GMO które warto znać

GMO które warto znać

8 przykładów organizmów GM, które warto znać oraz garść informacji na ich temat.

  •  

    pokaż komentarz

    Ponieważ modyfikacje te pozwalają na szybszy wzrost łososia, zmniejszają koszty hodowli i potrzebę wykorzystania naturalnych zasobów.

    W ramach walki z niedożywieniem i niedoborem witaminy A (zwłaszcza u dzieci) w biedniejszych krajach rozwijających się stworzono ryż, w którego bielmie [...] syntetyzowana jest prowitamina A – beta karoten.

    Chcąc zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób takich jak malaria czy denga, biotechnologowie stworzyli komary odporne wirusy (denga) i pierwotniaki (malaria), które je wywołują.

    Kukurydza zwyczajna z genami kodującymi białka Cry, które działają toksycznie na szkodniki. Dzięki temu nie trzeba stosować części (lub żadnych) środków ochrony roślin, co zmniejsza koszty i jest przede wszystkim korzystne dla zdrowia późniejszych konsumentów oraz dla środowiska.

    Antocyjany w wielu badaniach wykazały korzystne działanie prozdrowotne i prewencyjne w odniesieniu do różnych chorób, zatem niebieskie pomidory mogą potencjalnie zmniejszyć zapadalność na poszczególne schorzenia, zwane często cywilizacyjnymi.

    No ale GMO to zło, wytwarzane przez sprzedajnych naukowców na usługach Monsanto.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiziaa:
      To krytyka idzie o praktyki patentowe etc., a nie w stronę jedzenia z gmo.

    •  
      P........a

      +23

      pokaż komentarz

      @fiziaa: Przestań kłamać!!! NWO,żydzi,masoni,iluminaci,reptilianie,lewaki,Merkel,onaniści,LGBT itd itd itd....
      CHCĄ NAS POWYBIJAĆ TYM GMO!1!!11 WIĘC NIE DAM SIĘ TAK ŁATWO ZMANIPULOWAĆ!!

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaleszczotek: Tak. Ale krytyka dotycząca prawa patentowego nie idzie już w stronę innych technologii - co świadczy o tym, ze to tylko wymówka a nie realny argument.

    •  
      a.........z

      +32

      pokaż komentarz

      @Zaleszczotek: Na zwykłe nasiona też masz licencje.

    •  

      pokaż komentarz

      To krytyka idzie o praktyki patentowe etc., a nie w stronę jedzenia z gmo.

      @Zaleszczotek: Ci co bardziej lotni owszem, krytykują praktyki patentowe. Ale taka pani Basia z Pcimia Dolnego boi się, że jej od jedzenia zmodyfikowanej marchewki druga głowa wyrośnie. Niestety ale strach przed GMO bierze się z niewiedzy a nie z praktyk prawa patentowego.

    •  
      W...e

      -34

      pokaż komentarz

      @fiziaa: Wiesz, jeśli ktoś ma mieć jakieś choroby związane z z chorobami najbiedniejszych, z powodu niedoboru np beta karotenu albo z powodu po prostu braku pożywienia, to tak, GMO jest pozytywną sprawą. Lepiej jeść GMO niż umrzeć z głodu ale wcinanie pestycydów i innych świństw razem z nimi, uboga, tendencyjna dieta itp są dla ciebie bezsprzecznie ZŁE. Wiem o czym mówię.
      Czasem nie da się tego ukryć i po zjedzeniu spryskanego pomidora czy brzoskwini mam całe poparzone chemikaliami usta a czasem "tylko" boli mnie głowa. Dzięki świetnej diecie można znacznie zwiększyć swoje możliwości umysłowe. Myślisz, że jajka z hormonami jakie nam sprzedają nie mają znaczenia? Myślisz, że rosnąca liczba osób z bezpłodnością i chorobami układu immunologicznego to jakieś bujdy? Dostajemy ogromne jaja z podwójnymi żółtkami z kurzych ferm, jemy kąpane w chemikaliach cytrusy a potem dziwimy się, że dzieci rodzą się chore, słabe i niedorozwinięte, z alergiami w każdą możliwa stronę?
      GMO bezpośrednio łączy się z ilością chemikaliów i metali ciężkich w naszej diecie, gdyby ktoś choć trochę się w to zagłębił a nie rozpowiadał powierzchowne bzdury to zrozumiałby istotę problemu. Poza tym są różne enzymy i witaminy są przyswajalne dla człowieka w takiej a nie innej formie. Często zmieniając tę formę blokujemy sobie drogę do pozyskania z danego źródła oczekiwanych ilości enzymów/ mikroelementów/ witamin a więc jemy równie puste kalorie co grubi amerykanie w macdonaldzie.

    •  
      e........e via Android

      +3

      pokaż komentarz

      @adawidowicz: Ale od paru lat istnieje coś takiego jak Open Source Seed Intiative. Na razie dostępne są tylko nasiona bez GMO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Yyy. Sporo napisałaś ale w skrócie - nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: Spoko, bardzo przyjemnie się z tobą dyskutowało :)

      pokaż spoiler Jekieś argumenty?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Po pierwsze, nie znam rośliny, która nie byłaby GMO. Nawet mój owczarek jest swoistym GMO.
      Człowiek modyfikuje genetycznie odkąd tylko zaczął hodowlę i uprawę, w skrócie - rolnictwo. Z tym, że robił to w drodze żmudnej selekcji. Teraz niemal natychmiast da się stworzyć roślinę o pożądanych cechach.

      Alergie biorą się że zbytniej sterylności otoczenia, w jakim dziecko trzymamy. Nie ma ono wtedy możliwości wytworzenia naturalnej odporności. Itd.

    •  

      pokaż komentarz

      prawa patentowego nie idzie już w stronę innych technologii

      @Sierkovitz: Bo żywność jest dla niektórych ważniejsza niż telefon komórkowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @inozytol: Ale ja przecież piszę o tradycyjnych odmianach, które tak samo podlegają patentom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Tak. GMo nie powoduje zwiększonej chemizacji, nie ma pestycydów, które by ci poparzyły usta jeżeli są prawidłowo stosowane, podwójne żóltka to normalna rzecz, dzieci rodzą sie zdrowsze niż kiedykolwiek w historii ludzkiej - po prostu to co teraz nazywasz "slabe i niedorozwinięte" kiedyś oznaczało wyrok śmierci, więc się nie widziało.

      Metale ciężkie - niby czemu GMO miałoby prowadzić do metali ciężkich?

      Ogólnie wylałaś pińćset mitów bez ładu i składu i myślisz, że zaorane, ale to co napisałeś po prostu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaleszczotek: To pogadaj sobie z pierwszym lepszym przeciwnikiem GMO, może 1 na 10 ma tak naprawdę pojęcie, co to jest, a nawet jak wytłumaczysz, że tak naprawdę nie pasuje mu prawo patentowe a nie GMO, to i tak nie zrozumie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanMakrela: Oraz Łosie, Jelenie, Sarny, Dziki, Borsuki, Kuny, Jenoty... :)

    •  
      a.........z

      0

      pokaż komentarz

      @electroone: I co to zmienia? Open czy nie open, problem nie jest natywny tylko i wyłącznie wobec GMO więc argument z prawa patentowego nie ma sensu w ustach przeciwników GMO.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Ogólnie przesadzasz. W mojej domowej eko hodowli tez mam czasem jajko z podwójnym żółtkiem, czasem trafi się super małe lub super duże. Zwiększone zachorowania, bezpłodności itp to często skutek zwiększonej wykrywalności chorób, choroby imunologiczne i alegrie to często skutek zbyt dużej higieny(sterylności) w wychowywaniu niemowląt i dzieci. Nie chce tu mówić że nie ma zwiększonej zachorowalności na pewne choroby, tylko o tym że wzrost jest mniejszy niż wszystkie ekofioły rozgłaszają.

      Co ma GMO wspólnego z metalami cięźkimi? Nic.

      Rozumiem że uodparniając kukurydze na Roundup a potem stosując go aby wytępić inne rośliny, powoduje że zjadamy substancje której wpływ na nasze zdrowie nie jest do końca zweryfikowany. Ale to nie jest wina GMO tylko stosowania Roundupu.

      Jesli chodzi o GMO to niebezpieczeńswo zwiazane ze spożywaniem takich produktów jest równe ze spożywaniem każdych innych. Oczywiście można wprowadzić w dobrym celu gen produkujący jakąś substancję, która okaże się jednak później szkodliwa, ale jej szkodliwość na pewno nie będzię większa niż obecnie spożywanych substancji. (Jest pełno takich ciekawostek że np spożywanie dużej ilości migdałów jest szkodliwe itp) Tzn im później dowiedzie się że coś jest szkodliwe tym mniej szkodliwe to jest.

      Prawdziwe niebezpieczeństwo GMO tkwi w trudności naprawy błędów nim spowodowanych. Np Jeśli wprowadzimy do użytku jakąs super rośline to ona może sama się rozsiewać i niszczyć inne.

      TL;DR;
      GMO jest super i mało groźne tylko należy go pilnować i nie wpuszczać nowych genów do środowika szybko i pochopnie.

    •  
      P.........u

      0

      pokaż komentarz

      @sanshinron: To tak samo jak z tymi ekoterrorystami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaleszczotek: nie powinno się patentować genów, ale to nie czyni automatycznie całego GMO złem. Paradoksalnie jedną z rzeczy, która budzi największe oburzenie rolników jest fakt, że rośliny GMO Monsanto rodzą płone nasiona - a jakby rodziły płodne to Monsanto dostałoby od ekologów - i tak źle i tak niedobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: @zibizz1: alergie wynikają z zatrucia organizmu metalami ciężkimi, dlatego skutecznym sposobem ich zwalczania jest dieta oczyszczająca. Sterylne środowisko powoduje podatność na infekcje, a nie alergie.
      Co do gmo, to organizmy zmodyfikowane nie są rozpoznawalne przez nasz organizm, przez co aktywują układ odpornościowy. Wystarczy poczytać o wpływie pszenicy na zdrowie, o ilości azs niewiadomego pochodzenia, którego nie potrafią wyleczyć lekarze, a na ogół wystarczy przestać jeść pszenicę.

      @Wifee: nawet nie próbuj z Sierkovitzem dyskutować, on nie jest normalny...

    •  

      pokaż komentarz

      @koala77: Wyjaśnij mi, czym jest alergia? Może być z Wikipedii.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeloo: widzę, że muszę rozpisać, bo nierozumi...
      1. tak, gmo działa jak alergeny, na takiej samej zasadzie jak twoje sterylne środowisko - jest czymś obcym, nieznanym dla naszego organizmu, próbuje on więc z tym walczyć.

      2. weźmy na przykład gluten:
      a) Dziecko żyje w sterylnych warunkach, ono i matka żyją zdrowo, dziecko zapoznaje się z glutenem w odpowiednich porcjach i wieku - nie ma uczulenia, ale podatne jest na wszelakie infekcje, bo gdy układ odpornościowy się rozwijał, nie miało kontaktu z patogenami=nie wytworzyło odporności.
      b) zdrowy tryb życia+nieprzesadna higiena=prawidłowo wykształcony układ odpornościowy i pokarmowy=brak alergii i chorób (oczywiście tu dochodzi też brak szczepień ( ͡° ͜ʖ ͡°))
      c) 'standardowy' tryb życia, zero przygotowania do ciąży, dziecku od urodzenia podaje się sztuczne mleko zamiast cyca, szczepionki i antybiotyki=często autyzm, alergie na wszystko, tragiczna flora i dziurawe jelita, i takie takie.

      Metale ciężkie są wszechobecne i mają destruktywny wpływ na nasze narządy, z mózgiem włącznie, do tego dieta zakwaszająca i organizm nie dość, że ma upośledzone przyswajanie i tak dostarczanych w minimalnych dawkach wartości odżywczych, to jeszcze musi ratować się pobieraniem tych zgromadzonych w organizmie, tak doprowadza się do osteoporozy i zębów w opłakanym stanie, dodaj jeszcze cukier i mamy grzybice, raka, hashimoto i inne problemy z tarczycą, nietolerancje glutenu, cukrzycę, zaburzenia hormonalne....

      zauważ, że można całe życie jeść truskawki bez najmniejszego bólu brzucha itp., a pewnego dnia zjeść jedną i wylądować w szpitalu lub gorzej. Wg Ciebie nagle organizm, po np 30 latach przypomniał sobie, że jak był mały to było zbyt czysto? Nie, to właśnie stopniowe upośledzanie naszego organizmu prowadzi do powstawania tych niewłaściwych reakcji. A nie wiem czy wiesz, ale na to jaką mamy odporność, w głównej mierze wpływają nasze jelita.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiziaa: Nie pierdziel. Każdy wie o co chodzi z GMO. Samo w sobie nie jest problemem, bo może być jak najbardziej pożyteczne. Problem pojawia się wtedy, gdy komuś zależy na pieniądzach i czasie i wpuszcza na rynek GMO, które nie zostało należycie przetestowane, albo poprostu ukrywa informację o jego szkodliwości. Tu jest prawdziwe zagrożenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: Sprzedawczykom za 50gr, mówimy stanowcze nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Głową muru nie przebijesz. A wymieniony przykład z łososiem, wcale chluby monsanto, tzn. gmo nie przyniesie. Oczywiście po ostatnich doniesieniach o szprycowanym norweskim łososiu. I można przecież jeść ryż z marchwią - z głowy. I tak dalej. Po co ratować Polskę od głodu, którego tu niema, nie było i nie będzie. Jesteśmy eksporterem żywności od setek lat i gdyby nas nie ograbiono kilka razy, bylibyśmy naprawdę bogatym krajem.

      Z gmo nie chodzi tylko o to, ze coś tam szkodzi na zdrowie czy z patentami. Tylko może powstać duży problem z tym gdzie będą przygotowywane (uprawiane) nasiona na siew. Jeśli byśmy kupowali materiał siewny z zagranicy, to byśmy mieli taki problem jak z ropą. A nawet jeszcze gorszy. I oto chodzi z tym gmonem. To dopiero byłaby władza - energia, tylko elektryczna; materiał siewny, tylko z eurokołchozu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanMakrela: Weź wsadź sobie Caps'a, wiesz gdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adawidowicz: Kłamiesz. Jest nawet prawo odnośnie posiadania własnych nasion w gospodarstwie. Eurokołchoz do zj#%$nej potęgi.

    •  

      pokaż komentarz

      @koala77: Hodujesz kury w domu? Albo lubisz ptasią kupę, albo niefortunnie wygadałeś się, że właściwie to ściemniasz. I kurę to ty widziałeś w internecie, albo oskubaną i wypatroszoną.

    •  

      pokaż komentarz

      @MegaJM: to chyba bylo do mnie, kury hoduje obok domu. wlasciwie to mniej hoduje kury a bardziej mam mini ferme jajek bo to jest glowny cel ich hodowli
      mam tez 2 psy i 2 konie

    •  

      pokaż komentarz

      @koala77: Może i jest nienormalny ale w odróżnienie od ciebie wie, że nie ma pszenicy GMO na rynku. Nie wiem - co lepsze - być nienormalnym jak ja czy kompletnym ignorantem wypowiadającym się na tematy na które nie ma najzieleńszego pojęcia jak ty. Wybieram pierwsze. Przynajmniej świadomie.

    •  
      a.........z

      +1

      pokaż komentarz

      @MegaJM: nie, nie klamie. Zarowno zakupione od producenta nasiona jak i sadzonki moga podlegac ochronie licencyjnej. Jak janusz z grazyna tacy sa cwani niech sami poswieca n lat na opracowanie wlasnych odmian, albo rozmnazaja nielicencjonowane odmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, nie znam rośliny, która nie byłaby GMO. Nawet mój owczarek jest swoistym GMO.
      Człowiek modyfikuje genetycznie odkąd tylko zaczął hodowlę i uprawę, w skrócie - rolnictwo. Z tym, że robił to w drodze żmudnej selekcji. Teraz niemal natychmiast da się stworzyć roślinę o pożądanych cechach.


      Alergie biorą się że zbytniej sterylności otoczenia, w jakim dziecko trzymamy. Nie ma ono wtedy możliwości wytworzenia naturalnej odporności. Itd.

      @jeloo: Po pierwsze, laboratoryjne modyfikacje genetyczne leżą na antypodach doboru naturalnego i w niczym go nie przypominają.
      Po drugie, dałeś się uwieść bzdetowi pod tytulem: alergie biora się ze zbytniego dbania o higienę (mam na mysli szeroko pojetą higienę, tzn. równiez o higienę odzywiania). To ekspozycja na alergeny wywołuje reakcje alergiczne. Tak było, jest i będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ateizm_ssie:

      Po pierwsze, laboratoryjne modyfikacje genetyczne leżą na antypodach doboru naturalnego i w niczym go nie przypominają.
      Tak samo jak hodowla rolna - nie ma tu żadnej różnicy pod tym względem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ateizm_ssie: On nie dał się uwieść, tylko jest pożytecznym idiotą lub 50centem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: na rynku jest tylko pszenica gmo, zmodyfikowana jakos w latach 70. Niezmodyfikowany jest orkisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @koala77: Aha.. A to, ż pierwsze organizmy GMo to połowa lat 90. pewnie nie zmieni twojej opinii....

    •  

      pokaż komentarz

      @Sierkovitz: dokształciłam się. I tak pomyliłeś się z 10 lat, ale wróćmy do pszenicy. Jest ona hybrydą, nie sensu stricto gmo, ale czytając o tym jakim zmianom ją poddawano (właśnie w latach 70, 80 a może i 60 i poddaje nadal) oraz o tym jak cienka, o ile w ogole mozliwa do okreslenia, jest granica miedzy sztucznym krzyzowaniem a modyfikacjami genetycznymi, negatywny wpływ na zdrowie, będący skutkiem tego typu zmian, jest faktem.

    •  
      x.......x

      -1

      pokaż komentarz

      @koala77: Granica nie jest taka znowu cienka, poza tym w zasadzie przyznałaś @Sierkovitz rację. Obecnie przy GMO mamy do dyspozycji precyzyjniejsze narzędzia do uzyskiwania pożądanych rezultatów. Jeżeli chciałabyś rozszerzyć definicję GMO na sztuczne krzyżowanie to GMO zajmujemy się już baaaardzo długo.

      Analizując twoje poprzednie wpisy w tej sekcji da się z nich wyczuć następujący aromat

  •  
    m....o

    -35

    pokaż komentarz

    Cały artykuł można skrócić do jednego zdania autora "DNA jest przez nas trawione w przewodzie pokarmowym, zatem zmodyfikowane sekwencje nie mogą nam zaszkodzić, bo zostają rozłożone". Według mnie jest to BARDZO płytkie podejście, równoważne ze zdaniem że GMO to zło bo nie jest naturalne. Ciężko dyskutować na temat o którym niewiele wiemy, jednak biorąc pod uwagę tą niewiedze zasadne jest negatywne nastawienie do tematu GMO.

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie najbardziej bawi, jak jeszcze kilka lat temu ekosrekowcy chwalili pożyteczne produkty sojowe. Aż kiedyś ktoś im ładnie pokazał tabelkę z wykazem, ile produkcji soi to GMO. I teraz już nie polecają! Pomału też do nich dociera, że mąka kukurydziana to też zło, bo przecież nowe odmiany kukurydzy... no właśnie. Czasami mam ochotę ich strollować i rozpuścić plotki o kaszy jaglanej GMO, a potem umierać ze śmiechu, jak ją przestaną jeść. I tego no, amarantusa ;) edit (oczywiście wiemy, że kasza jaglana jest z prosa)

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Soja, szczegolnie przetworzona, jest bardzo nie zdrowa, nie zaleznie od tego czy jest lub nie jest GMO

    •  

      pokaż komentarz

      @Dinth: No ale dieta wegańska... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dinth: fakt (dotyczy soji i kukurydzy): modyfikacja spowodowało wzrost zawartości lektyn, które działają pro-zapalnie i mogą uszkadzać śluzówkę jelita. Eh, samo życie....Mając chorobę autoimmunologiczną i nieszczelne jelito, baaardzo rzadko sobie pozwalam na jedzenie kukurydzy (wyjątek - mini dodatek maizeny do bezglutenowych pierogów na święta(。◕‿‿◕。) ). Po zjedzeniu soji wylądowałam na sorze, więc nie tykam tego syfu. Nie polecam. 0/10

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: heh...dobry pomysł aby strollować osoby, które bezmyślnie z diety robią modę, ale trzeba też zerknąć na drugie dno, bo powoli zaczynamy wychodzić z dietetycznego średniowiecza. W PL raczkuje dietetyka kliniczna, która mi baaardzo pomogła ( ͡° ͜ʖ ͡°) i dalej się w tym dokształcam na własną rękę czytając publikacje naukowe, a nie babskie bzdety na portalach typu onet (i wielu innych) i oglądając lipne programy śniadaniowe wciskające wszystkim muesli z jogurtem na śniadanie jako panaceum na całe zło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      P.S. Zapomniałaś o platanach, tapioce, manioku i topinamburze ^^ (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @KaWuSia89: Wiesz, ja jestem wrzodowcem. Więc w zasadzie szkodzi mi wszystko co podnosi nadmiernie poziom kwasów żołądkowych. Babskie bzdety niestety są zaraźliwe, kolejna koleżanka zapisała się do klubu kaszy jaglanej z owocami czy co tam jeszcze jest modne. Wydaje mi się, że muesli już od 10 lat jest niemodne, co najwyżej owsianka z dodatkami typu ziarenka takie czy śmakie i zmielone orzechy. Kukurydza na szczęście mi mało szkodzi, ale co ja jej jem, tyle co nic, od wielkiego dzwonu jakieś płatki na sucho czy trochę mąki kuku do pszennej dosypuję (lubię placki z różnych mąk, poza gryczaną, mam chyba na grykę alergię). Jak się dokładnie przyjrzeć, to w zasadzie wszystko w jakimś stopniu jest szkodliwe, zwłaszcza jedzone w nadmiarze. Tylko niektóre produkty trochę bardziej i te wystarczy spożywać z umiarem (np. cukier, sól, czy chińskie zupki).

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam nie spożywać artykułów do których produkcji są wykorzystywane drożdże (ciasta, piwo, wino) ponieważ są one mega modyfikowane, najlepiej wodę pić ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

  •  

    pokaż komentarz

    Da się gdzieś w Polsce kupić złoty ryż?

Dodany przez:

avatar mateusz-wielgosz-777 dołączył
247 wykopali 12 zakopali 15.6 tys. wyświetleń