•  

    pokaż komentarz

    coś mi to przypomina, hmmmm....
    FSO, stocznie....

    •  
      z..................a

      +89

      pokaż komentarz

      @ws60: Poczytaj o Detroit. Koronę USA zamieniono w ściek relatywnie szybko bo związki nie potrafiły zatrzymać swojej pazerności. A prawda jest taka że wystarczy pozwolić się rzeczom toczyć naturalnie. Znam firmy które kiepsko płaciły a teraz płacą bardzo dobrze. Czemu? Kiepsko płacili to ludzie migrowali tam gdzie płacą więcej. Nie mieli ludzi to zaczęli płacić więcej bo zwyczajnie musieli. I się pensje ustabilizowały na rozsądnym poziomie.

      Bo pracownik to taki sam towar jak to co produkuje. Nabiera umiejętności, praktyki itp. Za to trzeba płacić. Poniżej kosztów.Tak samo upadniesz z powodu wysokich płac jak i niskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @ws60: FSO to jest grubsza komedia, nie chodziło tu nawet o cięcia kosztów czy redukcję etatów, naszą polską narodową demoludową marką po prostu zainteresował się kupnem Volkswagen. Szukali szukali, potencjału najwięcej dostrzegli w Polsce i Czechach. Przedstawili FSO plan działania, wszystko fajnie, ale NIE xD Związki zawodowe zdemoralizowanych januszy z mózgiem zatrzymanym na Bierucie nie dały tak łatwo zachodnim inwestorom się wykupić, postawili swoje warunki, które okazały się tak horrendalne, że VW stwierdził, że gra nie warta świeczki skoro jest jeszcze Skoda, to wsadźcie sobie w Poloneza swoje roszczenia. I mamy teraz moc związkowej siły i władzy, ostatnio Skoda pobiła kolejne rekordy sprzedaży, otworzyła fabryki w Indiach i Chinach, poszerza sukcesywnie gamę, jak na ironię jest liderem rynku w Polsce, a tymczasem FSO... Po rozp$!?#%#eniu przez koreańską mafię z Daewoo wytwarzali krótko jeszcze Chevroleta Aveo (zacne osiągnięcie motoryzacji), po czym pomimo plotek o zainteresowaniu kupnem przez Chińczyków fabrykę zamknięto, rozebrano i zaorano. Smutna historia pokazująca ile można stracić przez zacietrzewienie i nieumiejętność przestawienia się na nowy system, który niekoniecznie chce 'nas wyprzedać i rozkraść', ale daje po prostu nowe szanse rozwoju.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazach_z_Almaty: Chevrolet Aveo? Czy to nie ten samochód który kiedyś stanowił flotę wszystkich WORDow a co za tym idzie również ośrodków szkolenia kierowców? Ustawowo zapewniony zbyt o jakim inne marki mogą tylko pomarzyć, a i tak to zdupcyli

    •  

      pokaż komentarz

      @znudzony_programista:

      Znam firmy które kiepsko płaciły a teraz płacą bardzo dobrze. Czemu? Kiepsko płacili to ludzie migrowali tam gdzie płacą więcej.

      A ja znam firmy (duża drukarnia obsługująca wydawnictwa popularnonaukowe) które kiepsko płaciły, a 20 lat później nadal płacą tak samo do dupy i jeszcze mają długi. Czemu? Bo w okolicy jest więcej chętnych do pracy niż miejsc pracy, a zarząd się składa z Antka teściowej szwagra brata. Gdyby nie minimalna i związki to ludzie nadal by pracowali po 900zł (teraz stanowisko kierownicze 1600 na rękę). Kurtyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dinth: Wordy maja suwerenność w zakupach aut, np. e Szczecinie nigdy Aveo nie było. Z tego co ją pamiętam to byla Felicja, Ibiza, Clio, chyba Punto i teraz Hyundai.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby nie minimalna i związki

      @Marrond: Policzyłeś ile z tych ludzi w okolicy właśnie nie ma pracy przez minimalną i związki?

    •  

      pokaż komentarz

      @YouCanCallMeBillieGates: Pracować za 700zł to jak nie mieć pracy - i tak zdychasz z głodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marrond: Wcale nie musi być zbyt dużo rąk do pracy. Idealnym przykładem jest Krzemowa Dolina, gdzie giganci it(fb, Google, Apple) dogadali się że nie podkupują sobie inżynierów.

      A co do związków to zapominacie o jednym bardzo istotnym szczególe: ilość osób chronionych przez związki przed zwolnieniem, a co za tym idzie sila związków zależy od liczby osób na stanowiskach kierowniczych w zakładzie. Tzn, że w tych zakładach była po prostu rozdmuchana biurokracja i likwidacja związków nic by nie dała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dinth: w Poznaniu też nigdy nie było Aveo, były Punto II a potem o ile dobrze pamiętam różnej maści Clio

    •  

      pokaż komentarz

      @Marrond: Więc ty decydujesz czy tym ludziom by pasowało 700 zł czy 0 zł? Gratuluję postawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marrond:

      A ja znam firmy (duża drukarnia obsługująca wydawnictwa popularnonaukowe) które kiepsko płaciły, a 20 lat później nadal płacą tak samo do dupy i jeszcze mają długi.

      Jeżeli mają długi, to tym mniej prawdopodobne, żeby ich stać było na płacenie więcej. Minimalna tutaj może wręcz szkodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ssssssssindriiiiiiiiiiiiiii: Mają długi, bo nie mają kompletnie pojęcia o prowadzeniu takiej działalności - zakład został sprywatyzowany po wykupieniu za grosze od państwa przez Januszy biznesu. Jak byś zobaczył wyciąg bankowy członków zarządu to byś się za głowę złapał :) I mają to totalnie w dupie, bo spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

      @YouCanCallMeBillieGates: Nie, po prostu nie mieszkam z rodzicami jak połowa wykopu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marrond: W takim razie nie zakład padnie, albo przejdzie w inne ręce. Wiesz jak wyglądają płace tych Januszy Biznesu? Skoro zadłużają firmę, to ile sobie mogą wypłacać? Z czego? I uważasz, żę naprawdę byli by na tyle głupi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Ssssssssindriiiiiiiiiiiiiii: Oczywiście - inaczej bym tego nie pisał z taką pewnością. Wiem jak to wygląda od kuchni. Organizacja pracy jest na poziomie zerowym (ludzie przez połowę czasu nie mają pracy, a potem przez 3 miesiące jeden z geniuszy logistyki i zarządzania nabierze więcej zamówień niż są w stanie fizycznie wykonać i jest zap%!%$#! nie z tej ziemi i później płacą kary za niewykonanie zamówienia w terminie). Zakład upadał i udziałowcy chcieli wyp%!%$#!ić zarząd na zbity pysk, więc co zrobił zarząd? Wykupił udziały, żeby jeszcze przez rok-dwa possać cyca zanim wszystko p%!%$#!nie. Jak robili redukcję pracowników to na pewnym dziale było 3. Jedna osoba, która pracowała (zarabiająca przy tym najmniej z trójki), syn prezesa i jego kolega, który się migał od roboty jak tylko mógł - zgadnij kogo zredukowali i jak to wpłynęło na ogólne funkcjonowanie zakładu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Marrond: No to trudno, prywatny, ale źle prowadzony biznes po prostu musi paść i nie ma nad czym płakać. To natomiast, że (z tego co zrozumiałem) uwłaszczyli się po komunie, no to cóż - grzechy socjalizmu i socjalizmu vol. 2 (aka etatyzmu)

  •  

    pokaż komentarz

    I to jest odpowiedz na to co zabija przemysł, ja nie wiem dlaczego związki zawodowe istnieją, jak nie pasują warunki to odchodzisz a nie ze pracodawca musi sie dostosować i przez presje ogółu upaść ( ͡° ʖ̯ ͡°) tak to by część pracowników nadal miała pracę a fabryka by działa

    •  

      pokaż komentarz

      @NiSziq: kiedy związki się tworzą to mają całkiem inne cele i wtedy rzeczywiście realizują je dla dobra pracowników aby pokazać, że robią dobrze i to jest na plus.
      Natomiast kiedy firma urośnie nastąpi stagnacja i wtedy związki już myślą tylko o sobie...

    •  
      t.....n

      +64

      pokaż komentarz

      @NiSziq: Związki zawodowe są po to, by kiedy firma łamie prawo móc się wstawić za pracownikiem, zaoferować mu pomoc prawną, bądź też pomóc w inny sposób. Wolność ludzi do zrzeszania się w organizacje. A że działają jak działają...

    •  

      pokaż komentarz

      Związki zawodowe są po to, by kiedy firma łamie prawo móc się wstawić za pracownikiem

      @troodon: Ale co więcej może związek zaoferować niż pip/sąd pracy, pozwanie pracodawcy itp?

    •  
      t.....n

      +24

      pokaż komentarz

      @Arrival: Ja miałem za darmo prawnika. Poza tym związki zawodowe tworzyły się, kiedy PiPów nie było. Nie wspominając o tym, że c#!@# zdziałasz w PiPie.

    •  

      pokaż komentarz

      @troodon: Z ostatniego zdania wyszła Ci piękna gra słów :)

    •  

      pokaż komentarz

      @NiSziq: Związki zabily przemysł w momencie kiedy doprowadziły do likwidacji 7 dniowego tygodnia i 16 godzinnego dnia pracy, a także zatrudniania nieletnich.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Niepotrzebna ironia i popadanie w skrajności. Jeżeli mówimy o głównych graczach podczas rewolucji przemysłowej to owszem, związki zawodowe doj$??ły chociażby brytyjski przemysł masowej motoryzacji. Władza psuje, a gdy związek zawodowy (którego idea jest prawa i chwalebna) zamiast działać na rzecz łamanym praw pracownika traktowanego jak śmieć i narzędzie zaczyna sięgać po władzę, czuje się jak jakiś gracz i dyktujący warunki w firmie, to trudno o gorszy przykład zepsucia i odejścia od ideałów. Taki związek zawodowy do gówno, a nie związek, to mały terrorysta, który końcowo zjada swój ogon. I takie formy działania związków trzeba piętnować, samą ideę moim zdaniem nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazach_z_Almaty: No tak. Wszystkie związki, które w jakikolwiek sposób chcą wpływać na szefostwo należy zdelegalizować. Powinny zostać tylko te, które przytakują, prowadzą działalność dydaktyczną albo razem chodzą na piwo

    •  
      L........c

      -1

      pokaż komentarz

      I to jest odpowiedz na to co zabija przemysł

      @NiSziq: Mi się jednak wydaje, że tę fabrykę zabiły zbyt wysokie koszty i załoga która nie zgadzała się pracować za mniej, ale co ja tam wiem - wina związków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @LubiePisac: Plus to kto pracuje, wystarczy powiązać to z demografią Francji. Kto raz pracował z tałatajstwem wie jak są pracowici i nie dziwi go stwierdzenie, że pracują 3 godziny. Tu przerwa, tam modlitwa, a potem pogawędki.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: > Związki zabily przemysł w momencie kiedy doprowadziły do likwidacji 7 dniowego tygodnia i 16 godzinnego dnia pracy, a także zatrudniania nieletnich.
      Nieletnich dalej można zatrudniać. W USA to jest zresztą bardzo popularne. Zresztą - co jest złego w pracy nastolatków? Kto się wychowywał na wsi ten wie co to praca od 5-6ego roku życia. W czym dzieci ze wsi są gorsze od tych, co pierwszą pracę podjęły w 24 roku życia?

      @LubiePisac: Załoga nakręcana przez związek. Tak jak zresztą to było z GM w Detroit. Fabryka powinna obniżyć płace i przeprowadzić restrukturyzację, ale jak się ma silne związki zawodowe to jest to niemożliwe. Jedyne co może robić taka firma to stawać się coraz mniej konkurencyjna, aż do upadku. To nie jest kwestia decyzji. To są lata blokowania przez związki działań mających na celu podniesienie konkurencyjności. Dlatego Azjaci mają bardziej zrobotyzowany przemysł niż Europa.

    •  
      L........c

      +2

      pokaż komentarz

      Fabryka powinna obniżyć płace i przeprowadzić restrukturyzację

      @troodon: Czyli powinna obniżyć płace, a robole niech się cieszą, że mają pracę?

    •  

      pokaż komentarz

      @LubiePisac: Tak - powinni zwolnić część załogi i obniżyć płace. A robole niech się cieszą, że mają płace.

      Tak zrobili Czesi ze Skodą. Jak Volkswagen ich przejmował zakład miał 500 pracowników. Nie pamiętam ile zwolniono, ale czy to jest istotne, skoro po 20 latach zakład zatrudniał ponad 4000 osób a cała firma Skoda 27 000?
      To samo mogło być z FSO. Ale związkowcy mogą się cieszyć, że mieli godną płacę do ostatniego tchnienia zakładu.

    •  
      L........c

      -1

      pokaż komentarz

      A robole niech się cieszą, że mają płace.

      @troodon: Nieźle. Robole sobie pójdą do innego zakładu, albo się przekwalifikują. Nikt normalny za psie pieniądze nie będzie pracował na biznesmena.

    •  

      pokaż komentarz

      @LubiePisac: Widzę, że wybrałeś sobie pasującą część opisu. Oczywiście - jak zaproponują za mało to sobie pójdą gdzie indziej. To jest problem prowadzącego przedsiębiorstwo.
      Natomiast w omawianym przypadku nie mogli zmniejszyć wypłaty, bo załoga nie zgodziła się pracować za mniej. Jakby mieli do wyboru "robisz za mniej albo szukasz sobie pracy gdzie indziej" to byliby dużo bardziej skłonni do negocjacji.

    •  
      L........c

      -1

      pokaż komentarz

      Natomiast w omawianym przypadku nie mogli zmniejszyć wypłaty, bo załoga nie zgodziła się pracować za mniej

      @troodon: No i co w tym dziwnego? Jakby szef przyszedł i powiedział "słuchaj, zmniejszam ci pensję bo blablablabla" to też bym powiedział "nie".

    •  

      pokaż komentarz

      @LubiePisac: Nie, to wyp#!!!?%aj a nie blokujesz zakład i strajkujesz.

      Ja rozumiem, ze jakby tobie firma zaczęła dostawać zadyszki to podwyższyłbyś wszystkim pensje, zwiększył zatrudnienie i wzbogacił pakiet socjalny?

    •  
      L........c

      0

      pokaż komentarz

      Ja rozumiem, ze jakby tobie firma zaczęła dostawać zadyszki to podwyższyłbyś wszystkim pensje, zwiększył zatrudnienie i wzbogacił pakiet socjalny?

      @troodon: A co to, moja firma? Ja tam jestem tylko pracownikiem który dostaje pieniądze za konkretną pracę - nie interesuje mnie czy firma się rozwija prężnie, czy ledwo zipie - to zmartwienie zarządu. Jak firma działa świetnie to nikt się ze mną zyskiem nie dzieli, więc czemu mam straty z własnej kieszeni finansować? Nie będę pracował za mniej niż chcę i tyle. Dla mnie pracy nie zabraknie - wiem, że mityczny "brak pracy" wciąż wielu straszy, ale to ściema jest. Jak ktoś chce pracować to zawsze pracę znajdzie. Już lepiej zmienić pracę i pracować gdzie indziej za X, niż zgodzić się na obniżkę do X w dotychczasowym miejscu.

      I tak powinni ludzie podchodzić do kwestii zatrudnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak firma działa świetnie to nikt się ze mną zyskiem nie dzieli, więc czemu mam straty z własnej kieszeni finansować?

      @LubiePisac: To, że ty nie dostajesz premii za dobre wyniki firmy nie znaczy, że tak jest we wszystkich firmach.

      Dla mnie pracy nie zabraknie
      Super. Uwielbiam rozmawiać o globalnych problemach z ludźmi, którzy nie widzą dalej jak czubek własnej dupy.

      Już lepiej zmienić pracę i pracować gdzie indziej za X, niż zgodzić się na obniżkę do X w dotychczasowym miejscu.
      No chyba nie.

      A co to, moja firma? Ja tam jestem tylko pracownikiem
      Na twoje szczęście. Firmy nigdy byś nie był w stanie prowadzić.

    •  
      L........c

      -1

      pokaż komentarz

      którzy nie widzą dalej jak czubek własnej dupy.

      @troodon: Nie pisałem tutaj z perspektywy siebie, tylko ogólnie pracownika. Jedynym "globalnym problemem" (skąd to sformułowanie wytrzasnąłeś to ja nie wiem) jest to, że wmawia się ludziom że mają być wdzięczni łaskawcy że "daje pracę" i cichutko pracować jak szara myszka. To za ile kto pracuje to sprawa między dwoma zainteresowanymi stronami - nie chcieli pracować za mniej to zakład upadł. Prosta sprawa. Nikt nie będzie płakał po fabryce opon.

    •  

      pokaż komentarz

      wmawia się ludziom że mają być wdzięczni łaskawcy że "daje pracę" i cichutko pracować jak szara myszka

      @LubiePisac: Kto tak wmawia? Jest umowa i trzeba respektować. Tylko i aż tyle.

      To za ile kto pracuje to sprawa między dwoma zainteresowanymi stronami - nie chcieli pracować za mniej to zakład upadł.
      Tylko, że zakład nie mógł ich zwolnić. Zdaje się, że tego nie zauważasz. Jakby zakład mógł dysponować własnym majątkiem to by nie upadł (najprawdopodobniej). I o tym jest właśnie mowa pod hasłem "związki zabijają przemysł".

    •  
      L........c

      0

      pokaż komentarz

      Jest umowa i trzeba respektować. Tylko i aż tyle.

      @troodon: No dokładnie. Na umowie jest konkretna kwota - jak ktoś chce kwotę zmienić to druga strona nie musi się zgodzić i tyle.

      Tylko, że zakład nie mógł ich zwolnić

      Na umowie jest też czas wypowiedzenia i ogólne warunki zwalniania. Jeżeli wszystko jest zgodnie z prawem, to nie rozumiem o co chodzi. A jeżeli są to działania niezgodne z prawem to wtedy już mamy inną historię.

      Podsumowując, to nie związki zabijają przemysł, tylko złe zarządzanie powoduje upadek fabryk - to normalna rzecz i nikt nie powinien płakać po upadku fabryki.

    •  

      pokaż komentarz

      Na umowie jest też czas wypowiedzenia i ogólne warunki zwalniania. Jeżeli wszystko jest zgodnie z prawem, to nie rozumiem o co chodzi.

      @LubiePisac: No właśnie taki jest problem. Nie rozumiesz. Zakład nie może zwolnić ludzi zgodnie z umową, bo zbiorą się związkowcy i zrobią strajk.

      Podsumowując, to nie związki zabijają przemysł, tylko złe zarządzanie powoduje upadek fabryk - to normalna rzecz i nikt nie powinien płakać po upadku fabryki.
      Dzięki czemu Czesi mogą się z nas śmiać. Bo oni mają Skodę a my c%!?! mamy.

    •  
      L........c

      0

      pokaż komentarz

      Zakład nie może zwolnić ludzi zgodnie z umową, bo zbiorą się związkowcy i zrobią strajk.

      @troodon: Ale czy to jest legalne? Jeżeli jest to nielegalne to mów wprost - bandyci niszczą przemysł, a nie związkowcy.

      Dzięki czemu Czesi mogą się z nas śmiać. Bo oni mają Skodę a my c$!$! mamy.

      @troodon: No na pewno w kułak się śmieją z Polaków, bo mają montownię Volkswagena pod czeską nazwą, a my mamy montownie Volkswagena bez polskiej nazwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale czy to jest legalne? Jeżeli jest to nielegalne to mów wprost - bandyci niszczą przemysł, a nie związkowcy.

      @LubiePisac: A jak mordowanie Żydów było legalne to było O.K.? Zgodnie z prawem związkowcy mają prawo strajkować i ustalać sobie rzeczy, których nie było na umowie. Pracodawcy takiego przywileju nie mają.

      No na pewno w kułak się śmieją z Polaków, bo mają montownię Volkswagena pod czeską nazwą, a my mamy montownie Volkswagena bez polskiej nazwy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @LubiePisac: Mają markę i każdy wie, że Skoda=Czechy. Volkswagen natomiast znaczy Niemcy. Tylko tyle i aż tyle. Nie wspominając o tym, że troszkę inaczej wygląda tam struktura zatrudnienia, jeżeli chodzi o R&D i wcale nie są do końca taką montownią jak Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      c%%?@ zdziałasz w PiPie

      @troodon: lepiej bym tego nie ujął ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @troodon: W Twoich wywodach jest ciche założenie, że ta firma zbankrutowała, że właściciel ledwo wiązał koniec z końcem i stał na krawędzi bankructwa.
      Nie stał-rozważał jak tu by zwiększyć zysk dymając bardziej pracowników.
      Fabryka została zamknięta nie z powodu złych wyników tylko z powodu niechęci robotników do nadstawiania dupy.
      Robotnicy z fabryki po drugiej stronie ulicy nie skumali się z naszymi bohaterami i ściągnęli spodnie.
      Wy mówicie, że to przez związek fabrykę zamknęli, ale zamknęli ją przez c###$we związki w drugiej fabryce.
      Prosty przyklad na to jak dylemat więźnia działa

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Nic takiego nie napisałem. Założyłeś, że ktoś o nieco odmiennym zdaniu od razu prezentuje skrajnie odwrotny pogląd, błąd. Przyznasz jednak, że sytuacja, kiedy związek zawodowy ma aspiracje przejęcia całkowitej kontroli nad decyzjami i prezentuje postawę wyłącznie roszczeniową bez chłodnej kalkulacji czy bezkompromisowe postulaty w ogóle dadzą szansę na dalsze istnienie danego zakładu, to sytuacja, delikatnie mówiąc, patologiczna? Wywieranie nacisków, aby szefostwo 'się ogarnęło', a terroryzowanie go bez ochoty na kompromisy lub bez ochoty na wzięcie na klatę bolesnych, ale koniecznych cięć to z grubsza nieco inne sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazach_z_Almaty: Tylko, że nie dopuszczanie do głowy myśli, że być może zakład trzeba będzie zamknąć jesli nie będzie porozumienia to coś podobnego kiedy idziesz po podwyżkę i nie jesteś gotów odejść z pracy. To nie negocjacje tylko żebranie.

      Ale co, myślisz, że ci związkowcy są głusi i nie słyszeli jak właściciel mówił"zamknę fabrykę"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazach_z_Almaty: Poza tym jw. cięcia były konieczne najprawdopodobniej dlatego, że pan biznesmen chciał kupić nowy jacht

    •  

      pokaż komentarz

      Nie stał-rozważał jak tu by zwiększyć zysk dymając bardziej pracowników.

      @voidtec: Tak bardzo rozważał, że aż fabrykę zamknęli...

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Oczywiście, zawsze są lata tłuste i zakład prosperuje nieprzerwanie doskonale, a jak nadchodzi czas słabszy to na pewno tylko dlatego, że przebrzydły kapitalista z cygarem w paszczy chciał kupić jacht i nową porcję kawioru. Kpisz Ty teraz sobie? Kryzys gospodarczy, straty, rosnące koszty produkcji, spadek popularności produktu, kłopoty finansowe firmy przez zyski poniżej oczekiwań, serio zignorowałeś te wszystkie czynniki? I ta ironia 'pan biznesmen', czyli pogarda do pracodawcy i człowieka bardziej majętnego oraz zakładanie, że każdy taki osobnik to zepsuty burżuj traktujący ludzi jak śmieci. Tak, wielu pracodawców to ludzie zepsuci i napakowani pogardą, zwłaszcza jeszcze pod koniec zeszłego wieku było to powszechne ano i dziś pewnie też, ale nie można stosować ulubionego na wypoke sofizmatu rozszerzenia, bo nie ma reguły i nie jest tak, że każdego prezesa jakieś firmy to charakteryzuje. Prawo chroniące pracowników przygotowuje ich na ewentualność szefa chuja, ale nie oznacza to, że to reguła.

      A co, myslisz, że ci związkowcy są głusi i nie słyszeli jak własciciel mówił "zamknę fabrykę"
      Tak, związkowcy np. w sektorze górniczym są głusi na proste 'kopalnia jest nierentowna' i to nic nowego, zacietrzewione upieranie się przy swoim na przekór rzeczywistości. W FSO tez byli glusi na 'inwestor stawia takie warunki', bo przeciez 'my' mamy tez swoje i w ogóle robią nam łaskę. No to mieli, na straży miejsc pracy już nie było co stać, bo je stracili z własnej głupoty.

      Związki zawodowe - tak. Związki roszczeniowych terrorystów - nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazach_z_Almaty: będzie mi to o sofizmatach opowiadał. A sam co robisz? Komentujecie wydarzenia z Francji, które ni jak mają się do sytuacji w polskich kopalniach.
      To jest takie szukanie winy wszędzie tylko nie w nieudolności rad nadzorczych.
      Co Ty z tym FSO? Fso upadło, bo upadło Daewoo. Nie można ich porównywać ze Skoda! Bo Skoda a Polonez to zupełnie inna liga marek. Jeśli miałbym kogoś winić za upadek to tych, którzy sprzedali ich Koreanczykom, a nie robotników, którzy poświęcali się przy kolejnych restrukturyzacjach.
      Podobnie z kopalniami:problemem nie są związki, tylko rozbuchana biurokracja, ktora znalazła sposoby na korzystanie z górniczych przywilejów bez schodzenia pod ziemię.

      Nie da się wyznaczyć który zwiazek jest zawodowy, a który "terrorystów ". Protestować zabronisz? Odbierzesz zwiazkowcom prawo do ochrony przed zwolnieniem? Jak sobie wyobrażasz, że taki zwiazkowiec moglby reagować w obronie pracowników?
      Zresztą o czym my w ogóle rozmawiamy? Związki w Polsce oprócz sektora państwowego praktycznie nie istnieją, a nawet tam mogą liczyć co najwyżej na prawo do pokrzyczenia. Jakoś i FSO i kopalnie sie zamyka i tylko we głowach tych, ktorzy nasluchali sie Korwina robotnicy żyją na jakimś mituxznym socjalu.

      A nawet jak weźmiesz pod uwagę sektor państwowy to mamy najmniejszy procent członków związków w Europie.

      Sam próbowałem założyć zwiazek jak koleżanka pracujaca 10 lat dostała telefon w stylu 'wpadnij na chwilę na spotkanko' na którym ją wujebali.
      Co Ty, nie da się. Firma zamiast związku ma 3osobowa Radę Pracowniczą, regularnie są wybory, w których zawsze wygrywa członkini zarzadu i 2 osoby z HR ów. Ale może to dlatego, ze nigdy nikt inny nie odważył się kontrkandydowac.

      Oczywiście karykaturyzuje przedsiębiorców - sam nim ostatnio zostałem. Ale powiem Ci, że mowili ZAUSZFIRME TO ZOBACZYSZ a im bardziej widzę jak oszukują i jak cyniczni są moi koledzy tym bardziej przedsiębiorcami gardzę

    •  

      pokaż komentarz

      @troodon: I tak związki powinny działać - wspierać pracowników, pilnować aby pracodawca odnośnie pracowników robił wszystko zgodnie z prawem. I powinny być finansowane ze składek, a nie że pracodawca musi im zapewnić lokal i inne przywileje.

      Jakiekolwiek wymuszenia, strajki, powinny być traktowane jako nielegalne i ścigane z urzędu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie co jest najgorsze? Taki szef organizacji związkowej po tym jak jego działania rozmontują zakład i 1100 pracowników trafia na bruk to nie patrzy w lustro i nie mówi sobie "ale odwaliłem kaszanę" "przegiąłem ostro, ja pierdzielę jak teraz spojrzę w oczy tych ludzi co składki płacą na mnie".
    Nie, on myśli sobie: "pierdzielone kapitalistyczne świnie! to one są wszystkiemu winne".

    Identyczny zakład po drugiej stronie ulicy zredukował pensje ale pracownicy się cieszą, że mają i tak dobra pracę w ciężkich czasach? "Niewolnicy"

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkadian: Piszesz o Francji, a nie o Polsce. Szef związków zawodowych we Francji po prostu jest rozczarowany, że nie udało się dojść do porozumienia, a praca - która we Francji nie jest wartością nadrzędną - przestała być dla pracowników w danym zakładzie opłacalna. Po prostu znajdą sobie inny, Francja w przeciwieństwie do Polski ma przemysł. Trzymanie się stołka to właśnie niewolnictwo.

    •  
      L........c

      0

      pokaż komentarz

      Identyczny zakład po drugiej stronie ulicy zredukował pensje ale pracownicy się cieszą, że mają i tak dobra pracę w ciężkich czasach?

      @Arkadian: Niezłą masz mentalność ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jakie "ciężkie czasy"? Pracy jest pełno i właściwie "leży na ulicy", trzeba tylko się schylić. Skoro ludzie nie chcieli pracować za mniej niż X to naturalne jest, że zakład proponujący mniej niż X musi upaść. Na tym polega rynek pracy - ci ludzie nie będą głodować pod mostem i się nad sobą użalać, tylko pójdą pracować gdzie indziej. Przez taką mentalność jak Twoja pełno januszy biznesu u nas może sobie działać w najlepsze, bo się zgodzisz na psie warunki byleby tylko "mieć dobrą pracę w ciężkich czasach".

  •  

    pokaż komentarz

    związki zawodowe... to wszystko wyjaśnia