Pijany radca prawny bezkarny

Pijany radca prawny bezkarny

@SeoMasterSova gazeta-olawa.pl #polska #sady

Jechal po pijaku, spowodowal kolozje, uciekl a potem swirowal pawiana. I co? I nic. Świnia świni nie ugryzie. Qwa, co za kraj.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale taguj #olawa Szkoda, że nie ma dalszej części bo jest po prostu groteskowa. Wczoraj czytałem to streszczę z pamięci.
    Otóż, najpierw gostek kręcił, że był trzeźwy, nie pamięta żadnego zdarzenia drogowego, a wypił zaraz po wyjściu z auta z sąsiadem Kaziem po przysłowiowej lufie, bo Kaziu miał do niego jakąś sprawę i stąd alkohol w jego krwi. Pan Kaziu potem zeznał to samo.
    Monitoring z monopolowego cudownie się skasował, bo właściciel był na urlopie tydzień (po tygodniu się samo kasuje) i policja nie miała jak zabezpieczyć materiału, a sprzedawczyni nie potrafiła obsługiwać sprzętu.
    Gość sobie to ładnie wykombinował, ale zmienił zeznania po opinii biegłego, która jasno wykazała, że po spożyciu 100ml nie można mieć 2,2 promila w 20 minut. No to po tej opinii już się przyznał, ale poprosił o opinie na swój temat swoich pracodawców. Napisał burmistrz i prezes oławskiego społem, że to super fachowiec itp. Prezes społem ładnie napisał, że pan radca świetnie potrafi kalkulować ryzyko podjętych działań czy jakoś tak z czego potem redaktor zrobił pointe.
    I teraz najlepsze: obrońcy złożyli te papiery u prokuratorki, koleś się przyznał, wpłacił 10k cbln na jakiś fundusz pomocy ofiarom wypadków, przyjął 2 lata pozbawienia prawka, pokrył koszty klepania auta w które wjechał. No i na koniec obrońcy złożyli wniosek o warunkowe umorzenie, bo koleś się przyznał (chociaż na początku kłamał i mataczył) i jest radcą prawnym, a jak by był karany to będzie mu to przeszkadzało w dalszej karierze radcowskiej. Prokurator oczywiście się do tego przychyliła w całości a sąd klepną.
    k!#!ica mnie bierze jak czytam coś takiego. Ciekawe czy sąd by mi też takie coś umorzył? Ciekawe czy Kazia dojebią za fałszywe zeznania?

  •  

    pokaż komentarz

    To ja wam napiszę lepszy numer. Konkurencja mnie obsmarowała na swojej stronie, wynająłem kancelarię z miasta konkurencjj aby przygotowała pozew sądowy. Pan radca prawny pozew napisał i niby złożył. Opłatę w sądzie uiscilem i tak czekałem sobie dwa miesiące co chwile dostając z sądu info, że maja wpłatę za pozew którego nie ma. Radca prawny twierdził że złożył, później już się kontakt z radcą urwał. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje na emaile, kancelaria już mnie z nim nie łączy... Pogrzebalem gdzie trzeba i odkryłem że wynajęty przeze mnje radca prawny dogadał się z pozwanym. Jak zbiorę legalnie dowody pożegna się z prawem wykonywania zawodu. Co ciekawe pełnomocnictwa nie oddał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      k.........i

      +14

      pokaż komentarz

      @Stivo75: Twój przypadek to nie jest nic niezwykłego w branży "profesjonalnych zastępców procesowych". PRO-TIP - motywacja do działania przechodzi wraz z uiszczeniem zaliczki.
      W razie czego mogę pomóc. Bez zaliczki ;)

    •  
      t.............a

      +2

      pokaż komentarz

      @kosi_mazaki: @Stivo75
      Jeśli mogę Cię prosić, to nie zostawiaj tej sprawy, nie odpuszczaj tematu. Czarne owce trzeba eliminować. Zgłosiłeś już sprawę do rzecznika dyscyplinarnego? On nie działa z automatu, potrzebuje skargę. Myślę, że bez problemu znajdziesz też adwokata, który z przyjemnością poprowadzi Ci sprawę cywilną.
      Jeżeli obawiasz się, że facet ma powiązania w lokalnym sądzie, to pamiętaj, że możesz domagać się przeniesienia jej rozpoznania do innego okręgu.

      Co do motywacji i zaliczki. Ja osobiście kasuję z góry, czasami rozkładam na raty. Przyczyna jest prosta - trudno wyegzekwować pieniądze od kogoś, kto ich oficjalnie nie ma. Zwłaszcza po przegranym procesie (czego na starcie zwykle nie da się przewidzieć, bywają sprawy oczywiste ale jest ich niewiele, a i tu zdarzają się niespodzianki).

      Na koniec prośba: daj znać (tu lub na priv), jaki będzie efekt.

    •  
      k.........i

      +4

      pokaż komentarz

      @to_po_prostu_ja: Poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię. Pobierania wynagrodzenia od klientów. Z mojej perspektywy można o tym napisać elaborat (pewnie tak samo jak u Ciebie). I tak najgorzej płacą Janusze Biznesu. Można z góry założyć, że oprócz zaliczki ciężko będzie cokolwiek wyciągnąć. Poza tym niektórzy próbują podłączać do jednej sprawy inne - "zapłaciłem panu tyle cebulionów za prowadzenie sprawy podatkowej, więc apelację w sprawie rozwodu mojego kuzyna to chyba dostanę za darmo?". Do tego tony spraw z zakresu "sp?#!#$?iłem już wszystko co się dało sp?#!#$?ić weź mnie panie z tego wyciągnij. Na internetach pisali, że się da".

      Idealnymi klientami są osoby starsze, które są niesamowicie honorowe (przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy). Innym nietypowym przypadkiem są Świadkowie Jehowy u których umowa słowna, co do warunków prowadzenia sprawy i wynagrodzenia, jest pewniejsza niż "trzy siódemki" od typowego Janusza.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, że nie spowodował korozji ;)

  •  
    d....3

    +11

    pokaż komentarz

    aż dziwne że uciekł a nie chwalił się że skończył prawo

  •  

    pokaż komentarz

    To ja znam lepszy numer.
    Pewna sędzina ukradła z hipermarketu paczkę kiełbasy podwawelskiej - poważnie, to nie żart. Był materiał dowodowy, ponieważ na nagraniu monitoringu widać jak chowa swoją zdobycz pod drogie futro w które była ubrana.
    Wezwano policję, i co powiedziała ów sędzina? Że chciała poczuć dreszczyk emocji.
    Wartość towaru była niska, skończyło się na mandacie, a sędzina pracuje dalej w zawodzie.