•  

    pokaż komentarz

    Amerykańskie badania dowodzą

    Dziekuje, dobranoc.

  •  
    r.....k

    +3

    pokaż komentarz

    Nie ma chyba gorszego sortu badań niż badania korelacyjne. Dzieci, które miały między 2 a 6 rokiem życia buty na rzepy mają o 80% więcej szans na szczęśliwe małżeństwo. Tyle z tych badań wynika.

    •  

      pokaż komentarz

      Idąc tym tokiem rozumowania, niedługo amerykańscy naukowcy poprą "ekologów" którzy uważają, że ograniczenie liczby urodzeń to najlepszy sposób na powstrzymanie globalnego ocieplenia- nie dość że oddychamy, to jeszcze im więcej ludzi, tym więcej samochodów (spalin) itd:/

  •  

    pokaż komentarz

    Po pierwsze było, po drugie badania z uczelni mocno związanej z jakimś Kościołem.

  •  
    c.......5

    -1

    pokaż komentarz

    dobry rodzic pomyśli co dziecko powinno robić i ono to robi
    To się nazywa tresura.
    Jakoś nie muszę używać w stosunku do swojego dziecka przemocy i potrafię je wychować bez tego. Rzygać mi się chce, kiedy w każdym wykopie na ten temat zatwardziali zwolennicy bicia używają niewinnego słowa "klaps" na określenie bicia. Szukacie usprawiedliwienia dla swojej nieudolności i na to, że nie potraficie wychować dzieci bez przemocy?

    [edit] sorry, że nie użyłem odpowiedzi, ale jakoś to przeoczyłem niechcący

    •  

      pokaż komentarz

      @corobic75 Zrozum: nikt przy zdrowych zmysłach nie leje swojego dziecka, ale klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził. Ty kilkadziesiąt wieków wychowywania z klapsem przeciwstawiasz kilkudziesięciu latom bezstresowego wychowania i to też w kilkuprocentowej części całej populacji. Skąd wiesz jakie są będą tego skutki zmian w wychowywaniu? Jesteś w stanie to przewidzieć?

    •  
      c.......5

      0

      pokaż komentarz

      @marekrz
      Nie jestem w stanie przewidzieć niczego, o czym mówisz, co i tak nie zmienia faktu, że jestem przeciwny biciu dzieci niezależnie od tego jak to bicie jest nazywane. Zmiany w wychowaniu występują, tak samo jak występują zmiany w innych dziedzinach życia i chyba trzeba je zaakceptować. Można by mnożyć przykłady: kiedyś za pedalstwo delikwent byłby spalony na stosie, dzisiaj już im nie wystarcza tolerancja, chcą adopcji dzieci, dawniej pan mógł zatłuc chłopa pańszczyźnianego cepem i było to zgodne z prawem, teraz bojówki związkowe trzęsą przedsiębiorstwami i nie wolno z nimi zrobić porządku.
      Świat się zmienia i ludzie zaczynają rozumieć, że coś co kiedyś było uważane za normalne (np. wychowywanie dzieci przez tresurę i bicie) dzisiaj wcale nie jest takie oczywiste. Ja nie neguję niczyich poglądów, nawet najbardziej ekstremalnych, bo uważam, że każdy ma prawo wierzyć w co chce, ale jeśli wyrządza tym krzywdę innym uważam, że reakcja jest konieczna.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zwykle wleczemy się na samym końcu. USA już wychodzą z antyklapsowej histerii a my dopiero w nią wchodzimy.

    •  
      c.......5

      -2

      pokaż komentarz

      Tak, masz rację. Jak zwykle jesteśmy na szarym końcu. W normalnych, cywilizowanych krajach ludzie już dawno wiedzą, że są metody wychowywania dzieci lepsze niż bicie, tylko u nas jeszcze zaciekle broni się "wychowania" za pomocą przemocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @corobic75 Nie mówię o biciu tylko klapsach. I zdefiniuj słowo "lepsze"? Chodzi o to by dziecko się lepiej rozwijało? Tu masz badania mówiące, że klapsy nie szkodzą lecz wręcz przeciwnie. Odporny jesteś na wiedzę, czy co? Poza tym, "sadzanie na karnym jeżyku" to też przemoc - takie więzienie dla maluchów. Podnoszenie głosu też jest zakazane. Na prawdę dobry rodzic pomyśli co dziecko powinno robić i ono to robi. Jeżeli tego nie potrafisz, to jesteś marnym rodzicem.