Znalezisko usunięte

  •  

    pokaż komentarz

    Od 1 Lipca pizza po 60 zeta, ale...za to mniej ulotek w skrzynkach pocztowych :D

  •  

    pokaż komentarz

    Nie oburzałoby mnie ustanawianie minimalnej płacy godzinowej, gdyby pozostałe obciążenia pracodawcy zostały zminimalizowane. ZUS i pozostałe obciążenia pracownicze powinien płacić pracownik a nie pracodawca, niech urzędnik się tłumaczy dlaczego mu tyle zabiera, a nie przedsiębiorca.

  •  
    a............u

    +107

    pokaż komentarz

    Aha, robią to dlatego, żeby nie było głodowych pensji. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Wcale nie dlatego, że wtedy będą większe wpływy z podatków, bo kwota bazowa będzie większa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Gdyby naprawdę chcieli, żeby pensja nie była głodowa, to zamiast "dawać więcej", przestaliby zabierać.

  •  
    s...........s

    -14

    pokaż komentarz

    Większość bezrobotnych nie ma pracy z jakiegoś powodu i najczęściej jest to dupowatość życiowa, brak wykształcenia (co nie jest winą pracodawców a muszą im to wynagradzać minimalną krajową z dupy wziętą) lenistwem, niedojrzałością i byciem niezorganizowanym. Tak, jestem tym który zatrudnia i wolę emeryta z umową niż młodego gówniarza, który się spóźnia i nie potrafi pracować.

    •  
      a.........z

      +21

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Nie do końca - to, że jest sporo bezrobotnych z wyboru tudzież własnej winy, zgoda. Ale polskie prawo wcale a wcale nie zachęca do zatrudniania ludzi, a już na pewno nie umowie o pracę. I nie chodzi mi nawet o koszt takiej umowy, tylko obostrzenia które wynikają z Kodeksu Pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Czyli standardowe myślenie jednotorowe. Mnie się udało, więc zgeneralizuję wszystkich. Naprawdę odnoszę wrażenie, że empatia zanika, ponieważ moim zdaniem jest pochodną inteligencji*, a średnia inteligencja zdaje się maleć.

      *empatia to nie współczucie, to coś zupełnie innego. Dodaję to tak na wszelki wypadek.

    •  
      s...........s

      -15

      pokaż komentarz

      @guilmonn: prowadzisz firmę?, zatrudniasz ludzi? jak zdechnie przedsiębiorca, który mówiąc brutalnie jest bardziej potrzebny społecznie bo tworzy miejsca pracy to zrozumiesz. Kobiety kierują się emocjami (w większości) dlatego nie będę z Tobą polemizował. Pracodawcy w większości nie są debilami, którzy traktują pracownika jak śmieci. Jeśli pracownik jest solidny i pokazuje, że umie pracować to zawsze otrzyma wynagrodzenie godziwe do stanowiska które zajmuje. Podkreślam - do stanowiska które zajmuje.

    •  
      s...........s

      +1

      pokaż komentarz

      @adawidowicz: zgadzam się, prawo nie ułatwia.

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Po pierwsze, oplułeś się. Jestem facetem, mam niebieski pasek tylko avatarek taki a nie inny. Szybciej piszesz, wolniej czytasz i myślisz. Pierwszy test oblany.

      Po drugie, mam firmę. W prawdzie nie mam pracowników, bo to jednoosobowa działalność (nie, nie tego typu że szef mi w pracy kazał bo jak nie to wylot), ale podnajmuje czasami ludzi na krótkie zlecenia.

      Po trzecie, pisałem o tym, że różnie w życiu bywa. Nie każdy bezrobotny jest leniwym idiotą, co zdajesz się sugerować. Po prostu popłynąłeś na fali swojej złudnej zajebistości. Mam wielu znajomych którym się w życiu udało i u bardzo wielu z nich obserwuję ten sam efekt: śmieją się że ktoś w PL pracuje za 1500zł, żartują, łapią się za głowę.

      Syty głodnego nie zrozumie. A ten głodny nie musi być leniwym idiotą. Może mieszkać w słabszym regionie, może być niepelnosprawny, mogł z powodu sytuacji rodzinnej nie mieć czasu i możliwości studiowania, może nie mieć znajomości.
      Z doświadczenia wiem, że przy szukaniu pracy najważniejsze są znajomości, doświadczenie, umiejętności twarde i osobowość. Wykształcenie jest na pewno w 2 połowie czynników. Oczywiście zawsze można sobie wytrzeć gębę jakąś złotą radą typu zmień pracę/weź kredyt. Więc skończ pieprzyć takie prostackie głupoty.

      A po czwarte, niby robi miejsca pracy ale co to za praca, skoro nie można z niej wyżyć? To już lepiej dostać trochę mniej z zasiłku i dorabiać na czarno. Ludzie nie chcą po prostu pracy jakiejkolwiek. Ludzie chcą móc z tej pracy WYŻYĆ.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli pracownik jest solidny i pokazuje, że umie pracować to zawsze otrzyma wynagrodzenie godziwe do stanowiska które zajmuje. Podkreślam - do stanowiska które zajmuje.

      @spidigonzales: Z twojego na nasze:
      - Jak pracownik jest solidny i pokazuje, że umie pracować, to zawsze mu się jeszcze dokłada obowiązków i dopiero, gdy zacznie być zniechęcony daje lekką podwyżkę. Nie awansuje się takiego, bo i po co skoro dobrze się sprawdza na stanowisku, które zajmuje.

    •  
      s...........s

      -17

      pokaż komentarz

      @guilmonn: To nie moja ślina tylko Twoja, ale prysnęła mi na twarz może dlatego myślisz, że moje.
      Facet a myślisz jak baba. Idiotą ich Ty nazwałeś nie ja więc trik z myśleniem zastosuj w swoim przypadku. Po trzecie gupi ciulu wsadziłem w firmę wszystkie pieniądze i dokładam do pracownika, sam nic nie zarabiając na razie, więc nie pitol mi tu o syty głodnego nie zrozumie. Pracownik nie ma takich zobowiązań jak pracodawca przed bankiem, firmą leasingową i innymi. Nie p?#!%@@ jak nie rozumiesz i chodzisz tylko z laptopem.
      Mam do zaplacenia halę, leasing maszyn, pracowników, wynajem biura i inne koszty, dlatego nie mam czasu na niańczenie pracowników. Jeśli się spóźnia albo nie rozumie pracy to jest to jego problem. Prawa nie zmienię, dlatego robię co mogę, żeby MÓJ interes się zgadzał. Po to brałem kredyty i leasingi, żebym się JA miał dobrze i PRZY OKAZJI pracownicy. Bo to jest MÓJ interes MÓJ pomysł MOJE wykonanie.

      Szanuję pracowników i uważam, że osoby po 40 roku życia są najlepsze do zatrudniania.
      Co do kosztów pracy to pisz do PiS u może zmienią. Ja na to nie mam wpływu dlatego robię tak, żeby każdemu było proporcjonalnie dobrze

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Jeśli młodziakom proponujesz 1200 netto, to się nie dziw ze są niesolidni. Nikt dziś nie iść do pracy by tam 30 lat siedzieć. Ludzie chcą się rozwijać i jak im nie dasz za dużo, pójdą gdzie indziej. 40 latek jest już dawno uwiązany kredytami i rodziną jak krowa do słupa. Tylko wiesz, 40 latków z doświadczeniem gotowych robić za twoje stawki jest coraz mniej, a młodych nikt nie uczy zawodu bo ich nie chce, bo mają gówniarze wymagania finansowe. Oburzające.

    •  

      pokaż komentarz

      Po drugie, mam firmę. W prawdzie nie mam pracowników, bo to jednoosobowa działalność (nie, nie tego typu że szef mi w pracy kazał bo jak nie to wylot), ale podnajmuje czasami ludzi na krótkie zlecenia.

      @guilmonn: nie zatrudniasz nikogo wiec ta twoja jednoosobowa dzialalnosc nie jest niczym innym jak samozatrudnieniem. Ja nie mam firmy a tez czasem podnajmuje ludzi na krotkie zlecenia jak naprawa instalacji elektrycznej albo pieca gazowego w domu. Serio nie jestes taki wyjatkowy.

      Syty głodnego nie zrozumie. A ten głodny nie musi być leniwym idiotą. Może mieszkać w słabszym regionie, może być niepelnosprawny, mogł z powodu sytuacji rodzinnej nie mieć czasu i możliwości studiowania, może nie mieć znajomości.

      @guilmonn: dokladnie. Tutaj masz pelna racje. Jesli ktos doprowadzil sie do takiej sytuacji w ktorej mieszka w miejscu w ktorym nie powinien mieszkac, pozwolil rodzinie pociagnac sie na dno albo nie interesowal sie budowaniem kontaktow w celach zawodowych to jest naiwny i nic dziwnego ze biede klepie. Niepelnosprawnosc pomijam bo mowimy o ludziach ktorzy moga pracowac a nie o takich ktorzy sa warzywami.

      A po czwarte, niby robi miejsca pracy ale co to za praca, skoro nie można z niej wyżyć? To już lepiej dostać trochę mniej z zasiłku i dorabiać na czarno.

      @guilmonn: to jest najwazniejsza sentencja twojej wypowiedzi. Co to za miejsce pracy skoro nie mozna z niego wyzyc... Zasada jest taka drogi kolego ze przedsiebiorca nie robi miejsc pracy zeby ktos mogl wyzyc a pracujacy nie idzie do pracy zeby mogl wyzyc. Pracujacy pracuje po to zeby poprawic swoja sytuacje materialna. Jesli nie moze z tego wyzyc a poprawia sie mimo wszystko jego sytuacja to chyba jednak jest sens w pracowaniu prawda? Jesli bez pracy umrzesz z glodu w 4 dni a pracujac umrzesz w 4 miesiace to chyba jest sens pracowac prawda? Nie zawsze jest kolorowo a praca nie jest czyms co ludzie moga, ale musza robic.

    •  
      s...........s

      +3

      pokaż komentarz

      @Defender: Jeśli pracownik jest solidny to dostaje to na co się umówiliśmy przy zatrudnianiu. Pracę ma taką jaka była w opisie przy zatrudnianiu. Jeśli ma zrobić coś ekstra to się go pytam czy da radę. Pracownicy są na produkcji więc nie wiem jak kogoś awansować? na starszego pakowacza? Jeśli ktoś ma na tyle odwagi i przyjdzie do mnie mówiąc "szefie chciałbym podwyżkę" to rozpoczynamy rozmowę. Jeśli ktoś siedzi cicho jak mysz - to ja w myślach nie czytam a sam od siebie nie będę leciał do każdego z podwyżką. To jest biznes a nie przedszkole.

    •  
      s...........s

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Nie napisałem że jestem wyjątkowy, chciałem tylko uwypuklić fakt, że nie jestem pracownikiem etatowym. Rozmowa o rynku pracy nigdy się nie zmienia- prawie każdy się wypowiada na podstawie iluzorycznej statystyki. Jak on i jego znajomi/rodzina dobrze zarabiają to 'kozakuje", jeśli jest odwrotnie to wszyscy skomlą i plują. A prawda jest bardziej złożona i znalezienie pracy nie zawsze jest proste i łatwe. Zwłaszcza jeśli szukasz konkretnej branży, a ta jest bardzo skurczona. Praca "jakakolwiek" jest, ale najczęściej nie można za to się utrzymać w zwykłej, zafajdanej kawalerce. Trzeba mieszkać na stancji z setką innego bydła, by starczyło.

      W tym wszystkim chodzi mi o to, że są różne powody bezrobocia. Ja zarabiam dobrze (jak na warunki w PL to bardzo dobrze), ale woda sodowa nie uderzyła mi do głowy. Nie będę po nikim jechał za to że nie ma roboty, jeśli nie zrobię case study tej osoby. Często ludzie są sobie sami winni, ale wiesz, to tak jakby kogoś lżyć i wyśmiewać, że nie jest przedsiębiorczy. Nie jest to nie jest, tego gdzieś się trzeba nauczyć. A zwykłe obserwacje wykazują, że ludzie wychowani w biedzie zwykle /nie zawsze/ z tej biedy nie wychodzą za daleko. Ten fenomen został zaburzony jedynie przez emigrację. Ale na emigracji dalej siedzą na magazynach/liniach produkcyjnych.

    •  
      s...........s

      -6

      pokaż komentarz

      @guilmonn: Mnie też 8 lat temu nikt nie płacił niewiadomo ile, wyjechałem za granicę i dorabiałem się tęskniąc co wieczór za synkiem. Robiłem etat i dodatkowe prace. Dostałem kredyty, odłożyłem kasę i wróciłem. Błagam nie pouczaj mnie o trudnej sytuacji życiowej.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie będę po nikim jechał za to że nie ma roboty, jeśli nie zrobię case study tej osoby.

      @guilmonn: no racja tylko pamietaj ze rozmawiamy o ludziach zdolnych do pracy a nie o warzywach jak pisalem. Albo niech przyznaja ze sa opoznieni umyslowo i dlatego pracowac nie moga albo niech przestana kozaczyc ze nie beda pracowac za 1600 bo to kiepska pensja.

      Zdajesz sobie sprawe z tego ze w samej Warszawie ludzi niepracujacych jest wielokrotnie wiecej niz bezrobotnych? Nie pracuja na wlasne zyczenie. Tak samo jak na wlasne zyczenie nie pracuje osoba ktora zamiast pojechac tam gdzie jest praca to siedzi w wiosce i narzeka ze u niej to nie ma pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Jak ktoś na własne życzenie nie pracuje, to jego sprawa. Żal mi jedynie wykształconych i naprawdę fajnych, ambitnych ludzi którym nikt nie dał szansy, bo nie mają doświadczenia, bo nie mają pracy, więc nie mają doświadczenia, w związku z tym nie mają pracy.

      Mam w IRL znajomych. Rodzina- facet pracuje w Tesco, babka zajmuje sie domem, dwoje dzieci, wynajęty dom, 2 auta (nie wiem jakiej klasy), 2x wakacje w roku. Nie wiem na ile ich stan posiadania jest napompowany ponad stan, nie wiem ile kredytów mają ale wiem, że się da odłożyć, zarobić. Tam Twoje tezy i @spidigonzales mają więcej racji niż tutaj, gdzie bez właściwego startu wpadasz w wegetacyjny ciąg gównopracy, pozwalającej jedynie na przeżycie do 1.

      Tak ogólnie to chciałem jedynie zaznaczyć, że są różne sytuacje i nie ma co generalizować. Daję wam ostrzegawcze plusy za udział w dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      Żal mi jedynie wykształconych i naprawdę fajnych, ambitnych ludzi którym nikt nie dał szansy, bo nie mają doświadczenia, bo nie mają pracy, więc nie mają doświadczenia, w związku z tym nie mają pracy.

      @guilmonn: tego nie jestem w stanie zrozumiec. Osobiscie nie znam i nigdy nie slyszalem o osobie ktora byla wyksztalcona (czyt posiadala to czego chce pracodawca), ambitna i fajna ale nie dostala pracy. Po prostu nie slyszalem o takiej osobie nigdy. No chyba ze od niej samej na zasadzie "za 1600 nie bede pracowac"

    •  

      pokaż komentarz

      @guilmonn: jeszcze jedno. Nie zebym uwazal ze kazdy powinien siedziec i pracowac za 1600 ale napisze swoja historie:

      pierwsza praca: w sklepie za 7zl netto
      2 praca inwentaryzacja za 12 brutto
      3 praca programista xxxx zl
      4 praca programista pensja 2 razy wyzsza.

      Ile pracowalem w pierwszej pracy? 1 dzien. W drugiej 2 dni a w trzeciej 2 lata.

      Jak widzisz mam doswiadczenie w pracy za niskiepieniadze jak i za wyzsze. nie wyobrazam sobie zebym mogl zarabiac wieksze pieniadze bez wczesniejszego poznania cyklu pracy za nizsze pieniadze wsrod ludzi z niskimi kwalifikacjami.

    •  

      pokaż komentarz

      nie potrafi pracować.

      @spidigonzales: tak ma umieć coś czego nigdzie się nie nauczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: "wynagradzać minimalna", faktycznie zajebista nagroda!

    •  

      pokaż komentarz

      Po trzecie gupi ciulu

      @spidigonzales: Przestałem czytać rozmowę w tym momencie. USUŃ KONTO, a nie ludzi w internecie obrażasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @guilmonn: "Mam wielu znajomych którym się w życiu udało " to co znaczy "udało" czekali i spadło z nieba? szukali wszędzie i znaleźli? Kupili chipsy i tam znaleźli?

      A może ciężko zapracowali, co?

    •  

      pokaż komentarz

      tak ma umieć coś czego nigdzie się nie nauczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @nidriove: Nauka kosztuje, a tu państwo nagle każe pracodawcy płacić takiemu więcej :) Trochę nielogiczne, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @adam_sz: tylko w Polsce jest taki chora mentalność na zachodzie się szkoli pracownika i wraz z doświadczeniem docenia i podwyższa się mu pensję i oferuję szkolenia a Polski Janusz prędzej by się przekręcił jak by miał pensję miał podwyższać, a potem zdziwienie i zdenerwowanie jak ktoś doświadczony przechodzi do konkurencji bo myśli że 10 za płotę czeka na pracę u pana, a potem zdziwienie że nie może znaleść pracownika jakiego chce bo nikt głupi z doświadczeniem nie będzie robił za tyle a młodego nie weźmie którego i ma oczekiwania z sufitu i najlepiej żeby robił to co senior za 1500. Bił bym takich Januszy po łbach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nauka kosztuje, a tu państwo nagle każe pracodawcy płacić takiemu więcej :) Trochę nielogiczne, nie?

      @adam_sz: jak więcej...?! przecież jest 2 tygodniowy-3miesięczy okres próbny?!

    •  

      pokaż komentarz

      @guilmonn: Dokładnie, inteligencja zanika. Idiotom wydaje się, że jak będą głaskać niedojdów całe życie, wmawiać im pierdoły o ich nadludzkich mocach i inteligencji czym robić z nich nieudaczników... to są empatyczni.

      Tak Maciusiu, nic nie rób, nic nie trzeba, nic nie musisz, nie przejmuj się socjalizm ci pomoże.

      Żal mi jedynie wykształconych i naprawdę fajnych, ambitnych ludzi którym nikt nie dał szansy
      Widzisz to jest ta zj?!#na pseudo empatia. Jakieś chore p$$!@$@enie, że pracodawca "daje szansę" a niektórzy mają pecha. Co ty bredzisz, jak ktoś kogoś zatrudnia to musi z tego mieć pieniądze. I co pracodawca ma komuś "nie pozwolić", żeby dla niego kilka tysięcy zarobił?! To bzdury i mrzonki!

      Wiesz z iloma takimi "fajnymi ludźmi" gadałem? Z setkami. Każdy "chciałby pracować", "coś robić", a jak spytasz co to nie potrafią 2 słów wydukać bo wszystko mają w dupie. Nie chce im się nawet zredagować cefałki i później przychodzą papierki od mario_extasy który myśli że pisze do firmy na drugim końcu Polski a aplikując na stanowisko inżynierskie chwali się urlopem rodzinnym albo doświadczeniem w sprzedaży jabłek.

      Jedyne co ich interesuje to kasa, od siebie ZERO. Nie mówię nawet o jakimś poświęceniu dla firmy, ale dla samego siebie. Praca intelektualna to ciągły rozwój, a ten system wmawia debilom ktorzy nienawidzą myśleć... że powinni zrobić magisterkę bo każdy ją ma. I później gość który nic nie umie myśli, że już nic nie powinien robić teraz tylko powinien sobie fajnie żyć na czyjś koszt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xo-oX: Nikt nikogo nie powinien głaskać po dupci. Nie mówiłem o tych, co mają dużo w CV a w głowie zero, tylko o tych co mają odwrotnie. I zanim coś napiszesz- tak, poradzili sobie prędzej czy później. Po prostu początkowo nie udawało im się nigdzie zaczepić. Zrozum że rynek pracy i rekrutacje to nie jest system, który na wzrost fajności odpowiada wzrostem szans na pracę w 100%. Są inne czynniki, szczególnie jak ktoś celuje w konkretną branżę bo np. tylko to ich interesuje i mogliby faktycznie interesować się czymś więcej niż kasą. A o szansie mówiłem w tym kontekście, że może człowiek dobrze rokować tylko jeszcze nie ma nic w CV. Coś o tym wiem, bo zmieniłem KOMPLETNIE branżę pracy na coś innego, nie miałem czym się pochwalić, więc nie miałem jak zacząć. Douczyłem się we własnym zakresie i pokazałem na rozmowie, że ogarnę. Przyjęli, ogarniam, kasa leci dla obu stron. O takiej szansie mówię. Tylko trzeba mieć właściwego rekrutera a nie 20 letnią stażystkę, co przerabia kilkunastu ściemniaczy dziennie.

      Nie reagujcie więc agresją za pokazanie wam innego punktu widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: bankrut frustrat, skrecaj dlugopisy xD

      Firme ma a pisze elaboraty na a4 na portalu ze smiesznymi papiezami.

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Na prawdę fajne zdanie masz o młodych ludziach.. @guilmonn: Z mojego punktu widzenia lepiej brać co jest tzn, pracować gdzie da radę a w między czasie jak ja dalej się uczyć w systemie zaocznym, praca jaka by nie była zawsze motywuje by dalej się uczyć. poznawać świat. :)

    •  
      s...........s

      -2

      pokaż komentarz

      @Rak-Pustelnik: i w międzyczasie jeszcze kwejka odwiedzam bo firma nie pracuje - pracownicy urlop płatny dostali. Boli Cię to? Zbankrutować a zainwestować całą kasę to różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      Zrozum że rynek pracy i rekrutacje to nie jest system, który na wzrost fajności odpowiada wzrostem szans na pracę w 100%

      @guilmonn: Nie no oczywiście, zatrudnia się największych kretynów bo pracodawcy lubią tracić pieniądze. Wiesz spoko wiadomo, że jest kilka czynników, ale to przekonanie największych idiotów że nie powinni nic z sobą robić bo oni są najmądrzejsi a wszyscy na świecie są debilami i to "niesprawiedliwe" - jest żenujące.

      Skoro 20 letnia paniusia dostała staż w HR a chłop po studiach nie potrafi nic znaleźć to z kim jest problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @spidigonzales: Wiesz..., ale sie nie dziwisz chyba ze ten pakowacz po jakims czasie idzie gdzies gdzie zaplaca jemu lepiej za np. pilnowanie tasmociagu lub jakies naprawy elektryczne lub kij wie co... . Wiesz... - gdybys mial dobrych managerow, ktorzy by wiedzieli, ze np. ten i ten pakowacz jest tak na serio elektrykiem i dokancza jakas szkole, albo robi SEP, albo jakies studia... i chcialbys awansowac takiego goscia - to bys awansowal, ale tobie zalezy tylko na tym, zeby miec "tanich niewonikow". Wiec chyba sie nie dziwisz, ze czesto tobie odchodza/przychodza ;). Moj ojciec np. mial piekarnie i dokladnie wiedzial, ktory z "Mlodych" nadaje sie na dobrego piekarza i warto w niego inwestowac, ktory nie itd., wiedzial jaki powinien byc dobry chleb bez polepszaczy, ktorego juz dzis nie kupisz itd. To bylo lata temu, a teraz jest masa takich Januszy co placa 7 netto bo oni chca zyc, a pracownicy moga isc puszki zbierac... .

    •  

      pokaż komentarz

      jak więcej...?! przecież jest 2 tygodniowy-3miesięczy okres próbny?!

      @nidriove: Nie chodzi o okres trwania umowy tylko stawkę. Nauka kosztuje - normalnie za naukę płaci uczący się. A tu rząd nagle ustala jakąś chorą stawkę minimalna, jaką pracodawca musi płacić takiemu uczącemu się. Jeżeli docelowo stawka ma wynosić np. 2000 pln brutto, to dlaczego pracodawca na ten okres nauki (próbny) nie może ustalić stawki 1000 pln brutto z takim początkującym pracownikiem? To jest dla niego nieopłacalne - dlatego woli wybrać doświadczonego emeryta. Tak się kończą chore zamysły o jakichś minimalnych stawkach ustalanych przez rząd.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam_sz: nigdy nie widziałem żeby pracodawca uczył zawsze wymaga kogo chcesz oszukać?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Przeszkolenie 15 minutowe to nie nauka...

    •  

      pokaż komentarz

      Tak się kończą chore zamysły o jakichś minimalnych stawkach ustalanych przez rząd.

      @adam_sz: To za co ma się utrzymać?! za dobre słowo i poklepanie po plecach?!

    •  

      pokaż komentarz

      @adam_sz
      Powiedz mi w takim razie co ty pracownikom zaoferowałeś w ramach nauki?!
      Jakie szkolenia ( ͡° ͜ʖ ͡°) tak myślałem...

    •  

      pokaż komentarz

      nigdy nie widziałem żeby pracodawca uczył zawsze wymaga kogo chcesz oszukać?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @nidriove: Sam napisałeś w odpowiedzi takie zdanie:

      tak ma umieć coś czego nigdzie się nie nauczył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I odnoszę się do tego. Czyli jak młody bez doświadczenia przychodzi, nie potrafi pracować i dopiero się uczy - to powinna obowiązywać niższa stawka. A nie może, bo jakiś dureń ustalił wysoką stawkę minimum. Dlatego pracodawca woli zatrudnić emeryta z doświadczeniem, który przyjdzie i zacznie mu odrazu przynosić zyski, bo zna się na robocie. W tym konkretnym przykładzie ustalenie stawki minimum powoduje wzrost bezrobocia wśród młodych, bo niektórym pracodawcom nie opłaca się brać kogoś bez doświadczenia (chyba, że taniej - ale taniej się nie da bo rząd zablokował :)

    •  

      pokaż komentarz

      To za co ma się utrzymać?! za dobre słowo i poklepanie po plecach?!

      @nidriove: Ma dostać wynagrodzenie za pracę. Jak nie potrafi pracować, to dlaczego ma dostawać pełne wynagrodzenie? :-) Co mnie interesuje jak się z tego utrzyma? Pracodawca płaci za wykonywaną pracę, a nie za same chęci.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiedz mi w takim razie co ty pracownikom zaoferowałeś w ramach nauki?!
      Jakie szkolenia ( ͡° ͜ʖ ͡°) tak myślałem...


      @nidriove: Dobieram pracowników z doświadczeniem. Sami się szkolą we własnym zakresie - stać ich z dobrej pensji, którą im wypłacam :) Ja akurat działam w branży IT więc mnie podwyższenie stawki minimalnej zupełnie nie dotknie - tutaj się zarabia i tak przynajmniej jej 3 krotność. Ale potrafię sobie wyobrazić wiele ludzi, którym ustalenie stawki minimalnej zapewni bezrobocie. Miałem sąsiada z jakąś grupą inwalidzką który pracował - raz w pralni, raz jako pomocnik w kuchni. Jego praca była warta kilkaset złotych miesięcznie i on bez tej pracy będzie miał naprawdę ciężko przeżyć. A nikt mu nie da 12 zyli na godzinę, bo obsługa miotły i szmaty tyle warta nie jest :) Synek pójdzie więc na bezrobocie. I co rząd narobił? Takich jest wielu.

    •  

      pokaż komentarz

      @adam_sz: właśnie tym się różni polskie IT od zagranicznego. Polskie Janusze poszukują młodych co najlepiej by wiedzieli tyle co oni za mniejszą kwotę, a firmy takie jak np Capgemini albo inne z zagranicznym kapitałem oferują od razu szkolenia językowe i inwestują w pracowników no ale nie chce się powtarzać...

      Zresztą przejrzyj oferty pracy to sam zobaczysz o czym mówię

      Polski pracodawca:
      - technologi (najlepiej 3 perfect)
      - wynagrodzenie ~2k-3k na początek (gdzie osoba na wózku dostaje ~2k-2.5k bez żadnych kwalfikacji uzależnione od rejonu kraju)
      - masz wszystko umieć

      Zagraniczny
      - jedna technologia góra dwie
      - pakiet szkoleń
      - możliwość awansu
      - sukcesywna podwyżka
      - nauczymy cię (mentoring)

    •  

      pokaż komentarz

      (gdzie osoba na wózku dostaje ~2k-2.5k bez żadnych kwalfikacji uzależnione od rejonu kraju)

      @nidriove: To ciekawe co prawisz - to po co w ogóle ustalać stawki minimalne, skoro nawet osoby niepełnosprawne bez kwalifikacji dostają, jak twierdzisz, więcej ? :-)

      Żyjesz w innym świecie - Amazon to polski, czy zagraniczny pracodawca? Jak tam u niego z wynagrodzeniem? :-) :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @adam_sz: inaczej może. Dlaczego w Polsce płaca minimalna nie ma wynosić 2000 zł na rękę?! A tych wykwalfikowanych także do góry ?! W Niemczech dobrze to działa i socjal mają wpisany w konstytucję i każdy zadowolony ale nie lepiej żeby ludzie zarabiali 1200 na rękę znając łaskę pana...
      A no tak prędzej byś się przekręcił niż odmówił byś sobie 3x wakacji w roku albo nowego auta co 0.5/1/2 lata

    •  

      pokaż komentarz

      @nidriove: Zarobki są wprost proporcjonalne do umiejętności i zaangażowania pracownika. U mnie pracownicy zarabiają dobrze i nikt na zarobki nie narzeka. Nic o mnie nie wiesz, a walisz argumentami personalnymi. A dlaczego płaca minimalna nie może wynosić 2000? Bo są prace, które nie są warte 2000 pln - dlaczego pracodawca ma sztucznie dopłacać pracownikowi do takiej pracy? Trzeba obniżyć koszty pracy, a nie podnosić pensję minimalną. Jakby jeden z drugim dostał 6k pln do ręki i musiał połowę z tego przelać do ZUS / US to by dopiero otworzył oczy, kto tak naprawdę go okrada (nie pracodawca tylko rząd).

  •  

    pokaż komentarz

    Na papierze to sobie można pisać, potem ważne jest egzekwowanie tego co jest napisane. Czyli praktyka. Mnie nauczyła za 32 lata życia, że jak pracodawca będzie chciał to ominie każdy przepis. Wszystko rozegra się i tak na jego warunkach, albo pokaże Ci, gdzie są drzwi, jeżeli zaczniesz podskakiwać i pokazywać mu, że znasz swoje prawa i wiesz, że wali w chuja. Najgorzej jeszcze jak pracujesz z ludźmi j@%!nymi tak samo w dupę przez pracodawcę, która zamiast zjednoczyć się, postawić i stanąć za sobą murem, kładzie uszy po sobie i udaje, że nie ma tematu. Wtedy zostajesz sam jak ten trędowaty na linii boju i jesteś traktowany przez pracodawcę jak wrzód na dupie, bo przecież wszyscy siedzą cicho, a tylko Tobie coś się nie podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: Co jak co, ale jedynym wyjściem dla pracodawców w tym momencie jest zatrudnianie na czarno - i prawdopodobnie tak się stanie, szara strefa się rozszerzy znacznie. Pracownicy nadal będą pracować po 6zł/h tylko nie będzie od tego żadnych podatków, a pracodawcy będą ryzykować, bo inaczej by zbankrutowali. Ale to nie jest nic złego moim zdaniem. Bo nie wszyscy pracodawcy od tego zbankrutują - część ludzi zacznie zarabiać bardziej godnie, a część pracodawców przejdzie w szarą strefę zatrudniania i nadal będą płacić mało, ale ilość ludzi aż tak słabo opłacanych spadnie moim zdaniem. A pracodawców którzy będą chcieli by na papierze się zgadzało, a w rzeczywistości będą dawać mniej szybko zweryfikuje rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: i tu się mylisz, wystarczy roznosić ulotki i rejestrować swoją pracę, a do trzech lat możesz zgłosić to do sądu pracy. Nikt nie jest głupi, żeby na pójść. Zwrot masz gwarantowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: Niestety jedynym wyjściem jest rozwój gospodarczy na tyle, żeby pracodawcy zależało. Bez tego najlepsze prawo związkowe nie pomoże, bo ludzie będą się bać. Już teraz są regiony Polski, w których ludzie się nie boją i się postawią, bo wiedzą, że nawet jak wylecą, to w najgorszym razie pójdą pracować do magazynu Amazona, gdzie praca jest c??##wa, ale całkowicie bezpieczna, w miarę spokojna i da się za nią skromnie wyżyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Agonia: A kto będzie pracował za te 6 zł jeszcze na czarno? Nie znam nikogo kto by podjął pracę na czarno za taką stawkę, już chyba lepiej siedzieć na zasiłku i zbierać złom :D Skończy się tym, że pracodawca, którego nie stać na pracownika będzie musiał sam zapier...
      Dokładnie taką sytuację obserwujemy teraz w Wlkp, Amazon płaci 14 zł, w Samsungu też koło 2k zł można zarobić, Bridgestone 2,5 tys, teraz jeszcze otworzą VW. Januszy biznesu już nie stać na dobrego pracownika fizycznego, bo każdy chętny znajdzie pracę w w/w firmach zatrudniających tysiące pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: Wyj@##łeś w dupę to sam siebie, przy wsparciu lewackiejlogiki i socjalnych urojeń. Jeśli przez 32 lata życia nauczyłeś się tego, że nikt nie będzie ci płacił za to, żebyś strzelał fochy i p#$$!@@ił... to witamy w życiu.

      Każdy normalny człowiek - jak za coś płaci to ma być zrobione i gówno go obchodzi jak. Podobnie jak ciebie gówno obchodzi za co pracodawca ci zapłaci, jak żyje, czy w jego rodzinie wszystko w porządku i jakie tam sobie uroił "prawa". Prawda?

      Jak idziesz po bułki, płacisz 5 złotych i dostajesz kamień, plus piekarz ci p#$$!@@i i wali smuty to już więcej tam nie przyjdziesz, prawda? Tobie się po prostu wydawało, że będziesz ruchał innych i jeszcze ci za to ktoś zapłaci. No jest taka jedna branża ale niestety 32 lata to już schyłek kariery ;)

      @kernelstrog:

      i tu się mylisz, wystarczy roznosić ulotki i rejestrować swoją pracę, a do trzech lat możesz zgłosić to do sądu pracy.
      Świetny pomysł na to, żeby do końca życia myć kible albo siedzieć na zasiłku. Już widzę jak oferty pracy będą się sypać jak z rękawa dla dzieciaka który najpierw się na coś zgadza a później podp$%$!#?a pracodawcę. Mentalność sowiety. Może jednak kiepsko zarabiasz dlatego że nic nie umiesz i należałoby coś z tym zrobić, zamiast kombinować jak kraść i myśleć że to do czegokolwiek dobrego cię zaprowadzi?

      @Babadag:

      Bez tego najlepsze prawo związkowe nie pomoże, bo ludzie będą się bać.
      Jak "bać"? Po prostu myśleć! Jeśli ktoś jest imbecylem to raz może coś w ten sposób że pójdzie "walczyć o swoje prawa" - ukradnie, dostanie w sądzie ten ochłap i będzie biedakiem do końca życia. Bo nikt nie zapłaci nie dość że debilowi to jeszcze komuś kto zamiast pracować generuje problemy.

      których ludzie się nie boją i się postawią, bo wiedzą, że nawet jak wylecą, to w najgorszym razie pójdą pracować do magazynu Amazona
      I co myślisz, że HR-u tam nie mają? Każdy ci powie, że podania takich złodziei i niedojd są odrzucane taśmowo i pół-automatycznie. Zaczynając od gumbasów, którzy nadają dziewczynom na rozmowach o pracę od "kurew" i się odgrażają kiedy nie dostaną roboty... po kretynów którzy się ciągają z pracodawcami po sądach.

      Ty byś drugi raz wpuścił do domu patologię, która miałaby np. naprawić ci prąd a nie dość, że by sp#$$!@@iła to jeszcze cię pozwała bo choć podpisali umowę, to "niegodnie płacisz"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Agonia: 6zł to tylko przykład i uwierz mi, że ludzie za tyle pracują. Po pierwsze nie w każdym miejscu w Polsce są tak duże firmy jak Amazon, które zatrudniają tysiące pracowników po drugie nawet tam gdzie są to ludzie nie zawsze są w stanie dostać taką pracę. Sam będąc na studiach podjąłem się pracy w call center za 7,5zł/h. Na wykopie były ogłoszenia za 5zł, 3zł a nawet za 1zł. Jak dobrze pamiętam to ktoś w ramach eksperymentu zamieścił ogłoszenie o pracę za 3zł/h i się zgłosiło mnóstwo osób. To świadczy o tym, że są regiony w Polsce gdzie jest trudno o jakąkolwiek pracę. W niektórych dużych miastach bezrobocie jest bardzo niskie nawet poniżej 5% w Poznaniu, ale są miejsca gdzie bezrobocie sięga powyżej 25%. Tam ludzie byle dorobić będą się chwytać takich prac. Nie mówię, że będą tak pracować długo, bo to tylko na przeżycie, aż się nie znajdzie normalnego zajęcia, ale po nich przychodzą kolejni w kiepskiej sytuacji i nagle się okazuje, że pracodawca ma ciągłość w zatrudnianiu na nisko płatnym stanowisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xo-oX: Widzę, że dla Ciebie egzekwowanie przez pracownika tego na co umawiał się z pracodawcą to lewacka logika i socjalne urojenia? Pewnie jesteś jakimś śmiesznym przedsiębiorcą, albo studencikiem filozofem na stancji za pieniądze rodziców co myśli, że jak komuś dałby pracę to po godzinach powinna ta osoba jeszcze Ci śmieci za darmo wynosić, bo przecież łaskawie pozwalasz mu u siebie pracować. A jak się nie podoba to wypad, bo przecież cała szafka zaj$$!na CV od ludzi, którzy po jednym telefonie zjawią się w 20 minut na nowym stanowisku pracy. Uważaj, bo kopnie Cię kiedyś w dupę życie w najmniej oczekiwanym momencie, stracisz grunt pod nogami, a wszystkie te teorie internetowe wyssane z c%#!? co należy wtedy zrobić i co Ty byś zrobił oceniając to dzisiaj z pozycji fotela wezmą w łeb.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę, że dla Ciebie egzekwowanie przez pracownika tego na co umawiał się z pracodawcą to lewacka logika i socjalne urojenia?
      @thisismaddnes: Nie ma czegoś takiego jak "prawa" pracodawcy czy pracownika. Jest umowa między ludźmi. Jakieś prawa, przywileje i inne bzdury to mrzonki dla kretynów. To nie kołchoz czy plantacja niewolników, już nie ten czas że miałeś pana z batem na folwarku i ktokolwiek coś tam "musiał". Jak komuś coś nie odpowiada to się rozstają, i tyle. Nawet małpa by to zrozumiała.

      bo przecież łaskawie pozwalasz mu u siebie pracować
      Nikt nikomu łaski nie robi, również to że ktoś raczy przyjść do pracy to też żadna "łaska" bo za to ma płacone.

      CV od ludzi, którzy po jednym telefonie zjawią się
      No i na tym polega problem z nieudacznikami. Skoro chcesz znaleźć pracę to powinieneś się zainteresować jak dobrze szukać pracy a nie tym jak pracodawca prowadzi firmę. Od tego są managerowie, zarząd, kierownicy... a nie nieudacznicy którzy nie potrafią nawet dobrze pracować na stanowisku szeregowym, a biorą się za "prowadzenie" wirtualnych "firm" w ich głowach. Do urzędu, złożyć papiery i już. Skonfrontować swoje niedoj?@?nie umysłowe z rzeczywistością... i będziesz sobie płacił za ładne oczy, skoro twoim zdaniem tak "trzeba".

      Największy problem jest z tym, że im ktoś głupszy tym większe ma o sobie mniemanie. Utrata pracy to dla ciebie nieszczęście (bo pewnie jesteś aż tak bezużyteczny), ale bredzić bez ponoszenia odpowiedzialności za decyzje to bardzo dobrze potrafisz. Zamiast opowiadać bajki to się ogarnij. Poczytaj trochę, idź do jakiejś szkoły, zauważ że już nie żyjemy w kołchozach i nie pracujemy w hutach.

      Ja zmieniałem pracę z 5-6 razy, miałem firmę która padła... i teraz tu czytam wywody nieudaczników którzy są zdania że najlepiej to siedzieć na dupie i nic nie robić, ale mają dla każdego 1500 dobrych rad.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xo-oX: Ty nie lubisz ludzi, gardzisz nimi i to da się wyczuć, a słowo nieudacznik jest Twoim ulubionym. Ja myślę, że Ty sam się takim czujesz i tą złość za upadłą firmę do dzisiaj kierujesz w każdego tylko nie w siebie. Zastanów się nad sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @thisismaddnes: Bzdury gadasz, jak mam lubić kogoś kto uważa całą grupę społeczną za sk@@$ysynów tylko dlatego, że se nie radzi? To jest definicja nieudacznika. Ktoś normalny jak sobie nie radzi, to próbuje zmienić coś w swoim życiu a nie bredzi, że każdy w 40 milionowym kraju jest chujem - wyzyskiwaczem i jeszcze próbuje udzielać dobrych rad na temat czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia.

      To jest symptomatyczne. Pracodawcy to chuje, w HR-ach siedzą sami debile a jak ktoś takiemu powie, że sam jest debilem, to znaczy że nie lubi ludzi :) Są świetne działy HR, świetni pracodawcy i świetni managerowie. Tylko nie w firmach gdzie relacje opierają się na wojnach, solidarności z idiotami, ciągłym jazgocie i podziale na rozmaite pod-grupy mniej bądź bardziej "pokrzywdzonych" przez cały świat jełopów.

      Na co ty się chłopie nastawiasz jak od pierwszego dnia się szykujesz na krzywdę i wojnę? I jeszcze ta chora mentalność, że zmiana pracy to tragedia. Zero pozytywów, każdy mniej albo bardziej wyzyskuje... na jakiej planecie ty żyjesz?

      tą złość za upadłą firmę
      Cieszę się że upadła, kontrakty są lepsze. Różnica jest po prostu taka, że ja wiem z jakimi ludźmi pracować i co robić żebym dobrze na tym wyszedł, a dla ciebie każdy jest c!#%@wy i chce cię wyzyskać. W całej twojej karierze zawodowej nie potrafisz znaleźć jednego pozytywu, bredzisz tu o jakiejś walce klasowej i solidarności pracowniczej jak stary komunista, a masz 30 lat. To straszne.

      Mi praca w jednych firmach odpowiadała, w innych nie to sobie zmieniałem. Firma nie szła, to zamknęliśmy. 5 osobowa z kumplami wszyscy dobrze wspominają. Część mojej winy, część winy innych. Normalne. Tobie się nie podoba totalnie NIKT i to wszystko wina w 100% innych ludzi.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna