1% głosów uprawnionych w swoim okręgu.
      Ogarniasz to? Większość konstytucyjna miała mniej niż 1% głosów xDDDD
      Pozdro i poćwicz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003:

      To powiedz mi jak teraz byś chciał się dostać do sejmu to co musisz zrobić? Jest łatwiej teraz czy jednak byłoby w momencie JOW-ów?

      Nie wiem czy bym chciał. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, więc Ci nie powiem, bo zwyczajnie nie wiem. Poszedłbym na listy demokracji bezpośredniej albo którejś z KW lub partii alternatywnych. Czy są szanse? Nie wiem. Taki Wipler np. wszedł bo go Kaczor wciągnął, ale 4 500 głosów miał. Umówił się, że dostanie takie miejsce.
      Zadziałało i nie było tak źle. A co teraz? Nie wiem. Nie wiem też co to pytanie ma do dyskusji.

      Mówię, o szansach ogólnych. Co Ty byś zrobił teraz a co w JOW ?

    •  
      y....3

      +2

      pokaż komentarz

      @erbo: to nie jest samozaoranie. Porównaj do ostatnich wyborów. O ile pamiętam była grupa osób, w Warszawie, które dostały się na Tusku i Kaczyńskim z ilością głosów typu 3500 - 4500 ale tylko lokalnie, a nie równo w całym okręgu...

      Mechanizmy zmieniają się, nie wiem jak było w 2005. Najlepiej jest przyczepić się do 1 rzeczy i 1 informacji, resztę zostawić, będąc zaoranym. Mogę Ci odpisać, że realnie w stosunku do liczby uprawnionych do oddania głosu bądź liczby mieszkańców to nie będzie 1% tylko nawet 0,5 czy 0,30% . Tylko co z tego ? W jednym i drugim systemie możliwe są tak absurdalne warianty, że wejdzie człowiek znikąd. Nie wiem też czy lepiej jak na listach jest więcej czy mniej.

      Ty mówisz o czymś innym. Mówisz o tym, że osoba znana zgarnia dużo głosów, więc inni zgarniają mniej. No to teraz weź z każdej listy zwycięzców z dużego okręgu pierwszych 10 osób. I co się okaże ? Że jak te osoby przystawić do 10 JOW, które powstaną w miejscu dużego okręgu, to prawdopodobnie większość z nich wygra, zależy jaki układ. I też wiadomo, że osoba typu Tusk zbierze więcej i może mieć większą przewagę niż osoba typu PO miejsce 4, ale wchodzi. Tylko, że to 4 miejsce na liscie PO, jeśli większość głosów była z kilku obwodów, to w JOW może jej iść jeszcze lepiej...a może iść gorzej niż znanemu Tuskowi, ale grunt to to, że obu osobom jest łatwiej niż szarakowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko co z tego ? W jednym i drugim systemie możliwe są tak absurdalne warianty, że wejdzie człowiek znikąd.

      @yasio3: Matematycznie jest wszystko możliwe, ale w praktyce osoby wybrane w JOWach mają zdecydowanie wyższe poparcie wyborców, niż osły wybrane z list. Dlatego zaorałeś się tym argumentem kompletnie xD

    •  

      pokaż komentarz

      Że jak te osoby przystawić do 10 JOW, które powstaną w miejscu dużego okręgu, to prawdopodobnie większość z nich wygra, zależy jaki układ.

      @yasio3: Kolejne samozaoranie. Skończ już bo nie masz pojęcia o polityce.
      Napisz jeszcze że ludzie Dutkiewicza, albo ludzie Raczyńskiego przy 80% poparcia, przegraliby z PO lub PiSem na swoim terenie xDDDDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @erbo: Bzdura, tak? To zapytaj znajomych na KOGO głosowali w wyborach do senatu. Nie o listę, a o osobę. Nie stawiaj znaku równości pomiędzy wyborami samorządowymi a parlamentarnymi. Nie ma zależności pomiędzy nimi - co więcej, zależności takie zazwyczaj nie występują pomiędzy poszczególnymi szczeblami j.s.t. (choć akurat w przypadku wyborów do sejmików województw "czuć" już partyjniactwo dość mocno). No i zgłaszanie list wyborczych nieco się w tych przypadkach różni ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: Zapraszamy do zapoznania się z naszymi argumentami!

      źródło: Mechanizm.png

    •  

      pokaż komentarz

      @yasio3: Tyle ma do dyskusji że teraz dostać się na listy wyborcze jest wręcz niemożliwe jeśli nie "załatwisz" czegoś wodzowi konkretnej partii. Wipler wszedł, odciął się i już nie ma szansy wejść. Jak kiedyś Poncyliusz który dostał więcej głosów niż 5 czy 6 innych kandydatów w Warszawie.

      To jest problem. Co zmienią JOW-y? Jeśli przykładowo uprawionych jest 30 mln, posłów mamy 460 czyli tyle samo okręgów. To masz do przekonania około 65000 osób (3 miasteczka) by dostać się do sejmu. Może kandydat PO i PIS bedzie miał przewagę, bo beton, bo media. Ale przecież nie wystawią w 460 okręgach samych ludzi znanych z TV. Lokalnie rozpoznawane osoby będą zyskiwały.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: Przecież nie łudź się, że Poncyliusz miałby najmniejsze szanse na to, żeby wejść. Warszawa to 20 JOWów. Poncyliusz dostał w nich 24000 głosów. Nawet jeżeli 50% z tych głosów było w jego sąsiedztwie - ma 12000 głosów w "swoim" okręgu. PO w Warszawie dostało 450-500 tyś. głosów. Rozłożonych w miarę równo - więc w każdym z 20 okręgów jej kandydaci dostaliby ok. 25 tyś głosów.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotreeek87:
      JOW w senacie to karykatura. Jesteśmy jedynym krajem, który tylko w wyborach do senatu ma JOWy. Jednomandatowe okręgi wyborcze nie mają sensu w tak dużych okręgach i każdy o tym wie. Platforma też. Wprowadzenie dodatkowych utrudnień sprawiają, że wybór kandydata niezależnego lub z lokalnego komitetu staje się praktycznie nie możliwy.
      Utrudnienia:
      - Kampania do senatu prowadzona jest w czasie kampanii do sejmu, dzięki czemu partie mają do wydania 1zł na wyborcę, niezależny 0,18zł. O występach członków danej partii w tv nie wspomnę.
      - Kandydat niezależny musi zdobyć więcej podpisów
      - Ma mniej czasu na kampanię, spowodowaną okresem zbierania funduszy
      - ogromne okręgi, przez co ciężko dotrzeć do wyborców, w tak krótkim czasie.
      ------- średni okręg w senacie 340 tys wyborców
      ------- średni okręg w sejmie z JOW 65 tys wyborców

      PO nie wprowadziłoby wybory do senatu, jeżeli wiązałoby się to z utratą ich wpływów.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Bzdura, tak? To zapytaj znajomych na KOGO głosowali w wyborach do senatu. Nie o listę, a o osobę.

      @piotreeek87: Ogarnij misiu że JOW do Senatu jest prawie 5x większy i Senat nie ma żadnego znaczenia.
      Media nie pokazują Senatorów i nawet mając 100% Senatu gówno zrobisz, poza akceptowaniem lub odrzucaniem prezydenckich referendów.

      Gdyby nie referenda, to przez 4 lata Senat mógłby nie istnieć xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: Sprawdziłem właśnie. Tusk 37%, Kidawa Błońska 4,5%, Rostowski 1% (10413 głosy) reszta poniżej 1%. Więc w 20 okręgach które wypisałeś wchodzi na bank Tusk i Kidawa, a 18 okręgów to walka poszczególnych osób. Nie wmówisz mi że Poncyliusz przegrałbym z jakimś NoName z Platformy.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: I myślisz, że ci, którzy zagłosowali na Tuska nagle przestali by głosować na PO? Skąd taka śmiała hipoteza?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mistrz_Cietej_Riposty: Tylko że tu nie ma save'ów... Następnej okazji po prostu może nie być.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: A pewność że pół milion osób nadal głosowałoby na PO gdyby na liście nie znali ich kandydatów. Ktoś już tu pisał na górze że ludzie głosują na znane nazwiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: Ludzie głosują na partie. Trochę trudno temu zaprzeczyć. Ile osób powie ci "Głosuję na Xińskiego" a ile "Głosuję na Pis/PO"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: Jak nie znają kandydatów bo po co, to głosują. Już to pisałem, 460 okręgów, 65000 osób do przekonania. PO/PiS nie zajmowałoby się wtedy tylko reklamą w mediach by pokazać partie, bo zawsze w mniejszych okręgach mogłaby im wskoczyć lokalna znana osób i podebrać miejsce.

      Dlaczego PiS i PO nie chcą JOW? A PSL to w ogóle panicznie reaguje? Bo musieliby przekierować kampanię wyborczą z TV, gazet (napiedzielania na siebie, dzielenia Polaków) na wyłowienie odpowiednich kandydatów, potem przygotowaniem ich programów i kampanii wyborczych. Już na samą myśl mają ciepło.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: Serio, myślisz, że w UK jest inaczej? Masz Labour voters i Conservative voters - miejscowy kandydat nie ma zbyt wiele do gadania. Rzadko zdarzy się jakiś rodzynek ale to by było na tyle. Nie warto dla tego poświęcać sceny politycznej, bo do tego się sprowadzają JOWy.

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003: Zresztą popatrz na to tak. Lokalny działacz zrzeszony z PO musiałby w Warszawie zdobyć ledwo 4000 głosów w 20 okręgach, żeby wejść do sejmu. I? A w JOWach nie masz takiego luksusu jak wybór spośród 40 kandydatów z jednej partii - jest jeden i z tego jednego możesz sobie wybrać. Ewentualnie głosować taktycznie albo na partie, która ci do końca nie pasuje. Albo na lokalnego działacza, który co będzie robił w parlamencie? Stworzy sobie jednoosobową koalicję?

    •  

      pokaż komentarz

      Jednomandatowe okręgi wyborcze nie mają sensu w tak dużych okręgach i każdy o tym wie. Platforma też

      @ex-03: W USA są jeszcze większe okręgi, a często są stawiane jako wzór kraju z JOWami.

    •  

      pokaż komentarz

      @MamCieNaHita: wzorem jest Wielka Brytania, mimo dużych okręgów w USA i tak dobrze to funkcjonuje, a tutaj masz jeden z przykładów, dla kogo pracują politycy

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie głosują na partie. Trochę trudno temu zaprzeczyć

      @Sierkovitz: Strasznie trudno temu zaprzeczyć xD Wystarczy zobaczyć wyniki wyborów samorządowych "ekspercie" za dychę.

    •  

      pokaż komentarz

      Serio, myślisz, że w UK jest inaczej?

      @Sierkovitz: Po 200 latach JOWów !!!!!!
      Masz ty rozum i godność człowieka?

    •  

      pokaż komentarz

      A w JOWach nie masz takiego luksusu jak wybór spośród 40 kandydatów z jednej partii

      @Sierkovitz: Ale zajebisty wybór, z 40 złodziei i przydupasów wybranych przez kogoś innego xD
      Trollujesz czy jesteś aż tak głupi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: w wyborach na burmistrzów niektórzy z PO i PiSu specjalnie tworzyli lokalne komitety żeby nie być kojarzonym z swoimi partiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: @Qullion: @yasio3: @ex-03: @piotreeek87: @feniks2003: @sfutrzony: @MamCieNaHita: @erbo:

      źródło: 11709566_799391443515103_602816176433623888_n.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @frey0527: A ja nie mam zbyt dużo czasu by poważnie to analizować, więc oddamy głos, jeden za, jeden przeciw.

    •  

      pokaż komentarz

      @erbo: dobrze. Więc Twój dowód na moje samozaoranie wygląda tak: matematycznie mam rację, ale w praktyce ( jakiej praktyce ? -chyba teorii ) dla niektórych JOW. w różnych krajach, osoby wybierane uzyskują średnio większe poparcie niż na listach partyjnych. Nie wiemy nawet jaki JOW ma być w PL, więc Twój argument jest inwalidą. To teraz zastanówmy się, kto się samozaorał...

    •  

      pokaż komentarz

      @erbo:

      @yasio3: Kolejne samozaoranie. Skończ już bo nie masz pojęcia o polityce.
      Napisz jeszcze że ludzie Dutkiewicza, albo ludzie Raczyńskiego przy 80% poparcia, przegraliby z PO lub PiSem na swoim terenie xDDDDDDDDDDDDD

      To będzie jakiś argument, czy tak tylko sobie trolujesz ? Mówię o tym co jest wiadome: ilość znanych osób, które mogą być wystawione w JOW gdyby zaszła potrzeba. Nazwisk, które przewinęły się w mediach jest od groma. Nie wiadomo zupełnie jaki będzie rezultat końcowy, ale faktem jest, że betony nie zrezygnują z polityki tylko dlatego, że ktoś wprowadzi jakieś JOW. Myślisz, że będą startować tak, żeby ze sobą walczyć, czy żeby każdy znalazł okręg dla siebie? Na pewno wszyscy prezesi partii wystartują w 1 okręgu, żeby wszedł tylko 1 z nich....

    •  

      pokaż komentarz

      @feniks2003:

      Ale przecież nie wystawią w 460 okręgach samych ludzi znanych z TV. Lokalnie rozpoznawane osoby będą zyskiwały.

      Bardzo chciałbym, żeby było tak jak piszesz. Natomiast mam obawy, co wyraziłem w innych komentarzach, że jest zbyt dużo osób zbyt znanych medialnie, a dalej liczba 460 okręgów powoduje, że są zbyt duże, nielokalne, jak te do wyborów samorządowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @yasio3: No ale teraz Ci osoby znane medialnie nie wchodzą? Jagna, Kosecki, Kucharski jakie oni mają pojęcie, wystarczy że ich wódz na listę wpisalł bo zawsze kilka głosów zdobędą dla masy partyjnej.

      Za JOW przemawia za mną jeszcze jeden argument. Gdybyśmy mieli JOW na wzór Australii gdzie musisz wskazać 4 kandydatów ktorym oddajesz głos w ustalonej kolejności, to takie tuzy polityki jak Macierewicz, Pawłowicz, Niesiołowski, Palikot zostaliby poza polityką. Teraz tacy ludzie z PIS bazują na tym że zawsze osiagąją okolo 36% głosów i wchodzą do sejmu. W JOW na styl Australijski jestem pewien że nawet poseł PO Noname, dostałbym te 64% po odrzuceniu reszty kandydatów. W ogóle JOW Australijskie są ciekawe, zawsze wchodzi osoba ktora ma przynajmniej 51% głosów w okręgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @CoTyDoMnieMowisz: Jakoś dziwnie mi się wydaje że aktualna nagonka na JOW wynika z tego że obecna grupa rządząca ma po prostu niezłego stracha. Rozważania czy JOW jest lepszy czy STV można zostawić na później. Na pewno JOW jest lepszy od tego co mamy teraz, czyli partyjniactwa, list krajowych i całkowitego braku odpowiedzialności. A tego boją się obecni rządzący, niezależnie czy PO czy PIS, robią w gacie. I dla tego jestem za JOW, trzeba wprowadzić, dać 10 - 15 lat i można zastanawiać się czy zostajemy przy JOW czy STV, czy coś innego.
      Ludzie popatrzcie co się teraz w mediach dzieje, nagle pojawiły się rozważania że to może nie takie dobre, a może by coś innego, a chodzi głównie o to żeby nie zmieniać aktualnego układu.
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ogarnij misiu że JOW do Senatu jest prawie 5x większy i Senat nie ma żadnego znaczenia.

      @erbo: Też ogarnij, że jako przykład podajesz wybory samorządowe, gdzie siłą rzeczy związek wybieranych z elektoratem jest silniejszy, w których również okręgi wyborcze niejednokrotnie ograniczają się do dzielnicy. Argument, że senat jest wyłącznie od referendów z lekka nietrafiony (chyba nie czerpiesz całej wiedzy o senacie z "wiadomości", co?). Ile tych referendów miałeś od czasu akcesu Polski do UE? Policz.

      A mając przewagę w senacie jesteś w stanie skutecznie blokować niektóre "dzieła" sejmu - skutecznie do momentu, w którym nie zbiorą odpowiedniej większości na odrzucenie poprawek.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotreeek87:
      Doucz się jaką większością obecnie odrzuca się poprawki senatu xD
      Senat nie ma nic do gadania i gdyby PiS miał tam 100% głosów to nic by nie zablokowali poza referendum Komorowskiego. Dlatego właśnie nie pokazywali Senatu w TV przez 4 ostatnie lata.

    •  

      pokaż komentarz

      w których również okręgi wyborcze niejednokrotnie ograniczają się do dzielnicy

      @piotreeek87: tak szczególnie wybory na burmistrzów albo prezydentów miast, których POPIS ma tylko 33 na 106 XD
      Doucz się bo bzdury piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @erbo: Skończ pouczać innych i p!@%%@$ić głupoty. Pytam ponownie, czy za twoją wiedzą stoi coś więcej niż internet i telewizornia?

      Wybory do organów monokratycznych ze swojej natury są JEDNOMANDATOWE. Co więcej, czy mogę spytać, jaka metodologia stoi za porównywaniem 100 okręgów wyborczych w skali kraju, do 15 okręgów w skali niewielkiej gminy? Gdzieś w swoim rozumowaniu zagubiłeś logikę i zdrowy rozsądek...

    •  

      pokaż komentarz

      @piotreeek87:
      Albo jesteś trollem albo półgłówkiem, innej opcji nie ma.
      Nie masz pojęcia o obecnych kompetencjach i znaczeniu Senatu. Nie umiesz nawet podać jakiegokolwiek przykładu.

      Nie ma lepszego porównania niż wyniki wyborów samorządowych, bo rozmiar JOWów przy wyborze prezydenta lub burmistrza jest najbliższy rozmiarowi JOWów do Sejmu, co rzutuje na całą kampanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @erbo: Nie ja stwierdziłem, że jedyną kompetencją senatu jest podejmowanie rozstrzygnięć ws. referendów (których de facto w przeciągu ostatnich 10 lat nie było, co daje mi podstawę twierdzić, że jedyna wiedza jaką posiadasz w tym zakresie pochodzi z internetu i telewizji). Nie ośmielam się również dokonywać wprost porównań okręgów wyborczych w RÓŻNYCH rodzajach wyborów, do RÓŻNYCH rodzajów organów administracji publicznej, przyjmując przy tym za jedyne kryterium wielkość okręgów. Nie ja również spłycam temat ordynacji wyborczej (choć postrzegając braki w twojej argumentacji pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie, że robisz to nieświadomie - z powodu braku ELEMENTARNEJ wiedzy - czy to historycznej, czy też odnoszącej się do obowiązujących regulacji prawnych w zakresie ordynacji wyborczej i NAUKOWO weryfikowanych ich konsekwencji), pomijając takie tematy jak chociażby deformacje wyników wyborów. W końcu też, nie ja unikam odpowiedzi na zadane w polemice pytania, co niestety skłania mnie do zakończenia tej jałowej dyskusji. Półgłówkiem czy też trollem, to wiesz kogo możesz nazywać - nie muszę ci tego chyba mówić, prawda? Toteż tyle z mojej strony, pozdrów rodziców przy wypłacie kieszonkowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotreeek87:
      Ogarnij półgłówku że to że media nie pokazują prawie w ogóle Senatu i Senatorów ma wpływ na wyniki głosowania, bo mamy demokracje! A właśnie wyniki głosowania są tematem dyskusji!

      Oczywiście dalej nie podałeś tych wielkich kompetencji Senatu które twierdzisz że niby są, bo ich nie ma.
      A tym że stwierdziłeś że Senat może cokolwiek blokować zbłaźniłeś się całkowicie i wykluczyłeś z dalszej dyskusji.

  •  
    Imperator_Wladek via Android

    +25

    pokaż komentarz

    Jak to nie ma zalet JOWów? Jest jedna ważna - PSL nie wejdzie do sejmu albo będzie miał do pięciu posłów, a z taką liczbą nie stworzy koalicji. Z SLD będzie tak samo.

    źródło: comment_LdgBKrgRRigbzZn5BR3agZR7jdzZ5upC.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł zawiera tylko Krytykę JOWów. Jeżeli chcecie poznać 2 różne zdania środowisk (Zarówno na TAK jak i NIE dla JOWów) to zapraszam.
    http://www.wykop.pl/link/2733991/jow-lek-czy-trucizna/

  •  

    pokaż komentarz

    JOWy to kiepski pomysł, przekonują mnie argumenty przeciwników,

    zamiast jowów proponuję wprowadzić mniejsze okręgi z kilkoma mandatami (np 5) wtedy posłowie będą musieli być bardziej rozpoznawalni niż w przypadku okręgu wielkości województwa, mam nadzieje ,że wtedy mogliby być bardziej rozliczani w kolejnych wyborach