•  

    pokaż komentarz

    Ironiczna krytyka niskiego przyrostu naturalnego rozwinięta zgrabnie na cały numer i umieszczona w historii młodej pary z potomkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Widziałem już w kilku miejscach opinię, że to krytyka niskiego przyrostu naturalnego. Hmm, ja w tym widzę raczej to, co jest napisane, czyli sytuację gościa, który nie ma jeszcze dzieci, ale wielu jego znajomych już ma i trudno mu się odnaleźć w tej sytuacji. Opisana jest jedna para, ale - jak dla mnie - jako przykład, a nie w sensie, że jest tylko jedna. Wielu gości po trzydziestce staje przed takim problemem, że ustabilizowani znajomi zaczynają na potęgę rodzić dzieci, a dla niego to jest wciąż jakiś kosmos, inny świat. Nie to, że nie chce, ale trudno mu wyobrazić sobie siebie w roli ojca. Przychodzi, ogląda te dzieci, obcuje z nimi siłą rzeczy, ale nie bardzo wie jak do nich podejść. Nawet imiona mu się mieszają.

    Chociaż może i sam Łona miał tu inny zamysł. W każdym razie tekst jak zawsze literacko bardzo dobry.

    edit:
    Dopiero teraz obejrzałem teledysk i potwierdza moją interpretację. Widzimy gości, którzy próbują prowadzić taki sam styl życia jak kiedyś, tyle że wszyscy mają już dzieci. Grafficiarze uciekają przed sokistami... pchając wózki i niosąc dzieci, ziomki na ulicy gadają jak dawniej, ale mają przy boku dzieci itd. Tak że jeszcze raz - ja w tym widzę próbę pogodzenia się z upływem czasu i odnalezienia się w sytuacji, kiedy czyjeś środowisko zaczyna się masowo rozmnażać.

  •  
    M.............k

    0

    pokaż komentarz

    Jak ktoś chce się pobawić w interpretacje, to zapraszam tutaj: http://genius.com/mecha/Ona-nie-mam-pojecia-lyrics/

    Numer oczywiście świetny :) Dawno się z niczym tak nie utożsamiałem :P