Szok! Książka o wielkim Polaku promowana w... białoruskiej telewizji państwowej!

O takiej Białorusi nie przeczytasz w polskich mediach: książka polskiej pisarski o Edwardzie Woyniłłowiczu, naszym rodaku bardzo, zasłużonym dla terenów dzisiejszej Białorusi, została właśnie wydana po białorusku oraz jest promowana w państwowej białoruskiej telewizji. Dyktatura Łukaszenki? Naprawdę

  •  
    k.......z

    +178

    pokaż komentarz

    Tak naprawdę Białorusini (zarówno władze, jak i ludność) są świadomi wielowiekowych związków swojego kraju z Polską. Historię WKL traktują jako swoją, co jest prawdą. Odsetek nacjonalistów na Białorusi jest chyba najmniejszy z wszystkich krajów Europy środkowej, nie wyłączając Polski, a o Ukrainie nie wspominając. Wielu "naszych" Polaków traktuje się po prostu jako Białorusinów mówiących po polsku, np. Kościuszko, Moniuszko, Mickiewicz, Wańkowicz, Ogiński (co też jest prawdą). Radziwiłłowie to de facto ród białoruski, warto zobaczyć jak pięknie odnowiono pałac w Nieświeżu.

    Ostatnio tłumaczy się i wydaje sporo polsko-białoruskich pisarzy, np. Sergiusza Piaseckiego. Na Białorusi jest generalnie wolność wydawnicza, pomijając dominację mediów prołukaszenkowskich.

    Ale skoro o samym dyktatorze, to warto przypomnieć, że po zajęciu Krymu i wkroczeniu "zielonych ludków" do Donbasu, Łukaszenka zajął stanowisko bardzo proukraińskie, co mocno zdziwiło Putina. Były próby przeciągnącia Łukaszenkę na stronę bloku czarnomorsko-bałtyckiego. Ale wtedy Radek sobie z tym nie poradził, a Putin sypnął petro-rublami.

    Ale generalnie nie ma co generalizować i demonizować Białorusi. To normalny kraj, z tym, że opleciony ośmiornicą powiązań urzędniczo-biznesowych, które działają na rzecz "Batiuszki".

    •  

      pokaż komentarz

      Tak naprawdę Białorusini (zarówno władze, jak i ludność) są świadomi wielowiekowych związków swojego kraju z Polską. Historię WKL traktują jako swoją, co jest prawdą.

      @koroniarz: Z moich obserwacji widok jest trochę inny. Łukaszenko mocno sowietyzował Białoruś: zmiana flagi (z tej historycznej z WKL na tą sowiecką wymyśloną przez Stalina), uznanie rosyjskiego jako języka urzędowego i de facto rusyfikacja. Działo się to w czasach Jelcyna a Łukaszenko liczył, że będzie władcą Rosji i Białorusi po Jelcynie. Ale zamiast Łukaszenki na kremlu pojawił się Putin i Łuka musiał schować swoje ambicje do kieszeni. Co więcej, tak zrusyfikowana Białoruś sama coraz bardziej gotowa się oddać w ręce Putina. Dlatego teraz Łukaszenka próbuje odbudowywać to co zniszczył aby utrzymać swój stołek i przekazać synowi.
      A historycznie Białoruś to najbliższy nam naród, cudowny język. W przeszłości właściwie nie mieliśmy żadnych wojen/powstań przeciwko sobie. Jednym słowem Жыве Беларусь!

    •  
      k.......z

      +15

      pokaż komentarz

      @rmrmg: Właściwie się zgadzam. Białoruś jest zsowietyzowana i zrusyfikowana, ale też nie jest Rosją i się nią nie czuje. Rusyfikowali ją już od rozbiorów, a zsowietowali Sowieci, nie Łukaszenka. Część wschodnią bardziej, ale jak wynika z najnowszej książki Zychowicza, sami żeśmy ją czerwonym łotrom oddali w 1921. Część zachodnia, nieco później. Lata Jelcyna to właśnie niepodległość (Szuszkiewicz), a dopiero potem (1994) prezydentura Łukaszenki, porządki raczej wbrew temu co się działo wtedy w Federacji Ros. A sam ZBiR to już końcówka Jecyna, rzeczwiście Putin faktycznie plany federacyjne obu państw i konkurencję na tron storpedował.

    •  

      pokaż komentarz

      Właściwie się zgadzam. Białoruś jest zsowietyzowana i zrusyfikowana, ale też nie jest Rosją i się nią nie czuje.

      Hmm. Na Białorusi jest dość duża mniejszość rosyjska, może to ona ale: szczególnie we wschodniej części kraju wstążka św. Jerzego czy rosyjskie flagi nie są rzadkim motywem. Jest grupa osób które uważa białoruski za wioskową gwarę i generalnie uważają Białorusinów i Rosjan za jeden naród. Jaki to procent nie wiem ale ogólnie ze świadomością narodową nie jest u nich super.

      Rusyfikowali ją już od rozbiorów, a zsowietowali Sowieci, nie Łukaszenka.

      Jasne. Nas Polaków też rusyfikowali. Łukaszenka nie jest tu pionierem ale po prostu zatrzymał zmiany jakie były na początku lat 90 i powrócił do sowieckiej Białorusi. Słyszałem, że ostra (re)białorutenizacja z początku lat 90 była dla wielu Białorusinów zbyt gwałtowna ale Łukaszenka zamiast (od)budować świadomość narodową i język budował sowiecką Białoruś.

      Putin faktycznie plany federacyjne obu państw i konkurencję na tron storpedował.

      @koroniarz: Słyszałem, że Putin de facto zaproponował przyłączenie Białorusi do Federacji Rosyjskiej. Łukaszenka nie chciał być lokalnym władcą którego Putin może zdmuchnąć byle kichnięciem. Dla Putina Łukaszenka to nie jest równoprawny partner jakim był dla Jelcyna. Wygląda, że w ten sposób Putin uratował Białoruś.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroniarz: Ostatnio przyjechała do nas daleka rodzina z Białorusi z polskim korzeniami. Mówili, że za pieniądze parafian, ale i państwowe został wybudowany w ich mieście kościół, na "otwarciu" były reprezentowane władze miasta. Zasadniczo nie wypowiadali się źle o Łukaszence i nie wspominali, żeby wiedzieli o jakichkolwiek prześladowaniach. Może to być jedna strona medalu, ale warto też posłuchać takich głosów.

    •  

      pokaż komentarz

      Radziwiłłowie to de facto ród białoruski

      @koroniarz: Sapiehowie i Chodkiewiczowe owszem mają takie korzenie. Radziwiłowie pochodzą od etnicznych Litwinów; Syrpucia syna Wirszyłly.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroniarz: jedz na Bialorus i rozpowiadaj ta prawde wszem i wobec. zabija cie smiechem

    •  
      k.......z

      +8

      pokaż komentarz

      @dertom: Etniczność, a już tym bardziej narodowość rodów arystokratycznych to mit, który nijak się ma do naszych pojęć wyrosłych pod koniec XIX wieku. Arystokracja była ponadnarodowa. Jedynym kryterium jakiejś innej przynależności była religia, ale jak wiadomo ruskie rody książęce w okresie kontrreformacji polonizowały się wraz z przyjmowaniem katolicyzmu.

      Jeśli chodzi o Radziwiłłów i inne rody "litewskie" to szybko się zrutenizowali. W czasach Zygmunta Augusta, gdy byli w swojej największej świetności, Radziwiłłowie mówili po rusku, ale znali polski (zachowały się listy Mikołaja Czarnego do Zygmunta Augusta). Ale już syn Czarnego, zwany Sierotką, był całkiem spolonizowany. Natomiast, co ciekawe, po rozbiorach Radziwiłłowie przenosili się z Warszawy do Berlina i żyli dalej jako arystokracja (przypomnę, że byli książętami Cesarstwa Niemieckiego).

    •  
      k.......z

      +4

      pokaż komentarz

      @rmrmg: No jasne, wielu z nich wychowywano jako "ludzi radzieckich" i tożsamość narodowa nie jest oczywista (to dotyczy wszystkich byłych republik)
      Co do Łukaszenki, to w czasach późnego Jelcyna, gdy w Rosji był wielki bajzel, był on bardzo popularny też w Rosji. Przypuszczam, że plan był taki, żeby stworzyć ZBiR i potem zostać jego prezydentem (jakie to łatwe!). Putin byłby głupi, gdyby dopuścił konkurencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @koroniarz: sam sobie przeczysz. Raz równasz narodowość i etniczośc choć to dwie odmienne sprawy ( użyłem słowa etniczność) a potem piszesz o rutenizacji. Wielkie Księstwo wyrosło z etnicznej bazy plemiennej ludów Litewskich na terenie Auksztoty i Żmudzi. Ich elita poczatkowo pogańska rozszerzyła panowanie Litwinów na tereny prawosławne i zamieszkane przez Rusinów ( przodków Białorusinów i Ukraińców). Potem większośc tej elity przyjęła obrzadek prawosławny. W sensie językowym i kulturalnym, wręcz plemiennym, Sapiehowie, Chodkiewiczowie pochodzili i byli aż do pocz XVI w niekiedy, Rusinami. Natomiast Radziwiłowie Radvila podobnie jak Gasztołdowie, Gasztoldowie, lit. Goštautai wywodzili się od Bałtyckich Litwinów. Oczywiście głównie chodziło o religię i okreslone poddaństwo. Etnicznośc nie miała takiego znaczenia jednak można ja prześledzić, choćby poprzez imiona które wskazują na język jakim się posługiwali i krąg etniczny w jakim jeszcze funkcjonowali zanim ulegli polonizacji.

    •  
      k.......z

      +2

      pokaż komentarz

      @dertom: Zdefiniuj:
      - etniczność
      - narodowość
      - etniczna baza plemienna
      - krąg etniczny
      - sens kulturowy
      W odniesieniu do czasów, o których piszemy mogę tylko rozumieć język i religię. O rutenizacji, polonizacji i germanizacji pisałem tylko w sensie językowym, a proces ten zachodził w tamtym czasie bardzo szybko. Właściwie już w pierwszym-drugim pokoleniu po zamieszkaniu w obcym środowisku zanikała znajomość języka. Imiona absolutnie o niczym nie świadczą. Religia też była często zmieniana i były to zmiany powierzchowne (zwłaszcza w okresie reformacji). To co piszesz o "etniczności" to jest jakiś XIX-wieczny bełkot rodem z endeckich broszurek.

  •  

    pokaż komentarz

    Książka o wielkim Polaku
    Myślałem że chodzi o takiego wielkiego polaka! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: yt3.ggpht.com

  •  

    pokaż komentarz

    Logika tego opisu: Na Białorusi wydali książkę o Polaku, więc Łukaszenka nie jest dyktatorem. Ma to sens.

  •  

    pokaż komentarz

    Książka o facecie, który brał udział m.in. w białoruskim ruchu narodowym czy wspierał powstanie Białoruskiej Republiki Ludowej jest promowana w telewizji państwowej Białorusi i to ma być jakimś argumentem, że Łukaszenka to spoko facet? WTF?

  •  

    pokaż komentarz

    mówcie sobie co chcecie ale jeżeli podsumować wszystkich sąsiadów Polski to na Białorusi znajdziemy najwięcej obszarów porozumienia. Litwa oraz Ukraina postrzegają Polaków jak zagrożenie. Ma to swoje odbicie w polityce historycznej. Czy tego chcemy czy nie polityka historyczna jest istotna.

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81: Szkoda, że nasi umiłowani przywódcy przez ponad 20 lat, nie potrafili/nie chcieli wciągnąć Białorusi w strefę wpływów RP. Powiedzmy sobie szczerze, dla Łukaszenki nie było i nie ma alternatywy, wobec tego trzeba było wziąć go pod skrzydła zamiast wpychać w objęcia Rosji. Dlatego też głosy oburzenia płynące z Zachodu pod jego adresem, za to że ułożył się z Putinem, mogą wywoływać jedynie uśmiech na twarzy. A z kim miał się chłop dogadywać skoro wszyscy wokół się na niego wypięli. W polityce nie ma miejsca na sentymenty, liczą się interesy o czym wielu zapomina.

      sorry za offtop, musiałem to z siebie wyrzucić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      t............n

      -1

      pokaż komentarz

      @robo81: Przede wszystkim zaszokowanie autora znaleziska świadczy jedynie o jego niewiedzy na temat stosunku Białorusinów do Polaków. U nich słaby wykształcona jest świadomość narodowa, oni bardziej czują się jak Kujawianie, Łowiczanie, jako mieszkańcy krainy historycznej, a nie narodu jaki my rozumiemy. Łukaszenka mimo antypolskiej retoryki robi co może by spojrzenie na Polskę i Polaków było gorsze, my sami zresztą też mieszając się w ich wewnętrzne sprawy, ale jak widać oni czują mocną więź do nas, to jest tylko jeden z przykładów. Oni są takimi prawosławnymi Polakami trochę :)

Dodany przez:

avatar jozwa-maryn dołączył
744 wykopali 30 zakopali 9.2 tys. wyświetleń