•  

    pokaż komentarz

    Ja to jestem w szoku, że w Polsce, w kraju, w którym powiedzmy, że prawie każdy zdrowy psychicznie i fizyzcznie obywatel może posiadac broń, tak mało ją faktycznie posiada oraz tak mało osób chce ją posiadać. Przecież broń w Polsce jest dostępna - kałasznikowy, glocki i inne prawdziwe klamki z gier i filmów :) Nic tylko robić pozwolenia i kupować broń.

    Jeżeli teraz jest tak małe parcie do jej posiadania, to czy będzie większe, jeżeli broń będzie można kupić na dowód?

    No tak, procedura zajmuje troche czasu... widocznie nikomu nie zależy tak na prawdę. Może nie od ułatwień w dostępie a w zmianie mentalności należy rozpocząć ?

    Kto nie ma broni jest bezbronny i państwo mu opieki już niezapewni. Trzeba się pozbyć PRLu z głowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Koszt, pozwolenie to ładnych kilka tys złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @murgal: nie prawda, poniżej tysiąca (ze składkami rocznymi w klubie). I jak ktoś kupuje karabin za ponad 3-4 tysiące, to na pozwolenia z badaniami bedzie go stać

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Dasz jakieś info jak mieć 9mm poniżej 1000zł ? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @murgal: czy my mówimy o koszcie uzyskania pozwolenia czy koszcie broni ?

    •  
      g................i

      +43

      pokaż komentarz

      @murgal: i bardzo dobrze, że broń nie jest znajdywana w czipsach, tylko są wymagane stosowne uprawnienia

    •  
      n.....2

      +19

      pokaż komentarz

      Koszt, pozwolenie to ładnych kilka tys złotych.
      A konkretnie w okolicach 2 tysięcy.
      @murgal:

    •  
      n.....2

      +19

      pokaż komentarz

      nie prawda, poniżej tysiąca (ze składkami rocznymi w klubie).
      Nie da się wyrobić w tysiącu.
      @uirapuru:

    •  

      pokaż komentarz

      @murgal: składka w klubie sportowym - 360, egz na patent - 160, badania do pozwolenia z policji - 350. plus pewnie jakieś znaczki skarbowe. pewnie kolekcjonerską albo do obrony osobistej taniej. o czym zapomniałem ?

    •  

      pokaż komentarz

      nie prawda, poniżej tysiąca (ze składkami rocznymi w klubie)

      @uirapuru: oj... To bardzo zależy od tego, ile w Twoim konkretnym klubie wynosi składka. Do tego często trzeba zapłacić wpisowe. Realnie 95% osób nie będzie w stanie zrobić pozwolenia za mniej niż 2000 zł. A są tacy, którzy tyle wydadzą na samo zapisanie się do klubu... Do tego trzeba kupić choćby najtańszą szafę spełniającą S1.

    •  

      pokaż komentarz

      @ppqa: mozna koszty doliczać, broń też, ale jest chyba jakaś opcja minimum. szafy nie zaliczam, bo do pozwolenia ona chyba nie jest niezbędna? można mieć pozwolenie, nie mieć broni, albo broń trzymać w klubie lub cudzej szafie, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Pozwolenie, szafa, broń, składki... Bez 5-6 tys nie ma co podchodzić :P

    •  

      pokaż komentarz

      @murgal: a jak chcesz jeździć samochodem to musisz miec prawko, badania, samochód, na benzynę... a jak chcesz robić judo, to musisz mieć ze 4 judogi, składki, ręczniki, torbę.... a jak chcesz nic nie robić, to też powinieneś mieć chociaż na obiad ;) no sorki, kto chce znajdzie sposob, kto nie chce, znajdzie wymówkę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: no szafy nie trzeba mieć jak się nie ma broni, dlatego napisałem osobno. Tak czy owak większość osób nie dojdzie do etapu wniosku o pozwolenie nie wydając ładnych kilku tysięcy złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcindlug: o patrz, nie wiedzialem. z jakimi kosztami to się wiąże?

    •  

      pokaż komentarz

      @ppqa: no tak jak murgalowi napisałem. wszystko w życiu kosztuje. nie wiem, może niektórzy sądzą, że dostaną za free z wiadrem amunicji i "wezwanie do stawiennictwa" raz na pol roku na strzelnicy, a wszystko od państwa ;) nawet wtedy - szłoby z podatków... To już wole opcje samodzielnego zakupu :) Ale proszę nie mówić, że ceny są barierą do posiadania broni. Bezpieczeństwo nie jest tak wymierne, jak korzyści z posiadania samochodu, ale ma swoją wartość, która zostaje niestety często przeliczona na pieniądze, gdy już jest za późno.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Jeśli składamy wniosek o broń do obrony osobistej, strasznie trudno jest umotywować wniosek. Musimy przedstawić dokument "wskazujący na występowanie stałego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia" także bardzo prawdopodobne jest odrzucenie wniosku. A koszt to maksymalnie ponad 2tys.

    •  
      g................i

      +27

      pokaż komentarz

      Dalej koszt 2k jest śmiesznie mały. Ile kosztuje broń i amunicja?
      Popatrzmy:

      http://progres-bron.pl/products/mossberg-jm-pro-93085118_3,147,169.html 4k
      http://progres-bron.pl/products/glock-17-iv-9mm_2,400,403.html 2k
      http://progres-bron.pl/products/cz-scorpion-evo3-a1-9mm_4,94,333.html 7k
      http://progres-bron.pl/products/sw-37-38spec_2,410,467.html 1k - malutki rewolwer
      Amunicja to cena poniżej 1zł za sztukę ale zaokrąglijmy w górę. Ile trzeba miesięcznie wystrzelać pocisków, by być w stanie sprawnie operować bronią, by nie stanowić zagrożenia? Ile się wystrzeliwuje pocisków w godzinę ćwiczeń? Ile razy w tygodniu trzeba ćwiczyć po ile godzin? Czy 500 zł miesięcznie wystarczy na utrzymanie dobrej formy? 1000?

      Jaka jest skuteczność bojowa obywatela, którego nie stać na pozwolenie za 2k, ciuła całe życie na rewolwer za 1k i posiada 1 magazynek, którego nie wystrzela, bo go nie stać?

    •  

      pokaż komentarz

      @rysaxx: tzn. składając wniosek o broń do celu obrony osobistej "ryzykujesz" tylko ceną badań, czyli powiedzmy około 400 zł.
      Opłatę za wniosek Ci zwrócą w razie decyzji odmownej. Natomiast jak Ci wydadzą pozwolenie do OO, to faktycznie całość się zamknie w około 2k zł, łącznie z egzaminem za (chyba) 1150 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru:
      Po pierwsze przez niewiedzę, że w ogóle da się broń uzyskać, bo da sie od kilku lat. Po drugie znajdź mi zarejestrowaną strzelnicę na jakimś zadupiu, jak w takiej Warszawie jest ich raptem kilka. Po trzecie niektórzy scrollujac internety i widząc co się odwalało parę lat temu, wolą dać se spokój w obawie przed szykanami ze strony tzw wymiaru sprawiedliwości. Po czwarte - pieniądze: na pozwolenie szafę, itp. i to tylko po to by popukać se na zarejestrowanej strzelnicy, bo nic innego legalnie z tą bronią nie zrobisz.

    •  
      g................i

      -4

      pokaż komentarz

      bo nic innego legalnie z tą bronią nie zrobisz.

      @ecartman: a co byś chciał, postrzelać na niezarejestrowanej strzelnicy? Zmniejszyć populację przedszkoli? Jaki masz niecny plan dotyczący broni poza strzelaniem na strzelnicy?

    •  

      pokaż komentarz

      nie prawda, poniżej tysiąca (ze składkami rocznymi w klubie). I jak ktoś kupuje karabin za ponad 3-4 tysiące, to na pozwolenia z badaniami bedzie go stać
      @uirapuru: Sprostujmy: procedura dostania broni jest długotrwała, względnie droga i wymaga regularnego odnawiania + ew. uczestnictwa w różnych kółkach. Dodatkowo praktycznie nie idzie dostać broni innej niż sportowej. Ludzie chcą mieć broń dla własnego posiadania, nie dla realizowania się w ramach sportu. Obecny stan silnie zniechęca większość ludzi do starania się o broń. Tymczasem zdrowy na umyśle i niekarany obywatel powinien mieć możliwość dostania broni od ręki. Przy zakupie broń powinna być rejestrowana oraz powinno się sprawdzać czy danej osobie nie odebrano czasami prawa do posiadania broni..

    •  

      pokaż komentarz

      Koszt, pozwolenie to ładnych kilka tys złotych.

      @murgal: A gdyby tego nie było - to broń można by dostać za 5PLN? No bez jaj - sama szafa pamncerna to już wydatek na poziomie 1000-2000 PLN. Do tego broń to koszt między 2500 a 15000 PLN. Koszt pozwolenia nie jest przy tym ogromny.

    •  

      pokaż komentarz

      Ech, ta edycja na wykopie.

      nie prawda, poniżej tysiąca (ze składkami rocznymi w klubie). I jak ktoś kupuje karabin za ponad 3-4 tysiące, to na pozwolenia z badaniami bedzie go stać
      @uirapuru: Sprostujmy: procedura dostania broni jest długotrwała, względnie droga i wymaga regularnego odnawiania + ew. uczestnictwa w różnych kółkach. Dodatkowo praktycznie nie idzie dostać broni innej niż sportowej. Ludzie chcą mieć broń dla własnego posiadania, nie dla realizowania się w ramach sportu. Obecny stan silnie zniechęca większość ludzi do starania się o broń. Człowiek chciałby sobie sprawić kałacha i trzymać go wraz z 60 sztuk naboi pod łóżkiem lub z tyłu w szafie. Tak jak wielu teraz trzyma wiatrówki. Ty tym czasem proponujesz styl amatorskiego zacięcia na strzelectwo sportowe.

      Zdrowy na umyśle i niekarany obywatel powinien mieć możliwość dostania broni od ręki. Przy zakupie broń powinna być rejestrowana oraz powinno się sprawdzać czy danej osobie nie odebrano czasami prawa do posiadania broni. I tyle. Chcę wolności od kontroli państwa. Może dojdzie do zdrowego stanu jak pozdychają stare ubeckie gnidy.

    •  

      pokaż komentarz

      @push3k-pro: prostujmy, ale nie komplikujmy - broń sportowa ludziom się kojarzy z wiatrówkami. a jest to zwykła broń pozbawiona trybu auto w większości wypadków (który jak się domyślam nietrudno również przywrócić, ale ja nie o tym). procedura jest długotrwała, ale nie jest w jakiś istotny sposob uciążliwa (jak uzyskanie do obrony osobistej na przyklad). kazdy kto się przyłoży może mieć broń. mi prawde mówiąc to pasuje i zgadzam się z podejsciem ROMBu, że broń na dowód w obecnym momencie zrobiłaby więcej złego, niż dobrego, dla strzelectwa. Droga ewolucji moim zdaniem jest lepsza niż rewolucji. Co do zniechęcania - dużo subiektywnych opinii daleś. Mnie nie zniechęca, dla mnie nie jest uciążliwa, koszty dla mnie nie są wielkie. Mi zależy na broni. I mimo, że wydam na nią całą wypłatę, to zależy mi tak bardzo, że nie jest to przerastający chęć posiadania broń koszt :)

    •  

      pokaż komentarz

      kazdy kto się przyłoży może mieć broń. mi prawde mówiąc to pasuje i zgadzam się z podejsciem ROMBu, że broń na dowód w obecnym momencie zrobiłaby więcej złego, niż dobrego, dla strzelectwa
      @uirapuru: A co przeciętnego kowalskiego obchodzi strzelectwo? Ja mam narty, żeby jeździć od czasu do czasu, a nie realizować się na zawodach. Tak, chcę rewolucji, bo swoim podejściem tylko pogłębiacie PRLowską ciemnotę.

      Co do zniechęcania - dużo subiektywnych opinii daleś. Mnie nie zniechęca, dla mnie nie jest uciążliwa, koszty dla mnie nie są wielkie.
      Dokładnie, jesteś zacięty to ci zależy. Przeciętny człowiek zobaczy jak to wygląda i się zniechęci, a potem się czyta takie narzekania jak te:

      Ja to jestem w szoku, że w Polsce, w kraju, w którym powiedzmy, że prawie każdy zdrowy psychicznie i fizyzcznie obywatel może posiadac broń, tak mało ją faktycznie posiada oraz tak mało osób chce ją posiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @push3k-pro: mysle, ze obu nam zależy na tym samym, tylko w inny sposob. uwazam, ze przejscie procedury to minimum do wychowania osoby swiadomej, co trzyma. cos jak kurs bhp w robocie, czy kurs na elektryka wysokich napięć. Jeżeli jest inny sposob zapewnienia, że obywatel na dowód dostanie broń i bedzie umiał ją obsłużyć, to jestem za. Na razie nie widze takiego sposobu oprócz obecnych metod.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Wiesz, bo bron do celow sportowych/kolekcjonerskich itp to jest kwestia papierow i kosztow, a jak ktos chce sobie od czasu dk czasu postrzelac to chyba woli skoczyc na strzelnice i wypozyczyc..
      Ludzie chca latwiejszego dostepu ale do zezwolenia do posiadania broni do ochrony osobistej, a to juz jest wiekszy problem. No, bo jak umotywujesz to? Trzeba przedstawic papier "wskazujący na występowanie stałego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia"
      Wiec jak nie jestes policjantem detektywem itp to szanse sa raczej nikle o ile nie zerowe.
      A wez sie obron pistoletem, a potem pokaz licencje na bron sportowa - rownie dobrze moglbys sobie zalatwic bron nielegalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @push3k-pro: narzekam w takim razie, że duch w narodzie mizerny i brak ludziom zacięcia - lepiej? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: A napisałem, że w ogóle chcę, że insynuujesz mi morderstwo, baranie? Jak wspominałem w wielu miejscach strzelnic brakuje, nie wspomninając już o torach karabinowych i tym podobnych luksusach. Zamiast jechać na strzelnicę 50 km równie dobrze możnaby sobie postrzelać na jakimś odludziu, pod warunkiem, że władzuchna ludowa nie usłyszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Duszqable: jesli dobrze pamiętam to musza byc ze trzy udokumentowane bezpośrednie ataki na Twoją osobę, dodatkowo pomaga mieć firmę itd ;) Tak, uznaniowość na komendach to c!!!@wa sprawa, tu zdecydowanie potrzebny jest inny system

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru:
      Mnie nie obchodzi co się stanie ze strzelectwem. Nie, nic złego się nie stanie tez ludziom jak nowa rzeczywistość zostanie rzucona im w twarz, ale że ludzie nie wyjdą i nie zaczną strzelać do siebie to chyba sam wiesz...

      mysle, ze obu nam zależy na tym samym, tylko w inny sposob.
      Tak, na stanie finalnym, ale ja chcę to teraz, a ty stopniowo, tak?

      uwazam, ze przejscie procedury to minimum do wychowania osoby swiadomej, co trzyma. cos jak kurs bhp w robocie, czy kurs na elektryka wysokich napięć. Jeżeli jest inny sposob zapewnienia, że obywatel na dowód dostanie broń i bedzie umiał ją obsłużyć, to jestem za. Na razie nie widze takiego sposobu oprócz obecnych metod.
      Operowanie większości broni to banał. Ludzie nie są debilami. Sami będą pytać jak tego używać, przechowywać itp.

    •  
      g................i

      -1

      pokaż komentarz

      @ecartman: ja się pytam, co innego poza strzelaniem na strzelnicy chcesz robić, a ty wyjeżdżasz z obrażaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Nie doceniasz znaczenia niepotrzebnych utrudnien, perspektywy odroczenia decyzji, niepewnosci.

      Podobnie czemu nie zyjemy w pierwszej gospodarce Europy? Kazdy moze zalozyc dzialalnosc gospodarcza i podbic swiat swoim fejsbukiem, amazonem i wallmartem, dellem ibmem, i tak dalej...wiec czemu nasza gospodarka taka nie jest? Panuje przekonanie, ze ma to konkretny zwiazek z latwoscia prowadzenia biznesu...

    •  

      pokaż komentarz

      @push3k-pro: ... i wlasnie dla takich pytań i wiedzy istnieje "strzelectwo" moim zdaniem, jako pewien reaktor nowoczesnej myśli obronnej i/lub ostoja tradycji - no w każdym razie ogół wiedzy, kultury, techniki i technologii związanej z bronią. to rozumiem poprzez "dobro strzelectwa". tak samo, jak jestem za akcjami typu "zapasy w każdej szkole", podobnie chciałbym, aby z łatwością mogły działać ruchy strzeleckie przywracające strzelectwo i kulture broni np. w szkole sredniej. im wiecej tego w edukacji, tym bardziej można przykładowo luzować potem procedury uzyskania broni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: no, miedzy innymi dlatego, ze mentalność ludzi jest wciąż na poziomie takim, że przedsiębiorca to "badylarz". Był taki fajny film, sądzę, że ci starzy głupi ludzie nie zmienili do dziś zbytnio mentalności ;) https://www.youtube.com/watch?v=3SOcQ5qXtRo

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Jeszcze dekadę temu licealiści mieli strzelanie na PO. Też uważam, że to mogło by funkcjonować, ale dlaczego na siłę dorosłych chcesz przymuszać?

    •  

      pokaż komentarz

      @push3k-pro: bo za dzieciaka tego nie mieli ;) ale na powaznie - nie uwazam, zeby obecny system był idealny, na pewno trzeba uciec od uznaniowości policji i upraszczać zasady. docelowo - fajnie, jakby broń była dowód i background check. fajnie, gdyby samochody też były na dowód i background check ;) jestem za deregulacją, a raczej oddaniem odpowiedzialności w ręce obywateli. ale niech to będzie faktycznie odpowiedzialność. jakiś okres przejściowy powinien nastąpić.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: dla mnie chore jest to, że muszę płacić co roku jakąś daninę za posiadanie broni. Więc nie, w Polsce nie można ot tak posiadać sobie broni. Nie wystarczy tylko pozwolenie, trzeba cały czas płacić haracz

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: musisz opłacać jakieś składki i uczestniczyć w turniejach. Nie można tak po prostu, dla siebie, posiadać broni. Kosztuje to czas i pieniądze. O ile jednorazowa zapłata, tzn. egzamin jest ok, o tyle płacenie co roku składek mi się nie uśmiecha

    •  

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: na razie jest tak, że jak do posiadania broni musisz mieć powód - w wypadku broni do celów sportowych, musisz utrzymać licencję, więc należeć do klubu sportowego i startować. są inne drogi jeśli ta nie pasuje, choć sama celowość też jest dla mnie wątpliwa. ale nie placisz skladki za broń, tylko za przynależność do klubu sportowego, ja coś takiego za capoeira i za bjj płacę i nie jest to za "noszenie pasa" tylko za przynależność do klubu, to kompletnie inna sprawa, a nie jakaś "danina". stowarzyszenia nieprowadzące działalności gospodarczej (a takie to sa najczęściej) utrzymują się ze składek i nie ma to nic związanego z bronią.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Nie zmienia to faktu, że jeżeli chcę posiadać broń w szufladzie, to nie mogę tego zrobić bez płacenia co rocznych opłat. Mniejsza o to komu i za co, jestem zmuszony do płacenia tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: zdobądź na ochronę osobistą, nie będzie składek ;) te skladki masz za przynależność do klubu i bez pozwolenia byś je płacił :)

    •  

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: Widzę Twój i inne posty w tym wątku, które jedyne co mają na celu, to chyba malkontenctwo.

      Bo realnie żeby otrzymać pozwolenie na broń sportową, która w przypadku pistoletów jest 1:1 jak broń bojowa, a w przypadku takiego kałasza nie ma trybu auto i trzeba, o rety, naciskać wielokrotnie spust, wystarczy kilkaset złotych. Bronią sportową można normalnie się bronić strzelając do napastnika. Nie można jej nosić w gaciach naładowanej po ulicy.

      Cała danina sprowadza się do 150-250 zł rocznie za członkostwo w klubie strzeleckim oraz konieczność odbycia ilu tam 3 czy tam 5 strzelań zawodów. Koszt jednych zawodów to 20 zł i sprowadza się do oddania 5 strzałów (amunicja w cenie wpisowego). Ci którzy robią to pro-forma odbębniają temat w 15 minut, a i pewnie sam wpis na listę obecności starczy za wódkę.

      Do pozwolenia jest koszt egzaminu i kursu ale to też guziki.

      Natomiast koszt posiadania broni — no to już inny temat. Ale to jak z posiadaniem auta. Jak chce się posiadać broń, to trzeba ją kupić (od tysiaka w górę). Jak chce się trzymać w domu, to szafa, ale nie trzeba — można w klubie sportowym, na strzelnicy, u znajomego, np. z klubu strzeleckiego. Niemniej jak ktoś chce broni używać, to pieniądze na to ma. Przy koszcie pestki od w okolicach 1zł dla 9mm (większość pistoletów w uproszczeniu) to koszt zakupu, szafy i szczególnie uczestnictwa w klubie strzeleckim jest ma dłuższą metę pomijalny. Dobry trening to świadome wywalenie 100 pestek, więc masz 100 zł + koszt stanowiska na strzelnicy, powiedzmy 150 dla uproszczenia. 10 strzelań to koszt glocka (w uproszczeniu).

      Nie widzę żadnego sensu, żeby Polacy chodzili z klamkami za gaciami. Jeśli boicie się przestępców z bronią, to albo zadarliście z nieodpowiednimi ludźmi, albo macie złe wyobrażenie nt przestępców — opryszkom i wymuszaczom wystarczy dużo bardziej skuteczny i legalny nóż, a ludzie którzy mają klamki już dawno przestali czynnie wykonywać przestępstwa na szarych obywatelach.

      I na koniec dodam od siebie: wolę być w życiu wiele razy okradziony, pobity nawet z połamaniami i nawet sponiewierany przez policjantów podczas aresztowania, niż chociaż raz zginać z ręki przewrażliwionego policjanta lub stracić dziecko podczas rutynowej kontroli drogowej.

    •  

      pokaż komentarz

      tak mało ją faktycznie posiada oraz tak mało osób chce ją posiadać

      @uirapuru: Broń jest fajna, ale droga i bezużyteczna, a do tego niebezpieczna.

      Mało ludzi posiada też stężony kwas siarkowy, który jest dużo tańszy, nie wymaga zezwoleń, a też czasem mógłby się do czegoś przydać i jest fajny.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwykly_obywatel: ręcami i nogyma się podpisuję pod Twoim postem ;) co do noszenia... dyskutowałbym, ale generalnie masz rację :)

    •  

      pokaż komentarz

      @scotty: broń bezużyteczna? co rozumiesz przez "użyteczna"? broń to dla mnie narzedzie, mam zamiar doskonalić się w jego używaniu i modlę, bym nigdy nie musiał go naprawdę użyć w boju przeciwko człowiekowi. do ćwiczeń natomiast jest niezastąpiona i używana powinna być w ten sposob conajmniej raz w tygodniu czy miesiącu.

    •  

      pokaż komentarz

      broń bezużyteczna? co rozumiesz przez "użyteczna"?

      @uirapuru: Miał na myśli, jak z tym kwasem, że w skrajnych przypadkach można jej użyć do zabijania (do czego została stworzona), ale tak głównie to się jej używa do postrzelania sobie na strzelnicy. Albo do świętego spokoju rzekomego posiadania bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      co rozumiesz przez "użyteczna"

      @uirapuru: rozumiem przez to, że wystaczająco często się przydaje, żeby uzasadnić zakup ... np. wiertarka akumatorowa vs koparka

      Dużo ludzi ma wiertarkę bo częto się przydaje i jest tania. Mało koparkę bo rzadko się przydaje i jest droga.
      Broń przydaje się rzadziej niż koparka i jest bardziej niebezpieczna w przechowywaniu.

      Nie zaopatrujesz się we wszystkie możliwe narzędzia, które mogą Ci potencjalnie poważnie pomóc tylko datego, że nie wiesz co Ci się przytrafi.

      Jeżeli masz broń to powinieneś też mieć defibrylator (i ćwiczyć jego użycie regularnie) bo jest większa szansa, na to, że komuś z Twojej rodziny zagrozi zawał niż bandyta.

    •  

      pokaż komentarz

      @scotty: broń się przydaje do strzelania z niej, bo interesuje się strzelaniem z niej, niekoniecznie w zagrożeniu, czy do ludzi ;) a to co Twoim zdaniem powinienem mieć w garażu, czy szafie no to... już Twoje zdanie, do którego prawa będę tą bronią bronił, gdyby zostało zagrożone ;) nie dziękuj ;) Ty używaj defibrylatora, tylko się wpierw dobrze w nim wyćwicz.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Znaczy, broń jako hobby. Szanuję, ale co się dziwisz, że większość polaków nie podziela Twoich zainteresowań (zwłaszcza biorąć pod uwagę jak kosztowne i niebezpieczne jest to hobby)?

      Nie chcę Twojej obrony. Byłbym zobowiązany, żebyś kiedy masz broń przy sobie, nie zbliżał się do mnie, na odległość mniejszą niż donośność Twojej broni, bo nie ufam jej stanowi technicznemu, efektom Twoich ćwiczeń ani Twojemu stanowi psychicznemu.

      Poważnie, jak chcesz chronić życie Twojej rodziny lepiej kup sobie defibrylator, albo zrób kurs ratownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @scotty: masz taką dość standardową postawę - wpieranie z jednej strony ludziom jakichś postaw, z drugiej irracjonalny strach i brak zaufania. spokojnie, oddech, ludzie są generalnie dobrzy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie są generalnie dobrzy

      @uirapuru: Nie robi mi róźnicy czy zrobi mi krzywdę dobry czy zły człowiek. Dlatego wolę nie mieć w swoim pobliżu mechanizmów rozpędzających kawałki ołowiu do dużych prędkości, jeżeli naprawdę nie musze mieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: zapomniales dodac kosztu udzialu w zawodach strzeleckich. W przypadku pozwolenia tylko na bron krotka: minimum 4 starty. Jesli posiadasz licencje na karabin, to +2 starty; i jesli posiadasz licencje na strzelbe +2 starty. Nalezy doliczyc minimum 200 zl (przyblizony koszt 4 startow na bron krotka)

    •  
      g................i

      -3

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: i bardzo dobrze, bo broń to nie jest paczka krakersów czy tępa szabla na ścianę, tylko jest to pewna - duża odpowiedzialność. I masz płacić haracz, i masz o nią dbać i szlifować swoje umiejętności.

      Jak chcesz sobie mieć broń do szuflady, to u chińczyka za 7 zł asg sobie kupisz i zostaniesz elitarnym wojownikiem jak wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: W kraju gdzie urlop=remont w mieszkaniu, ludzie zapitalają po 10h dziennie, a wolny dzień dostajesz jak uzgodnisz datę ze współpracownikami, wymagasz regularnej jazdy na zawody strzeleckie?

      Pytam bez złośliwości, co ty chłopie w życiu robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: problem, że u mnie policja nie wydaje pozwoleń. Chyba, że za $$$$

    •  

      pokaż komentarz

      a jak chcesz jeździć samochodem to musisz miec prawko

      @uirapuru: A jak to jest w USA z tym prawkiem na samochód i szafami na broń?

    •  

      pokaż komentarz

      @ppqa:
      @grzegorz-zielinski:

      Więc jak do tego podejść? Najpierw członkostwo w klubie strzeleckim, potem wniosek o pozwolenie policji czy można odwrotnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: regularnie 4-6 razy w roku nie dasz rady? coś mi się wydaje, że sciemniasz. albo szukasz na siłę przeszkód. można sobie te pół dnia czy pare godzin przewidzieć wcześniej i zorganizować czas. ja też pracuje, czasem po 12 czy 16, żeby b potem mieć chwilę wolnego na tego typu rzeczy. teraz akurat urlop wziąłem i biegam z podobnymi formalnosciami

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Ja dentystę i gastrologa odkładam od dwóch lat.
      Studia rzuciłem na trzecim roku, bo przestałem wyrabiać z przemęczenia.
      A to dopiero początek...

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: to sobie musisz przemyslec troche zyciowe priorytety i zacząć lepiej organizować czas. serio mowie, już abstrahując od strzelectwa, bo się obudzisz z ręką w nocniku, że harujesz jak muł, ale nic z tego nie masz oprócz skrzywienia kręgosłupa czy słabego wzroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwykly_obywatel: czyli, żeby posiadać broń muszę zaplącić ~350 zł rocznie za samo to, że chcę ją posiadać. Dodatkowo muszę poświęcić ileś tam swojego czasu na pilnowanie bzdetów.

    •  

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: O nie jak strasznie, prawdziwa niewola. Za to jak posiadasz samochód, to nie musisz przy nim nic, prócz obowiązkowego badania technicznego, obowiązkowego OC, serwisu, zmiany ogumienia....A jak posiadasz dom to musisz zapłacić podatek od nieruchomości, utrzymać go, podpiąć i opłacić media.... A jak posiadasz gacie, to musisz te gacie prać i cerować....

      Prawdziwa niewola to posiadanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwykly_obywatel: Broń trzeba czyścić, dbać o nią itd. Trzeba też kupować amunicje i to jest naturalne. Nienaturalne jest to, że muszę co 2 miesiące pamiętać o jakimś terminie i marnować czas, na coś co nic mi nie daje.

    •  

      pokaż komentarz

      @NiedzielnyMirek: O żadnym terminie nie musisz pamiętać. Klubów strzeleckich wokół większych miast jest na tyle dużo, że w prawie każdy weekend możesz poświęcić 15 minut, żeby oddać 5 strzałów.

      Aha, i to trochę idiotyczne pisać "nic mi nie daje" w kontekście strzelania z broni palnej do celu. Chyba, że kupujesz klamkę do otwierania drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hailer: najpierw zapisanie się do klubu strzeleckiego. Następnie po minimum 3 miesiącach egzamin na patent strzelecki w klubie. Później trochę czekania na papiery, następnie badania lekarskie i dopiero wtedy wniosek o wydanie pozwolenia.

      Tu masz trochę szczegółów:

      http://www.wykop.pl/wpis/15215473/jak-uzyskac-bron-palna-w-polsce-uzyskanie-pozwolen/
      http://www.wykop.pl/wpis/12644253/ponizej-opisuje-procedure-uzyskania-pozwolenia-na-/

      W razie pytań - wołaj.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zmienia to faktu, że jeżeli chcę posiadać broń w szufladzie, to nie mogę tego zrobić bez płacenia co rocznych opłat.

      @NiedzielnyMirek: nieprawda. Możesz zrobić sobie pozwolenie kolekcjonerskie i nie ponosić żadnych opłat rocznych.

      A broni w szufladzie nie wolno Ci trzymać nigdy. No ale to już inny temat.

    •  
      b......a

      0

      pokaż komentarz

      @murgal: > Dasz jakieś info jak mieć 9mm poniżej 1000zł ?

      Tak, kup coś starego, Browning, TT, P-83, MAG-95, MAG-98

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: sam sobie odpoiedziałeś na pytanie. pozwolenie to znacznie większą kwota niż 1k, prawdziwa broń jest u nas w chorych cenach, 2k i w górę. myślisz, że kogo w Polsce stać na takie zachcianki? do tego trzeba bujać się po lekarzach, robić patent prosić się i płacić za licencję, a do tego wszystkiego udawać, że broń jest Ci potrzebna do czegoś innego niż obrona, bo w tym celu dają tylko politykom, więc trzeba uczestniczyć w zawodach albo rekonstrukcjach. dziwi mnie twoje zdziwienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-fischer-547727: nie, serio, ale jakiego stanu rzeczy oczekujesz, już pytałem o to wczesniej? broń za frajer do łapy i wiadro amunicji co miesiąc?

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-fischer-547727: Być może bardzo mi się w życiu udało ale 1000zł lub 2000zł nie traktuje jako coś nie do osiągnięcia mimo że nie jestem żadnym CEO.
      Wystarczy odkładać resztówki i ustawić sobie stałe zlecenia na oszczędnościówkę by zebrać te pieniądze. :P

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: Ja bym do tego zestawienia dorzucił S&W MP15-22, czyli takie niby AR-15, ale strzelające .22lr. Cena ok. 2500 PLN, amunicja po jakieś 25gr. Można mieć normalny karabin z którego można postrzelać bez znacznego nadszarpywania budżetu.

      http://skawinski-bron.pl/karabinek-sportowy-smith-wesson-mp15-kal-22lr-pproduct-2096.html

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Stanowczego ograniczenia biurokracji związanej z bronią. Rozumiem jakieś zgłoszenie czy rejestrację na komendzie i okresowe rozliczanie się z amunicji. Reszta to celowe utrudnianie dostępu. Broń palna powinna kosztować tyle, co wszędzie na świecie. W Stanach można spokojnie kupić od $200. Podejrzewam jednak, że jeżeli dostęp byłby szerszy to ceny pójdą w dół.

    •  

      pokaż komentarz

      @xrey995: Między 1000 a 2000zł będą cię kosztować same papierki na broń, dwa razy tyle dodaj na samą broń, robi się min. 3000zł to nie jest mało, nawet dla CEO. Można odkładać, możesz się nawet zadłużyć by udawać, że nie jesteś biedakiem :) ja wolę być traktowany jak wolny człowiek i płacić za wszystko uczciwe pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja to widzę tak:
      1. Broń nie-automatyczną i semi-auto może kupić każdy niekaralny(w prawie karnym) obywatel powyżej 21 roku życia po pomyślnym przejściu badań psychologicznym i egzaminu z obsługi broni.
      2.Wszystkie egz. broni podlegają rejestracji
      3.Żadnych rozliczeń z amunicji :P
      4.Brak uznaniowości jakiegokolwiek organu
      5.Żadnych śmiesznych przepisów dot. tłumików, lunet termo/nokto itp.
      6.Broń automatyczna tylko po 10/15 latach posiadania broni i odpowiednich szkoleniach i kursach.
      7.Prawo dot. przechowywania jest ok(za dużo jest idiotów którzy broń zostawią w miejscu dostępnym dla dzieci lub os. trzecich

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-fischer-547727: tylko, że broń chyba u nas kosztuje "normalnie", mogę się mylić, ale jej cena nie jest uregulowana. to uwarunkowanie rynkowe, cena elektroniki też jest u nas wyższa niż w usa

    •  

      pokaż komentarz

      @uirapuru: Gościu. Najpierw Polacy niech zarabiają ponad 4000 zł miesięcznie i przywykną do komfortu życia przez lat kilka, a potem inne takie, jakie - hobby.
      A z innej beczki. Ameryka jest potęgą militarną i żadne wojska choćby połączone nie są wstanie postawić wrogiej nogi na ich terytorium, bo sam Amerykański, cywilny naród by taką armię przerobił w pył. (Przez posiadanie "dobrej" broni)

    •  

      pokaż komentarz

      @STOP_haarpNWO_i_tajne_technologie: co da, że Polacy będą zarabiać 4k? Tyle samo, jakby zarabiali 100k - czyli nic.

  •  
    S........a

    +87

    pokaż komentarz

    Talibowie mają inne zdanie.

    źródło: amnesty.org.uk

  •  
    g................i

    +25

    pokaż komentarz

    Po co opanowywać kraj taki jak Polska? W razie ewentualnych tarć z którejkolwiek strony, gdzie działania wojenne przeniosłyby się nad Wisłę, to wszyscy będą śmiechać z sebixów partyzantów z glockami - wojsko podjedzie z czymś takim na bezpieczną odległość i zaora teren wraz z sebową partyzantką. Reszta co przeżyje potulnie złoży swoje glocki i wyjdzie z białą flagą i tak upadnie obrona terytorialna

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: gdyby jedynym celem najazdu wroga był nalot dywanowy to po co by podbijał inny kraj. celem są bogactwa, zakłady, ludzie itp itd.

      ile takich miejscowości mogliby zniszczyć? kilka. a w Polsce masz kilka tysięcy średnich miast. i nie da się opanować ich wszystkich nalotami dywanowymi.

      i tu jest pole do popisu dla partyzantów. nawet w tak nizinnym kraju jak polska.

    •  
      g................i

      +17

      pokaż komentarz

      @highlander: tak w ogóle to wojna ekonomiczna.
      Ale spoko, załóżmy, że komukolwiek zależy nie na tranzycie przez terytorium dzisiejszej Polski, tylko na niebywałych tutaj złożach naturalnych czy fabrykach nie wiem czego. Naprawdę wystarczy zrównać jedno miasto z ziemią i puścić odpowiedni przekaz o złożeniu broni przez domorosłych wojowników, albo będzie się zrównywać kolejne miasta. Wojna to nie jest zabawa w granie fair, a glock nie stanowi żadnej siły dla armii. Ci bogatsi spieprzą, ci bohaterscy umrą lub się pochowają po lasach, a każde ich kąśnięcie skończy się spaleniem wsi czy zrównaniem z ziemią kolejnej miejscowości, dopóki impreza się nie skończy, albo dowódcy nie ruszy sumienie, że w sumie glockami dużo nie robimy, a uśmiercamy własne miasta w ramach oko za oko ząb za ząb.

    •  
      g................i

      +21

      pokaż komentarz

      @highlander: #januszewojny to seby z glockami vs armia.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: racja, tak właśnie Amerykanie (i Rosjanie) zrobili w Afganistanie, Iraku, a ostatnio też w Syrii :)

    •  
      g................i

      +7

      pokaż komentarz

      @Kapsula: bo tam kontrolują ropę więc gra jest o kasę a nie na wyniszczenie. W Polsce to chyba drogocenne złoża cebuli. Wojna tutaj będzie jak zwykle na totalne wyniszczenie, bo Polska to tylko ziemia, tranzyt czy też lebensraum.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: Poniekąd masz racje, ale historia pokazała że nawet mocarne USA dławi się mocno gdy przyjdzie walczyć z partyzantką która w większości pewnie nawet piśmienna nie jest. Nie ma też co porównywać armii dysponującej sprzętem wartym miliardy z partyzantką, ale zobacz jak wyglądał konflikt na ukrainie, kto i jakim sprzętem walczył. Walczyli często ludzie nijak związani z wojskiem, wyposażeni w ak, poruszający się samochodami cywilnymi. Podobnie jak na bliskim wschodzie. Piszesz że jedni pójdą w las, drudzy uciekną za granice, sugerujesz że każdy ma wybór. I właśnie tu jest pies pogrzebany, bo odmawiając obywatelom prawa do posiadania broni, zabierasz im także ten wybór

    •  
      g................i

      0

      pokaż komentarz

      @phil-gwas: ale to są dwie różne rzeczy. Możesz w Polsce mieć broń, wystarczy zdobyć pozwolenie. Dobrze, że ono jest drogie by obywatel musiał się postarać o broń, zdobyć umiejętności, dbać o doskonały stan sprzętu i własnej znajomości tematu. Mogłoby to być łatwiejsze, przyznaję, ale nie na zasadzie Tesco z bronią od 18+ dla każdego. Nie mam nic przeciwko temu by dorosły obywatel miał broń. Ale gadanie o wartości takich jednostek dla armii jest niepoważne.

    •  
      S......5

      -6

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: Skoda, że Wietnamczycy nie wiedzieli jakie straty wywołują te naloty i bombardowania bo wtedy by się poddali. Czy ty wiesz ile taka salwa kosztuje? Naprawdę wierzysz w to, że tak walczy się z partyzantką? Co do partyzantki to jedna rakieta za 100 tysięcy złotych zniszczy czołg za kilkadziesiąt milionów. W Call of Duty za dużo się nagrałeś bo myślisz, że wysyła się nalot na kilkunastu łepków z bronią. Ciekawi mnie też uporczywe nazywanie oddziałów obrony terytorialnej ,,sebami". W kompleksy się władowałeś gdy cię do Strzelca nie przyjęli czy jak? Wojsko to po prostu wyszkoleni ludzie, nikt im tam żadnych implantów nie wszczepia, żeby ich osiągnięcia różniły się zbytnio od zwykłych ludzi po takim samym treningu. Dobre oddziały paramilitarne dorównują wyszkoleniem szeregowcom. Ba, już ludzie obcykani w ASG stanowili by realne zagrożenie dla przechodzących oddziałów. Chyba nie myślisz, że ktokolwiek będzie prowadził wojnę z nami tylko po to żeby miasta i wioski niszczyć? Jak @highlander pisał, taguj te swoje wypociny #januszewojny

    •  
      g................i

      +4

      pokaż komentarz

      że ktokolwiek będzie prowadził wojnę z nami tylko po to żeby miasta i wioski niszczyć?
      @Songox25: tak w Polsce o cebulę.

      Chyba nie myślisz, że jakiekolwiek normalne wojsko wjedzie na tereny uzbrojonego kraju bez rozpoznania, że tam jest broń wśród ludności cywilnej?

      Wojsko to po prostu wyszkoleni ludzie
      wyposażeni w sprzęt, wsparcie artylerii, oddziałów zmechanizowanych, lotnictwa, rozpoznanie i wiedzę, a przede wszystkim w doświadczenie. Rzeczywiście mogą się równać z doborowymi kompaniami ASG uzbrojonymi w glocki.

    •  
      S......5

      -1

      pokaż komentarz

      wyposażeni w sprzęt,

      @grzegorz-zielinski: Czyli głównie broń, bo satelity, łączność i rozpoznanie nie jest ci potrzebne gdy walczysz u siebie na podwórku.

      wsparcie artylerii, oddziałów zmechanizowanych, lotnictwa,

      Tłumacz to Wietnamczykom i talibom, oni udowodnili, że da się wygrać bez tego. Wpisz sobie ,,wojna asymetryczna" w google i doczytaj na czym ona polega.

    •  
      v.....c

      -3

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: ja się generalnie z Tobą zgadzam, że Seby wojny to mała siła przeciwko wyszkolonej armi, ale zawsze jakaś tam siła. W końcu Kopaczowa przepchnęła ustawę, że każdy obywatel może zostać powołany-miało to mieć funkcję odstraszającą. Gdyby jeszcze każdy obywatel miał łatwy dostęp do broni odstraszanie było by większe. Ale wystarczy, żeby można było własną broń i amunicję trzymać np na strzelnicach a wynieść ją mógłby Seba tylko w razie W.
      W domu po cholerę komuś broń? Chyba we wszystkich krajach, gdzie jest łatwy dostęp do broni jest też wiecej przestępstw z jej udziałem.
      Proste pytanie czy wolelibyscie lecieć samolotem do ktorego każdy może wnieść broń, czy takim jak obecnie?

    •  
      g................i

      +3

      pokaż komentarz

      Wietnamczykom
      @Songox25: gościu, ale jak ty chcesz udowadniać realną siłę partyzantki w oparciu o przykład z 1960 i ASG to serio? Serio? Ale, że serio? Może pogadajmy jednak o call of duty czy o wojnie o inflanty i znaczeniu pospolitego ruszenia?

      Nie, ludność cywilna uzbrojona w broń ręczną nie będzie stanowić żadnej wartości militarnej

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: sebixy będą ich gnębić nocą na bagnach, w lasach i na polach. Z okien bloków też można strzelać.

    •  
      g................i

      +1

      pokaż komentarz

      @voidtec: ale ja już pisałem - niech każdy dorosły obywatel jak chce i go stać ma broń. Ale nie piszcie bzdur wyjętych z powstania listopadowego o znaczeniu uzbrojonych oddziałów milicji we współczesnej wojnie, czy partyzantki rodem z AK.

    •  
      S......5

      -3

      pokaż komentarz

      gościu, ale jak ty chcesz udowadniać realną siłę partyzantki w oparciu o przykład z 1960 i ASG to serio? Serio?

      @papaj: Co ci nie pasuje w roku 1960? Bo to było dawno? A realia zmieniły się jakoś drastycznie? Mechy mamy w armii i ataki orbitalne się robi? Większość obecnych konstrukcji wojskowych to unowocześnione wynalazki z zimnej wojny. Abramsy, Migi, F-16. W Wietnamie używano odrzutowców, artylerii, karabinów maszynowych napalmu. Teraz tylko środki łączności będą lepsze. A co do ASG to wspomniałem o nim bo Talibowie i Wietnamczycy nawet tego nie mieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @papaj: przyleci śmigłowiec wyposażony w kamery termowizyjne. Zawisnie na wysokości z której go nie będziesz slyszeć, rozp$%?%?#i blok i bagno i na tym się skończy paryzantka.

    •  

      pokaż komentarz

      wojsko podjedzie z czymś takim na bezpieczną odległość i zaora teren

      @grzegorz-zielinski: Też mam wrażenie, że większość ludzi chcących się bronić bronią ręczną przed najeźdźcą, jest myślami gdzieś w czasach wojny secesyjnej. Kompletnie nie uświadamiają sobie jak potwornym sprzętem dysponują dzisiejsze armie.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do partyzantki to jedna rakieta za 100 tysięcy złotych zniszczy czołg za kilkadziesiąt milionów.

      @Songox25: Każdy taką powinien móc kupić. No nie?

    •  
      S......5

      0

      pokaż komentarz

      @scotty: Państwo powinno rozdawać gdy ma pewność, że przegra.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: Chętnie zobaczę, jak równają z ziemią każdy pojedynczy budynek, przypominając, że miasta obecnie są o wiele gęściej i silniej zabudowane niż podczas 2 wś.
      ps. szkoda, że potencjalnych kandydatów do broni palnej nazywasz sebixami z osiedla.

    •  
      g................i

      -3

      pokaż komentarz

      ps. szkoda, że potencjalnych kandydatów do broni palnej nazywasz sebixami z osiedla.
      @Phallusimpudicus: sebiksami nazywam tych romantyków, którzy rozmawiają o zmniejszeniu potrzebnych pozwoleń na broń motywując to tym, że naród z glockami będzie partyzantkę uprawiał.

    •  

      pokaż komentarz

      wojsko podjedzie z czymś takim na bezpieczną odległość i zaora teren wraz z sebową partyzantką

      @grzegorz-zielinski: Każdy taki pocisk kosztuje nie mniej niż kilkanaście, a najczęściej dziesiątki tysięcy dolarów... pociski trzeba przetransportować. Jeśli po wejściu do kraju, wiesz, że każdy las i dom robi się groźny to te swoje wyrzutnie możesz sobie schować. Nie ta skala.

      Niemniej - faktem jest, że armia prawdopodobnie przetoczyłaby się przez kraj broniony głównie przez cywili z broni. Fakt drugi jest taki, że faktycznie taka inwazja skończyłaby się jak każda na Afganistan. Trumien dużo, zyski w sumie niewielkie, kraj po kilku latach od inwazji najczęściej wraca do stanu sprzed niej... bo do takiego kraju wciąż można wejść, ale nie da się go utrzymać. ARTYKUŁ
      Wysiłek każdorazowo wkładany w militarne opanowanie kraju uzbrojonego po zęby praktycznie nie ma zwrotu.

    •  
      g................i

      +1

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: kolejny raz pytanie - po co opanowywać Polskę? Strategiczne złoża Muszynianki? Cebuli? Moherowych beretów? NIkt nie będzie opanowywał tego kraju nawet z 5 glockami na głowe - pójdzie on do zaorania. Te wszystkie kraje które wymieniacie się opanowywało bo albo zimna wojna, albo $$$ z ropy naftowej.

      A żyjemy już od dłuższego czasu w pokoju. To co bardziej zagraża niż inwazja militarna to wojna domowa. Wtedy wysokie uzbrojenie obywateli się przełoży, bo wszyscy zaczną do siebie strzelać.

      A ewentualna inwazja wojska to błagam bez bajek o partyzantce.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: Każda zniszczona wieś czy miasto to:
      a) zniszczenie rzeczy, które można zrabować - maszyny, surowce (chociażby węgiel dla swoich), żywność (dla żołnierzy),
      b) utrudnienia komunikacyjne - przez zniszczone miasto ciężko przerzucać wojska, a są takie miejsca, że dróg w okolicy brak i trzeba przez miasto - bo inaczej trzeba stawiać most pontonowy (bo najbliższy za 100km), a ile takich mostów postawisz?
      c) ryzyko wybuchu epidemii - rozwalone wodociągi, setki ciał, których nie ma kto pochować - zmniejsza się poziom higineny, a zwiększa zagrożenie epidemiologiczne i weź tu przerzucaj wojska przez taki teren - zaraz żołnierze zaczęliby chorować więc musiałbyś mieć leki, a i tak część żołnierzy padłaby od chorób.
      Zgadzam się z @Ilythiiri - sami cywile nie obronią kraju, ale jeżeli wprowadzilibyśmy przepis, że każdy dorosły mężczyzna idzie na służbę wojskową, a po służbie wychodzi z karabinem do domu (ak w Szwajcarii) to obrona byłaby bardzo ułatwiona. Dziś w przypadku mobilizacji trzeba dla tych setek tysięcy rezerwistów mieć karabiny, których zapewne jest za mało. W Szwajcarii karabiny już są - trzeba tylko amunicji.

    •  
      g................i

      +1

      pokaż komentarz

      węgiel

      @MarMac: xD nikt nie będzie zdobywał Polski dla węgla to nie XIX w.. Jakiś jeszcze drogocenny materiał dla którego opłacałoby się opanowywać Polskę, zamiast zaorać do gleby, szczególnie w przypadku braku kooperacji ludności? Niemcy nie mieli takich problemów podczas II WŚ - AK podskoczyło? Zaorać Warszawę do gleby, na pokaz, by reszta nie fikała.

      Będzie jak niżej - po przegranej armii będzie totalne rozbrojenie, a kto się nie podporządkuje zostanie zastrzelony i tyle. Glocki nie stanowią żadnej wartości militarnej

    •  

      pokaż komentarz

      kolejny raz pytanie - po co opanowywać Polskę?

      @grzegorz-zielinski: Podobnie debilne pytanie zadawała szlachta, twierdząc, że Rosja ma przecież tyle ziemi ,że przecież do nas nie przyjdzie...

      ...ja Ci na to pytanie więc nie odpowiem. Ale jak zwykle "for money". Bo można.

    •  
      g................i

      -2

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: "For money" to się uprawia handel z takim krajem jak Polska, a nie zdobywa lebensraum. Bo można, to wojna na wyniszczenie, a nie "opanowywanie ludności, która nie chce kooperować". Nie ma u nas nic for money poza ziemią, tranzytem i narodem do pompowania mu importu np. zagranicznych sieci handlowych. W pierwszych dwóch dość przeszkadza niekooperująca ludność. Trzeci się robi w czasie pokoju a nie wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: ale wlasnie problemem ak byl brak broni 1 na 10 na starcie do 1 na 5 w pierwszym tygodniu , ich w miare dobrze uzbrojone partyzanckie bataliony jak zoska czy parasol, byly lepszymy jednostaki od jakielkolwiek niemieckiej, mimo slabszego wyposazenia.

      Wiec twoj argument kuleje, banda ledwo wyposarzonych partyzantów byla wstanie prowadzic ponad 2 miesiace walke z swietnie uzbrojonymi doswiadczonymi oddzialami niemieckimi.
      Cala dyskusja rozwodzi sie wlasnie nad tym by partyzanci nie mieli problemu z dostepem do broni, gdyby na starcie powstania 100% partyzantow mialo bron, to wygladalo by to zupelnie inaczej.

    •  
      g................i

      -2

      pokaż komentarz

      @mobilisinmobile: partyzanci nie mieli broni, bo pierwsze co zrobił okupant to rozbroił wszystkich karając niesubordynowanych karą ostateczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-zielinski: > wyposażeni w sprzęt, wsparcie artylerii, oddziałów zmechanizowanych, lotnictwa, rozpoznanie i wiedzę, a przede wszystkim w doświadczenie. Rzeczywiście mogą się równać z doborowymi kompaniami ASG uzbrojonymi w glocki.
      I bez jakiejkolwiek motywacji do walki, przysłali ich, muszą wykonywać rozkazy, ale zrobią to po minimalnej linii oporu bo nie chcą ryzykować życia czy zdrowia w imię ch*j wie jakiego dupka siedzącego za biurkiem. Dokładnie odwrotnie niż w partyzantce.

  •  

    pokaż komentarz

    Uwaga!

    Użyję teraz czegoś czego kuce najbardziej się boją i czego nienawidzą....

    pokaż spoiler LOGIKI !!


    Otóż, opanowanie kraju wymaga wejścia armią. Armia dysponuje artylerią, lotnictwem, czołgami itp. ciężkim sprzętem. Do walki z obcą armią można wystawić jedynie własną armię równie dobrze wyposażoną plus liczyć na sojuszników. W przypadku gdy regularna armia wyposażona w samoloty, drony, czołgi, artylerię nie będzie w stanie odeprzeć przeciwnika to TYM BARDZIEJ nie odeprą go cywile z bronią po domach. Logika.

    Załóżmy że każdy cywil ma w domu broń. Czy zdołają prowadzić walkę partyzancką albo dywersję? Nie. Bo okupant o tym doskonale wie. Więc pierwszym zarządzeniem jest rozkaz oddania broni pod surowymi karami. 99,9% ludzi od razu odda. Logika

    Odbieranie tej broni będzie najzwyklejszą w świecie operacją policyjną. Skoro okupant zaangażował siły i środki na operację MILITARNĄ o skali nieporównanie większej i pobił regularną armię dysponującą nieporównanie większą siłą rażenia, to tym bardziej nie przstraszy się konieczności przeprowadzenia operacji POLICYJNEJ która jest wielekroć łatwiejsza i mniej ryzykowna. Logika.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: masz racje tylko w przypadku kiedy by nas oficjalnie najechano.
      Gdyby sie pojawily z dupy "zielone ludziki" to jednak wolalbym miec bron

    •  

      pokaż komentarz

      @Duszqable:

      W normalnym kraju działa to tak: przyjeżdża policja i aresztuje człowieka łażącego z bronią i wzbudzającego niepokój w społeczeństwie.

      Jeśli policja nie może sobie dac rady bo zielonych jest więcej to przyjeżdża AT.

      Jeśli AT nie może sobie dac rady to przyjeżdża armia.

      Wciąż nie widzę dlaczego niby cywile z pukawkami po domach mieliby stanowić jakąkolwiek formację walczącą zbrojnie z kimkolwiek w razie eskalacji napięć międzynarodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby sie pojawily z dupy "zielone ludziki" to jednak wolalbym miec bron

      @Duszqable: Gdyby pojawiły się zielone ludziki z dupy to w sprawnym państwie przyjeżdża policja > brygada antyterrorystyczna > wojsko. Ukraina jest podzielona narodowościowo i po prostu nikomu nie zależało żeby powstrzymać tych ludzi na wschodzie Ukrainy. Nawet po naborze do woja była fala dezercji. Wątpię by posiadanie broni cokolwiek zmieniło w tej sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade:
      Małe formacje cywili niewiele zdziałają, ale posiadanie przez poborowych podstawowego wyposażenia (karabin, amunicja, mundur) może wpłynąć na przebieg wojny, czasami sytuacja może być zbyt dynamiczna do przeprowadzenia normalnego poboru i przydział ekwipunku.

      Poza tym z posiadaniem broni zazwyczaj wiąże się ogólne zainteresowanie militariami i techniką wojskową, co skutkuje łatwiejszym przeszkoleniem takich ludzi do służby wojskowej.

      Bardziej uzbrojone i zmilitaryzowane społeczeństwo będzie też przykładać większą wagę do kwestii obronności kraju, co może skutkować większymi wydatkami na wojsko niż w przypadku społeczeństwa rozbrojonego i pacyfistycznego.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: I tak i nie.

      Podczas nieproszonej inwazji na taki kraj nie ma jednego scenariusza rozwoju wydarzeń:

      1. Będą osoby które faktycznie, po uświadczeniu potęgi wroga złozą broń, byle żeby ich nie wyrźnieto/prześladowano.

      2. Będą też osoby które zaczną kierować się w kierunku przeciwnym do frontu, (zostawiają majątek i dom, wsiadają w auto i jadą w kierunku strefy bezpiecznej, jednak broń biorą ze sobą by chronić się przed zbirami i złodziejami.)

      3. Będą też ludzie którzy przekażą broń i amunicje ludziom którzy zostaną na posterunkach, by walczyć z oprawcą (albo oddadzą komuś kto wykorzysta je by rabować... ale wtedy są ludzie z punktu 2.)

      Wole mieć broń i mieć wybór, niż nie mieć i szykować się na kolejne pranie mózgu przez "nową władze najeźdzców"

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: @FireFucker:

      Zapominacie że pełna inwazja (wejście wrogiej armii) jest tylko kulminacją długotrwałego procesu narastania napięć politycznych, mobilizowania całej ogromnej logistyki, gigantycznych przygotowań których ukryć w dzisiejszych czasach nie sposób.

      Taki proces trwa na tyle długo że zainteresowani aktywną walką obywatele zawsze zdążą dołączyć do grupy która stawi opór w sposób zorganizowany. Czytaj: regularnej armii. Wszelkie półśrodki są kompletnie bez sensu, krew w piach, kasa w błoto. Państwo powinno mieć sensowny plan zagospodarowania wszystkich ochotników którzy zgłoszą się do walki, wydajny system mobilizacyjny no i sprawną armię. Broń po domach nie jest żadnym warunkiem koniecznym.

      Zgadam się oczywiście że rzeczy takie jak świadomość kwestii obronności kraju wśród obywateli itp. są istotne - ale to też normalnie realizuje się w inny sposób niż sugerowany w tym znalezisku.

    •  
      S......5

      -2

      pokaż komentarz

      99,9% ludzi od razu odda. Logika

      @comrade: Ta, nikt nie domyśli się żeby taką broń zakopać czy schować w jakiej ruderze. Poza tym przeprowadź skuteczną akcję policyjną w podbitym kraju, powodzenia. Szkoda, że do amerykanów się nie zgłosiłeś jak jeszcze stacjonowali w Iraku i Afganistanie. Za takie informacje miliony byś dostał i by cię po rękach całowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25:

      Ta, nikt nie domyśli się żeby taką broń zakopać czy schować w jakiej ruderze.

      Zakopana nie stanowi żadnego zagrożenia dla okupanta.

      Poza tym przeprowadź skuteczną akcję policyjną w podbitym kraju, powodzenia.

      Bo Amerykanie się cackali próbując wygrywac 'serca i umysły' podbitej populacji itp. nowoczesne bzdury. Popatrz na stare dobre metody hitlerówców w 1939 jak weszli do Polski. Kazali oddać odbiorniki radiowe pod karą śmierci. Większość ludzi natychmiast oddało. Kazali oddac broń - wszyscy pooddawali albo pozakopywali.

      Możesz mieć nawet milion pukawek po domach i gówno ci to da jak okupant pobije regularną armię i jest zdeterminowany zaprowadzić porządek ostrymi środkami.

      Dlatego państwo powinno mieć sensowny plan zagospodarowania wszystkich ochotników którzy zgłoszą się do walki, wydajny system mobilizacyjny no i sprawną armię. Dobrze wyposażoną. Broń po domach u cywilów gówno da a nie obroni państwo.

    •  
      S......5

      0

      pokaż komentarz

      Zakopana nie stanowi żadnego zagrożenia dla okupanta.

      @comrade: Można wykopać na czas misji.

      Możesz mieć nawet milion pukawek po domach i gówno ci to da jak okupant pobije regularną armię i jest zdeterminowany zaprowadzić porządek ostrymi środkami.

      Tak, tylko musi mieć czas i środki. Obecnie tylko Rosja zagraża nam w jakikolwiek sposób, i oni nie będą mogli się zatrzymać na Polsce. Zresztą, ktokolwiek zastosuje znaczne represje w stosunku do ludności cywilnej na arenie międzynarodowej będzie skończony. Daleko tak się nie ujedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: tak, a Ty pierwszy polecisz oddać pukawkę. Skąd się urwałeś? Nie pomyślał, że ogrom ludzi odda część broni a resztę ukryje? tylko frajer w obliczu wojny partyzanckiej by się rozbroił.

    •  

      pokaż komentarz

      Logika

      @comrade: wskaz sasiada naszego kraju, ktory mialby ewentualna ochote wejsc do nas... poza Ruskimi ? nikt nic ? a nawet jak liczyc Ruskich to raczej nie bawiliby sie w wojne konwencjonalna

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade:
      k lol.
      Ja użyję zwykłej wiedzy. Masz: http://www.ksiegarnia.difin.pl/bezpieczenstwo/42/taktyka-walki-w-terenie-zurbanizowanym/1765
      Posiadam tą książkę i autor sam pisze, że jego marzeniem są oddziały obrony terytorialnej (czyli takie randomowe lokalne chłopaki) które studiują taktykę i obsługę broni.

      Ty używasz "logiki", ja użyję argumentów
      1. Szwajcaria i Finlandia nigdy nie zostały podbite przez obcą armię - Finlandia max oddała część terytorium, zachowując większą część dla siebie.
      2. Niedawna agresja na stolicę Czeczeni - Groźny. Ruscy pomimo wytoczenia ciężkiego sprzętu nie dali rady sobie z tą stolicą. W końcu przekupili muslimów i dali sobie spokój.
      3. Myślisz, że ruscy pozwolą sobie na bezpardonowe bombardowanie europejskiego miasta? Ruscy mogą sobie bombardować konwoje ropy naftowej, nie cywilne miasta. W obecnych czasach łatwiej jest prowadzić proxy war przez dezinformację i wieloletnie osłabianie państw, nie przez agresję fizyczną. Polacy mają pełny dostęp do internetu - każdy jest potencjalnym blogerem udostępniającym streaming w full hd swoim europejskim kolegom o tym co ruscy odp?$@##@aliby potencjalnie w Polsce.
      4. Żeby pozabijać ludzi w budynkach, musieliby stosować bomby termobaryczne. Budynki w miastach to nie domki jednorodzinne, ale wielopiętrowe koordynacje - piętro po piętrze. Partyzantom szczerze obojętne czy walczą w kompletnych budynkach czy w ich ruinach.
      5. Partyzanci mają: uzbrojenie, doskonałą znajomość topografii i rozmieszczenia budynków swojego miasta, wsparcie lokalnej ludności, wysokie morale. Ewentualny agresor ma przeszkolenie, dobre wyposażenie i morale tak wysokie jak ich żołd, zmniejszające się tak logarytmicznie co do ilości trupów kolegów odsyłanych w ładunku 200 #pdk
      6. Zacznijmy od tego, że wojska mechaniczne bez wsparcia piechoty szybko kończą jako zniszczony złom. Partyzanci z granatnikami i minami szybko robią z nawet najnowocześniejszych czołgów niemobilne konserwy. Snajperów w terenie zabudowanym możesz spokojnie wykluczyć - nikt ci nie będzie biegał jak idiota po otwartym terenie w biały dzień. Artyleria/lotnictwo może walić do budynków, ale w końcu skończy im się amunicja. Pamiętaj, ze koszt specjalistycznej bomby to dziesiątki-setki lub nawet miliony dolarów. To nie jest sprzęt z którego walisz na ślepo do budynku w którym jest partyzant z bronią palną. Pamiętaj, że Ruscy są w głębokim kryzysie finansowym - cena ropy spadła z 100 do 40 dolarów za baryłkę. Został im jeszcze gaz, który próbują przesłać panicznie do Niemców przez NS2.
      7. Partyzantka może zabezpieczyć miasta, podczas gdy armia profesjonalna może w 90% skupić się na niszczeniu celów strategicznych - jak obwód Kalinigradzki, bazy wojskowe na Białorusi, większe zgrupowania wojsk, potencjalne arterie komunikacyjne, węzły informacyjne i transportowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: 8. Nawet jeżeli dojdzie do pokonania naszej armii - nie podbiją w 100% naszych miast. Będą mieć na karku wszystkie inne kraje NATO + na kolejne 100 lat ruscy nigdy nie odkupią się w oczach opinii publicznej. Będą nowymi naziolami, ich duma narodowa szybko wyparuje.
      Cywile z pukawkami ręcznymi NIE ODEPRĄ profesjonalnych wojsk na otwartym terenie a la bitwy z czasów napoleońskich - gdzie dwie strony stają naprzeciwko siebie i nap@#@%@@ają z wszystkiego co mają. Nie, nie. Pozwolimy im wejść na nasze terytorium i tam zaczniemy nękanie. Powolne i sukcesywne. Walka psychologiczna na wycieńczenie. Kogo jest więcej - mężczyzn w miastach wojewódzkich (bo pewnie w takich będzie się skupiać obrona) czy żołnierzy gotowych nadstawić dupę w imię żołdu? Pamiętaj, że Afganistan nigdy nie został podbity - ani przez Ruskich ani przez USA. Podobnie Wietnam. Ta taktyka jest efektywna. Żołnierze nigdy nie mogą być pewni, kiedy jakiś cywil im nie wp%!%!#!i serii w plecy lub nie wrzuci granata.
      9. Na pewno jesteś taki pewien, że 99.9% ludzi odda broń bo okupant sobie tego zażyczy? Historia mówi coś innego. Ludzie zaczną ukrywać broń i potajemnie wspierać partyzantów. Ewentualnie wyemigrują i zacznie się formowanie armii za granicą. Pamiętaj o zasadzie, że im bardziej naciskasz, tym bardziej wspierasz ducha walki u ludzi. Im bardziej atakujesz religię, tym bardziej ją wzmacniasz.
      10. Ci cywile z bronią po domach nie będą sobie latać randomowo po ulicy i strzelać do czołgów jak jacyś idioci z ISIS. Będą formowane grupy obrony terytorialnej - istniejącej już teraz - które trenują za pomocą ASG i paintpalla. Zamienisz ich zabawki na prawdziwą broń i nie będzie różnicy. Ci ludzie mają tak wysokie morale, jakiego żołnierze z poboru nigdy nie będą mieć. Nie rób z wrogich żołnierzy terminatorów bez prefrontal corex. Oni mają emocje i też się boją - też mają granicę psychiczną, po której stają się psychicznymi inwalidami.
      11. Nawiązując jeszcze raz do twojego argumentu. Pamiętaj, że lotnictwo i artyleria to nie jest broń tego samego kalibru co zwykłe pukawki ręczne jak AK. Chodzi o koszty prowadzenia takiej wojny. Ile pocisków trzeba aby zabić 1 wrogiego żołnierza? Statystyka mówi, że kilka tysięcy. Ile bomb, rakiet, aby zabić 1 partyzanta? Przyjmijmy, że niech będzie 10 partyzantów za 1 bombę. Ile kosztuje 1 bomba? Rozumiesz już koszta prowadzenia takiej wojny? Partyzanci celowo będą rozbijać się na małe grupki i oddawać po ciężkich walkach kawałki terenów.

      Jak już po tym wszystkim.. bardziej racjonalne przez Rosję będzie przeciągnięcie Polski i Europy na swoją stronę. Bez walki. Już teraz niektórzy europejczycy widząc sp%!%!#!enie umysłowe lewaków widzą w Putinie i białej, nacjonalistycznej Rosji coś w stylu wybawiciela (coś jak niektórzy widzą Brevieka jako mesjasza). Wystarczy, że zrobią sobie dobre PR jako "ci co bijo złych muzułman" et voila. Europa sama się odda pod okupację ruskich. Brzmi w sumie nieprawdopodobne, ale brzmi lepiej niż zbrojna napaść na członka NATO.

      Your point of view is inwalidą. Nie odwołuj się do logiki z takimi argumentami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus:

      Podałeś różne argumenty, niektóre ze związkiem z tym co napisałem niektóre bez związku. Niektóre sensowne inne dyskusyjne. Można twoją wypowiedź streścić następująco:

      1) Wojna konwencjonalna między Polską a potencjalnym przeciwnikiem (Rosją) jest bardzo mało prawdopodobna i agresor musiałby liczyć się z ogromnymi kosztami takiej wojny na wielu płaszczyznach: ekonomicznej, politycznej, strategicznej, wizerunkowej itd. Wcale temu nie przeczę i w pełni podzielam ten pogląd.
      2) Obrona terytorialna w postaci zorganizowanych jednostek jako uzupełnienie regularnego wojska ma sens - podzielam także i ten pogląd i wcale mu nie przeczę.
      3) Partyzantka jako efekt odstraszający - kwestia mocno dyskusyjna w naszych warunkach terenowych. A jeśli tą partyzantkę widzimy na zasadzie "Nikt nie opanuje skutecznie kraju, w którym każdy ma w domu broń" (przypominam: tak brzmi tytuł tego znaleziska i teza w zalinkowanym artykule) to z pewnością nie ma to najmniejszego sensu.

      Polska to nie Afganistan ani Wietnam z pustynią/górami czy lasami/dżunglą pokrywającymi większość terenu. Polska to kraj nizinny mocno nasycony infrastrukturą transportową. W zasadzie jedyne miejsce nadające się do partyzantki to miasta. A jeśli miasta nadają się do partyzantki prowadzonej przez jakieś nieregularne oddziały to tym bardziej nadają sie do obrony przez regularną armię dysponującą wszakże o wiele lepszą strukturą dowodzenia logistyką, organizacją i last but not least siłą ognia. Tak więc znów wracamy do podstawowego argumentu że współcześnie to regularna, wyszkolona armia jest jedynym bytem zdolnym do skutecznego oporu i walki z najeźdźcą - czy to w miastach czy gdzie indziej.

      Jeśli regularna armia pójdzie w rozsypkę to późniejszy opór będzie tłumiony przez najeźdźcę środkami de facto policyjnymi a nie wojskowymi. Będzie jak podczas 2WŚ - ruch oporu przyjmie postać podziemia, wykonującego wyroki na zdrajcach, eliminującego VIPów wroga dokonującego różnego rodzaju aktów sabotażu. I znowuż - pełna zgoda że taki ruch oporu zawsze ma sens i że ma sens przygotowywanie jego struktur, zaplecza, logistyki, schowków z bronią i szkolenia ludzi. Tyle że znów - to nie polega na zasadzie wymienionej w tytule znaleziska: "Nikt nie opanuje skutecznie kraju, w którym każdy ma w domu broń". Ta zasada i ten artykuł to kompletny idiotyzm i to przeciwko niej był mój logiczny wywód. Bo jak wykazywałem taki kraj opanować i spacyfikować wciąż można bez problemu. Najeżdżasz i każesz oddac broń, 99,9% oddaje i koniec mokrych snów mecenasa Kuczyńskiego. Potem musisz walczyć z jakimś ruchem oporu który będzie przygotowany - lepiej lub gorzej. I zauważ, że to nie działa tak że ten ruch oporu jest tym lepszy im więcej ludzi ma po domach broń. To kompletny nonsens. W razie kapitulacji armii i struktur państwa 99,9% ludzi odda broń i tyle. Jeśli ten ruch oporu ma być przygotowany lepiej to muszą go robić wyszkoleni fachowcy, komandosi, sabotażyści itp. Musi być plan, struktury, z głową i z planem to wszystko robione.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Ale pierod@lenie, prąd stop, woda stop, gaz stop i zima nas zdziesiątkuję. Koszt prawie zerowy.

    •  
      L........c

      -1

      pokaż komentarz

      @comrade: Zapomniałeś, że na wykopie panuje nastrój gloryfikacji wszelkiego rodzaju powstań i dla wykopków szczytem bohaterstwa jest rzucić się z pistoletem (bez nabojów) na czołg, umrzeć i przy okazji zabrać do grobu ze sobą kilkudziesięciu niewinnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade: Zgadzam się z wyjątkami:

      1. Profesjonalnie wojsko okupacyjne kosztuje. Partyzantka jest prawie darmowa.
      2. Po prostu walka na wyczerpanie agresora. Jeżeli dojdzie do wojny w Polsce, to raczej nie będzie to wojna Polska vs Rosja, ale Polska+NATO vs Rosja
      3. Wróg zawoła "oddajcie broń" my odpowiemy "jaką broń?". Będziesz przeszukiwał każdy dom z osobna, rozbierając ściany, podłogi, przekopując ogródki, pobliski las, zaglądał pod każdy kamień? To 99.9% jest zdecydowaną przesadą.

      Pamiętaj, że oficera może zabić robol z ukrytym pistoletem pod kurtką. Strata oficera jest ogromna, robol to żadna strata.

      Żołnierzy zawodowych i profesjonalistów zawsze będzie mniej. A przecież i oni i zwykli ludzie będą dysponować bronią, która zabija na 1 hita. Tak jak mówiłem - wojna na wyczerpanie agresora.

      Chyba nie chcesz w trakcie wojny udawać, że nic się nie dzieje i liczyć, że agresor pogłaska cię po główce za dobre zachowanie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus:

      Wróg zawoła "oddajcie broń" my odpowiemy "jaką broń?". Będziesz przeszukiwał każdy dom z osobna, rozbierając ściany, podłogi, przekopując ogródki, pobliski las, zaglądał pod każdy kamień? To 99.9% jest zdecydowaną przesadą.

      Nie każde. Wystarczy że zapowiedzą że przeszukają losowo wybrane lokale i ludzi i kogo przyłapią z bronią ten dostaje z miejsca czapę. Poza tym z chęcią przyjmą każdy donos, mogą nawet dawać nagrody za skuteczne donosy. Każdy ma jakichś sąsiadów albo "znajomych" którzy mogą nie życzyć mu najlepiej. A nawet jak nie ma to na wszelki wypadek 99% ludzi zaraz odda. Aha, no i są rejestry i bazy danych zezwoleń itp. nie można zakładac że wszystko wyparuje.

      Pamiętaj, że oficera może zabić robol z ukrytym pistoletem pod kurtką. Strata oficera jest ogromna, robol to żadna strata.

      Nie robol tylko wyszkolony dywersant, profesjonalista, do tego konieczne wysokie morale i gotowość na śmierć. Takich ludzi i taki sposób działania podziemia organizuje się w sposób zaplanowany, z głową, w ramach konktretnych struktur... A nie jak chcą co po niektórzy liberalizując ustawę o broni i amunicji... Get real.

      Żołnierzy zawodowych i profesjonalistów zawsze będzie mniej. A przecież i oni i zwykli ludzie będą dysponować bronią, która zabija na 1 hita. Tak jak mówiłem - wojna na wyczerpanie agresora.

      Zawodowa armia nie pokonała wroga to pokonają ją "zwykli ludzie" uzbrojeni w pukawki, nie dysponujący strukturami, dowodzeniem, łącznością, logistyką, wyszkoleniem. Przejrzyj na oczy. Zwykli ludzie to stado które się rozpierzcha. Walczyć -nawet w podziemiu- można tylko w ramach struktur, z zapleczem, sensowną logistyką, inaczej morale zaraz pada na pysk.

      Chyba nie chcesz w trakcie wojny udawać, że nic się nie dzieje i liczyć, że agresor pogłaska cię po główce za dobre zachowanie ?

      Pisałem o tym że nie mam nic przeciwko organizowaniu OT, szkoleniu ludzi do sabotażu itd itp. To wszystko trzeba robić profesjonalnie a nie na zasadzie "broń w każdym domu załatwi sprawę". Nie załatwi bo 99% cywilów tą broń zaraz odda żeby uniknac klopotów.

    •  

      pokaż komentarz

      @comrade:

      Nie robol tylko wyszkolony dywersant, profesjonalista, do tego konieczne wysokie morale i gotowość na śmierć. Takich ludzi i taki sposób działania podziemia organizuje się w sposób zaplanowany, z głową, w ramach konktretnych struktur... A nie jak chcą co po niektórzy liberalizując ustawę o broni i amunicji... Get real.

      Podczas 2WŚ był taki ciekawy przypadek Polaka, który był śmiertelnie chory, nie mam pojęcia na co. Wiedząc, że i tak umrze, zdecydował się wbić w lokal okupowany przez gestapo z pistoletem. Podobno zabił paru oficerów.
      Z góry zakładasz, że zwykli ludzie są niezdolni do poświęcenia swojego życia, że nie będą zaślepieni żądzą zemsty, że będą bezradnie patrzeć, jak agresor gotuje Polsce następne pół wieku okupacji.

      Zawodowa armia nie pokonała wroga to pokonają ją "zwykli ludzie" uzbrojeni w pukawki, nie dysponujący strukturami, dowodzeniem, łącznością, logistyką, wyszkoleniem. Przejrzyj na oczy. Zwykli ludzie to stado które się rozpierzcha. Walczyć -nawet w podziemiu- można tylko w ramach struktur, z zapleczem, sensowną logistyką, inaczej morale zaraz pada na pysk.

      A jak myslisz, czym jest obecnie formowany koncept Obrony Terytorialnej? Każda większa miejscowość będzie miała ochotników, którzy przejdą przeszkolenie, dostaną wyposażenie i będą kierowani przez żołnierza zawodowego. Patrz link poniżej.

      Pisałem o tym że nie mam nic przeciwko organizowaniu OT, szkoleniu ludzi do sabotażu itd itp. To wszystko trzeba robić profesjonalnie a nie na zasadzie "broń w każdym domu załatwi sprawę". Nie załatwi bo 99% cywilów tą broń zaraz odda żeby uniknac klopotów.
      Osoba, która świadomie domaga się broni, nie odda jej dobrowolnie - biorąc pod uwagę jak zajebiście trudno jest zdobyć broń w Polsce.
      Nie doceniasz zwykłych ludzi, z góry zakładając że to bezmózgi i tchórze. Powiedz mi, czym Polacy ustępują Wietnamczykom lub Afganom? Półdzikie ludy, które z powodzeniem odparły po długoletniej wojnie dwa mocarstwa.

      (tak wiem, da się, ale czeka cię p?$??%?enie się z chodzeniem na zawody strzeleckie, do kółek myśliwskich. Nie dostaniesz broni argumentując "do obrony własnej". Jak mam pracę, której poświęcam 46% dnia dziennie, w której 33% to sen, a reszta jest "wolnym czasem" to naprawdę nie chcę się bawić w jakieś obchodzenie źle skonstruowanego prawa).

      +
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020223,title,Polscy-kamikadze-historia-ochotnikow-samobojcow-z-czasow-II-wojny-swiatowej,wid,15776042,wiadomosc.html?ticaid=11651f
      +
      http://www.wykop.pl/link/2935083/rzad-utworzy-obrone-terytorialna-kraju-trzy-brygady-juz-w-2016-roku/
      +

  •  

    pokaż komentarz

    W Polsce w pierwszej kolejności powinni najpierw wziąć się za odpowiednie uregulowanie obrony koniecznej oraz zwyczajną obronę swoich dóbr. Dopiero później może przyjść czas na myślenie o swobodnym dostępie do broni.

    W obecnej sytuacji bowiem dalej będzie dochodzić do sytuacji gdzie to człowiek strzelający do włamywacza będzie szedł do więzienia.