Sejm: obowiązek szkolny dla sześciolatków zniesiony

Sejm: obowiązek szkolny dla sześciolatków zniesiony

Sejm zniósł obowiązek szkolny dla 6-latków i przedszkolny dla 5-latków nowelizując ustawę o systemie oświaty. Zdecydowano, że dzieci będą obowiązkowo rozpoczynać naukę dopiero w wieku 7 lat, po rocznym obowiązkowym wychowaniu przedszkolnym w wieku 6 lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Co mnie zastanawia, dlaczego istnieje przymus szkolny w ogóle?

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: jedź do afryki i się przekonaj dlaczego

    •  
      M.............k via Mój Wykop (Android)

      +107

      pokaż komentarz

      @Tank1991: o, argumentum ad somalium dx

    •  
      Binnion via Wykop dla Windows Phone

      +97

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Nauka to odwrotność narkotyków. Narkotyków brać nie wolno, choćbyś je lubił, bo ci szkodzą, nawet jeśli o tym nie wiesz. Do szkoły chodzić trzeba, choćbyś jej nie lubił, bo ci w życiu pomoże, nawet jeśli o tym nie wiesz (albo twoi rodzice).

    •  

      pokaż komentarz

      @MaIutkiCzlowiek: Na pewno argumentum ad somalium tutaj pasuje, czy tylko chciałeś zabłysnąć czego nauczyłeś się z internetu?

    •  
      M.............k

      -24

      pokaż komentarz

      @ARhD: oczywiście, że pasuje - przecież jakby nie było przymusu szkolnego to Polska byłaby na poziomie Afryki dx na szczęście Kapitan Państwo nas chroni przed tym problemem

    •  

      pokaż komentarz

      @MaIutkiCzlowiek: A w którym z europejskich państw nie ma przymusu szkolnego, bo nie interesowałem się tym nigdy?

    •  
      M.............k

      -22

      pokaż komentarz

      @ARhD: w każdym jest bo przecież jak to, gdyby szkolnictwo było prywatne to tylko dzieci bogatych miałyby dostęp do edukacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Binnion: Skoro to takie dobre, to nie trzeba przymuszać. Rozsądni rodzice i tak wyślą. W Anglii przymusu powyżej lat 10 nie było aż do 20 lat wstecz, a jakoś nie słyszałem, żeby ludziki kończyły masowo edukację na czwartej klasie szkoły podstawowej.

      Druga sprawa, że wg badań nad edukacją domową, dzieci które nie są specjalnie uczone ani wysyłane do szkoły, lagują wobec publicznie edukowanych tylko o jeden rok szkolny.

      @ARhD: O ile wiem, obowiązek jest wszędzie. Ostatnim państwem, które go nałożyło, była Anglia, w 1870 roku. Co ciekawe, obowiązek był tylko do lat 10 od 1880 do 1996. Od 1996, obowiązek jest do lat 16.

      https://en.wikipedia.org/wiki/Compulsory_education#Europe

    •  

      pokaż komentarz

      @MaIutkiCzlowiek: Zakładam, że to sarkazm. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      (Jeśli szkolnictwo byłoby prywatne całkowicie, całe mnóstwo dzieci uczyłoby się w domu, w szkołach kościelnych i prywatnych szkołach specializujących się w ekonomicznie dostępnej edukacji; obecnie, państwo okupuje niszę za pomocą ceny dumpingowej fundowanej podatkami, więc tanie prywatne szkoły nie mają gdzie egzystować.)

    •  
      S.................e

      -9

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: jedna z nielicznych rzeczy które dobrze że państwo reguluje

    •  

      pokaż komentarz

      @SprzedajeInformacje: Nie zgodzę się. Uważam, że byłoby i taniej i efektywniej, gdyby edukacja byłaby sprywatyzowana.

    •  
      S.................e

      -3

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: edukacja prywatna choć od szkolnictwa średniego w górę, podstawówka obowiązkowa a w związku z tym państwowa. Inaczej dostałbyś p!?!$?#ca podczas pierwszej lepszej rozmowy z jakimkolwiek pracownikiem etc

    •  

      pokaż komentarz

      @SprzedajeInformacje: Wytłumacz, bo jakoś nie rozumiem, co masz na myśli.

    •  
      S.................e

      -15

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Jeżeli podstawowe szkolnictwo będzie prywatne to nie będzie obowiązkowe a to oznacza, że większość społeczeństwa nie będzie potrafić wykonać np podstawowych działań matematycznych czy choćby wysłowić się.

    •  

      pokaż komentarz

      @SprzedajeInformacje: Nie.

      W kwestii wysłowienia po prostu nauczą się przez osmozę od rodziców i znajomych. Przecież nasi niedawni przodkowie jakoś sobie radzili. Czy uważasz nas za jakichś kompletnych tłuków, że nie damy rady?

      W kwestii podstawowych działań, każdy minimalnie inteligentny człowiek też to jakoś przyswoi. Całek i różniczek, oczywiście, nie wynajdzie, ale ilu ludzi to potrafi mimo publicznej edukacji? Jaki rodzic nie nauczy dziecka liczyć?

      Poza tym, jeśli kontaktujesz się z nizinami społecznymi, to byś zauważył, że mimo powszechnego obowiązku i wypełniania go, ci ludzie nie są zbyt bystrzy. Mają problemy z wysławianiem (przynajmniej na wyższym poziomie), z czytaniem ze zrozumieniem, z dodawaniem i odejmowaniem. Przymus szkolny im najwyraźniej nie pomógł.

    •  
      S.................e

      +4

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: przekonałeś mnie

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Moim zdaniem dopóki państwo zapewnia jakiś minimalny socjal WSZYSTKIM, dopóty powinno zadbać o to, by zminimalizować ryzyko totalnego wykluczenia społecznego dzieci skrzywdzonych przez decyzję rodziców o braku szkoły. Są jednostki, które radzą sobie poprzez naukę indywidualną... ale byłbym daleki od sprowadzania tego do reguły. "Patologia" + wieś (po co mu to, gospodarkę dostanie!) zapadłaby się jeszcze bardziej, dzieci z gorszych środowisk wręcz nie miałyby styczności z innymi, nie wiedziałyby, że można być i żyć lepiej, ugruntowałby się podział na "my" i "oni" ze szklanym sufitem pomiędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro to takie dobre, to nie trzeba przymuszać. Rozsądni rodzice i tak wyślą.

      @anonymous_derp: Rozsądni rodzice - dokładnie. A nie wszyscy rodzice są rozsądni. Masz rodziców, których albo nie obchodzi, że dziecko nie chodzi do szkoły, albo chętnie by z tej szkoły dziecko wyciągnęli by im np. chodziło i zbierało puszki.

      I później takie dziecko wchodzi w dorosłość na absolutnie przegranej pozycji, której nie jest w stanie nadgonić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Binnion: Polska szkoła Ci nie pomoże wykopowy lemingu. Co najwyżej bardziej skretyniejesz jak 95 % młodych ludzi w dzisiejszym świecie Polski. Ci co wymyślili ten system nauczania powinni zostać zwolnieni dyscyplinarnie ponieważ sami nauczyciele nie wiedzą o czym mówią. Powiedz mi tylko jedno. Jak treny Kochanowskiego oraz funkcja liniowa przyda Ci się przy zakupie bułek w Lidlu ? To jest akurat idealnie porównanie, gdyż w całym życiu do chu**a Ci sie to przyda. Chyba że chcesz zostać jakimś architektem bądź fizykiem ( w sumie to nie wiem czy nawet tam, ale tak myśle). Mi szkoła się do niczego nie przydała DO NICZEGO. Jedynie czego tam się nauczyłem to podstawowych obliczeń matematycznych, które bym ogarnął w niecaly tydzień przy pomocy kogoś naprawdę inteligentnego. Ci co mnie zminusują (bo tak będzie że względu na niezwykły stan depresyjny wykopowej elity) to jedyne co wam moge napisać to tylko to, że jesteście niedokształceni i macie nierówno pod sufitem (nie musze podawać argumentów). Dziękuje, dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gitaroszewc: racja. Jak ktoś ma problem, to są przecież teraz szkoły prywatne i jak rodzic czuje, że jego dziecko się "marnuje", to nic tylko inwestować w jego edukację.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Dziecko takich rodziców i tak nie wyniesie wiele ze szkoły (oprócz, nie wiem, kredy czy innych drobnych przedmiotów). Na pewno spotkałeś takich w swojej karierze edukacyjnej - niby uczęszczają, ze sporym niedoborem frekwencyjnym, ale prac domowych nie odrabiają (bo kto ich w domu przymusi?), nauczycieli nie słuchają, ogólnie się nie uczą, tylko przeszkadzają tym, co chcą się uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzoferIO: Nie pomoże? Już pomogła. Wystarczy umieć z niej korzystać. I mieć gdzie. Jeśli czyjeś życie ogranicza się do kupowania bułek w Lidlu, to rzeczywiście wiedza szkolna może się nie przydać.

      Możesz sobie również darować pisanie opisujących mnie zaimków wielką literą, jeśli w tym samym zdaniu masz zamiar obdarzać mnie epitetami.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Jeden wyniesie mniej, drugi więcej. Bycie z patologicznej rodziny wcale nie oznacza, że dziecko będzie się zachowywało jak typowa patologia. Dzięki przymusowi szkolnemu dziecko ma szansę na naukę i jeśli chce to będzie miało skończoną maturę i możliwość pójścia na studia.

    •  
      P....r

      -1

      pokaż komentarz

      @Tank1991:
      Wbrew temu co twierdzi lewica, żeby nauczyć dziecko pisać i liczyć nie potrzeba ministerstwa edukacji, kuratorium oświaty, programu nauczania, budynku szkoły spełniającego ścisłe wymogi i regulacji, kadry etatowych nauczycieli oraz ich związków zawodowych.Do nabycia podstawowych umiejętności wystarczy edukacja domowa.Prywatna edukacja robi furorę w biednych kraja właśnie z tego powodu, że jest przede wszystkim tania, ale też dobra.
      Prywatna edukacja w biednych krajach](https://www.youtube.com/watch?v=nvnH7njN69M)

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Jeśli chce. Moim zdaniem nie trzeba trzymać ich, jeśli nie chcą. Tzn. jeśli rodzice i dziecko nie chcą, to dać im spokój, niech się uczą puszkozbieralności stosowanej.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli chce. Moim zdaniem nie trzeba trzymać ich, jeśli nie chcą. Tzn. jeśli rodzice i dziecko nie chcą, to dać im spokój, niech się uczą puszkozbieralności stosowanej.

      @anonymous_derp: Dziecko nie jest w stanie podejmować takich decyzji, szczególnie, że wiele się może zmienić wraz z dorastaniem - to, że 10 latek najchętniej by latał na zewnątrz a nie siedział w klasie nie zmienia faktu, że nauka nadal jest dla niego przydatna i jak już trochę podrośnie jak najbardziej będzie się chciał uczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palnar: szkoła to coś więcej niż tylko sama nauka przecież. Coś czego nie da ci edukacja w domu. Obcujesz z innymi ludźmi, z innymi pomysłami, zachowaniami, którym trzeba będzie sprostać w dorosłym życiu. Masz stresujące sytuacje, publiczne wystąpienia itd. Możesz się rozwijać w wielu dziedzinach(zależnie od szkoły i regionu), nauczyć się współpracy jakiejś dyscypliny itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @rzep: Rozumiem to. Mam tu na myśli system taki:

      Rodzice tak, dziecko tak: Idzie.
      Rodzice nie, dziecko tak: Idzie.
      Rodzice tak, dziecko nie: Idzie.
      Rodzice nie, dziecko nie: Nie idzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Nauczyłem się pisać i liczyć zanim poszedłem do szkoły. oczywiście, że przymus nie jest wcale konieczny. Świadczy o tym cała masa przykładów. Chociażby Witkacy nigdy do szkoły nie chodził, jego edukacją zajął się ojciec. Ale to zbyt trudne dla ludzi którzy innych pod przymusem chcą uszczęśliwiać. Już jeden z drugim pisze, że "przecież to potrzebne". Każdemu potrzebne są gacie na czterech literach. Według lewackiej logiki należy najpewniej powołać ministerstwo gaci, ażeby nikt z poddanych nie zmarzł w zad.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: dyscypliny najlepiej uczy wojsko! Hasło na dziś: Dzieci do wojska. A kobiety na traktory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Binnion: Widzisz jak jesteś intelektualnie stłumiony ? Podałem argument nie do przebicia i was to boli i już minusujecie (widzicie, nawet wiedza szkolna nie pomogła mi w przewidywaniu jaki wasz ruch będzie następny). Wydaje Ci się, że ta wiedza coś ci pomogła. Jesteś w błędzie. Powiedz mi co bardziej z takich (powiedzmy) zaawansowanych rzeczy gdzieś powyżej 2 klasy gimnazjum przyda się rolnikowi który poleci na pole traktorem jezdzić i który musi utrzymywać gospodarstwo. Dlaczego napisałem zaawansowanych ? Ponieważ to jest tak debilnie zaawansowane, że w ciagu roku człowiek który logicznie myśli staje się tępym polaczkiem który nie potrafi samodzielnie myśleć, co dzisiaj widać w kraju i czuć, ale taki człowiek jak ty i tak będzie się bronił choć nie ma czego. Porównaj sobie takie kraje jak Finlandia czy Korea Południowa do obsranej Polski. W Korei dzieci zap****ją dzień i noc żeby się czegoś nauczyć i tacy ludzie jak oni podbijają dzisiaj na rynku świat czyt. Samsung,LG i wiele innych. Tylko też jaki w Korei jest odsetek popełnianych samobójstw. Mózg człowieka nie jest czymś niezniszczalnym i każdego dla się zmanipulować. Także nie pier**l głupot że wiedza ze szkoły się na coś przydaje, bo do gówna sie przydaje w tym kraju. Tyle mam do powiedzenia. Pozdrawiam minusujących stulejmanów.

    •  

      pokaż komentarz

      @GlaudeTrelkovsky: wojsko znam z opowieści brata, który był w nim w latach 1998-1999 i jedyne określenie tamtej sytuacji to "wylęgarnia patologii". Poniżanie ludzi i dyscyplina, to chyba dwie różne rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Skoro twój brat wojsko określa jako wylęgarnię patologii to najwyraźniej nie ma jeszcze syna w gimnazjum.
      Tak, poniżanie i dyscyplina to dwie różne rzeczy. Tak jak dyscyplina i szkoła. Tak jak szkoła i wychowanie. Bo zresztą szkoła nie jest od wychowywania. Powinna przekazywać wiedzę. Tego też właściwie nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @GlaudeTrelkovsky: co by nie gadać na Polską edukację, to jest na dobrym poziomie i nie wiem skąd takie przekonanie, że nie uczy itd. Sam po sobie wiem, że wiedzę dostawałem dobrze, oczywiście z różnymi wyjątkami, bo nauczyciele są różni, ale tylko i wyłącznie moje nastawienie sprawiało, że czegoś nie rozumiałem. Nie odrabiałem zadań często, co przekładało się na to, że nie rozumiałem czegoś, ale nie widzę tu nigdzie winy szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Na dobrym poziomie? :D Że chłopak się uczy 12 lat angielskiego jedzie do UK i nie potrafi się przedstawić w agencji pracy? Byłem świadkiem. Poziom cudowny. Podobnie jak tych gówno-uniwersytetów w Polsce.
      Ale głupim Polakom się wmawia, że edukacja na wysokim poziomie, bo to nie tak łatwo zweryfikować, łatwo zrobić ranking, że będziemy na czele! (np. pod względem podręczników w języku czeskim znajdujących się w bibliotekach możemy być na 2 miejscu).

    •  

      pokaż komentarz

      @GlaudeTrelkovsky: popatrz na resztę świata. Moi znajomi z USA z wyższym wykształceniem w moim wieku nie mówią w żadnym obcym języku, bo nie muszą. Na uczelni mieli do wyboru, ale nie wzięli. Teraz weźmy takich licelistów z UK, ilu z nich mówi dobrze w jakimś języku? U nas jak się przejdziesz po liceach, to w wielu w klasach językowych masz ludzi, którzy dobrze mówią w 2 językach nawet.
      Nie możesz wychodzić z założenia, że edukacja dla każdego będzie działać tak samo. Zawsze będzie tak, że mimo świetnych warunków gdzieś ze 40-50% ludzi nie wyjdzie ponad przeciętny poziom, tak po prostu.
      Jak mawiała moja śp. wychowawczyni :"nawet stół nauczę polskiego, pod warunkiem, że będzie chciał" - ze mną się nie udało xd
      Zresztą popatrz na statystyki. Polska na prawie 200 państw świata zajmuje wysokie pozycje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Binnion: obowiązkowa to w naszym szkolnictwie powinna być tylko podstawówka, bo kolejne 3 lata gimnazjum i 3 lata liceum to nic innego jak wałkowanie tego samego programu
      np. jeśli chodzi o historię, to przez bite 13 lat wałkowałem tematy o starożytnym rzymie, dynastii habsburgów czy czasach Karola Wielkiego
      Natomiast nic o bliższej nam historii, o czasach wojny, komunizmu itp.
      Skok do wyższej szkoły, program nauczania się resetuje i znowu zaczynamy uczyć się o strarożytności

    •  

      pokaż komentarz

      @Palnar: @boguchstein: @SprzedajeInformacje: @anonymous_derp: @MaIutkiCzlowiek:
      Może być przymus chodzenia do szkoły ale szkoły nie muszą być państwowe. Tak jak np z ubezpieczalniami aut.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: piszę już wyżej. Masz szkoły prywatne w Polsce i nie widzę problemu, dla którego masz nie posłać dziecka właśnie tam.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: I'm okay with this. (O ile państwo przestanie ściągać podatki na oświatę.)

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: wiesz, że nawet jak z dnia na dzień przestało by ściągać, to i tak nie odczuje tego twoja kieszeń xd?

    •  

      pokaż komentarz

      @boguchstein: Może by przynajmniej załatali dziurę budżetową. ;)

    •  
      P....r

      +1

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: Obowiązek szkolny przy prywatnych szkołach nie ma racji bytu, bo nie można narzucić prywatnej placówce przyjmowania kogokolwiek albo np. karanie rolnika za nieposłanie swojego syna do szkoły też jest bezsensu.Jeżeli już jest państwowe szkolnictwo, to edukacja powinna być przywilejem a nie obowiązkiem.

      @boguchstein Prywatność szkół w Polsce polega tylko na tym, że trzeba zapłacić czesne za tę szkołę i na tym, że klasy są trochę mniejsze.Prywatne szkoły w Polsce mają mniejszą autonomię niż publiczne szkoły w USA czy Szwajcarii, gdzie program itd. często zależy od stanu i kantonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palnar: kolejny raz USA, które mimo różnych rozwiązań, to poziomem edukacji odstają nawet od naszego krwiożerczego systemu. Patrzmy na kraje skandynawskie, które cały czas uzyskują świetne wyniki edukacji.
      Nasz system nie jest idealny, ale daje szanse nauczenia się większości potrzebnych rzeczy. Tak jak mówiłem, nie da się na siłę nikogo nauczyć. Połowa albo nawet więcej uczniów nigdy nie wyjdzie ponad przeciętność. Chodziłem chwile do prywatnego liceum i widziałem trochę. Momentami jest to lepszy system, ale w wielu wypadkach zły.

    •  
      A....o

      +3

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp:

      W kwestii wysłowienia po prostu nauczą się przez osmozę od rodziców i znajomych. Przecież nasi niedawni przodkowie jakoś sobie radzili. Czy uważasz nas za jakichś kompletnych tłuków, że nie damy rady?

      Tak, pewnie, bo Nasi przodkowie to byli mega inteligentni a ludzie mądrzejsi.. cofamy się do wieków śmiesznych?

      W kwestii podstawowych działań, każdy minimalnie inteligentny człowiek też to jakoś przyswoi. Całek i różniczek, oczywiście, nie wynajdzie, ale ilu ludzi to potrafi mimo publicznej edukacji? Jaki rodzic nie nauczy dziecka liczyć?

      Bierzesz za gwarant, że ktoś opanuje wszystko samemu. Ludziom i tak ciężko ogarnąć podstawy mimo tego, że stoi nad nimi tabun nauczycieli by im pomóc. To teraz wyobraź sobie, że mijają 3 pokolenia gdzie ludzie mają samowolkę. Mhm, jasne, już widzę jak ,,rodzice uczą dzieci" :D

      Poza tym, jeśli kontaktujesz się z nizinami społecznymi, to byś zauważył, że mimo powszechnego obowiązku i wypełniania go, ci ludzie nie są zbyt bystrzy.

      To nadal nie jest poziom patologii sprzed naszych czasów. Odsyłam do artykułów o analfabetyźmie ( a także analfabetyźmie wtórnym )

      Przymus szkolny im najwyraźniej nie pomógł.

      A imo pomógł. Żadne orły, ale jednak ciężko teraz znaleźć kogoś kto nie umie czytać. To teraz sprawdźmy jak było 300 lat temu..

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: dlatego zeby takie niedouczony nieogar nie byl ciezarem dla spoleczenstwa i mial szanse jakie daje Europa w XXI w

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: "Skoro to takie dobre, to nie trzeba przymuszać. Rozsądni rodzice i tak wyślą. " dzieci są głupie, a rodzice jeszcze głupsi. Chcesz powiększać rzesze sebixów?

    •  

      pokaż komentarz

      @Avario:

      Tak, pewnie, bo Nasi przodkowie to byli mega inteligentni a ludzie mądrzejsi.. cofamy się do wieków śmiesznych?

      Wg. badań zmiany czasu reakcji (co jest silnie skorelowane z inteligencją), straciliśmy na inteligencji wobec naszych przodków. W sumie nie dziwne, skoro współczesna medycyna i świadczenia socjalne sztucznie obniżają poziom sprawności, która jest wymagana, by przeżyć i się rozmnożyć.

      Bierzesz za gwarant, że ktoś opanuje wszystko samemu. Ludziom i tak ciężko ogarnąć podstawy mimo tego, że stoi nad nimi tabun nauczycieli by im pomóc. To teraz wyobraź sobie, że mijają 3 pokolenia gdzie ludzie mają samowolkę. Mhm, jasne, już widzę jak ,,rodzice uczą dzieci" :D

      Odsyłam do badań nad homeschoolingiem. Jak masz podręcznik, to gwarantuję, że możesz nauczyć dziecko treści, przynajmniej z zakresu wiedzy ogólnej, którą powinieneś sam posiadać.

      To nadal nie jest poziom patologii sprzed naszych czasów. Odsyłam do artykułów o analfabetyźmie ( a także analfabetyźmie wtórnym )
      A imo pomógł. Żadne orły, ale jednak ciężko teraz znaleźć kogoś kto nie umie czytać. To teraz sprawdźmy jak było 300 lat temu..


      Analfabetyzm funkcjonalny (tzn. czytanie bez zrozumienia, nieumiejętność przetwarzania tekstu mimo znajomości liter) istnieje powszechnie pomimo przymusu, i pomimo powszechnego wypełniania przymusu. Ile środków trzeba w to włożyć, żebyś uwierzył, że to zmarnowane pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      @mama_stiflera: A kto mówi, że społeczeństwo powinno go utrzymywać?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Wręcz przeciwnie - ograniczać ich liczbę w systemie szkolnictwa, i pośrednio w internecie (skoro nikt nie wbije im do głowy, jak używać komputera ;) ).

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: obecnie mozesz miec wsparcie panstwa. znam takich co w zyciu sie nie napracowali. chlali cale zycie a teraz dostaja rentę

    •  

      pokaż komentarz

      @mama_stiflera: Wg mnie, państwo nie powinno dawać świadczeń socjalnych - żadnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @MaIutkiCzlowiek: brak obowiązku szkolnego nie implikuje, że szkołay nie mogą być publiczne, dostępne dla wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: rozumiem. z tym ze kazdy obywatel to jakas wartosc dla kondycji panstwa. jezeli odpuscisz czesc spoleczenstwa to zmniejszasz wartosc panstwa. geopolityka po prostu. panstwo musi jakos zmuszac ludzi do rozwoju itd dawac im szanse. ale skrajna patologia nie powinna byc wspierana to fakt

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Przymus szkolny to zmuszenie objętych nim dzieci do przejścia procesu socjalizacji społecznej, nauczenia ich żyć w społeczeństwie, nawiązywania kontaktów między ludźmi i zasad dobrego współżycia. A że czegoś może się nauczą to wartość dodana.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Wg mnie, państwo nie powinno istnieć - żadne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shuin: Wg badań, dzieci uczone w domu, miały lepsze wskaźniki socjalno-interpersonalne niż uczone publicznie. To, że ktoś nie był wysłany do przechowalni młodzieży za młodych lat wcale nie znaczy, że będzie niezdolny żyć w społeczeństwie. Wręcz bym powiedział, przeciwnie, bo mikrospołeczeństwo uczniowskie bardziej przypomina więzienie, niż rzeczywiste społeczeństwo wolnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @SzoferIO: Tak się składa że Polskie szkoły Państwowe wykształciły mnie na wypokowego informatyka, tak samo mojego brata, moją żonę na lekarkę a moją bratową na główną księgową. To że jesteś mało zdolny i mimo pieniędzy włożonych w edukację skończyłeś jako przegryw to już tylko Twoja wina i Twoich starych że mieli huzowe geny.

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: Obowiązek szkolny przy prywatnych szkołach nie ma racji bytu, bo nie można narzucić prywatnej placówce przyjmowania kogokolwiek albo np. karanie rolnika za nieposłanie swojego syna do szkoły też jest bezsensu.Jeżeli już jest państwowe szkolnictwo, to edukacja powinna być przywilejem a nie obowiązkiem.

      @Palnar: Dlaczego można karać rolnika za nie posiadanie ubezpieczenia, a nie można za nie posłanie dziecka do szkoły?

    •  

      pokaż komentarz

      @boubobobobou: Ubezpieczenia wpływa na osoby trzecie - musi mieć z czegoś komuś wypłacić ubezpieczenie a obowiązek szkolny dotyczy tylko jego a dokładniej jego syna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gitaroszewc: ten sufit istnieje i ma się dobrze. Po prostu nie obracasz się w środowisku "lepszych". Twoje dziecko nie chodzi do szkoły z dziećmi celebrytow, bogaczy. Nie bawi się z nimi w klubach. Ty sam tego nie jesteś w stanie zrobić. Masz dookoła siebie szklany sufit i szklane ściany, które budują pieniądze.

      Powszechną edukacja jest tym, co właściciele kapitału muszą zapewnić masom, ponieważ współczesny niewolnik musi umieć nieco więcej niż machanie topornym narzędziem na roli. Grupa proli służących posiadaczom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palnar: tu nie chodzi o dziecko a o społeczeństwo

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: PFFF AHAHHAAHHAHA. Uśmiałem się mocno. Czyli to ty jesteś tym informatykiem za 15k ? Osobiscie gratuluje, ale to nie zmienia faktu że głupoty pierd***sz. Jedni mają głowe do nauki, drudzy nie. Takie gadanie że tobie się udało nic tutaj nie zmieni, bo jesteś 1 na 10 osób którym się coś udało. Dla mnie obowiązek do 18 roku życia nie powinien istnieć, bo nie każdemu się chce uczyć rzeczy które kompletnie się nie przydadzą w życiu. Tak szkola to podstawa w życiu człowieka i musi istnieć, ale zupełnie na innych zasadach. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś w błędzie. Powiedz mi co bardziej z takich (powiedzmy) zaawansowanych rzeczy gdzieś powyżej 2 klasy gimnazjum przyda się rolnikowi który poleci na pole traktorem jezdzić i który musi utrzymywać gospodarstwo. Dlaczego napisałem zaawansowanych ? Ponieważ to jest tak debilnie zaawansowane, że w ciagu roku człowiek który logicznie myśli staje się tępym polaczkiem który nie potrafi samodzielnie myśleć, co dzisiaj widać w kraju i czuć, ale taki człowiek jak ty i tak będzie się bronił choć nie ma czego. Porównaj sobie takie kraje jak Finlandia czy Korea Południowa do obsranej Polski. W Korei dzieci zap****ją dzień i noc żeby się czegoś nauczyć i tacy ludzie jak oni podbijają dzisiaj na rynku świat czyt. Samsung,LG i wiele innych. Tylko też jaki w Korei jest odsetek popełnianych samobójstw. Mózg człowieka nie jest czymś niezniszczalnym i każdego dla się zmanipulować. Także nie pier**l głupot że wiedza ze szkoły się na coś przydaje, bo do gówna sie przydaje w tym kraju. Tyle mam do powiedzenia. Pozdrawiam minusujących stulejmanów.

      @SzoferIO: nie dałem minusa, ale podejmę daremny trud uświadomienia gimnazjalisty o debilizmie swoich poglądów.

      Jako osoba, która jeszcze się buntuje i nie dorosła do tej swojej docelowej tożsamości, bo hormony buzują (każdy w młodym wieku narzekał na szkołę) masz ograniczone widzenie. Masz rację, że funkcje liniowe, obliczenia, treny, lektury pewnie się praktycznie nie przydadzą. Chodzi jednak też o coś innego:

      - Znajomość obyczajową/kulturową
      - Rozwijanie abstrakcyjnego myślenia
      - Rozwój inteligencji (tak, rozwiązywanie algebry zwiększa IQ, czytanie również)
      - Nabywanie umiejętności inter-personalnych
      - Co może wydać ci się paradoksalne- wolność wyboru w zainteresowaniach i naukach ścisłych

      I tym samym daję ci argument nie do obalenia, który przypisałeś jednak sobie. Bo inteligencja jest potrzebna. Inteligencja się przydaje. Im większy jej współczynnik, tym lepiej. A na koniec dam ci jeszcze jedną ciekawostkę:

      Najeżdżanie na system edukacji, nie jest dowodem na samodzielne myślenie. Samo samodzielne myślenie to ciekawe zagadnienie, ale daruję sobie wywody na temat filozofii społeczeństwa i tego jak funkcjonuje zbiorowość.

      A to wszystko mogłem ująć w jak najprostszych (a tak mi się przynajmniej wydaje) słowach właśnie dzięki szkole. Przymus może kojarzyć się z brakiem wolności i odebraniem czegoś, ale zastanów się czym właściwie jest wolność? Bo wolność to pojęcie względne, a często po prostu utożsamiane z chaosem, którego właściciel danych poglądów niekoniecznie ma na myśli.

    •  

      pokaż komentarz

      @tajemniczygosc: Czytaj ze zrozumieniem facet. Napisałem na końcu, że szkoła jest potrzebna każdemu i tu się zgadzam, ale nie na takich zasadach jak w Polsce. Czytanie i pisanie ? To raczej trudne do nauczenia nie jest. Każdy rodzic co potrafi pisać i czytać, może swoje dziecko nauczyć tych zdolnosci (nic nadzwyczajnego w tym nie ma). Rozwój inteligencji dobrze możesz rozwinąć czytając ksiażki jak i poprzez nauki wykonywane w praktyce (co jest chyba najlepszym sposobem). Tak samo wolność w wyborach. Praktycznie każdy młody człowiek nie wie kim chce być w przyszłosci. Szkoła powinna pomagać w tym wyborze. Niestety tutaj jest odwrotnie. Także nie pitol tutaj, że szkołą w Polsce jest super, bo tak nie jest. Młody człowiek bardziej większego ogłupienia może dostać poprzez chodzenie do tego gówna przez tyle lat. Ja szkole zawdzięczam pisanie i czytanie. Nic więcej. Tylko strata czasu i nerwów że musiałem patrzeć na magistrów którzy nie wiedzieli o czym mówili. I te zdania to są prawdziwe argumenty nie do przebicia. Ci co minusują tego nie rozumieją, bo są stłumieni intelektualnie. Tyle w temacie.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za bzdura!!! W szkołach już się pytają rodziców sześciolatków czy chcą aby ich dzieci powtarzały klasę pierwszą. Z tym samym podręcznikiem z tą samą podstawą. Wszystkie dzieci w klasie mojej córki czytają, piszą i liczą a oni się pytają czy chcemy żeby zostały jeszcze na rok. PO przygotowywało się do obniżenia wieku szkolnego od 2009 roku!!! A PIS z dnia na dzień przepycha bubla. Będzie trzeba zwolnić wszystkich nauczycieli którzy od września mieli uczyć pierwszaków bo nie będzie naboru. Za dwa lata znowu będzie trzeba zatrudnić nauczycieli dla pierwszaków.
    Jeżeli ileś dzieci zostanie w pierwszych klasach to będzie trzeba łączyć klasy co wiąże się ze zmianą nauczyciela.
    Jeżeli sześciolatki zostaną w przedszkolach to zabraknie miejsc dla trzylatków.

    PIS robi burdel żeby spełnić swoje populistyczne obietnice, od tego bogactwa nam nie przybędzie!!!
    To pisał ojciec sześciolatki z pierwszej klasy i dwulatka dla którego może zabraknie miejsca w przedszkolu.

    •  
      b............t

      +26

      pokaż komentarz

      @i-marszi: jako tata 6-latka podpisuję się obiema rękami. Szkoły od 6 lat przygotowują się na reformę. Kolejny raz powtórzę - wywalić nieudolnych dyrektorów, którzy tylko lamentują i nic nie robią tłumacząc się brakiem kasy.

      A jak jest teraz w szkole? Lekcje od 8 do 12:30. Połowa klasy z wykładziną, zabawki (edukacyjne), ławki dostosowane do wzrostu, dodatkowa pani do opieki po południu, młody wstaje rano i z uśmiechem idzie do szkoły (co się w przedszkolu rzadko zdarzało).

      Rodzice powinni mieć prawo do odroczenia a nie obowiązek do przyspieszenia edukacji. Wystarczyłaby zmiana 1 artykułu w ustawie..a nie reforma

    •  

      pokaż komentarz

      @i-marszi: Mój synek tez w grudniu skończył 6 lat, więc do szkoły poszedł jako piéciolatek. Mój młodszy syn ma iść do przedszkola od września. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś, poza tym, że się ktokolwiek przygotował na przyjęcie młodszych dzieci do szkoły. Program ten sam co wcześniej dla starszych dzieci. Jedyna różnica, to dywan do zabaw w tyle klasy.
      Populiści zajebiści. A moje i Twoje dziecko padło ofiarà politycznych kuksańców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bet_on: @brmstufldigart: A u was w szkole pytają czy wasze dzieci mają zostać na drugi rok w pierwszej klasie? U nas dali oświadczenie do wypełnienia. Żeby było śmieszniej, nie na wywiadówce żeby można było to skonsultować z nauczycielem i poznać zdanie innych rodziców, tylko każdemu z osobna wręcz potajemnie. Jak dzieci nie zostaną w pierwszej klasie to nauczyciele stracą prace.

    •  
      b............t

      -1

      pokaż komentarz

      ktokolwiek przygotował na przyjęcie młodszych dzieci do szkoły.
      @Bet_on: czy byłeś na spotkaniu z dyrekcją/nauczycielami przed zapisaniem? U mnie szkoły zapraszały wręcz rodziców i dzieci (drzwi otwarte, zaproszenie przy okazji festynu). Było coś takiego u ciebie?

      Zamiast czepiać się podręczników trzeba by się czepić nauczycieli. W sąsiedniej szkole znajomy trafił na nadgorliwą babę, która jechała z programem w tempie większym niż ja pamiętam z komuny. 6-latki dostawały od 2 tygodnia po 3-4 strony zadań domowych. W innych klasach "normalniej" to się rodzice zbuntowali i wymusili zmianę podejścia do dzieci. Pani z wieloletnim doświadczeniem

      @i-marszi: jeszcze nie i mam nadzieję, że takich cyrków nie będzie. Nie mam też takiej potrzeby. Martwić się będę za 12 lat. Najwyżej młody zrobi sobie gap-year i powalczy na zmywaku w UK lub zwiedzi świat.
      Poza tym nie wiem jak miałbym to wytłumaczyć dziecku.

    •  

      pokaż komentarz

      @brmstufldigart: Byłem na spotkaniach. Nauczyciele sà świetni. Nie denerwuj się tak. Ja po prostu uważam, że tylko o politykę chodzi w tych żàglerkach ustawami. A nià zainteresowany jestem tak samo jak moje dzieci. Brzydzę się nià nawet. Samych piàtek życzę.
      Ps. Przepraszam, ale mój ipad zgubił a z haczykiem na dole(ʘ‿ʘ)

    •  
      b............t

      +1

      pokaż komentarz

      @Bet_on: i w tej części też się z tobą zgodzę. w tej całej akcji chodzi o politykę a nie o dzieci.
      Wybacz, mylnie odniosłem wrażenie, że wszystko jest źle.. coś jak Polska w ruinie

    •  

      pokaż komentarz

      @brmstufldigart: to co wymieniłeś można zrobić w miesiàc a nie 6 lat, i zgadzam się, tak jest. Tyle zrobiono. Problem z tym, że nasze dzieci jako jedyne nie miały opcji nie pójścia do szkoły jako 5-6 latki.
      Ps. Kraj nasz lubię, bo tv nie oglàdam i polityki nie tykam. Mi jest dobrze, bo samodzielny byłem zawsze i dalej jestem. Oby nowi nie mieszali mi się w moje sprawy.
      Dosiego roku

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz pytanie, na które rząd pewnie nie będzie chciał odpowiedzieć: jakie są prognozy, ilu 6-latków zostanie w przedszkolach i czy w związku z tym zapewnią miejsca dla 3-latków? Jak znam życie rząd zwali problem na gminy, gminy stwierdzą, że już nie mają pieniędzy na nowe przedszkola i rodzice jak zwykle zostaną na lodzie.

  •  

    pokaż komentarz

    a niech będą głupie.. tym lepiej dla rządzących.

  •  

    pokaż komentarz

    Oddajcie moim dzieciom skradziony im rok dzieciństwa...

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: te k%#%y na górze z naszych dzieci robią sobie karty przetargowe

    •  
      S.................e

      +42

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: Tak bardzo Ci dziecko cierpiało w przedszkolu ? jej współczuje teraz to się horror zacznie

    •  

      pokaż komentarz

      @SprzedajeInformacje: Nie zrozumiałeś....
      Moje dzieci chciały zostać rok dłużej w przedszkolu - ale musiałem wysłać je do kompletnie nieprzygotowanej placówki szkolnej. Stąd moja opinia o straconym roku. I tu masz rację - szkoła dla 6cio latków to dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: teraz za to będzie wesoło... Pięciolatki są teraz w przedszkolu w zerówce, przedszkola i szkoły przygotowywały się od kilku lat do reformy systemu. I co?

      Cofamy reformę. Dzieci będą miały drugi rok zerówki, nie wiadomo po co. Przedszkola będę zapchane przez sześciolatków. W szkołach praktycznie brak jednego rocznika...
      Ja tam daje młodego do szkoły od września, choć teraz "nie musze" po pierwsze sam chce. Już się nie może doczekać kiedy pójdzie do szkoły. A poza ramy to sama korzyść.
      Mało dzieci - małe klasy. A za kilka lat w gimnazjum (o ile jeszcze będzie) , szkole średniej czy nawet na studia też będzie mało z tego rocznika. Nawet na rynek pracy będzie wchodził na lepszych warunkach.
      W dodatku w szkole spodziewam się lepszych warunków do nauki dla dzieci, bo w końcu większość patologii (ludzi traktujących szkołę jako zło, bo sami edukacją zainteresowani nie byli) zostawi swoje biedne dzieci w przedszkolach, żeby im się krzywda w szkole nie stała, a do szkół pójdą te zdolniejsze, bardziej rozwinięte, albo przynajmniej mające bardziej ogarnietych rodziców.

    •  
      b............t

      +7

      pokaż komentarz

      musiałem wysłać je do kompletnie nieprzygotowanej placówki szkolnej

      @YogiYogi: wystarczyło ruszyć dupę i odroczyć. Tak ciężko uzyskać pozytywną dla rodzica opinię psychologiczną?
      A jeśli twoja szkoła była nieprzygotowana, to powinieneś postarać się, żeby dyrektor (który od 6 lat przygotowuje się na 6-latki) wyleciał z roboty na zbity pysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: oddajcie im dzieciństwo... no tak, bo w nowej pierwszej klasie to już wykuwanie wierszy na pamięć, sprawdziany i klasówki. Brytyjskie dzieci dopiero mają przesrane idąc tam w wieku 5 lat... Tylko nie zachowuj tendencji do "przedłużania dzieciństwa" za długo, bo obudzisz się z 25-latkami na utrzymaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dlugi_: Ja swoją córkę też daję do szkoły od września. Dokładnie z tych samych powodów co Ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @YogiYogi: Biorąc pod uwagę Twoją wypowiedź - szkoda że udało Ci się przekazać geny. Twoje dzieci szkoda do szkoły posyłać faktycznie. I tak skończą na emigracji na zmywaku bądź w najgorszych pracach w PL. Niech od razu idą za tysionc pińcet do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gitaroszewc: Jest za to siedzenie na dupie 45 min. Dla 5cio latka to niemal niewykonalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @etatowy-szyderca: Haha coś tam chciałeś napisać niby złośliwego - szkoda że muszę Cię rozczarować :)
      Geny mam świetne, dzieci sporo, do tego bardzo inteligentne. Ach byłym zapomniał, prace mam zajebistą i bardzo dobrze płatną, dziękuję, nie narzekam a już na pewno nie muszę się martwić o przyszłą pracę moich dzieci.
      Mógłbym powiedzieć, że "walić polski system edukacji" i posłać dzieciaki do prywatnej szkoły - tyle że jakoś czuję się patriotą i chciałbym żeby innym też było dobrze - nie mówiąc o tym że państwo jednak bierze kupę hajsu ode mnie w podatkach...więc niech je dobrze wydaje a nie tylko dla krewnych i znajomych królika - co dzieje się niezależnie od tego, która partia dzierży ster.

      I to wszystko w Polsce mimo tego że tacy jak Ty cierpią na przysłowiowy ból dupci - co widać po Twoich innych postach... masz jakiś fetysz związany z "Sebami/Karynami/Januszami/Grażynami" i ogólnie pracą rodaków na wyjazdach ?