Polemika
Artykuł sążnisty, tyle że argumenty słabe.
W JOW-ach głosuje się na człowieka.
2.1 Proporcjonalność
Jeśli w okręgu kandydat zbierze nawet 70% głosów a jago partia nie przekroczy progu wyborczego, to 70% wyborców zostanie bez przedstawiciela w parlamencie.
Kandydat który zbierze najwięcej głosów jest uczciwszą alternatywą.
Jeśli nie to po co nam Prezydent.
3.2 Niezależność
Partie w JOW-ach muszą się liczyć ze zdaniem posłów bo inaczej mogą stracić posła i wyborców np. w jakimś okręgu. Daje to duża niezależność posłom bo ich los zależy od wyborców a nie lidera partyjnego i miejsca na liście.
3.4 Odpowiedzialność istnieje bo utrata głosów równa się zakończeniem kariery posła.
3.5 Jeśli posłowie nie będą promowali rozwiązań ogólnokrajowych, które poprawią poziom życia lokalnie stracą mandat. Będą musieli znać lokalne problemy żeby w ogóle walczyć o mandat.
3.7 Kraje afrykańskie z JOW-mi może nie są bogatsze od krajów europejskich, ale może są bogatsze od innych afrykańskich.
Podsumowanie:
Odniosłem się tylko do niektórych punktów aby tekst był krótki i zrozumiały.
Obecne władze w 2011 roku poparło 22% uprawnionych do głosowania (razem z wyborcami PSL).
Czyli 78 % praktycznie nie ma żadnego wpływu jak rządzone jest państwo.
22 % ma tylko wpływ teoretycznie bo nie mają praktycznie żadnego wpływu na swoich posłów, bo o ich być albo nie być nie decyduje wyborca tylko lider partyjny i miejsce na liście.
@LachAnonim: 1. Proporcjonalność: w okręgu startuje nawet tylko 5 kandydatów Wygrywa kandytat 20%+1 głos, 80%-1 głos wyborców nie ma swojego przedstawiciela w sejmie, głosy zmarnowane. Kandydatów może być więcej.
2,3,4. Niezależność. Odpowiedzialność, głosowanie ze względów interesu niewielkiej grupy obywateli.
Skończy to się dojściem do władzy oszołomów już kompletnie nie znających się na polityce, zwykle najbardzie wpływowych w danej gminie, typu senator henryk s. mający wielkie zakłady mięsne, zatrudniajace połowę ludzi w okręgu.
Do tego głosujących w imię najprawdopodobniej swoich interesów. Burdel do N-tej potęgi.
I nie przekręcaj faktów, 22% zdecydowało o wynikach, bo 50% wyborców miało w dupie wybory i nie poszło, myślisz, że przy jowach coś się zmieni?
apropos punktu 3.5, to akurat JOWy mają szansę wyeliminować parlamentarzystów z PSLu, którzy często prezentują podejście rozgrabiania kraju "dla swoich". Jedna z nielicznych korzyści.
w załączonym linku do Polityki Prywatności przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych osobowych dostarczanych przez Ciebie podczas korzystania z naszego serwisu. Zamykając ten komunikat (klikając w przycisk “X”), potwierdzasz, że przyjąłeś do wiadomości wskazane w nim działania.
Polityka plików cookies
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
0
pokaż komentarz
Komentarz usunięty przez moderatora
-1
pokaż komentarz
Polemika
Artykuł sążnisty, tyle że argumenty słabe.
W JOW-ach głosuje się na człowieka.
2.1 Proporcjonalność
Jeśli w okręgu kandydat zbierze nawet 70% głosów a jago partia nie przekroczy progu wyborczego, to 70% wyborców zostanie bez przedstawiciela w parlamencie.
Kandydat który zbierze najwięcej głosów jest uczciwszą alternatywą.
Jeśli nie to po co nam Prezydent.
3.2 Niezależność
Partie w JOW-ach muszą się liczyć ze zdaniem posłów bo inaczej mogą stracić posła i wyborców np. w jakimś okręgu. Daje to duża niezależność posłom bo ich los zależy od wyborców a nie lidera partyjnego i miejsca na liście.
3.4 Odpowiedzialność istnieje bo utrata głosów równa się zakończeniem kariery posła.
3.5 Jeśli posłowie nie będą promowali rozwiązań ogólnokrajowych, które poprawią poziom życia lokalnie stracą mandat. Będą musieli znać lokalne problemy żeby w ogóle walczyć o mandat.
3.7 Kraje afrykańskie z JOW-mi może nie są bogatsze od krajów europejskich, ale może są bogatsze od innych afrykańskich.
Podsumowanie:
Odniosłem się tylko do niektórych punktów aby tekst był krótki i zrozumiały.
Obecne władze w 2011 roku poparło 22% uprawnionych do głosowania (razem z wyborcami PSL).
Czyli 78 % praktycznie nie ma żadnego wpływu jak rządzone jest państwo.
22 % ma tylko wpływ teoretycznie bo nie mają praktycznie żadnego wpływu na swoich posłów, bo o ich być albo nie być nie decyduje wyborca tylko lider partyjny i miejsce na liście.
+1
pokaż komentarz
@LachAnonim: 1. Proporcjonalność: w okręgu startuje nawet tylko 5 kandydatów Wygrywa kandytat 20%+1 głos, 80%-1 głos wyborców nie ma swojego przedstawiciela w sejmie, głosy zmarnowane. Kandydatów może być więcej.
2,3,4. Niezależność. Odpowiedzialność, głosowanie ze względów interesu niewielkiej grupy obywateli.
Skończy to się dojściem do władzy oszołomów już kompletnie nie znających się na polityce, zwykle najbardzie wpływowych w danej gminie, typu senator henryk s. mający wielkie zakłady mięsne, zatrudniajace połowę ludzi w okręgu.
Do tego głosujących w imię najprawdopodobniej swoich interesów. Burdel do N-tej potęgi.
I nie przekręcaj faktów, 22% zdecydowało o wynikach, bo 50% wyborców miało w dupie wybory i nie poszło, myślisz, że przy jowach coś się zmieni?
0
pokaż komentarz
apropos punktu 3.5, to akurat JOWy mają szansę wyeliminować parlamentarzystów z PSLu, którzy często prezentują podejście rozgrabiania kraju "dla swoich". Jedna z nielicznych korzyści.
-2
pokaż komentarz
źródło: 11709566_799391443515103_602816176433623888_n.jpg
-3
pokaż komentarz
ale wiecie, że jak wprowadzą JOWy to PO/PIS będzie rządzić już po wieki wieków amen?