Wiarygodność AMA została potwierdzona

AMA - Przez kilka miesięcy zarabiałam na kamerkach internetowych jako camgirl.

AMA - Przez kilka miesięcy zarabiałam na kamerkach internetowych jako camgirl.

Teraz po otrząsaniu się z tego, pomyślałam, że nie byłoby to głupie, podzielić się z ludźmi tym jak to wygląda "od kuchni" Pytajcie o co chcecie!

    •  

      pokaż komentarz

      @michalind: Tak, to było całkiem spontaniczne; wszedł do mnie na priv jeden facet, jak zwykle podawałam fałszywe "prawdziwe" imię, fałszywą miejscowość, wiek, wszystko (najgorsze było jak ktoś wracał a ja nie pamiętałam czy aktualnie jestem z Płocka, Radomia, czy Budapesztu. Albo jak idealnie zgrałam się zmyśloną miejscówką z miejscem zamieszkania gościa po drugiej stronie kabla), a on coś rzucił że pracuje w pewnym mieście, które znajduje się 30 minut drogi od mojego.
      Więc zaproponowałam mu wyjście na piwo, bo był jednym z pierwszych ogarniętych tam ludzi, no i zobaczyliśmy się, choć byłam spękana jak nigdy, to nie żałuje, kumplujemy się i nie wiem kto był na początku bardziej zażenowany tym w jaki sposób się poznaliśmy. Teraz się śmiejemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @trustME: Nie, nie potrafiłabym, raz że jest dla mnie trochę jak starszy brat, to jeszcze zgubiłam gdzieś po drodze popęd. Jestem teraz zimną rybą, po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @trustME: Wiesz co, czasem tam sobie wejdę, ale tylko po to by zobaczyć co się tam wyczynia i parki są dla mnie czymś najobrzydliwszym na świecie. Rozumiem, że niektórych może kręcić to, że ktoś patrzy i widzi, tak jakby biorąc w tym udział, ale jak widzę stuleje wypisujące "klepnij ją w tyłek", "głębiej", "patrz w kamerę", "obróć ją", to jakoś... no nie. Nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyckiseusmaz: Moja "dniówka" (dobra, kilku godzinówka) wynosiła jakieś 300-500 zł, siedziałam około 3 dni w tygodniu po parę godzin, potem traciłam "chęci" (choć nie wiem czy można to nazwać chęciami, bo w ogóle tak naprawdę ich nie miałam) i wpadałam z samego rana na trochę. Końcowo, już ledwo tam zipiąc, przy samym końcu, docierałam do 1,5k które starczało mi na styk ze wszystkim i miałam gdzieś ten cały cyrk.
      Patrząc na to ile można tam zarobić i ile tam zarabiają stałe bywalczynie, to naprawdę niewiele.

  •  

    pokaż komentarz

    @Messy:
    1) Co skłoniło Cię do podjęcia takiej działalności?
    2) Dlaczego zrezygnowałaś?
    3) Czy Twoja twarz była widoczna?
    4) Czy ktoś z Twoich bliskich / znajomych wiedział o Twoim zajęciu? Jakie wywoływało to reakcje?
    5) W jaki sposób teraz zarabiasz na życie?

    •  

      pokaż komentarz

      @frotewaus: To były łatwe i szybkie pieniądze, a ja bardzo szybko ich potrzebowałam. No i zalogowałam się, jak chyba każda dziewczyna tam.
      Nie umiałam już funkcjonować jako ktoś do pokazywania. Wpadłam w dziwny stan, gdzie cały czas spałam, nie wiedziałam co się wokół mnie dzieje, chodziłam rozkojarzona, miałam wrażenie że mam na czole nalepkę z napisem "TO ONA", bałam się wystalkowania, zaczęłam usuwać się w cień, zaczęłam zaniedbywać znajomych, spałam naprawdę długo, wstawałam, jadłam coś na szybko, trochę się pokręciłam, czy to na szybko do sklepu, spacer z psem, wracałam do domu, laptop, kamerka, sen, wstawałam, trochę sobie wegetowałam, sen, pobudka, kamerki. Robiłam już wszystko tak machinalnie, w pewnych momentach docierało do mnie nawet że ja nie myślę, po prostu chodziłam tak sobie z pustą głową i o niczym nawet nie myślałam, jakby mnie ktoś zaprogramował.
      Nie pokazywałam twarzy.
      Moi bliżsi przyjaciele wiedzą. Zależy jakie, od zdziwienia po wielkie "no nie, serio? natychmiast przestań!", ale bez tragedii, nikt mnie nie zostawił, dostawałam wsparcie w trakcie, a zwłaszcza po zakończeniu tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @miszcz_riposty: Doszłam do wniosku, że nie ma nic tak niszczącego ludzi jak pieniądze. W pewnym momencie stałam się posiadaczką naprawdę sporych, choć według niektórych wcale takie nie były, to dla mnie, młodej dziewczyny, która nigdy nie inwestowała w drogie gadżety, ciuchy i inne pierdoły, posiadanie takich pieniędzy było czymś niewyobrażalnym. Z jednej strony fajnie było je mieć, z drugiej strony, wydawałam je na kompletne głupoty i po drodze gdzieś się pogubiłam, bo złapałam te zjazdy ze spaniem, mogłam spać naprawdę ciągle, bałam się nawet podjechać autobusem dwa, czy trzy przystanki, bo wiedziałam że tam padnę. Kładłam się spać, wstawałam czasem nawet i 14, rekord to chyba 16 i pół godziny i czułam się, jakbym nie spała przez dwa dni. Cały czas było mi zimno i trzęsły mi się ręce, a pod oczami to mogłam zmieścić opuszek kciuka, tak cała się "zapadłam" w pewnym momencie. I zaczęłam ładować pieniądze we "wspomagacze" dzięki którym zaczynałam sypiać mniej jak niedźwiedź.
      Teraz pracuje fizycznie, dorywczo, zarabiam niecały tysiąc złotych miesięcznie, wracam do domu zmęczona, ale zadowolona, nie budzę się wypompowana i tak jakbym miała zaraz paść i nie wstać, tylko jestem wypoczęta i naprawdę to polubiłam.
      Chciałabym pracować, to na pewno. A dalej nie wiem, nie myślę o tym póki co, czasem mam myśli jak "może zapisze się na kurs tego, czy tamtego", ale najbardziej chciałabym się skupić na znajomych których pozaniedbywałam i nadal czasem zaniedbuje. Zdarza się że mam nawroty "wycofania" i nie widuję się z nikim, nie kontaktuje się, większość to rozumie, ale czasem mam najzwyczajniej w świecie "wjazd na chatę" z mentalnym wychowawczym w twarz, żebym się ogarnęła.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakiej kamerki używasz/używałaś? Zastanawiam się nad wyborem dobrej kamery internetowej, może coś doradzisz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna

Dodany przez:

avatar Messy dołączyła
1471 wykopali 148 zakopali 201.9 tys. wyświetleń