Ojciec niszczy konsolę syna

Japońska wersja "ja to naprawię" :D

  •  

    pokaż komentarz

    Stary ma koszulkę z bratem pedobeara :P

  •  
    v..o

    -164

    pokaż komentarz

    I tak trzeba! jak patrze na to pokolenie od podstawówki przez gimbaze po ba! jeszcze liceum.. to jedyne co przychodzi mi na myśl po obejrzeniu takiego filmiku. BRAWO.. inaczej tym bezmózgim, tępym, zombie nie da się przemówić do rozumu.. z nimi trzeba na siłe

    Autentycznie z takich ludzi przesiadujących naście godzin przed komputerem i ciągle grających w jakieś gówna nic w w życiu nie będzie.. Wystraszone, aspołeczne! durnie, które ci*ki to tylko na porno stronach widzieli.. Dla których nawiązanie prawdziwych relacji społecznych, podjęcie prawdziwej pracy, stawianie sobie celów, realizowanie ich! i rozwiązywanie problemów, będzie jakąś katorgą.. .bo mają ten swój wyimaginowany świat durnych gier..

  •  

    pokaż komentarz

    Mówcie sobie co chcecie, ale nienawidzę takich pop%#@@??onych ojców. Sam tak miałem. Mieszkam w małej miejscowości, około 600 mieszkańców, znajomych prawie brak, miejsc na jakiekolwiek wyjście brak, rodzice nie organizowali mi żadnych rozrywek, ba nawet do rodziny nie jeździliśmy częściej jak raz na 2 lata to siedziałem i grałem, a ojciec dostawał białej gorączki że "te gry niszczą mu syna". Przestał, dopiero gdy byłem od niego silniejszy, i mogłem mu się bez obaw postawić, teraz prosto w oczy mu mówię, że gdyby nie był takim nieudacznikiem, i nie stracił rodzinnego majątku nadal mogliśmy mieszkać w mieście. Przykre, ale tak niestety jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Incore00: Sztandarowy tekst rodziców z lat 90: "Gry ciebie ogłupiają, zaś konsola psuje telewizor"

    •  

      pokaż komentarz

      @Incore00: płacze nad twoją tragiczną historią, a jak dzisiaj? z nieudacznika do milionera?

    •  

      pokaż komentarz

      @Krauzer: Ojciec się ogarnął. Ja powiedziałem wprost, jak odejdę z domu na nic ode mnie nie licz i się ogarnął. Zaczął pracować jako spawacz, pospłacał długi, udało mu się nawet stworzyć dobrze prosperujący warsztat samochodowy, zatrudnia 6 ludzi. Ogólnie stosunki między nami są ok.

    •  

      pokaż komentarz

      @Incore00: Najlepiej wszystko zwalić na starych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Immun: Nie. Nie starałem się na nich zwalić nic, i na początku nawet rozumiałem ich decyzje. Chciałem się zająć czymkolwiek, i zrobiłem sobie z jedynym chłopakiem w moim wieku z tamtej okolicy ciężarki z piasku i taką mini "siłownie", byleby tylko zabić czas. Ale to tyle. Kompletnie nie mieliśmy co robić. Miałem wybór, albo siedzieć w domu i grać na komputerze, albo przystanąć do towarzystwa typowych sebów i matich, którzy pili w wieku 15 lat, palili fajki od 13 roku życia, i za normalne uważali naćpanie się do nieprzytomności jakimś gównem. Masz racje, świetne towarzystwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Incore00: Chłopie mogłeś :
      - sklejać modele samolotów
      - dłubac w drewnie
      - założyć kapele punkową
      - zapisać się na karate w mieście
      iwiele innych rzeczy oprócz grania nonstop

    •  

      pokaż komentarz

      @Immun:

      -Co sklejać? Z czego? Skąd miałem ci wziąć materiały? Lub chociażby klej? Chłopie w życiu tego w rękach nie miałem...
      -Robiliśmy z kolegą wszelkiego rodzaju łuki, kusze inne bzdety, ale ile można....
      -Super plan. Ja miałbym rozumiem grać na grzebieniu? W ogóle co to jest punk?
      -Za to trzeba płacić, mieliśmy kiepską sytuację finansową, więc nie było nas stać na to, żebym codziennie jeździł do miasta oddalonego o 20 km ćwiczyć jakieś karate... Zresztą nawet bym nie chciał. Po piwnicach z kolegą ćwiczyliśmy własnymi ciężarami i ćwiczyliśmy box, bo kolega chodził prawie pół roku. Do dzisiaj pamiętam, w 4 klasie uniosłem 50 kg na klatkę piersiową, to było wtedy coś! A box przydaje się do dziś, szczególnie wtedy nabyty refleks, do dzisiaj zrobienie uniku przed lujem seby nie stanowi dla mnie problemu, a i wyjść z kontrą potrafię. Ogólnie nie czuje się jakoś szczególnie słaby, raczej radze sobie gdy trzeba komuś dać w mordę.

    •  
      Q........n

      +4

      pokaż komentarz

      @Immun: Wszystko kosztuje. Ja wiem, że można kupić używaną gitarę za np. 100 zł, ale często nie ma nawet tego. A jak jest to zwykle są ważniejsze wydatki...

    •  

      pokaż komentarz

      rodzice nie organizowali mi żadnych rozrywek

      @Incore00: lol (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      rodzice nie organizowali mi żadnych rozrywek

      @Incore00: (╯︵╰,) trzeba było samemu sobie organizować, zamiast siedzieć na dupie

      EDIT: przeczytałem dalszą część historii, wyszło nieźle, płakałem nad Twoim niedoszłym losem prawie-bordo i syndromem wiecznej niezawinionej niedoli, ale niepotrzebnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Immun: Zara jeszcze powiesz, że za 6000 to pracuje idiota...( ͡° ʖ̯ ͡°) Oderwanyś od rzeczywistości jak Tusk, którego wozi obstawa w limuzynie przez dzielnice imigrantów, a on jest nią zachwycony !

    •  

      pokaż komentarz

      @Chino: Wiesz, starałem się nie przesiadywać przed ekranem, ale co robić jako dziecko cały dzień na dworzu mając 1 kolege? No wiadomo, że nie będziesz bawił się patykiem.

      Pragnę tylko przypomnieć, że zarówno ty jak i @Millionth_Visitor siedzicie teraz i śmiejecie się z gościa, SIEDZĄC PRZED KOMPEM, także tego...

      pokaż spoiler hopokryci


      Ale koniec końców historia potoczyła się po swoim własnym torze.

      pokaż spoiler Po około roku od odpuszczenia mi totalnie (siedziałem przed kompem ile chciałem) przez ojca, faktycznie, początkowo siedziałem i grałem jak idiota, ale po jakimś czasie, wiadomo, przydałoby się mieć lepszy sprzęt, a że rodzice nie mogli mi go zapewnić, to pracowałem, od wylewania betonu, poprzez pomoc na budowie, ścinanie trawników, jeździłem pomagać w szkółce roślin ozdobnych oddalonej o 15 km, rowerem, prawie codziennie. Przez 2 miesiące wakacji zebrałem 1200zł (spora kwota wtedy). Ale że pracowałem na te pieniądze bardzo ciężko, to nie chciałem wydać ich głupio, śledziłem więc bardzo bardzo dużo filmów, poradników i recenzji sprzętu komputerowego, żeby za tę kwotę kupić jak najlepszy sprzęt, bo wywalić 200zł na samego informatyka, który tylko go poskłada do kupy i sprzeda mi części, jeszcze mając na nich zysk mi się nie uśmiechało. I w końcu jest, kupiłem swój 1 własny komputer, a właściwie ulepszyłem stary. Jak dobrze pamiętam kupiłem radeona 7790, quada q6600, dokupiłem 2gb ramu (miałem łącznie 4) i kupiłem zasilacz corsair VS550.


      pokaż spoiler Początkowo szał, mogłem grać w większość gier na rynku, ściągnąłem co tam było wtedy najnowsze (a było to sleeping dogs) i przeszedłem, na MEDIUM. Taka grafika, o jezu, przedtem mogłem jedynie oglądać takie gry na youtube w letsplayach, bo wcześniej miałem zintegrowaną grafę i celerona na 775.


      pokaż spoiler Po 3 grze którą przeszedłem całkowicie mi przeszło, i tak do dzisiaj. W gry już nie gram wogóle, czasem jak mnie najdzie to zaczynam gre na jakimś prywatnym serwerze metina, bo w to grałem za dzieciaka, ale nudzi mi się po 10 minutach. Wiedza zaś, którą nabyłem pozwoliła mi po dołożeniu 200zł i operowaniu tym co mam (kilkukrotnie kupowałem i sprzedawałem sprzęt z zyskiem) złożyć kompa na radeon r9 270 i i5 2500k podkręconym na 4.5ghz. To już była moc, ale od tamtej pory wiedziałem, że mam smykałkę do interesów. Trochę się zakręciłem, co nie co pohandlowałem i tak oto zarobiłem swoje pierwsze jakieś pieniądze. Miałem łącznie coś koło 10000, i 18 lat, otworzyłem małą firmę i obecnie prowadze serwis komputerowy i handluje używanym sprzętem komputerowym. Klienci są raczej zadowoleni, bo na wszystko daje gwarancje i pozwalam dogłębnie przetestować sprzęt. W międzyczasie firmę przeniosłem do angli, i jakoś tak powoli powoli pieniądze się zbierają. Od rodziców już się wyprowadziłem, i jestem w stanie utrzymywać się sam. Jakiś czas temu kupiłem też samochód i zatrudniłem pierwszego pracownika ( ͡° ͜ʖ ͡°). W sumie to bardziej z litości niż z musu, bo to dobry chłopak taki znajomy znajomego można powiedzieć, ale miał cieżką sytuacje w domu, ni w ząb nic nie umiał, ale nauczyłem go. Jako że bardzo sumiennie wywiązywał się ze swoich obowiązków dostał podwyżkę na 1500zł. Co prawda komputera nie złoży, ale przelutowanie czegokolwiek w laptopie nie stanowi dla niego problemu, ogarnia już nawet zasady działania.


      Obecnie niedługo stuka 20. Pracujemy tak sobie z kumplem i jakoś nam to leci. On zadowolony, ja zadowolony, zobaczymy co przyniesie życie.

      Koniec historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Incore00: fajna historia, ale handlowanie sprzętem komputerowym to chyba kiepski biznes - wszystko po roku traci połowę wartości. Nie wierzę, że zarobiłbym na odprzedanym procesorze, ale na sprzęcie audio czy antykach owszem (sam kolekcjonuję modele 1/18 i ciężko na tym stracić jak się zna cenę).

    •  

      pokaż komentarz

      @effen773: Cóż. Kokosów to ty na tym nie zbijesz, ale narazie jakoś idzie. Dużym plusem jest to, że ludzie się poprostu nie znają i nawet ściągając po allegrowych cenach sprzęt z allegro na komputerze złożonym za powiedzmy 1500zł 200 zostaje mi w koeszeni, 100 za moją pracę i 100 za części. Ale ja mam swoich własnych dostawców, i sporo tańszy sprzęt niż na allegro. A handluje lokalnie oraz w głównej mierze interetowo. Jakoś to wszystko leci.

    •  

      pokaż komentarz

      Co prawda komputera nie złoży, ale przelutowanie czegokolwiek w laptopie nie stanowi dla niego problemu

      @Incore00: WAT? wiarygodna bajka ale ostatnie zdanie popsuło całość realizmu. Przelutowanie gniazda/scalaka to dla niego nie problem, ale komputera z komponentów gotowych nie złoży? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Trochę się zakręciłem, co nie co pohandlowałem i tak oto zarobiłem swoje pierwsze jakieś pieniądze. Miałem łącznie coś koło 10000, i 18 lat

      @Incore00: fantazja cie poniosla troszki

    •  

      pokaż komentarz

      ja mam swoich własnych dostawców, i sporo tańszy sprzęt niż na allegro

      @Incore00: nie czaje, w sensie ze co? paserka? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Dezynwoltura: Ja konsoli nie miałem (oprócz zajechanego Pegazusa), wychowywałem się w miejscowości gdzie mieszkało bardzo mało ludzi, do szkoły miałem kawał drogi, do miasta jeszcze większy kawał i nie biadoliłem że starzy nie mieli czasu organizować mi rozrywki, bo nie musieli a i ja nie chciałem by mi zgredy wchodziły w paradę, dzięki temu wyrobili we mnie samodzielność i zdolność konstruktywnego myślenia, a to że @Incore00 mieszkał w małej miejscowości dawało mu na pewno dużo swobody w działaniu, tylko najwyraźniej nie potrafił tego odpowiednio wykorzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Skub4ny: Raczej chodziło mi o to, że poszedł w kierunku elektroniki, nie tylko komputerowej, ogólnie elektroniki i inie interesuje go za bardzo umiejętność dobierania części komputerowych. Złożyć jako wsadzić wszystko na swoje miejsce mi i skręcić to złoży. Raczej miałem na myśli dobór odpowiednich części.

    •  

      pokaż komentarz

      @1337KiNG: Nie, w sensie że nie kupuje sprzętu na allegro, a prywatnie od znajomych którzy np. pracują rozmontowując serwerownie, kupuje od syndyków, licytacje komornicze tego typu rzeczy. Łatwiej o fakturę od stałego dostawcy a i nie muszę się bawić w szukanie części, chyba że klient chce coś konkretnego.

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna