•  

    pokaż komentarz

    Bardzo fajne, szkoda że nie ma jakiejś strony gdzie można by było zaznajomić się z takimi manufakturami. Bo działanie cechów rzemiosł już chyba przeszła do historii. A to piękne zawody, od drogiej mi introligatorni przez szewca, kowala, nożotwórcę.
    Podziwiam też pracę prezentowaną na YT przez wykopowicza trollsky

  •  

    pokaż komentarz

    Coś to wszystko wygląda za pro, ten filmik,strona i foty

  •  

    pokaż komentarz

    Kolo bardzo dwa plus dobrze. Lubię ludzi, którzy żyją z pracy własnych rąk (albo głowy). Mam tylko jedno pytanie: "Po wuj człowieku pięć lat studiowałeś architekturę (także) na mój koszt?". Przecież obsługi narzędzi da się nauczyć w rok przy zasadniczo pełnej opierdolce.

    W Prylu, w technikum elektronicznym (do którego uczęszczałem), miało się pół roku obróbki drewna i pół roku obróbki metalu. Pomimo niemal 30-letniej przerwy ośmielam się twierdzić, że nóż byłbym w stanie stworzyć własnoręcznie. I to pomimo tego, że tarnik mnie mierził, a pilnik parzył. Tokarka mnie bawiła, a szlifierka nudziła. Prawdopodobnie nie byłby tak dobry, lecz to jest raczej kwestia "dupo-godzin" - czasu, który poświęcasz na daną czynność.

    To nie jest "rocket science". To nie są działania skomplikowane. Od wykształcenia istotniejsze są:
    - wyobraźnia
    - wytrwałość
    - umiejętność podjęcia ryzyka
    - chęć do stworzenia czegoś nowego

    Normalnie krwia nagła mnie zalewa jak widzę tych wszystkich młodych, wykształconych i z większych ośrodków, którzy w osłupieniu odkrywają, że największą satysfakcję sprawia im robienie czegoś co nie wymaga magisterium z europeistyki, socjologii i archeologii śródziemnomorskiej.

    Oni są mi zwyczajnie winni kasę za to, że opłaciłem im 5 lat studiów z czego nie korzystają.

    I nie - nie mam nic do tego, gdy student sobie dorabia. Rozumiem to i nawet, gdy nadarzy się okazja, to nawet pomogę (tu pozdrowionka do kolesia z "Szybkiej Kawki", który swojej pannie poprawiał kod na zaliczenie jakieś 3 lata temu pod PWr - mam nadzieję, że dzięki moim zmianom w jej kodzie też zaliczyłeś ;)). To oddzielna historia.

    Tu mamy jednak do czynienia z architektem, który robi noże. Co następne? Mechanik z doktoratem z orientalistyki? Kafelkarz z profesurą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozenkranc: nikt nie powiedział, że rzucił zawód architekta i robi noże... wyskoczył mi w google jego profil na linkedin'ie i z tego co widzę, chłopak pracuje czynnie w zawodzie, a noże to dodatek. Jak widać Twój wywód tym razem nie jest trafiony, a nawet gdyby był, to dlaczego człowiek nie może odnaleźć swojej drogi i pomysłu na siebie po studiach? Może to studia dają komuś szerszy pogląd na wiele aspektów.

      Młodych, wykształconych i z większych ośrodków, którzy wyjeżdżają za granicę pewnie chciałbyś deportować i wystawiać im rachunek za studia?

    •  

      pokaż komentarz

      @siteeng: No to są dwie opcje:
      1. Robienie noży to jego hobby
      2. Żyje z robienia noży

      W pierwszym wypadku filmik jest... nie do końca prawdziwy, gdyż sugeruje coś kompletnie innego ("założenie firmy" i "już prawie od 10 lat robię noże"). W drugim wypadku oznacza, że 5 lat jego studiów było najzwyczajniejszą w świecie stratą jego czasu i publicznych pieniędzy.

      "Młodych, wykształconych i z większych ośrodków, którzy wyjeżdżają za granicę pewnie chciałbyś deportować i wystawiać im rachunek za studia?"

      Aby na pewno wiesz co oznacza słowo "deportacja"? I owszem - chciałbym wystawić im rachunek za studia. Im, a także tym, którzy przez np. ostatnie 40 lat robili na czarno na Green Point'cie aby obecnie wracać do kraju "dla podratowania zdrowia" (po wpłaceniu jednej składki na ZUS).

      Żyjąc w Polsce nie masz opt-out - płacisz przez całe życie podatki i składki w określonym celu - w ten sposób zwracasz koszt inwestycji innych w Twoją osobę. To tzw. "umowa społeczna" - płacisz, więc masz z tego jakąś hipotetyczną korzyść (np. nie płacisz za wyleczenie raka).

      Zaś ludzie, którzy pobierają tu wykształcenie (powiedzmy, że darmowe) wyjeżdżając de facto łamią tę umowę (z ich pracy "inwestorzy" nie osiągną żadnych korzyści). Gdy zaś wracają na starość łamią ją ponownie (przez całe życie nie wrzucali nic do wspólnego koszyka a są traktowani jak ci co to robili). Reszta uczestników przymusowej "umowy społecznej" płaci za "bycie frajerem" i utrzymywanie jej funkcjonowanie.

      Przykro mi, lecz młodych, wykształconych i z większych ośrodków, którzy wyjeżdżają za granicę nie da się bronić ani z pozycji prawicowych (bo inni są przymuszani aby płacić za ich wykształcenie nie odnosząc z tego tytułu żadnych korzyści), ani lewicowych (wyjeżdżający zrywają umowę społeczną).

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozenkranc: Sorry stary, ale odkąd go znam to pracowal. Wiec zle trafiles z zwracaniem kasy za studia. W gruncie rzeczy oplacil je sam z podatkow. Po drugie, idz na architekturę (tez ja studiuje) i zobacz ile sie tam wydaje na studia. Od komputera po papier, taśmy, może, kartonu, drewno itd. To maja byc darmowe studia, gdzie wydaje sie rocznie dodatkowe tysiące?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozenkranc: zrobię studia jakie będę chciał i dla kaprysu otworzę kwiaciarnie i wuj ci do tego, bo każdy ma prawo do zdobywania wiedzy a co z nią zrobi nie twój interes. Poza tym każdy płaci podatki wiec de facto czy jest architektem czy nie i tak w jakiś sposób zwraca pieniądze za studia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: Dokładnie, moja koleżanka studiowała na wydziale architektury i musiała wziąć kredyt studencki, bo nie było ją stać na te tony przyborów i papierów na zajęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozenkranc: myślę, że celujesz w niewłaściwą osobę. Pomijając czy człowiek wykorzystuje wiedzę zdobytą na studiach, to nie on decydował, że dostanie je za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rozenkranc:
      Tomek Bagiński też studiował architekturę, za "Twoją kasę" a teraz robi jedne z najlepszych animacji na świecie... Też Cię to wk@#@ia?

    •  

      pokaż komentarz

      @martusiek: Niestety, zanim się zacznie zarabiać to trzeba zainwestować w siebie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: Aco Ty bys chciał, zeby Ci jeszcze zeszyt i długopis kupiło państwo żebyś mógł studiować.? Jak chcesz dobre stypendia to idź na jakies porządne kierunki, bo architektów Ci u nas dostatek, a prawda jest taka, ze do projektowania wnętrz mieszkań, które większość archi robi nie trzeba studiów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wloczykij2: Zapomniałem. Architekci tylko wnętrzami się zajmują...
      Informatyków jest jak psów, fotografów, grafików itd. ;) Tak można o każdej grupie zawodowej powiedzieć. Pytanie, ile jest tych dobrych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: nie tylko, ale to najliczniejsza grupa jest na wnetrzach i pracuje w zawodzie. Narzekasz na to, ze musisz kupować przybory, to tylko mowie Ci, ze sa kierunki na których dostajesz wysokie stypendia, bo sa ciężkie i mało osób je kończy. Natomiast po niech nie ma bezrobotnych absolwentów. Znam jednak sporo osób po rożnych kierunkach archi, gdzie nie pracują w zawodzie, bo nikt im nie powiedział, ze designerow itd. To nie potrzeba aż tak wielu, a nawciskali im wykładowcy tylko bull shitu, ze sa na prestiżowej uczelni i maja buc wdzięczni ze sa tutaj. Pózniej jeszcze Ew. Robia w znanym studiu za 1600, gdzie projekty sygnuje sie znanym nazwiskiem, a robotę robi skończona ilośc stażystów itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wloczykij2: Dlatego można firmę samemu założyć. Jak na razie nie narzekam. A co do zarobków to masz rację. Na początku nie są za wysokie, ale z tego co wiem, w znanych biurach całkiem ładnie płaca ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie - do tego konkretnego gościa to tak po prawdzie nic nie mam. Naprawdę podoba mi się, że robi to co lubi. Naprawdę lubię ludzi którzy żyją z tego co sami wytwarzają. Jedyne moje zastrzeżenia tyczą bardziej ogólnego podejścia, którego może być on co najwyżej przykładem.

      @wiecznybeton: Idź na całość. Miliony się wydaje. Wydajesz mniej-więcej tyle co każdy kto studiuje (takich np. książek też uczelnia nie refunduje - skandal! :>). Nie płacisz natomiast ani pensji wykładowcom, ani nie płacisz za utrzymanie budynków uczelni, ani za ogrzewanie ich zimą co by Ci paluszki nie skostniały na wykładzie. To masz zafundowane (m.in.) z moich podatków.

      Wykształcenie niektórych studentów (zależy od kierunku) to koszt nawet miliona złotych. Na głowę. Jak na "poszerzanie horyzontów" to trochę drogo mi się wydaje.

      @Obserwator_z_ramienia_ONZ: Jeżeli jestem przymuszony do fundowania takich imprez to wybacz ale to jest mój interes. No nie czuję wewnętrznej potrzeby aby ktoś studiował gender studies po to aby później mnie atakować za to, że jestem cis-genderowym, szowinistycznym mizoginem tylko dlatego, że nie lubię sojowej latte co jest ewidentną mikroagresją, która jest "triggering" dla jakiś nadwrażliwych powikłańców.

      @Kapsula: Wcale w niego nie celuję (naprawdę lubię gdy ludzie robią to co im sprawia satysfakcję). Przytaczam go tylko jako przykład. Dla mnie to tak po prawdzie jest on bardziej ofiarą. Jeżeli żyje z robienia noży to zwyczajnie zmarnował pięć lat życia i to bez większego sensu za to ze szkodą dla innych.

      @cudny: No. Bo gdyby nie studiował, to niewykluczone iż "Katedrę" zrobiłby w 1999 (bo studiował 3 lata nim się zorientował, że jednak woli robić filmy).

      Sorki - obecnie mamy do czynienia z jakąś dziwną fetyszyzacją formalnego wykształcenia, gdy zwyczajnie widać (po ilości ludzi, którzy pracują niezgodnie z wykształceniem), że to humbug. W IT jest od cholery psychologów, socjologów, a nawet lekarzy. Ośmieliłbym się nawet postawić tezę, że dyplom IT może obecnie nawet niekiedy świadczyć o konformizmie i lenistwie nie zaś o umiejętnościach!

    •  

      pokaż komentarz

      @wiecznybeton: by były jako takie zarobki musisz miec uprawnienia, po studiach ich nie masz, moj rozowy pasek własnie zapieprza za 1400 by je zdobyc..tragedia( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    cieszy mnie to ze nie wszyscy mlodzi fajni ludzie wyjechali( ͡° ͜ʖ ͡°)