•  
    p....s

    +41

    pokaż komentarz

    No wyjechalem... I daje sobie rade... Tez jezyka nie znalem... Szkoda, ze tak marnuje sie polski potencjal, bo jestesmy zaj##isci we wszystkim*. I dopiero to zauwazylem jak wyjechalem.

    *pomijajac to o czym mowi Stanislaw.

  •  
    i.....d

    -25

    pokaż komentarz

    A po co miałaby być mocarstwem?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co być bogatym, skoro można żyć w ubóstwie, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      Państwa, których obywatele są najszczęśliwsi, bynajmniej mocarstwami nie są.

    •  
      i.....d

      +3

      pokaż komentarz

      Luksemburg, Szwajcaria, Holandia, Norwegia są bogate, ale nie są mocarstwami - to nie to samo. Po co Polska miałaby być mocarstwem?

    •  

      pokaż komentarz

      Można być mocarstwem ekonomiczny, militarnym, lub oboma na raz. To też Ci nie pasuje?

    •  
      i.....d

      +13

      pokaż komentarz

      Mocarstwo to państwo, które dominuje region albo część świata - przez wojsko, gospodarkę i inne. Bycie bogatym to nie to samo co bycie mocarstwem.

    •  
      i.....d

      +13

      pokaż komentarz

      Dlatego, że nie chciałbym żyć w państwie, które "buduje demokracje na świecie", odzyskuje Wilno i Lwów, tworzy strefy wpływów, dominuje słabszych, narzuca innym rządy, doktryny gospodarcze, ideologie. Zwykła praworządna i bogata Polska w zupełności mi wystarcza.

    •  

      pokaż komentarz

      O ile dominacja wojskowa nie jest dobrym rozwiązaniem (robimy sobie wrogów), to dominacja gospodarcza jest optymalnym rozwiązaniem. Pieniądze wpływają do kraju, ludzie się bogacą, co w tym złego?

    •  

      pokaż komentarz

      już bylismy raz mocarstwem mysle ze wystarczy, wystarczy aby polska była normalnym państwem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie znam żadnych "normalnych" państw. :| Chiny? Kuba? USA? Przymiotnik normalny zdecydowanie nie pasuje do rzeczownika państwo.

    •  
      M..........e

      +26

      pokaż komentarz

      Polska powinna być silnym liderem regionalnego sojuszu Europy środkowo-wchodniej. Druga Szwajcaria jest w polskich warunkach niemożliwa. Nie chodzi mi tu o wprowadzenie dogodnych warunków gospodarczych na wzór szwajcarski. Jestem gorącym zwolennikiem ichniejszego ustroju państwowego jak i wysokiego poziomu wolności gospodarczej. Chodzi o to, że Polska nie jest otoczona zewsząd Alpami. Jest regionem o bardzo dużym znaczeniu strategicznym. To główna brama prowadząca na równiny Niziny Europejskiej - autostrady dla wszelkich możliwych armii. Dlatego Polska nie może sobie pozwolić na zaniedbywanie budowy lokalnych sojuszy oraz udziału w grze dyplomatycznej broniąc swoje racji stanu. Mocarstwowe zagrywki Rosji i Niemiec powinny spotkać się z odpowiednią polską odpowiedzią. Nie chodzi mi tu o wymachiwanie szabelką, grożenie itd. Polska musi posprzątać przede wszystkim własne podwórko, skrystalizować swoją politykę zagraniczną, oprzeć ją na POLSKIEJ, a nie europejskiej racji stanu, budować solidne sojusze (z Czechami, Austrią, Węgrami - dobrym przykładem jest tu polskie zaangażowanie w Mołdawii). Jednym słowem Polska nie może pozwolić sobie na obserwowanie gry w szachy zza amerykańskich lub unijnych pleców. Polska musi być aktywnym szachistą. Ja jestem zwolennikiem realnej, nie ideowej polityki. Czas wreszcie wdrożyć ją w życie.

    •  
      i.....d

      -5

      pokaż komentarz

      Kolejne próby budowania przez Polskę jakichkolwiek sojuszy z państwami Europy Środkowej kończyło się fiaskiem i przypuszczam, że i tak będzie kończyć się w przyszłości. Jaki interes miałaby taka Austria w uznaniu Polski za lidera regionu? Jak połączyć interesy Słowacji, Rumunii z interesem węgierskim? Jak zwalczyć pamięć o historii i zwyczajową niechęć Czechów, Litwinów i innych do Polaków? Odrzućmy mrzonki o jakimś lokalnym mocarstwie - Polska powinna przede wszystkim zadbać o to, żeby mieć stabilnych, demokratycznych sąsiadów i z nimi budować stosunki gospodarcze. Powinniśmy dbać przede wszystkim o swoje interesy, zawierając taktyczne sojusze, a nie przyjmować tezę, że Niemcy i Rosja dążą do zdominowania nas i w związku z tym powinniśmy powołać jakąś środkowoeuropejską ententę.

    •  

      pokaż komentarz

      "Polska powinna przede wszystkim zadbać o to, żeby mieć stabilnych, demokratycznych sąsiadów"
      Nie rozumiem. Demokracja ma osłabić czy wzmocnić tych sąsiadów?

    •  
      i.....d

      -6

      pokaż komentarz

      Tak, osłabić, z pewnością. Przydałoby się osadzenie kilku klonów JKM na tronach naszych sąsiadów - wtedy byłaby zabawa i "dobrosąsiedzkie" stosunki, co nie?

    •  

      pokaż komentarz

      No to się w końcu zdecyduj, czy mają być demokracjami czy monarchiami. I w jaki sposób Polska ma zadbać, żeby mieć takich sąsiadów? Ingerując w ich wewnętrzne sprawy?

    •  
      M..........e

      +6

      pokaż komentarz

      Jaki interes miałaby taka Austria w uznaniu Polski za lidera regionu? .

      Czy Austria ma uznawać Polskę za lidera? Austria nie jest naszym lennikiem i wątpię, by kiedykolwiek zgodziła się na taki dyktat. Podstawą sojuszu winny być wspólne interesy regionu. Już teraz Austria żywo współpracuje z Słowacją i Słowenią - jej naturalnymi sprzymierzeńcami i uwierz mi: bliżej Austrii do wschodnich sąsiadów niż do Niemiec. Nie bez powodu George Friedman zaklasyfikował ją do grona państw Europy Wschodniej. Historia CK tylko to potwierdza.

      Jak połączyć interesy Słowacji, Rumunii z interesem węgierskim?

      To pytanie zadałbym ekspertom z Ośrodka Studiów Wschodnich. Po to on jest, by odpowiadać na takie pytania. Zacząłbym od aspektów ekonomicznych. Ściślejszej współpracy na poziomie unijnym. Nie będzie łatwo, bo w grze uczestniczą również Niemcy, Francja i przede wszystkim Rosja, która zapewne będzie chciała rozgrywać Rumunów przeciwko Węgrom. No, ale cóż. Kto powiedział, że polityka regionu ograniczać się ma do wspólnych zdjęć przed flagami?

      Jak zwalczyć pamięć o historii i zwyczajową niechęć Czechów, Litwinów i innych do Polaków?

      Pieniądzem.

      Polska powinna przede wszystkim zadbać o to, żeby mieć stabilnych, demokratycznych sąsiadów i z nimi budować stosunki gospodarcze

      Sam sobie przeczysz. Pachnie mi to "niesieniem kaganka demokracji", naiwnym prometeizmem w stylu amerykańskim, któremu dałeś wcześniej wyraźny sprzeciw.

      Powinniśmy dbać przede wszystkim o swoje interesy, zawierając taktyczne sojusze, a nie przyjmować tezę, że Niemcy i Rosja dążą do zdominowania nas i w związku z tym powinniśmy powołać jakąś środkowoeuropejską ententę.

      A o czym to ja cały czas piszę? Polityka realna. Oparta o interesy Polski i Regionu.

    •  
      i.....d

      -2

      pokaż komentarz

      Polska powinna przede wszystkim zadbać o to, żeby mieć stabilnych, demokratycznych sąsiadów i z nimi budować stosunki gospodarcze
      Napisałem to niejasno - nie chodzi mi o mieszanie się w sprawy innych, tylko o to, żeby budować dobre stosunki gospodarcze z sąsiadami, na których można polegać. Chodzi mi głównie o Białoruś, która jest bardzo nieprzewidywalna - nie chcę, żebyśmy tam eksportowali demokrację, ale też eksportowanie bardziej materialnych rzeczy jest ryzykowne, bo jak pokazuje historia, Łukaszenko jest zdolny z dnia na dzień nałożyć jakieś bezsensowne embargo albo pogrążyć dowolną firmę działającą na tym rynku.

      Powinniśmy dbać przede wszystkim o swoje interesy, zawierając taktyczne sojusze, a nie przyjmować tezę, że Niemcy i Rosja dążą do zdominowania nas i w związku z tym powinniśmy powołać jakąś środkowoeuropejską ententę.
      A o czym to ja cały czas piszę? Polityka realna. Oparta o interesy Polski i Regionu.


      Tyle, że interesy naszego regionu nie zawsze są zbieżne z interesem Polski. Nie powinniśmy się obawiać współpracy np. z Niemcami.

      Przy okazji: o jakie zaangażowanie w Mołdawii chodzi?

    •  
      M..........e

      +2

      pokaż komentarz

      Przy okazji: o jakie zaangażowanie w Mołdawii chodzi?

      No właśnie, w mediach o tym cisza, a sprawa całkiem poważna. Jedyny, który zajmuje się tą sprawą pośrednio w Polsce to korespondujący z Wprost Edward Lucas. W swoim ostatnim felietonie ("Wprost" - 29/2/2010) pisze:

      "(...) Powstała wielka szansa na poprawę sytuacji w tym kraju, ale można obawiać się, że ją zaprzepaścimy. W Mołdawii obalono skorumpowany i autorytarny rząd utworzony przez komunistów po zmataczonych i kwestionowanych wyborach, którym towarzyszyły liczne akty przemocy ze strony organów państwa, a następnie wybrano prozachodni i proreformatorski rząd pod kierownictwem (...) Vlada Filata. (...) USA zareagowały błyskawicznie. (...) Władze amerykańskie zdają sobie sprawę, że Mołdawia jest istotna. (...) Brak zainteresowania ze strony pozostałych europejskich państw napawa wstydem. Polska jest tu chlubnym wyjątkiem. Zaproponowała 15 mln. USD pożyczki pomostowej, aby pozbawiony gotówki mołdawski rząd mógł spłacić zobowiązania."

      Tak, przepisałem ręcznie :-)

      Tu wcześniejszy artykuł Lucasa o Mołdawii:
      http://www.wprost.pl/ar/158982/Okiem-Brytyjczyka-Hanba-Europy/

    •  

      pokaż komentarz

      @iznogud
      "Łukaszenko jest zdolny z dnia na dzień nałożyć jakieś bezsensowne embargo albo pogrążyć dowolną firmę działającą na tym rynku."
      Nasza bezpieka również jest zdolna do pogrążenia dowolnej firmy (vide przypadek Kluski) tyle tylko że robi to za pomocą "niezawisłych" sądów.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem rozbawienia słuchaczy widać było że salwy śmiechu wybuchały w momentach zupełnie niestosownych. Podejrzewam że większość słuchaczy w ogóle nie rozumie i nie zdaje sobie sprawy z problemów o jakich mówił Pan Michalkiewicz.

  •  

    pokaż komentarz

    podobają mi się zwroty "banda łobuzów" :)

  •  

    pokaż komentarz

    Racja dużo idzie pieniedzy na jakies przywileje, np. policjant emerytura po 15-20 latach, wieksza niz moi rodzice maja w sumie ,po 40 latach pracy, urzednicy 13-stki i inne takie, jakbym pracował dla państwa to by sie cieszył ze mi takie przywileje przysługują ale grabi bydżet. Pracy znalesc nie mogę, w urzedzie dla technika ekonomisty nie maja, dopiero za trzy miesiace moze byc jakas oferta, a za cos zyc trzeba to sie drobne usługi budowlane i to ta szara strefa, a jakby zlegalizowac to, usluga musiala by byc "30-40% droższa", nie rozumiem co smieszylo ludzi jesli ten Pan mowil o szarej strefie, ludzie kombinuja zeby zyc jakos.