Przekroczysz próg, nie stracisz zasiłku. Obowiązuje zasada złotówka za złotówkę

Przekroczysz próg, nie stracisz zasiłku. Obowiązuje zasada złotówka za złotówkę

Od nowego roku, jeśli rodzina korzystająca ze świadczeń przekroczy uprawniające do nich kryterium dochodowe, nie straci ich, ale otrzyma je pomniejszone o kwotę przewyższającą kryterium. Mechanizm "złotówka za złotówkę" ma zachęcać do podejmowania pracy bez obawy o utratę zasiłków.

  •  

    pokaż komentarz

    @darosoldier
    A ja ciagle czekam aż rząd zamieni 500 zł. na dziecko na 500 zł. bezwzględnego odliczenia od podatków na dziecko (nie tylko PiT, ale wszystkie składki). Niby to samo, ale promuje osoby pracujące i tępi patologię zarabiająca na dzieciach, bo jak nie pracujesz to nie masz od czego odliczyć :-D

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli nadal nie opłaca się pracować, bo czy pracujesz, czy nie, do porfela co miesiąc wpadnie tyle samo ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Dodajmy, że jest to projekt przygotowany przez rząd PO-PSL i uchwalony w poprzedniej kadencji Sejmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lipathor: Lubię to wypominanie "co dobrego dokonali politycy" przez ich politycznych aktywistów. To dodajmy jeszcze, że Tusk już w 2005 roku pokrzykiwał o szufladach pełnych ustaw, a owa ustawa powstała dopiero pod koniec 2015 roku. Jakby przytrzymać Platformę u władzy to może za kolejne dwie kadencje faktycznie by sprywatyzowano TVP (obietnica z 2005 r.), a pensje wzrosłyby już w 2032 r. (już za 4 kadencje Kopaczowej).

      Działalność władzy ocenia się nie tylko przez pryzmat jednej czy kilku ustaw z końca kadencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @szukajac_wiedzy2: tylko to zupełnie nie projekt PO, tylko PSL i Kosiniaka-Kamysza. Przygotowywany był ok. 3 lat, bo w przeciwieństwie do PiSiorów, niektórzy ustawy przygotowują porządnie.

    •  

      pokaż komentarz

      niektórzy ustawy przygotowują porządnie.

      @Lipathor: Nie będę się czepiał tego, kto przygotowywał ustawę, etc. Spoko, że coś zrobili dobrego. Tylko to stwierdzenie, że zrobili to porządnie, bo zajęło im to trzy lata, jest trochę na wyrost. Już się pojawił jeden komentarz o problemach, które ta ustawa wprowadza z miejsca, więc polecam go przeczytać.

  •  

    pokaż komentarz

    Mordeczki kochane, pozwólcie na kilka spostrzeżeń trybika w administracji, czyli mnie, który te zmiany będzie miał na biurku od poniedziałku do realizowania.
    1. Rozporządzenie z wzorami wniosków które mam dawać ludziom ukazało się 2 dni temu ok godziny 18, czyli czytałem je w robocie w sylwestra. Teraz złożenie zamówienia, dostarczenie wniosków z drukarni do mojego działu...czyli do połowy lutego ze 3 godziny dziennie będę stał, drukował wnioski i załączniki póki Canona nie zajeżdżę oraz składał komplety gotowych dokumentów do wydawania.
    2. Ustawa (ogłoszona jeszcze za PO koło września) jest mało precyzyjna i pozostawia wiele niedomówień. Wcale nie jest takie jasne ILE na JAK DŁUGO ktoś dostanie. Szkoły Falenicka i Otwocka, tj. Państwo Mlonka i Mazurkiewicz na szkoleniach w ministerstwie prezentują sprzeczne interpretacje. Czyli w Sopocie nie dostaniesz zasiłku, a w Krakowie tak.
    3. Mechanizm obliczania wysokości świadczeń jest skomplikowany i czasochłonny dla pracownika (obstawiam że pojedyncza procedura wydłuży się do 400% dotychczasowego czasu trwania), ale najlepsze jest co innego. Otóż firmy dostarczające nam oprogramowanie specjalistyczne NIE POTRAFIĄ zmodyfikować systemów pod kątem nowych mechanizmów z uwagi na ogromną ilość zależności, warunków, wyjątków. Do wczoraj nie istniało funkcjonujące narzędzie informatyczne do realizacji świadczeń od 1 stycznia (dziś).
    4. Tajemnicą poliszynela jest, że zmiany mają przynieść oszczędność pod pozorem zwiększenia skali pomocy. Więcej osób dostanie mniej. W efekcie zdarzy się, że głowa 5 osobowej rodziny co miesiąc będzie stać w kasie Ośrodka po 21 zł zasiłku rodzinnego.

    i na koniec
    5. 1000 zł rodzicielskiego od stycznia załatwiono w taki sam sposób. Przepisy ogłoszono przedwczoraj, strona informatyczna nie istnieje, a samo świadczenie wypłacane "z opieki" jest postrzegane jak każdy inny dochód rodziny i może spowodować utratę innych świadczeń "z opieki" w związku z poprawą sytuacji dochodowej rodziny (art. 5 ust. 4b ustawy o świadczeniach rodzinnych). Bilans dla rodziny może byś baaardzo in minus.

    Aha..
    zatrudnienia nie zwiększono, choć zadań do realizacji (rodzin, świadczeń) przewidujemy mieć w stosunku do ubiegłego roku jakieś +80%.
    Modlę się też, żeby Jarek spuścił szydło i jej 500 zł w klozecie:)

    tl;dr
    Nowe zasiłki to ch-j, du-a i kamieni kupa.

    •  

      pokaż komentarz

      Otóż firmy dostarczające nam oprogramowanie specjalistyczne NIE POTRAFIĄ zmodyfikować systemów pod kątem nowych mechanizmów z uwagi na ogromną ilość zależności, warunków, wyjątków.

      @alexmahone: Mam wrażenie, że w każdej dziedzinie, gdzie jakaś firma musi modyfikować swój program do zmieniających się przepisów problemy są podobne. Coś tam na co dzień robię w rejonie NFZtu i historia jest ta sama ;)
      Żeby była jasność - problemy z reguły są rozwiązywalne, tylko nie w czasie, w którym przepisy nas zmuszają do zaimplementowania ich rozwiązania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Divus: kwestia czarnej strony outsourcingu. oprogramowanie pisze się na pałę, byle działało i byle zapomnieć. wtedy skraca się czas tworzenia aplikacji wyjściowej, ale jej późniejsze modyfikacje są bardzo mocno utrudnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @alexmahone: "Teraz złożenie zamówienia, dostarczenie wniosków z drukarni do mojego działu...czyli do połowy lutego ze 3 godziny dziennie będę stał, drukował wnioski i załączniki póki Canona nie zajeżdżę oraz składał komplety gotowych dokumentów do wydawania."
      Bo tak trudno zamówić na start na risografie? Obok macie tylko jedna drukarnie?

      "zatrudnienia nie zwiększono, choć zadań " nigdy tego nie zrozumiem, Polaków jest mniej o 2 miliony, dzieci rodzi sie mniej (dzietność 214 w swiecie), urzędy sa skomputeryzowany i ma być jeszcze więcej urzędników???

    •  

      pokaż komentarz

      @tomaszk-poz: Nie moja broszka - nie mam nic dogadania. Póki nie dostanę paczki z drukami będę napieprzał wydruki z PDFa umieszczonego w Dzienniku Ustaw, składał, zszywał. Zamówieniami zajmuje się u mnie chłopak, który przez zmniejszenie zadań na stanowisku powinien pójść do odstrzału i dlatego w ramach "słusznego" konkursu trafi na jakieś pewniejsze stanowisko. Welcome to budżetówka bro!

      W moim mieście (jedno z dawnych stolic województw) co roku rodzi się ok 800 dzieci (opieram się na ilości płaconego becikowego). Połowa z tych 800 będzie korzystać ze świadczenia rodzicielskiego. Rodzin korzystających z zasiłku rodzinnego jest obecnie 2500. Przybędzie jakieś 1500 omamione "złotówką za złotówkę" z czego świadczenia otrzyma 500 (nie ocenisz wstępnie czy się łapią na zasiłek i czy warto składać wniosek, musisz brać wszystkie i walić pełną procedurę niezależnie jak się skończy). O wzroście skomplikowania spraw pisałem.

      Komputeryzacja jest taka, że dostałem niedawno nowego kompa gdzie zanim usunąłem crapware, ograniczyłem bajery itp to zacinał się na samym pulpicie z Aero. Ja umiem ogarnąć Windowsa, ale większość kadry to beton gorszy od Jen z "IT CROWD" ("Potrafię wysyłać maile, odbierać maile, czytać maile, kasować maile"). Wprowadzenie usługi EMPATIA (bezpośredni i-dostęp do danych US, ZUS, MF, MSWiA...) powoduje, że ktoś ci wnioskuje o zasiłek dziś, o jego dochodach dowiesz się jutro za pośrednictwem tej EUFORII i musisz wzywać pisemnie stronę do wyjaśnień skąd, co, kiedy. Pomijając, że ta SYMPATIA jest brzydka i niezoptymalizowana (krzaczy się). Do tego składanie elektroniczne wniosków...ło matko..W skali roku przyjmowanych papierowo jest może 5 (pięć!!!) wniosków nie wymagających uzupełnień. Na kilka tysięcy (sic!). Jak ci biedni ludzie mają je teraz wypełnić prawidłowo na kompie w domu?

    •  

      pokaż komentarz

      @alexmahone: > W efekcie zdarzy się, że głowa 5 osobowej rodziny co miesiąc będzie stać w kasie Ośrodka po 21 zł zasiłku rodzinnego.

      Że co? To po zasiłek trzeba przyjść osobiście do ośrodka i dostaje się go do ręki, zamiast przelewania takiego zasiłku na konto? Jak bardzo to jest nieefektywne :/

    •  

      pokaż komentarz

      @alexmahone: jak to jest, ze za komuny było kilka razy mniej urzednikow, komputerow nie było i ogarniali, a teraz taki syf?

      "Nie moja broszka - nie mam nic dogadania. Póki nie dostanę paczki z drukami będę napieprzał wydruki z PDFa umieszczonego" to już nie pytam, czy kierownik może zalatwic wydruki.

      " ale większość kadry to beton gorszy od Jen z "IT CROWD"" cos w tym jest, jak byłem w urzędzie skarbowym, drukarka zaciela sie, Pani powiedziela, ze czegos mi nie wyda, bo musi przyjechać specjalista. Podszedlem do drukarki otworzyłem zasobnik papieru, poprawiłem, wlozylem, wydruk wyszedł :-D

      Masakra w takiej robocie pracować. Brat pracuje w Policji - masakra, brak papieru, nielogiczne (delikatnie mowiac) decyzje.

    •  

      pokaż komentarz

      @loonie: przelew, gotówka - do wyboru. dla kilku klientów są też przekazy pocztowe.
      @tomaszk-poz: to nie jest kwestia kompetencji, tylko terminu realizacji. Z gówna bicza nie ukręcisz. Na zamówienie trzeba czekać i improwizować póki się da.

      Za komuny za siedzenie na dupie całymi dniami przychodziła milicja i motywowała do podjęcia pracy.
      Teraz przysyła się pracownika socjalnego, robi wywiady, ustala profile, dostosowuje formy pomocy, odwala większość papierologii, kontroluje jak są wydawane pobrane pieniądze.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepiej niech nie pracują, robią dzieci, dostają zasiłki i inne profity z racji bycia rodziną wielodzietną.
    Robotą się takie robactwo nie skala, a codziennie siedzi na ławeczce i piwko pije.
    j!?#ć #popek