Granica polsko-węgierska

Granica polsko-węgierska

Granica istniała od czasu krystalizacji państwa polskiego podczas rządów Bolesława Chrobrego, aż do wchłonięcia Królestwa Węgier przez monarchię Habsburgów. Ponownie wspólna granica możliwa była w 1939 r., kiedy Budapeszt zaanektował Ruś Zakarpacką, wschodni region dzielonej Czechosłowacji.

  •  
    V........y

    +27

    pokaż komentarz

    Polak - Węgier, dwa bratanki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Vernievsky: Zawsze mnie ciekawiło w jakim języku rozmawiali ze sobą "bratankowie"? Absolutnie nic do Węgrów nie mam ale przez to, że często słyszę w pracy węgierski to zachodzę w głowę jak bez znajomości angielskiego lub niemieckiego można się było w przeszłości porozumieć?

    •  

      pokaż komentarz

      @yale: Był problem z porozumieniem się z królem Batorym. Początkowo łacina, wszak to były kontakty szlachty ( nie zaściankowych szaraków ale godniejszych osób) a nasza ,bywało, znała także niemiecki, na Węgrzech był to popularny język już w czasach nowożytnych. angielski to czasy dopiero II wojny i później do dziś. Wcześniej francuski i niemiecki za monarchii Habsburgów. ta cała przyjaźń to jednak XIX wiek. Bo wczesniej to krucho z tym było np najazd Rakoczego.

    •  

      pokaż komentarz

      angielski to czasy dopiero II wojny i później do dziś

      @dertom: Angielski już w drugiej połowie XIX w. stał się językiem światowym. Kojarzysz Lalkę?

    •  

      pokaż komentarz

      @yale: 2 tyg i kłopoty nikną. Umiałem poprosić o wodę, jedzenie, podanie kierunku, przywitać się, pożegnać. Określić potrzebę czegoś w ilości małej lub dużej, potwierdzić, zaprzeczyć. Wyrazić emocje, wykorzystać narodowość polską do przechylenia szali sympatii na swoją stronę ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

      edit

      nazwy podstawowych produktów żywnościowych

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawostka: przez setki lat tereny dzisiejszej Słowacji zwane były "górne Węgry" (Felvidek).

  •  

    pokaż komentarz

    Tzw. Wielkie Węgry to przesada i czysty imperializm ale załączona mapka pokazuje moim zdaniem najbardziej uczciwe (bo etniczne) granice Węgier.

    źródło: Hungary 1941 ethnic.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Spór o Morskie Oko spór terytorialnymiędzy Węgrami a Galicją o tereny wokół Morskiego Oka i Dolinę Rybiego Potoku, sięgający końca XVI wieku, a rozstrzygnięty na korzyść Galicji w sądzie polubownym w roku 1902.
    Początki sporu o tereny tatrzańskie miały miejsce w wieku XVI, gdy dotyczył on główniePodhala. Dopiero w XIX wieku ciężar sporu przesunął się na Tatry i Morskie Oko. Genezą sporu było niedoprecyzowane rozgraniczenie terenów prywatnych położonych po obu stronach granicy. W Tatrach przebiegała ona wówczas rzeką Białką i Białą Wodą na Polski Grzebień.
    Węgierskie i polskie osadnictwo na terenach tatrzańskich powodowało systematyczne kurczenie się pasa ziemi niczyjej i tworzyło potrzebę doprecyzowania granicy. Po raz pierwszy spór terytorialny pojawił się w 1575 roku, gdy właściciel państwa niedzickiego Olbracht Łaski zaczął zgłaszać roszczenia do części polskiego starostwa nowotarskiego między rzekami Białką i Leśnicą. Roszczenia podtrzymywał do 1634 roku kolejny właściciel ziem niedzickich, Jerzy Horváth-Palocsay. Ponowne roszczenie węgierskie pojawiły się w 1769 roku, gdy wysunięto żądanie przesunięcia granicy z Białej Wody na Rybi Potok, choć nie sprecyzowano żądań w górnej części Doliny Rybiego Potoku. Po I rozbiorze Polski do Węgier włączono jedynie starostwo spiskie, reszta ziem utworzyła należącą do Austrii Galicję. Na początku XIX wieku granica w nieznanych okolicznościach została przesunięta na linię Rysy–Żabia Grań–połączenie Rybiego Potoku z Białą Wodą.
    W 1879 roku dawne dobra Palocsayów w Tatrach (tzw. dobra jaworzyńskie) kupił od ich spadkobiercy, barona Salomona, śląski książę Christian Hohenlohe. Natomiast dziesięć lat później, w 1889 roku, dobra zakopiańskie wraz z dawną własnością Homolacsów w Dolinie Rybiego Potoku przeszła w posiadanie hrabiego Władysława Zamoyskiego. Spowodowało to natychmiastowe nasilenie sporu o granicę w rejonie Morskiego Oka, którego apogeum przypadło na lata 1890–1901. Christian Hohenlohe rozpoczął napady na galicyjską stronę oraz doprowadził do wkroczenia na ten teren węgierskiej żandarmerii. Jego administrator w Jaworzynie podejmował ciągłe próby gospodarczej eksploatacji spornego obszaru poprzez wyrąb drewna, wypas owiec i bydła i polowania. Dzięki asyście węgierskiej żandarmerii niszczył mostki i ścieżki turystyczne oraz utrudniał Polakom dostęp do jeziora. Władysław Zamoyski zmuszony był bronić granic swoich posiadłości podobnymi metodami.
    W 1901 roku władze austriackie i węgierskie powołały wspólnie w Grazu Międzynarodowy Sąd Rozjemczy ds. ustalenia granicy w Tatrach. Austrię reprezentowali Aleksander Mniszek-Tchorznicki (sędzia), Wiktor Korn(koreferent), prof. Oswald Balzer, a Węgrów Kálmán Lechoczky (sędzia), Lajos Lában(koreferent), Gyula Bölcs. Przewodniczącym sądu został prezes szwajcarskiego trybunału związkowego, Johann Winkler.
    Strona galicyjska żądała utrzymania dotychczasowej granicy, biegnącej z Rysów Granią Żabiego do połączenia Rybiego Potoku z Białą Wodą. Węgrzy chcieli wytyczenia granicy z Rysów przez Czarny Staw pod Rysami i Morskie Oko Rybim Potokiem do jego połączenia z Białą Wodą. Po obradach i wizji lokalnej sąd zakończył spór 13 września 1902 roku wyrokiem przyznającym Galicji prawie wszystkie sporne ziemie.
    Po wydaniu wyroku w sprawie granicy Hohenlohe wytoczył sprawę sądową przeciw Zamoyskiemu w 1907 roku, usiłując udowodnić swoje prawa do spornego terenu bez podważania jego przynależności do Galicji. Hohenlohe przegrał sprawę we wszystkich instancjach oraz kasację w Najwyższym Trybunale Kasacyjnym w Wiedniu w 1909 roku.
    Po upadku monarchii austro-węgierskiej granica w tym miejscu stała się podstawą do wytyczenia granicy polsko-czechosłowackiej, pomimo zabiegów ze strony Polski o przejęcie części Spiszu

    więcej
    http://histmag.org/Spor-o-Morskie-Oko-czyli-dluga-walka-o-polska-granice-cz.-1-8406
    oraz
    http://histmag.org/Spor-o-Morskie-Oko-czyli-dluga-walka-o-polska-granice-cz.-2-8443

    źródło: 1452209613197.PNG

  •  

    pokaż komentarz

    W końcu stycznia 1657 przez Karpaty ruszyła do Polski w kierunku na Lwów armia siedmiogrodzka w sile około 25 tys. wojska, do której w Medyce dołączyło ok. 8–10 tys. Kozaków pod dowództwem Antona Żdanowicza.
    Podszedł pod Lwów, lecz nie zdobył go, a po starciu z niewielkimi siłami Rewery Potockiego odszedł w kierunku Krakowapaląc i rabując po drodze: m.in. Duklę, Rogi,Lesko, Sanok, Łańcut, zamek w Odrzykoniu. Nie zdobył Przemyśla (28 lutego) i Krosna. Oblegał także Zamek w Łańcucie lecz też nie był w stanie zdobyć tak potężnej twierdzy. 21 marca zajął Tarnów i na czele 5 tys. żołnierzy dotarł 28 marca do Krakowa gdzie wzmocnił szwedzki garnizon 2,5 tys. żołnierzy pod dowództwem Jana Bethlena. Następnie Rakoczy udał się na północ gdzie dołączył do reszty swoich wojsk i 11 kwietnia połączył się w Modliborzycach i 12 kwietnia pod Ćmielowiem z wojskami szwedzkimi pod dowództwem króla szwedzkiego Karola X Gustawa. Następnie Rakoczy i Karol Gustaw przekroczyli Wisłę w Zawichoście i 19 kwietnia zajęli Lublin, a 30 kwietnia Mińsk Mazowiecki. 8 maja Rakoczy i Karol Gustaw podeszli pod twierdzę w Brześciu nad Bugiem, która skapitulowała po 2 dniach, a wojska Rakoczego zaczęły krwawo łupić okolice (spalił Brańsk i Białą Podlaską). Około 20 maja Karol Gustaw dowiedział się, że do wojny z nim szykuje się król Danii, więc odszedł na Pomorze, zostawiając komendęGustawowi Stenbockowi, z którego korpusem Rakoczy przeszedł na zachód w kierunku Warszawy, niszcząc po drodze doszczętnie Podlasie (spalił m.in. 20 maja Mielnik, 31 maja Drohiczyn, Nur, Brok i Pniewo). Wraz ze Szwedami po 3 dniach oblężenia zajął 17 czerwca Warszawę.
    Po 4 dniach okupacji Warszawy, 22 czerwca szwedzkie oddziały Stenbocka odeszły za Karolem Gustawem w kierunki Szczecina (w związku z przystąpieniem Danii do wojny po stronie Polski), co postawiło Jerzego Rakoczego w ciężkiej sytuacji, ponieważ zdawał sobie sprawę, że jego wojska prezentują niewielką wartość bojową. Zaskoczony rozwojem sytuacji zaczął wraz z Kozakami szybko wycofywać się na południowy wschód, tym bardziej, że na rozkaz króla Jana Kazimierza zaczął go ścigać dziesięciotysięczny korpus polskiej jazdy Stefana Czarnieckiego, który - porzuciwszy pościg za wojskami szwedzkimi - połączył się w Częstochowie z jazdą litewską Aleksandra Hilarego Połubińskiego i sprzymierzonymi wojskami austriackimi. W dodatku doszły Rakoczego wieści, że Jerzy Lubomirski, nie mogąc się doczekać najazdu na Siedmiogród sprzymierzonych Tatarów, w odwecie za najazd Rakoczego najechał na Siedmiogród, łupiąc go bez litości. W Łańcucie 7-8 lipca postanowiono, że Czarniecki ruszy bezpośrednio za Rakoczym, a Lubomirski z Potockim odetną Siedmiogrodzianom i Kozakom drogę do granicy. 11 lipca wojska Czarnieckiego doścignęły Rakoczego i zniszczyły część jego armii w Bitwie pod Magierowem oraz odzyskały 2000 wozów z łupami. Następnie dogoniły pozostałą część jego uciekających wojsk podczas przeprawy przez Pełtew i po połączeniu 16 lipca z hetmanami wojska polskie dogoniły go na Podolu i rozbiły 20 lipca w Bitwie pod Czarnym Ostrowem.
    Rakoczy po ucieczce Kozaków Żdanowicza porzucił tabory i z resztkami swoich sił wycofał się do Międzyboża, po czym zaproponował kapitulację, którą książę Jerzy Lubomirski przyjął 23 lipca. Rakoczy na mocy kapitulacji zerwał sojusz ze Szwecją, zobowiązał się wyprowadzić swoje oddziały z okupowanych miast Krakowa i Brześcia Litewskiego oraz zapłacić Rzeczypospolitej reparacje wojenne w wysokości 1,2 mln złotych. Poza tą kwotą zobowiązał się wypłacić 1 mln złotych żołnierzom armii polskiej i 2 mln dowódcom. Polacy pozwolili mu odejść do Siedmiogrodu, jednak 26 lipca pod Skałatem natknął się na idących z południa sprzymierzonych z Rzecząpospolitą Tatarów, którzy go zaatakowali. Rakoczy porzucił swoje wojska, zostawiając dowództwo Janosowi Kemeny'emu. W ciągłych walkach Węgrzy okopali się w warownym obozie w Wiśniowczyku koło Trembowli, jednak 31 lipca Tatarzy zdobyli obóz. Zginęło wtedy 500 Węgrów, a w jasyr poszło 11 tysięcy Węgrów i Mołdawian. Tym samym armia siedmiogrodzka przestała istnieć. 4 sierpnia 1657 r. do garnizonu węgierskiego w Krakowie dotarł rozkaz Rakoczego, nakazujący dowodzącemu nim Janowi Bethlenowi poddanie Krakowa.
    Rakoczy musiał zapłacić Rzeczypospolitej kontrybucję w wysokości 3 mln złotych, stracił wszystkie łupy wojenne, a niedobitki jego armii znalazły się w tatarskiej niewoli