Jak to jest się obudzić z „paraliżem sennym”? Czym on jest i o co w nim chodzi?

Jak to jest się obudzić z „paraliżem sennym”? Czym on jest i o co w nim chodzi?

"Jest to najstraszniejsze doświadczenie w życiu i nikomu tego nie życzę" - tak paraliż senny często opisują ludzie, którzy go przeżyli. Czy jednak naprawdę jest on taki straszny? Co go powoduje i co robić, kiedy nas dopadnie? Zobaczcie sami, zanim dopadnie i Was!

  •  
    A....c

    +264

    pokaż komentarz

    Jestem w szkole. Idę sam korytarzem, sale są pozamykane, nie ma dzieciaków, nie ma nauczycieli, czuję że jestem sam. Nagle słyszę przerażający krzyk, co najmniej jakby ktoś kogoś obdzierał ze skóry. Zaczynam uciekać, słyszę za mną kroki. Ja nie wiadomo czemu nie mogę biec szybciej posuwam się kilka razy wolniej niż potrafię biec. Czuje się jakbym ze strachu był sparaliżowany. Kroki są coraz bliżej, ale nie mogę się odwrócić i zobaczyć kto mnie goni. Coś dotyka mojego prawego ramienia.

    Budzę się. Leże w łóżku. Nie mogę się poruszyć. Dotyk na ramieniu, ten sam co we śnie. Ściska mnie coraz mocniej, czuje palce, zimne kościste, przeszywające. Czuje ból, ucisk przechodzi na klatkę piersiową, nie mogę oddychać, chociaż staram się coraz szybciej. Chcę otworzyć usta, żeby zawołać mamę, ale z mojego gardła wydobywa się tylko charczące sapnięcie. Serce mi łomocze.

    Szarpnąłem się do góry. Uścisk puścił, ale dalej go czuje, odwracam się. Nie ma nikogo. Do oczu napływają mi łzy. Chcę pójść do pokoju rodziców. "Masz 16 lat" pomyślałem. Nie bądź pajac, to tylko zły sen. Resztę nocy przeleżałem z zapalonym światłem czytając "Zbrodnię i karę".

    •  
      g.......u

      +157

      pokaż komentarz

      @Astroc: ja parę lat temu przeżyłem niezłą sytuację którą później skonsultowałem z psychologiem. Rzecz działa się w moim rodzinnym domu, rodzice z bratem spali na górze a ja z moją dziewczyną na dole domku jednorodzinnego. Było między 2 a 3 w nocy, nagle podczas snu usłyszałem ciche otwieranie drzwi od pokoju ale nie zareagowałem na to, następnie parę chwil później poczułem dość duży ucisk na klatce piersiowej oraz coś co było blisko mojej twarzy - cały czas miałem zamknięte oczy. Byłem święcie przekonany, że ktoś na mnie siedzi, początkowo myślałem, że to mój pies ale nie słyszałem dyszenia i ucisk był zbyt mocny jak na psa - pomyślałem, że to mój brat robi sobie żarty i chce mnie wystraszyć - a ja faktycznie bałem się otworzyć oczy. Wpadłem więc na pomysł, ze szybko i z wielkim krzykiem się podniosę i go wystraszę bo zacząłem już powoli tracić powietrze w płucach. Tak też zrobiłem jednak po otwarciu oczu oraz przebudzeniu mojej dziewczyny w pokoju nie było nikogo oprócz nas, drzwi były zamknięte. Sprawdziłem każdy zakamarek pokoju, nie było tam też psa. To całe uczucie duszenia było tak realistyczne, że wystraszyłem się nieziemsko, udałem się do mojego kolegi studiującego psychologie i ten wytłumaczył mi, że podczas snu miałem niedotleniony mózg czy coś - dokładnie nie pamiętam bo było to dawno dawno temu. Moja dziewczyna powiedziała, że była to "strzyga" ale nie zagłębiałem tematu.

    •  
      M........c via Android

      +62

      pokaż komentarz

      @Astroc: albo po prostu ktoś włamał ci się do piwnicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Astroc: kilka razy przeżyłem coś takiego i myślę, że jest to związane z nocnym chrapaniem i bezdechem. Ja staram się spać na brzuchu, wtedy nie chrapię. Za to piłuję jak wściekły leżąc na plecach, i to w tej pozycji budziłem się i doświadczałem tego cholerstwa. Najgorsze jest odczucie obecności czegoś złego w pokoju. A pomaga krzyk...

    •  
      t.....n

      +32

      pokaż komentarz

      @Astroc: @gadu-gadu:

      Szedł po świecie Bajdała,
      Co go wiosna zagrzała, —
      Oprócz siebie — wiódł szkapę, oprócz szkapy — wołu,
      Tyleż tędy, co wszędy, szedł z nimi pospołu.

      Zachciało się Bajdale
      Przespać upał w upale,
      Wypatrzył zezem ściółkę ze mchu po pod lasem,
      Czy dogodna dla karku — spróbował obcasem.

      Poległ cielska tobołem
      Między szkapą a wołem,
      Skrzywił gębę na bakier i jęzorem mlasnął
      I ziewnął w niebogłosy i splunął i zasnął.

      Niewiadomo dziś wcale,
      Co się śniło Bajdale?
      Lecz wiadomo, że, szpecąc przystojność przestworza,
      Wylazł z rowu Dusiołek, jak półbabek z łoża.

      Pysk miał z żabia ślimaczy, —
      (Że też taki żyć raczy!) —
      A zad tyli, co kwoka, kiedy znosi jajo.
      Milcz, gębo nieposłuszna, bo dziewki wyłają!

      Ogon miał ci z rzemyka,
      Podogonie zaś z łyka.
      Siadł Bajdale na piersi, jak ten kruk na snopie, —
      Póty dusił i dusił, aż coś warkło w chłopie!

      Warkło, trzasło, spotniało!
      Coć się stało, Bajdało?
      Dmucha w wąsy ze zgrozy, jękiem złemu przeczy, —
      Słuchajta, wszystkie wierzby, jak chłop przez sen beczy!

      Sterał we śnie Bajdała
      Pół duszy i pół ciała,
      Lecz po prawdzie nie długo ze zmorą marudził, —
      Wyparskał ją nozdrzami, zmarszczył się i zbudził.

      Rzekł Bajdała do szkapy:
      Czemu zwieszasz swe chrapy?
      Trzebać było kopytem Dusiołka przetrącić,
      Zanim zdążył mój spokój w całem polu zmącić!

      Rzekł Bajdała do wołu:
      Czemuś skąpił mozołu?
      Trzebać było rogami Dusiołka postronić,
      Gdy chciał na mnie swej duszy paskudę wyłonić!

      Rzekł Bajdała do Boga:
      O, rety — olaboga!
      Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka,
      Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka?

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: za slabo zerznales dziewczyne i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Astroc: jak miałem z15 lat przez prawie rok chodziłem na strych, w snach ciągle ten sam sen wszystko było bardzo realne, bo było kropka w kropkę identyczne jak na prawdziwym strychu z wyjątkiem wielkiej przepaści umieszczonej blisko komina którą zawsze spadałem. Po upadku nie mogłem się ruszać do czasu aż się nie obudziłem a może już nie spałem nie wiem jak to było, ale niemogłem wydobyś z siebie ani jednego słowa. Na początku opowiadałem o tym mamie ale mnie ignorowała i nie wierzyła mi że mam ciągle ten sam sen.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: Obecność czegoś złego jest okropna, jak za gowniarza mi sie to przydarzyło to pol nocy spocony przeleżałem pod kołdrą. Strasznie dziwne uczucie

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: Miałem kiedyś podobnie , tylko mniej horroru
      Spałem obrócony twarzą do poduszki ręce podłożone na klatce piersiowej . I nagle chcę się obrócić na bok
      Coś utrudnia mi tę czynność , próbuje jeszcze raz , zaczynam się dusić . Nic nie mogę zrobić , strach mnie obleciał że zaraz się uduszę . Nikomu nie życzę tego przeżyć . Jest to bardzo skomplikowana psychoza (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Maraca: mnie pomaga wrzask i wtedy ktoś z bliskich mnie uspokaja. Mój ojciec mi się skarżył, że wiele razy mu to się zdarzało i zawsze towarzyszył temu sen o ekschumacji, w której kiedyś brał udział.

    •  

      pokaż komentarz

      @Astroc: miałem coś podobnego, nawet gorszego. Tylko raz mi się to zdarzyło i było to 19 lat temu. Śpię, nic specjalnego mi się nie śniło aż nagle poczułem jakiś niepokój, obudziłem się i patrzę a w drzwiach stoją... piraci. Jeden z hakiem zamiast dłoni, drugi stał za armatą - realizm naprawdę na wysokim poziomie. I w sumie w tamtej chwili do głowy przychodziły mi dwa wyjścia z tej sytuacji albo wyskoczyć przez okno (II p.) albo ryzykować wszystko i próbować przebiec koło nich i uciec do rodziców. Gdy wpadłem do łóżka rodziców i obróciłem się w stronę drzwi piratów już nie było. Tak naprawdę nie wiem co się wtedy wydarzyło. Gdy rano wstałem (w łóżku rodziców, miałem 12 lat wtedy...) myślałem, że to tylko zły sen ale rodzice mówili, że uciekłem z pokoju przed piratami. Nikomu tego nie życzę, c$@%#we uczucie. Zawsze jak o tym pomyślę czuję bezradność. j@!%ć piratów.

    •  

      pokaż komentarz

      @nic_nowego: Ciekawe skąd się biorą takie powtarzające się sny. Ja miałam swoje kilka scenerii, które powtarzały się po kilkanaście razy. Z każdymi kolejnymi odwiedzinami w sennym miejscu czułam się coraz bardziej "jak u siebie". Tematyka snów była dość apokaliptyczna, jednak im częściej odwiedzałam dane miejsce z tym większym spokojem znosiłam taki sen. Często zdarzało się, że się budziłam i byłam tak przejęta nagle urwanymi zdarzeniami, że zmuszałam się do powrotu do snu i udawało mi się wyśnić kontynuację wydarzeń. Bardzo często zdarzało się, że miałam świadomość, że jestem we śnie. Zaledwie kilka razy zdarzyło mi się kontrolować te wydarzenia. Nigdy nie ćwiczyłam przy tym żadnych technik osiągania świadomych snów. Od pewnego czasu nie mam już takich snów, ale przyznam, że nie pogardziłabym, gdyby wróciły. Chyba trochę na ten temat pogoogluję.

    •  

      pokaż komentarz

      @pomaranczkawcurry: ja nie moglem z moim snem nic zrobić, ciąge ten sam każdy ruch ten sam, wiedziałem co bedzie za chwile a i tak nic nie mogełem zniemić, czułem się jak bym wyszedł z siebie i stał obok i patrzył co robie w śnie. Miałem przez prawie rok dzień w dzień ten sam sen. Męczyło mnie już to.

    •  

      pokaż komentarz

      @nic_nowego: Ja na szczęście nie miałam aż tak często. Po takim śnie pomimo, że przespałam wiele godzin to czułam się strasznie zmęczona. Jak zdarzały się kilka dni z rzędu, to chodziłam jak zombie. Jeżeli Ty miałeś tak przez rok, to szczerze współczuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: Pare lat temu gdy byłem lowelasem poznałem kobietę, spędziłem z nią noc. wymajmowała mieszkanie wraz ze swoim psem. Gdy zostałem u niej na noc to w pewnym czasie, podczas snu usłyszałem kroki dobiegające z podłogi tak jakby ktos szedł w stronę łóżka przez stary parkiet, i zatrzymał się przy łóżku. Oczywiscie spałem na zewnątrz ściany więc byłem przekonany, że to ten pies przyszedł mnie powąchać. Otworzyłem oczy i nikogo nie było. Pies spał tam gdzie zasnął, a rano parkiet dalej trzeszczał tak jak w nocy. Rano opowiedziałem mojej lubej całą historię. Przeraziła się. Myślałem ze to tyle będzie w temacie tej nocy ale nie. odezwała się po kilku dniach z informacją ze po tamtej nocy wezwała jakąś swoją koleżankę która kontaktuje sie z duchami. Bądz co bądz historia kończy się tym, że w pokoju od wielu lat czuć było zapach papierosów, tak jakby ktoś ciągle w nim palił. Po egzorcyzmach jakie wykonała jej koleżanką, zapach zniknął na zawsze. Jak sobie wracam z tym tematem do dobrze ze nie poznałem bliżej swojego znajomego który wspominał o akcji w garażu kiedy dorośli chłopu ułozyli dom z kart i po pewnym czasie cuś go rozp@@!#@%iło, po całym pokoju. o trzaskających szafkach w kuchni nie wspomne...

    •  

      pokaż komentarz

      @pomaranczkawcurry: tak prawie przez rok, potem odeszły tak bez przyczyny i nigdy już nie wróciły. Od tamtej pory nie pamiętam już żebym kiedy kolwiek o czymś śnił.

    •  
      g.......u

      0

      pokaż komentarz

      @rzaka: dobra historia, nigdy bym już tej dziewczyny nie odwiedził w tym mieszkaniu

    •  
      m........s via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @nic_nowego: mam pewną teorię.. codziennie o tym snisz, codziennie przechodzisz horror od nowa ale rano nic nie pamiętasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: Z rok temu miałem podobnie . Czułem jakby ktoś na mnie siedział. Myślę sobie ktoś chce mnie wk$@wić otwieram oczy a tu ktoś chodzi niby po pokoju. Chciałem coś powiedzieć ale nie mogłem wydusić z siebie słowa po czym leżałem z 2 godziny gapiąc się w zegarek na ścianie będąc ,,sparaliżowanym " . bardzo ciekawe doznanie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  
      G.....n via Android

      +2

      pokaż komentarz

      @Astroc: Już nie przesadzaj z tym dotykiem dłoni. Ja jak pierwszy raz to miałem to nie mogłem nawet drgnąć i buczało mi w uszach- tak jakby robiło się zwarcie w głośnikach, myślałem że nie żyję i że jeszcze nie opusciłem ciała.

    •  

      pokaż komentarz

      @pomaranczkawcurry: ja miałem dwa podobne sny po kilkanaście razy.
      W jednym próbuję się dostać do domu dziewczyny (randomowej) tam gdzie mieszkają moi wujkowie. W śnie otwiera drzwi matka dziewczyny i zaczyna się wydzierać. Ja uciekam i biegnąc drogą chowam się w peleton kolarski. Po czym dochodząc do domu chowam się do studzienki.

      W drugim śnie jestem na basenie i wchodzę do windy próbując pojechać piętro wyżej. Niestety windy są tak ułożone, że przechodzę z boku na bok. Po czym wchodzę na platformę do skakania i spoglądam na dół. Widzę odchłań, robi się coraz zimniej, słychać buczenie. Budzę się zalany potem.

    •  
      g......t

      0

      pokaż komentarz

      @pomaranczkawcurry: mam podobnie ze snami. one się częściej pojawiają po wyspaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: dam ci kontakt do znajomego wiedźmina, powinien zająć się strzygą. Oczywiście za opłatą.

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: psychologowie sami powinni się leczyć a bać się powinno tylko żywych ludzi,tylko strach nas ogranicza w walce ze złem( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @nic_nowego: Za gówniaka śniło mi się bardzo dużo koszmarów. Przeważnie były bardzo żywe i kolorowe, niestety. Jest taki jeden, który śni mi się do tej pory: jadę z bratem na wycieczkę autobusem pod górę. Nagle coś zaczyna mi trzeszczeć w uszach, coraz większy niepokój mnie ogarnia, ale udaję, że nic się nie dzieje. I nagle pustka. Tylko ja i Kuba, a wszędzie wokół ciemność. Zaczynają pojawiać się kartki z kolorami, a my musimy jak najszybciej mówić głośno jaki to kolor. Nagle on się myli... a z ciemności wychodzi coś. Budzę się przerażona i nie zasypiam już tej nocy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pomaranczkawcurry: ja, w pewnym okresie zycia mialem 3-4 sny, ktore sie powtarzaly co pare, kilkanascie miesiecy-
      Co najdziwniejsze, sny te, kontynuowaly swoj bieg i wydarzenia, pomimo, ze wystepowaly w dlugim okresie i kazdy byl o czym innym - glownie apokalipsy

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  
      F......k

      +1

      pokaż komentarz

      @endenzt: @endenzt: czy ktos wreszcie zbanuje tego idiote?

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: tak to była "strzyga" odwiedza mnie przy każdym kacu gigancie (taki kac po trzech-czterech dniach chlania).

    •  

      pokaż komentarz

      strzyga

      @gadu-gadu: dzwoń po gościa

      pokaż spoiler #pdk

      źródło: purepc.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: w podaniach ludowych jakoś musieli sobie tłumaczyć takie zjawiska, więc ludzi odwiedzała strzyga albo inne mary nocne :) polecam zgłębienie tematu

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: Dzieję się tak wówczas gdy masz płytki, niespokojny sen, często zdarza się też, jeśli w środku nocy się wybudzisz i idziesz potem dalej spać... Ma to związek z fazą REM, kiedy mózg jest na dużych obrotach i produkuje marzenia senne, a ciało w tym momencie jest tak jakby "odłączone". Dlatego też, mamy wrażenie paraliżu całego ciała i mięśni. Paraliż przysenny to trochę taki sen na jawie, oczy zamknięte, a często wydaje nam się, że jesteśmy w swoim łóżku, co jest najbardziej creepy. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Często w swoim życiu miałam coś takiego, nie polecam.

    •  
      m.............e

      0

      pokaż komentarz

      @taknie: też miałem sen, w którym uciekałem przed piratami. wiedziałem, że jak się ucieka przed niedzwiedziem, to dobrze biec w dół zbocza, bo niedziwedz ma krótsze przednie łapy, ale jak uciekać przed piratami? ruszyłem w górę i to był cholernie zły wybór, bo okazało się, że piraci na swoich drewnianych nogach zap$@!#$%ają pod górę jak, mm, coś bardzo szybkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @gadu-gadu: ej mirku, moze Twoje dziewczy siadlo Ci na glowie?

    •  

      pokaż komentarz

      @MC_Bono: mydle ze to te rece nie pozwalaly ci sie obrocic

    •  

      pokaż komentarz

      @wrzsien83: Było to dosyć dawno , lecz utkwiło to w mojej pamięci te dziwne zdarzenie :) Być może były to ręce

  •  

    pokaż komentarz

    Ja sie obudzilem kiedys z paralizem sennym, ale chyba jednak spalem, bo widzialem jakies dziwne szare ludziki w pokoju z duzymi glowami i czarnymi oczami na pol glowy. Dlatego, ze tam byli, to jednak mysle, ze spalem. Ruszyc sie nie moglem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego, ze tam byli, to jednak mysle, ze spalem

      @6a6b6c: Halucynacje występują w trakcie paraliżu sennego, więc jest spora szansa, że to był jednak paraliż senny. Sam to miałem i widziałem "cień" człowieka stojący przed moim łóżkiem który się patrzył w moją stronę.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: A jeszcze wtedy sie fascynowalem UFO. To lata 90te byly.. X-Files, magazyn UFO z kiosku RUCH. To musial byc sen, lub jakis pol-sen, jak piszesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @6a6b6c: No własnie paraliż senny to coś pomiędzy snem, a jawą. Nie możesz się ruszać, ale jesteś świadom otoczenia, jednak występują halucynacje. Możesz słyszeć, albo widzieć rzeczy których nie ma, a także czuć czyjś dotyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: Fajnie. Jakbym to wtedy wiedzial, to bym tak sie nie bal. Bo pamietam, ze to bylo straszne przezycie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @6a6b6c: Ja miałem to szczęście, że gdy mi się to przytrafiło, to już wiedziałem co to, więc skupiłem się na poruszeniu palcem by to przerwać i się udało. Jednak widok dziwnego cienia nad moim łóżkiem to dosyć nieprzyjemne wspomnienie, mimo tego, że wiedziałem co się dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @6a6b6c: W trakcie paraliżu możesz doświadczać omamów słuchowych i wzrokowych. Co ciekawe są one uzależnione mocno od kultury. I tak na przykład w Polsce widywano strzygi, w Japonii starą kobietę z latarnią w ręce, no a u BicMaców... tak jest - zielone ludziki. Wszystko leży w podświadomości.

      Ja również miałem paraliż kilka razy, ale zdecydowanie najgorszy był ten pierwszy raz. Dzięki niemu w ogóle nie sypiam na plecach już (chyba, że nieświadomie podczas snu się tak przewrócę), ponieważ tylko w tej pozycji występuje paraliż (przynajmniej u mnie). Spałem w pokoju, do którego drzwi były uchylone (jak zawsze). Obudziłem się i poczułem straszny chłód. Myślę, a schowam się pod kołdrę to się zagrzeję. I w tym momencie przerażenie numer jeden - nie mogę się ruszyć. No, ale trudno, rozglądam się po pokoju i mój wzrok przeleciał przez te uchylone drzwi. Patrzę, a tam para czerwonych oczu patrzy na mnie z korytarza. Tak po prostu. Ktoś z czerwonymi oczyma stoi i się patrzy wychylając lekko głowę przez framugę. No to ja od razu próbuję się drzeć, zerwać z łóżka, ale nie mogę nawet drgnąć. Patrzę raz jeszcze, to coś jest jakby bliżej (ale nadal kilka cm za drzwiami). Przypomniałem sobie, że czytałem o tym, aby własnie nie szarpać się usilnie tylko zamknąć oczy i stabilizować oddech, jednocześnie próbując poruszyć jednym palcem. Walczyłem ze sobą strasznie, ale zamknąłem oczy i wykonałem resztę instrukcji jednocześnie mając z tyłu głowy, że to coś na pewno już jest obok mnie i jak tylko otworzę oczy to ujrzę twarz kilka centymetrów od mojej. I w tym momencie czuję, że zaczynam ruszać miarowo palcem. Kilka sekund i odzyskuję władzę całkowicie. Otwieram oczy... i nic. Nikogo nie ma. Napiłem się wody i już do samego rana czytałem książkę, bo nie byłem w stanie nawet próbować zasnąć.

      Później miałem paraliż jeszcze 2 razy, ale już nie w takiej formie. Tzn, za pierwszym razem byłem przerażony trochę, ale od razu zamknąłem oczy i kilka sekund później... zasnąłem. Drugi raz był taki, że jak poczułem, że nie mogę się ruszać to powiedziałem do siebie (tzn pomyślałem, bo z artykułowaniem na głos to ciężko) "No ja p#!#?#%e, ileż można" i tylko zamknąłem oczy już nie zwracając na nic uwagi, rozbudziłem się dosłownie po chwili.

    •  

      pokaż komentarz

      @6a6b6c: generalnie jestem antyklerykalny i nocą, po odwiedzinach księdza po kolędzie w domu, miałem paraliż senny (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) (na pewno przypadek xD) c!%@$we uczucie, nie polecam. Otwierasz oczy znikąd w środku nocy, mózg chodzi na pełnych obrotach, a nie jak po normalnym przebudzeniu. Ogromny strach. Nie możesz wykonać żadnego ruchu, dopiero po kilku chwilach, jakby z odrętwienia powoli możesz ruszyć głową czy nogą. Jedyne, co kontrolujesz, to oddech. Wyczytałem, że im szybciej będę oddychał, tym szybciej wyjdę z tego stanu - i faktycznie, paraliż nie trwał długo. Kątem oka zdawało mi się, że widziałem jakąś postać, przez ułamek sekundy, tuż po otwarciu oczy. Nie sposób też ocenić jak płynie czas podczas takiego paraliżu. Równie dobrze mógł trwać koło pięciu sekund - bo tak mi się zdawało, a mógł minutę. Zapaliłem lampkę i zanim ochłonąłem, minęło bite 30 minut. Później położyłem się normalnie spać.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: Miałem DOKŁADNIE tak samo. Raz "stał" koło łóżka i wtedy się chyba najbardziej przestraszyłem w całym życiu. Za drugim razem stał przede mną, zorientowałem się, że to znowu to gówno, więc tylko gapiłem się prosto tam gdzie powinna być głowa (gdyby to był człowiek, a nie dziwny cień w mojej głowie), po paru sekundach zniknęło.

      Raz też zdarzyło mi się, że leżałem na boku, czułem jakby coś mi naciskało na plecy i słyszałem dziwnie warczenie w uchu. To było lekko poj@%#ne, bo nie mogłem się odwrócić, więc nie mogłem "zobaczyć" czy to coś prawdziwego, czy znowu cieniowate gówno w głowie.

      Jestem całkowicie pewien, że to z tego wzięły się te opowieści i wierzenia w duchy, jakbym nie żył w 21 wieku, to był bym pewien, że nawiedzają mnie jakieś demony, czy inne cusie z zaświatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @XineX: No cóż. W każdej historii jest ziarenko prawdy i gdy w średniowieczu ktoś opowiadał, że szatan nawiedził go w domu, to on naprawdę mógł w to wierzyć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: Tak w ogóle to teraz mnie to śmieszy, bo jak się gapiłem na to to z głowy, to myślałem sobie tylko coś w stylu "I kto jest teraz straszny k!#$iu!? Wiem, że nie jesteś prawdziwy!" XD

      Jak jesteś lekko jebnięty, to pomaga. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @vexeen: Ja chyba nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem i mam nadzieję, że nie doświadcze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale zawsze gdy miałem zły sen pomagało silne zamknięcie oczu we śnie i wtedy momentalnie się budziłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @6a6b6c: Miałem taki paraliż raz w życiu, obudziłem się nagle ze snu, otworzyłem oczy i nie mogłem się podnieść. Kątem oka w pokoju zobaczyłem jak ze ściany wychodzi postać kosmity, typowy szarak, ale nie taki ayy lmao jak zjarany, wyglądał przerażająco, niski, chudy, gigantyczne oczy, poruszał się jakby lecąc w powietrzu, ale, że czytałem wcześniej o takich paraliżach, to nie bałem się za bardzo. Do czasu, kiedy parkujący samochód za oknem oświetlił mój pokój, i tego szaraka. Światła i cienie rozłożyły się tak realistycznie, że w tamtym momencie mało nie zapaskudziłem gaci, i już nie byłem taki odważny. Postać wypowiedziała jakieś zdanie w niezrozumiałym języku, coś jakby telepatycznie bo nie otworzyła ust, szybko cofnęła się i wniknęła w ścianę. Auto za oknem nadal oświetlało pokój, a ja mało się nie popłakałem jak dziewczynka (╯︵╰,) Mogłem wtedy już się ruszać i oddychać normalnie. Wizje podczas tych paraliży potrafią być BARDZO realistyczne i przekonujące, nie dziwię się ludziom, którzy wierzą w porwania przez kosmitów. Gdybym nie czytał wcześniej o tym zjawisku, dałbym sobie rękę uciąć, że to była prawda i odwiedziły mnie ufoki.

    •  

      pokaż komentarz

      @androll33: Ja potrafię rozróżnić halucynacje, sen od wydarzeń realistycznych w prosty sposób. Jako osoba z niemałą wadą wzroku w czasie snu czy halucynacji widzę wszystko ostro.

    •  

      pokaż komentarz

      @NH35: Halucynacje charakteryzują się tym, że nie możesz ich odróżnić od rzeczywistości, więc to co masz, to nie halucynacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: jezeli polaczyc duzo rzeczy:
      Podczas snu wchodzic w inny stan swiadomosci - mozg rejestruje inne frekwencje, czestotliwosci. Swiat materialny to czestotliwosci swiatla widzialnego - bardzo waski zakres.
      W innych czestotliwosciach - dzieja sie inne swiaty - wyzsze naleza do bytow jak dusze, duchy itp.
      Do nizszych mamy dostep np przez xray czy podczerwien.
      W stanie paralizu, w snie, twoj byt przenosi sie na wibracje widzialne dla zmory - i ona wtedy atakuje.
      Niedowiarki moga szydzic i minusowac :)
      Ja swoje doswiadczenia prowadze juz ponad 20 lat i to skrot wniosków.
      Teraz mamy piekne czasy - gdy fizycy dochodza wlasnie do takich wnioskow, ze swiat materialny to tylko plynna iluzja.

    •  

      pokaż komentarz

      @huzarius: jakie doświadczenia? Napisz coś więcej, to ciekawe.
      Miałem kilka razy paraliż senny ale nigdy z żadną "obecnością".
      Ludzie odrzucili duchowość, nauka jeszcze w te rejony dobrze nie zawitała. Również sądzę, że spłycanie takich doświadczeń jedynie do wytworów naszego umysłu może być pochopne.

    •  

      pokaż komentarz

      Swiat materialny to czestotliwosci swiatla widzialnego - bardzo waski zakres.

      @huzarius: Za to z chęcią dam minusa, bo to nie prawda. Świat materialny to wszystko to co nas otacza, a nie tylko to co widzimy. Nie widzisz prądu, a jednak urządzenia działają na prąd. Nie widzisz promieniowania mikrofalowego, a jednak ono odgrzewa ci obiad.
      Świat materialny, jak sama nazwa wskazuje, to cała materia i to co ona generuje, a nie tylko to co widzimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalo94: wlasnie mikrofale sa z innego zakresu niz swiatlo - napisalem, ze mamy dostep do niektorych.
      Czepiasz sie szczegolu - skrotu myślowego
      - chodzi o to, ze glownie nasza egzystencja jest w czestotliwosciach swiatla - jestesmy bytami swietlnymi, a to bardzo waski wycinek pasm.
      I tak jak wykorzystujemy mikrofale, dzieki np. Medytacji mozna zmieniac odbior mozgu na inne czestotliwosci... To bardzo skomplikowane a zarazem proste, nie mam zamiaru kogos tu nawracac a jedynie zachecic na zglebienie wiedzy i otwarcie umyslu

    •  

      pokaż komentarz

      - chodzi o to, ze glownie nasza egzystencja jest w czestotliwosciach swiatla

      @huzarius: A co ma do tego to co widzimy? Każde promieniowanie na nas oddziałuje, od promieniowania radiowego, po promieniowanie gamma.

      napisalem, ze mamy dostep do niektorych.
      A możesz podać jakąś częstotliwość do której nie mamy dostępu?

      jestesmy bytami swietlnymi, a to bardzo waski wycinek pasm.
      Nie jesteśmy bytami świetlnymi. Widzimy światło, ale jesteśmy z materii, a ona nie jest światłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpongiel: chodzi o doświadczenia ze spostrzeganiem pozazmysłowym, narkotykami, snem, wychodzeniem po za ciało itd. Ogólnie parapsychologią, ale połączoną z ówczesną nauką i historią człowieka, oraz psychologią i matematyką.
      Teraz wszyscy na wszystko próbują odpowiedzieć w sposób dotyczący tylko materialnego świata :/ moim zdaniem to głupota, gdyż w ten sposób odrzucamy większą część dziedzictwa ludzkości.
      Ktoś napisze, że kiedyś to czego nie rozumiano przypisywano bogom, ale to jest tylko mały procent całej spuścizny i nie tłumaczy wzystkiego

    •  

      pokaż komentarz

      @huzarius: a i owszem, zgadzam się. Duchowość i świat niematerialny, w tym wiedza o nich, zostały całkiem odrzucone albo zawłaszczone i sprowadzone do nic nie znaczących obrzęków przez zorganizowane religie. Głupota.

  •  

    pokaż komentarz

    Naukowcy niestety nie znają żadnej skutecznej metody, aby pozbyć się paraliżu sennego.haha

    Sposób jest taki gdy budzimy się z paraliżem sennym skupiamy się na części ciała np palcu wyobrażamy sobie że nim ruszamy po chwili odzyskujemy władze w całym ciele automatycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl: Wyczytałem kiedyś, że szybkie łapanie oddechów pomaga w wybudzeniu. Mi pomogło.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl: Myślę, że dość dużą sztuką jest panowanie nad myślami podczas takiego przykrego zdarzenia, ten sposób może być dobry dla osób, które tego doświadczyły już wielokrotnie. Nie miałem nigdy, ale opisy są przerażające dość.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl:

      A jakaś recepta aby wywołać?
      Bo ja nigdy nie miałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: Mi się zdarzyło kilka razy gdy stosowałem świadomy sen,po przebudzeniu ku mojemu zaskoczeniu byłem sparaliżowany 1 raz jest straszny kolejne mniej aż znajdzie się skuteczny sposób na wyjście z tej przerażającej sytuacji ,

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukasz17qr: Jedyne co moglem zrobic to kontrolować odech cała reszta ani drgnie. Lekka panika, pot i powoli powoli lekko drgają powieki, drży palec potem ręka i powoli czujesz, że wraca kontrola nad ciałem. Dwa razy tak miałem, ochyda. Teraz za to podskakuję na łóżku jak zasypiam czasami.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl: Tu raczej chodzi o to, żeby uniknąć paraliżu sennego, a nie jak sie z niego wybudzić...

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl: Potwierdzam-koniuszkiem palca u nogi lub u ręki wystarczy ruszyć i już wszystko działa. Wysilek spory a pozornie błachy. Tylko kto by pomyślał o tym za pierwszym razem co? :-)

    •  
      t.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @deryt:

      @Kulek1981 niżej poleca pizzę z Lidla. Ale nie wiem jaką konkretnie - możesz się go zapytać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: doświadczyłem tego tyle razy że zdążyłem się do tego przyzwyczaić, jak miałem dyżury w pracy i przez 12 godzin nie miałem żadnego wezwania, bo śniegu mało i nie padał więc pozwalałem sobie na spanie, mimo to sen miałem lekki i wystarczył mały szmer w odpowiednim momencie i się zrywałem, a ciało było sparaliżowane, zero ruchu, najgorszy był ten wrzask jakiejś kobiety, naprawdę nie polecam.

    •  
      M.............s

      -3

      pokaż komentarz

      @deryt: Mi się ostatnimi czasy zdarza jak sobie o tym przypomnę np. naczytam się w internecie. Dziś na noc nie gaszę światła ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lukasz17qr: mi też. Nie wiem tylko ile czasu zajął mi powrót do normalnego funkcjonowania, bo miałem totalne zaburzenie czasu - to mogło trwać chwilę, a mogło i minutę. Też tak miałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @all100: ja jak przed snem podskakuję to wiem, że będę miał paraliż senny danej nocy

    •  
      s.......1

      0

      pokaż komentarz



      @pijaczekpl: NAUKOWCY CIE NIENAWIDZĄ? Miałeś to kiedyś?? Powiem Ci że miałem raz za gówniaka 7-8 lat. I weź później wytłumacz rodzicom że Cie dopadła strzyga.

    •  

      pokaż komentarz

      @sultanomariano: Za pierwszym razem tak, minuta równała mi się z godziną. Za drugim i trzecim kontrolowałem (wdechami i wydechami) i normalnie się przebudziłem bo wiedziałem o co chodzi, chociaż nie zawsze do końca*. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Mruganie oczami również pomaga.

      pokaż spoiler *Coś jak w incepcji, wiesz, że się przebudziłeś ale nie jesteś tego pewny do końca od razu po przebudzeniu, dlatego trzeba to jakoś sprawdzić

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: Prześpij 4-5 godzin, nastepnie postaraj sie nie zasnąć przez około godzinę i połóż się spać na plecach.Skuteczność prawie 100%

    •  

      pokaż komentarz

      @TheSjz3: mam identycznie :3 paraliż występuje u mnie tylko w przypadku nagłego 'zerwania'. Żadnych zjaw, demonów (xD) itp. tylko bardzo głośny krzyk/pisk

    •  
      b.......c via Android

      +1

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl: Dlaczego Wy wszyscy chcecie to przerywać i uciekać od tego? Należy przejąć kontrolę ale nie nad wybudzeniem ciała, tylko nad wybudzeniem ducha, aby osiągnąć piękne odmienne stany świadomości.
      Ludzie ćpają, by mieć odlot a w tym stanie odlot możecie mieć za free i to bez środków odurzających!

    •  
      k.....1

      +3

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl Ja się kiedyś (2-3 lata temu) bawiłem w świadome śnienie, szło mi nawet dobrze ale raz przy budzeniu mnie zaatakował paraliż. Nie czułem niczego dziwnego, nic mnie nie dotykało, nic również nie słyszałem - jedyny mankament był taki że k#$%@ nie mogłem się ruszyć. Normalnie ogarniałem co się dzieje w okół. Po prostu gdy próbowałem ruszyć ręką to czułem jedynie mrowienie. Pomogło skupienie się właśnie na palcu u nogi - przyciskałem go tak mocno jak się dało aż jednym pstryknięciem palca odzyskałem kontrolę na ciałem. Dziwne przeżycie ale i ciekawe. Od tamtego momentu bawie się nadal świadomym snem raz na jakiś czas i jeszcze mi się to nie powtórzyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @pijaczekpl:
      Sposobu działającego u wszystkich może i nie ma, ale ja borykając się z tym problemem od wielu lat zauważyłam kilka prawidłowości przy pojawianiu się paraliżu sennego. Zawsze pojawia się, gdy jest mi za gorąco- mam kołdrę i koc, albo są upały. Zazwyczaj także jest wówczas jasno, bo np. świta lub jest dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: nie chcesz wywolac tak naprawde - to tak jakbys umieral w tym momencie

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: 100% metody chyba nie ma, ja miewałem i potrafiłem wywołać paraliż w czasach liceum kiedy prowadziłem mocno nieregularny tryb życia, spałem co drugą noc, lub nie spałem w ogóle w nocy tylko popołudniami, nie wiem czy trawa ma cos z tym wspolnego ale byl to okres kiedy palilem troche wiecej. Wydaje mi sie ze u kazdego pojawia sie to w czysto indywidualny sposob. U mnie to wyglądało tak że po przebudzeniu czułem się jak bym był zalany w betonie, brak możliwości ruchu i oddychania. A jak próbowałem sam to wywołać, to nie mogłem się ruszać i słyszałem jakieś bliżej nieokreślone szepty. Pamiętam jeszcze że przy wywoływaniu tuż przed paraliżem doświadczałem takiego dziwnego uczucia, tak jak by mi się zatykały uszy + jakiś dziwny wewnętrzny szum, potem odczucie jak by ktoś mnie nagle mocno odepchnął lub jak bym został potrącony i wtedy paraliż. Do dziś czasem jak kładę się spać mocno wymęczony to czuję tak jakby pierwszą fazę czyli zatkanie uszu, ale nauczyłem się żeby nie doszło do paraliżu muszę się nagle poruszyć, wzdrygnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: poczytaj o metodzie 4+1 chyba najlatwiej osiagnac ten stan w ten sposób chociaz ja uzywam innej techniki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @deryt: poczytaj o metodzie 4+1 chyba najlatwiej osiagnac ten stan w ten sposób chociaz ja uzywam innej techniki ;)

    •  
      A......k

      +1

      pokaż komentarz

      @Bad_Sector: Dziwne są te przypadki co je tu ludzie opisują. Nigdy nie doświadczyłem dotyku podczas przebudzenia choć kilka razy w życiu ze strachu nie mogłem oddychać. Ma wiele wspólnego z tym uciskiem klatki i podejrzewam, że jest wywołane panicznym strachem. Tylko. Sama adrenalina nam to robi. Sami to sobie robimy. Strach się pogłębia od samego przebudzenia aż do końca paraliżu, zwłaszcza jeśli nie wiemy o co chodzi.
      Wiadomo, że ciężko panować nad myślami ale najlepszą rzeczą jaką można zrobić to się uspokoić i spróbować zasnąć. Zaśniemy bardzo szybko. Trzeba zaakceptować to, że nic się nie da zrobić, bo to stan atonii.

      Wiele razy zdarzały mi się takie "paraliże" po większym wysiłku ale w czasie drzemki na kanapie, zwłaszcza jeśli wiem, że mam na nią mało czasu. Wtedy organizm musi odpocząć ale mózg czuwa i łatwo go wybudzić. Wtedy też najczęściej doświadczam tego nibyparaliżu.

      pokaż spoiler brat mi opowiedział, że miał takie coś i zesrałby się ze strachu, gdyby mógł.

    •  

      pokaż komentarz

      @swiru666: W jaki sposób wywoływałeś paraliż? W sumie na "zawołanie" może być ciekawie taką fazę przeżyć :-D

    •  

      pokaż komentarz

      @Bad_Sector: W moim przypadku wystarczy że jestem mocno niewyspany, czyli na przykład nie przespać jednej nocy i spróbować zasnąć dopiero popołudniu. Ciężko to opisać bo do tego wszystkiego dołożył bym jeszcze ogólny problem z zasypianiem u mnie. Po całej nieprzespanej nocy i tak wiem że będzie mi ciężko zasnąć pomimo zmęczenia, większość ludzi pewnie pada na ryj i zasypia w moment, czyli przegapia możliwość wywołania paraliżu, lub od razu zapada w sen głęboki, przez co też nie ma szans na wywołanie paraliżu sennego. IMO bardzo dużą wagę do przeżywania paraliżu sennego ma sama higiena snu.

    •  
      e.....i

      -2

      pokaż komentarz

      @deryt: usuń konto( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  
    M........p

    +29

    pokaż komentarz

    O wiele gorsze doświadczenie miałem kiedy zasnąłem z łapą za głową i krew odpłynęła. Miałem wrażenie że nie mam ręki i nieźle spanikowałem gdy musiałem drugą ręką nieżywą łapę przerzucać se nad głową. To jest dopiero jazda.

  •  
    c.....o

    +59

    pokaż komentarz

    Paraliż senny miałem setki razy dosłownie. Przyzwyczaiłem się do tego. Chociaż za każdym razem czuję lekką panikę (to mimowolne) to wiem, że to sen ciała a umysł się wybudził. Po wybudzeniu się w tym dziwnym stanie skupiam się na tym, żeby zasnąć. To trwa maksymalnie kilka sekund i budzę się rano..

    Czasami po wybudzeniu się widziałem jakieś zjawy, osoby siedzące mi na kolanach czy inne postaci ale wiem, że to była projekcja/miks moich snów z tym co widzę oczami w trakcie paraliżu. Jednak mózg potrafi to tak zmiksować, że nie wiadomo co jest snem a co jawą.

    Przyznam, że miałem w życiu kilka dziwnych paraliżów sennych. Jednym z dziwniejszych było to, że obudziłem się i mogłem się ruszać ale moje ciało było jakieś takie "lekkie". Jak się szybko zorientowałem to doskonale czułem, ręce, nogi i inne części ciała ale "wisiałem" nad sobą. Ruch rękami i nogami ruszałem bez najmniejszego oporu i wysiłku. Równocześnie czułem swoje drugie ciało, które spało - czułem każdy oddech, czułem jak podnosi się klatka piersiowa i mam oczy zamknięte ale mimo tego widziałem cały pokój z wysokości ok 1m . To moje ulotne ciało, które wisiało nade mną coś ciągnęło za palec (umownie) w stronę korytarza, czułem się jakbym płynął na wodzie ciągnięty sznurkiem za jakąś łódką.. Jeśli miałbym sklasyfikować to wrażenie to powiedziałbym, że to raczej było doświadczenie bliskie OOBE niż paraliż senny (w tym okresie czytałem o tym i próbowałem kilku technik wychodzenia z ciała).

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: paraliż senny miałem już wiele razy, zazwyczaj jak się kładę spać, więc gratuluję opanowania bo za każdym razem walczę z tym i próbuje się ruszyć aż mi się uda, za sekundę znowu usypiam i znowu paraliż. aż do skutku, aż się przestanie pojawiać. to o czym mówisz że czułeś swoje drugie ciało to coś wspaniałego, tylko raz mi się udało takie coś osiągnąć, czułem dokładnie tak jak Ty to opisywałeś, niestety zrobiło mi sie to spontanicznie już nie umiałem tego powtórzyć, ale to jest uczucie, którego się nie zapomina i nie ma szans żeby to z czymś pomylić :)))

    •  
      t.....n

      +1

      pokaż komentarz

      @corrino: Projekcję astralną (tak to chyba się OOBE nazywa) bez przygotowania z tego co wiem można wyindukować właśnie w czasie paraliżu sennego. Więc nie jedno, bądź drugie a jedno i drugie najprawdopodobniej miałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: możesz mieć bezdech senny, dość popularna sprawa, po prostu za długo nie oddychasz z przerwami podczas snu, na początek proponuje nagrać siebie telefonem podczas snu przy lekkim świetle, tak żeby było widać nagranie. Proponuje np. kamerę w laptopie, łatwo pobrać program i nagrać 8 godzin i szybko przewinąć. Będziesz widział jak oddychasz, i czy nie masz np 30 sekundowych przerw. Konsekwencją jest słabe dotlenienie mózgu i tego typu przebudzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub972: Ja miałem kiedyś sen, że byłem w jakiejś izolatce (szpitalne łóżko itd.) i jacyś ludzie przyglądali mi się jak wariatowi. A ja śmiałem się z nich i mówiłem do nich, że to tylko mój sen i zaraz się obudzę, a wtedy oni znikną. Po czym budziłem się i miałem paraliż senny, po krótkiej szarpaninie znowu zasypiałem i sen trwał dalej. Kosmos.

    •  

      pokaż komentarz

      @rennaissance: chyba nie wiesz o czym się tutaj pisze, może po prostu tego nie doświadczyłeś :)

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub972: wiem o czym się piszę, bo doświadczyłem tego wielokrotnie. Po prostu jest praktyczne powiązanie tych dwóch zjawisk, w szczególności, że kolega piszę, że ma setki razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub972: eh sory, źle kliknąłem odpowiedz, miało być do @corrino: ...

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: Ciekawi mnie skąd to OOBE się w ogóle bierze, bo że widzisz coś przed sobą to łatwo wyobrazić sobie, że to po prostu część snu, który jakby się nakłada na to co widzisz, ale z czym może być związane uczucie unoszenia się? Znasz jakieś naukowe wytłumaczenie? Bo to wydaje się dosyć specyficzne i dziwaczne, zwłaszcza że jest powtarzalne, a nie że za każdym razem widzi się coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: udane wyjscie z ciala moze byc nie bezpieczne - wg hinduskich wierZen, cialo i dusze lacZy zlota nic - gdy ja przerwiesz po drugiej stronie - twoje cialo pozostanie w spiacce.
      Umowne zerwanie nici - mialem jak postanowilem zostac w pieknym miejscu po drugiej stronie. Glos z gory jednak opamietal mnie, ze jak zostane to na zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @corrino: Mam tak samo. Też miałem to niezliczoną ilość razy, często kilka paraliży tej samej nocy. Człowiek niby się przyzwyczaja ale to i tak nic przyjemnego ;)

      Najgorszy jaki pamiętam miałem kilka lat temu. Śniło mi się, że spałem sobie w domu. Nagle coś złapało mnie za rękę i przeciągnęło pod drzwi balkonowe do innego pokoju. Obudziłem się z paraliżem w tym pokoju z balkonem (oczywiście w łóżku, nie pod balkonem). Minęła chwila zanim mogłem się poruszyć. Zanim uświadomiłem sobie, że naprawdę położyłem się w pokoju z tarasem i nic mnie nigdzie nie zatargało najadłem się trochę strachu.

      Oczywiście często odczuwam jakąś obecność podczas takiego paraliżu, ale połączenie tego z koszmarem sennym to było dopiero przeżycie :)

      Jakby ktoś miał taki paraliż po raz pierwszy to mam swój sposób na szybsze wybudzenie. Staram się zacząć ruszać którymś palcem u dłoni, później mogę ruszyć dłonią i za chwilę się "budzę" :) Od znajomych słyszałem, że chętnie by coś takiego przeżyli. Jak znajdzie się tutaj ktoś kto to chce to oddam... nawet dopłacę :)

    •  
      G................5

      0

      pokaż komentarz

      @corrino: @jakub972: Świadomy sen, OOBE to zabawa z duchami. Można bardzo łatwo się tego nauczyć, ale jest to bardzo niebezpieczne. Nie polecam.

      P.S @corrino: skoro tak często tego doświadczasz polecam wizytę u księdza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xagog: Miewałam takie świadome sny, w których nagle doświadczałam deja wu i pojawiało poczucie ogromnego zagrożenia i zaczynałam uciekać bardzo pragnąc się obudzić- budziłam się w paraliż, ale następne zaśnięcie zawsze było powrotem do poprzedniego snu. Potem odkryłam, że dużo lepiej jest przemóc zmęczenie, zapalić światło, herbatę zaparzyć i trochę posiedzieć robiąc cokolwiek i potem łatwiej zasnąć normalnie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 31 32 następna