•  
    s...........2

    +41

    pokaż komentarz

    Jakieś wskazówki, co kryje się za pierwszą literą nazwiska? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Domniemanego zabójcę nastolatki wskazała wróżka
    - Wiedziałem, że mam szukać krwi na butach - opowiada Joselewski. - Wróżka mi to zasugerowała. Twierdziła, że widzi, jak zginęła dziewczyna.

    Złe tagowanie, brakuje #rakcontent

    •  

      pokaż komentarz

      @ksab: a czemu niby?
      Dziecinne jest oczekiwanie, ze zjawiska psi moga wystepowac na zawolanie i dzialac w stu procentach.
      Wyobraz sobie, ze masz monete, ktora jest jednak troszke wykrzywiona i nie pada rowno na orla i reszke po polowie przypadkow, ale powiedzmy 47 dla orla i 53 dla reszki.
      Czy powiesz wtedy, ze obstawianie na reszke jest glupota i w ogole, czy moze raczej, ze ma sens?

      I wiesz co, jest calkiem sporo badan zdolnosci parapsychicznych, w tym testy kart i wskazuja one na widoczna przewage statystyczna nad slepym trafem.
      Owszem, wiekszosc tzw. "wrozek" to zwykle naciagactwo, ale cos w tym jest i lepiej byloby badac temat naukowo, niz wysmiewac, tylko dlatego, ze sie nie zna jeszcze mechanizmu i nie pasuje on do zadnego obecnego modelu.

      A tak przy okazji, to ciekawe, ze koncepcji "podswiadomosci" w psychologii nikt nei wysmiewa publicznie, choc przeciez brak dla niej jakichkolwiek podstaw naukowych. Tutaj zas sa konkretne badania i chocby nawet wynik byl rzedu promili, to powinien on pociagnac dalsze badania, zamiast spychania pod dywan.

    •  

      pokaż komentarz

      I wiesz co, jest calkiem sporo badan zdolnosci parapsychicznych, w tym testy kart i wskazuja one na widoczna przewage statystyczna nad slepym trafem.

      @dzikireks: Daj źródło, bo bym poczytał

    •  

      pokaż komentarz

      @rumak: zajrzyj po wyniki badan z uniwerku w edynburgu, z princeton i oksfordu, bo zdaje sie, ze tylko tam badaja owe zjawiska.
      Na princetonie powstal wydzial PEAR - polecam ich prace, wyjatkowo ciekawe.
      No i wrzuc w wyszukiwarke nazwiska Radin oraz Scheldrake, maja bardzo interesujace publikacje.
      A jak masz ochote, to tu ciekawa prelekcja na google talk, w wykonaniu Radina wlasnie:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: A wiesz, oczywiście jest opcja badania naukowego, nawet jest za to nagroda, myślę że "extra sensory perception" podpada pod to, tylko jest problem, nikt tych 100000$ jeszcze nie zdobył. Jakbyś miał nowsze wieści z frontu, to wołaj, w przeciwnym wypadku EOT

    •  

      pokaż komentarz

      @ksab: ta nagroda jest dla zartu chyba, bo zaklada stuprocentowa sprawdzalnosc i kazdorazowe wystepowanie owego zjawiska. Bez sensu obracac interesujace zagadnienie w smiech.
      Rola nauki jest badanie, bez zakladania z gory, ze jak cos nie przystaje do obecnych modeli, to znaczy, ze jest bledne.
      No i bylo paru gosci, chocby jeden z najbardziej znanych sceptykow, jakim jest R. Wiseman, ktory gdy sam powtorzyl eksperymenty badajace odgadywanie symboli, musial przyznac, ze faktycznie, z nieznanych mu powodow, ludzie zgaduja owe symbole czesciej, niz wynikaloby ze statystyki, po czym.... uznal, ze pewnie cos zrobil nie tak w trakcie badania, bo tak mu bylo wygodniej, i mogl wrocic do swoich codziennych komentarzy.
      Po co badac, skoro mozna wysmiac, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: Oczekiwana wartość wystąpienia zjawiska paranormalnego to 0% a nie 100%. Coś ci się popieprzyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @levi_pl: chodzi o kryteria nagrody, a nie wystepowania. Przeczytaj wpis wyzej ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks:
      Odniosłem się do tego:

      Dziecinne jest oczekiwanie, ze zjawiska psi moga wystepowac na zawolanie i dzialac w stu procentach.
      Tutaj oczekiwanie wynosi dokładnie 0%.

      Co do nagrody to dostanie ją ten komu choć raz się uda pod okiem obserwatorów. Próbowało już wielu i ciągle nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziecinne jest oczekiwanie, ze zjawiska psi moga wystepowac na zawolanie i dzialac w stu procentach.

      @dzikireks: Dziecinne jest oczekiwanie występowania powyżej 0%.

      I wiesz co, jest calkiem sporo badan zdolnosci parapsychicznych, w tym testy kart i wskazuja one na widoczna przewage statystyczna nad slepym trafem.

      @dzikireks: No, to się nazywa wyuczenie, kanciarz w kasynie też ma lepsze statystyki, jakoś do teraz nikt nie udowodnił nic, był taki kolo co ponoć umiał, wielu w to wierzy, ale też dowodu nie mają, a po lekturze bajerów z książki na B o tym kolo, widzę fejk, tak jak zresztą każdy inny taki przypadek.

      A tak przy okazji, to ciekawe, ze koncepcji "podswiadomosci" w psychologii nikt nei wysmiewa publicznie, choc przeciez brak dla niej jakichkolwiek podstaw naukowych.

      @dzikireks: No chyba sobie żartujesz, każdy wie, że umysł działa samodzielnie, robi za ciebie rzeczy nad którymi nie masz żadnej kontroli, te rzeczy po za twoją kontrolą to podświadomość i wynika to z działania mózgu o to jest już dawno naukowo udowodnione oraz logiczne.

      Nielogiczne nie udowodnione są za to bzdury o psi.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks:

      Tutaj zas sa konkretne badania i chocby nawet wynik byl rzedu promili, to powinien on pociagnac dalsze badania, zamiast spychania pod dywan.

      I pociągnął - próba replikacji badań PEAR nad wpływem umysłu na generatory liczb losowych. Wyników nie udało się powtórzyć (s. 14 na dole i dalej. Tabele możesz pominąć). Tekst jest skomplikowany i naszpikowany żargonem, prosty skrót wyników jest tu, drugi paragraf na stronie.

      Pojawia się problem: jak to możliwe, skoro w PEAR osiągnęli p-wartość rzędu 10^(-13)?! Czy eksperymenty były obarczone jakimś błędem, czy może badacze manipulowali danymi? Jeśli tak, to w którym eksperymencie?

      Okazuje się, że nie trzeba nikomu zarzucać złej woli czy niekompetentnego projektowania doświadczenia (chociaż i takie zarzuty widziałem stawiane względem PEAR - dokładniej dotyczyły tego, że wyniki z grupy kontrolnej były aż za idealne, praktycznie bez żadnych spodziewanych z losowości pików. Dowodu na to nie widziałem, ale też go nie szukałem, więc w sumie ten nawias sygnalizuje tylko, że i tutaj coś może być nie tak). Wystarczy zwrócić uwagę na jedną rzecz - w badaniach PEAR wzięto ogromną (OGROMNĄ) ilość danych i osiągnięto mały efekt (rzędu 1^(-4)) link. Cóż, może po prostu wpływ umysłu na takie układy jest bardzo mały, ale są prostsze wyjaśnienia: jest to po prostu efekt wielkości próby. Szerzej ta kwestia opisana jest np. tu. Czyli wnioski statystyczne z dużych prób są bez znaczenia? Nie, istnieją pewne sposoby, żeby sobie z tym radzić, o jednym z nich pisze (s. 8, Power analysis) Rosenthal, którego pracę o meta-analizie autorzy z PEARu cytują. Dlaczego więc nie ma w ich pracy nic na temat odpowiednich obliczeń albo ich wyników? Na to nie umiem odpowiedzieć. Chciałem jeszcze tylko zauważyć, że poprawić rzetelność i być może uniknąć tych problemów dałoby się, gdyby dać wyniki do analizy statystykowi z zewnątrz, ślepemu na naturę jego analizy na tyle, na ile się da. Pozwoliłoby to przeanalizować je bez skrzywienia związanego z przekonaniami związanymi z tym tematem. Oczywiście tego nie zrobiono.

      Powoli podsumowując - to nie do końca jest tak, że naukowcy są źli i nie przyjmują do wiadomości wyników eksperymentów, bo nie zgadzają się z ich poglądami. Bardzo trudno byłoby wtedy wyjaśnić, jak przyjęły się takie "egzotyczne" teorie jak teoria względności czy mechanika kwantowa. Czym jednak różnią się one od takich hipotez, jak to, że ludzie swoim umysłem wpływają na wyniki losowych generatorów? Jakością dowodów (czy "dowodów", w przypadku pseudonauk). Po prostu. Obecnie uznane teorie naukowe, nie ważne jak nieintuicyjne (po zrozumiałym, biorąc pod uwagę ich przełomowość, czasie oporu) przebiły się do "mainstreamu", bo potwierdzały je eksperymenty bez błędów w projekcie doświadczenia i analizie wyników, eksperymenty powtarzalne, co należy podkreślić. Jednak żeby się dowiedzieć czy eksperyment, którego prawdziwość chcemy ocenić, spełnia te warunki, należy zrobić pewien research i nie szukać rzeczy, które się z nim zgadzają, tylko takich, które mogą go obalić lub krytykują pewne jego aspekty i postarać się je zrozumieć. Jednak do czegoś takiego trzeba mieć sporą wiedzę - ze statystyki, podstaw nauki, projektowania doświadczeń czy, oczywiście, dziedziny nauki, w której się obraca, inaczej niemożliwe będzie podjęcie sensownej dyskusji na dany temat. Nie twierdzę, że ja ją mam, bo mnóstwo mi brakuje w tej kwestii do lichego nawet naukowca, ale jeżeli nie poszukam argumentów przeciw, to nie będę krzyczał, że mnie wyśmiewają, bo nie rozumieją.

      Może trochę nieprzyjemnie pojechałem na końcu, ale jeżeli o nagrodzie fundowanej przez Australijskie Towarzystwo Sceptyków piszesz:

      ta nagroda jest dla zartu chyba, bo zaklada stuprocentowa sprawdzalnosc i kazdorazowe wystepowanie owego zjawiska
      bez zadania sobie trudu wejścia w link (podpowiedź: sekcja What do you have to do?, pkt 3), nie mówiąc już o przeczytaniu ich broszury na ten temat (chociaż s. 4), to trudno przyjąć, że dokładnie przeanalizowałeś argumenty przeciwników teorii PEARu. Pewnie chodziło Ci o nagrodę Randiego, ale tam też nie wymagano 100% skuteczności.

      PS Coś ostatnio na Wypoku jest zalew miłośników pseudonauki i teorii spiskowych. Ktoś wie z czego to wynika?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie udało się znaleźć ciała dziewczyny, nie udało się natrafić na jej ślad. Gdyby stwierdzono, że krew na bucie jest krwią zaginionej, wtedy sytuacja procesowa mecenasa wyglądałaby zupełnie inaczej. Ciąg logicznych poszlak wskazywałby jednoznacznie na niego i pozwoliłoby to prokuraturze postawić zarzut zabójstwa.

    - Niestety, but zginął w laboratorium - mówi Joselewski.

    But został wysłany przez prokuraturę do cywilnej uczelni w Gdańsku. Tylko tam można było wtedy zrobić badania porównawcze DNA. Nie udało się ustalić, co się z tym butem właściwie stało. Tutaj ślad się urywa. Nie zdołałem dotrzeć do akt sprawy. Ustalam, że nadal trwają czynności. Sprawa nie została odłożona do archiwum. Jest szansa, że uda się jeszcze wyjaśnić losy zaginionej nastolatki.

    Jedyny dowód ginie w laboratorium. Cóż za niefortunny zbieg okoliczności.
    #panstwoteoretyczne

  •  

    pokaż komentarz

    No ciekaw jestem jak się to potoczy

  •  

    pokaż komentarz

    Zaginięcie tego buta musiało go trochę kosztować