Policja zatrzymuje, chce zabrać prawo jazdy i wlepić 650 zł mandatu.

Policja zatrzymuje, chce zabrać prawo jazdy i wlepić 650 zł mandatu.

@k........7 wykop.pl #policja #prawo #polskiedrogi #prawojazdy

To co się wyprawia to kpina. Wypisują wniosek o moje ukaranie po czym go zabierają ?! Oddają dokumenty i wyganiają z radiowozu.

  •  
    a........n

    +222

    pokaż komentarz

    Zawsze mnie to zastanawiało. Policja musi jechać dokładnie tyle ile pojazd mierzony, żeby wynik był prawidłowy. Policjanci wtedy nie mają załączonych sygnałów dźwiękowych i świetlnych, co jest niezbędne by być pojazdem uprzywilejowanym. Zatem policjant przekracza dopuszczalną prędkość nielegalnie. Zdobywa dowód winy kierowcy nielegalnie. Dlaczego zatem on również nie ponosi konsekwencji? Jeżeli już nie można podnieść argumentu, że dowód naszej winy został zdobyty nielegalnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: działa w stanie wyższej konieczności. Równie dobrze ty mógłbyś się wybronić od złamania przepisów drogowych jeżeli byś np uciekał przed wariatem, który chcę Cię skrzywdzić lub wiózł kogoś w stanie zagrożenia życia do szpitala.

    •  
      a........n via Android

      +21

      pokaż komentarz

      @HetmanPolnyKoronny: problem polega na tym, że ci policjanci jeżdżą jeszcze bardziej niebezpiecznie od "ściganego". On wyprzedza i ledwo się mieści przed nadjezdzajacym autem, przejeżdża na czerwonym, a ci policjanci robią to samo będąc jeszcze za nim. Się naogladalo w młodości "uwaga, pirat"

    •  

      pokaż komentarz

      @HetmanPolnyKoronny: stan wyzszej koniecznosci nie zachodzi w tym momencie, nie ma rzeczywistego bezposredniego zagrozenia dobra o wyzszej wartosci. ucieczka przed wariatem czy jazda do szpitala - tak. przekraczanie predkosci aby dokonac pomiaru - nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: sam o takich działaniach mam podobne zdanie, ale taka jest ich furtka prawna

    •  

      pokaż komentarz

      @bighard: mogą też w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego

    •  

      pokaż komentarz

      jeżeli byś np uciekał przed wariatem, który chcę Cię skrzywdzić

      @HetmanPolnyKoronny: czyli jak uciekam przed policją która chce mnie skrzywdzić wystawiając mandat to znaczy że działam w stanie wyższej konieczności?

      pokaż spoiler logika to kur@#$%a :P

    •  

      pokaż komentarz

      @bighard: w sumie trochę pokręciłem, poczytałem i rzeczywiście jest to bardzo niejasne w prawie

    •  
      D....................r

      -5

      pokaż komentarz

      Zatem policjant przekracza dopuszczalną prędkość nielegalnie

      @atc_damian: nie popełnia wykroczenia ten, którego czyn konieczny jest ze względu na jego obowiązki czy jakoś tam - do znalezienia w kodeksach; policja ma w obowiązku dokumentowanie wykroczenia - taka wersję tłumaczenia gdzieś widziałem

    •  

      pokaż komentarz

      @HetmanPolnyKoronny: a jest coś w naszym prawie jasne, na korzyść obywatela?

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: >Policja musi jechać dokładnie tyle ile pojazd mierzony, żeby wynik był prawidłowy

      skąd ten pomysł?

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: Mogą. Jest tam jakiś przepis kiedyś gdzieś oglądałem, dlatego już się o to nie czepiają policji.

    •  
      g......h

      +19

      pokaż komentarz

      @afe1: bo prędkość jest mierzona na kołach radiowozu a nie za pomocą radaru. Jest porównywana do prędkości pojazdu przed lub za. Dlatego jest pomiar na 100m czy iluś tam.

    •  

      pokaż komentarz

      @HetmanPolnyKoronny: Stan wyższej konieczności to kontratyp z zakresu prawa karnego. Prawo wykroczeń go nie uznaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesiek_astronaut: ktoś może wytłumaczyć dlaczego dostajesz minusy?

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: wyrok sądu Bydgoszcz 2009 uniewinnił policjanta właśnie za takie coś i od tej pory Policja na to się powołuje. Organizacja prawodrogowe.org (czy jakoś tak) uważa, że niesłusznie. To tak w skrócie.

    •  
      K.....................0

      +3

      pokaż komentarz

      @Jacolex: ale u nas podobno nie działa prawo precedensu, więc rozumuję, że inny sąd mógłby w podobnej sprawie wydać wyrok skazujący, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      działa w stanie wyższej konieczności.

      @HetmanPolnyKoronny: wiec powinien wlaczyc koguty. Wybacz, ale policja dzialac w stanie wyzszej koniecznosci moze tylko wtedy, gdy cos chroni. Tutaj ewidentnie nie bylo zagrozenia zycia czy zdrowia.

    •  

      pokaż komentarz

      działa w stanie wyższej konieczności. Równie dobrze ty mógłbyś się wybronić od złamania przepisów drogowych jeżeli byś np uciekał przed wariatem, który chcę Cię skrzywdzić lub wiózł kogoś w stanie zagrożenia życia do szpitala.

      @HetmanPolnyKoronny: jakbym uciekał przed wariatem lub wiózł pilnie kogoś do szpitala jadąc samochodem z kogutami - włączyłbym je.

    •  
      b....................h

      +6

      pokaż komentarz

      @vocis: więc może art. 16 kw?

      Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.

      Dobro chronione prawem to między innymi życie lub zdrowie. Przy założeniu, że limity dopuszczalnej prędkości każdorazowo oznaczają maksymalną bezpieczną prędkość, niestosowanie się do nich stwarza zagrożenia dla zdrowia i życia kierowcy, pasażerów oraz osób postronnych. Działania policji w tym wypadku można by było uznać za mające na celu uchylenie niebezpieczeństwa zagrożenia zdrowia lub życia - niebezpieczeństwa wynikającego z jazdy z niedozwoloną prędkością. Interpretując to w ten sposób, policjant prowadzący nieoznakowany pojazd z wideo rejestratorem nie popełniłby wykroczenia, a w związku z tym uniknął by odpowiedzialności.

      Sprawa się komplikuje w momencie, gdy do zatrzymania dochodzi w terenie zabudowanym, a prędkość pojazdu zatrzymywanego jest większa o 50 km/h od prędkości dopuszczonej przepisami. Zatrzymanie prawa jazdy nie jest równoważne z popełnieniem lub nie popełnieniem wykroczenia. Art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami mówi, że starosta wydaje decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy w momencie gdy:

      kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym

      Ustawa nie wprowadza wyjątków, nie wiąże też konieczności/możliwości zatrzymania prawa jazdy tylko wtedy, gdy kierujący popełni wykroczenie. Innymi słowy bez względu na to czy kierowca popełnił czy nie popełnił wykroczenia, jeśli przekroczy wskazaną w ustawie prędkość, powinien mieć zatrzymane prawo jazdy.
      W przypadku zatrzymania jak na nagraniu, zarówno kierujący pojazdem dostawczym jak i kierujący policyjnym pojazdem nieoznakowanym, powinni (zgodnie z literą prawa) mieć zatrzymane prawo jady (przy czym dodatkowo kierujący pojazdem dostawczym popełnił wykroczenie, więc powinien zostać ukarany mandatem).

      Bubel prawny i tyle. A jeszcze w dodatku obaj mogą powiedzieć, że nie mają przy sobie prawa jazdy i tym samym uniknąć ich zatrzymania.

    •  

      pokaż komentarz

      @HetmanPolnyKoronny: Stan wyższej konieczności to sytuacja, którą trudno przewidzieć, a polowanie z radarem to normalny, zakładany proces. Jak można całkowicie opierać swoje działania na tylko i wyłącznie stanie wyższej konieczności?

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: Jeżeli chcieliby zmierzyć prędkość muszą jechać tą samą prędkością- prawda. Jeżeli chcieliby zrobić to legalnie muszą włączyć kolorofony:))
      No sorry ale ja w tym momencie przyhamowuję i ch?@ z pomiaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @afe1: jadą dwa pojazdy a i b ze stałą prędkością np 100, odległość miedzy nimi się nie zmienia wiec jak mogli by zmierzyć prędkość? Proste: prędkość na ekranie tych wideo rejestratorów to prędkość radiowozu. Więc one mogą i w większości są przekłamane.

    •  

      pokaż komentarz

      @biuroekspertyzsadowych:

      Dobro chronione prawem to między innymi życie lub zdrowie. Przy założeniu, że limity dopuszczalnej prędkości każdorazowo oznaczają maksymalną bezpieczną prędkość, niestosowanie się do nich stwarza zagrożenia dla zdrowia i życia kierowcy, pasażerów oraz osób postronnych. Działania policji w tym wypadku można by było uznać za mające na celu uchylenie niebezpieczeństwa zagrożenia zdrowia lub życia - niebezpieczeństwa wynikającego z jazdy z niedozwoloną prędkością. Interpretując to w ten sposób, policjant prowadzący nieoznakowany pojazd z wideo rejestratorem nie popełniłby wykroczenia, a w związku z tym uniknął by odpowiedzialności.

      Jeżeli policjanci podjęliby czynności niezwłocznie po powstaniu niebezpieczeństwa zagrożenia zdrowia lub życia to zgoda, że opisana przez Ciebie sytuacja byłaby uzasadniona ale w takiej sytuacji, w której policja podróżuje sobie za petentem żeby "dobrze go nagrać" i dopiero wtedy zatrzymać, bo a nóż w międzyczasie uzbiera się więcej przewinień to nie mamy do czynienia z tym co opisujesz i wg mnie pojazd nieuprzywilejowany nagrywający takie zdarzenia będzie również winny zarzucanych czynów.

      Ustawa nie wprowadza wyjątków, nie wiąże też konieczności/możliwości zatrzymania prawa jazdy tylko wtedy, gdy kierujący popełni wykroczenie. Innymi słowy bez względu na to czy kierowca popełnił czy nie popełnił wykroczenia, jeśli przekroczy wskazaną w ustawie prędkość, powinien mieć zatrzymane prawo jazdy.
      W przypadku zatrzymania jak na nagraniu, zarówno kierujący pojazdem dostawczym jak i kierujący policyjnym pojazdem nieoznakowanym, powinni (zgodnie z literą prawa) mieć zatrzymane prawo jady (przy czym dodatkowo kierujący pojazdem dostawczym popełnił wykroczenie, więc powinien zostać ukarany mandatem).

      Faktycznie ustawa nie wprowadza wyjątków i niestety policjanci mogą ten przepis traktować literalnie ale skoro tak robią to sami pod niego podpadają, w kontekśce akapitu powyżej.

      Organem, który może cofnąć prawo jazdy jest organ wydający decyzję o jego udzieleniu. Zatem, policjant odbierający blankiet i dokonujący wpisu do zewnętrznej bazy danych, do której dostęp mają inni funkcjonariusze nie dokonuje prawnego cofnięcia prawa jazdy, bo te musi być poprzedzone decyzją organu wydającego decyzję o udzielniu prawa jazdy w formie decyzji uchylającej :) Zatem, gdy nie będę miał następnym razem przy sobie blankietu, a policjant powie, że cofnięto mi prawo jazdy... mogę zażądać aby pokazał decyzję administracyjną z adnotacją, iż została ona skutecznie doręczona. Wtedy za brak blankietu mogę dostać co najwyżej mandat 100 zł. Żeby było ciekawiej, to informacja w bazie danych jest informacją techniczną nigdzie nie uregulowaną. Zatem, policjant bazuje jedynie do własnej wiadomości ale prawnie taka wzmianka w systemie informatycznym nie pozbawia mnie jeszcze prawa do prowadzenia pojazdu, bo inna ustawa (sprzeczna faktycznie) wymaga dochowania zasad przewidzianych w kodeksie postępowań administracyjnych czyli decyzji administracyjnej.

      Ktoś kto to pisał.. robił to ewidentnie na kolanie. Nie uwzględnił całego systemu prawnego, a jedynie kierował się tym aby taki przepis się znalazł bez względu na jego konsekwencje prawne. Co prawda aktualny skład Trybunału Konstytucyjnego będzie zapewne przychylny, i nie uwzględni takich przepisów jako niekonstytucyjnych - z wiadomych powodów to jednak wprowadzi większy haos niż zrobili to rządzący PO-PSL. Ciekaw jestem czy PiS wprowadzi zmianę lub cofnie te przepisy. Według mnie cofnięcie byłoby bardziej uzasadnione.

    •  
      b....................h

      0

      pokaż komentarz

      @newtonq:

      Jeżeli policjanci podjęliby czynności niezwłocznie po powstaniu niebezpieczeństwa zagrożenia zdrowia lub życia to zgoda, że opisana przez Ciebie sytuacja byłaby uzasadniona ale w takiej sytuacji, w której policja podróżuje sobie za petentem żeby "dobrze go nagrać" i dopiero wtedy zatrzyma

      To jest oczywiste. Dla ułatwienia w swoim wywodzie założyłem, że policja wykonuje swoją pracę sumiennie. Jeżeli policjant przez pół godziny jedzie za kierującym który przekracza prędkość o 30 km/h, a zatrzymuje go dopiero gdy ten przekroczył o 60, to już podpada pod prześladowanie.

      cofnięcia prawa jazdy

      Ale on nie cofa, tylko zatrzymuje. Cofnięcie musiałoby się wiązać z odebraniem uprawnień, a coś takiego nie następuje.

      Ktoś kto to pisał.. robił to ewidentnie na kolanie.

      Już pomijając wywody natury konstytucyjnej - przecież wystarczyło, aby przepis miał treść: kierujący pojazdem popełnił wykroczenie polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: >Policja musi jechać dokładnie tyle ile pojazd mierzony, żeby wynik był prawidłowy

      skąd ten pomysł?

      @afe1: stąd że tak to właśnie idiotycznie działa. IMHO poza absolutnie oczywistymi przypadkami (np. ograniczenie do 50, policja jedzie za gościem 90 a ten się jeszcze oddala) wiarygodność tych pomiarów jest BARDZO dyskusyjna.

    •  

      pokaż komentarz

      @IroL: No to jak to sie ma do policji co robi pomiar predkosci "suszarką" gdzieś w krzakach? też mają tą samą predkosc co jadący pojazd? pieprzenie. Douczcie się wszyscy jak działa radar w policyjnym aucie a potem sie mądrujcie. Zap@$#??!a jakis p@%!! przez teren zabydowany przekraczajac predkosc podwójnie i jeszcze policja nie ma prawa go zatrzymać, was chyba poj!%@lo. Innych słów nie można użyć czytając te komentarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Robertek: Kolego bez urazy, ale miernik predkości w samochodzie policyjnym to nie suszarka + kamera tylko kamera co pokazuje dodatkowo predkość radiowozu a nie samochodu nagrywanego

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: To jest polska specyfika. Bo w Polsce trzeba kierowcy jak najbardziej dosrać. Najchętniej jechaliby za nim przez pół kraju, żeby wykręcił pół miliona punktów.

      A oczywiście policjanci są ponad prawem i IM WOLNO. Oni zagrożenia nie tworzą - nie, skąd.

      A w Wielkiej Brytanii wygląda to zupełnie inaczej. Tam policyjny radiowóz jedzie zgodnie z przepisami i ma włączoną kamerę. Jeśli ja go wyprzedzę, to on mnie przez 10 sekund nagra, a potem włącza dyskotekę i ściąga mnie na bok. Nie ma radiowozów "podpuszczających" kierowców, nie ma gnających jak debile "stróżów prawa" którzy ryzykują życie swoje i innych żeby im ścigany nie wypadł z kadru. Po prostu, pierwsze zarestrowane wykroczenie i kierowca "zapraszany" jest na pobocze.

      Można? MORZNA.

    •  

      pokaż komentarz

      @atc_damian: ponieważ to co w lipcu ustanowił nasi kończący juz kadencję rządzący nielegalne nagranie którego nie można wykorzystać przeciwko funkcjonariuszowi publiczne mu dotyczy przestępstwa. A przekroczenie prędkości nadal jest traktowane jako wykroczenie. Ot tak sobie zmienili prawo po to by ich przekrętów nie można było nielegalnie nagrywać i karać za to co zrobili ale pomyśleli i aby budżet państwa nie stracił z tego prawa wykluczył wykroczenia. A co do wyższej konieczności to można podważyć. Bowiem mimo wyższej konieczności nie zwalnia to policjanta z przestrzegania prawa. Chyba ze sobie dyskotekę włączy. A to co robią sądy to ustawka by tylko dość kasę. Policjant bezwzględnie ma działać zgodnie i w granicach prawa a wyższa konieczność nie zwalnia go z odpowiedzialności. Pamiętajcie. Zawsze się odwołujcie od wystawianych droga zastraszenia mandatów policji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Robertek: To Ty się doucz co to jest wideorejestrator, bo to nie radar. Radary mogące mierzyć prędkpść w ruchu mają chyba tylko oznakowane alfy, ale też z nich nie korzystają, bo zasilanie jest niezgodne z certyfikatem legalizacji i powoduje duże błędy pomiaru.

    •  

      pokaż komentarz

      @Diabl0: tak, ale masz obowiązek jak najszybciej powiadomić np 112 że uciekasz przed podejrzanymi osobami podającymi się za policję

    •  

      pokaż komentarz

      @afe1: wideorejestrator nie ma radaru. Pomiar odbywa się na zapisie obrazu z kamery i liczniku radiowozu, na odcinku 100 metrów a w nowszych 50m (dawniej 400m) muszą jechać za Tobą utrzymując prędkość tak by obraz auta w nagraniu się nie zbliżał i nie oddalał. Dlatego zawsze należy obejrzeć nagranie by samemu ustalić czy się zbliżają czy nie. Mnie już 2 razy próbowali przekręcić na 90 km/h na ograniczeniu do 70. A na nagraniu widać jak się zbliżają...

    •  

      pokaż komentarz

      @biuroekspertyzsadowych:
      nie mogło być tak sformułowane, ponieważ wykroczenie najpierw nalezy udowodnić, mówiąc ściślej jesli ktoś powie, że nie zgadza się, to nie można mu na miejscu odebrac prawa jazdy, wszak najpierw sąd musi ustalic, czy wykroczenie zostało popełnione. I to jest jedyna prawidłowa forma, i tak tez się skończy - kara będzie odbywana dopiero po prawomocnym wyroku, jak tylko się tym zajmie TKonstytucyjny.

      Prześladowanie powiadasz... zobacz jak działa bezkarnośc funkcjonariuszy:
      https://www.youtube.com/watch?v=ow79Il1f2cU

    •  

      pokaż komentarz

      @newtonq:
      Chciałbym zauważyć, że odebranie uprawnień na 3 miesiące nie jest wykroczeniem, tylko karą administracyjną, wobec czego działanie w stanie wyższej konieczności (art 16 kw) nie ma zastosowania do tego. Do odebrania prawa jazdy nie jest potrzebne w ogóle popełnienie wykroczenia, przepis jasno mówi o przekroczeniu prędkości. Przy czym prędkość zarejestrowana na nagraniu jest prędkością radiowozu, a zatem jest dowodem na przekroczenie prędkości radiowozu, a nie jest dowodem na przekroczenie prędkości śledzonego, ponieważ wzrokowa ocena prędkości pojazdu śledzonego wiąże się z błędem. Na korzyść śledzonego jest to, że błąd ten jest nieokreślony, a zdrowa logika i doświadczenie życiowe w podobnych sprawach pokazuje, że może on wynosić kilkadziesiąt procent. W związku z powyższym funkcjonariusz pasażer nie dopełnił obowiązków służbowych nie zabierając prawa jazdy funkcjonariuszowi kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @vocis: bzdura art 16 k.w.
      poza tym nie ma to znaczenia, bo kara jest administyracyjna

  •  

    pokaż komentarz

    "Nie zapytałem o imię nazwisko, ani o legitymację, no ale cóż takie uroki działania w stresie kiedy funkcjonariusz fałszywie cię oskarża."
    Jeśli policjant się nie przedstawia tj. stopień, nazwisko oraz podanie powodu kontroli, to po cholerę w ogóle z nimi rozmawiasz? Co niektórzy już kompletnie mają w dupie swoje służbowe obowiązki.

  •  

    pokaż komentarz

    ~[Plusogenny wpis wyrażający skrajne oburzenie oraz ocenę, iż w Polsce policja drwi z obywatela i jest bezkarna. Konstatacja: Na Zachodzie tego nie ma.]~

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem czy ktoś zadał to pytanie czy nie, ale ja zapytam.
    Skoro nie masz przy sobie prawa jazdy, to w jaki sposób mogą Ci je zabrać ? i jeszcze dostajesz 50zł mandatu za brak dokumentu ? Ponoć jest tak, że prawko mogą zabrać tylko i wyłącznie na miejscu, przy ujawnionym wykroczeniu...