•  

    pokaż komentarz

    może zanim do tego dojdzie, jewrokołchoz się rozpadnie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości co do utraty suwerenności państwa na skutek wejścia do UE, to przypomnę, że:
      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy,
      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,
      - Angela Merkel decyduje o tym ile powinni zarabiać nasi kierowcy jadący tranzytem przez Niemcy,
      - limity na emisję CO2 skutecznie niszczą konkurencyjność gospodarek rozwijających się/średnio rozwiniętych (jak nasza),
      - rządy innych krajów decydują o tym kogo i w jakiej ilości mamy przyjąć w naszym kraju (jednocześnie przypomnę, że nie zgodziliśmy się na repatriację Polaków ze wschodu)
      itd itd.

      To miała być unia gospodarcza, a to co się odp?!@$%?a, to jest jakieś pieprzone ZSRR.

      Śmialiście się pewnie w 2004 z tych eurosceptycznych oszołomów, którzy o tym mówili, co?

      Co do tematu - wśród Polaków jeszcze bardziej popularne staną się starsze auta, które nie mają tyle elektroniki. Teraz kupujemy je bo nie stać nas może na nowsze, ale niedługo będzie to zupełnie świadomy wybór. Poza tym motoryzacja skończyła się w latach 90. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Unia rozpadnie się tylko w momencie, kiedy Niemcy przestana mieć interes w jej utrzymywaniu. Innego wyjścia nie widzę, szczególnie, że większość z państw członkowskich uczynili swoimi koloniami :-(

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: nie wiem czy ty jestes serio taką mentalną stuleją jak piszesz tutaj, ale przytaczasz argumenty bardzo mikroskopijne.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanRobotka: Dlatego powinniśmy się z niej wypisać i budować własną unię gospodarczą i militarną z krajami Europy Środkowej i Wschodniej - Polska, Słowacja, Czechy(?), Węgry, Estonia, Ukraina, Łotwa, Litwa, Rumunia(?), Bułgaria(?), Słowenia....

    •  

      pokaż komentarz

      @jedzbudynie: Przytaczam argumenty, które mnie dotyczą. Rozumiem, że wj?%@nie iluś tam tysięcy imigrantów z innego kręgu kulturowego nie będzie miało znaczenia dla życia miejscowych.

      Powiedz to pani ze zdjecia

    •  

      pokaż komentarz

      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy
      Nie widzę problemu, wkręcam jaką chcę obecnie i gdzie chcę czy to wolframowa 100W czy tez dioda 10W, ba! nawet gwoździa nikt mi nie zabrania włożyć do gwintu E27 a jeśli zrobię to gołymi łapami to nawet leczenie sfinansują.

      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,
      Analogicznie w reszcie świata kupisz 2-3 odmiany jabłek. a u nas jest 70

      @staryhaliny:

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Tylko o ile np. w konstytucji Związku Radzieckiego była formalnie zawarta procedura odłączenia się jednej z republik to Unia Europejska nie przewiduje takiej możliwości :-( Pamiętam jak przed referendum akcesyjnym tych, którzy ostrzegali i przedstawiali takie scenariusze jakie się teraz dzieją wyzywali od oszołomów i zacofańców ... to teraz macie (przypomnę, że 77% było ZA)

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Co za bzdury.

      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy,

      Na całym świecie eliminuje się klasyczne żarówki w ramach walki o niższe zużycie energii - oprócz UE zrobiła/robi to Brazylia, Argentyna, Szwajcaria, Kanada, Meksyk, Malezja, Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja i Australia.

      Ale głupie te regulacje EU!

      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,

      A niemal na całym cywilizowanym świecie je się tylko dwie odmiany - Musa acuminata i Musa balbisiana.

      Nikt nie chce jeść takiego banana, więc nikt go nie importuje:
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/eb/Inside_a_wild-type_banana.jpg

      - Angela Merkel decyduje o tym ile powinni zarabiać nasi kierowcy jadący tranzytem przez Niemcy,

      A kto ma decydować o minimalnych zarobkach w danym kraju jak nie władze danego kraju? Boli Cię, że Angela Merkel decyduje o zarobkach ludzi pracujących na terenie Niemiec?

      - limity na emisję CO2 skutecznie niszczą konkurencyjność gospodarek rozwijających się/średnio rozwiniętych (jak nasza),

      I skutecznie zmuszają kraje do inwestycji w mniej trujące źródła energii. Tak, trzeba w to zainwestować. Ja wiem, że wykopki spuszczają się w temacie Chin, ale wystarczy popatrzyć jak wygląda u nich powietrze, by zrozumieć, że prawa chroniące środowisko mają sens.

      To miała być unia gospodarcza, a to co się odp?!@@??a, to jest jakieś pieprzone ZSRR.

      Nie, to unia polityczno-gospodarcza. Doucz się. A jeśli porównujesz UE do ZSRR to mało wiesz o ZSRR.

      Śmialiście się pewnie w 2004 z tych eurosceptycznych oszołomów, którzy o tym mówili, co?

      I nadal się ludzie śmieją.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanRobotka: Byłem na NIE i jestem z tego dumny :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek: i jak nazywa się ta wolframowa 100W? Dla przemysłu? Kolekcjonerska? Do zastosowań specjalnych?
      Wiadomo, że kupisz taką i zamontujesz, ale to hurr durr niezgodne z prawem unijnym. Wg przepisów i informacji producenta nie wolno ci jej wkręcić w domu. I to jest patologia unijna.

      Co do banana - w skrócie:

      „krzywizna banana” – to nie jest to jakiś idiotyzm ze strony urzędników europejskich, tylko kwestia interesów, kwestia „szmalu” − mówiąc wprost. Bo w interesie importerów bananów z dawnych kolonii francuskich, a więc firm francuskich jest, aby banany były właśnie pod takim kątem a nie innym, jakim są (jakie rosną) w dawnych koloniach francuskich w Afryce, a nie miały takich rozmiarów jak banany latynoamerykańskie.

      @PanRobotka: No właśnie. Możemy być pionierami w odpinaniu się od UE :)

    •  
      S................u via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Aż sobie wyobraziłem Polskę za x lat z autami z lat 90 na drogach. Fajnie by było.

    •  

      pokaż komentarz

      i jak nazywa się ta wolframowa 100W? Dla przemysłu? Kolekcjonerska? Do zastosowań specjalnych?

      @staryhaliny: Jakkolwiek się nie nazywa nie ma zakazu ich wkręcania, więc pieprzysz populizmy mówiąc o tym że nie mogę decydować jaką mogę wkręcić

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Na całym świecie eliminuje się klasyczne żarówki w ramach walki o niższe zużycie energii - oprócz UE zrobiła/robi to Brazylia, Argentyna, Szwajcaria, Kanada, Meksyk, Malezja, Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja i Australia.
      W efekcie otrzymaliśmy świetlówki z zawartością rtęci. Wiele lat temu w Polsce eliminowano rtęć z powszechnego użycia - stąd brak w sprzedaży termometrów rtęciowych. A tu nagle jeb - żarówki energooszczędne. Które notabene nie nadają się do wszystkich zastosowań w domu - wchodzę do kibla na 30 sekund i zapalam żarówkę, która sprawność uzyskuje dopiero po 1-2 minutach. W czasie tych 30 sek. pożera tyle prądu co wolframowa albo i więcej.
      Rozumiem zachęcanie do zakupu energooszczędnych żarówek, ale nie rozumiem zakazywania sprzedaży wolframowych.

      A niemal na całym cywilizowanym świecie je się tylko dwie odmiany - Musa acuminata i Musa balbisiana.
      I zupełnie przypadkowo przyjeżdżają one z byłych kolonii francuskich....
      Nawet nie wiesz czy chcesz jeść inne banany, bo nigdy nie miałeś takiego wyboru w sklepie.

      A kto ma decydować o minimalnych zarobkach w danym kraju jak nie władze danego kraju? Boli Cię, że Angela Merkel decyduje o zarobkach ludzi pracujących na terenie Niemiec?
      Od kiedy praca na delegacji = zatrudnienie w kraju docelowym???
      To dotyczyło kierowców zatrudnionych w Polsce przez polskie firmy, a wysłanych na delegację (w trasę) przez Niemcy. Gdzie tu sens? Doczytaj lepiej.

      I skutecznie zmuszają kraje do inwestycji w mniej trujące źródła energii. Tak, trzeba w to zainwestować. Ja wiem, że wykopki spuszczają się w temacie Chin, ale wystarczy popatrzyć jak wygląda u nich powietrze, by zrozumieć, że prawa chroniące środowisko mają sens.
      PopatrzEć.
      CO2 nie jest chyba największym problemem jeśli idzie o emisję spalin z paliw kopalnych. Są poważniejsze zanieczyszczenia, w tym pyły.

      Nie, to unia polityczno-gospodarcza. Doucz się.
      Dopiero od 1993 roku. Generalnie wpływanie UE na stosunki społeczne wewnątrz krajów członkowskich, to jakieś nieporozumienie.

      A jeśli porównujesz UE do ZSRR to mało wiesz o ZSRR.
      Porównanie UE do ZSRR to oczywista prowokacja, ale jeśli chcesz podobieństw, to proszę:
      1.Sama nazwa obu tworów – Unia i Związek SRR nawiązuje do zjednoczenia wielu państw w celu wspólnego "dobrobytu".
      2.Flaga jest wprawdzie inna kolorystycznie ale zastanawiające są te same żółte, przypominające pentagram, pięcioramienne gwiazdki.
      3.Narzucanie wszystkiego siłą, choćby wbrew woli obywateli obu tworów (np. Traktat z Lizbony)
      4.Propagowanie ateizmu
      5.Prześladowanie chrześcijan w Unii przez (narazie) dyrektywy, a w ZSRR fizycznie.
      6.Brak poszanowania dla odrębności państwowej – w Unii przez tworzenie euroregionów i Shengen, a w ZSRR przez internacjonalizm komunistyczny, brak granic między państwami.
      7.Propagowanie nowego sposobu myślenia – w Unii (Europejczyk a nie Polak,Duńczyk,Hiszpan), w ZSRR (komunista a nie Rosjanin, Białorusin,Kazach).
      8. Moskwa i Bruksela jako główne punkty dowodzenia, skąd wychodzą dyrektywy.
      9. W UE i ZSRR główny prym wiodą socjaliści.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:
      1. Czy to urzędnik ma decydować jakiej potrzebuję żarówki, czy powinienem mieć możliwość wyboru jaka mi najbardziej odpowiada ?
      2. Czy urzędnik ma decydować o zarobkach czy wolny rynek powinien kształtować ceny ? Widzę tu sentyment do centralnie sterowanej gospodarki socjalistycznej. Już to było przerabiane w wielu miejscach na świecie i skutek zawsze taki sam ...
      3. Limity CO2 hamują rozwój gospodarek słabszych i biedniejszych, bogaci mogą sobie pozwolić na zakup dowolnej ich ilości (zresztą powstał cały rynek spekulacyjny) np. Niemcy otwierają nowe elektrownie węglowe , tak więc na sztandarach troski o środowisko wykańcza się konkurencje w mniej rozwiniętych krajach.
      4. Chyba jednak mało wiesz i o UE i ZSRR i jednak tobie proponował bym się douczyć. Podobieństwa nie trudno znaleźć niemal na każdym kroku ...

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek: do 2016 ze sprzedaży mają zniknąć tradycyjne żarówki. Skończ p@?%?#!ić o tym, że możesz sobie wkręcić. Napisałem ci, że teoretycznie nie wolno ci w domu używać 100W żarówek, a to, że taką fizycznie możesz wkręcić to inna bajka. Rozmowa jest na poziomie: "A ja nie płacę abonamentu RTV a i tak mogę słuchać radia". Jasne, że k@?$a możesz, ale nie jest to zgodne z prawem. I o tym debilnym prawie mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Powietrze w Chinach jest bardzo dobrej jakości, pewnie chodziło Ci o Pekin. Cóż, zgaduję że mają podobny problem jak Kraków z ukształtowaniem terenu, natomiast w Polsce też na jakość powietrza nie mamy co narzekać, a mamy gospodarkę w 90% opartą na węglu. "Inwestycja w odnawialne źródła energii" sugeruje, że ta inwestycja się w jakiś sposób zwróci. Nie zwróci się. Spokojnie możnaby kontynuować gospodarkę opartą na paliwach kopalnych jeszcze przez długi czas, korzystając z większego rozwoju gospodarczego, aż technologia samoczynnie na wolnym rynku obniżyłaby ceny OZE do ludzkiego poziomu. Przyszłość energetyki to energia słoneczna i nuklearna, a pewnie miałeś na myśli te okropne, nieefektywne i niebezpieczne elektrownie wiatrowe lub barbarzyńskie dla środowiska elektrownie wodne.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko o ile np. w konstytucji Związku Radzieckiego była formalnie zawarta procedura odłączenia się jednej z republik to Unia Europejska nie przewiduje takiej możliwości :-(
      @PanRobotka: Zadałeś sobie trochę trudu i sprawdziłeś o czym piszesz? Bo piszesz bzdury.
      Traktat lizboński wprost wprowadził możliwość dobrowolnego wystąpienia z UE (art. 50 TUE).
      Z UE występuje się negocjując umowę międzynarodową między państwem a UE, w której określa się zasady wystąpienia i dalszej współpracy.
      Wcześniej można było wystąpić z UE na zasadach ogólnych międzynarodowego prawa traktatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xizor: Dzięki za aktualizacje informacji, teraz jestem spokojniejszy :-) czekam tylko na rozpoczęcie tej procedury !

    •  

      pokaż komentarz

      Rozmowa jest na poziomie: "A ja nie płacę abonamentu RTV a i tak mogę słuchać radia". Jasne, że k#$$a możesz, ale nie jest to zgodne z prawem. I o tym debilnym prawie mówię.

      @staryhaliny: Nie, teraz próbujesz porównać do "nie mogę wkręcić żarówki ale mogę na nią patrzeć". Odwracasz kota ogonem cały czas. Przy produkcji radia też są regulacje jaką cynę można użyć a propo tego.
      Odnoszę się cały czas do argumentu:

      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy,
      To powiedz mi wyraźnie, kto mi broni? Grzywna mi grozi za to, kara pozbawienia wolności? Znasz kogoś kto jest w celi za użycie żarówki 100W? Jakoś nie zauważyłem też by w sklepie była jedna słuszna żarówka. Jest w czym wybierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Ej, wiesz czemu w Polsce można kupić co najwyżej 4 odmiany bananów (tyle widziałem przez całe życie)?
      Bo inne bardzo łatwo gniją i w Polsce kosztowałyby przynajmniej 30zł/kg. A znając to ile jedzenia się wyrzuca - koło 100.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości co do utraty suwerenności państwa na skutek wejścia do UE, to przypomnę, że:
      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy,
      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,
      - Angela Merkel decyduje o tym ile powinni zarabiać nasi kierowcy jadący tranzytem przez Niemcy,
      - limity na emisję CO2 skutecznie niszczą konkurencyjność gospodarek rozwijających się/średnio rozwiniętych (jak nasza),
      - rządy innych krajów decydują o tym kogo i w jakiej ilości mamy przyjąć w naszym kraju (jednocześnie przypomnę, że nie zgodziliśmy się na repatriację Polaków ze wschodu)
      itd itd.


      @staryhaliny: sporo pierdolenia.

      - nie możesz zdecydować o tym jaką żarówkę wkręcisz do lampy,
      Do lampy możesz sobie nawet c$### wkręcić. Nikt nie broni, ani nikt nie stoi nad Tobą.

      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,
      Większość gatunków bananów jest niezdatna do transportu. Banany płyną kontenerowcami i te gatunki, które są przewożone, zrywane są niedojrzałe i dojrzewają w transporcie, a i tak często w sklepach można spotkać niedojrzałe, jeszcze zielonkawe banany, które w domu muszą 'dojść'.

      - Angela Merkel decyduje o tym ile powinni zarabiać nasi kierowcy jadący tranzytem przez Niemcy,
      I co w tym złego? Kierowca przyjeżdżając do Niemiec, pracuje w Niemczech, więc powinny go obowiązywać zasady, jakie ustala kraj w którym przebywa. Jak się nie podoba, to nie jeździć do Niemiec.

      - limity na emisję CO2 skutecznie niszczą konkurencyjność gospodarek rozwijających się/średnio rozwiniętych (jak nasza),
      - rządy innych krajów decydują o tym kogo i w jakiej ilości mamy przyjąć w naszym kraju (jednocześnie przypomnę, że nie zgodziliśmy się na repatriację Polaków ze wschodu)

      Ok, aczkolwiek można by polemizować. Węgry się stawiają, limity zostają odkładane np. dla nas, ale częściowe limity są IMO potrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      W efekcie otrzymaliśmy świetlówki z zawartością rtęci. Wiele lat temu w Polsce eliminowano rtęć z powszechnego użycia - stąd brak w sprzedaży termometrów rtęciowych. A tu nagle jeb - żarówki energooszczędne. Które notabene nie nadają się do wszystkich zastosowań w domu - wchodzę do kibla na 30 sekund i zapalam żarówkę, która sprawność uzyskuje dopiero po 1-2 minutach. W czasie tych 30 sek. pożera tyle prądu co wolframowa albo i więcej. Rozumiem zachęcanie do zakupu energooszczędnych żarówek, ale nie rozumiem zakazywania sprzedaży wolframowych.

      @staryhaliny:
      Co do rtęci - owszem, nowe żarówki zawierają niewielką jej ilość, ale w tych ilościach nie jest ona szkodliwa dla ludzi jeśli po takiej żarówce się normalnie posprząta. Dodatkowo zapominasz, że rtęć jest również wydzielana podczas spalania węgla w elektrowniach (w USA elektrownie odpowiadają za połowę wprowadzanej do "obiegu" rtęci).

      Obliczono, że przy wymianie wszystkich żarówek na energooszczędne zmniejszone zapotrzebowanie na prąd oznaczałoby 75% redukcje wydzielania rtęci do atmosfery. Nawet gdyby tych energooszczędnych żarówek nie recyklingować, to bilans wydzielania rtęci nadal byłby negatywny.

      About 50 percent of the electricity produced in the U.S. is generated by coal-fired power plants. When coal burns to produce electricity, mercury naturally contained in the coal releases into the air. In 2006, coal-fired power plants produced 1,971 billion kilowatt hours (kwh) of electricity, emitting 50.7 tons of mercury into the air–the equivalent amount of mercury contained in more than 9 billion CFLs (the bulbs emit zero mercury when in use or being handled).
      Approximately 0.0234 mg of mercury–plus carbon dioxide, sulfur dioxide and nitrogen oxide–releases into the air per 1 kwh of electricity that a coal-fired power plant generates. Over the 7500-hour average range of one CFL, then, a plant will emit 13.16 mg of mercury to sustain a 75-watt incandescent bulb but only 3.51 mg of mercury to sustain a 20-watt CFL (the lightning equivalent of a 75-watt traditional bulb). Even if the mercury contained in a CFL was directly released into the atmosphere, an incandescent would still contribute 4.65 more milligrams of mercury into the environment over its lifetime.

      I zupełnie przypadkowo przyjeżdżają one z byłych kolonii francuskich.... Nawet nie wiesz czy chcesz jeść inne banany, bo nigdy nie miałeś takiego wyboru w sklepie.

      Cały świat je takie banany. Nie tylko Unia Europejska. Rozumiesz?

      Odmian możesz mieć i setki tysięcy, ale wybierane są te najsmaczniejsze i atrakcyjne dla konsumenta. Sprowadzać sobie możesz co chcesz (najwyżej zapłacisz cło), ale jeszcze musi ktoś to jeszcze kupić.

      Od kiedy praca na delegacji = zatrudnienie w kraju docelowym??? To dotyczyło kierowców zatrudnionych w Polsce przez polskie firmy, a wysłanych na delegację (w trasę) przez Niemcy. Gdzie tu sens? Doczytaj lepiej.

      Pracując w delegacji pracujesz w tamtym kraju. W swoim kraju ustalają swoje zasady. Przywiązujesz tak wielką wagę do suwerenności kraju, ale uważasz, że rząd Niemiec nie powinien móc decydować ile zarabiają ludzie pracujący na ich terenie.

      CO2 nie jest chyba największym problemem jeśli idzie o emisję spalin z paliw kopalnych. Są poważniejsze zanieczyszczenia, w tym pyły.

      I? Czyli z CO2 nie warto walczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny:

      Dopiero od 1993 roku. Generalnie wpływanie UE na stosunki społeczne wewnątrz krajów członkowskich, to jakieś nieporozumienie.

      A w którym roku my wstąpiliśmy?

      Porównanie UE do ZSRR to oczywista prowokacja, ale jeśli chcesz podobieństw, to proszę:

      Bezsensowna prowokacja.

      1.Sama nazwa obu tworów – Unia i Związek SRR nawiązuje do zjednoczenia wielu państw w celu wspólnego "dobrobytu".

      Stany Zjednoczone też do tego nawiązują - komuchy!

      2.Flaga jest wprawdzie inna kolorystycznie ale zastanawiające są te same żółte, przypominające pentagram, pięcioramienne gwiazdki.

      No comment.

      3.Narzucanie wszystkiego siłą, choćby wbrew woli obywateli obu tworów (np. Traktat z Lizbony)

      Wstępujesz do Unii. Chcesz czerpać z niej korzyści to musisz też podporządkowywać się niektórym prawom. Logiczne.

      4.Propagowanie ateizmu

      Oddzielenie państwa od religii. Ojcowie założyciele USA to zakamuflowane komuchy!

      5.Prześladowanie chrześcijan w Unii przez (narazie) dyrektywy, a w ZSRR fizycznie.

      Prześladowanie?

      6.Brak poszanowania dla odrębności państwowej – w Unii przez tworzenie euroregionów i Shengen, a w ZSRR przez internacjonalizm komunistyczny, brak granic między państwami.

      To się nazywa wygoda i wolność podróżowania i wymiany towarów.

      7.Propagowanie nowego sposobu myślenia – w Unii (Europejczyk a nie Polak,Duńczyk,Hiszpan), w ZSRR (komunista a nie Rosjanin, Białorusin,Kazach).

      Jesteś zarówno Europejczykiem jak i Polakiem.

      8. Moskwa i Bruksela jako główne punkty dowodzenia, skąd wychodzą dyrektywy.

      Wpisz teraz nazwę każdej innej stolicy kraju/regionu i zobacz, że zawsze "skądś" płyną rozkazy.

      9. W UE i ZSRR główny prym wiodą socjaliści.

      Jeśli porównujesz "socjalistów" z UE do tych z ZSRR to masz szczęście, że nigdy nie żyłeś w ZSRR by takie głupoty mówić.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanRobotka:

      1. Czy to urzędnik ma decydować jakiej potrzebuję żarówki, czy powinienem mieć możliwość wyboru jaka mi najbardziej odpowiada ?

      Tak, czasem potrzebny jest nakaz z góry. Żyjesz na wspólnym świecie, efekty twoich działań nie kończą się na twoim domu. Korzystanie ze starych żarówek generowało olbrzymie zapotrzebowanie na prąd a jego produkcja wpływała źle na środowisko nie tylko u Ciebie, ale w całej Europie.

      Polecam poczytać o tragedii wspólnego pastwiska, żeby zrozumieć, dlaczego czasem indywidualne decyzje są zgubne w skutkach dla ogółu.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Tragedia_wsp%C3%B3lnego_pastwiska

      2. Czy urzędnik ma decydować o zarobkach czy wolny rynek powinien kształtować ceny ? Widzę tu sentyment do centralnie sterowanej gospodarki socjalistycznej. Już to było przerabiane w wielu miejscach na świecie i skutek zawsze taki sam ...

      Nie odnosisz się do meritum sprawy. Niemiecki rząd decyduje o zarobkach w Niemczech. W jaki sposób to "wina EU"? A z tym właśnie miał problem wykopowicz wyżej.

      3. Limity CO2 hamują rozwój gospodarek słabszych i biedniejszych, bogaci mogą sobie pozwolić na zakup dowolnej ich ilości (zresztą powstał cały rynek spekulacyjny) np. Niemcy otwierają nowe elektrownie węglowe , tak więc na sztandarach troski o środowisko wykańcza się konkurencje w mniej rozwiniętych krajach.

      Na tej samej zasadzie BHP i prawa człowieka hamują rozwój gospodarek słabszych. Jak szybciej można by się rozwijać gdyby nie zdelegalizowano niewolnictwa!

      Palmy czym popadnie, olewajmy ochronę środowiska i zostawmy naszym dzieciom i wnukom, gdzie nie można wyjść na dwór bez maski z filtrami.

      4. Chyba jednak mało wiesz i o UE i ZSRR i jednak tobie proponował bym się douczyć. Podobieństwa nie trudno znaleźć niemal na każdym kroku ...

      Już twój kolega pokazał je wyżej. W sumie to dobrze, że mieliście szczęście nie doświadczyć ZSRR i możecie wykazywać się taką ignorancją.

    •  

      pokaż komentarz

      @kiernek:

      To powiedz mi wyraźnie, kto mi broni?

      Rozporządzenie Komisji (WE) nr 244/2009 z dnia 18 marca 2009 r. w sprawie wykonania dyrektywy 2005/32/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do wymogów dotyczących ekoprojektu dla bezkierunkowych lamp do użytku domowego

      Każda żarówka 100W z drutem w bańce z gazem obojętnym jest żarówką do zastosowań specjalnych, co oznacza żarówkę "nieprzeznaczoną do oświetlenia pomieszczeń domowych ze względu na jej parametry techniczne lub na fakt, że w dotyczących jej informacjach o produkcie podano, iż nie nadaje się ona do oświetlenia pomieszczeń domowych;"

      @UlfNitjsefni:

      sporo pierdolenia.
      Super argument. Po prostu zniszczył wszystkie moje tezy. Dzięki, miło się dyskutowało.

      I co w tym złego? Kierowca przyjeżdżając do Niemiec, pracuje w Niemczech, więc powinny go obowiązywać zasady, jakie ustala kraj w którym przebywa. Jak się nie podoba, to nie jeździć do Niemiec.
      Aha. Jak jadę na delegację z Białegostoku do Warszawy, to jestem zatrudniony w Warszawie? I powinienem mieć za płacone tyle co średnio w Warszawie? Rozróżniasz DELEGACJĘ ZAGRANICZNĄ od MIEJSCA ZATRUDNIENIA?

      @rzep:

      Co do rtęci - owszem, nowe żarówki zawierają niewielką jej ilość, ale w tych ilościach nie jest ona szkodliwa dla ludzi jeśli po takiej żarówce się normalnie posprząta. Dodatkowo zapominasz, że rtęć jest również wydzielana podczas spalania węgla w elektrowniach (w USA elektrownie odpowiadają za połowę wprowadzanej do "obiegu" rtęci).
      Jasne że pojedyńcza żarówka nic mi nie zrobi (tak samo jak jeden termometr), ale tony żarówek na wysypisku już tak, bo nikt kogo znam nawet się nie zastanawia, gdzie takie żarówki wyrzucać, tylko lądują one w koszach na frakcję suchą.

      @rzep:

      Cały świat je takie banany. Nie tylko Unia Europejska. Rozumiesz?
      Ameryka Południowa czy Północna też importują banany z Afryki? Ciekawe.

      @rzep:

      Pracując w delegacji pracujesz w tamtym kraju. W swoim kraju ustalają swoje zasady. Przywiązujesz tak wielką wagę do suwerenności kraju, ale uważasz, że rząd Niemiec nie powinien móc decydować ile zarabiają ludzie pracujący na ich terenie.
      DELEGACJA to nie jest zmiana miejsca zatrudnienia, k@@?a tak ciężko to skumać? art. 775 §2 Kodeksu Pracy
      DIETY są ustalane dla każdego kraju inne i to one mają zrekompensować pracownikowi fakt, że np. w takich Niemczech jest 4 razy drożej niż w PL.

      @rzep:

      I? Czyli z CO2 nie warto walczyć?
      Warto. Zamontowałeś już DPF w swoim aucie?

      PS. porównanie UE z ZSRR to cytat (argument z gwiazdkami też mnie rozjebał), ale ktoś tam wyżej domagał się podobieństw, to je dostał.

    •  

      pokaż komentarz

      Super argument. Po prostu zniszczył wszystkie moje tezy. Dzięki, miło się dyskutowało.

      @staryhaliny: odpowiedziałem na wszystkie Twoje tezy. Wszystkie są z dupy, albo nieaktualne, zatem rozumiem, czemu nie chcesz o nich dyskutować (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      Aha. Jak jadę na delegację z Białegostoku do Warszawy, to jestem zatrudniony w Warszawie? I powinienem mieć za płacone tyle co średnio w Warszawie? Rozróżniasz DELEGACJĘ ZAGRANICZNĄ od MIEJSCA ZATRUDNIENIA?
      Ja tak, ale widzę, że Ty nie, skoro podajesz przykład wyjazdu z Białegostoku do Warszawy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jasne że pojedyńcza żarówka nic mi nie zrobi (tak samo jak jeden termometr), ale tony żarówek na wysypisku już tak, bo nikt kogo znam nawet się nie zastanawia, gdzie takie żarówki wyrzucać, tylko lądują one w koszach na frakcję suchą.

      @staryhaliny: Nadal mniej rtęci wydziela się w ten sposób niż przez zwiększone zużycie energii - 50 ton rocznie rtęci dostaje się do atmosfery tylko w USA - czyli tyle co w 9 miliardach żarówek.

      Ameryka Południowa czy Północna też importują banany z Afryki? Ciekawe.

      Ameryka południowa i północna też je dokładnie te same odmiany co my.

      DELEGACJA to nie jest zmiana miejsca zatrudnienia, k?@$a tak ciężko to skumać? art. 775 §2 Kodeksu Pracy DIETY są ustalane dla każdego kraju inne i to one mają zrekompensować pracownikowi fakt, że np. w takich Niemczech jest 4 razy drożej niż w PL.

      Ale czemu ty mi cytujesz polskie prawo a mówimy o pracy na terenie Niemiec? Ich kraj, ich zasady.

      Warto. Zamontowałeś już DPF w swoim aucie?

      Nie mam diesla.

    •  

      pokaż komentarz

      DELEGACJA to nie jest zmiana miejsca zatrudnienia, k#@#a tak ciężko to skumać? art. 775 §2 Kodeksu Pracy DIETY są ustalane dla każdego kraju inne i to one mają zrekompensować pracownikowi fakt, że np. w takich Niemczech jest 4 razy drożej niż w PL.

      @staryhaliny: dodając jeszcze. W różnych krajach masz różnie. W Szwajcarii np. chyba po 100 dniach pobytu musisz tam się rozliczać. Dodatkowo w Szwajcarii masz też płacę minimalną i jeśli jesteś w delegacji 'stałej', nie na kilkudniowym wyjeździe, to podlegasz pod prawo pracy Szwajcarskie.
      Tak jak mówiłem wcześniej, jak Niemcy tak chcą, to tak ma być, a jak się niepodoba to nikt nie każe tam jeździć i wysyłać pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @krokietPL: Jak się rozpadnie, to producentom będzie jeszcze łatwiej przekonać rządy do swoich pomysłów.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep:

      Ale czemu ty mi cytujesz polskie prawo a mówimy o pracy na terenie Niemiec? Ich kraj, ich zasady.
      Bo tak nie jest. Wg twojego myślenia jak pojadę do jakiegoś kraju, gdzie nie przepisy przewidują inaczej niż u nas, to pracodawca może mi np. wypłacić wypłatę z 60 dniowym opóźnieniem, bo tam to jest legalne. Spoko. Albo wypłacać mniejszą pensję, bo tam są inne stawki za godzinę.

      Ameryka południowa i północna też je dokładnie te same odmiany co my.
      taaa... http://vod.tvp.pl/audycje/podroze/boso-przez-swiat/wideo/bananera/41999

      "Głównymi producentami bananów na świecie są teraz Indie, Brazylia, Ekwador, Filipiny, Chiny, Kostaryka i Izrael. Eksportują one ponad 16 milionów ton bananów rocznie. Banany są obecnie owocem bardzo pożądanym przez międzynarodowe koncerny spożywcze, a ponad 100-letnia walka o koronę króla bananowego interesu jest naprawdę zacięta. Sytuację próbuje ratować Światowa Organizacja Handlu. Po jednej stronie konfliktu stoją kraje Ameryki Łacińskiej, wspierane przez Stany Zjednoczone, które optują za liberalizacją rynku, po drugiej zaś Francja i kraje europejskie, wspierające region AKP (Afryka, Karaiby i Pacyfik), które bronią taryf importowych. Rynek bananów został podzielony na banany dolarowe uprawiane i eksportowane z Ameryki Łacińskiej przez takie firmy jak Dole, Chiquita, Del Monte. Z drugiej strony stoją euro banany produkowane przez mniejsze firmy bananowe posiadające swoje uprawy w byłych koloniach krajów europejskich głównie Francji. Te drugie mają preferencyjne warunki jeśli chodzi o eksport bananów na rynek europejski i nie muszą płacić cła. "

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Słyszałeś kiedyś żeby kierowca jechał ponad 100 dni przez jakiś kraj?
      Fajnie, że to piszesz i dowiaduję się czegoś nowego, ale to nie ma tu zastosowania.

      Zastanów się tylko PO CO Niemcy to robią. Z troski o nasze zarobki?

    •  

      pokaż komentarz

      Słyszałeś kiedyś żeby kierowca jechał ponad 100 dni przez jakiś kraj?
      @staryhaliny: Wybacz, może nieprecyzyjnie się wypowiedziałem. 100 dni w roku. Wyobrażam sobie, że kierowca zawodowy może spędzać 100 dni w roku w jakimś kraju. Szczególnie jak jeździ Polska-Niemcy, albo Polska-Niemcy i dalej.

      Zastanów się tylko PO CO Niemcy to robią. Z troski o nasze zarobki?
      Nie wiem, znasz odpowiedź?
      A po co Szwajcarzy to robią? Mogliby olać sprawę i nie wymagać stawki minimalnej dla pracowników spoza ich kraju, a mimo to, to robią. Co do Szwajcarów, to po prostu inna kultura, takie jest prawo i tak ma być dla wszystkich. Jak jest z Niemcami? Pewnie odpowiesz, że chcą zniszczyć polski transport, ale czy taki mają cel? Raczej zależy im o jak najtańszym transporcie dóbr do ich kraju, aby jak najwięcej zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo tak nie jest. Wg twojego myślenia jak pojadę do jakiegoś kraju, gdzie nie przepisy przewidują inaczej niż u nas, to pracodawca może mi np. wypłacić wypłatę z 60 dniowym opóźnieniem, bo tam to jest legalne. Spoko. Albo wypłacać mniejszą pensję, bo tam są inne stawki za godzinę.

      @staryhaliny: Tak nie jest. I zły przykład podałeś. Przepisy innego kraju dotyczą tego, kto tam przebywa - czyli pracownika. Firma znajduje się w kraju, który nie pozwala na wypłatę z 60 dniowym opóźnieniem. Ale pracownik znajduje się w kraju, który wymaga minimalnej pensji. Jeśli jej nie otrzyma, nie ma prawa pracować.

      Równie dobrze mogłoby być np. prawo kraju A, które wymaga by każdy pracownik w danym kraju chodził w kasku. To, że firma działa w kraju B, gdzie takiego przepisu nie ma, nie znaczy, że jej pracownik, pracujący w delegacji w kraju A nie musi nosić kasku. Jego dotyczą przepisy kraju, w którym się znajduje.

      Albo wypłacać mniejszą pensję, bo tam są inne stawki za godzinę.

      To już kwestia umowy między pracodawcą a pracownikiem. Nikt nie nakazuje wypłacać mniejszej pensji.

      "Głównymi producentami bananów na świecie są teraz Indie, Brazylia, Ekwador, Filipiny, Chiny, Kostaryka i Izrael. Eksportują one ponad 16 milionów ton bananów rocznie. Banany są obecnie owocem bardzo pożądanym przez międzynarodowe koncerny spożywcze, a ponad 100-letnia walka o koronę króla bananowego interesu jest naprawdę zacięta. Sytuację próbuje ratować Światowa Organizacja Handlu. Po jednej stronie konfliktu stoją kraje Ameryki Łacińskiej, wspierane przez Stany Zjednoczone, które optują za liberalizacją rynku, po drugiej zaś Francja i kraje europejskie, wspierające region AKP (Afryka, Karaiby i Pacyfik), które bronią taryf importowych. Rynek bananów został podzielony na banany dolarowe uprawiane i eksportowane z Ameryki Łacińskiej przez takie firmy jak Dole, Chiquita, Del Monte. Z drugiej strony stoją euro banany produkowane przez mniejsze firmy bananowe posiadające swoje uprawy w byłych koloniach krajów europejskich głównie Francji. Te drugie mają preferencyjne warunki jeśli chodzi o eksport bananów na rynek europejski i nie muszą płacić cła. "

      Gdzie tu jest cokolwiek o odmianach tych bananów?

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Domyślam się po co.

      Raport transportowy Eurostatu umieszcza Polskę w czołówce krajów w domenie transportu drogowego. Nasz kraj w liczbie towarów przewożonych samochodami ciężarowymi w Unii Europejskiej wyprzedzają tylko Niemcy – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

      Jesteśmy największym konkurentem dla Niemiec w tym zakresie. Nie podejrzewam ich o troskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: czyli urzędnik zakłada z góry, że jestem idiotą i nie będę mógł wybrać tak jak uważam dla mnie najlepiej ? To jest ustrój niewolniczy gdzie Pan decyduje o losie swoich niewolników. Jest takie powiedzenie: chcącemu nie dzieje się krzywda, ale rozumiem dla lewaka to jest nie do pomyślenia i nie dopuszcza do sytuacji kiedy ktoś chciałby decydować o sobie :-(
      Druga sprawa: kiedy wolny rynek służy Niemcom to mam respektować ich zasady, natomiast kiedy oni zaczynają na tym tracić (bo nasze firmy świadczą tam te same usługi w bardziej atrakcyjnych cenach niż niemieckie), to mam się podporządkować ich regulacjom, które mają za zadanie ten wolny rynek ukrócić ? To właśnie dokładnie ukazuje zależność państwa skolonizowanego (jakim jest Polska) od państwa kolonialnego (jakim obecnie są Niemcy). Drugi przykład: my bez szemrania musimy przyjmować jak leci wszelkie decyzje i ustawy płynące z Brukseli i nie mamy prawa ich odrzucić, natomiast niemiecki parlament ma zapewnione prawo do kontrasygnaty wszelkich takich regulacji. Gdzie tu równe traktowanie ?
      I właśnie tak, to wszystko to wina EU, bo to już dawno nie jest Unia Europejska tylko niemiecka dyktatura !

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Podałeś przykład z przepisami BHP. To tak jakbyś podał przepisy ruchu drogowego. Wiadomo, że jak wjeżdżam do danego kraju, muszę przestrzegać przepisów w zakresie ruchu drogowego. Jak pracuję na budowie w Niemczech - muszę przestrzegać ich przepisów BHP. Ale wypłaca mi pensję pracodawca z Polski, na podstawie umowy zawartej w Polsce, na warunkach polskiego prawa pracy. Tranzyt to nie jest przebywanie wiele dni.
      Trzeba to po prostu odróżnić. Co innego jak wysyłają Cię na pół roku.

    •  

      pokaż komentarz

      To powiedz mi wyraźnie, kto mi broni?

      Rozporządzenie Komisji (WE) nr 244/2009 z dnia 18 marca 2009 r. w sprawie wykonania dyrektywy 2005/32/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do wymogów dotyczących ekoprojektu dla bezkierunkowych lamp do użytku domowego

      Każda żarówka 100W z drutem w bańce z gazem obojętnym jest żarówką do zastosowań specjalnych, co oznacza żarówkę "nieprzeznaczoną do oświetlenia pomieszczeń domowych ze względu na jej parametry techniczne lub na fakt, że w dotyczących jej informacjach o produkcie podano, iż nie nadaje się ona do oświetlenia pomieszczeń domowych;"

      @staryhaliny: To nie ma nic do tego ze ktos mi broni. Wg dyrektywy tej czy innej gwozdz rowniez nie nadaje sie do oswietlenia pomieszczen domowych. Jednak zakazu takowego nie ma. Ba, nikt ci nie zabrania tez oswietlac dom zarowka samochodowa.
      Wciaz nie pokazales art. w prawie ktore mi zabrania uzywać. Kodeks karny, cywilny, wykroczen itp?

    •  

      pokaż komentarz

      czyli urzędnik zakłada z góry, że jestem idiotą i nie będę mógł wybrać tak jak uważam dla mnie najlepiej ? To jest ustrój niewolniczy gdzie Pan decyduje o losie swoich niewolników. Jest takie powiedzenie: chcącemu nie dzieje się krzywda, ale rozumiem dla lewaka to jest nie do pomyślenia i nie dopuszcza do sytuacji kiedy ktoś chciałby decydować o sobie :-(

      @PanRobotka: Nie zrozumiałeś nic z tego co napisałem. Nie dla Ciebie najlepiej - najlepiej dla całego regionu. Twoje indywidualne decyzje mogą mieć wpływ na innych ludzi. Na tej samej zasadzie nie możesz sobie rozszczepiać urany u siebie na działce.

      Druga sprawa: kiedy wolny rynek służy Niemcom to mam respektować ich zasady, natomiast kiedy oni zaczynają na tym tracić (bo nasze firmy świadczą tam te same usługi w bardziej atrakcyjnych cenach niż niemieckie), to mam się podporządkować ich regulacjom, które mają za zadanie ten wolny rynek ukrócić ? To właśnie dokładnie ukazuje zależność państwa skolonizowanego (jakim jest Polska) od państwa kolonialnego (jakim obecnie są Niemcy).

      Masz respektować prawa kraju, w którym się znajdujesz. Jak prościej mogę to napisać?

      Drugi przykład: my bez szemrania musimy przyjmować jak leci wszelkie decyzje i ustawy płynące z Brukseli i nie mamy prawa ich odrzucić, natomiast niemiecki parlament ma zapewnione prawo do kontrasygnaty wszelkich takich regulacji. Gdzie tu równe traktowanie ?

      Źródło?

    •  

      pokaż komentarz

      Podałeś przykład z przepisami BHP. To tak jakbyś podał przepisy ruchu drogowego. Wiadomo, że jak wjeżdżam do danego kraju, muszę przestrzegać przepisów w zakresie ruchu drogowego. Jak pracuję na budowie w Niemczech - muszę przestrzegać ich przepisów BHP. Ale wypłaca mi pensję pracodawca z Polski, na podstawie umowy zawartej w Polsce, na warunkach polskiego prawa pracy. Tranzyt to nie jest przebywanie wiele dni.
      Trzeba to po prostu odróżnić. Co innego jak wysyłają Cię na pół roku


      @staryhaliny: I prawo w Niemczech zakazuje pracować za stawkę mniejszą niż określona. Więc jeśli zarabiasz mniej, to nie możesz pracować. Nikt w Niemczech nie zabrania Polskim firmom płacić mało.

      Każdy wie po co to prawo zostało wprowadzone, ale nie zmienia to faktu, że ich kraj - ich zasady.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: patologia to jest to że gdy UE zaczęła stosować przymusowe zachęty do zmiany tradycyjnych żarówek na świetlówki "eko" z rtęcią, istniała już technologia masowej produkcji żarówek led. Wstrzymano się jednak bo znana firma która produkuje świetlówki musiała zarobić na technologii świetlówek rtęciowych, jak tłumaczono: za dużo zainwestowali w świetlówki. Teraz też podobno już istnieją lepsze żarówki oparte na laserach, ale muszą zarobić na ledach. Co ciekawe poczytajcie sobie instrukcje co należy zrobić gdy świetlówka rtęciowa się w domu stłucze.

    •  
      P............a

      +1

      pokaż komentarz

      2.Flaga jest wprawdzie inna kolorystycznie ale zastanawiające są te same żółte, przypominające pentagram, pięcioramienne gwiazdki.

      @staryhaliny: A ile tych gwiazdek jest we fladze USA, hoho to dopiero szatany!

      pokaż spoiler No ja pierdolę...

    •  
      c...........8

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      c...........8

      0

      pokaż komentarz

      @rzep: Co do sprawy CO2. Uważam że "walka z CO2" to jest wykreowanie sztucznego wroga, którego trzeba zwalczać. Ale jak? A najlepiej posiadając jednostki wytwórcze OZE. Kto jest największym producentem takich jednostek? Naturalnie Niemcy (wiatraki, fotowoltaika, biogazownie) i Francja (en. jądrowa).
      Tak więc podsumowując:
      Płacąc za każdy kg wytworzonego CO2 obciąża się finansowo bardzo mocno elektrownie bazujące na węglu (ok. 95% Polskiego rynku). W ten sposób próbuje się wepchnąć Polakom niemieckie lub francuskie technologie za grube pieniądze, jednocześnie zabijając polski przemysł.
      Po drugie co do spraw emisji, UE nie tylko męczy państwa członkowskie emisjami CO2. Mocno śrubują też emisje SO2, NOx i pyłów. Nie ukrywam, że akurat ograniczanie emisji tych substancji jest potrzebne, ale obecnie coraz bardziej wyśrubowane limity tak naprawdę nie poprawią znacząco komfortu życia ludzi, a ewidentnie są celowym uderzeniem w polską energetykę. My naprawdę przez te zj#$$ne limity emisji musimy sporo wycierpieć i wyłożyć grube pieniądze nie na nowe jednostki wytwórcze, ale na zagraniczne technologie ograniczające emisje. Obecne limity wchodzące od 2016 roku (tzw. IED) są tak zaniżone że wszystko bazujące na węglu przestaje być ekonomicznie opłacalne. Dorzućmy do tego opłaty za każdy kg CO2 i już - tak nam przez zewnętrzne naciski chcą zabić polski przemysł. Nie powinniśmy iść tą drogą. To wszystko zostało stworzone tylko po to aby zagraniczne sługusy rozwijały gospodarki Niemiec i Francji. Szkoda że dajemy się wciągać w takie gierki

    •  

      pokaż komentarz

      A kto ma decydować o minimalnych zarobkach w danym kraju jak nie władze danego kraju? Boli Cię, że Angela Merkel decyduje o zarobkach ludzi pracujących na terenie Niemiec?

      @rzep: Chodzi o tranzyt, rzeczeni kierowcy nie są zatrudnieni w Niemczech. Jeśli Niemcy im płacą to mają to robić według prawa niemieckiego i widzimisię Angeli Merkel. Jeśli nie to wara - tak mówi common sense!

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Zapomniałeś jeszcze, że krowom na wymiona trzeba kranik założyć aby za dużo mleka nie dawały.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: równie dobrze mogliby zapisać sobie w prawie, że samochody ciężarowe niezarejestrowane w Niemczech nie mogą przewozić towary przez Niemcy albo że tylko kierowcy z uprawnieniami zrobiony u nich mają prawo jeździć albo firma musi mieć oddział i odprowadzać podatki na miejscu. Nagle wymaganie minimalnej płacy staje się zupełnie małą sprawą.
      @gembol z punktu widzenia prawa polskiego są w delegacji zagranicznej, ale kto zabroni innemu państwu ustalenia prawa, że jadący kierowca wykonujący transport na jego terenie podlega zasadom lokalnego kodeksu pracy i jego płaca musi być nie mniejsza niż.
      @kamil9876 zakaz używania starych żarówek właściwie był zaproszeniem dla wszystkich technologii na rynek, nie było przecież zakazu sprzedaży ledów.

    •  

      pokaż komentarz

      - na świecie jest ok. 70 odmian bananów - spróbuj kupić choć 5 u nas,

      @staryhaliny: może dlatego że większość jest niedobrych? Kto by kupił banany na smażenie?

  •  

    pokaż komentarz

    Takie regulacje wydaje sie ze sa koszmarem naszych politykow. Przeforsowanie tego pomyslu jest sprzeczne z logika. Obywatele by ich smiechem zabili
    - i tylko tyle. A bedzie tak: -slyszales wprowadzili te chore nowe regulacje? -no, chuje jedne. Koniec

  •  

    pokaż komentarz

    Jeżeli wygra koncepcja forsowana przez producentów aut

    Czyli znowu interes głównie Niemiec, Francji i USA

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł z dupy. Dalej będzie można serwisować auta gdziekolwiek, tylko, że ten system ma pozwolić sprawdzić numer błędu w komputerze zdalnie. A przecież zużytej tulei wahacza komputer i tak nie wykryje.

    Druga sprawa, to, że jak ASO wyśle smsa "panie zajedź pan bo się panu cewka zepsuła" to nie trzeba od razu jechać do ASO, można gdziekolwiek. Małe serwisy przecież i tak nie będą miały dostępu do systemu zdalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Wyśle raz dla zachęty. Potem będzie wysyłać tylko tym, co mają umowę serwisową z ASO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru:

      "panie zajedź pan bo się panu cewka zepsuła"
      W najlepszym przypadku Ci powiedzą proszę podążać za nawigacją, do najbliższego ASO, zabiorą auto na warsztat, wyminą żarówkę i skasują 1000 cebulionów. Jakby to było coś poważniejszego to zjazd na pobocze, auto w trybie awaryjnym (20km/h maks) i laweta już jedzie.
      Gdybyś nawet powiedział, że sam sobie poradzisz z awarią to ni chuja, do wymiany żarówki trzeba programowo cofnąć zapadki, oczywiście program tylko dla ASO. Mam kumpla w serwisie Audi i mówi, że w wysokich modelach (Q7, A8, R8) nie da się wymienić klocków hamulcowych bez komputera, bo jakieś bolce blokują.
      Auta miały być awaryjne i to się udało przeforsować (żywotność 100tys. km bo ekologia, bo małe pojemności i takie tam), teraz jednak okazuje się, że mechanicy nauczyli się te auta naprawiać, a robią to o wiele taniej niż ASO więc trzeba to jakoś ukrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @melba: nie "bolce blokują", tylko elektryczny hamulec postojowy. Są janusze, co włączają zapłon i odpinają akumulator ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      a.....j

      +6

      pokaż komentarz

      A przecież zużytej tulei wahacza komputer i tak nie wykryje.

      @Felonious_Gru: Wykryje - to nie jest wielki problem. Wyskoczy Ci błąd w postaci "front left suspension faliure", silnik nie zapali i będziesz zmuszony wezwać lawetę i do najbliższego ASO. Tam wymienią Ci "front left suspension", zaplacisz 6000 cebulionów i możesz jeździć dalej. Zapamiętaj te słowa, to już niedługo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @andryij: chyba na podstawie liczby cykli pracy amortyzatora, bo inne dane ciężko zebrać

      pokaż spoiler I po co ja im podpowiadam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Pewnie masz racje i kumpel o tym mówił ale ja mało mechaniczny i tak zrozumiałem :)
      W każdym razie wystarczyłby przycisk OFF, to po pierwsze.
      Po drugie technicznie takie blokowanie części jest jak najbardziej możliwe i dla producentów było by bardzo opłacalne

    •  
      a.....j

      +3

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Jest jeszcze inny sposób - wystarczy monitorować zdolność tłumienia. Chociaż Twój pomysł dużo lepszy - łatwy, przyjemny i ma dużą zaletę - nawet jak zawieszenie jest w świetnym stanie to też trzeba będzie wymienić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @melba: na szczęście jak na razie chronią nas przed tym przepisy tej samej UE ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wystarczyłby i wystarcza. Każdy serwis trzymający pewien poziom ma taki przycisk w programie diagnostycznym.

      Interfejs diagnostyczny to takie samo narzędzie, jak i narzędzie do cofania tłoczków w passacie b5. Tak samo młotkiem nie cofniesz - też spisek producenta?

    •  

      pokaż komentarz

      @melba:
      Mijasz się z prawdą.

      Akurat żarówki można łatwo wymienić w samochodach po 2006 z racji wejścia w życie regulacji R48 EKG ONZ. Wymień sobie żarówkę w samochodzie z 2003 a 2013 to zobaczysz różnicę.

      Odnośnie wymiany klocków - w każdym samochodzie wyposażonym w elektryczny hamulec postojowy tak jest i nie tylko Audi R8 (już widze jak wymieniasz samemu klocki w R8 żeby oszczędzić 50 cebulionów). W pasztecie z 2005 też są takie hamulce.

      Auta miały być awaryjne i to się udało przeforsować (żywotność 100tys. km bo ekologia, bo małe pojemności i takie tam), teraz jednak okazuje się, że mechanicy nauczyli się te auta naprawiać, a robią to o wiele taniej niż ASO więc trzeba to jakoś ukrócić.

      Taaaa jasne. Zapytaj taty (albo dziadka) jak bezawaryjne były samochody z lat 80, co ile robiło się remont silnika w dużym fiacie i jak wyglądało zabezpieczenie antykorozyjne w tamtych latach. Zapytaj też ile kosztował samochód w latach 90 a ile dzisiaj (nowy w salonie w przeliczeniu na ilość pensji) do tego ile palił.

      Nałykałeś się teorii spiskowych jak młody pelikan tylko że już Ci się przelewa. Zejdź na ziemię.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor:

      Akurat żarówki można łatwo wymienić w samochodach po 2006 z racji wejścia w życie regulacji R48 EKG ONZ. Wymień sobie żarówkę w samochodzie z 2003 a 2013 to zobaczysz różnicę.
      I jest to niedopatrzenie inżynierów, a nie świadome działanie mające na celu wytarganie od klienta kasy za wszystko co się da (mówię tu o autach przed 2006). Wtedy mogli tak projektować żeby wszystko zasłaniać, teraz mają inne narzędzia

    •  

      pokaż komentarz

      @melba: Jasne. Na pewno właśnie tak jest. Wtedy to było niedopatrzenie a teraz jest świadome działanie, litości...

      Takie biadolenie obecne jest od zawsze wśród januszów motoryzacji. "Ten nowy passat to nie to samo co stary; solidny" i tak w każdym modelu. Po prostu mamy auta nowoczesne, coraz bardziej skomplikowane i skończyły się czasy malucha który się naprawia kluczem francuskim i śrubokrętem. I całe szczęście, bo w samochodach sporo się zmieniło od tego czasu.

      Sam mam auto zaliczające się do tych nowszych "złych" gdzie bez interfejsu niewiele zdziałam. I wolę pojechać do warsztatu który ma odpowiedni interfejs i procedury, niż do grzebków którzy naprawiają wszystko i wszędzie. Miałem już z takimi kilka przygód po których mogłem stracić życie.

      Po prostu janusze z serwisów "za stodołą" kończą rację bytu i stąd lament. Solidne warsztaty które inwestują w narzędzia i wiedzę zawsze będą oblegane i im się nic nie stanie.

      A samemu w domu dalej można sobie klocki wymieniać, tylko trzeba mieć interfejs (jako narzędzie) i trochę smykałki. Jak się opanuje klikanie to jest prościej niż kiedyś bo nie trzeba ręcznie tłoczków cofać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Felonious_Gru: Tzn. że w samochodzie będzie zainstalowana karta sim z dostępem do internetu... Samochód na abonament :-P

    •  

      pokaż komentarz

      @Kris77PL: bmw i opel juz mają zaczątki takiego systemu. Inne marki pewnie też, ale akurat o tych dwóch słyszałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Tylko ze nie kazdego stac na takie naprawy i jazdę 300km do serwisu plus czas stracony. A to ze są starsze badziewne i nowsze badziewne auta to prawda i odwrotnie, tylko ze trzeba patrzec trochę dalej niz brama swojego garażu.

      Ja jednak wolę zasadę ze im więcej gównianej elektroniki tym więcej się może popsuć no chyba ze jakis książe musi miec zamiast auta komputer na kółkach

    •  

      pokaż komentarz

      Jasne. Na pewno właśnie tak jest. Wtedy to było niedopatrzenie a teraz jest świadome działanie, litości...

      @McRancor: Do daj mi jeden sensowny powód dlaczego wcześniej "nie było miejsca", a teraz jest? Wcześniej nikt nie pomyślał, ze do sprawnego funkcjonowania auta jest potrzebny dostęp do takich miejsc?
      Co dalej, płynu do spryskiwaczy nie doleje? Oleju nie sprawdzę i w razie czego nie uzupełnię? Niech to wszystko robi ASO?

    •  

      pokaż komentarz

      @melba: nie w wysokich modelach audi, tylko w każdych gdzie jest elektroniczny hamulec ręczny. Jest to spowodowane tym, że trzeba cofnąć tloczki hamulców. I można to zrobić kablem od chinola za 30 zł. Jeśli serwis / mechanik jest porządny , to ma (w przypadku VW/Audi ) przynajmniej VCDSa. Tylko oryginalnego, z licencją i supportem. Nie po to setki inżynierów projektują systemy w samochodzie, żeby byle Janusz to w stodole naprawiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @death070:
      Nikt nie broni kupić auta bez elektroniki, w czym problem? Przecież możesz kupić sobie mercedesa W190 i jeździć nim przez najbliższe 100 lat - nikt tego nie zabrania. Tylko że Ty wyczujesz że czas zmienić przednie klocki, a sporo ludzi nie myśli o takich rzeczach i to o takich ludziach myślą producenci wprowadzając takie systemy.

      @melba: Kompletnie nie rozumiem Twoich argumentów. Twierdzisz że producenci teraz utrudniają, ale jak utrudniali to kilka lat temu to robili to przypadkiem? I kto niby zakazuje Ci wlewać płyn do spryskiwaczy? Jak już "co dalej" to dalej mogą być kolejne ułatwienia domowych napraw tak jak ułatwiono wymianę żarówek, a Ty na siłę demonizujesz dzisiejszych producentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: no i kiedyś było docieranie silnika ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Arhus: Dalej jest, tylko z racji większej precyzji silnik wyjeżdżający z fabryki dociera się szybciej produkując mniej efektów "docierania". Praktycznie nowe auto wyjeżdża z salonu i na pierwszej wymianie może się pojawić za 30K km (są takie!) a w najgorszym przypadku za 15K

      Ale nowego fiata 126p docierało się przez kilka tysięcy kilometrów i wymagało specjalnego oleju + wymiany co kilkaset km. Jak znajdę instrukcję to wrzucę. Na dzień dzisiejszy procedura nie do pomyślenia.

      Ale nieee postęp złyyyy, elektronika fuuuj...

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Twierdze, że teraz nie mogą konstrukcyjnie zablokować do czegoś dostępu, wiec szukają innych sposobów na uniemożliwienie drobnych napraw samemu czy tam nie autoryzowane serwisy.
      Na razie nikt mi nie zabrania, nie mówi mi też jaki mam wlać płyn i nie ma potrzeby żebym komukolwiek za to płacił. Podobnie z olejem (o który w swoim kropku dbam :)) i innymi drobnostkami. Jeśli ktoś ma takie życzenie, aby jego auto monitorował system i w razie czego zaprowadził do najbliższego ASO to jak najbardziej szanuje jego decyzje, on za to będzie płacił. Ale mi się to nie uśmiecha, ja w przypadku awarii sam chce sobie wybrać mechanika bo to ja za niego płace.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież możesz kupić sobie mercedesa W190 i jeździć nim przez najbliższe 100 lat - nikt tego nie zabrania. Tylko że Ty wyczujesz że czas zmienić przednie klocki, a sporo ludzi nie myśli o takich rzeczach i to o takich ludziach myślą producenci wprowadzając takie systemy.

      @McRancor: Mercedesa W190 nie ma, ten który jest nazywa się 190 lub W201 :) No i tak się składa, że to wiekowe już auto ma czujniki zużycia przednich klocków hamulcowych. Jak się kończą, to na desce rozdzielczej zapala się ładna kontrolka:
      http://mb201-124.eu/uploads/imgs/1435002685__fa9fdc7c827b07b7.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Ale mi się to nie uśmiecha, ja w przypadku awarii sam chce sobie wybrać mechanika bo to ja za niego płace.

      @melba: To kup samochód który nie ma takiego systemu. To nie jest tak, że UE chce nakazać montażu takiego systemu, tylko ktoś chce wykorzystać UE, żeby zabroniła coś takiego montować.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor:

      Nikt nie broni kupić auta bez elektroniki, w czym problem? Przecież możesz kupić sobie mercedesa W190 i jeździć nim przez najbliższe 100 lat - nikt tego nie zabrania. Tylko że Ty wyczujesz że czas zmienić przednie klocki, a sporo ludzi nie myśli o takich rzeczach i to o takich ludziach myślą producenci wprowadzając takie systemy.

      Ale tylko używane W 190, niedługo rynek nie da mi szansy kupic takiego auta jesli bede chciał nówkę

      Tylko że Ty wyczujesz że czas zmienić przednie klocki, a sporo ludzi nie myśli o takich rzeczach i to o takich ludziach myślą producenci wprowadzając takie systemy.

      Nieprawda, po to są przeglądy coroczne aby laika naprowadzic na to co trzeba zrobić

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil: Puki co mogę i takie kupuje (między innymi dlatego, że mnie nie stać) i nie mam nic przeciwko, żeby taki system był i działał. Ale za 10 lat może się okazać, że rok eksploatacji auta będzie kosztował tyle co auto.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tylko używane W 190, niedługo rynek nie da mi szansy kupic takiego auta jesli bede chciał nówkę

      @death070: Możesz kupić nowego W201: http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-190d-w201-1993-100000-pln-wroclaw/

      Ale za 10 lat może się okazać, że rok eksploatacji auta będzie kosztował tyle co auto.

      @melba: W dzisiejszych czasach przewidywanie tego co będzie za 10 lat jest dość ryzykowne. Zresztą nawet dzisiaj tak się może zdarzyć, że jak kupisz samochód za 2000 złotych, to przeze rok możesz włożyć do niego drugie 2000.

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil:

      Możesz kupić nowego W201: http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-190d-w201-1993-100000-pln-wroclaw/

      Przeciez to wyjątkowa sytuacja, po co zarzygujesz temat

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil:
      Opcja 1: Kupuje za 2tys. mam dużo awarii dopłacam 2tys. jak nie mam to 200zł.
      Opcja 2: Kupuje za 2tys. serwis w ASO, mam dużo awarii dopłacam 12tys. jak nie mam to 2tys.

    •  

      pokaż komentarz

      Przeciez to wyjątkowa sytuacja, po co zarzygujesz temat

      @death070: Chciałem pokazać, że i tak nie kupisz nowego W201, bo jest on po prostu drogi. Sto tysięcy na taki samochód może wydać jakiś pasjonat, a nie człowiek szukający samochodu na codzień.

      @melba: Po prostu samochody które można było naprawiać młotkiem już się kończą. Takie mają zachcianki klienci w bogatszych państwach i nic na to nie poradzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil:

      Chciałem pokazać, że i tak nie kupisz nowego W201, bo jest on po prostu drogi. Sto tysięcy na taki samochód może wydać jakiś pasjonat, a nie człowiek szukający samochodu na codzień.

      Ale co to wnosi do tego o czym pisałem, że rynek zmusza mnie do kupowania skomplikowanych w budowie aut któyrch nie chcę ?

    •  

      pokaż komentarz

      zużytej tulei wahacza komputer i tak nie wykryje

      @Felonious_Gru: no jak nie wykryje? Mikrofonik przy belce nasłuchuje charakterystycznych stuków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Masz rację w większości wypadków ale nie do końca. W nowych modelach skutecznie robi się przeszkody do naprawy prostych rzeczy - przykładem są elementy zespolone w pojazdach General Motors - gdzie proste i tanie czujniki (które się psują) łączy się i zespala się w jeden moduł w którym trzeba wymieniać całość. I to nie jest kwestia "bo szybciej się wymienia moduł" - gdzieś na forum widziałem zdjęcia elementu z nowszej i starszej wersji podajże Astry - i w starszym modelu element czujnika był spokojnie demontowalny a w nowszej był po prostu zalany plastikiem bez możliwości jego wyciągnięcia. Takie jaja są na porządku dziennym - montowanie w Focusach nowej generacji całej elektroniki od wtrysku w przestrzeni nadkola - żeby nawet przy drobnej stłuczce rozp@##!?@ić ją w drobny mak - to nie jest chyba racjonalne posunięcie? To się nazywa defected-by-design i stosuje się już od ponad 10 lat w różnych samochodach czy to GE czy VW. O dziwo i tutaj trzeba pochwalić - że nie ma takich jaj w przypadku Fiata - chociaż też zdarzają się elementy których nie da się naprawić w prosty sposób - szczególnie w nowych Dieslach - ale to już pomijam. Najbardziej to co mnie irytuje to wprowadzanie systemów elektronicznych i siłowników kierowniczych sterowanych elektronicznie. Ja bardzo lubię elektronikę - ale nie w wydaniu samochodowym - bo pakowanie elektroniki tam gdzie jej nie trzeba nie jest dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      @death070:

      Nieprawda, po to są przeglądy coroczne aby laika naprowadzic na to co trzeba zrobić

      Olej i rozrząd też sprawdzają? Sprawdzają rzeczy od których zależy bezpieczeństwo innych, a nie żywotność samochodu.

      Ale co to wnosi do tego o czym pisałem, że rynek zmusza mnie do kupowania skomplikowanych w budowie aut któyrch nie chcę ?

      Do niczego nie zmusza. A przykład pokazany przez kolegę doskonale pokazuje że nie ma z tym większego problemu.

      Na tym polega rozwój, że starsze rozwiązania są zastępowane nowymi - najczęściej lepszymi (większa wydajność, mniejszy koszt, bardziej eko). To że Ty byś chciał jeździć nowym Mercedesem 190 nikogo nie obchodzi, bo większość wolałaby kupić jego współczesny odpowiednik, a sam byś nie kupił nowego Mercedesa 190 w salonie za tą samą kasę bo jakbyś miał taką kasę to byś nie płakał że musisz do ASO jeździć.

      Po prostu buldupisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor:

      Olej i rozrząd też sprawdzają? Sprawdzają rzeczy od których zależy bezpieczeństwo innych, a nie żywotność samochodu.

      Przypominam że pisałeś o tym, że ktoś może nie wiedzieć że trzeba klocki wymienić więc nie wyjeżdzaj teraz z olejem. Na przeglądzie sprawdzane są rzeczy wpływające na bezpieczeństwo a rozrząd i olej nie należą do nich.

      I jaką żywotność? po co ktoś ma to sprawdzać w ogóle? normalnie to każdy jedzie do mechanika jak mu sie psuje auto a nie sprawdzić przez komputer czy się kończy silnik ( nie wiem po co taka wiedza za którą trzeba zresztą słono płacić )

      Do niczego nie zmusza. A przykład pokazany przez kolegę doskonale pokazuje że nie ma z tym większego problemu.
      Na tym polega rozwój, że starsze rozwiązania są zastępowane nowymi - najczęściej lepszymi (większa wydajność, mniejszy koszt, bardziej eko). To że Ty byś chciał jeździć nowym Mercedesem 190 nikogo nie obchodzi, bo większość wolałaby kupić jego współczesny odpowiednik, a sam byś nie kupił nowego Mercedesa 190 w salonie za tą samą kasę bo jakbyś miał taką kasę to byś nie płakał że musisz do ASO jeździć.


      Powtarzam że ten merc to wyjątek bo takich aut nie ma w salonach powszechnie, stąd też cena. Stosując taką demagogię wychodzisz na niepoważnego człowieka.

      PS nowe i skomplikowane i drogie w serwisie nie zawsze znaczy lepsze od taniego prostego i mniej awaryjnego. Taka informacja dla ciebie na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @death070:
      Może zacznij od przeczytania tematu w którym się wypowiadam, wtedy będzie Ci łatwiej zrozumieć sens. Chodzi o to że nowe samochody diagnozują się same celem zapobiegania i ułatwienia naprawy.

      Stare auta tego nie robiły i trzeba było po prostu wiedzieć o pewnych rzeczach o których znakomita większość nie wie.

      I jaką żywotność? po co ktoś ma to sprawdzać w ogóle? normalnie to każdy jedzie do mechanika jak mu sie psuje auto a nie sprawdzić przez komputer czy się kończy silnik ( nie wiem po co taka wiedza za którą trzeba zresztą słono płacić )

      Teraz to już w ogóle nie rozumiem o czym Ty piszesz. Słyszałeś o czymś takim jak przegląd okresowy, ale nie ten w SKP tylko taki normalny, eksploatacyjny? Jego celem jest wykrycie czy nie ma w aucie zużytych elementów ZANIM samochód zawiedzie. We wprowadzanym systemie rozchodzi się o to aby robić to zdalnie.

      Powtarzam że ten merc to wyjątek bo takich aut nie ma w salonach powszechnie, stąd też cena. Stosując taką demagogię wychodzisz na niepoważnego człowieka.

      Nie wiem co rozumiesz tutaj pod pojęciem demagogii. Widzę natomiast że nie rozumiesz znaczenia tego słowa.

      PS nowe i skomplikowane i drogie w serwisie nie zawsze znaczy lepsze od taniego prostego i mniej awaryjnego. Taka informacja dla ciebie na przyszłość.

      Czyli wg. Ciebie Mercedes 190 jest autem tanim prostym i niezawodnym... To teraz zastanów się czy był takim autem w momencie kiedy opuszczał fabrykę. Podpowiem "dla ciebie na przyszłość" że gdyby wtedy stosowali takie rozumowanie, to by ten samochód nie powstał. Bo przecież poprzedni Mercedes był wystarczająco dobry, a buldupiarze nie chceli elektroniki której w nim jest już sporo.

      Tak samo dzisiaj powstaje samochód który za 20 lat będzie dla janusza "tanim prostym i niezawodnym" tylko januszowi który się zakotwiczył w jakimś etapie rozwoju świata ciężko sobie to uzmysłowić.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor:

      Może zacznij od przeczytania tematu w którym się wypowiadam, wtedy będzie Ci łatwiej zrozumieć sens. Chodzi o to że nowe samochody diagnozują się same celem zapobiegania i ułatwienia naprawy.

      Stare auta tego nie robiły i trzeba było po prostu wiedzieć o pewnych rzeczach o których znakomita większość nie wie

      Więc zacytuję Twoją wcześniejszą wypowiedź bo się zagubiłeś

      Takie biadolenie obecne jest od zawsze wśród januszów motoryzacji. "Ten nowy passat to nie to samo co stary; solidny" i tak w każdym modelu. Po prostu mamy auta nowoczesne, coraz bardziej skomplikowane i skończyły się czasy malucha który się naprawia kluczem francuskim i śrubokrętem. I całe szczęście, bo w samochodach sporo się zmieniło od tego czasu.

      No więc ja cały czas piszę, że nowe i skomplikowane auta są bardziej awaryjne bo po prostu ma co się zepsuć, a jeśli tak się stanie to trzeba jechać pół dnia do autoryzowanego serwisu lub brać lawetę bo Janusz niestety nie zrobi tego na miejscu w godzinkę ,, za flaszkę ''. Może Ciebie stać na takie rzeczy ale społęczeństwo jest niestety biedne i większość jeździ gołą Fabią za kredyt.

      Widać to o czym piszę w rolnictwie gdzie ludzie kupują nowe ciągniki , skomplikowane, jakaś elektronika itp a jak się zepsuje to czeka się 3 dni na serwis i buli krocie za samo podłączenie kompa i diagnozę a kiedyś się reperowało samemu Ursusa.

      Przykład nie do końca trafny ale o to mi chodzi, a ty forsujesz tezę że trzeba iść z duchem czasu że musi być skomplikowane bo tak trzeba inaczej jest się Januszem motoryzacji.

      Taka polityka koncernu, abyś musiał jechać do ich serwisu i aby oni zarabiali a nie Janusz za stodołą, no bo ASO zawsze święte i solidne nie

      Nie wiem co rozumiesz tutaj pod pojęciem demagogii. Widzę natomiast że nie rozumiesz znaczenia tego słowa.

      Rozumiem pod tym pojęciem tamtą wypowiedz, ale najlepiej napisać jak teraz że ja nie rozumiem co to znaczy bo się nie ma kontrargumentu

      Czyli wg. Ciebie Mercedes 190 jest autem tanim prostym i niezawodnym... To teraz zastanów się czy był takim autem w momencie kiedy opuszczał fabrykę. Podpowiem "dla ciebie na przyszłość" że gdyby wtedy stosowali takie rozumowanie, to by ten samochód nie powstał. Bo przecież poprzedni Mercedes był wystarczająco dobry, a buldupiarze nie chceli elektroniki której w nim jest już sporo.

      Tak samo dzisiaj powstaje samochód który za 20 lat będzie dla janusza "tanim prostym i niezawodnym" tylko januszowi który się zakotwiczył w jakimś etapie rozwoju świata ciężko sobie to uzmysłowić

      HEHE dobre, może trzymajmy się faktów i realiów dzisiejszych zamiast pisać co kto myslał kiedyś i jak było bo zaraz napiszesz że wielkim postępem równym dzisiejszemu było wyjście człowieka pierwotnego z jaskini i wynalezienie koła

    •  

      pokaż komentarz

      @melba: czlowieku ale bzdury gadasz, ale na takich Januszy fanow starej motoryzacji mam jedna rade

      ja na codzien jezdze radzieckim UAZEM i to jest idealny samochod dla takich jak ty, czesci tanie jak chuh, uszczelka pod glowice 5 zl, okladzina 5 zl, termostat 10, ch%% ze nic nje pasuje bo taka technika i trza przerabiac ale TANIEEE
      budowa prosta jak patyk, wszystko robisz kluczem 12, 13 14 i 17
      pali w chuj, stare auta duzo paliyli wiec rozumiem ze taki fan lubi jak w miescie ponizej 20 nie schodzi
      zadnych pdfow, filtrow czastek, filtr oleju jak chcesz to mozesz zaoszedzic 10 zl i wyczyscic, powietrza tak samo

      ABSow, pasow, poduszek nic nie ma bo hehe lewackie ograniczenia, chcacemu nie dzieje sie krzywda ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      okno zeby otworzyc musisz oskrecic 3 sruby M8, hehe a nie jakies mechanizmy elektryki panie ( ͡° ͜ʖ ͡°) bezawaryjne!
      nawet zeby ogrzewanie wlaczyc musisz recznie otworzyc klapke na masce i odkrecic zawor a nie jakies klimatroniki co tylko w aso wymienio
      a jak rozrusznik padnie to odpalasz na korbe

      no auto ideal

    •  

      pokaż komentarz

      @Messix:

      no auto ideal
      jeśli takie jest Twoje zdanie :) ja tam mam punciaka i nie uśmiecha mi się płacić za monitoring online stanu oleju czy przepalonych żarówek. I w razie czego możliwość usunięcia takich "awarii" tylko w ASO.
      I nie jestem fanem starej motoryzacji, jeżdżę takim autem na jakie mnie stać, biorę takie usługi na jakie mnie stać.
      Nie mam nic do serwisowania w ASO, gdybym miał nowe auto pewnie też tam bym robił wszelkie naprawy.
      Puki co sam decyduje gdzie naprawiam. Takie zmiany praktycznie nic nie zmienią dla właścicieli aut nowych (w szczególności wysokich modeli), natomiast jak ktoś ma auto używane (tańsze) to naprawdę będzie to dla niego uciążliwe.

      P.S. dajcie już siana z tymi Januszami mechanikami bo w ASO pracują tacy sami. Wymienią klocki, tarcze, żarówki jakieś pierdoły ale alternatora czy turbiny nie zregenerują, oddają do Janusza, a on ich kasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      P.S. dajcie już siana z tymi Januszami mechanikami bo w ASO pracują tacy sami. Wymienią klocki, tarcze, żarówki jakieś pierdoły ale alternatora czy turbiny nie zregenerują, oddają do Janusza, a on ich kasuje.

      @melba: prawda, aso tylko wymienia. U mnie w miescie pytalem o remont glowicy w ASO to mi po cichu powiedzial zeby od razu isc do Janusza bo oni tam oddaja a koszta nizsze

      Co do oleju to dla mnie tez to jest absurd i nie rozumiem jak moze nie byc normalnego, mechanicznego sprawdzenia oleju. Moj brat ma tak w E90, nie ma bagnetu tylko na komputerze. Chyba ze jest jakas sruba z boku w misce z ktorej po odkreceniu powinien leciec olej (jak w skrzyniach) ale tego juz nie wiem

  •  

    pokaż komentarz

    Tak nie działa wolny Rynek ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Dodany przez:

avatar dzieju41 dołączył
394 wykopali 3 zakopali 12.1 tys. wyświetleń
Advertisement