•  

    pokaż komentarz

    Najpierw będą musieli nauczyć nauczycieli :)
    Znaczna część "kadry pedagogicznej" ucząca po szkołach "informatyki" nigdy nie dotarła poza zmianę kroju czcionki w Wordzie.

    •  
      P......x

      +99

      pokaż komentarz

      @slx2000: W UK mój dzieciak ma programowanie w wieku 6 lat. Polega na sterowaniu i byciu sterowanym. "podnieś ręke", "zrób 3 kroki do przodu", "skręć w prawo". Jak Żółwik w LOGO. Nikt nie będzie dzieci uczyć c++, zluzuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Photanix: Jest tyle fajnych płytek prototypowych czy zestawów uruchomieniowych do układów programowalnych czy procesorów, mikrokontrolerów, szkoda że żadna z nich nie wprowadza dzieciaków w podstawy elektroniki czy techniki mikroprocesorowej. Trzeba by to wszystko oczywiście uprościć i zorganizować w formie jakichś gotowych bloków do łączenia najlepiej w trybie graficznym. To gotowy pomysł na dofinansowane z UE, a zainteresowanie dzieci? Jeśli ktoś potrafił by to wszystko wymyślić tak by nie zanudzać ich rzeczywistymi szczegółami na linii software/hardware np.to że na sprzęcie wszystko pracuje równolegle a w oprogramowaniu niekoniecznie ;) To ma moje uznanie i pewnie milion dolarów na początek i pewnie z setkę nowatorskich pomysłów na wykorzystanie od młodych.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Bo zwykle informatyki uczy ktoś z doskoku, komu brakuje godzin i uczy jedynie po to by je mieć. Taki system niestety. Podobnie z historią i wieloma innymi przedmiotami. Inna kwestia, że już widzę jak ktoś uczy dobrze programowania za 2 tysiaki miesięcznie. Jak ktoś to ogarnia dobrze to raczej nie zdecyduje się na prace w szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: ja się zdecydowałem równolegle pracując dla lokalnego ISP. Czułem misję. To mój ostatni rok szkolny. Dłużej nie dam rady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Photanix: @slx2000:

      Nikt nie będzie dzieci uczyć c++, zluzuj.
      U mnie pani magister nie potrafiła poprawnie obliczyć procentu składanego (nie od maty). I to w czasach gdy matura jeszcze niby "coś" znaczyła. Obawiam się że sporo nauczycieli po prostu ma wywalone na swój rozwój a co dopiero podopiecznych - i niestety system skutecznie takie zachowanie promuje.
      Dotychczas prowadzili zajęcia z kartki - albo mieli ściągi, albo notki z czasów gdy im się jeszcze "chciało", teraz jak MEN wprowadzi "żółwika" #pdk może się okazać że nauczyciele tego nie ogarną bo im się nawet nie będzie chciało zajrzeć do kompa. Takie programowanie stanie się przedmiotem prowadzonym na odwal na skalę nieporównywalną do religii i w-fu razem wziętych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Photanix: Bardzo ładnie( ͡° ͜ʖ ͡°) Zastanawia mnie tylko jedno: u nas nie uczą dzieciaków programowania, a na wyspach tak i mimo to o naszych dzieciakach mówi się że są zdolniejsze... dlaczego tak jest? Ja mam na to swój własny pogląd. W Polsce od małego uczy się kombinatorstwa i iluzji, a na zachodzie dzieciaki mają wszystko na tacy. A jaki tego efekt? Na zachodzie każdy człowiek ma swoją dziedzinę działania/ fachurę, a u nas jak nie jesteś mechanikiem, elektrykiem, spawaczem, złotą rączką, prawnikiem i lekarzem w jednej osobie, to jesteś stracony :(

    •  

      pokaż komentarz

      @biadolique: Widziałem takie coś do maliny w tym ich MagPi pisanie programów w formie klocków. A na Kickstarterze z dwa lata temu widziałem układy elektroniczne w formie kostek które się odpowiednio łączyło na magnesy osobno jakieś diody/przyciski/układy scalone.

    •  

      pokaż komentarz

      To mój ostatni rok szkolny. Dłużej nie dam rady.

      @ciapekm: Dlaczego rezygnujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek0621: u nich mają programowanie, machają łapami jak pisał ktoś wyżej i wszyscy to robią. U nas jest w programie programowanie w turbo pascalu a ludzie grają w CSa na lekcjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tortex: innego wyjscia już nie ma. Płace raczej nie zachęcą kogoś doświadczonego. A gówniak po szkole nic nie umi

    •  

      pokaż komentarz

      @aksnet: Tak naprawdę jest kilka powodów. Pomijając fakt niskiego wynagrodzenia (czułem misję więc nie o kasę mi chodziło), okazuje się że jako nauczyciel, twoim głównym zadaniem nie jest przekazanie wiedzy, doswiadczenia i wzbudzenie zainteresowania. Głównym zadaniem w szkołach średnich (uczę w technikum) jest w tej chwili motywacja do nauki a w zasadzie motywacja do tego by uczniowie w ogóle chcieli zrobić cokolwiek. Oczywiście nie mówię tutaj o wszystkich uczniach, ale o znacznej większości. Do tego dochodzi kwestia współpracy z rodzicami. Podam przykład: na prawie 30 uczniów klasy maturalnej, na zebranie przychodzi 6 rodziców. Żeby było ciekawiej są to rodzice, tych uczniów, którzy większych problemów edukacyjnych i wychowawczych nie mają. Kolejna kwestia, to kwestia wyposażenia. Szkoły są biedne jak myszy kościelne. Gdyby nie uprzejmość mojego drugiego pracodawcy to w zasadzie nie miałbym sprzętu, na którym mógłbym cokolwiek więcej ponad komputer i soho router pokazać. Absurdalne natomiast są tzw. szkoleniowe , wyjazdowe rady pedagogiczne. Ciało pedagogiczne jedzie wówczas np. w góry w celach integracyjno-szkoleniowych. Ręce opadają - na to, żeby wysłać tyle osób kasa jest, ale na sprzęt już nie do końca. I żeby było jasne - to nie jest wina dyrekcji. Tych pieniędzy nie można inaczej wykorzystać. Kolejna sprawa, to sprawa biurokracji panującej w szkołach. Wiele tego jest. Piszę skrótowo, bo czasu nie mam zbytnio (siedzę juz w firmie).

    •  

      pokaż komentarz

      W UK mój dzieciak ma programowanie w wieku 6 lat. Polega na sterowaniu i byciu sterowanym. "podnieś ręke", "zrób 3 kroki do przodu", "skręć w prawo". Jak Żółwik w LOGO. Nikt nie będzie dzieci uczyć c++, zluzuj.

      @Photanix: Wyjąwszy wszystkie problemy bezpieczeństwa, jakie by z tego wynikały, nie ma nic zdrożnego w nauczaniu dzieci C++. Przeciwnie, wbrew naiwnej opinii opartej o ekstrapolację instynktownych chyba rozwiązań na pole nowych technologii i edukacji w XXI wieku, dzieci powinny zaczynać od najtrudniejszych standardów, docelowych rozwiązań, ponieważ ich pamięć funkcjonuje w trybie pozwalającym im zapamiętywać skutecznie nawet bezsensowne dane. Im bardziej skomplikowana technologia, tym większy pożytek z tej pamięci. Co z tego, że dziecko wykuje się na całe życie programowania żółwika? Nie przyda się. W tym czasie znałoby na pamięć C++, a jemu nie robi różnicy, bo tak czy siak przede wszystkim zakuwa na pamięć, a nie myśli.

      Później, gdy będzie już jako człowiek dorosły myśleć, wówczas będzie coś chciało, i będzie natychmiast wiedziało, jak zmusić żółwika, by to zrobił... ale już nie C++. Po co?

    •  

      pokaż komentarz

      @ciapekm: Akurat funkcjonowania szkoły mi nie musisz tłumaczyć bo w tym siedzę. Kwestia wyposażenia? O czym my mówimy w ogóle. Uczę siódmy rok i do tej pory nie mam żadnej pomocy naukowej, żadnego słownika w bibliotece, a teraz nie mogę nawet nic za darmo dostać z wydawnictwa. Wszystko co mam, a mam tego sporo kupiłem sam lub jakoś załatwiłem od wydawnictw - czy to karty obrazkowe, czy podręczniki nauczyciela, czy masę książek z materiałami, ale tak nie powinno być. Kwestia szkoleń i doskonalenia? Tutaj podobnie, w przeciągu ostatnich 3 lat brałem udział w 30 szkoleniach, wszystkie opłacone z mojej kasy lub darmowe. Niby powinna być na to kasa, ale księgowość robi swoje. Mówiąc o powołaniu coś w tym jest bo nie ma zbyt wiele zawodów do których trzeba tyle dokładać, jednocześnie nie zarabiając kokosów. Albo inaczej można nic nie dokładać i robić wszystko z książką, ale to już kwestia indywidualna.

      @ostatni_lantianin: Nie zgodzę się z tym, że większość ma "wywalone", choć faktycznie system tu robi bajzel. Pierwsza kwestia, że chcąc się rozwijać muszę na to wykładać swoją kasę. Druga, że w szkole nie ma zbytnio narzędzi motywacyjnych, czy jesteś ekspertem w swojej branży czy nie, to w zasadzie nie robi większej różnicy. I wreszcie trzecia i najgorsza kwestia, że system promuje by jeden nauczyciel uczył kilku przedmiotów bo inaczej nie będzie miał etatu i tak polonista uczy historii i wosu, matematyk - fizyki, informatyki i techniki i tym sposobem promuje się byle jakość i to jest chore.

  •  

    pokaż komentarz

    Proszę was, nie wspominajcie nawet o nauce C++ w szkole podstawowej.
    Podstawy programowania są już teraz obecne jeśli nauczyciel wybierze ciekawy podręcznik. Ja uczę n a WSiP i tam jest Logomocja i Scratch.
    Już w III klasie SP są takie tatalne podstawy Logomocji.
    Dzieci w tym wieku (kl IV-VI) w 95% nie są wstanie zrozumieć logiki programowania. Jest to dla nich czysta abstrakcja.
    80% dzieci ma problem z przepisaniem fragmentu kodu z podręcznika, 95% nie ma pojęcia jak to działa.
    W klasie 6 połowa dzieciaków nie potrafi poprawnie odczytać godziny z zegara analogowego, a wy chcecie C++ uczyć.
    W klasie 4 dzieci (mimo wałkowania na każdej lekcji przez 3 poprzednie lata) nie wiedzą że jak się wyłącza monitor, to nie wyłącza się komputera. Większość potrafi tylko "włączyć internet" i odpalić jakąś grę we flashu, a jak teraz Chrome blokuje wtyczki NPI to znaczy że komputery w szkole są popsute.

    Dlatego uważam, że powinno się w SP uczyć jedynie Scratcha. Ponieważ na blokach łatwiej zrozumieć działanie programu, są od razu wyniki wizualne, dzieci się nie mylą przy wpisywaniu poleceń (dla połowy dzieciaków nie ma znaczenia czy piszą "powtórz", "powtóz", czy "powtusz"). LOGO tylko na kółkach dla zainteresowanych (czyli dla 20 uczniów na 300 uczniów w szkole).

    •  

      pokaż komentarz

      @kolesio: racja trochę przestrzał z tym C nie mniej słyszałem że pod krakowe zuchy ogarniają komendę sortuj qsortem i się sortują tym algorymem wzrostem D: Zuchmistrz był chorym człowiekeiem :D

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego uważam, że powinno się w SP uczyć jedynie Scratcha. Ponieważ na blokach łatwiej zrozumieć działanie programu, są od razu wyniki wizualne, dzieci się nie mylą przy wpisywaniu poleceń (dla połowy dzieciaków nie ma znaczenia czy piszą "powtórz", "powtóz", czy "powtusz"). LOGO tylko na kółkach dla zainteresowanych (czyli dla 20 uczniów na 300 uczniów w szkole).

      @kolesio: plus od razu wpaja sie cos, o czym wiekszosc wykopowych ekspertow od php nie wie, ze jezyk to tylko narzędzie, a to co czyni "programiste" to wlasnie umiejetnosc abstrakcyjnego myslenia.
      Wiec jesli celem jest nauka malych dzieci to bierze sie "jezyk" czy raczej cos dla nich przeznaczonego, proste.

    •  

      pokaż komentarz

      Dzieci w tym wieku (kl IV-VI) w 95% nie są wstanie zrozumieć logiki programowania. Jest to dla nich czysta abstrakcja.

      @kolesio:

      Funkcje matematyczne, procenty i zadania o stężeniu roztworu to też abstrakcja, a jednak dzieciaki ogarniają. Nie mówię, że od razu C++, bo faktycznie ma on kilka cech wyjątkowo upierdliwych, ale jakiś prosty język bez udziwnień składniowych da się chyba ogarnąć.

      Co jest bardziej abstrakcyjne dla dzieciaka w (kl IV-VI) "if (nie ma chleba) else weź bułki" czy Marek ma 10.000 złotych na lokacie oprocentowanej 1,2% w skali roku, z miesięczną kapitalizacją odsetek. Ile będzie miał po pół roku.

      W klasie 4 dzieci (mimo wałkowania na każdej lekcji przez 3 poprzednie lata) nie wiedzą że jak się wyłącza monitor, to nie wyłącza się komputera.

      Wybacz, ale nie mogę w to uwierzyć. Nawet gdybyś napisał, że to w szkole specjalnej to bym chyba nie uwierzył. Nie było osoby w mojej podstawówce, która by tego nie ogarniała w pierwszym dniu od dostania swojego pierwszego komputera. Przynajmniej jeśli chodzi o kolegów. Co koleżanki robiły ze swoimi kompami nas nie interesowało.

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest bardziej abstrakcyjne dla dzieciaka w (kl IV-VI) "if (nie ma chleba) else weź bułki" czy Marek ma 10.000 złotych na lokacie oprocentowanej 1,2% w skali roku, z miesięczną kapitalizacją odsetek. Ile będzie miał po pół roku.

      @matewek: I jedno i drugie w podobnym stopniu. Zobacz sobie wyniki ostatnich sprawdzianów szkół podstawowych po klasie szóstej. W części dotyczącej zadań z treścią poprawność rozwiazań była na poziomie 5%.
      A jak jeszcze chcesz uczyć dzieciaki słówek "angielskich" (if-else) w połączeniu z programowaniem to powodzenia życzę.

      Jeśli chodzi o rozróżnianie monitor-komputer to niestety taka jest smutna prawda. Nie wzięło się to jednak z niczego. Obecnie chyba z 90% uczniów ma w domu laptopy. Dla nich komputer to jest jakby jedno urządzenie. A w szkole przez całe 45 minut w tygodniu użytkują jakiegoś dziwnego cudaka - osobno klawiatura, ekran i jakieś bezsensowne pudło z boku ławki.
      Gdy dzieciaki miały w domach w większości stacjonarki to faktycznie problemu nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      "angielskich" (if-else) w połączeniu z programowaniem to powodzenia życzę.

      @kolesio:

      Czyli połączenie podstaw angielskiego (a właściwie znajomości kilku prostych słówek) z podstawami programowani przekracza możliwości intelektualne dzieci z ostatnich klas podstawówki?

    •  

      pokaż komentarz

      @matewek: Nie mówię, że wszystkich. Bolesna prawda jest taka, że ogromna część dzieci potrafi zaliczyć testy z j. angielskiego na b. wysokim poziomie (wyniki w mojej szkole to 85% średnia po teście 6-klasisty) i jednocześnie ma problem z odmianą "to be" - poziom 2 klasy szkoły podstawowej.
      Dzieciom cholernie trudno jest pojąć w ogóle sens zwykłej procedury bez parametru w LOGO np:
      oto nazwa_procedury
      instrukcje
      ....
      już

      Większość nie ogarnia tego, że po wpisaniu kilku magicznych linijek "żółw" na ekranie nie zrobi nic tylko trzeba tę procedurę wywołać.
      A jak masz użyć procedury w innej procedurze, albo dodać do tego ze 2 parametry czy zmienną....

      A dowal to teraz jeszcze ze słówkami angielskimi.

      Co innego w Scratch. Niby to samo, ale w przyjaznym środowisku graficznym i zdecydowana większość ddzieciarni w mig łapie o co chodzi.

      Generalnie dla mnie ok. Chętnie będę uczył programowania w BrainFucku przedszkolaki po 5 godzin tygodniowo skoro MEN chce za to płacić. Nie ma sprawy. Czy to będzie jednak z korzyścią dla młodego pokolenia? Czy nie znienawidzą programowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @kolesio: Wszystko przez to, że rodzice pozwalają korzystać z komputerów i innych tego typu urządzeń jak z zabawek. Nie mówię, że jest to jednoznacznie złe, ale najczęściej ludzie wykorzystują to jako zapychacz czasu. Dzieciak płacze albo się nudzi? Daj tablet, telefon i włącz bezsensowną grę. Później jak już dzieciak jest większy, nie rzuca czym popadnie to siada do kompa i też otrzymuje dawkę stymulujących obrazów, dźwięków. Jak przychodzi wykorzystać urządzenie w innym celu niż rozrywka to pewnie zaczynają się schody. Poprzednie pokolenie, które dorastało w czasach, kiedy PC-ty były powszechne, ale nie było smartfonów i telefonów miało o tyle łatwiej, że pierwsza styczność z komputerem w domu była mniej więcej w tym samym czasie co w szkole. Dzieciak uczył się od podstaw, miał świadomość, że komp to nie tylko zabawka, a teraz mamy sytuację bardziej nawyków, odruchów i przyzwyczajeń budowanych od bardzo młodego wieku, pewnie podświadomie dzieciaki czują, że ich potrzeby związane z elektroniką są już spełniane, więc nie ma zainteresowania czymś więcej niż bezsensowną rozrywką.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolesio: Bo jest żle przedstawione nadal zbyt syntetyczne, ale daj im coś takiego jako mod do minecrafta ;) z możliwością ingerencji w fizyczny moduł z głupim wyświetlaczem lcd i diodami. Wiadomo zawsze trzeba od czegoś zacząć np. ułożyć w minecrafcie swoje imie i nazwisko z jakichś klocków i potem patrzeć jak się wyświetla itd. itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Dzieci w tym wieku (kl IV-VI) w 95% nie są wstanie zrozumieć logiki programowania.

      @kolesio: powiem więcej, ani dzieci, ani nawet dorośli, w większości nie są w stanie zrozumieć logiki ogólnie - o tej komputerowej nawet nie wspominając.

      Dzieci powinno się od małego uczyć właśnie logiki, tej matematycznej. Programowanie, to tylko pewna jego odmiana - narzędzie, tak jak całki czy inne aparaty matematyczne.

      Ogólne podstawy logiki, to fundament zrozumienia innych nauk ścisłych i tego powinno się uczyć w pierwszej kolejności.

    •  

      pokaż komentarz

      @matewek: Jak coś, to "if (nie ma chleba): weź bułki, else zamów pizzę", mistrzu :) else jest klauzulą wykonywaną w przypadku niespełnienia warunku z if :)

    •  

      pokaż komentarz

      W klasie 4 dzieci (mimo wałkowania na każdej lekcji przez 3 poprzednie lata) nie wiedzą że jak się wyłącza monitor, to nie wyłącza się komputera. Większość potrafi tylko "włączyć internet" i odpalić jakąś grę we flashu, a jak teraz Chrome blokuje wtyczki NPI to znaczy że komputery w szkole są popsute.

      @kolesio: W to nie uwierzę za cholerę. Pierwszy komputer zobaczyłem w wieku 6 lat, pierwszy dostałem w wieku 8 i byłem jednym z "wybrańców", co nie przeszkadzało kolegom z osiedla, którzy komputerów w domu nie mieli wiedzieć dokładnie co do czego podłączyć, jak zcrackować grę, czy nawet klepać podstawowe komendy w dosie.
      I ty chcesz mi powiedzieć, że pokolenie, które na pierwszym telefonie zaczynało klikać zanim nauczyło się mówić słowo "mama" nie potrafi wyłączyć komputera? Gdzie ty kurde masz tą szkołę? Jakieś zadupie bez energii elektrycznej, czy co?

    •  

      pokaż komentarz

      @matewek: No właśnie przekracza. 65% gimnazjalistów błędnie rozwiązuje zadanie pt. cena spadła o 15% potem wzrosła o 10%. Wiem, bo matka mojego różowego jest nauczycielką.

    •  

      pokaż komentarz

      @franczi: to wynika z tego, że teraz wchodzą do sklepu i pobierają grę. My musieliśmy tę grę nagrać u kolegi, który przyniósł ją od innego kolegi. Musieliśmy to jakoś odpalić bez sterowników i przede wszystkim google. Teraz to pokolenie dorosło, dziecko ma komputer, gdzie wszystko chodzi. Jak kompletnie rozjebie, to ojciec/wujek zrobi format.

      Natomiast u mnie w domu komputer był kupiony dla mnie, rodzice nie umieli obsługiwać. To ja musiałem to trzymać w kupie. Koledzy, których ojcowie ogarniali komputery, gry, internet mieli większe problemy niż ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @franczi: bardzo trafne spostrzeżenie.

      Jestem programistą, i moja przygoda z komputerami w sumie wyglądała tak jak to opisałeś. Zaczęło się od Commodore 64 i Atari 65XE w wieku ok 10 lat (komputery należały do kolegów, kuzynek itp). Grałem w gry na potęgę, ale żeby grać, trzeba było ogarnąć polecenie do wczytania programu z taśmy magnetofonowej, inne niż w przypadku wczytania programu ze stacji dysków. Kasiaści ludzie mieli stacje 5.25"... Poza poleceniem do wczytywania z magnetofonu trzeba było ogarniac program do ustawiania głowicy i że trzeba pokręcić śrubką tak aby mieć jak najwęższy pasek. Dość szybko jednak gry znudziły mi się i z czasopisma Bajtek dowiedziałem się jak stworzyć prostą grę tekstową.

      Potem było granie na Amidze 500/600/1000/1200 (dalej u znajomych), i potem, w wieku lat 14, pierwszy kontakt z komputerem klasy PC. Szkoła kupiła 8 komputerów, były to 386 DX 40 MHz, z kartami VGA. Pamiętam jak na pierwszych zajęciach napisałem CD DOS i nie umiałem wrócić z powrotem do C:. OS to był MS-DOS 5.0. Po miesiącu wiedziałem o komputerach PC więcej niż nasz "nauczyciel informatyki" (pan od ZPT). W tym wieku komputer wykorzystywałem do grania, grania i tworzenia zestawów plików config.sys+autoexec.bat tak aby mieć jak najwięcej pamięci, z włączonym i wyłączonym EMS (nie wiedziałem jaka różnica, wiedziałem że raz jakaś gra pójdzie, raz nie).

      Jako szkołę średnią wybrałem technikum elektroniczne, gdzie nauczono mnie jak działa komputer od poziomu tranzystora w górę, pod koniec szkoły mieliśmy wiedzieć wszystko o mikrokontrolerze 8051 i pisaliśmy na niego programy w asemblerze. Nienawidzony przez wszystkich nauczyciel wymagał do każdego programu schematu blokowego, co z kolei zmuszało nas do przedstawiania tego co robimy w sposób jakby mniej komputerowy, zrozumiały dla większego grona. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli nie potrafisz wytłumaczyć złożonego problemu w prostych słowach, to znaczy że nie do końca rozumiesz problem.

      Potem mieliśmy podstawy programowania w C, i automagicznie schematy blokowe okazały się bardzo przydatne. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, ale ten gość dał mi to co dało mi potem dobry start na studiach. Nigdy nie miałem problemów na przedmiotach powiązanych z algorytmiką.

      Cała ta historia po to, aby pokazać, ze granie nie jest złe samo w sobie, bo może wzbudzić ciekawość u młodego człowieka, i pchnąć go w tą fascynującą dziedzinę jaką jest szeroko pojęty świat IT. Bardzo ważna jest również kompetencja mentorów, ale tutaj braki są obecnie możliwe do obejścia.

      Coraz większa "idiotoodporność" urządzeń elektronicznych którymi posługujemy się z dnia na dzień z jednej strony zwiększa ilość osób które korzystają ze zdobyczy techniki, z drugiej zaś strony, nie stymuluje do zgłębienia tajemnicy 'jak to działa'. Jest to oczywiście wynik ewolucji oprogramowania, "odwiecznej bitwy między idiotyzmem użytkowników a idiotoodpornością oprogramowania".

    •  

      pokaż komentarz

      @jay79: Ja w sumie poza paroma lekcjami z algorytmów w gimbazie i stycznością później z Pascalem okazjonalnie nie miałem aż takich podstaw. Jestem już bardziej z pokolenia okienek, bo w podstawówce były makintosze, a chyba od drugiej klasy PC z win 98 - pamiętam, że miałem bekę, jak najważniejszą rzeczą na infie była nauka polecenia "wyślij do". Pisaliśmy jakieś zaproszenia w Wordzie i później sru, klik prawym i wyślij do stacja dyskietek :) Rozkminiałem dlaczego nie mogę zrobić CTRL-C i CTRL-V. W liceum system dwójkowy, szesnastkowy, jakieś bardziej zaawansowane formuły w excelu, Pascal dla chętnych po lekcjach. W porównaniu do Ciebie to blado wypadam, a mimo to poszedłem na studia IT. A styczność z konsolą do czasu studiów miałem jedynie przy instalowaniu starych windowsów. No ale umiałem wymieniać podzespoły w kompie i takie tam duperele, bo zawsze miałem coś takiego, że muszę spróbować samemu rozwiązać jakiś problem zanim oddam go komuś kto się zna. No ale skoro dałem radę na tych studiach, to wydaje mi się, że przynajmniej taka świadoma styczność z podstawami jest nieoceniona. Z nudów czytałem też encyklopedię i Easy PC, nie wiem czy teraz mimo ogromnej dostępności ciekawostek dzieciaki to może zainteresować.

      A taka nauka z niejako konieczności jaką opisujesz już raczej nie będzie miała miejsca, jedynie odpowiedzialność rodziców, odpowiednie dawkowanie technologii i ciekawy program w szkole dadzą efekty. Albo zainstalować gówniakowi w komputerze Debiana i niech się martwi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    A ja się zapytam; po co mają się uczyć programowania?

    Gdzie zajęcia techniczno-praktyczne, które rozwijają zdolności manualne i wyobraźnię przestrzenną? Chociażby umiejętność posługiwania się zwykłym śrubokrętem.

    Od 10 lat pracuję w branży technicznej (trochę elektryki, elektroniki, informatyki i mechaniki precyzyjnej). NIGDY umiejętność programowania nie była w firmie, w której pracuję potrzebna.

    Na co więc taka umiejętność dzieciom? Sztuka, dla sztuki. Jak kogoś interesuje programowanie albo nauczy się sam i w tym przypadku najwięcej będzie umiał, lub pójdzie na studia informatyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Zgadzam się, wciskają jakieś programowanie, a ludzie po szkołach często nie wiedzą np. jak sprawdzić czy jest spalony bezpiecznik.

    •  

      pokaż komentarz

      @gaily: Już widzę, jak rodzice pozwalają uczyć dzieci posługiwania się prądem. U mnie była jedna taka nadgorliwa, że robiła awantury panu od zpt, że jej córka dotyka niebezpiecznych narzędzi. Niebezpieczne narzędzie to była mała piłka do cięcia drewna, gwoździe i młotek.

    •  

      pokaż komentarz

      a ludzie po szkołach często nie wiedzą np. jak sprawdzić czy jest spalony bezpiecznik.

      @gaily: jak ktos umie myslec abstrakcyjnie chociazby na poziomie rownania kwadratowego to dowiedzenie sie i zrozumienie jak wyglada "spalony" jakis konkretny typ bezpieczenika - zajmie mu 20 sekund.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Czemu od razu dzieci, można takie około prądowe w szkole średniej. W technikum bawiliśmy się na pracowni elektrycznej m. in. z zasilaczami do 30A i nikomu nic się nie stało.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: @gaily: Widzicie, źle rozumiecie to, co jest istotą programowania. Tzw. języki programowanie to tylko narzędzia, jak młotek, wiertarka etc. konieczne do wykonania konkretnej roboty. Programowanie to umiejętność rozwiązywania problemów. Nauka programowania to nauka logicznego myślenia, wyciągania wniosków, tworzenia algorytmów, przewidywania etc. To świetny trening dla umysłu. Dlaczego dla dzieci? Bo wtedy umysł jest najbardziej plastyczny, najszybciej się rozwija i kształtuje. Jak dla mnie rewelacyjny pomysł.

    •  

      pokaż komentarz

      NIGDY umiejętność programowania nie była w firmie, w której pracuję potrzebna.

      @arekb81: A co to w ogóle za argument? W piekarni umiejętność programowania też nie jest potrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: "NIGDY umiejętność programowania nie była w firmie, w której pracuję potrzebna. " no rolnikom też nie.

    •  

      pokaż komentarz

      dowiedzenie sie i zrozumienie jak wyglada "spalony" jakis konkretny typ bezpieczenika - zajmie mu 20 sekund.

      @edgar_k: Teraz to chyba sobie żartujesz...

      pokaż spoiler Ze 3 minuty potrzebne, bo trzeba włączyć komputer, przeglądarkę i wpisać w google.

    •  

      pokaż komentarz

      panowie odwołujemy program, u arekb w branży się nie przyda programowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz: No to powiedz, do czego umiejętność programowania jest potrzebna? Podaj przykłady w życiu codziennym oraz zawody (oprócz związanych z informatyką), gdzie taka umiejętność jest przydatna.

    •  

      pokaż komentarz

      No to powiedz, do czego umiejętność programowania jest potrzebna? Podaj przykłady w życiu codziennym

      @arekb81: A do czego w życiu codziennym potrzebna jest fizyka, chemia czy matematyka na poziomie wyższym niż w podstawówce? Licealiści uczą się całek, ale nie potrafią wyliczyć oprocentowania kredytu. Ale proszę bardzo, nauka programowania ułatwia zrozumienie działania komputera a więc i radzenie sobie z problemami z komputerem niezwiązanymi z programowaniem. A problemy z komputerem miewa chyba każdy.

      Poza tym informatycy zarabiają nieźle, więc dlaczego by nie uczyć podstaw? Informatycy zarabiają więcej niż historycy, a historii uczy się relatywnie więcej.

      Ale ja nie jestem ślepo za nauczaniem programowania, jak już wiele osób tutaj napisało, po pierwsze najlepiej, żeby nauczyciel naprawdę potrafił programować a nie tylko zdał kurs, po drugie kiepski nauczyciel może obrzydzić dzieciom programowanie, podobnie jak wiele dzieci ma obrzydzonych matematykę właśnie przez kiepskich nauczycieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: To był akurat taki przykład co mi na szybko przyszedł do głowy. Poza tym jak padnie bezpiecznik w mieszkaniu lub na klatce to może nie mieć jak sprawdzić na internecie . ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Wozyack: Ależ ja jestem z branży IT. Tylko jestem z natury sceptyczny co do organizacji takich rzeczy z przymusu w szkole. Z dużym prawdopodobieństwem w wielu placówkach będzie to robione na odwal się, co najwyżej zniechęci większość (tak jak to w szkole wygląda z większością przedmiotów nie prowadzonych przez pasjonata).

    •  

      pokaż komentarz

      @gaily: Żyjemy w czasach w których większość młodzieży ma dostęp do telefonów z internetem, więc to nie problem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Prawda jest taka, że te wszystkie komentarze o ludziach którzy nie potrafią niczego zrobić w mieszkaniu są bez sensu. Sam nie potrafię ogromnej liczby rzeczy, ale jeśli będę potrzebował to zrobić, to albo zadzwonię po kogoś kto to zrobi za pieniądze, albo sprawdzę jak się to robi w internecie.

      Licealiści uczą się całek, ale nie potrafią wyliczyć oprocentowania kredytu.

      @Mordeusz: Jeszcze się nie uczą całek. Teraz koniec programu dla rozszerzenia to pochodne. Co do wyliczenia oprocentowania kredytu to z tego co pamiętam robi się takie zadania głównie przy omawianiu rekurencji i procentach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wozyack: chyba z programowaniem to masz mało wspólnego, nazywać zajęcia z logiki - lekcją programowania to gruba przesada. Co innego nauka logicznego myślenia rozwiązując jakieś logiczne łamigłówki różnymi sposobami które dzieciakom mogą sprawić frajdę a co innego pokazać c++ potem kod wynikowy, analiza przez wszystkie warstwy i szczegółowe zagadnienia samej lingwistyki języka. Nie wiem kto takie bzdury wkłada pedagogom do głowy z tym programowaniem ale widocznie ktoś chce zabić tą branże albo mocno ją cofnąć w rozwoju. To samo było z logistykom i zarządzaniem dwom bardzo trudnymi zagadnieniami które w sposób matematyczny opisują pewne relacje a zrobiono z tego gównokierunek dla plebsu aby miał tylko papierek i mógł pomyśleć że da rade coś osiągnąć. Już nawet profesorowie wykładający na tych kierunkach mają takie zdanie. To samo zaczęło się na informatyce już 3lata temu, Profesor mówi że tak źle ze studentami nie było odkąd pamięta, dosłownie każdy idzie na informatykę bo chce tych mitycznych 15k z których wszyscy się śmieją [ale wierzą podświadomie].

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz: "nauka programowania ułatwia zrozumienie działania komputera a więc i radzenie sobie z problemami z komputerem niezwiązanymi z programowaniem" bzdury

    •  

      pokaż komentarz

      @controll: innowacyjność to hasło naszych czasów

    •  

      pokaż komentarz

      @Mordeusz: Nie jest potrzebna, ale się przydaje, tak samo jak we wszystkich dziedzinach życia, bo to jest umiejętność rozwiązywania problemów. Tak samo jak nauka matematyki wpływa na naszą podświadomość i osoba, która jest dobra z geometrii, wnosząc sofę na 3 piętro lepiej oceni, czy sofa się zmieści na zakręcie, niż osoba, która jest z maty c%%@%wa ;) Tak samo umiejętności nabyte podczas programowania przekładają się na inne dziedziny życia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: > No to powiedz, do czego umiejętność programowania jest potrzebna? Podaj przykłady w życiu codziennym oraz zawody (oprócz związanych z informatyką), gdzie taka umiejętność jest przydatna.

      W każdy momencie życia kiedy jesteś zmuszony do rozważań 'jeżeli , to'. Programowanie uczy logiki i analitycznego myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81: Jeżeli by to było programowanie lego mindstorm to nie było by tak źle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Kolega-rolnik oprogramował sobie automatyczny podajnik pasz własnej roboty. W rolnictwie akurat dużo rzeczy można tak sobie ułatwić, kwestia tego, że najczęściej opłaca się to w dużej skali, a wtedy są i pieniądze na rozwiązania profesjonalne.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak myślicie będzie:
    Pascal-> stary znajo nauczyciele
    C -> uznawany za język wzorcowy dla proceduranego i uczący o pamięci
    PHP -> zróbmy stronkę
    Python -> aktualny trend, bardzo przyjemny
    Haskell -> język funkcyjny wręcz idelany do tego co jest w opisie
    LOGOKomeniusz-> kolejny staroć który jest w szkołach

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: C dla ucznia szkoły podstawowej zbyt trudny, rozpoczęcie nauki dzieci od PHP jest dobre jeśli chcą zniechęcić ich do programowania, a Logo jest w gimnazjach. Python na upartego mógłby być.

      Jednak moim zdaniem najbardziej prawdopodobny jest Scratch, teraz nawet w szkołach średnich na konkursach programistycznych się go wciska. W dodatku jest ładny, łatwy i kolorowy - dzieciom mogłoby się spodobać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hirunkan: to to dziwne coś z tygryskiem co zajmuje miejsce na moim RPi ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hirunkan: Moja córa w 1 gimnazjum miała zajęcia w ramach Akademii programowania - uczyli się podstaw C++. Niestety tylko do końca listopada... bo skończyły się pieniądze na Akademię.

    •  

      pokaż komentarz

      Pascal-> stary znajo nauczyciele
      C -> uznawany za język wzorcowy dla proceduranego i uczący o pamięci
      PHP -> zróbmy stronkę
      Python -> aktualny trend, bardzo przyjemny
      Haskell -> język funkcyjny wręcz idelany do tego co jest w opisie
      LOGOKomeniusz-> kolejny staroć który jest w szkołach


      @wytrzzeszcz:

      Haskell jest zbyt złożony. Znam ludzi, którzy programują od lat a z ogarnięciem Haskela mają problemy.
      Python - ma poważne braki, np. brak porządnego wsparcia dla programowania obiektowego (nie wspiera chociażby enkapsulacji)
      PHP - szkoda nawet komentarza
      C - zbyt niskopoziomowy
      LOGO jest całkiem niezłe na początek do pokazania pewnych idei, ale nie ten crap Komeniusza. Trzeba by znaleźć inny interpreter

      myślę, że najlepiej nadaje się tutaj Java. Ogólnie dostępna, ma sensowną składnię, dobrze wspiera model obiektowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: może JavaScript się nada będziemy gierkę na przęgląradkę robić (z tego co widzę mobilnie też działa)

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: JavaScript ma te same braki co Python.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: no ale jak chcesz ich nauczyć obiektowości to najlepsze będzie C/C++ (nie różni się niczym w kontekscie szkoły) albo smaltalk ale ten 2 to chory sk?!#ysyn

    •  

      pokaż komentarz

      PHP - szkoda nawet komentarza
      C - zbyt niskopoziomowy


      @slx2000: trochę się ośmieszasz takimi mądrościami. I to w obu przypadkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Haskell jest spoko jeśli nie zaczynasz nauki od próby zrozumienia, czym są monady :D

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000:

      PHP - szkoda nawet komentarza

      ??? Pod względem obiektowym niczego mu nie brakuje, doskonale sprawdza się tam, gdzie rezultatem jest tekst wynikający z mnóstwa transformacji, nie wyobrażam sobie, żeby męczyć się w generowanie stron w C++ - nawet javascript, który jest językiem webowym nie jest tak przyjemny w obyciu jeżeli chodzi o wypluwanie tekstu. Sprawdza się w tym do czego został zaprojektowany

      JavaScript ma te same braki co Python.

      ??? Obiektówka w JS odbiega od klasycznego wzorca, co nie znaczy, że jest w jakimkolwiek stopniu upośledzona - zwłaszcza, że prototypy są tak elastyczne, że potrafią imitować większość funkcjonalności klasycznego dziedziczenia (pytanie po co?).

      C - zbyt niskopoziomowy

      Co masz na myśli? Prosty język o nieskończonych możliwościach.

      Ja bym się skłaniał ku C++, albo Javascript - żeby szybko można było osiągnąć jakiś atrakcyjny efekt swojej pracy - wiadomo - robienie kalkulatora w konsoli raczej nikogo w dzisiejszych czasach nie podnieca, a człowiek przecież musi widzieć w tym sens, żeby chętnie się uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      no ale jak chcesz ich nauczyć obiektowości to najlepsze będzie C/C++ (nie różni się niczym w kontekscie szkoły) albo smaltalk ale ten 2 to chory skurwysyn

      @wytrzzeszcz: chyba C# będzie prostszy, ładnie wspiera obiektowość, nie ma problemów z zarządzaniem pamięcią (na etapie nauki) ew Java

    •  

      pokaż komentarz

      ??? Pod względem obiektowym niczego mu nie brakuje, doskonale sprawdza się tam, gdzie rezultatem jest tekst wynikający z mnóstwa transformacji, nie wyobrażam sobie, żeby męczyć się w generowanie stron w C++ - nawet javascript, który jest językiem webowym nie jest tak przyjemny w obyciu jeżeli chodzi o wypluwanie tekstu. Sprawdza się w tym do czego został zaprojektowany

      @rezoner: "tekst wynikajacy z mnostwa transformacji"- jaka piekna nazwa na wpieprzanie kody HTMLa podmiedzy kod PHP.

      @wytrzzeszcz: @Hirunkan: panowie, naprawde nie rozumiecie, ze uczenie jakiegos konkretnego jezyka nie ma sensu, a chodzi o to, by pokazac idee programowania? Jest mnostwo wynalazkow typu "przeciagnij i upusc" i tego typu ktore obrazuja jak to dziala.

      Ale nie, uczcie dzeci programowania prorotypowego i przeciazania operatorow w C++, ja pieprze...

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: c - stary, nieobiektowy. lepiej python lub java.
      php- lo matko! php zdycha. lepiej JavaScript i Node.js
      python dobry na początek. prostą składnia masa bibliotek. scratch.
      Haskell - nie uzywalem nigdy więc nie powiem.
      logo. nieee lepiej python i scratch.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: tu się zgofze te zajęcia powinny się nazywać algorytmika.

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: Przecież napisałem, że najbardziej prawdopodobny język to Scratch - ten język przecież właśnie polega na tym jak to ująłeś "przeciągnij i upuść"

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: specjalnie wybrałem języki o różnych paradygmatach i zastosowaniach, ale racja zapomniałem o zastosowaniach drag&drop
      @biwalencik: pod C miałem C/C++ jestem świadom różnic między językami jednak na potrzeby szkoły średniej gimnazjum można je pominąć

    •  

      pokaż komentarz

      tu się zgofze te zajęcia powinny się nazywać algorytmika.

      @biwalencik: nie. Programowanie to nie tylko rzezbienie w C czy udawanie klas w JS. Skladanie klockow to tez programowania, a wazne jest calosciowe podejscie, a nie algorytmika sama w sobie.

      @Hirunkan: ok sorry, zle kliknalem - po prostu smieszna jest sama dyskusja czy dzieci w podstawowce uczyc C czy PHP

    •  

      pokaż komentarz

      @edgar_k: a ją jednak sadze, że algorytmika bardziej by się przydała niż uczenie składni konkretnego języka. algorytmika z elementami inżynierii oprogramowania. żeby ludzieieli podstawy tego dlaczego i poco są elementy danego języka jak pętlę, po co jest enkapsulacja i z czym się je różne wzorce projektowe (to już w późniejszych klasach).

      Algorytmy to esencją każdego programu. bez względu na jezyk. Więc to właśnie algorytmika stanowi podejście całościowe do programowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: w JS bym nie szalał, callbacki, promises itd. mogą skutecznie zniechęcić dzieciaka :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jebie, teraz każdy najmądrzejszy będzie mówił dlaczego wszystkie języki oprócz jego ulubionego są c??#@we. Dajcie sobie na wstrzymacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hirunkan: Co jest nie tak z PHP ? jestem w technikum i będe się go uczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @sathra: można grzeczniej? każdy dzieli się doświadczeniem z danego języka i mówi co jest dobre a co nie. Biorąc pod uwagę ile jest pytań w #programowanie "od czego zacząć?" ta dyskusja jest potrzebna

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: Nie jest potrzebna, to tylko pokaz ignorancji. Każdy powie co innego. Dawno temu nauczyłem się, żeby z dużym dystansem brać takie "programistyczne dogmaty".

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: z PHP jest ten problem że napisano w nim masę gównianego kodu który teraz psuje mu reputację. Jeśli chcesz to możesz pisać czysto i klarownie. Jeśli dobrze korzystasz z wzorca MVC to aplikacja będzie czytelna i działająca. Minusy to na przykład brak jednolitej konwencji w nazewnictwie funkcji w bibliotece standardowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: Czy wy jesteście poważni? xD Haskell? PHP? JS? xD Dzieci w szkołach nawet podstaw HTMLa nie potrafią ogarnąć, a wy tu normalne języki proponujecie?

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: @dentedpenny:

      Haskell jest zbyt złożony. Znam ludzi, którzy programują od lat a z ogarnięciem Haskela mają problemy.

      Problem jest właśnie z fragmentem "którzy programują od lat", a nie ze złożonością Haskella. Po prostu takie osoby mają wryty pewien styl programowania i przerzucenie się na coś tak odmiennego jak Haskell jest dla nich nie możliwe. Paradoksalnie, uważam że osobie która nigdy wcześniej nie programowała w języku imperatywnym będzie dużo łatwiej nauczyć się Haskella niż osobie która zjadła na tym zęby.

      Na początku też nie potrafiłem zrozumieć co to w ogóle za debilizm i jak można programować bez zmiennych i pętli. Teraz natomiast nie potrafię w drugą stronę - jak mam usiąść do C++ i żyć bez tych wszystkich abstrakcji i piękna, które mi Haskell udostępnia to mnie szlag trafia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak myślicie będzie:

      @wytrzzeszcz:

      wszystkie twoje propozycje sa "srednie". Dzieciaki maj sie NIE uczyc programowania tylko jak wykrorzystac komputer/jezyk programownia do osiagania celow, jakimi moze byc np. zrozumienie/zastosowanie praw fizyki, biologi czy zrozumienie jak dzialaja gry.

      Maja nie trafiac w bariere semantyki jezyka i byc karane za brak srednika na koncu lini na klasowce, tylko cieszyc sie z szybkich efektow "na ekranie".

      Do tego celu moim skromnym zdaniem nadaje sie doskonale https://processing.org/
      Klarowna skladnia, naturalna obiektowsoc i szynkie wyniki i co najwazniejsze jezyk skierowany nie do informatykow tylko do "zwyklych smiertelnikow"

      Polecam, pokazcie swoim dzieciom a zaskocza was wynikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: @biwalencik: Proszę się nie wypowiadać na tematy o których się nie ma zielonego pojęcia. Język C ze względu na swoje podejście "niskopoziomowe" - w cudzysłowiu bo to język nie niskiego poziomu - chętnie stosowany jest przy programowaniu uC, już nawet w większości procesorów DSP. Programowanie to nie tylko aplikacje komputerowe :) A co do obiektowości - szczerze mówiąc nie przepadam, myślę że nie należy jej wszędzie wciskać na siłę - niech jest tam gdzie jest potrzebna.
      Już kilka lat piszę skrypty w pythonie (narzędzie dodatkowe) i ani razu nie doświadczyłem braku wspomnianej przez Pana enkapsulacji, może dlatego że nigdy mi się nie przydała...

    •  

      pokaż komentarz

      @pobozny: fakt. skoro kega tylko mikrokontrolery i skrypty w pythonie trzaska, to zacznijmy nauczac programowania od wskaznikow w C. super pomysl.

      nie chcialbym debugowac czegokolwiek po koledze.

    •  

      pokaż komentarz

      @pobozny: Dobrze powiedziane - w praktyce w takich obszarach jak embedded, programowanie driverów i kernela C jest jedynym używanym językiem i trzeba go bardzo dobrze znać. Niektórzy myślą że C to przeszłość ale wciąż jest to jeden z najbardziej popularnych języków programowania.

      Ale C, tak samo jak i wszystkie inne języki używane dziś przez normalnych programistów nie nadają się dla dzieci, tylko można ich tym zniechęcić. Pisanie tekstu w edytorze i odpalanie w terminalu - do dupy. Ostatnio z nudów spróbowaliśmy w robocie Scratch. Pierwsze zdziwienie - tam się prawie w ogóle nie pisze tekstu. Wszystko robi się myszką ale trzeba wiedzieć co się robi. W tym chodzi o to żeby dzieci nauczyły się podstawowych konstrukcji takich jak zmienna, różnica między przypisaniem i porównaniem, if, pętla itd. Jak ktoś programuje na co dzień to wydaje mu się to wszystko oczywiste ale naprawdę sam pamiętam że kiedyś nie było. Bez sensu jest tłumaczenie dzieciom różnic między OOP, programowaniem proceduralnym i funkcyjnym. Kiedy dzieci już będą miały podstawę to będzie im później o wiele prościej zrozumieć normalne języki programowania.

      Dobrze by też było żeby nauka programowania była jakoś powiązana z 2 innymi przedmiotami: matematyką i angielskim, to się wszystko ze sobą łączy.

      Oby tylko nie skończyło się to tak że programowania będą uczyć ludzie którzy sami oprócz Scratch nic innego nigdy nie spróbowali i nie będą umieli zaciekawić tematem a tylko będą zadawane prace domowe na ocenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Python jest najlepszym wyborem, bo jest łatwy i ma szerokie zastosowanie. Co do hermetyzacji (tak się tłumaczy encapsulation) to jak najbardziej jest dostępna w Pythonie - jest to tzw. hermetyzacja dla dorosłych, czyli wszystko jest dostępne, ale metody, których nie powinieneś ruszać zaczynają się od _ :)

      Jeżeli już mamy mówić o wadach, to jest nią brak optymalizacji tail recursion. Ale i tak jest to najlepszy wybór na język do nauczania i dlatego też wybierają go w szkołach w USA, gdzie od niedawna wprowadzają programowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: po co im to piszesz, zobacz na jakim poziomie wyciągają argumenty.

      Ja miałem doświadczenie z turbo pascale, logo, c++, html. Ale tego, co jest założeniem programowania w szkołach, nauczyłem się (sic!) w Excelu. Nauczyciel dał nam tak pok%%!ione polecania, że naprawdę długo nad tym siedzieliśmy. Mieliśmy niemałe problemy i ogarnęło to tylko kilka osób.
      A te skomplikowane formuły to już takie mini programy, na pewno trudniejsze algorytmy niż kalkulator w c++...

    •  

      pokaż komentarz

      @wytrzzeszcz: Będzie Counter Strike i League of Legends, czyli tak, żeby polski nauczyciel miał święty spokój. Podstawowym problemem Polski w każdej dziedzinie jest brak wykwalifkowanych kadr.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hirunkan: Do tego są warianty scratcha, przy których nie trzeba praktycznie umieć czytać (np. te od Lego WeDo). Z innych języków Python jest niezłym wyborem. Myślę, że paradygmaty funkcyjne trudno będzie dzieciom wprowadzać - dla nich atrakcyjność polega na tym że coś się "dzieje" - coś się zaświeci, coś się poruszy itp. - w empirycznym stylu kodowania jest to jednak bardziej naturalne.

      Swoją drogą - jakiś czas temu oglądałem prezentację ze Strangeloop o ergonomii języków programowania - bardzo ciekawe, badali zarówno produktywność w różnego typu językach - jak i intuicyjność (np. kazali ludziom opisać intuicyjnie co robią różne słowa kluczowe - w większości przypadków "naturalnym" słowem opisującym daną komendę było coś zgoła innego niż powszechnie przyjęty standard).

  •  

    pokaż komentarz

    O, czyli jest szansa, że ktoś napisze program Kukizowi.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna