•  

    pokaż komentarz

    Pozwólcie że powiem Wam parę słów o działaniu takich sklepów oraz całej patologii jaka jest w branży elektroniki użytkowej (szeroko rozumianej). Aż sobie konto założyłem specjalnie, bo nosi mnie jak widzę takich patoli jak Ci z net-s :)

    Na początek kilka słów o mnie: pracuję w od lat w branży IT w sprzedaży, aktualnie od 3 lat zajmuję się sprzedażą większych projektów IT typowo B2B (dla firm), wcześniej sprzedawałem specjalistyczne oprogramowanie dla kancelarii prawnych itp., a jeszcze wcześniej pracowałem kilka lat w sklepie detalicznym (salonie) jednego z największych polskich sprzedawców IT. Śmiem twierdzić, że branżę i mechanizmy (te dobre i te złe) rządzące nią na różnym poziomie poznałem dosyć dobrze, zarówno od strony dostawcy jak i klienta, tak w kanale sprzedaży bezpośredniej (fizycznej, z klientem) jak i internetowej.

    Zacznijmy od tego jaka jest podstawa działania takich sklepów jak net-s. Otóż uważam że to co pozwala im w ogóle istnieć, to 2 mechanizmy:
    - typowo januszowskie podejście klientów, na zasadzie CCC (cena czyni cuda), a reszta nieważna
    - typowo januszowskie podejście tzw. "sprzedawców" (celowo w cudzysłowiu) w tych sklepach

    Jeśli chodzi o punkt pierwszy, to każdy (co w sumie zrozumiałe), kupując coś chce kupić jak najtaniej. Stykałem się z tym na każdym poziomie, zarówno obsługując turbodetali w salonie, którzy potrafili targować się o cenę kabelka USB A-B za 15 zł, jak i obecnie sprzedając projekty IT, usługi itd. warte setki tysięcy zł firmom. Typowym narzędziem pomocnym w tym procederze są wszelkiej maści porównywarki: ceneo, skąpiec itp. Pozornie wszystko wygląda super: wchodzę na stronę, sprawdzam co mnie interesuje, patrzę gdzie najtaniej, kupuję i git. No właśnie nie do końca, zaraz do tego wrócę.

    Co do punktu drugiego: musicie mieć swiadomość, że 95% rynku internetowych sklepów z elektroniką w Polsce nie ma nic wspólnego z normalnym prowadzeniem firmy i jakąkolwiek sprzedażą. To nie są żadni sprzedawcy, tylko pośrednicy, którzy w dodatku psują tę branżę, działając zarówno na szkodę tych 5% uczciwych sprzedawców, jak i na szkodę klientów (sic!). Zaraz uzasadnię moją śmiałą tezę.

    A wiec pokrótce jak działa mechanizm:

    - Janusz postanawia założyć firmę i handlować sprzętem IT w sieci, dostaje jakiś tam NIP (lub już go ma, bo najczęściej są to działalności jednoosobowe i wtedy rejestruje się tylko w CEIDG)
    - Dostaje dofinansowanie z Unii za "innowacyjny biznes" (ha, ha), lub jeśli go nie dostaje, to niewielkim kosztem zamawia prostą stronę www, zawierającą tak naprawdę tylko regulamin sklepu (lub nie!) oraz dane kontaktowe do firmy (lub nie, bo i takie sklepy są!). Jako kontakt podaje się często telefon stacjonarny, którego nikt nie odbiera i mail który czytany jest raz w tygodniu :)
    - Janusz mająć działalność gospodarczą podpisuje umowę z jednym z polskich dystrubutorów IT: np. ABCdata, Action, AB, TechData itp. Reszta mniejszych distri w zasadzie się nie liczy, bo albo ma wąskie wyspecjalizowane portfolio, albo nie ma API do www (o tym niżej).
    - Umowa określa poziom cenowy na jaki może liczyć Janusz, a także dodatkowe warunki, np. minimum logistyczne, które w danym miesiącu musi być spełnione, aby towary które Janusz zleci do wysyłki poszły "za darmo".
    - Janusz oczywiście jest leniwy, więc nie wrzuca na swoją stronę www całego asortymentu dystrybutora, tylko wykorzystuje gotowy mechanizm API, który te dane zaciąga i (w teorii) aktualizuje. Mechanizm ma zaszytą marżę (lub nie!) i system powiadamiania dystrybutora, jeśli ktoś wrzuci coś do koszyka i zamówi. Jeśli nie wierzycie w to co mówię, porównajcie proszę wygląd opisu produktu (w tym wypadku na szablonie ABC Daty) ze sklepem Net-s na ten sam produkt (obrazki załączam). W tym wypadku to już w ogóle szczyt lamerstwa, bo określają pola które mają być skopiowane, Janusz skopiował również napis [LINK] na dole, który na ABC jest aktywnym hiperłączem, a na stronie www sklepu tylko napisem :) http://www.net-s.pl/index.php?id=3&c=652&g=372715&n=MONITOR-PHILIPS-LED-185-193V5LSB2-10&w=c , linku do ABC nie podaję gdyż wymaga logowania
    - Ponieważ Janusz nie ma magazynu, i na oczy nie ogląda tego co sprzedaje, więc jego kontrola nad jakością, pakowaniem itd. jest żadna.
    - Ponieważ Janusz często sprzedaje na marży 0% (tak, ZERO), lub na marży typu 1-2% (tak jest to prezentowane na stronach ceneo, skąpca itd.), to musi na czymś zarabiać. Na czym?
    - Na przesyłkach oczywiście! Zarobek z tego mizerny, bo raptem od ok. 8 - 15 zł netto, ale jeśli w miesiącu skroi się odpowiednią liczbę takich transakcji to wychodzi niezła sumka. Jak niezła? Posłużę się przykładem: kolega z mojego zespołu obsługuje dużą firmę, zajmującą się marketingiem telefonicznym, ale także sprzedażą wysyłkową (książki, jakieś płyty itp.). Z racji dobrych relacji u klienta, klient zwierzył mu się, że najlepsze Janusze, którzy oferują ich towary na www, potrafią zarobić nawet 30.000 netto miesięcnie, po odjęciu kosztów (niskich), zapłaceniu VATu, PIT'u i ZUS'u, kosztu utrzymania hostingu, zostaje na czysto ok. 20k netto. Jest biznes? Jest! :)
    - Dodajmy że przesyłki te nie idą w ogóle do firmy Janusza, są one directowo wysyłane do klienta, z dołączoną fakturą, a Janusz dostaje fakturę zakupową z distri (zresztą najczęściej 1 zbiorczą na koniec m-ca).
    - Oczywiście z powyższym modelem sprzedaży i psuciem rynku i marży wiążą się określone zagrożeniach DLA KLIENTÓW: słaby kontakt ze sklepem, słaba realizacja reklamacji, sprzedawca nie wie do końca co sprzedaje i za ile, a błędy cenowe w distri automatycznie kopiują się do jego sklepu (patrz temat dysku SSD), brak odświeżania stanów magazynowych w czasie rzeczywistym (radzą sobie z tym różnie, np. są sklepy które zawsze podają "Duża ilość" towaru - najwyżej anuluje się zamówienie i wk!!@i klienta, lub takie które podają "Zapytaj handlowca", czyli nic nie wiemy, ale się dowiemy :)). Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego np. strona komputronik.pl działa tak wolno? Jedną z przyczyn (poza c%!%!wym kodem), jest właśnie fakt, że Komputronik posiada swój fizyczny magazyn, w nim fizycznie sprzęt, a stany magazynowe odświeżają się w czasie rzeczywistym (co jest nie lada wyzwaniem dla systemu, przy ok. 40 tysiącach indeksów w ofercie). No ale coś za coś...
    - Jeśli dany sklep już skompromitował się w stopniu, który powoduje masowy odpływ klientów, co robi Janusz? Zmienia nazwę, logo na www i domenę i jedzie dalej ze swoim "biznesem".

    Powyższy model nie jest oczywiście nielegalny z pkt. widzenia prawa, ale mam nadzieję że chociaż części z Was wyjaśniłem, że finalnie cierpią na tym najbardziej klienci. Zadajcie sobie pytanie: czy parę % różnicy w cenie jest Waszym zdaniem warte nerwów, czasu i problemów, jakie wywołuje fatalnie zrealizowane zamówienie lub źle załatwiona, długo ciągnąca się reklamacja (pół biedy jak jest to np. laptop, który i tak serwisuje producent, ale np. taki dysk musi lecieć przez sprzedawcę i co wtedy?).

    Są też sklepy typowo nastawione na oszukiwanie ludzi, np. działający prężnie od lat DTPSoft, sprzedający nielegalne licencje, ale to temat na osobną dyskusję :)

    źródło: abc.png

    •  
      N....n

      +22

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Ale na Apple chyba wszyscy zarabiają? Widziałem kiedyś ceny zakupu MACów i szczena mi opadła jaka przebitka jest pomiędzy ofertą dystrybutora a ceną na półce sklepowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: 1 stycznia rano i już plan na zmianę pracy. Dzięki cumplu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: jak możesz, to opowiedz jeszcze jakieś takie smaczki branżowe ( ͡° ͜ʖ ͡°) bardzo ciekawe rzeczy

    •  
      j.............k via Android

      +8

      pokaż komentarz

      @deeveejay: widze ze kolega w temacie. ten dysk kupilem sobie. byl distepny w ofercie "catch me" w TechData za 73 zl netto. stad taka oferta na net-s

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: trochę mnie zaskoczyłeś, bo akurat znałem proces logistyczny w morele.net. Tam to działa podobnie, mają magazyn w magazynie ABC DATA Sosnowiec (wynajmują od nich 1/3 powierzchni na własny skład), dają marże na sprzęt rzędu 1-2%, jak ktoś się dziwi dlaczego mają największy asortyment na polskim rynku to już wiecie :) A że zarabiają na przesyłkach to nie wiedziałem. Sam jako osoba prywatna wysyłam kurierem za 15 zł do 30 kg. A jak patrzyłem na umowy kurierskie to też w sumie rewolucji nie było, więc się dziwię, że na przesyłkach tyle zarabiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @zajoncpoziomka: no fajnie, tylko pamiętaj że ja mówię o zyskach w "dojrzałym" sklepie, bo na początku nie licz na na kokosy :P @Nanian: Apple ma chorą politykę cenową. Jest 3 dystrybutorów: Cortland, iSpot i iSource. Niestety marżowość na produktach Apple (większości z nich) jest na poziomie od 0,5-2%. Wynika to z faktu, że Apple zarabia dużo więcej na akcesoriach (kabelki, przejściówki) oraz sofcie i dodatkowych usługach. Warto porównywać ceny, natomiast z tego co wiem, jeśli planujesz kupić np. macbooka wraz z dodatkami, to optymalnie będzie w Cortlandzie, zwłaszcza że tam są realni ludzie, z którymi możesz pogadać, popytać. Nie kupowałbym raczej w sklepach w galeriach handlowych. @Qraape: Smaczki są np. takie jak te związane z różnymi cenami na ten sam produkt w tym samym sklepie, w zależności od tego czy jesteś na stronie bezpośrednio czy przez ceneo - realizowane np. za pomocą systemu ciasteczek tradedoubler (polecam sprawdzić wyrywkowo na 2 różnych przeglądarkach lub w 2 różnych instancjach tego samego browsera www). Mało tego, często cena na ceneo po kliknięciu w link okazuje się wyższa w sklepie, bo sklepy płacą za pozycjonowanie i wywalanie na górę listy. Kolejna sprawa na którą proponuję zwrócić uwagę, to to, czy cena na porównywarce uwzględnia dostawę i w jakiej opcji. Czasem coś co jest o 10 zł droższe, jest de facto tańsze, bo ma już wysyłkę w cenie. @jack-lumberjack: to i tak niezłą marżę dowalili jak na nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: a powiesz coś więcej o dtpsoft? bo zawsze mnie zastanawiało skąd mają licencje że są w stanie wygenerować tak niskie ceny.

      a net-s to gówno. kilka lat temu się połasiłem na jakiś towar u nich i nigdy więcej. już wolę wziąć towar bezpośrednio z dystrybucji, zapłacić więcej ale przynajmniej nie biorę w ciemno i z reklamacją problemów nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti: przy masowych wysyłkach jesteś w stanie wynegocjować cenę zakupu usługi transportowej na terenie PL (mówię o renomowanych firmach typu DHL, DPD itp.) na poziomie kilku złotych za paczkę. Dokładna cena zależy od ilości, czy jest to kilkaset czy np. kilka(naście) tysięcy wysyłek miesięcznie. Stawka ta nie dotyczy palet, które zawsze są parokrotnie droższe, ale i tak o wiele tańsze niż gdybyś zamówił taką usługę jednorazowo jako osoba prywatna.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: dlatego zawsze wybieram jakiegoś głównego gracza, aby mieć pewność co do towaru i gwarancji. Nie warto oszczędzać kilkudziesięciu złotych.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: ispot zdaje się należy do sadu, który jest dystrybutorem. iSpot to tylko jego detaliczna końcówka.
      A isource to chyba ma przejść pod skrzydła abc o ile już to się nie stało.

      Ja bym z tą niską marżą nie przesadzał. może na applach nie zarobi się jak na innej elektronice ale też nie jest tak że marża oscyluje około 1% jak piszesz.

    •  
      r.....s

      -1

      pokaż komentarz

      @deeveejay: jakie serwisy polecasz? :P

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Ironizuję przecie. Ja zazwyczaj kupuję w karen, podfirmie komputronika, z odbiorem osobistym w kompu. Na głupich kabelkach różnica potrafi być dwukrotna, a towar z dosłownie tej samej szuflady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tranquilo: Licencje Microsoft pochodzą albo z innych regionów świata, gdzie polityka cenowa producenta jest zupełnie inna, albo (najczęściej) z już wykorzystanych kluczy, które można ponownie aktywować, np. ze zezłomowanych kompów poleasingowych. Jeśli licencja jest nieprzechodnia (tz. nie możesz jej odsprzedać, jak np. w przypadku licencji Office ESD albo Windows OEM), to nawet jeśli poprawnie ją aktywujesz, z pkt. widzenia prawa jest ona tak samo legalna jak pobrana z torrentów :) Swego czasu proceder ten oparty był głównie o stare kompy Della, które kupowało się z OEM'owym systemem, a potem sprzedawało po 2 czy 3 latach samą naklejkę z kluczem (lub zdjęcie tej naklejki, LOL), obecnie z tego co widzę DTPSoft przerzucił się głównie na licencje ESD. W samym mechaniźmie ESD nie ma nic złego, natomiast polecam kupować tego typu licencje u autoryzowanych partnerów Microsoft (zwłaszcza do firmy, pozwala oszczędzić kupę czasu i nerwów przy kontroli). Takie zupełne podstawy: https://www.microsoft.com/pl-pl/howtotell/shop.aspx (może wymagać logowania na konto Microsoft).

      Tak na marginesie, widzę że DTPSoft chyba dostał po dupie od MS, bo znikł z ich strony suchar w postaci loga o tym że są autoryzowanym resellerem Microsoft itp. bzdury. I nawet ceny mają na poziomie prawie że wiarygodnym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zajoncpoziomka: a nawet z tego samego magazynu w Komornikach pod Poznaniem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: wiadomix, kompu jest o tyle fajne że zazwyczaj nie robią problemów ze zwrotem lub wymianą

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: wiesz cumplu, najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że od kilku lat robię w usługach IT (sklep+serwis) i ze znacznej większości zdaję sobie sprawę i je potwierdzam, ale tak naprawdę uderzyło mnie to dopiero po tym, jak przeczytałem twojego posta.
      Tak jeszcze odnośnie tych niepoliczalnych stanów magazynowych w stylu "duża ilość" czy "zapytaj konsultanta" to mi się przypomniało, że jeszcze zanim podjąłem pracę, to nagle wyszła potrzeba kupienia czegoś (zabijcie, nie przypomnę sobie teraz co to było). I też- na magazynie jest "dostępny", po wysłaniu zapytania też potwierdzają, że mają już-teraz-natychmiast, po złożeniu zamówienia sklep zmienia zdanie i nie zrealizuje zamówienia, bo towaru nie ma, po słownych przepychankach z "tymi ze sklepu" oni się praktycznie przyznali, że nie mają pojęcia ile (i czy) w ogóle na stanie jest, a mi powiedzieli na koniec, że nie mogą udzielać takich informacji, bo są poufne. Cóż, nie żebym za Saturnem tęsknił, czy coś...

    •  

      pokaż komentarz

      na marży typu 1-2%

      @deeveejay: nie wierzyłem że są takie marże

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
      ja osobiście podejżewałem że pochodzą z jakiś lewych źródeł w microsofcie.

      czyli mechanizm taki sam jak gry steamowe na allegro.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Inny soft też jest lewy. Antywirusowy dla przykładu. Taki Kaspersky oferowany jest w wersji angielskojęzycznej, które nie są przeznaczone na sprzedaż w Polsce. Albo sprzedawanie jednego klucza kilka razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @losiu20: takie marże są na wielu (nie wszystkich) produktach Apple, oraz np. na smartfonach tych z półki średniej i wyższej. Podobna sytuacja jest na dużym AGD w sklepach internetowych (lodówki, kuchenki itd.), bo tam można więcej przyciąć na wysyłce (towar leci na palecie zawsze).

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Łoł! Skopiuje sobie twój tekścik dla potomności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tranquilo: w sumie przypomniało mi się że jest jeszcze jedno źródło, nazwijmy je brokerką (ten kto siedzi w branży ten wie o co chodzi, dotyczy to zresztą nie tylko softu, ale i wielu sprzętów, w tym klasy enterprise - przełączniki sieciowe, serwery, storage itp.). Gdzieś na Zachodzie jakaś instytucja czy firma ogłasza przetarg, kupuje większą ilość licencji czy jakiś gratów, więc wiadomo - cena negocjowana indywidualnie, upusty sięgają nierzadko kilkudziesięciu %. Sprytny dostawca zamawia tych licencji więcej niż faktycznie potrzebuje klient, a resztę puszcza się do firm-krzaków, które następnie szukają jeleni, polujących na okazje...

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: No ok, a napisałbyś chociażby na pw, które te 5% sprzedawców jest uczciwe?

      Kupuję głównie na morele.net, ale jestem ciekaw czy są jakieś dobre alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rebelll: Przede wszystkim polecam myśleć i nie wierzyć łatwo w "super okazje" czy "promocje", gdzie nagle ktoś sprzedaje coś o wiele taniej niż inni, a także nie dawać się omamić magii niskiej ceny.
      Nie miałem na celu i nie będę reklamował żadnych konkretnych sklepów :)

    •  

      pokaż komentarz

      Są też sklepy typowo nastawione na oszukiwanie ludzi, np. działający prężnie od lat DTPSoft, sprzedający nielegalne licencje, ale to temat na osobną dyskusję :)

      @deeveejay: O tym też opowiedz :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay:
      Skąd firmy biorą sprzęt poleasingowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @nico112: Głównie od samych firm leasingowych (leasingodawców, typu Grenke, Getin Leasing itd.). Tutaj są możliwe 2 scenariusze: umowa leasingu zakłada że klient kupując nowy sprzęt po okresie amortyzacji zdaje stary "na wymianę" - wtedy poleasingi mogą iść w rynek przez leasingodawcę, lub inny: w przypadku leasingu z opcją nabycia, sam klient końcowy pozbywa się sprzętu, sprzedając go gdziekolwiek (Allegro chociażby). Obie te opcje zakładają fizyczne istnienie tego sprzętu, co nie jest wcale takie oczywiste :) gdyż...
      ... myk dla prawdziwych hardkorów, to ekologiczna utylizacja (oficjalna z papierami lub nie) sprzętu po okresie leasingowania, ale przedtem albo odkleja się naklejki COA (lub robi zdjęcia kluczy), albo odpowiednim softem ściąga z rejestru systemowego klucze do popularnych aplikacji (Office), które następnie są puszczane na rynek.

      Ponieważ wewnętrzne mechanizmy Microsoftu i większości innych producentów oprogramowania, zakładają pewien okres karencji, po którym ten sam klucz może być użyty ponownie, więc klient aktywując go jest przekonany że ma legalny soft i wszyscy są zadowoleni :>

      Należy przy tym zwrocić uwagę, że istniejąuczciwe firmy handlujące sprzętem poleasingowym, które sprzedają go razem z softem i mają odpowiedni poziom autoryzacji który im na to pozwala (nazywa się to Authorized Microsoft Refurbisher) -> https://www.microsoft.com/refurbishedpcs/MAR.aspx

      Generalnie jeśli planujesz zakup licencji lub używanego sprzętu z licencją (zwłaszcza w ilościach hurtowych, np. na potrzeby firmy), ZAWSZE w razie wątpliwości dzwoń / pisz przedtem na oficjalną infolinię danego producenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aryo: Nie, nie napisałbym, bo nie chcę kogoś skrzywdzić nie wymieniając go, lub napisać o kimś dobrze kto ma coś za uszami, poza tym nie jestem omnipotentny i nie posiadłem wiedzy wszelakiej ;-) Pamiętaj że podobnie jak na Allegro nie ma dużych sprzedawców, którzy mają 100% pozytywnych komentarzy, podobnie nie ma sklepów którym nie zdarzają się wpadki. Rzecz w tym, że duzi poważni sprzedawcy załatwiają takie sprawy szybko i na poziomie, a cebulaki z firm-krzaków najczęściej mają klienta w dupie.

      Warto na pewno zwrócić uwagę na to jak długo firma istnieje na rynku, jak wyglądają ich opinie np. w serwisie opineo, jakie głosy przeważają, czy sklep posiada jasny regulamin, daje możliwość odstąpienia od umowy, jak realizowane są reklamacje, jakie sklep przyjmuje rodzaje płatności (jeśli np. współpracuje z PayPalem, czyli nie wymaga podawania nr karty kredytowej to jest to na pewno na plus) itp.

      Żeby Cię pocieszyć, powiem że nawet mając tę wiedzę i pracując w IT sam dałem się niedawno naciągnąć (na niewielką kwotę rzędu 80 zł), kupując klucz Steamowy do gry w sklepie G2A.com. Strona sprzedawcy niby wyglądała ok, niby wszystko było jak należy, a jednak. Na szczęście wykupiłem opcję Shield, dzięki czemu po 3 miesiącach zwrócili mi kasę na moje konto PayPal. Ale nerwy i wk%!$ienie było, bo chciałem być sprytniejszy ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelwow1: masz o tym troszkę wyżej, co dokładnie Cię interesuje?

    •  
      m......d

      -2

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Szybka piłka bo nie chce mi się rozpisywać. Kupuję dużo sprzętu prywatnie. W Net-s kupuje pamięci ram o 100 120 pln tańsze niż w Agito lub innych głównych dostawców mowa oczywiście o "nowościach". Sklepy stacjonarne detaliczne pomijam z miejsca gdyż tam marża poraża a i tak większość musi zamawiać towar. Agito chyba najlepsze po tym jak w Morele musiałem czekać na monitor ponad tydzień mimo ,iż na stronie był dostępny w magazynie- to mnie zniechęciło mimo iż zamówiłem kilka innych rzeczy. Wracając do Agito zawsze bez problemu aby coś wymienić (w przypadku problemów kurier dhl w każdą ze stron darmowy brak problemów z reklamacją czy zwrotem). Dodatkowo mieszkając w okolicach Wwa towar zamówiony np do 15 następnego dnia rano mam w domu. Sam zastanawiam się jak to im się opłaca no ale obrót robi swoje zakładam.

    •  
      r......7 via Android

      0

      pokaż komentarz

      @deeveejay: dałbym Ci notke na profil "z tej zielonki coś będzie" ale jestem na telefonie więc dam Ci plusa ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: najdłuższy i najbardziej wartościowy komentarz jaki przeczytałem w tym roku

    •  

      pokaż komentarz

      @myfriend: Pełna zgoda, tak jak pisałem wcześniej każdy ma swoje doświadczenia i nie wątpię że net-s ma też wielu autentycznie zadowolonych klientów. Co do sklepów detalicznych, to ogólnie osoby które "znają się" na sprzęcie nie mają tam czego szukać, pamiętaj jednak że jest cała masa ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia (np. dziadek kupuje wnuczkowi cośtam na komunię). I wtedy trafienie na kompetentnego doradcę w salonie (tak, zdarzają się tacy), może być dla takiej osoby dużym ułatwieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Kolego a Tobie co zrobiła firma DTPSOFT ? Masz jakieś dowody na swoje mocne słowa ? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale to co tu napisałeś jest pomówieniem ściganym z kodeksu karnego (art. 212 kk)

      Napisałeś coś na co nie masz dowodów:
      "działający prężnie od lat DTPSoft, sprzedający nielegalne licencje, ale to temat na osobną dyskusję :)"

      Ciekawe czy kolego będziesz taki cwany gdy spotkasz się w Sądzie z DTPSOFT.
      Dla Twej wiedzy wysłałem do ich wiadomości ten post, i mam nadzieję, iż niebawem ktoś choć Ciebie, ukarze za Twą moc w gębie !
      Brzydzę się takimi jak Ty, ludźmi co szargają dobre imię innych, myśląc, że maja do tego prawo !

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Większość co napisałeś to prawda, poza komputronikiem. Ich strona nie działa wolno, bo maja własny magazyn, to nie prawda. Mają wszystko postawione na starym sofcie który działa jak działa. Baza indeksów nie ma wielkiego wpływu na szybkość działania dobrego softu. Działam w branży IT jako dostawca softu i mam klientów co mają powyżej miliona indeksów w bazie połączone z programem magazynowo księgowym i to zasuwa (wyszukiwarka wiadomo full text search a nie jakieś like) .Baza powyżej miliona - to fakt. Większość baza w granicach 3 tysiące pozycji. Napisałeś też że Janusz nie ma kontroli nad jakością i pakowaniem - też nie do końca prawda. Jakość w obsłudze to nie jakość materiału do pakowanja. Tak samo zakładasz z góry ze taki sprzedawca nie odbiera telefonu i nie odpisuje na e-maile.. No proszę ciebie, skąd to wziąłeś? Mam setki sklepów w platformie i do każdego swojego klienta w godzinach pracy mogę się dodzwonić bez problemu...
      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: A co ze sklepami na Allegro?
      Np. chcę kupić nowy telefon a w ofercie jest napisane że wysyłka prosto od dystrybutora (przez co niby ma być taniej). Działa to na tej samej zasadzie?
      Np. tutaj ! http://allegro.pl/sony-xperia-m-145936 Xperia M kosztuje w oficjalnych sklepach blisko 2razy więcej (a do nowych telefonów nie należy). Niby wszystko wydaje się w porządku a jednak coś mi śmierdzi

    •  

      pokaż komentarz

      @matsd: Wydaje mi się że w przypadku telefonów sprawa wygląda dosyć prosto. Są to telefony kupowane na aliexpress. W większości przypadków to tak wygląda. http://www.aliexpress.com/item/C1905-Original-Unlocked-Sony-Xperia-M-C1905-Bluetooth-5MP-1750mAh-MP3-Player-Dual-Core-4G-Refurbished/32389925728.html?spm=2114.01020208.3.10.1DGzlf&ws_ab_test=searchweb201556_3,searchweb201644_4_79_78_77_82_80_62_81,searchweb201560_6
      Nawet po kursie dolara +/- 4 zł to wychodzi ok 240 zł za sztukę, a sprzedanie telefonu refubrished jako nowego nie stanow większego problemu, chyba że na opakowaniu telefonu jest coś o tym napisane.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay:

      celowo w cudzysłowiu

      A mówisz w dupie czy w dupiu? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @generalny_burdel: Opłaca się? Bezpieczne? #cebuladeals ? Bo obecnie jestem bez telefonu a i groszem nie śmierdzę a przydałoby mi się coś, bo narazie zmuszony jestem używać starej nokii jeszcze z klawiaturą.
      A może lepiej nie bo się jeszcze dam ocyganić?
      P.S. Na zdjęciu wygląda chyba troszkę inaczej niż w rzeczywistości, z tego co pamiętam mój kontakt z Mką

    •  

      pokaż komentarz

      typowo januszowskie podejście klientów, na zasadzie CCC (cena czyni cuda), a reszta nieważna

      @deeveejay: Wiesz ale to takie smutne jęczenie bo ci biznes nie idzie. Jak ostatnio na pamięciach (w nets) zaoszczędziłem 3 stówki to szczerze mnie to p$%@$#@i, że ci się wydaje, że taki model prowadzenia biznesu jest "niekoszerny" i nie wiem kim ty jesteś, żeby uważać wszystkich za idiotów i pisać, że to, że sobie dziś każdy może kupić komputer albo tv za miesięczną a nie roczną pensję (na co się w pewnym stopniu przekłada dostępność i marże) - jest niekorzystne dla klientów.

      Ja za to znam wielu właścicieli sklepów stacjonarnych i mają ten sam model. Wysyłają zamówienie po hurtowniach, następnego dnia jest. Żeby twierdzić, że przy dzisiejszym stanie technologii i spedycji każdy sklepik na zadupiu musiał mieć swój magazyn, zatowarowany pod sufit to sorry... trzeba nie ogarniać rzeczywistości.

      To jest taki model jak się dba o pieniądze klientów, tak działa wolny rynek. Jeśli ci taki model nie odpowiada - to rób interesy jedynie z firmami prowadzącymi sklepy dla burżuazji.

    •  

      pokaż komentarz

      @matsd: Jeżeli chodzi o Aliexpress to nie masz się czego obawiać, majfrend nie dostaje pieniędzy do czasu gdy potwierdzisz że przesyłka dotarła cała. Jeżeli nie dotarła piszesz że nie i pieniądze masz z powrotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: No fajnie, ale jak rozpoznać takiego janusza po którym nie widać, bo net s to od razu widać amatorkę, ale morele już nie bardzo, a piszą, że ta sama sytuacja?

    •  

      pokaż komentarz

      No ok, a napisałbyś chociażby na pw, które te 5% sprzedawców jest uczciwe?

      @Aryo: amazon. mówię serio :) jak coś sprzedaje bezpośrednio amazon, to chyba można być pewnym, że jest to ok. kupiłem już w cholerę rzeczy na angielskim i niemieckim amazonie i często robię tak, że jak nie potrzebuję czegoś natychmiast to dodaję sobie do zakładek i zaglądam co kilka dni, oni bardzo często robią jakieś mega promocje. chciałem kupić elektryczną szczoteczkę do zębów, czekałem miesiąc i w boxing day (nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego) kupiłem za niecałe 50% tego co w sklepach w Polsce. To tylko jeden z wielu przykładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: AMA zrób, chętnie bym poczytał więcej o takich cwaniakach i jak unikać takich sklepów

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: No sorry - to prawda co piszesz, ale większość osób kupujących w necie zdaje sobie z tego sprawę. Osobiście spokojnie ryzykuję kupując tanie produkty u opisywanych przez Ciebie sprzedawców, a jeśli jest coś droższego - świadomie wybieram sklep typu morele.net czy inny porządny. Wara mi od prób regulowania tego!

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: mam pytanie, napiszę na PW.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Ten tekst powinien wisieć przed wejściem do internetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Z brokerki miałem kupione dyski serwerowe HP , wszystko było ok do momentu aż popsuł się pierwszy, HP odmówiło naprawy ponieważ sprzęt nie pochodził od dystrybutora PL :)

    •  

      pokaż komentarz

      @50mm: Jest to niestety dość typowa sytuacja. W przypadku sprzętu HP (enterprise) można poprosić dostawcę o nr seryjne przed zakupem (każdy part HP ma unikatowy w skali świata s/n) i sprawdzić je na dedykowanej www, aby potwierdzić czas i status gwarancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Ale zdajesz sobie sprawę z absurdu tej sytuacji ?! Oryginalny nowy dysk z naklejką HP tyle że przyjechal z UK i nie chcieli go w PL wymienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @darek_993321: Co do jednego masz rację, niepotrzebnie przywołałem nazwę konkretnego sklepu jako przykład. Natomiast jeśli chcesz mnie straszyć sądem, to zapraszam na priv. @matsd: nie kupuję na Allegro także nie wypowiem się odnośnie wiarygodności aukcji
      @Stivo75: Nie jestem programistą baz danych, więc przyznaję że na pewno masz tu większą wiedzę niż ja. Że może to działać szybko - pełna zgoda, rozwiązania na to są. Co do Januszy - nie zakładam niczego z góry, oczywiście są sklepy takie i takie. Nigdzie nie napisałem że wszystkie mniejsze czy mniej znane sklepy są "be", a te większe są "ok". Ja tylko uczulam na to, żeby nie zapalała się żarówka "deal życia", na widok samej tylko niskiej ceny w sklepie i zachęcam żeby dać sobie chwilę na spokojnie przeanalizowanie sytuacji i tego z czego ta cena może wynikać, zanim klikniesz "kupuję". @fiziaa: "w dupie", aczkolwiek forma której użyłem też jest stosowana w języku potocznym (ale nie wiem czy poprawnie) ;-)
      @Xo-oX: Kolego nie wiem gdzie znalazłeś informacje o których piszesz, bo na pewno nie w moim poście, przeczytaj go proszę jeszcze raz ze zrozumieniem. Biznes idzie mi całkiem nieźle tak na marginesie i nie, nie jest to e-commerce. Między innymi dlatego patrzę na to z boku i chłodnym okiem, nie promując żadnego konkretnego sklepu.
      @ale_fuks: J.w., pokaż mi gdzie napisałem że trzeba to regulować lub sugeruję żebyś przepłacał?

      Mam też generalną prośbę, bo sporo osób napisało do mnie na priv z prośbą o polecenie czy opinię o tym czy innym sklepie - nie udzielam takich informacji. Każdy niech sobie sam wybiera swoim rozumem to co mu pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Kolego nie wiem gdzie znalazłeś informacje o których piszesz, bo na pewno nie w moim poście

      @deeveejay: Więc skąd ten ból dupy o to, że sklepy zbijają marże i szukają oszczędności?

    •  

      pokaż komentarz

      @fiziaa: "w dupie", aczkolwiek forma której użyłem też jest stosowana w języku potocznym (ale nie wiem czy poprawnie) ;-)

      @deeveejay: w żadnym języku się nie pisze w cudzysłowiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @fiziaa: mea culpa :) masz 100% racji http://sjp.pwn.pl/slowniki/w-cudzys%C5%82owiu.html

      Tak czy inaczej miło że ktoś jeszcze zwraca uwagę na "jakość" języka w Internecie, dzięki Tobie przynajmniej dowiedziałem się jak jest poprawnie i nie będę już "cudzysłowiuł" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @deeveejay: Niczym Cię nie straszę, stwierdzam fakt.
      Brzydzę się takimi jak Ty !

    •  

      pokaż komentarz

      @50mm: To nie absurd. Masz kanał sprzedaży polski, brytyjski itd. I masz prawa wynikające z gwarancji HP tylko w kanale, w którym sprzęt był zakupiony. Warunki gwarancji są dobrowolnymi zobowiązaniami, które nakłada na siebie sam producent i to on określa na jakich zasadach serwisuje sprzęt (czyli nikt w Twoim wypadku nie może go zmusić do serwisowania na zasadach gwarancji globalnej). Akurat HP jest moim prywatnym zdaniem jeśli chodzi o sprzęt enterprise jednym z najbardziej przejrzystych producentów z minimalną ilością "kruczków" w warunkach gwarancji (np., o ile mi wiadomo na dzień dzisiejszy, jako jedyni oferują prawdziwą gwarancję lifetime na niektóre produkty, chociażby sieciowe).

      Tak na marginesie, widziałem w swoim życiu trochę sprzętu z naklejkami HP, który miał niestety niewiele wspólnego z marką HP :P (typowy przykład: wkładki światłowodowe do przełączników, masowo podrabiane przez Chińczyków jako oryginalne HP, Cisco itd.).

  •  

    pokaż komentarz

    dysk był po 98 PLN, idioci z tego sklepu maja bota który zmienia ceny, tak żeby były najniższe na ceno - NEO24 dalo promocje na dysk 99 PLN wczoraj - a bot z nets ustawił 98,59 czy coś kolo tego i hurrdurr poszły zamówienia... janusze z nets chyba nie mogli juz tego opanowac

  •  

    pokaż komentarz

    No jak proszą by nie kupować to nie kupować

    pokaż spoiler w tym sklepie

  •  

    pokaż komentarz

    No to jak to jest, przecież jest prawo, że kliknięcie "kupuję" zobowiązuje umową kupna/sprzedaży. To samo na Allegro, Ebay, ludzie mylili się o jedno czy dwa zera w cenach samochodów i sądy rozstrzygały na niekorzyść tego co popełnił gafę.

  •  

    pokaż komentarz

    W przypadku tego sklepu to może specjalnie tak zrobili, żeby ludzie o tym gadali? Podobno taka akcja przynosi zyski, nawet przy negatywnej opinii.