•  

    pokaż komentarz

    Ja wykonuję swoją pracę najlepiej jak potrafię - powiedział urzędnik z Głogowa (http://www.tvn24.pl)

    Czym przyznał, że nie potrafi wcale.

    A tak z ciekawości - jakby zasadzić takiemu komornikowi plombę w ryj, a potem się tłumaczyć że to dlatego, że jest podobny do jednego mojego kumpla, który miał oberwać? Wszak nie mam obowiązku sprawdzania PESEL osobnika, którego walę w ryj ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: I znowu ryj zasłonięty i brak danych, a takich sk@$?ieli powinno się piętnować rozgrzanym żelazem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sejsmita: Mówcie co chcecie, ale komornik prawidłowo przeprowadził czynność, jak masz wątpliwości to polecam lekturę kpc od art. 844 do 879.

    •  

      pokaż komentarz

      @John112: Jeżeli wg prawa tak wygląda prawidłowo wykonana czynność, to KPC powinien już dawno wylądować w niszczarce, która przemieliła głosy zbierane przez PO.

    •  

      pokaż komentarz

      @John112: Czytam twój komentarz i taki dowcio mi się przypomniał
      Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW P: Dokumenciki proszę. D: Nie mam dokumencików. P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy? D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych... Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi: P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerkach? D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup. P: A to co!? D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok ... D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie: P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?! Dresiarz podaje mu dokument: D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka

    •  
      u..........a

      -3

      pokaż komentarz

      @darosoldier:

      Jeden z niewielu długich kawałów, które warto przeczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: i jak tu się nie dziwić że pis zaczął reformy od tego skorumpowanego trybunału stanu, całe sądownictwo to patologia, niech zaczynają od góry i systematycznie uzdrowią ten system.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i tyle, to nie wina komornika, że takie prawo.
      Należy teraz wszcząć postępowanie przeciwegzekucyjne zamiast robić raban.

      Komornik jest funkcjonariuszem publicznym, to tak samo jakbyś na ulicy zobaczył jakiegoś posła i mu przyj@?#ł, bo wygląda jak Twój znajomy, który miał dostać. Po drugie komornik okazuje nakaz sądowy, ma również legitymację komorniczą, tłumaczenie, że ten człowiek wygląda jak znajomy jest chyba w takiej sytuacji kuriozalne...

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i tyle, to nie wina komornika, że takie prawo.

      @Golomp: przypominam Tobie podobnym, że najwięksi niemieccy zbrodniarze w norymberdze przyjeli linię obrony, ze wykonywali tylko rozkazy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981: Niszczarkie zabrał ex prezio bo miał potrzebę

    •  

      pokaż komentarz

      @John112: W art. 844 do 879. nie ma nic o tym że postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. W szczególności: Władanie rzeczą dłużnika przez osobę trzecią nie stanowi przeszkody w dokonaniu zajęcia. Jednakże muszą zostać spełnione warunki określone w art. 845 § 2 kpc. Można zająć takie ruchomości dłużnika, jeżeli :

      - osoba trzecia wyrazi zgodę na zajęcie ruchomości dłużnika,

      - osoba trzecia przyznaje, że ruchomości stanowią własność dłużnika,

      - przepisy szczególne zezwalają na zajęcie ruchomości dłużnika znajdujących się u osoby trzeciej.

      Z wypowiedzi w artykule wynika że osoba trzecia się nie zgodziła. Jest jeszcze możliwość : W razie odmowy przez osobę trzecią zgody na zajęcie, jak i nieprzyznawania, że ruchomość stanowi własność dłużnika, wierzyciel może wystąpić o zajęcie prawa dłużnika o wydanie rzeczy na mocy art. 905 § 1 kpc. Z tym że wtedy odpowiedzialność spada na wierzyciela gdyż on stwierdza że coś jest własnością dłużnika lub nie.

      I tak wygląda prawidłowe przeprowadzenie egzekucji !!!!!!

    •  
      r...o

      +17

      pokaż komentarz

      to nie wina komornika, że takie prawo.
      @Golomp: winą komornika jest, że takie niesprawiedliwe, niemoralne i bandyckie prawo wykonuje, gdy mógłby odejść z pracy. Nie odszedł, nikt go nie zmusza, dokonuje tych czynności będąc świadomym ich bandyckiego charakteru, a więc jest całkowicie odpowiedzialny (moralnie) za swoje czyny. Komornicy to nie armia poborowa, gdzie jak nie wykonasz rozkazu to zostaniesz rozstrzelany, co byłoby usprawiedliwieniem dokonywania bandyckich czynów.

      Należy teraz wszcząć postępowanie przeciwegzekucyjne zamiast robić raban.
      Nie, nie, nie. Nie ta kolejność, chyba że ma się kołchozową mentalność. Jeśli coś jest moje, to nie ja mam ganiać po sądach z jakimiś pozwami - bo ja się nie znam, nic złego nie zrobiłem, nie mam czasu, nie stać mnie na adwokata i nic od nikogo nie chcę. To ten, który chce mi zabrać ma iść do sądu, ponieść koszty i się martwić udowadnianiem, że akurat jemu należy się coś mojego.

      Każde inne rozwiązanie to bandytyzm, niezależnie od tego czy próbującemu zabrać moje ktoś inny coś wisi - nie jestem stroną ich sporu, więc wara. Nie ma żadnego powodu dla którego prawo własności jakiegoś przypadkowego faceta z którym nie mam nic wspólnego (tzw. "wierzyciela") miało być ważniejsze od mojego prawa własności. Dłużników egzekwujmy bez litości, ale bycie wierzycielem nie uprawniania do podpierniczania majątku wszystkim dookoła.

      Po drugie komornik okazuje nakaz sądowy, ma również legitymację komorniczą, tłumaczenie, że ten człowiek wygląda jak znajomy jest chyba w takiej sytuacji kuriozalne...
      Nie mniej kuriozalne niż zabieranie cudzego auta tylko dlatego, że gdzieś tam stoi, i dlatego właśnie metafora @slx2000 jest trafna: skoro komornik może zabrać auto bo mu się coś wydaje pomimo dokumentów potwierdzających własność*, to logicznym jest że z tego samego powodu można dać mu po mordzie pomimo dokumentów potwierdzających bycie komornikiem. Bądźmy konsekwentni.

      pokaż spoiler * - abstrahując od tego, że to nie prawowity właściciel powinien się martwić udowadnianiem, że coś jest jego, tylko komornik udowadnianiem, że coś jest dłużnika.

    •  
      r...o

      +2

      pokaż komentarz

      przypominam Tobie podobnym, że najwięksi niemieccy zbrodniarze w norymberdze przyjeli linię obrony, ze wykonywali tylko rozkazy
      @piastun: na szczęście mądrzy sędziowie mieli w poważaniu takie durne tłumaczenia. Warto przy tym zauważyć, że w tym porównaniu to żołnierze (również nazistowscy) mają większe prawo do tłumaczenia się wykonywaniem rozkazów niż komornicy: żołnierz w armii poborowej jest przymusowo i nie ma nic do gadania (jak nie wykona to pluton), podczas gdy komornik (oraz policjant, urzędnik skarbówki, etc., etc.) jest komornikiem dobrowolnie, w każdej chwili może odejść, a do tego niektóre czynności tylko może, a nie musi wykonać.

    •  

      pokaż komentarz

      @rineo:

      winą komornika jest, że takie niesprawiedliwe, niemoralne i bandyckie prawo wykonuje, gdy mógłby odejść z pracy
      Oh, c'mon, na jego miejsce pojawiłoby się kilku kolejnych, szczególnie że to dość dobre źródło zarobku.
      Gdyby było tak, że komornik musi się prosić i nie ma żadnej 'władzy' to ściągalność długów byłaby bardzo mizerna, ludzie kombinują i kombinować będą, żeby nie płacić długów a zadaniem komornika jest egzekucja tych długów przy użyciu wszystkich możliwych środków prawnych.

      Po drugie dla komornika nie jest na rękę zajmowanie czyjegoś mienia będąc pewnym, że należy ono do osoby trzeciej, poza tym jest jeszcze możliwość złożenia skargi na czynności komornika.

      z tego samego powodu można dać mu po mordzie pomimo dokumentów potwierdzających bycie komornikiem. Bądźmy konsekwentni.

      Przypomnę, że np. policjant w pewnych przypadkach też może wejść do Twojego domu bez pozwolenia, i co wtedy? Uważasz, że też możesz go pobić?

      Takie przypadki jak opisane w artykule są sporadyczne, ale się zdarzają i dlatego ustawodawca przewidział również czynności, które należy wykonać aby odzyskać zajęte mienie.

    •  

      pokaż komentarz

      logicznym jest że z tego samego powodu można dać mu po mordzie pomimo dokumentów potwierdzających bycie komornikiem

      @rineo: Problem polega na tym, że nie możesz nikomu dać po mordzie nawet jak zasłużył... Jasne, że tego typu spraw się raczej nie prowadzi do sądu ale jednak jakbyś nawet własnemu bratu/szwagrowi dał po ryju to jednak może Cię oskarżyć o pobicie.

      Mówcie co chcecie, ale komornik prawidłowo przeprowadził czynność

      Komornik jest funkcjonariuszem publicznym,

      @John112
      Czy przeprowadził czynność prawidłowo to nie wiemy - z resztą z tego co przytoczył @Adrian07 wynika, że jednak niekoniecznie. Ważniejsze jest jednak to, że w razie nieprawidłowo przeprowadzonej czynności (co potencjalnie musi udowodnić osoba niewinna) ma dupochron w postaci immunitetu, który najpierw musi zostać uchylony przez radę komorniczą, czyli jednak jego kolegów od kielicha... W tej sytuacji zamiast twierdzenia "działa zgodnie z prawem" powinno paść stwierdzenie "prawo jest c!!!!we i trzeba je jak najszybciej naprawić".

    •  
      r...o

      +9

      pokaż komentarz

      Oh, c'mon, na jego miejsce pojawiłoby się kilku kolejnych
      @Golomp: no i? Albo firmujesz sobą bandyckie prawo albo nie. Komornik to zawód zaufania publicznego, nie powinno być w nim miejsca dla podejrzanych typków przeliczających godność i etykę na złotówki.

      Gdyby było tak, że komornik musi się prosić i nie ma żadnej 'władzy' to ściągalność długów byłaby bardzo mizerna
      Nikt tego nie postuluje. Raczej niewielu ma pretensje o to, że komornicy w ogóle ściągają długi. Dla rozsądnego człowieka oczywistym jest, że komornik musi móc skutecznie wyegzekwować dług, nawet jeśli dłużnik krzyczy, płacze, próbuje używać siły albo oszukiwać ukrywając majątek.

      Nie w tym problem! Problem w tym, że stronami egzekucji komorniczej są wyłącznie wierzyciel i dłużnik, a nie dowolny przypadkowy przechodzień, który się akurat nawinie. Jeśli dłużnik przepisze auto na kumpla to hulaj dusza, piekła nie ma - niech komornik wjedzie i zabierze, nikt nawet nie mruknie. Ale jeśli zabiera się auto, które akurat stało w okolicy, to sorry - to jest bandytyzm, nawet jeśli w świetle prawa.

      zadaniem komornika jest egzekucja tych długów przy użyciu wszystkich możliwych środków prawnych.
      Pełna zgoda, tylko co konkretniej ma wspólnego mój majątek ze sporem pomiędzy obcym mi wierzycielem, a obcym mi dłużnikiem? Ewentualnie z czego wynikają prawa wierzyciela do zaspokojenia jego roszczeń z mojego majątku, mimo że nie mam z nim nic wspólnego?

      O to chodzi, i tylko o to.

      jest jeszcze możliwość złożenia skargi na czynności komornika.
      Znowu kołchozowe podejście, znowu nie ta kolejność. Ja nic złego nie zrobiłem, nie ma więc żadnego powodu, aby zmuszać mnie do pisania skarg, pozwów, w ogóle do robienia czegokolwiek. Nie chodzi nawet o to, że skarga/pozew sobie trwa i trwa, a ja w tym czasie wpadam w długi (tym razem własne) bo komornik podpieprzył mi narzędzia pracy. Chodzi o samą zasadę: moja własność jest moja, a nie jakiegoś obcego gościa, któremu ktoś inny coś wisi.

      Przypomnę, że np. policjant w pewnych przypadkach też może wejść do Twojego domu bez pozwolenia, i co wtedy? Uważasz, że też możesz go pobić?
      Ale przenośnie i analogie to chwytaj, ok? Ani ja, ani @slx2000 nic nie uważa, w szczególności nic tak głupiego jak możliwość pobicia policjanta. Przykład służył do pokazania absurdu sytuacji z komornikiem, który może ukraść dowolną rzecz w zasięgu wzroku tylko dlatego, że mu się coś wydaje, nawet jeśli właściciel rzeczy przedstawia dokumenty potwierdzające własność. Skoro więc komornik może, to - konsekwentnie - ja powinienem móc dać mu po mordzie pomimo przedstawienia mi legitymacji komorniczej, na podstawie wyłącznie tego, że wydaje mi się że powinien dostać po mordzie.

      Głupie, nie?

      ale się zdarzają
      I na tym polega problem: komornicy mają prawo zabierać przypadkowe rzeczy nienależące do dłużnika na podstawie wyłącznie swojego widzimisię. Prawo wierzyciela do zaspokojenia swoich roszczeń nie oznacza prawa do zaspokajania ich majątkiem wszystkich w okolicy dłużnika. Jego problem (że ktoś mu wisi) jest jego problemem, a nie moim - ja z nim nie mam nic wspólnego. Państwowy urzędnik rozwiązujący jego problem nie może rozwiązywać go kosztem krzywdzenia osób trzecich!

      i dlatego ustawodawca przewidział również czynności, które należy wykonać aby odzyskać zajęte mienie
      Znów to samo: problem leży w tym, że w ogóle ktoś zabrał majątek, którego zabrać nie powinien.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Ciekawi mnie bardziej "cywilizowane" rozwiązanie - potraktować go gazem łzawiącym i wezwać policję podając, że oszust próbuje przywłaszczyć mienie.
      Generalnie z racji braku dowodów, że ma zabrać twój samochód komornik jest na przegranej no i będzie miał piękną twarz :)

    •  

      pokaż komentarz

      żołnierze (również nazistowscy)

      @rineo: JACY?( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @Adolf91: Za Trybunał Stanu też się już zabrali? Przecież on ani razu się nie zebrał...

    •  

      pokaż komentarz

      @Golomp:

      to nie wina komornika, że takie prawo

      Ale w tym przypadku to komornik okazał się być chujem. To że "takie mamy prawo" nie oznacza, że należy tego prawa nadużywać.

      ma również legitymację komorniczą, tłumaczenie,

      właściciel rzeczy również miał dokumenty potwierdzające własność i tłumaczył. Nie pomogło.

    •  

      pokaż komentarz

      A tak z ciekawości - jakby zasadzić takiemu komornikowi plombę w ryj, a potem się tłumaczyć że to dlatego, że jest podobny do jednego mojego kumpla, który miał oberwać? Wszak nie mam obowiązku sprawdzania PESEL osobnika, którego walę w ryj ;)

      @slx2000: Bezsensowne porównanie, gdyż bicie jest zakazane - nie ważne kogo.

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78:No co się czepiasz. Kiedyś byli nazistowscy żołnierze, teraz są socjaldemokratyczni (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).

    •  

      pokaż komentarz

      @Adrian07: ja p?%?#??e. Dramat. Zajeto rzecz u dluznika a nie u osoby trzeciej. Przeczytaj jeszcze raz. To wlasciciel warsztatu ma dlugi. Komornik wykonal czynnosc prawidlowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Z duszą na ramieniu jechałem dzisiaj po moją Sienę do malutkiego warsztaciku.
      Sienę zostawiłem rano (tzn. kolega odstawił) by wyleczyć Sienowy ból łapki (przedni lewy wahacz do wymiany).
      Jakby mi jakiś komornik zaj@!@ł moje cudeńko (lat 16, wartość rynkowa 2500 zł), z którym jestem emocjonalnie związany, to nie ręczyłbym za siebie. I tu sobie nie heheszkuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: W takiej sytuacji skuć morde komornikowi to najbardziej logiczne postępowanie ponieważ jeżeli jesteśmy niekarani i komornik zabiera nam majątek nie majac do tego prawa to dostaniemy najwyżej zawiasy za pobicie. Natomiast jeżeli będziemy stać jak smutna c?@# patrząc jak urzędnik państwowy kradnie nam majątek to finalnie nie mamy auta, i zaczynamy bujać się po sądach przez nawet kilka lat tracąc czas, kasę na prawników i nerwy oraz musimy kupić sobie drugie auto. Logiczne jest więc w takiej sytuacji wypłacić lepe w dziąsło komornikowi.

    •  
      M....o

      0

      pokaż komentarz

      @perevod_pl: Ja myślę ze mógł próbować jak najszybciej odjechać. Jeżeli to możliwe. Wtedy samochód nie był by już w domniemaniu :) że użytkuje go właściciel warsztatu. Poza warsztatem może mu nafiukać. :)

    •  

      pokaż komentarz

      bumbp

      Dramat to jest z Twoim myśleniem, to Ty przeczytaj uważnie co napisałem a potem pisz. Zajęto własność osoby trzeciej, nie ma znaczenie gdzie, osoba przedstawiła dokumenty własności i nie zgodziła się na zajęcie, myśl - zastanów się - przeczytaj jeszcze raz i dopiero pisz - choć biorąc pod uwagę Twój wpis może Cie to przerosnąć więc może daruj głupie gadanie.

    • więcej komentarzy(18)

  •  

    pokaż komentarz

    zamiast uregulować/ukrucić takie incydenty nasza kochana unia zajmuje się ilością wody potrzebnej do spłukiwania klopa, gdzie ja ku*wa żyję...

  •  

    pokaż komentarz

    Czemu takich przypadków jest coraz więcej?

  •  

    pokaż komentarz

    Na jakiej podstawie komornik może zabrać auto, nawet gdyby było własnością klienta tej blacharni? Przecież auto na czas naprawy nie staje się własnością blacharni!

  •  

    pokaż komentarz

    Ale urzędnik twierdził, że w domniemaniu samochód jest w użytkowaniu dłużnika - mówi poszkodowany mężczyzna.
    I tak jest, tak się postępuje. Gdyby było inaczej to przy wizycie komornika każdy dłużnik by mówił: a to nie moje, to kolegi. I co? Komornik musiałby za każdym razem odstąpić? Nikt by wtedy nie odzyskał swoich pieniędzy.

    Jest specjalny rodzaj ochrony w takich sytuacjach. Osoba, której mienie zostało zajęte może na podstawie art. 841 KPC wytoczyć powództwo przeciwegzekucyjne przeciwko wierzycielowi, w którego imieniu komornik prowadzi taką egzekucję. W praktyce wygląda to tak, że osoba, której zajęto mienie pisze do wierzyciela: zwolnij spod egzekucji albo cie pozwę. Przedstawia dokumenty z której wynika jej prawo. Wtedy wierzyciel spokojnie kalkuluje czy takie powództwo będzie zasadne. Jeżeli uważa, że tak to nie ryzykuje przegrania sprawy (i zapłaty kosztów) tylko pisze do komornika: zwolnij spod zajęcia to i to. I komornik zwalnia. Komornik nie ma nic do gadania w tej kwestii.

    Lepszy taki system niż sprawiedliwość internetowo-ludowa oparta na zasadzie "kto pierwszy w mediach ten wygrywa".

    •  

      pokaż komentarz

      Osoba, której mienie zostało zajęte może na podstawie art. 841 KPC wytoczyć powództwo przeciwegzekucyjne przeciwko wierzycielow

      @piciuuuu: ale wytłumacz nam tutaj po ch%% przypadkowa osoba ma pisać do kogokolwiek, cokolwiek?
      Niech sobie komornik pisze i dochodzi, czy dłużnik kłamie czy nie ale wara od ludzi nie związanych ze sprawą długu.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Dzięki za dobre info. Dla mnie samego są prowadzone dwie egzekucje prawie nieściągalne i wiem, że trudno jest znaleźć coś do zajęcia w różnych przypadkach, trzeba uderzyć w odpowiednim momencie bo inaczej d...
      Uważam, że szybkie zajęcie przez komornika z możliwością nawet pomyłki powinno być dopuszczalne, ale tylko w celu aby pdp. dłużnik nie mógł sprzedać, przepisać itd. przedmiotu zajęcia. Co innego sprawa zbycia takiego przedmiotu, tu powinna pójść bardzo solidna weryfikacja, możliwość reakcji strony "zablokowanej". W tym momencie można zrobić to co kolega napisał - zwrócić się do wierzyciela aby nie wpakował się sam w szambo.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Ogólnie to takie sprawy powinny być rozwiązywane przez wykop pojawiałby się dwu zdaniowy opis sytuacji i wykopki poprzez plusy i minusy głosują. Porażająca jest głupota ogółu. Po jednej sprawie komornika który przekroczył uprawnienia wykopki teraz ekstrapolują że wszystkie zajęcia komornicze to kradzież i należałby się wp!!#$#@ komornikowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Domniemanie domniemaniem, ale co w sytuacji, gdy obok stoi gość z dokumentami samochodu, z których wynika, że dłużnik nie ma z nim nic wspólnego? Zwłaszcza w tak oczywistej sytuacji, jak samochód stojący przed warsztatem?

    •  

      pokaż komentarz

      W praktyce wygląda to tak, że osoba, której zajęto mienie pisze do wierzyciela: zwolnij spod egzekucji albo cie pozwę. Przedstawia dokumenty z której wynika jej prawo. Wtedy wierzyciel spokojnie kalkuluje czy takie powództwo będzie zasadne. Jeżeli uważa, że tak to nie ryzykuje przegrania sprawy (i zapłaty kosztów) tylko pisze do komornika: zwolnij spod zajęcia to i to. I komornik zwalnia. Komornik nie ma nic do gadania w tej kwestii.

      @piciuuuu: Nabardziej gówniany tryb jaki może być. Zanim właściciel dojdzie, że jego mienie zostało zajęte u komornika i zanim znajdzie wierzyciela, to straci sporo czasu, a nawet może dojść do sytuacji gdzie straci to mienie, zanim ten tryb wykona się do końca. No i przede wszytkim kto zwróci pieniądze za czas zmarnowany na odwracanie sytuacji? Komornik?

    •  

      pokaż komentarz

      @nachteil: Nic, powinno być zajęcie utrzymane. Komornik nie powinien jedynie przez okres miesiąca od zajęcia (czas na wniesienie powództwa z 841 KPC) podejmować żadnych czynności, w szczególności nie powinien licytować takich przedmiotów. Powinien poczekać czy w odpowiednim trybie zostanie wniesione powództwo (które powinno być zabezpieczone przez Sąd zawieszeniem egzekucji) a potem na rozstrzygnięcie sprawy.

      Wyobraźmy sobie sytuację, w której komornik, bo ktoś mu pokazał papier, rozstrzyga, że zajęcie jest bezpodstawne. A potem się okazuje, że jednak nie bo papiery były nie takie jak powinny, albo istniała jakaś jeszcze umowa... Ale pojazd już nie jest w posiadaniu dłużnika, ergo komornik nie może już go ponownie zająć.

      I w drugą stronę - komornik ma interes w tym żeby egzekucję prowadzić (ma %). Więc jego rozstrzygnięcia mogą nie być bezinteresowne.

    •  

      pokaż komentarz

      I tak jest, tak się postępuje.

      @piciuuuu: A słyszałeś o takim "świstku" jak Konstytucja? Konkretnie Art. 42 ust. 3 mówiący o domniemaniu NIEWINNOŚCI? Wspomniana również w 3 dokumentach międzynarowych, żeby nie było...

      Gdyby było inaczej to przy wizycie komornika każdy dłużnik by mówił: a to nie moje, to koleg

      Faktycznie, przecież samochody nie mają czegoś takiego jak dowód rejestracyjny, w którym wpisane są dane właściciela. Oh, wait...

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: Ale co ma tutaj niewinność? Przecież to jest pojęcie z kategorii prawa karnego. Nijak ma się do egzekucji komorniczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: Auto można łatwo przerejestrować i nie raz się tak dzieje, że dłużnik - cwaniaczek przerejestruje coś na osobę trzecią i dalej sobie swobodnie korzysta. I po to właśnie się dokonuje zajęcia przedmiotów które są w POSIADANIU dłużnika, a niekoniecznie muszą być jego własnością.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Niewinność ma się do wszystkiego. Fakt, jest to przepis kojarzony z prawem karnym ale jako występujący w Konstytucji dotyczy również prawa cywilnego - jeśli uważam, że jesteś mi coś winny to moim obowiązkiem powinno być udowodnienie a nie Twoim udowadnianie, że to nieprawda.

      I tu dochodzimy do aut. Jasne, że można przerejestrować ale znowu:
      1. To komornik/wierzyciel ma udowodnić, kto korzysta z pojazdu.
      2. Nie jest tak trudno sprawdzić, czy przerejestrowanie nastąpiło przed czy po czasie wystąpienia długu. W tym przypadku nie nastąpiło wcale, więc własność została zabrana bezprawnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: No ja jednak pozostanę przy swoim stanowisku, że niewinność jest pojęciem z kategorii prawa karnego. To, że coś znajduje się w konstytucji nie oznacza, że odnosi się to do całego obszaru prawa. W prawie wodnym też chciałbyś się posługiwać pojęciem niewinności? Po prostu naciągasz relację dłużnik - wierzyciel do relacji w sprawca - organy ścigania i starasz się przemycić pojęcie z drugiej relacji do pierwszej.

      1. To komornik/wierzyciel ma udowodnić, kto korzysta z pojazdu.

      I robi, zajmuje to co jest w posiadaniu. Posiadanie jest niejako dowodem korzystania. Od takiego "rozstrzygnięcia" przysługuje swoiste odwołanie, art. 841 KPC.

    •  

      pokaż komentarz

      I robi, zajmuje to co jest w posiadaniu. Posiadanie jest niejako dowodem korzystania.

      @piciuuuu: Czyli jak z braku miejsca zaparkujesz mi przed domem to w pełni ok jest zabranie Twojego auta z powodu mojego ewentualnego długu?

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: Tak, przy założeniu, że mam instrumenty prawne jego odzyskania oraz zwrotu kosztów jakie poniosłem przy jego odzyskaniu.

      Tracisz kolego z pola widzenia fakt, że nie masz lepszej propozycji ochrony osób trzecich niż to co obecnie jest. Jako alternatywę proponujesz co? System w którym nikt nie odzyska swoich pieniędzy od dłużnika bo czegokolwiek się dotknie komornik to będzie trzeba przeprowadzić za każdym razem nie wiadomo jak kosztowny proces wykazujący, że nie naruszono Konstytucji i Praw Człowieka... Absurd.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Odzyskasz swoje dobra i koszta formalne procesu. Nie odzyskasz nerwów i czasu poświęconych na samo odzyskanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @moby04: Bywa. Przedstaw lepszy pomysł na system egzekucji, chętnie poczytam.

    •  

      pokaż komentarz

      @piciuuuu: Zajęcie konta, zajęcie mienia zarejestrowanego na dłużnika, sprawdzenie czy jakieś mienie nie zostało przeniesione na inne osoby po powstaniu zadłużenia (tak, to wymaga wysiłku ale za coś "koszt egzekucji komorniczej" jest doliczany do samego długu) - to znacznie lepsze sposoby niż zgarnianie wszystkiego w promieniu X metrów od lokalizacji dłużnika.

    •  

      pokaż komentarz

      No ja jednak pozostanę przy swoim stanowisku

      @piciuuuu: Życzę ci, żeby ci komornik zap!%@!!%ił samochód za długi mechanika, firmy parkingowej czy też sklepu, pod którym zostawisz auto. Albo z pod domu, za długi spółdzielni czy zarządcy drogi. I bujaj się.

    •  

      pokaż komentarz

      Zajęcie konta, zajęcie mienia zarejestrowanego na dłużnika, sprawdzenie czy jakieś mienie nie zostało przeniesione na inne osoby po powstaniu zadłużenia (tak, to wymaga wysiłku ale za coś "koszt egzekucji komorniczej" jest doliczany do samego długu) - to znacznie lepsze sposoby niż zgarnianie wszystkiego w promieniu X metrów od lokalizacji dłużnika.

      @moby04: Przecież tak wygląda początek pracy komornika nad każdym dłużnikiem - bez tych kroków komornik chyba nawet nie ma prawa podchodzić do zajmowania czegokolwiek. @piciuuuu: ma racje co do tego, że komornik działał zgodnie z prawem (a raczej na jego granicy). Mi też się ten sposób nie do końca podoba ale nie znam innej alternatywy...

    •  

      pokaż komentarz

      @iwannagethigh: Zajęcie pojazdu klienta zakładu nie jest zgodne z prawem. Fakt, ewentualna egzekucja długu staje się przez to trudniejsza ale przy takim rozumieniu prawa komornik może po prostu wyskoczyć na najbliższy parking i pozgarniać co lepsze auta niepatrząc, kto jest właścicielem uzasadniając to "domniemaniem", że były w użytkowaniu Zenka spod budki z piwem, który nie spłacił kredytu zaciągniętego na dodatkowy zapas wódki rok wcześniej... A jak nie miał nawet prawa jazdy to nieważne - powie się, że zatrudniał szofera.

    • więcej komentarzy(10)