•  

    pokaż komentarz

    Ludzie nie rozumieją działania fali radiowej. Nadajnik BTSa w odległości 10m nadający dużą mocą jest mniej szkodliwy od przyłożonego telefonu komórkowego do głowy. Gęstość mocy zmniejsza się czterokrotnie z każdym podwojeniem odległości. Telefon ma maksymalną moc +33dbm czyli 2W, stacja bazowa może mieć od poniżej wata (pikokomórki) do kilkudziesięciu (50-60W) - duże stacje poza miastem. Przy ciężkich wieżach anteny wiszą na poziomie 60-80m nad ziemią. na ziemi pole nie przekracza jakikolwiek norm, a te w Polsce są najbardziej restrykcyjne w całej Europie. Te kilka nadajników o których piszą o promile ogólnego smogu elektromagnetycznego w powietrzu. Śmiem twierdzić, że w autobusie (który robi za klatkę Faradaya) w którym gada kilka osób przez telefon jest bardziej niezdrowo niż na dachu koło stacji bazowej. Niestety ciemnogród Polsce jak słyszy słowa: stacja bazowa, nadajnik, komórka dostaje całkowitego zaćmienia umysłowego. W domu ma więcej źródeł pola elektromagnetycznego generującego większe pole niż po wyjściu z domu. Najbardziej śmieszą mnie akcje jak na osiedlu obok którego mieszkam. Ludzie zbuntowali się o BTSa stojącego na dachu 4 piętrowego bloku to się operator przeniósł na dwupiętrowy ośrodek zdrowia koło tych bloków. Teraz te głąby zamiast mieć anteny nad głowami mają je wykierowane prosto w okna. Anteny BTSów mają charakterystykę poziomej kurtyny niwelując maksymalnie promieniowanie w górę i w dół, tak więc pod i nad anteną pole jest kilkaset razy słabsze niż w wiązce głównej. Ale cóż, takie mamy niedouczone społeczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: dobrze napisane i fachowo dziękuję nawet linku nie otwieram.

    •  
      B.....g

      +12

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: Protestują przeciwko BTSom, a domowego accesspointa trzymają pod łóżkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: serio spodziewałeś się, że więcej niż 1% społeczeństwa będzie miało taką wiedzę?

    •  
      o......x

      -1

      pokaż komentarz

      @jednorazowy: hmm, o tym że moc maleje z kwadratem odległości od nadajnika uczą w liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: Zdarzają się przypadki, kiedy w bliskiej odległości od stacji BTS stawiany jest przez dewelopera dosyć wysoki blok / biurowiec, którego wyższe piętra znajdują się na tej samej linii co anteny. Znam w swojej okolicy kilka takich miejsc i nadal się dziwię, czemu operator nie zdecydował się na przenosiny na jeden z sąsiednich budynków.

      Jeżeli chodzi o poziom wiedzy w społeczeństwie, to cóż.. była parę lat temu batalia o doświetlenie dla t-mobile na budynku pobliskiej podstawówki. Po zainstalowaniu stacji było już widać pierwsze efekty wśród uczniów: bóle głowy, problemy w nauce, rozdrażnienie, a niektórzy rodzice protestowali przeciw postawieniu stacji, która.. nie była jeszcze uruchomiona, co chyba zaważyło na tym, że ta stacja tam została.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tacocat: masz jakis link do newsa o tej sprawie w szkole? Nie moge uwierzyc, ze taki cyrki sie dzieja xd

    •  
      m.......m

      -3

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: tylko komórki nie trzymasz przy głowie 24/7.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss:
      Trochę tendencyjnie przedstawiłeś ludzi (vel ciemnogród), a nie wspomniałeś o tym, że:
      1. Z tego co się orientuję, to nie jest rozstrzygnięte naukowo, jak duży wpływ ma życie w okolicy nadajnika. Są badania, które sugerują szkodliwość i taki, które takiej szkodliwości nie wspierają. Wiedza fizyczna może być jedynie pomocą w ocenie wpływu na zdrowie, a nie można na podstawie teorii stwierdzić kategorycznie, że coś jest szkodliwe albo i nie.
      2. Różnica między BTS a telefonem jest taka, że na działanie tego pierwszego jest się wystawionym ustawicznie.
      3. BTS może wpływać na działanie rozrusznika serca.
      4. BTS ma zasięg lokalny i ma przede wszystkim służyć ludziom, którzy żyją w jego okolicy, więc jeśli zdecydowana większość osób w danym miejscu nie chce, to czemu ich zmuszać do tego - zwłaszcza, jeśli mają do wyboru internet kablowy albo zwiększenie mocy nadajnika, żeby obsłużyć internet mobilny.
      5. Operatorzy zamiast informować ludzi i propagować wiedzę na temat charakterystyki działania anteny (jak w Twoim przykładzie: operatorowi też byłoby lepiej mieć antenę na czteropiętrowym budynku, a nie dwu-), to robią co chcą (tak jak w artykule). Jak osoba nie znająca tematu miałaby nie być zaniepokojona?

    •  

      pokaż komentarz

      @beliver: To było dawno temu i trudno znaleźć jakiekolwiek materiały, szczególnie prasowe. Jak poszukasz "sp124 kraków bts protest" to może coś znajdziesz, ale ostrzegam, bo od niektórych wypowiedzi faktycznie można dostać raka.

    •  

      pokaż komentarz

      2. Różnica między BTS a telefonem jest taka, że na działanie tego pierwszego jest się wystawionym ustawicznie.

      @brzask: to nie ma znaczenia, bo tak samo ustawicznie jesteś narażony na promieniowanie nadajników FM/TV czy innych wszelakich źródeł promieniowania EM. Kluczowa jest tu odległość od źródła promieniowania.

      4. BTS ma zasięg lokalny i ma przede wszystkim służyć ludziom, którzy żyją w jego okolicy, więc jeśli zdecydowana większość osób w danym miejscu nie chce, to czemu ich zmuszać do tego - zwłaszcza, jeśli mają do wyboru internet kablowy albo zwiększenie mocy nadajnika, żeby obsłużyć internet mobilny.

      @brzask: to tak do końca nie jest, jak kupujesz telefon komórkowy to oczekujesz, że będziesz miał zasięg gdziekolwiek z nim nie pojedziesz, wyłączając może jakieś odludzia typu środek pola/lasu/gór. Jak myślisz, że z danego BTSa korzystają tylko czy głównie mieszkańcy okolicy, w której stoi to się grubo mylisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie zbuntowali się o BTSa stojącego na dachu 4 piętrowego bloku

      @artur-schreiber-vss: a później pretensje do operatora, że słaby zasięg

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: ale to ludzie z okolicy ponoszą koszty różnego typu: utrudnienia dla krótkofalowców, oszpecenie okolicy, dodatkowe ryzyko przewrócenia się konstrukcji itp. więc oni powinni móc się wypowiedzieć, czy chcą mieć BTS. Jak kupuję samochód, to też bym chciał wszędzie dojechać, ale jeśli nie mogę zaparkować na jakimś osiedlu, bo nie ma miejsc, to nie domagam się, żeby dla mnie przebudowali swoje osiedle.
      Poza tym jak zaznaczyłem - teraz w miastach to jest przede wszystkim kwestia internetu, a nie samych rozmów. Operatorzy komórkowi walczą z kablowymi - czemu mieszkańcy nie mogą powiedzieć - my chcemy netu z lokalnej kablówki i proszę nie zwiększać mocy na BTSie, bo nie potrzebujemy obsługi szybkiego mobilnego netu?

    •  

      pokaż komentarz

      @brzask:
      1. Pomiar mówi wszystko. Jeżeli w danym miejscu gęstość mocy nie przekracza 1V/m to jest bezpiecznie. Nie ma znaczenia czy jest to 100m od nadajnika czy 10km.
      2. Nie jest tak do końca. Jeden sektor nadaje jednocześnie na wielu kanałach i częstotliwościach. Praktycznie wygląda tak, że chodzi kanał kontrolny i tylko w momencie zestawienia połączenia uruchamia sie kolejny kanał powiększając sumaryczna moc nadawana przez antenę. Telefon w czasie pracy potrafi co kolejny pakiet zmienić kanał (hopping) co powoduje "rozmycie" mocy na całej szerokości pasma. Powoduje to zmniejszenie łączej mocy potrzebnej do zestawienia połączenia. Jest to dość zawiłe i musiałbym tu wklejać jakieś masakryczne wzory które to udowodnią. Jest to dokładnie opisane w ksiązkach i innych publikacjach.

      W momencie rozpoczęcia połączenia telefon nadaje pełną mocą - 2W dopiero potem regularnie co pakiet zmniejsza moc w 15 krokach w dół tak długo aż BER będzie akceptowalny do utrzymania poprawnej rozmowy. Praktycznie powyżej 4% błędów rozmowa sie krzaczy. Wtedy telefon zwiększa moc. Dlatego warto po wybraniu numeru nie przykładać komórki od razu do głowy a dopiero po kilku sekundach. Unikamy wtedy dmuchania sobie tymi 2W prosto w głowę.

      3. Jak wszystko co generuje falę elektromagnetyczną.
      4. To wszystko zależy od operatora. Obecnie prościej jest montować pikokomórki z podłączonym światłowodem w mieście niż stawiać jeden/dwa nadajniki na całe miasto i dymać maksymalną mocą. Obecnie większość stacji bazowych ma dociągnięty światłowód. Generowana moc nie ma nic wspólnego z prędkością internetu mobilnego. Tak jak pisałem w pkt. 1 - Nie ma transmisji - nie ma mocy.
      5. Ludziom nie wytłumaczysz. Choćbys zabrał ich na dach z miernikiem pola w reku i potem do ich domu i pokazał, ze w domu mają większe pole niz na dachu nie przekonasz ich. Oni wiedza swoje - krowy nie daja mleka, kury sadza kwadratowe jaja. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: A jak BTS jest na dachu 10 pietrowego budynku a ja mieszkam na 9 tym?i jestem stale wystawiony na jego dzialanie w przeciwienstwie do komorki to co tez bys nie mial nic przeciwko?

    •  

      pokaż komentarz

      @grg79: tak jak pisałem, 10m pod antena jest zdrowiej niż 100 m przed nią. zresztą jak uważasz, że masz nadmierny poziom pola zawsze możesz zgłosić to do UKE. przyjadą, pomierzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss:
      1. No właśnie chodzi o to, żeby ustalić od ilu W/m2 jest niebezpiecznie. Pomiar daje Ci tylko informacje fizyczne, a informacji medycznych Ci nie daje. Czy jest wzór na szkodliwość azbestu? To musi być ustalone empirycznie.
      2. Nie zmienia to wniosku, że słuchawka i BTS mają inny rozkład promieniowania elektromagnetycznego w czasie, więc do oceny, który jest bardziej szkodliwy, potrzebne są badania medyczne - sama wiedza fizyczna nie wystarczy.
      3. Więc ktoś, kto protestuje przeciwko instalacji BTS w pobliżu, ze względu na posiadanie przez siebie albo osobę bliską rozrusznika serca, nie jest "ciemnogrodem".
      4. Nie napisałem tego jasno: chodziło raczej o większe wykorzystanie w związku z rozwojem internetu - więcej urządzeń na raz korzysta z sieci.
      5. To nie znaczy, że można im coś wcisnąć na siłę. Operator chce coś postawić, to niech negocjuje z ludźmi. Może przydałaby im się droga, park albo coś innego. Skoro ci ludzie tam mieszkają, to mają prawo powiedzieć nie, bo nie. To operator coś chce, więc niech się postara. Teraz to wygląda tak, że się stara - odpowiednie "prezenty" w biurze architektury i mają przyklepane nie mając nawet pełnej dokumentacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: Wszyscy psioczą na BTSy, bo je widać wszędzie, a nikt się nie zastanowi jak na codzień jesteśmy bombardowani promieniowaniem elektromagnetycznym nadajników TV, radia czy z nadajników przemysłowych. Częstotliwości są zbliżone, o ile się nie mylę.

    •  

      pokaż komentarz

      @brzask:

      ale to ludzie z okolicy ponoszą koszty różnego typu: utrudnienia dla krótkofalowców,

      No tak średnio bym powiedział. Mi w niczym nie przeszkadzają. No chyba że bym mieszkał w bloku, na dachu miałbym BTSa i przez niego nie byłoby już miejsca na instalację mojej anteny. @artur-schreiber-vss jeśli dobrze kojarzę nazwisko to też jest krótkofalowcem, jeśli to ten sławny VSS co myślę to może tu niezły wykład na takie tematy zrobić (z resztą w komentarzach wyżej już się mocno udzielił).

      oszpecenie okolicy,

      O to, to miej pretensje do urzędników wydających pozwolenia na postawienie BTSa w najbardziej szpetnej formie.

      dodatkowe ryzyko przewrócenia się konstrukcji

      No to akurat argument z dupy zupełnie, bo w ten sposób to można prewencyjnie zakazać stawiania domów wyższych niż 1 kondygnacja. Ba, nawet drzew lepiej nie sadzić bo podczas wichury się przewracają. Swoją drogą, o ilu przypadkach przewrócenia BTSa słyszałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: Ale Ty mi mówisz o zakazach i decyzjach urzędników, a ja mówię o tym, że to ludzie, którzy mieszkają w danym miejscu powinni móc zdecydować w kwestiach, które ich dotyczą. Niech ponoszą konsekwencje swoich decyzji. Nie potrzeba ich uszczęśliwiać na siłę.
      Słyszałem o jednym przewróceniu się, ale to nie ma znaczenia - jeszcze raz podkreślę - nie twierdzę, że stawianie BTSa jest dobre albo złe, tylko że to właśnie ludzie powinni decydować. Nie każdemu się to mieści w głowie, bo uważają ludzi za ciemnogród i bagatelizują kontrargumenty.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: @Tacocat: @brzask: @medevacs: @piastun: @AleBrew: @AnonimNiepowiem: @anonymous_user:
      Co sądzicie o takich tworach? Szkoła z BTS'em od zawsze, blok obecnie w budowie. Odnoszę wrażenie że te antenki to nie pikokomórki. Od anteny wprost w okna około 40m. Jakiś znawca się wypowie?
      https://i.imgur.com/VAS2Myb.png

    •  

      pokaż komentarz

      @lotos10: Myślę, że to jest jeden z nielicznych przypadków w którym wykonanie pomiaru natężenia pola będzie uzasadnione. Gdyby jednak sprawa tyczyła się anten zainstalowanych na dachu budynku (pod nami) to ze względu na charakterystykę promieniowania anten nie należało by się niczym przejmować.

    •  

      pokaż komentarz

      @lotos10: nie jestem znawcą i nie pamiętam przepisów, ale wydaje mi się, że za blisko. Z tym, że te wymogi są chyba tylko sprawdzane, gdy powstaje BTS, a nie gdy coś buduje się obok. Natomiast zacząłbym od sprawdzenia prawa budowlanego i prawa telekomunikacyjnego - czy taki zasięg jest zgodny z przepisami oraz jaką wysokość ma konstrukcja z BTS, bo potem od tego może zależeć, który urząd będzie się tym dalej zajmował.

    •  

      pokaż komentarz

      @lotos10: pod anteną pole jest znikome, pracowałem lata z tego typu masztami, chodziłem z miernikiem pola. większe pole jest jak trzymasz telefon przy głowie będąc na skraju zasięgu niż pod takim masztem.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur-schreiber-vss: Chyba nie kliknąłeś w link :) Maszty na szkole będą na wysokości około 5 piętra nowego budynku. Budynek kilkunasto piętrowy.

      Polecam kliknąć zdjęcie poniżej.

      https://i.imgur.com/VAS2Myb.png

    •  

      pokaż komentarz

      @lotos10: mam w zasięgu wzroku dwa podobne BTSy :) oba z ośrodków zdrowia wycelowane w bloki czteropiętrowe. w tych przypadkach może byc rzeczywiście niebezpiecznie.

  •  

    pokaż komentarz

    Pieprzenie. Przez ciało każdego człowieka w dowolnym miejscu planety przelatuje tyle różnych fal elektromagnetycznych, że dziwi mnie przyczepianie się do tych złych telefonów komórkowych. Dziwne, że do TV czy radia nikt nawet nie piśnie złym słowem ? U siebie mam w okolicy kilometra nadajnik radia o mocy 1kW i co ? I nic. Na screenie są pokazane transmisje tylko z pierwszych 14 MHz...a mamy ich tysiące. Przestańcie zajmować się głupotami. Takie gadanie było na topie w latach 90 podczas prób odbudowy masztu w Konstantynowie.

    źródło: Zrzut ekranu 2016-01-17 o 23.01.54.png

  •  

    pokaż komentarz

    Wyobraźni mi brakuje jaką uchwałą radni krakowscy zareagują na elektroniczny smog. Logika podpowiada że wprowadzą całkowity zakaz używania telefonów komórkowych, było by to jednak chyba zbyt proste rozwiązanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest w Krakowie jakiś parametr, który nie jest przekroczony? Smog przekroczony, promieniowanie elektromagnetyczne przekroczone, korki na codzień większe, niż w Warszawie po zamieci. Z artykułów w internecie wynika, że Kraków jest niemal tak niebezpieczny i nieprzyjazny, jak Bagdad czy Mosul.

  •  
    d......s

    +20

    pokaż komentarz

    Tyle nadajników a w jednym pokoju i tak mi ginie zasięg.