Przeglądasz archiwalną wersję znaleziska.

Interesy z Pocztą Polską okiem biznesmena

@t............l antyweb.pl #polska #poczta #antyweb

Czytając tekst nieźle się bawiłem, chociaż w skórze biznesmena współpracującego z Pocztą Polską bym być nie chciał. ps. Miałem zamiar oznaczyć tekst tagami "parodia", "komedia" lub "czarny humor", ale z litości darowałem...

  •  

    pokaż komentarz

    Bywam na poczcie i dziwiłem się czasem czemu ludzie nadający n-dziesiąt przesyłek są obsługiwani w tym samym okienku i tą sama procedurą co detaliści -- teraz rozumiem, że nie mają innego wyjścia.

    •  

      pokaż komentarz

      vx77:
      osoby nadające trochę więcej przesyłek dziennie - 10-30 - mają jeszcze 2 wybory:
      1. Podjechać kilka kilometrów do większej placówki, gdzie obsłużeni będą jako klient "firma", jednak czas obsługi jest taki sam lub o 5% krótszy - zysk prawie żaden, strata - czas i paliwo na dojazd
      2. Podpisać umowę z pocztą i korzystać z opiekuna który za opłatą kilka stówek rocznie będzie odbierał przesyłki z Twojej siedziby.

      Tak czy inaczej bardziej opłaca się podejść do najbliższej poczty

    •  

      pokaż komentarz

      Swego czasu pracowałem w firmie gdzie wysyłaliśmy minimum 50 paczek dziennie. Codziennie zawożono mnie z tymi paczkami na pocztę, tam ustawiałem się w kolejce i byłem obsługiwany jak normalny petent. Możecie sobie wyobrazić ile musiałem się nasłuchać od współtowarzyszy kolejki.

    •  
      k......k

      -11

      pokaż komentarz

      Jedynie z tym poniekąd się zgadzam jeśli chodzi o współpracę z pocztą. Jednak trudno wymagać aby każda placówka pocztowa utrzymywała oddzielne okienko (lub jego odpowiednik dla firm - czyt pow ok 50 przesyłek), bo połowa tych stanowisk byłaby bezużyteczna. Dlatego jeśli nadaję kilkaset przesyłek to muszę licząc się z tym , że ich nadanie jednak trochę potrwa nawet jeśli zrobiliby jedna placówkę specjalnie dla mnie. Te opisywane w artykule żale są trochę śmieszne.
      Jeśli chodzi o terminowość i skuteczność dostarczania to na przestrzeni kilku ostatnich lat jest o niebo lepiej. Kiedy zaczynałam swoja przygodę z pocztą kilka lat temu to faktycznie kilka przesyłek zaginęło w akcji - wszystkie reklamacje rozpatrzone na moją korzyść. Obecnie (nie chcę zapeszać) takie rzeczy już się nie zdarzają. Często klienci są w szoku kiedy następnego dnia dostają zamówienie wysłane "priorytetem".
      Czasem zawodzi "ostania linia" tzn. listonosz (nie zostawia awiza i nie wiemy, ze coś na nas czeka na poczcie). Zawsze radzę klientom aby w przypadku oczekiwania na przesyłkę powyżej 2 dni zapytali na poczcie czy aby nic na nich nie czeka (w każdym znanym mi przypadku czekało). Nawet jeśli klient musi przejść się na pocztę jest dość blisko. I w tym jest przewaga poczty - bliskość i duża sieć placówek. Kiedy nie uda się nam dogadać z kurierem firmy kurierskiej odnośnie odbioru przesyłki, w ekstremalnej sytuacji możemy po nią jechać nawet kilkadziesiąt kilometrów.
      Poza tym o dziwo firmy kurierskie (chyba w pogoni za cięciem kosztów) ostatnimi czasy bardzo się pogorszyły - zarówno cenowo jak i jakościowo. Rozpatrywanie reklamacji ciągnie się miesiącami(kiedy ewidentnie widać gdzie nastąpił błąd), zatrudniani kurierzy - nie wymagam cudów, ale czasem strach powierzać przesyłkę takiemu człowiekowi. Koszt przesyłek kurierskich wcale już nie jest taki konkurencyjny - bo te lepsze firmy też liczą sobie za usługę, te tańsze - szkoda gadać. Sama kupując w jakimś e-sklepie pytam na samym początku czy aby nie wysyłają pewną firmą paczek w obawie aby nie psuć sobie potem nerwów.
      Podsumowując - jestem zadowolona ze współpracy z Poczta Polską. Wiem, że wiele tu zależy od miejsca zamieszkania (ale ten problem dotyczy wszystkich firm doręczających).

      Mnie za to bawi na poczcie kolejka ludzi dokonująca wpłat :) Nie każę tutaj emerytom robić przelewów internetowych. Ale jak widzę na poczcie ludzi robiących opłatę za internet... no to pytam się sama siebie: ale o co chodzi? :)

    •  

      pokaż komentarz

      To wszystko dlatego, że Poczta Polska to zasrany monopolista, a 80% pracowników ma "komunistyczne" nawyki. Jak w to w Państwowych zakładach bywa, klient nigdy nie jest Twoim panem, a pani zza okienka - to ona ma władzę! U nas w UK (taki żarcik ;p) rynek transportu przesyłem jest rozwinięty, jest konkurencja i ludzie mają większe zaufanie do tych firm. Tutaj dostarczenie przesyłki na czas jest priorytetem. Sam pracuję na codzień w firmie wysyłającej ogromną liczbe przesyłek, i obok giganta jakim jest RoyalMail współistnieją DHL, HDNL, CITY-LINK, APAPR, TNT i inni mniejsi przewoźnicy. Tak wiec korzystajcie i dajcie się rozwijać mniejszym polskim firmą kurierskim, aby monopol PP się ogarnął.

    •  
      C.............k

      +1

      pokaż komentarz

      mnie rozwaliła jedna pani obsługująca na poczcie, czekając w kolejce ona obsługując klienta z tekstem do koleżanki "którym się robi wielkie litery?"
      no q$%$ chyba kursy obsługi komputera trzeba przejść jeśli się chce pracować na poczcie.

    •  
      c.......5

      +17

      pokaż komentarz

      Dokładnie. Wszyscy, którzy rządzą i ostatnie kilkanaście lat rządzili w tym chorym kraju powinni odpowiadać przed jakimś trybunałem za doprowadzenie kraju do takiego stanu. Z własnych kieszeni powinni płacić długi, zwracać pieniądze zrabowane obywatelom w formie wszelkich haraczy i ponosić odpowiedzialność za wszystkie swoje buble prawne. Banda opasłych kretynów tylko potrafi pod publiczkę urządzać komedie pod tytułem komisje śledcze, rozliczanie przeszłości i inne bzdety. Sami k$!!a niech się rozliczą przed społeczeństwem za wszechobecną biedę, reżim i bezprawie w tym kraju.

    •  
      k......l

      +10

      pokaż komentarz

      Firmy z sektora prywatnego też potrafią olewać klienta i robić go w trąbę, zwłaszcza dotyczy to firm, z którymi klient jest wiązany jakąś dłuższą umową.

    •  
      i.......7

      +5

      pokaż komentarz

      To nie forma własności, a brak realnej konkurencji na wolnorynkowych zasadach jest wadą; )

    •  

      pokaż komentarz

      @ignacy007
      Mylisz się - to właśnie forma własności jest problemem. Z tego prostego powodu, że państwo stanowi prawo a jednocześnie wykorzystuje to prawo (jako państwowa firma). To tak jakby jedna ze stron w procesie mogła sobie dowolnie zmieniać kodeks karny, cywilny itd.
      W tym momencie właśnie kończy się wolny rynek a zaczyna się nieuczciwa konkurencja.
      Dodatkowo dochodzi świadomość, że państwowa firma prawie zawsze może otrzymać dotację lub umożenie długu w trudnej sytuacji. Do tego wszystkiego obsadzanie stanowisk z nadania partyjnego lub mało kompetentnymi znajomymi.
      Przykładów źle zarządzanych państwowych firm z którymi muszą konkurować prywatne firmy jest mnóstwo: wiecznie dotowane PKP (Przewozy Regionalne pokazały, że można taniej i bez dotacji - no i ich plany zostały skorygowane); Poczta Polska własnie i prywatni kurierzy; TVP któremu pomimo reklam i abonamentu grozi bankructwo, gdy prywatne telewizje sobie radzą całkiem dobrze; szpital w mojej miejscowości, który ma wciąż umażane ogromne długi i kolejnych nieporadnych manadżerów.
      Jedna z nielicznych państwowych firm, która sobie radzi to: KGHM - ale nie z powodu super zarządzania ale bardzo zyskownej branży na której cięzko stracić (podobnie jak Gazprom).

  •  

    pokaż komentarz

    :/ I frontem do klienta;) Poczta otwarta od 9 do 18, ani przed praca odebrac, ani po pracy. I mimo, ze mam tzw. R-ke, czyli wrzucanie poleconych do skrzynki co jakis czas znajduje awizo w skrzynce. Wtedy wiem, ze czeka mnie kolejny telefon do pani naczelnik...
    Do tego moja poczta znajduje sie w biurowcu pracujacym z reguly wlasnie od 9 do 18 i chocby skaly sra*y nie da sie tam nijak zaparkować w godzinach otwarcia poczty.
    A kolejka do okienka to dopiero cwiczenie cierpliwosci. Jak juz sie na ta poczte uda wybrac, to wielkie szczescie bedzie jak sie nie trafi na tabun takich wlasnie klientow wysylajacych pierdyliardy paczek i stojacych w tej samej kolejce, a jakze, bo okienka dla firm nie ma...
    Jedno co jest na plus, to panowie od paczek. To jest chyba zupelnie inny gatunek pocztowcow, zawsze dzwonia i pytaja kiedy mnie zastana. "Pani Edytko, mam dla pani paczuszke" ;)))

  •  

    pokaż komentarz

    ostatnio na poczcie, pani z pieskiem była, piesek mały, grzeczny, nie szczeka, stoi grzecznie przy nodze w kagańcu, a baba z okna "to jest urząd to się nie wprowadza psów!" - to jest problem mentalny Poczta to nie urząd Poczta to firma świadcząca usługi - tam jeszcze tego nie zakumali a jak zakumają to już będzie dla nich za późno :)

  •  
    z....u

    +16

    pokaż komentarz

    To ja może historyjkę okiem nie-biznesmena. Kupiłem sobie dwie książki na amazonie. Jako wielkopolanin z krwi i kości wybrałem najtańszą opcję przesyłki. Opłaciłem grzecznie paypalem i czekam. Awizo przyszło dość szybko, akurat w pracy siedziałem, info dostałem sms-em. Postanowiłem więc bez zahaczania do domu od razu odebrać paczkę z poczty. Pan na poczcie niestety stwierdził, że paczki dla mnie nie ma i nie dał się przekonać, że przecież awizo. Wróciłem po papierek do domu, wręczyłem z miną wk%$%ioną i tu dowiedziałem się że...

    Paczka, którą dostałem (dwie grube knigi w twardej oprawie) to nie paczka, tylko list. Bo "podpisu nie ma". I tu popuściłem wodze wyobraźni i założyłem sobie, że pan listonosz moją paczkę wrzuca do Warty. I co? I nic - efekt w papierach jest dokładnie taki sam, jak gdy paczkę odbiorę, czyli żaden. Więc jak mógłbym dociekać swoich praw? Chyba jednak następnym razem wybiorę kuriera.