•  

    pokaż komentarz

    Polska elektronika mogła być produkowana do dziś. Akurat ta gałąź przemysłu po transformacji została w dużej mierze umyślnie zarżnięta. Zresztą nawet gdyby zadziałały tu siły rynku elektronikę warto było dotować - dziś być może mielibyśmy przemysł wysokich technologii zamiast nierentownych kopalni.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska elektronika mogła być produkowana do dziś. Akurat ta gałąź przemysłu po transformacji została w dużej mierze umyślnie zarżnięta.
      @ZawodowyZawodowiec: W jaki sposób? Czy przyczyną problemów polskiej elektroniki po upadku komuny nie było zniesienie sztucznych barier takich jak zakaz eksportu wysokich technologii z zachodu m. in. do Polski czy wysoki kurs dolara?

    •  
      a.........z

      -2

      pokaż komentarz

      @btr: Oczywiście że były, ale wiesz kto za wszystkim stoi zdaniem wielu.

      pokaż spoiler Balcerowicz

    •  
      l.....2

      +18

      pokaż komentarz

      @ZawodowyZawodowiec: Ta, dziwnym trafem żaden postsocjalistyczny kraj nie produkuje sensownej elektroniki a transformacja w każdym przebiegała zupełnie inaczej. Z Japonią na ówczesne czasy konkurować nie mógł nikt, nawet zachodnia Europa i Stany Zjednoczone w zasadzie usunęły się z pola elektroniki użytkowej, nie mówiąc o Polsce, która nie miała ani know-how (większość porządnych polskich sprzętów elektronicznych to konstrukcje na obcych licencjach) ani dostępu do zaawansowanych technologii wytwórczych.

    •  

      pokaż komentarz

      @adawidowicz:
      nazwijmy ich klubem gdanskich liberalow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @luksus2:
      "Zakłady Diora po przekształceniu w spółkę akcyjną kontynuowały produkcję nowoczesnego sprzętu audio. Problemy pojawiły się, w latach 90-tych, po pozytywnej opinii niemieckich audiofili. Testy wykazały iż sprzęt Hi-Fi, tej polskiej firmy, nie ustępuje jakością znanym firmom japońskim a nawet je przewyższa. Paradoksalnie, ale właśnie wtedy, po podpisaniu większej umowy eksportowej, nagle i tajemniczo wyschły źródła kredytów obrotowych na zakup podzespołów. Było to nawet tematem telewizyjnej „Sprawy Dla Reportera” (ten odcinek widziałem i pamiętam).

      Diora w końcu upadła."

      ps Mowi ci cos Optimus? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @btr: @adawidowicz: @luksus2:

      http://3obieg.pl/czy-polska-mogla-byc-technicznym-eldorado

    •  
      l.....2

      +7

      pokaż komentarz

      @ortalionowy: Ale co ty wklejasz, wypociny kogoś kto "pamięta", "widział", "wiedział". Wiesz ile to jest warte? Właśnie tak się tworzą mity, bo komuś coś się wydaje bez żadnego poparcia w faktach. Nie rozumiesz, że sam fakt tego, że coś nie ustępuje czemuś jakością nie oznacza, że przełoży się to na komercyjny sukces? Co z tego, że były tej samej jakości, skoro np. produkcja polskiego sprzętu trwała 10 razy dłużej i kosztowała 10 razy więcej niż japońskiego? Naprawdę uważasz, że Niemcy nie potrafili sprostać Japończykom, Amerykanie nie potrafili i w końcu praktycznie wycofali się z tego rynku, a nagle Polacy, w zrujnowanym komuną kraju, bez know-how potrafili? Śmiechu warte. Większość sprzętu Unitry, który miał jakąś wartość, stanowiły produkty na zagranicznych licencjach.

      Mowi ci cos Optimus?

      Tak. Firemka, która sprowadzała komputery z Azji, wklejała na obudowę swój znaczek i sprzedawała jako swoje. Tzw. polski Microsoft. Następny śmiechu warty mit. Podaj mi jeden naprawdę nowatorski produkt Optimusa.

    •  

      pokaż komentarz

      czy wysoki kurs dolara?
      Wysoki? On był wysoki ale niestety rynkowy.
      @btr: Sztywny kurs Balcerowicza ustawiony został na takim poziomie (1/2 wcześniejszego?) że absolutnie wszystko opłacało się importować (od mydła po elektronikę) i niemal niczego krajowego sprzedać.
      Sam przez rok woziłem z Niemiec od Turków pod Berlinem wszystko co można było opchnąć w Polsce a co mieściło się w samochodzie a jeden kurs Berlin - Polska dawał marżę na wartość dobrej wypłaty.Gdyby nie waga to nawet piwo opłacało się wozić z przebitką wielokrotną.
      To nie były warunki do produkowania w kraju czegokolwiek.Nasza elektronika wtedy była o klasę lepsza od Koreańskiej.Po kilku latach stała się skansenem.

    •  
      l.....2

      +3

      pokaż komentarz

      Nasza elektronika wtedy była o klasę lepsza od Koreańskiej

      @ultra: Która elektronika? Konkretnie. Bo większość późnej elektroniki Unitry to klony, kopie, w najlepszym razie licencyjne wersje zachodnich produktów.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Oczywiście ale mówię o tym że Koreańczycy zrobili w tej dziedzinie w tamtych latach gigantyczny skok a polityka spalonej ziemi balcerowicza cofnęła nas w rozwoju.Zachodnie koncerny Z małymi wyjątkami) nie kwapiły się by przenieść tu produkcję a krajowe firmy bez kapitału i zarządzania postawione wobec taniego dolara nie miały szans.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie były warunki do produkowania w kraju czegokolwiek.

      @ultra: Wolny rynek zadecydował, że polska elektronika padła.
      Jak tylko pojawiła się możliwość kupowania (bo ludzi zaczęło być stać na nie) zachodnich czy japońskich sprzętów od razu polskie firmy zaczęły mieć kłopoty.

      Wystarczy sobie przypomnieć boom telewizji kolorowej na początku lat 90-tych.
      Na każdym osiedlu powstało co najmniej kilka sklepów z telewizorami.
      I były to zazwyczaj niskobudżetowe produkty dalekowschodnie jak Otake, Funai, GoldStar czy Samsung.
      Polskie firmy jak Elemis czy francusko-polskiThomson-Polkolor jeszcze próbowały walczyć, ale z roku na rok szło im coraz słabiej.

      Rynek został zalany tanią i często badziewną elektroniką, z którą żyjąca jeszcze w poprzedniej epoce Unitra nie potrafiła walczyć.

    •  
      l.....2

      +1

      pokaż komentarz

      @ultra: Tylko że Koreańczycy zrobili gigantyczny skok dzięki po pierwsze - solidnej bazie wypracowanej przez władze lat 70 i 80., wręcz dyktatorskiej, kiedy konsolidowano przemysł i jednocześnie współpracowano z USA, po drugie, dzięki bardzo zdyscyplinowanemu w pracy społeczeństwu, gotowemu do poświęceń dla przedsiębiorstwa. Polska nie miała tej bazy, bo u nas lata 80. to był totalny regres, gdzie ludziom brakowało nawet nie nowego telewizora, ale mleka i kiełbasy. Po drugie, nasze społeczeństwo nigdy nie byłoby w stanie zaakceptować wschodnioazjatyckich warunków pracy.

    •  
      f..............u

      +7

      pokaż komentarz

      @ortalionowy:

      Testy wykazały iż sprzęt Hi-Fi, tej polskiej firmy, nie ustępuje jakością znanym firmom japońskim a nawet je przewyższa.
      Mało było tych testów, a opinie użytkowników o WS 704 (bo pewnie o niej mowa) są bardzo skrajne - wystarczy zajrzeć na audiostereo. Jakość zastosowanych komponentów i montażu przy sprzętach japońskich to w ogóle był niesmaczny żart.
      A teraz będzie trochę dosadniej:
      DO KURTYZANY UBÓSTWA, czy wy potraficie patrzeć tylko na firmy powstałe za PRL? W masówce w życiu nie dorównałyby one Japończykom, bo po pierwsze firmy japońskie miały ugruntowaną pozycję, a po drugie odpowiednio szybko się pokapowały, że produkcję można przenieść do Chin - i miały w związku ze swoją pozycją kupę kasy, żeby to zorganizować. Zadanie trudne dla małej Diory. Zostaje więc najwyżej wejście w wyższej klasy Hi-Fi, gdzie można pozwolić sobie na produkcję w Polsce. A teraz UWAGA trudne pytanie: czy w Polsce obecnie istnieją firmy produkujące HiFi niezłej klasy?
      Otóż zaskoczę niektórych - TAK. Są to często manufaktury, ale naprawdę potrafią. Baltlab robi znakomite wzmacniacze (poczytajcie recenzje), LampizatOr wytwarza DACi, wzmacniacze i inne drogie cuda wspomagane lampami (i na forach zagranicznych ma ugruntowaną pozycję), Pylon Audio robi zamieszanie w świecie kolumn w momencie, kiedy Tonsil nie potrafi pokazać za wiele ciekawego, w końcu Melodika, która co prawda kolumny skopiowała z nieprodukowanego już modelu od Rotha i chyba tłucze w Chinach, za to zaczyna sobie nieźle poczynać w świecie budżetowych kabli głośnikowych - robionych, a jakże, w Polsce. Chcecie więcej? Proszę: http://www.hifi.pl/przewodnik/pl-produkcja.php

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: Dodam jeszcze zupełnie inną kulturę Koreańczyków. Tam pracownicy Samsunga kupują tylko elektronikę Samsunga, Kii tylko samochody Kia itp. Coś nie do pomyślenia dla Europejczyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kuba70: Nie do końca badziewne mimo, że budżetowe. Funai 20 cali działał u rodziców 16 lat bez zająknięcia.

    •  
      k..............i

      0

      pokaż komentarz

      @luksus2: Optimus to w sumie taki polski Dell ;)

    •  
      Q............3

      0

      pokaż komentarz

      @btr: Za dużo by pisać- poczytaj choćby o losach Elwro.

    •  

      pokaż komentarz

      Za dużo by pisać- poczytaj choćby o losach Elwro.
      @Quattroporte93: No właśnie Elwro jest podobno przykładem firmy którą zabiły te dwie rzeczy: link.

  •  

    pokaż komentarz

    Warto zauważyć, że w tej polskiej elektronice mnóstwo było japońskich licencji i japońskich części, więc nie przesadzajmy z potęgą ówczesnej rodzimej elektroniki.

    •  

      pokaż komentarz

      Warto zauważyć, że w tej polskiej elektronice mnóstwo było japońskich licencji i japońskich części, więc nie przesadzajmy z potęgą ówczesnej rodzimej elektroniki.

      @uknot: A to co było mocno odstawało od zachodu. Sprzedawało się głównie dlatego bo do wyboru było polskie albo ruskie.

      Warto posłuchać ReduktoraSzumów na YT. Gościu obiektywnie punktuje co w dziedzinie Audio było znośne a co odstawało o epokę od zachodnich odpowiedników - niestety tego sprzętu była większość :(

  •  

    pokaż komentarz

    Unitra Warel... Ten skurczybyk to moje marzenie ᶘᵒᴥᵒᶅ

  •  

    pokaż komentarz

    Tak mi się przypomniało... Kiedyś było świetne znalezisko (i nie mogę niestety go znaleźć) o dwóch prototypach polskiej lokomotywy elektrycznej, chyba z lat 70. Była ona wydajniejsza od radzieckich, zużywała mniej energii etc. (generalnie biła radzieckie w każdym aspekcie). Powstały tylko dwa prototypy, bo ruscy zabronili nam je produkować, żeby cały blok wschodni kupował tylko radzieckie... Jeden z tych prototypów ponoć gdzieś jeszcze się uchował. Pamięta ktoś? Plusa dla każdego, kto znajdzie :)

    •  
      l.....2

      +13

      pokaż komentarz

      bo ruscy zabronili nam je produkować, żeby cały blok wschodni kupował tylko radzieckie...

      @Wozyack: Jasne. Sowieci pozwalali Węgrom produkować lepsze autobusy i sami je od nich kupowali, pozwalali Czechom i wschodnim Niemcom produkować lepsze samochody i sami je kupowali, tylko tym biednym Polakom wszystkiego bronili, a oni produkowali takie wspaniałe cuda techniki, które zawojowałyby świat, gdyby tylko nie ci Rosjanie...

      Gierek też tak myślał, że polski przemysł produkuje takie cudeńka, że w mig spłacimy kredyty eksportując te nasze produkty. Przeliczył się.

    •  

      pokaż komentarz

      @luksus2: no popatrz, a może ta sam mentalność co teraz, jak takie kopaczowe czy tuski włażą w dupę dla "panów z zachodu" tak może z tą samą mentalnością byli "kerownicy" za PRL i wchodzili w dupę "panom ze wschodu" mimo że nikt ich o to nie prosił? Poczytaj o zakładach elwro, komputerze odra i komputerze Karpińskiego.

    •  
      l.....2

      +7

      pokaż komentarz

      tak może z tą samą mentalnością byli "kerownicy" za PRL i wchodzili w dupę "panom ze wschodu" mimo że nikt ich o to nie prosił?

      @Vein: Oczywiście, na Węgrzech takich nie było, w Czechach nie było, tylko w Polsce, Polska jak zawsze wyjątkowa na tle świata, takie rzeczy tylko w Polsce.

      Poczytaj o zakładach elwro, komputerze odra

      Przestarzałe już w momencie powstania produkty, stanowiące składankę zachodnich podzespołów jakie się udało zdobyć i polskich odpowiedników, odpowiednio gorszej jakości. Elwro praktycznie wszystko później produkowało na zachodnich licencjach albo bezczelnie kopiując i klonując, ot chociażby Junior 800, jak myślisz dlaczego?

      Ludzie, przestańcie się oszukiwać i pomyślcie logicznie. Jak kraj niemający dostępu do zachodniego know-how, obłożony amerykańskimi embargami i mający za jedynego sojusznika Związek Radziecki, gdzie technika użytkowa była na poziomie "gniotsa nie łamiotsa" mógł tworzyć komputery lepsze od amerykańskich czy japońskich? Ludzie tworzą mity o nie wiadomo jakim poziomie PRLowskiej technologii, a prawda była taka, że to były kiepskie komputery, które w warunkach normalnej gospodarki rynkowej nigdy nie weszłyby na żaden rynek, bo nie wytrzymałyby konkurencji.

      Pomijam już fakt, że znowu - na rynku nie liczy się tylko wydajność, ale głównie relacja cena-wydajność i czas produkcji-wydajność. Nawet gdyby jakimś cudem polski komputer był taki wspaniały, to co z tego, jeśli produkcja była zbyt droga a polskie zakłady niewydajne w zakresie produkcji?