•  

    pokaż komentarz

    Start z platformy nie jest problemem. Silniki przy starcie szybko skorygują ew. odchylenia.

    Problemem jest lądowanie na platformie która się porusza. Zwiększa to trudność "trafienia" w nią przy bardzo małym zapasie paliwa.

    •  
      p......k

      +55

      pokaż komentarz

      @hektor190: Ilość paliwa nie jest tutaj znacząca. Autopilot prowadzący stopień rakiery musi perfekcyjnie nakierować ją na miejsce lądowanie gdyż jej silnik nie może na tyle zmniejszyć ciągu aby zawisnąć i wprowadzić ewentualne korekty. Ostatnie odpalenie silnika nad ziemią musi się skończyć wylądowaniem i zacząć się w takim momencie aby rakieta zatrzymała się na poziomie gruntu.

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190: Problemem był odpowiednio szybki komputer. Od zawsze największym problemem było sterowanie. Nawet taki samochodowy ESP nie wszedł do masowej produkcji w końcówce lat 80', bo komputer był za wolny. Chyba dopiero w 92 mercedes go wprowadził i instalacja po zestarzeniu się i nie dostarczeniu procesorowi odpowiedniej mocy doprowadzała do opóźnień w reakcji systemu, czy nawet jego całkowitego wyłączenia. A mówimy tutaj o 4 sygnałach z kół i 5 z czujników przyspieszeń - i są to sygnały ,,jednowymiarowe''. W rakiecie tych sygnałów mamy setki, a do tego w 6 stopniach swobody, z dodatkowymi parametrami jak temperatura, ciśnienie, bezwładność + parametry zewnętrzne, pozycja GPS, pozycja względem założonego miejsca lądowania, korekta pozycji, wiatry....

      Tak na prawdę gdy już skonstruowaliśmy rakietę mogącą wylądować z dokładnością do kilku metrów, to czy jest to ruchoma platforma na morzu czy dach Kowalskiego - i tak najwięcej zależało od możliwości sterowania.

      Na studiach dostałem z kolegami projekt zaprogramowania rakiety. Dodanie parametru poruszającej się platformy (wówczas celu, który musieliśmy zestrzelić) to były jedna bądź dwie dodatkowe linijki kodu dla każdej płaszczyzny - po prostu trzeba było co np 0,1 sekundy powtarzać program, tak jakby co 0,1s wykonywał obliczenia na nowo dla nowej pozycji i czy była ona zmienna czy stała - rakieta leciała do celu. Matematycznie i programistycznie to dosyć proste rzeczy, kwestią jest uwzględnienie wszystkich czynników i użycie elektroniki, która utrzyma taką ilość obliczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz:
      No, to 1 komentarz merytoryczny dziennie na wykopie wyrobiony.
      Czekamy kto jutro?

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Lame question: Czemu starają się wylądować "długim pionowym walcem", a nie rakietą o innych kształtach, tudzież rakietą co zmieni kształt podczas opadania/lądowania ? Czemu nie wspomóc lądowanie areodynamiką ? (Zakładam, że nie chodzi o przewóz pasażerów)

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: pytam jako laik: a jaka elektronika była stosowana w misjach Apollo?

    •  

      pokaż komentarz

      @NoComments: Długi pionowy walec zapewnia małe opory aerodynamiczne podczas lotu poosiowego, a do tego ma małą bezwładność w płaszczyznach pionowych (jeśli stoi pionowo) - więc potrzeba mniejszego ciągu silników korekcyjnych. Długi walec to akurat najlepszy kształt dla rakiety, choć nie ukrywam, wspomaganie np lotkami wprawiającymi walec w obrót tak jak pocisk w lufie to też ciekawe rozwiązanie stabilizujące, ale pewnie nieefektywne ze wzgląd na potrzebną dodatkową energię do wprawienia rakiety w obrót i konieczność jej wyhamowania przy lądowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      a jaka elektronika była stosowana w misjach Apollo?

      @yegi: ,,Zwykłe'' komputery tranzystorowe. Nie pamiętam dokładnych danych, ale różne popularnonaukowe źródła mówią, że współczesny kalkulator domowy ma większą moc obliczeniową. Ile z tego prawdy, nie wiem.

      Tu masz garść technicznych informacji, gdzieś w 3/4 od góry jest algorytm sterowania wraz z danymi jakie przetwarzał komputer.

      http://history.nasa.gov/afj/compessay.htm

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: ESP w aucie do dzisiaj nie oblicza tylko leci na skróty. Zwyczajnie stosuje się proste równanie parametryczne a parametry stroi się podczas testów. Nawet porządny PCet by się nie sprawdził do rozwiązywania równań różniczkowych w czasie rzeczywistym, a co dopiero sterownik samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Niestety jeszcze nie miałem okazji zagłębić się w oprogramowanie systemów samochodowych, ale dziękuje za info. Choć trochę mnie zdziwiłeś - na dosyć starych uczelnianych komputerach równania różniczkowe szły całkiem sprawnie z pętlą co ~0,1s (z tego projektu sterowania rakietą). Może jakbym ze stoperem sprawdzał czas obliczeń do czasu lotu rakiety to bym dostrzegł istotną różnicę, albo po prostu tam były parametry, tylko tego nie pamiętam (część programu była skopiowana od prowadzącego jako ,,czarna skrzynka'' - ona odczytywała dane wejściowe i zwracała wyjściowe, by studenci nie męczyli się z równaniami różniczkowymi, nie wyjaśniono nam co dzieje się wewnątrz niej, a nie miałem czasu rozgryźć.)

  •  

    pokaż komentarz

    Ten rysunek najlepiej pokazuje, dlaczego Musk chce lądować na barce.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: nie chce tylko musi. Dopóki konstrukcja nie będzie pewna USA nie pozwoli temu latać nad ich terytorium

    •  

      pokaż komentarz

      nie chce tylko musi. Dopóki konstrukcja nie będzie pewna USA nie pozwoli temu latać nad ich terytorium

      @portas91: NASA też tak startuje więc wątpię, żeby w przewidywalnym czasie dopuścili start, przelot i lądowanie nad lądem. Zwłaszcza, że w celu zwiększenia efektywności musisz startować jak najbliżej równika.

      To wszystko rozbija się o sprawność. Rakiety Ariane startują z platformy na morzu żeby być dokładnie na równiku (EU ma dość daleko do równika...). Musk na pewno dopracuje lądowanie i będzie to robił w przyszłości na platformach.

    •  

      pokaż komentarz

      Dopóki konstrukcja nie będzie pewna USA nie pozwoli temu latać nad ich terytorium
      @portas91: Przecież wczoraj właśnie wylądował na lądzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: lądowanie na barce jest ekonomicznie bez sensu, taką rakietę trzeba potem przetransportować do kolejnego startu. Wyobraź sobie samolot który ma osobny pas startowy do startu i lądowania i są one od siebie oddalone o 300 km - po każdym lądowaniu trzeba by rozpoczynać skomplikowaną logistykę przenoszenia samolotu o 300km na lądzie. Drogo i bez sensu.

      Plus kołysanie się barki to kolejna zmienna obok wiatru której nie jesteśmy w stanie przewidzieć - rakieta lądująca na barce będzie miała więcej wypadków.

      Jeżeli to ma się opłacać rakieta powinna lądować gdzieś w pobliżu platformy startowej, a najlepiej idealnie na niej. Wtedy być może po krótkim przeglądzie i tankowaniu wystarczy doczepić nowy ładunek i będzie można lecieć z powrotem na orbitę.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Było ama w którym padła odpowiedź na pytanie dlaczego barka - morze ma tę przewagę nad lądem, że niema tam ludzi, budynków i prawników. Dlatego decyzje o lądowaniu na lądzie są trudne do podjęcia choć samo lądowanie jest zdecydowanie prostsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @sakfa: sama prawda, nie wiem skąd te minusy. nawet przed startem jakiś gość od nich się wypowiadał i mówił, że lądowanie na lądzie jest lepsze od morza

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Bym się nie zdziwił jak z czasem Musk zechce budować jakieś duże konstrukcje na wodzie i z stamtąd odpalać rakiety i z powrotem je parkować. Gdzie ogólnie barka jest jest pokazem i dowodem na możliwości rakiety oraz z powodu czystego bezpieczeństwa, tak w razie czego.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Tak się zastanawiam czy nie było by lepiej wybudowć coś jak platforma na morzu do lądowania, żeby to było stabilniejsze?

    •  

      pokaż komentarz

      Bym się nie zdziwił jak z czasem Musk zechce budować jakieś duże konstrukcje na wodzie i z stamtąd odpalać rakiety i z powrotem je parkować.

      @Trewor: Rakiety Ariane startują właśnie z takich konstrukcji, z przerobionych platform wiertniczych. To jest jednak bardzo kłopotliwe, ponieważ rakietę tam trzeba dowieźć, paliw również. Znacznie prościej robić to z lądu. Ariane to projekt europejski więc daleko od równika, dlatego pomysł z takim startem.

      Tak się zastanawiam czy nie było by lepiej wybudowć coś jak platforma na morzu do lądowania, żeby to było stabilniejsze?

      @JedynyNiepowtarzalny: Stała platforma (patrz wyżej) jest znacznie droższa a podczas lądowania można ją niechcący rozwalić... Poza tym w zależności od wysokości na jaką rakieta ma wynieść ładunek, optymalne lądowanie wypadnie w innym miejscu. Barką łatwiej tam podpłynać niż przestawić platformę.

      Było ama w którym padła odpowiedź na pytanie dlaczego barka - morze ma tę przewagę nad lądem, że niema tam ludzi, budynków i prawników.

      @Halav: No ja właśnie o tym pisałem... I jest jeszcze jeden powód, żeby zawrócić rakietę, trzeba zużyć paliwo więc ładunek musi być lżejszy albo orbita niższa. Najlepiej jakby rakieta spadała po balistycznej z niewielkimi korektami. > Przecież wczoraj właśnie wylądował na lądzie...

      @defoxe: No widzisz... nie doczytałeś dokładnie mojego komentarza albo ja się nieprecyzyjnie wyraziłem i wykop bezsensownie zaplusował. Wczoraj nie było lotu nad USA, był tylko start i lądowanie. Główny lot rakiety odbywał się nad morzem, nad terytorium "niczyim" albo jak kto woli międzynarodowym ;). To jest kosztowne, trzeba w powietrzu zawrócić, zużyć paliwo więc wynieść ładunek na niższą orbitę albo wynieść mniejszy ładunek.

      Czy na średnie IQ wykopu spadło już tak bardzo, że trzeba pisać wszystko "kawa-na-ławę"? :-/

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież wczoraj właśnie wylądował na lądzie...

      @defoxe: ps DoD [amerykanskie ministerstwo obrony] swojego czasu przeciez podpisalo na bodajze 2mld kontrakt z spacex na dostarczanie ich 'produktow' na orbite wiec ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Juz od dawna na wykopie mamy prawie pelny przekroj przez spoleczenstwo a wiec rozklad IQ to mniejwiecej rozklad normalny. Choc zazwyczaj mam wrazenie ze ostro przesuniety w lewo :p
      Nie dziw sie zatem ze, twoje wypowiedzi ktore kontrastuja z tymi ktore uprzednio juz, zostaly przez wiekszosc polubiane beda zawsze przez ta sama wiekszosc minusowane :( Niewazne czy ktos ma racje z naukowego punktu widzenia ;p

    •  

      pokaż komentarz

      Ariane to projekt europejski więc daleko od równika
      @kwanty: Francuzi strzelają z równika. Baza ESA jest w Gujanie Francuskiej idealnie na równiku. To Japończycy strzelają z platformy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ta rakieta to wlatuje w atmosferę dupą do dołu czy robi fikołka w atmosferze, czy jest dwustronna? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Wyolbrzymiony obrazek, gdzie etap powyżej 100km wysykości jest powiększony 2,5x, aby falcon wydawał się tak dużo lepszy. Zresztą jest o tym notka na samym obrazku

  •  

    pokaż komentarz

    Jedni i drudzy mają swój wpływ. Oby tak dalej ;-)