•  
    L........c

    +214

    pokaż komentarz

    panowie umówili się, że potwierdzą sprzedaż domu u notariusza w późniejszym terminie

    Brawo!

  •  
    k.....f

    +42

    pokaż komentarz

    JA WAM COŚ POWIEM INTERNETOWE MĄDRALE
    które tak śmieją się z tego człowieka. Ja go znam, to jest dobry człowiek, który za bardzo ufał bliźniemu. Transakcja odbyła się w 1988r. Wtedy nie było internetu (może to was gimbusy zaskoczy) i ludzie nie mieli takiej wiedzy, że człowiek człowieka potrafi jak w tym przypadku oszukać bezczelnie. Prócz tego Polska to kolonia Niemiecka. I sąd nie widział nic złego, że to akurat Niemiec Norberczyków wykręcił. Wszyscy mądrzycie się w komentarzach, magistry za dwa grosze. Każdemu z was może się to przydarzyć. Kupicie auto - okaże się kradzione, kupicie mieszkanie - deweloper zbankrutuje, przedłużacie abonament - a tam przekręt.
    Uwielbiam, takie mądrusie internetowe, które ani grama współczucia nie mają, a siedzą przed monitorem i docentów z doświadczeniem życiowym udają.
    Zobaczcie w jakim chorym kraju żyjemy, chorym świecie, w którym słaby jest gnębiony i niszczony przez cwaniaków i kasiastych.
    Ech, żal mi was komentatorki....

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: no dobra, zdarza się. Mogę nie mieć wpływu na to, że zostanę oszukany, takie życie albo czasem coś się przeoczy, zapomni i ktoś to wykorzysta... no ale nie przy zakupie domu -,- jak można nie wziąć kwitka na zakup takiej rzeczy, to nie są zakupy w spożywczaku, to jest DOM do jasnej cholery xD DOM czaisz to ? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: A właśnie, że to ty się mylisz, większość internautów to nie mądrale, które z wszystkich mają polew, nikt się nie śmieje, współczują, ale jak się ten pan nie zabezpieczył elementarnie to nic nie poradzi i nikt mu nie pomoże.

      Każdemu z was może się to przydarzyć.

      @kerelef: Nie jeżeli kupuje się dom z notariuszem i wszelkimi formalnościami, ten pan tego nie dopilnował, a cwaniaczek z niemiec wykorzystał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Totally343: To był rok 1988 czaisz to? wtedy nie było takiej biurokracji, była komuna ludzie często załatwiali takie sprawy na gębę. Teraz czasy się zmieniły i z obecnej perspektywy wygląda to strasznie głupio, wtedy aż tak głupio to nie wyglądało.

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: Poważnie? - zanim nie powstał internet ludzie nie wiedzieli, że na świecie są też nieuczciwi?

    •  

      pokaż komentarz

      Transakcja odbyła się w 1988r. Wtedy nie było internetu (może to was gimbusy zaskoczy) i ludzie nie mieli takiej wiedzy, że człowiek człowieka potrafi jak w tym przypadku oszukać bezczelnie.

      @kerelef: W 1946 roku internetu nie było tym bardziej, a mimo to mój pradziadek miał poświadczone aktem notarialnym, że wtedy właśnie kupił ziemię, na której postawił kilka lat później dom.

      Każdemu z was może się to przydarzyć. Kupicie auto - okaże się kradzione, kupicie mieszkanie - deweloper zbankrutuje, przedłużacie abonament - a tam przekręt.

      @kerelef: Ale to są zupełnie inne sytuacje! Nieuczciwego handlarza mogę podać do sądu, jeśli mój deweloper zbankrutuje ciągle jestem właścicielem przynajmniej części tego gruntu. Natomiast jeśli widzę dom, kupuję go i nie biorę żadnego potwierdzenia to sorry, ale to jest proszenie się o kłopoty!

    •  
      I........s

      +4

      pokaż komentarz

      Poważnie? - zanim nie powstał internet ludzie nie wiedzieli, że na świecie są też nieuczciwi?

      @kajka666:
      Bo pani kochana, wtedy nie tylko internetów nie było ale i polityków nie wynaleziono i złodziejstwa nie było i chamstwa nie było i w ogóle całe zło to przyszło z zagramanicy z tym oszustwem i halołinem i Sałronem i wypoku jeszcze nie było, pani, nic nie było, wszyscy tylko się bawili, trzymali się ręce i w kółeczku tańczyli. (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @3w4koreii: Mówisz jak człowiek, który nawet nie istniał w tamtych czasach, także prosze, nie wypowiadaj się na temat, na który nie masz najmniejszego pojęcia. Na gębę to sie w rodzinie załatwiało, co tak samo skutkowało kołkiem w dupie po latach dla niektórych. Praktycznie najwięcej poważnych kłótni i rozpadów rodzinnych to właśnie umowy na 'gębę', które po latach wybuchają w twarz, a co tu dopiero mówić o obcej osobie. Nie ma najmniejszego usprawiedliwienia dla tak gigantycznej głupoty, lenistwa i naiwności.

      @kerelef: p$?@%$$isz od rzeczy, wyzywasz obcych ludzi i masz żal do świata, a nie do osoby, która głupotą własną zniszczyła sobie życie. Tu na prawdę nie ma się z czego śmiać, a współczucie nic nie pomoże, niestety tak to bywa w życiu, aby uniknąć kopa, trzeba się pilnować na każdym kroku. A ten atak na reszte świata to jedyna żałosna rzecz w tym wszystkim, tak samo jak stwarzanie pozoru, że to dzięki internetowi ludzie 'ogarnęli się', taka sama naiwność istnieje dziś jak istniała dekady/wieki temu, tak samo jak mądrość życiowa i nie ufanie nikomu. Są dwa typy ludzi, ci którzy czytają umowy przed podpisaniem, oraz ci co podpiszą wszystko bo mają przed sobą 'szczery' uśmiech. Współczuć to można ludziom, którzy cierpią nie z własnej winy, tutaj absolutnie tak nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Totally343: a to był 1988 rok czyli tak naprawdę komuna i wtedy dużo rzeczy załatwiało się na gębę

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: A znasz powiedzenie smierc frajerom?

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: Najuczciwszy sposób - Daj adres, dom jest problemem, nie będzie domu, nie będzie problemu.
      A tak na poważnie, współczuję, sporo takich sytuacji ostatnio.

    •  

      pokaż komentarz

      @3w4koreii: @Misieq84: no pewnie, że inne czasy, ludzie bardziej ufni i załatwiali sprawy od ręki bez pewnych procedur. No ale to jest DOM, ja osobiście chciałbym mieć kwitek w razie czego, jakby miało się coś stać, po za tym akty notarialne są znane od średniowiecza jeśli nie wcześniej (wtedy ludzie też dawali radę bez internetów xD)

    •  

      pokaż komentarz

      Zobaczcie w jakim chorym kraju żyjemy, chorym świecie, w którym słaby jest gnębiony i niszczony przez cwaniaków i kasiastych.

      @kerelef: no. Banda notariuszów jedna oj wredna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      no pewnie, że inne czasy, ludzie bardziej ufni i załatwiali sprawy od ręki bez pewnych procedur

      @Totally343: a to były czasy, że umowa sprzedaży nieruchomości mogła być zawarta w innej formie niż akt notarialny? chyba nie.

    •  
      d......k

      0

      pokaż komentarz

      I sąd nie widział nic złego, że to akurat Niemiec Norberczyków wykręcił.

      @kerelef: aha, czyli sąd powinien był oddalić powództwo bo powodem był niemiec? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @OldFuckinPyroRex: wczytaj się w moją wypowiedź "załatwiali sprawy od ręki bez pewnych procedur", sprawy czyli inne rzeczy niż zakup domu. Później piszę o akcie notarialnym więc nie wiem o co chodzi Tobie, wyciąganie wniosków z ułamka wypowiedzi, zamiast z całości

    •  

      pokaż komentarz

      wyciąganie wniosków z ułamka wypowiedzi, zamiast z całości

      @Totally343: to popatrzmy...

      No ale to jest DOM, ja osobiście chciałbym mieć kwitek w razie czego

      @Totally343:

      analizując:

      1. "kwitek", czyli akt notarialny + wpis w KW chciałbyś tylko "w razie czego"

      2. nie zdajesz sobie sprawy, że bez aktu notarialnego sprzedaż domu jest NIEWAŻNA.

    •  

      pokaż komentarz

      @OldFuckinPyroRex: no oczywiście, że jest nieważna wyrażenie "w razie czego" jest z przekąsem, przecież z moich wypowiedzi wyraźnie wynika, że potępiam sposób działania "pokrzywdzonego". W końcu notariusze po coś są, no nie ? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kerelef: jak ich znasz to wiesz także, że nie podpisali nawet umowy pomiędzy sobą, nie zapłacili należnego podatku, a ówczesne 30 pensji nie odpowiadało wartości nieruchomości.

    •  

      pokaż komentarz

      Wtedy nie było internetu (może to was gimbusy zaskoczy)

      @kerelef:
      OOOOOOOOO
      UUUUUUUUUU
      OOOOOOOO

      Ale im pojechałeś!

    • więcej komentarzy(9)

  •  

    pokaż komentarz

    Troche z innej beczki dla waszej informacji. NOTARIUSZ nie sprawdza POPRAWNOŚCI przebiegu transakcji! Potwierdza tylko, że taka transakcja miała miejsce! Przy ewentulanych problemach z oszustem swoich praw dochodzi się w sądzie.

  •  
    I........s

    +15

    pokaż komentarz

    Ponieważ rodzinie S. spieszyło się z wyjazdem, panowie umówili się, że potwierdzą sprzedaż domu u notariusza w późniejszym terminie, gdy Jan S. urządzi się już w Niemczech.

    Ja p$!!@?#ę xD Papier, papier i jeszcze raz k!#!a papier. No i na cholerę dom kupował za kosmiczny hajs skoro mógł zainwestować w coś dzięki czemu dzisiaj nie miałby tak c$#@!wej sytuacji materialnej? Gość najpierw wyłożył 30 ówczesnych średnich pensji na dom, a dzisiaj żyje z zasiłku i pomocy swoich dzieci! Czy on w tym domu sobie po prostu mieszkał czy chciał z niego zrobić jakiś dom strachów czy inny biznes, który według niego powinien mu przynieść zysk? Jeśli ten hajs wydał ot tak żeby se w domku mieszkać no to sory ale ja mu nie współczuję. Gdzie ten człowiek ma mózg? To tak jak ze zwykłymi obywatelami głosującymi na PiS, PO, Rakłem i tym podobne partie- przez swoją głupotę sami się proszą o totalne wydymanie.

    •  
      p.................r

      -5

      pokaż komentarz

      @Inferialis: Co ty bredzisz? Jaki kosmiczny hajs? 30 średnich pensji to jest kosmos ? To tak jakbyś dzisiaj wydał120 tys....
      Już widze geniuszu jak mnożysz tę kasę a w międzyczasie bulisz za wynajem. W jaki sposób w owym czasie byś tak inwestował? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      koleż bardzo mądrze ulokował kapitał tylko odj@@$ł maniane przy zawieraniu umowy. Niefart, że mineło niecałę30 lat bo od 30 jest zasiedzenie chyba.

    •  
      I........s

      +4

      pokaż komentarz

      Co ty bredzisz? Jaki kosmiczny hajs? 30 średnich pensji to jest kosmos ? To tak jakbyś dzisiaj wydał120 tys....

      @plumkajacy_kalafior:
      120k piechotą nie chodzi... Dla mnie to sporo i kosmicznym hajsem to nazwę bez wahania. Kurczę, nawet dla milionera to sporo. Sporo dla chyba każdego kto "szanuje" kasę i zna jej wartość. No ale może ty się podcierasz banknotami i co tydzień w kiblu spuszczasz po milionie i dla ciebie takie 120k to jak splunąć- nie wnikam.

      W jaki sposób w owym czasie byś tak inwestował?

      @plumkajacy_kalafior:
      W owym czasie w jaki sposób bym inwestował to dokładnie nie wiem. Ale wiem, że ludzie z mózgiem, obojętnie czy teraz czy kilkadziesiąt lat temu, pieniędzy (szczególnie TAKICH) nie przepierdzielali/ją bez namysłu. W końcu ktoś te Mirexy Srexy Januszexy spłodził kiedyś i wyprowadził na świat. Gdyby ten gość był bardziej obrotny to też by na coś takiego wpadł. A ja gdybym żył w tamtych czasach i zgromadził wcale nie małą sumę pieniędzy, to bym całymi dniami czytał, analizował i próbował zasięgnąć języka u obrotnych ludzi żeby zobaczyć jak mogę ten hajs pomnożyć- nie wiem teraz jak bym zainwestował ale bym szukał dobrego sposobu aż bym go znalazł.

      koleż bardzo mądrze ulokował kapitał tylko odj%%%ł maniane przy zawieraniu umowy.

      @plumkajacy_kalafior:
      No właśnie skoro jednak odj%%%ł maniane to chyba nie tak mądrze. A nawet jakby nie odj%%%ł tej maniany przy zawieraniu umowy, to myślisz, że teraz by nie był w takiej sytuacji, że na kiepskim zasiłku jedzie? Ten gość by pomyślał np o sprzedaży i wynajęciu kogoś żeby mu dał poradę biznesową w co by było warto wtłoczyć parę złotych czy też sam zrobił jakąś analizę? Skoro do tej pory nie podjął tego typu kroków to IMO umysłu przedsiębiorcy raczej ten gość nie ma i by robił to co większość emerytów czyli bezmyślnie wydał pieniądze na miejsce do zamieszkania, a później biedował i narzekał.

      Jak ten smok Smaug z niedawnego kinowego Władcy Obrączki. Siedzi na złocie ale nie ruszy bo po co.

    •  
      p.................r

      +7

      pokaż komentarz

      @Inferialis:
      1. 120 tys na dzisiejszy przy dzisiejszych cenach to kawalerka.... koleś zrobił za to znacznie lepszy deal a ty śmiesz pieprzyć, że to byłą nietrafiona decyzja ? xd Nietrafione było partactwo prawne.
      2. ano właśnie. Pierdzielisz farmazony a pojęcia nie masz jakie były wtedy realia. Otóż w tamtym czasie inwestycje w ziemie czy nieruchomości w długiej perspektywie były genialnymi posunięciami. Szczególnie w ziemie. Ale żeby inwestować w cokolwiek trzeba mieć do k!@@y nędzy dach nad głową zatem facet sobie go kupił.
      p%$@#!?isz jak potłuczony co to byś nie zrobił, otóż Ci komunikuje, że byś gówno zrobił. Nie każdy jest przedsiębiorczy , łapczywy czy ma rozbujane ambicje, szczególnie w okresie od razu postkomunistycznym... gdzie ludzie się wyrywali z tego socjalistycznego marazmu.
      3.JA p%$@#!?e, zamilknij. Prosty człowiek, niczego nie inwestował tylko sobie dach nad głową chciał zapewnić.
      p%$@#!?nij siew głowe.

    •  
      I........s

      -1

      pokaż komentarz

      @plumkajacy_kalafior:

      śmiesz pieprzyć, że to byłą nietrafiona decyzja ? xd
      Ano śmiem. Wyszło mu to na dobre? Nie. Trafiona decyzja? No nie ;*

      ano właśnie. Pierdzielisz farmazony a pojęcia nie masz jakie były wtedy realia.

      Było gorzej niż u Kima w Korei? Bardziej kontrolowano i brano za mordę? Totalnie nie pozwalano się dorabiać? No nie. Więc jeśli było tak tragicznie i INNI jakoś MOGLI harować, kombinować i się dorobić Januszexu czy innych papaji na kiju (przykład z mojego życia. Uwaga! Moja ciocia bez specjalnych super koneksji nawet wyjechała za granicę i sklep prowadziła, później drugi i trzeci otworzyła i się dorobiła i wróciła do Polski na emeryturę. I jakoś kuźwa ona mogła, a specjalnie bystra nie jest i w Mensie nie siedzi) to nie muszę znać ówczesnych realiów by śmiało założyć, że JA bym próbował i próbował i próbował (bo alternatywą by było gnicie w smutnej rzeczywistości bez fajnych rozrywek).

      Stary gdybym w internetach i grach mojej energii nie marnował to bym Marsa kolonizował xD

      ekhem... Koniec żartów. Przejdźmy dalej.

      Otóż w tamtym czasie inwestycje w ziemie czy nieruchomości w długiej perspektywie były genialnymi posunięciami. Szczególnie w ziemie. Ale żeby inwestować w cokolwiek trzeba mieć do k#@%y nędzy dach nad głową zatem facet sobie go kupił.

      No i spoko. I co z tym zrobił? Coś takiego, że teraz jedzie na zasiłku. Genialnie to rozegrał. Brawo. Taki Janek Fijor to by się mógł uczyć od niego robienia biznesów.

      p!$#!??isz jak potłuczony co to byś nie zrobił, otóż Ci komunikuje, że byś gówno zrobił.
      ekhem ekhem... Patrz ciut wyżej ;*

      Nie każdy jest przedsiębiorczy , łapczywy czy ma rozbujane ambicje,
      Prosty człowiek, niczego nie inwestował tylko sobie dach nad głową chciał zapewnić.


      No i w końcu doszliśmy do sedna sprawy. Ja krytykuję jego złe i niemądre decyzje, prostotę i brak przedsiębiorczości. To tyle. Super. Koniec. Proszę się rozejść. Branoc ;*

      GIF

      źródło: new3.fjcdn.com (2.37MB)

    •  
      p.................r

      0

      pokaż komentarz

      @Inferialis: aha.... czemu mirko nie ma emotki facepalmu ? < to pytanie retoryczne ciołku>

    •  
      I........s

      -1

      pokaż komentarz

      aha.... czemu mirko nie ma emotki facepalmu ? < to pytanie retoryczne ciołku>

      @plumkajacy_kalafior:
      Buzi ;*

  •  
    a......k

    -15

    pokaż komentarz

    Nie bardzo rozumiem - to za co ten sk%@$ysyński folksdojcz wziął pieniądze? I dlaczego ich nie oddał? Dlaczego nie zmuszono go do zapłacenia za remonty? Dlaczego nie został ukarany za sprzedaż domu pomimo zakazu sądowego? Czy ten sąd jest jeszcze w ogóle polski?

    •  

      pokaż komentarz

      @astromek: Czyli "polski" sąd nie może wydać wyroku korzystnego dla Niemca? : o To ciekawe. Przeczytaj Konstytucję, chłopczyku, i wtedy wróć do dyskusji.

    •  
      a......k

      +4

      pokaż komentarz

      @ripp1337: Synku, nie chodzi o "wyrok korzystny dla", tylko o oczywiste wykorzystanie nierównej pozycji Polaka i Niemca. Piszę "synku" też dlatego, że ewidentnie nie było cię przed 1989 na świecie, i nie masz zielonego pojęcia na temat ówczesnego podejścia do "prawa własności". Przez dziesiątki lat nikt się nie przejmował jakimiś-tam księgami.

      Za komuny Polaków przywieziono transportami zza Buga, wskazano miejsce do osiedlenia się, i wielu nigdy nie doczekało się "wpisu do księgi". Dlaczego niby facet który całe życie przeżył w PRL miał sądzić, że nagle stanie się to takie ważne, i że "wpis" będzie ważniejszy niż sprawiedliwość? Zapłacił za dom, folksdojcz dobrowolnie zgodził się na transakcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @astromek:
      Nie chodzi nawet o wpis do ksiąg ale o sam papier potwierdzający zapłatę... Skąd teraz sąd ma wiedzieć czy faktycznie zapłacił?
      Dziwi jedynie fakt, że musi zapłacić za czynsz... nie było żadnej umowy o wynajem przecież.

    •  

      pokaż komentarz

      @astromek: ach, padło słowo-klucz Niemiec, więc prawilni wydali już wyrok.

      Tymczasem w mojej okolicy jest obecnie bardzo podoba sytuacja. Dom należał do kobiety, której córka wyjechała do Wrocławia, zaś nią samą na starość opiekowała się bratanica. W zamian za opiekę ta bratanica miała dostać ten dom, ale wszystko było "na słowo honoru". Kobieta zmarła, bratanica mieszkała w domu aż tu nagle rok temu wróciła córka prawowitej właścicielki domu z żądaniem natychmiastowej wyprowadzki i zapłacenia czynszu za lata mieszkania. I to samo, co ma pan Bolesław - bratanica musiała się wyprowadzić, na szczęście natomiast udało jej się udowodnić, że przez lata włożyła tyle w remonty, że sąd anulował jej dług z tytułu wynajmu.

    •  
      a......k

      -1

      pokaż komentarz

      Nie chodzi nawet o wpis do ksiąg ale o sam papier potwierdzający zapłatę... Skąd teraz sąd ma wiedzieć czy faktycznie zapłacił?
      Dziwi jedynie fakt, że musi zapłacić za czynsz... nie było żadnej umowy o wynajem przecież.


      @Tomek89Tar: Niestety idiota podpisał "po koleżeńsku" folksdojczowi umowę najmu - podobno "w celu przedstawienia rodzinie".

      @LeoValdez
      Tym niemniej, obaj z folksdojczem podpisali też umowę kupna-sprzedaży, i folksdojcz (o ile rozumiem) nie wypiera się, że pieniądze otrzymał - jedynie nasz Kochany Wysoki Sąd zaliczył je w poczet opłaty za "wynajem".

      Jakaż to genialna logika pozwoliła Sądowi uznać, że mieszkanie było faktycznie wynajmowane, skoro ustalono, że gościu zapłacił folksdojczowi 1.5 miliona (odpowiednik 2.5-letniego ówczesnego średniego wynagrodzenia)? Odpowiedź jest prosta - NIE MIAŁ PAPIERKA W KSIĘDZE. Tak, jak miliony innych Polaków, po których domy teraz "upomną się" biedni Niemcy. A to Polska (?) właśnie.

    •  
      a......k

      -4

      pokaż komentarz

      padło słowo-klucz Niemiec, więc prawilni wydali już wyrok.

      Tymczasem w mojej okolicy jest obecnie bardzo podoba sytuacja.

      @szyy: nie chodzi o słowo "Niemiec" tylko o datę wydarzenia. Facet - oprócz tego że był idiotą (podpisał lewą umowę najmu...) - był też wychowany w PRL. Wtedy "księgi" uzupełniano, albo i nie uzupełniano - nikomu nie przyszłoby do głowy, że zmieni się ustrój i ważniejszy będzie papier, niż faktyczna sprawiedliwość i np. poparcie odpowiedniego Komitetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @astromek: W 1988 roku nie domyślał się, że coś się zmieni? Że warto mieć potwierdzone, że się kupiło dom? Stary sorry, ale bredzisz. Krapkowice to nie Szczecin żeby mieć problem z ustaleniem własności domu.

    •  
      a......k

      -4

      pokaż komentarz

      @szyy:

      W 1988 roku nie domyślał się, że coś się zmieni?
      Ja się może domyślałem (chociaż może tak bardziej życzeniowo), ale koleś gdzieś w podopolskiej mieścinie nie musiał. Do samiutkich wyborów PZPR miał się świetnie (zresztą w zasadzie potem też się im nic nie stało...).

      Że warto mieć potwierdzone, że się kupiło dom?
      Przecież miał - umowę, podpisaną. Nikt się nie wypiera, że umowa była dobrowolna, i że folksdojcz kasę wziął, bez przymusu.

      Krapkowice to nie Szczecin żeby mieć problem z ustaleniem własności domu.
      Nie bardzo rozumiem, skąd to porównanie, i niby dlaczego ma być jakaś szalona różnica między tymi miastami?
      Tu i tam był ten sam PRL i stosunek do "ksiąg". Tu i tam przejęto majątek po sk%#%ysynach, które wywołały wojnę - od drugich sk%#%ysynów, które zabrały nam wschodnią część kraju. Tu i tam został burdel w papierach, którym nikt się nie przejmował.

    •  

      pokaż komentarz

      Piszę "synku" też dlatego, że ewidentnie nie było cię przed 1989 na świecie, i nie masz zielonego pojęcia na temat ówczesnego podejścia do "prawa własności". Przez dziesiątki lat nikt się nie przejmował jakimiś-tam księgami.

      @astromek: Za komuny instytucja notariusza również funkcjonowała i nie porównuj lat 80-tych do lat powojennych. Pod koniec komuny jako tako to funkcjonowało. Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem.

    •  
      a......k

      -4

      pokaż komentarz

      Nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem.

      @janK: Następny "młody, wykształcony". Tu akurat jest zwykłe oszustwo folksdojcza, który rodzinie w Niemczech powiedział jedno, a ustalił z Nolberczykiem i faktycznie zrobił drugie. Ale ciekawi mnie, czy powiesz to samo w oczy paru milionom ludzi bez właściwej podkładki na "prawo własności" własnego domu np. z powodu zaniedbań urzędników i prawodawców? Niemcy ciągle mają swoje stare papiery. Wedle "prawa własności" trzeba im będzie oddać albo bezpośrednio majątek, albo wypłacić z naszych podatków. Sowieci po 1945 mieli takie formalności głęboko w 4 literach - zresztą woleli nie poruszać tematu, bo jeszcze by się zaczęło mówić o polskich majątkach na wschodzie. A obecnie Niemcy już nie dopuszczą do zmian w prawie legalizujących zmiany powojenne.

    •  

      pokaż komentarz

      Następny "młody, wykształcony"

      @astromek: Co, argumentów brakuje to jedziemy ad personam?

      Wedle "prawa własności" trzeba im będzie oddać albo bezpośrednio majątek, albo wypłacić z naszych podatków.

      Ponad 25 lat po zmianach i nic się takiego nie dzieje. Ciekawe dlaczego?

      Na marginesie. Gratuluję dealera.

    •  
      a......k

      -4

      pokaż komentarz

      @janK:

      jedziemy ad personam?
      akurat to, że jako dzieciak nie masz pojęcia o PRL jest dość istotne dla wyjaśnienia, dlaczego to co wypisujesz nie ma wiele wspólnego z rzeczywistą sytuacją

      Ponad 25 lat po zmianach i nic się takiego nie dzieje
      25 lat to nie jest dużo, jeśli chodzi o takie zmiany. Poza tym na razie żyją jeszcze ludzie pamiętający, kto zaczął wojnę, w jaki sposób ją prowadził, i czego konsekwencją było pozbawienie Niemców ich majątków. Ale coraz głosniejsza jest nowa retoryka pt. "wszyscy jesteśmy ofiarami", i stare papiery jeszcze się przydadzą.
      Zresztą już od kilkunastu lat widać tendencję rosnącą ilości pozwów "przesiedleńców", a przede wszystkim chodzi o coraz większe majątki. Polskie sądy umywają ręce i traktują te absurdalne żądania "tak, jak każdego obywatela Unii Europejskiej".

      Gratuluję dealera.
      nie powinienem takich odzywek nawet komentować - ale dodam, że żal mi trochę biednych duszyczek które "wiedzą" tylko tyle, ile im w TV albo "wiodących mediach" wtłoczą do główek... Te bajeczki o "wspólnej Europie" i ogólnej wieczystej przyjaźni, "wolnymrynku", itp. utopijnych banialukach. Nie od dzisiaj wiadomo, że ci, którzy nie wyciągają wniosków z własnej historii, są skazani na jej powtarzanie.

    •  

      pokaż komentarz

      akurat to, że jako dzieciak nie masz pojęcia o PRL jest dość istotne dla wyjaśnienia, dlaczego to co wypisujesz nie ma wiele wspólnego z rzeczywistą sytuacją

      @astromek: W jasnowidztwie raczej kariery nie zrobisz.

      25 lat to nie jest dużo, jeśli chodzi o takie zmiany. Poza tym na razie żyją jeszcze ludzie pamiętający, kto zaczął wojnę, w jaki sposób ją prowadził, i czego konsekwencją było pozbawienie Niemców ich majątków. Ale coraz głosniejsza jest nowa retoryka pt. "wszyscy jesteśmy ofiarami", i stare papiery jeszcze się przydadzą.

      Radzę najpierw zapoznać się ze stanem prawnym a nie snuć wizje: http://www.kresowianie.com/article.php?id=25

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą już od kilkunastu lat widać tendencję rosnącą ilości pozwów "przesiedleńców"

      @astromek: zasadniczo to te pozwy składają nie Niemcy wysiedleni w wyniku wojny, tylko osoby które opuściły PRL w latach 60, 70, 80, zazwyczaj w wyniku łączenia rodzin...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ciekawi mnie, czy powiesz to samo w oczy paru milionom ludzi bez właściwej podkładki na "prawo własności" własnego domu np. z powodu zaniedbań urzędników i prawodawców? Niemcy ciągle mają swoje stare papiery. Wedle "prawa własności" trzeba im będzie oddać albo bezpośrednio majątek, albo wypłacić z naszych podatków.

      @astromek: Bzdura. Niemcy zamieszkujący dzisiejszą zachodnią Polskę przez 1945 rokiem, który opuścili Polskę w ramach wysiedleń, nie mają praw do swoich dawnych domów, choćby i mieli na to milion papierów. Reguluje to szereg umów rządowych, pierwsza była już w 1950 roku między PRL a NRD, natomiast ostatnia to początek lat 90-tych, kiedy powstały zjednoczone Niemcy.

      Tutaj (i w innych takich sprawach, np. Agnes Trawny) mamy do czynienia z ludźmi, którzy uciekli z Polski jako obywatele PRL. Niekoniecznie do Niemiec - przecież Polacy uciekali wszędzie, byleby dalej od władzy ludowej. Tacy ludzie swoich domów z oczywistych powodów nie stracili (inaczej mógłbyś dzisiaj np. zająć mieszkanie kogoś, kto wyjechał do UK - idiotyczne, prawda?), więc równie oczywiste jest, że mogą je sprzedać albo wrócić do Polski i w nich zamieszkać. Współczuję takim osobom jak pan Bolesław (mimo, że sam jest sobie trochę winien), ale samo współczucie nie jest podstawą do odbierania prawowitym właścicielom ich własności.

    • więcej komentarzy(5)