•  

    pokaż komentarz

    Ja tam za zarobkiem nie wyjechałem. Tylko za normalnością... Ale tego w żadnych statystykach się nie sprawdza...

    •  
      l........................e

      +59

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: no to tak jak ja :) i się nie zawiodłem

    •  
      S......5

      +42

      pokaż komentarz

      Ja tam za zarobkiem nie wyjechałem. Tylko za normalnością...

      @mason_mormon: W jakim sensie ,,normalnością"?

    •  
      l........................e

      -19

      pokaż komentarz

      @Songox25: Tego nie da się opisać tego trzeba doświadczyć (wiesz tak jak matrixa, tylko lepiej)

    •  

      pokaż komentarz

      a gdzie siedzicie?
      @rol-ex:
      Od dwóch lat w rozkroku między Polską a Hiszpanią, ale właśnie jestem w trakcie ogarniania życia na stałe. I raczej na zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: powodzenia :) jak czytam takie wpisy to ciesze się, że ktoś odnalazł swoje miejsce

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: z normalnoscia to zalezy gdzie jestes. juz niebawem w wielu normalnych krajach nie bedzie tak "normalnie". normalna Szwecja, Niemcy juz niebawem na kartach historii

    •  

      pokaż komentarz

      @eltrial:
      Dziękuję, uda się na pewno :)

      Nie wiem jak koledzy wyżej, ja wyjechałem ze względów czysto "niezarobkowych". Pogoda, ludzie, normalność jeśli chodzi o prawo, no i przede wszystkim... kobieta :)
      Życzę tego każdemu. Życie jest zbyt krótkie, żeby się wk%@@iać że przez że jest szaro i p%$?zi, że ludzie smutni i wk%@@ieni i zawistni, że mogę dostać wyrok za jointa, że kolejna laska to księżniczka mająca dolary w oczach (przepraszam rozowe paski z Polski, ale taka prawda), że polityka to gnój co raz większy tworzony przez niekompetentnych ludzi.
      Także... jak macie możliwość to pakujcie się i szukajcie prawdziwego szczęścia gdzie indziej, ludziska :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: Potwierdzam. Wrociłem zza granicy po 12 latach do Polski. tuatj nie jest normalnie. Ludzie sa wredni i nieuprzejmi. Chyba wracam za granice.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: np. traktowanie człowieka jako klienta/interesanta a nie złodzieja? Jak sie pomylisz to ci pokażą gdzie i podpowiedzą co należy wpisać zamiast przypier.... karę. W sklepie kładziesz worek z bułkami a kasjerka pyta:ile? W Polsce rozrywa worek i liczy. Idziesz sobie z buta do domu bo chcesz kalorie spalić, a tu sie auta zatrzymują z pytaniem czy nie podwieźć (myśla ze auto ci nawaliło). Pomyliłeś pasy i chcesz przejechać na ten do skrętu- włączasz kierunkowskaz i juz widzisz miejsce, czekasz na wjazd na główna góra kilka sekund, zero cwaniaków na miejscach dla inwalidów, kupujesz wiadro z farba 20litrow to ci do samochodu zaniosą. Wychodzisz z pociągu.... O kur... gdzie mój bilet? Idziesz do wyjścia i mowisz- zgubiłem bilet- skąd przyjechałeś? Z Dublina. Ile kosztował bilet? 4.20€ albo cos koło tego. 4.40€- następnym razem go włóż do kieszeni.
      Potrzebujesz potwierdzić ksero dowodu/paszportu? W polskiej ambasadzie 30€ u notariusza gratis- jeszcze kawę dadzą i zapytają kto wygrał wybory.
      Zapomniałeś prawka? Przynieś na najbliższy posterunek do 10 dni.
      Zapomniałeś zapłacić za przejazd autostrada? Upomnienie za 3€ plus przejazd. Byłem na wakacjach, wiec przyszło drugie za 40€. Jeden telefon, powiedziałem jak było- ok, widzę ze zawsze płaciłeś- pobierzemy opłatę za przejazd. A kary? Anulowane. Have a nice day.
      Mógłbym tak mnożyć i mnożyć- po prostu sie juz do tego przyzwyczaiłem i wiekszosc drobnych czasami udogodnień traktuje jak cos normalnego. Jedynie wyjazdy do Polski sprowadzają mnie na ziemie- chociaz powiem uczciwie, ze czesc rzeczy zaczęła sie juz zmieniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: Normalnośc w sensie bycia traktowanym:
      -Przez rożnorakich przedstawicieli rzadu jako obywatel z prawami a nie jako natręt bądź gorzej, przestępca
      -Przez przedsiębiorców jako klient a nie złodziej
      -Przez pracodawce jako cenny pracownik z umiejętnościami a nie chłop pańszczyźniany
      -Przez zwykłych ludzi na ulicy, jako zwykłego człowieka...do którego się uśmiechniesz...

      To jest cenniejsze od jakichkolwiek pieniędzy... Poprostu codziennie wstaje, pracuje, bawie się... I nikt mnie nie wk!%$ia, przez cały dzień. To jest szczyt wygrywu...

    •  
      S......5

      -52

      pokaż komentarz

      -Przez rożnorakich przedstawicieli rzadu jako obywatel z prawami a nie jako natręt bądź gorzej, przestępca
      -Przez przedsiębiorców jako klient a nie złodziej
      -Przez pracodawce jako cenny pracownik z umiejętnościami a nie chłop pańszczyźniany
      -Przez zwykłych ludzi na ulicy, jako zwykłego człowieka...do którego się uśmiechniesz...


      @mason_mormon:
      - przedstawicieli rządu wybierają ludzie.
      - przedsiębiorców też wybierają ludzie
      - nawet za granicą, jeśli jesteś absolwentem uniwersytetu ,,szkoła zawodowa nr 3 w zadupiu dolnym", to nikt cię traktował poważnie nie będzie. Bądź tym cennym pracownikiem, to tak cię będą traktować nawet w Polsce.
      - I znowu to kwestia zwykłych ludzi.

      A moim zdaniem i tak przesadzasz. Kiedy coś załatwiłeś w urzędzie w Polsce? Bo ja chyba z miesiąc temu byłem po kupę zaświadczeń i poszło bez problemu, doradzili, pomogli itd.

      A co przedsiębiorców, to traktują ludzi jak złodziei, bo jest u nas takich dużo. Prawie zawsze jak jestem w Tesco dłużej to słyszę jak bramki piszczą, albo ochrona z kimś się siłuje.

      Zwykłych ludzi też nie będę komentował, bo mi się te twoje przygody nie zdarzają.

    •  
      l........2

      +73

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: Nie obraź się ale p!$@@$#isz jak jakiś rastaman. A co w innych krajach nie kradną, nie oszukują? Po prostu w obcym kraju gówno cię to obchodzi jak jakiś polityk kradnie. Zarabiasz więcej możesz sobie na więcej pozwolić czyli jesteś bardziej spełniony, szczęśliwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: Co to za jakaś prawda objawiona o kobietach w Polsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012:
      A gdzie ja napisałem cokolwiek o kradzieży czy oszustwach? Popatrz na polski rząd, na kilka wydarzeń z ostatnich miesięcy. Minister rolnictwa - dureń, który doił krowy i wypowiada się jak upośledzony. Minister obrony - psychopata. Minister sprawiedliwości - czub z gigantyczną władzą, który sam będzie kręcił afery, żeby up@#?!!%ać ludzi. Premier - podległa prezesowi, Prezydent -podległy prezesowi, a na uroczystościach klęczy przed kościelnymi i całuje ich w ręke (kuriozum!). I wiele wiele innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: W jakim sensie za normalnością? Dam ci jeden z wielu przykładów.
      Parę lat temu, kiedy jeszcze kiepsko gadałem po francusku, a pisać nie potrafiłem nic byłem w urzędzie skarbowym w CH. Mój szef źle policzył podatki i miałem sporą nadpłatę.
      Wchodzę, łamanym francuskim + angielski tłumaczę o co chodzi. Urzędnik mi daje formularz do wypełnienia. Mówię, że niestety jestem analfabeta po francusku.
      -A to żaden problem, wypełnie za Pana, chce Pan, żeby zawołał kogoś kto mówi po angielsku, aby wytłumaczył panu co będę pisać?
      A niedawno miałem odwrotną sytuację. Musiałem dopłacić podatek. Dzwonię, mówię, że w tym miesiącu nie dam rady.
      -Żaden problem, kiedy może Pan uregulować? I żadnych kar, czy dodatkowych opłat.

    •  
      J......y

      +35

      pokaż komentarz

      Zwykłych ludzi też nie będę komentował, bo mi się te twoje przygody nie zdarzają.

      @Songox25: mieszkałem prawie 2 lata i potwierdzam jego słowa. Tam - ludzie uprzejmi, pomocni. U nas dominuje chamstwo, opryskliwość. Nie mówię, że wszyscy ale dużo. Jak się wraca po kilku miesiącach to jest dziwnie, a jak przyjechałem po 2 latach (dla kobiety) to wpadłem w kilkumiesięcznego doła. Gdyby nie fajna praca i dzieci, które mają już tutaj spore grono przyjaciół, to nie zastanawiałbym się nawet 5 minut i wyjechał z tego p@@?%$$nika.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6:
      Oczywiście nieco przesadziłem. Po prostu niektóre rzeczy, które nas irytują u kobiet są mocniej widoczne u Polek :)

    •  
      l........2

      0

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: To ja już wszystko wiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012:
      Twoje domysły są błędne :) Bez problemu mogę pojechać po PO, wtedy też było ciekawie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: kwestia indywidualna człowieka. Poznaj jakąś angielską patolkę, która nie potrafi nawet się wysłowić i wtedy porównuj.

    •  
      l........2

      +9

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: Tutaj już się nic nie zmieni. Będą sobie tylko pałeczkę przekazywać i dalej nas dymać. Dlatego nie trzeba za bardzo spraw politycznych przeżywać bo można skończyć w wariatkowie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @beduaz: Polska to bieda mentalna, wyjedz na zachód, poczujesz różnice ; )

    •  
      b......j

      +18

      pokaż komentarz

      @beduaz: normalna Szwecja, Niemcy juz niebawem na kartach historii

      Niestety ale myslisz się. Po części to propaganda antyniemiecka i antyeuropejska a po części taki temat zastępczy dla dziennikarzy. Prawda jest taka że niemcy sa i będa krajem znacznie lepszym do mieszkania niż polska. Owszem, maja przejściowe problemy ale nawet pomimo tych problemów nadal przeciętnemu mieszkańcowi Niemiec czy Szwecji żyje się znacznie lepiej niż Polakowi. No i to sie dłuuugo nie zmieni. Oni swoje problemy niebawem ogarną, katastrofy nie będzie. Poza tym zanim gruby schudnie to chudy zdechnie z głodu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: Otóż to! Jedna wielka banda mniej lub bardziej ekstremalnych (obojętnie w którą stronę) populistów.
      I nie przeżywam za mocno, po prostu chcę więcej wolności, a mniej kombinowania w każdym aspekcie życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: poczytaj prognozy ONZ dla Szwecji

    •  
      l........2

      0

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: Dużo znajomych wyjechało za granicę. Większość na sezon, reszta na stałe. Jak tak dalej pójdzie to zostaną sami starcy.

    •  
      s.......y

      -4

      pokaż komentarz

      Życie jest zbyt krótkie, żeby się wk@@@iać że przez że jest szaro i p#!%zi, że ludzie smutni i wk@@@ieni i zawistni, że mogę dostać wyrok za jointa, że kolejna laska to księżniczka mająca dolary w oczach (przepraszam różowe paski z Polski, ale taka prawda), że polityka to gnój co raz większy tworzony przez niekompetentnych ludzi.

      @LuckyLuq: Czemu zawsze jak czytam kogos kto chce napisać to co mysli i przy okazji powiedzieć coś o Polkach normalnie bez wyzwisk(czyli patologia ze wsi, łobuzy jakie i tak maja świnki) to zawsze musi "przepraszać" - cytat "przepraszam rozowe paski z Polski" - po co przepraszasz? Boisz sie, nie chcesz palic mostów(:D), mama Cie wychowala w idealistycznym przekonaniu co do rózowych czy jak?

      Czepiam sie, bo tak fajnie sie czyta co piszesz, że mogłoby to być moje motto na walizce. Tylko bez tego "przepraszania" i "ale to prawda". Po cholere takie kajanie sie, jak to w oczy kole i nawet różowe uznaja, że jesteś lekko miekki, a przeciez miałeś jaja wyjechać, zrobić swoje.

      ps. Znam paru fajnych gosci i oni tez jak chca cos powiedzieć co im nie pasuje u rózowych to w konspiracji jakieś. I potem sie dziwić, że taka jedna z druga woli goscia co jej normalnie powie, że nie jest księżniczka bo jej kupa nie pachnie fiołkami.

      Inaczej mówiąc: większość niebieskich uskutecznia tylko "ksiezniczkowanie".

    •  

      pokaż komentarz

      @Owner: ja sie biedny mentalnie nie czuje. ale po czesci masz racje. mam nadzieje ze czesc ludzi wroci z emigracji i wymusi zmiany. latwiej rzadzic spoleczenstwem stlamszonym o niskim poczuciu wartosci niz dumnym narodem

    •  
      b......j

      0

      pokaż komentarz

      @beduaz: :)
      Pokaż mi ten raport ;)
      Fakt, były na jakiś frondach i innch gofnoportalach takie brednie, ale nie mają one za wiele wspólnego z rzeczywistością.
      link

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: Co się zaczęło u nas zmieniać na lepsze?

    •  
      k..z

      +2

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: Co robisz? Gdzie siedzisz w Hiszpanii? Zaczynam się powoli zastanawiać nad jakimś miejscem do emigracji - warunki dużo słońca i blisko morza. Po tym jak przyszła wiosna w Polsce i się przejaśniło, stwierdziłem, że szkoda tracić pół życia na c#?!#wą pogodę i ciemność.

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: tak jak pisze kolega... ludzie nie wyjeżdżają za kasą tylko za stabilnością... tu nie wiesz czy budząc sie następnego dnia państwo nałoży ci podatek od oddychania czy od szczania... albo czy zabierze ci ziemie czy miejsce pracy... chore czasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: generalnie potwierdzam ale z tymi cwaniakami na miejscach inwalidow to pojechales. tu co drugi blue badge jest podrobiony albo uzywany przez osobe nieuprawniona. a jest tego mnostwo. przynajmniek Londynie

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: zazdroszcze
      ja pracując na zachodzie jeszcze chodząc do szkoły mogłem poczuć właśnie brak normalności
      w Rotterdamie na przykład, pracodawca traktował mnie jak psa (bo polak), a na ulicach z kolei nie ciężko było spotkać murzyna który oferował ci kokę lub kradzione zegarki

      do kitu z taką normalnością

    •  

      pokaż komentarz

      @kamil150794: na drogach jakby mniej chamstwa- łatwiej mi sie jeździło niz kiedyś. W NFZ trafiłem na młode dziewczyny, ktore na brak skserowanej kopii czegoś tam, podeszły do pokoju obok i skopiowały- brzmi troche nierealnie, bo normalnie biurwa by zaskrzeczała" to pan nie wiedział ze to jest potrzebne? To jak sie pan przygotował? Prosze przyjść jutro z kompletem dokumentów-kawa mi stygnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gent: jak nick wskazuje- w Irlandii (południowej albo republice, jak kto woli)

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko za normalnością

      @mason_mormon: U mnie podobnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: Masz na myśli ogólnie mentalność ludzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: zawsze rozpierala mnie gadanie, że zachód to taki zajebisty (może jedynie pod względem zarobków, tu pełna zgoda), a Polska to nienormalność zamieszkana przez gburów i podludzi. W każdym kraju zdarzają się ludzie i podludzie, nie rozumiem jak można określać cały naród bazując na najbliższym otoczeniu tu, czy zagranicą. Możemy mieć swoje grzechy przez burzliwą historię, począwszy od zaborów, przez I i II WŚ, komunę i teraz postkomunę, ale i tak, mimo tragicznej historii jesteśmy najlepszym, najszybciej rozwijającym się krajem do życia spośród państw demoludu. Te zajebiste kraje zachodu bez przerwy się rozwijały podczas gdy my byliśmy najpierw podzieleni na trzy zabory, potem zrównani z ziemią, następnie odcięci od świata i okupowani przez ZSRR, a teraz rozkradani przez kolejne postkomunistyczne rządy. Podsumowyjąc, względy ekonomiczne jak najbardziej na tak, normalność? To pojęcie względne i zależne od punktu widzenia i nastawienia ludzi na jakich się trafi tu czy zagranicą.

      Swoją drogą, na zachodzie robi się co raz ciekawiej, przez ciapaków robi się ciasno i duszno, prawica odradza się w europie, będą rosły nastroje antyimigranckie, we Francji lewactwo pada na pysk, podobnie Makrela u szwabów, Angole rozważają wyjście z UE, Holendrzy też zaczynają być sceptyczni, jeszcze tylko kapitan Szwecja stoi na straży nowoczesnej europy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25

      - przedstawicieli rządu wybierają ludzie.
      - przedsiębiorców też wybierają ludzie

      To w dupie mam takich ludzi.

      - nawet za granicą, jeśli jesteś absolwentem uniwersytetu ,,szkoła zawodowa nr 3 w zadupiu dolnym", to nikt cię traktował poważnie nie będzie. Bądź tym cennym pracownikiem, to tak cię będą traktować nawet w Polsce.
      Magia "uniwersytetu", pomimo tego że powoli ucze się i docelowo chce zostać prawnikiem nie mam dyplomu, nawet licencjatu jeszcze... Ale mam 21 lat i od 15 roku życia zdobywałem doświadczenia na praktykach, wolontariacie i różnym udzielaniu się, za darmo ale dlatego że interesowałem się tematem i ludzie widzieli we mnie młodego człowieka który chce pracować. Dzięki temu jestem na mojej drugiej pracy w branży, pierwszej na pełny etat. Wysyłam aplikacje do lepszych pracodawców jak tylko się da, zapraszają na testy etc. Zakładam że do końca roku będę w nowej, lepiej płatnej, na lepszych warunkach pracy przed 22 urodzinami.

      Teraz spróbuj tak w Polsce.

      A co przedsiębiorców, to traktują ludzi jak złodziei, bo jest u nas takich dużo.
      To też powód do emigracji, kto by chciał żyć w kraju złodziei.

    •  
      S......5

      +7

      pokaż komentarz

      To w dupie mam takich ludzi.

      @mason_mormon: Sam jesteś jednym z nich.

      To też powód do emigracji, kto by chciał żyć w kraju złodziei.
      Sam ten kraj współtworzysz. Każde przyzwolenie na kradzież powiększa tego raka.

      Teraz spróbuj tak w Polsce.

      Ale, że co? Pracowałeś kiedyś w Polsce? Ziomek po najzwyklejszym technikum CNC pracuje w warsztacie Jaguara i Astona Martina dostając 2k na start, wystarczyło, że oprócz szkoły chodził nie raz pomagać u wujka w warsztacie na wiosce. Szef zobaczył, że chłopak orientuje się w temacie i przyjął go na pomocnika mechanika. Porobi jeszcze z rok czy dwa i dostanie awans na mechanika z wypłatą podstawową 4 tysiące złotych.

      Jak się kończy gówno szkoły, na idiotycznych kierunkach to potem są problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      Czemu zawsze jak czytam kogos kto chce napisać to co mysli i przy okazji powiedzieć coś o Polkach normalnie bez wyzwisk(czyli patologia ze wsi, łobuzy jakie i tak maja świnki) to zawsze musi "przepraszać
      @sombretoy: Żeby nie czuły urazy :)
      A tak na serio, to wiem, że bardzo generalizuję, pewnie nie do końca mam rację i składa się na to wiele czynników. Po prostu swoje zdanie oparłem o swoje związki ALE również generalnie o obserwacje. Z tego co widzę na zachodzie kobiety o wiele częściej dorównują facetom jeśli chodzi o przedsiębiorczość, zarobki, przebojowość.
      Słowianki nasz piękne... są piękne, ambitne, ale po studiach jakoś im przechodzi. Podejście w stylu "Znajdę pracę i będę trzęsła dupą, żeby ją utrzymać, a w razie czego mąż mi pomoże, niech zarabia pieniądze i się opiekuje" :) I nie w tym nic złego, jestem facetem, zajmę się rodziną, luzik. Ale moim zdaniem ich wymagania w stosunku do tego co same proponują są niewspółmierne.

      Co robisz? Gdzie siedzisz w Hiszpanii? Zaczynam się powoli zastanawiać nad jakimś miejscem do emigracji - warunki dużo słońca i blisko morza. Po tym jak przyszła wiosna w Polsce i się przejaśniło, stwierdziłem, że szkoda tracić pół życia na c$%!?wą pogodę i ciemność.
      @kokz: Praca zdalna, na własny rachunek. Tym samym jest nie jestem zależny od miejsca zamieszkania w Hiszpanii.
      I właśnie odpowiadając na Twoje pytanie - to zależy czym Ty chcesz się zajmować. W Hiszpanii bezrobocie jest bardzo duże wśród młodych ludzi, nie pamiętam dokładnych danych ale dużo wyższe niż w Polsce.
      Ja mieszkam na południu, między Malagą a Gibraltarem, ale Ty masz wybór ogromny od Barcelony po Gibraltar. Jest tam sporo większych miast gdzie można czegoś poszukać. Generalnie wszelkie regiony nadmorskie są turystyczne, mnóstwo tu Brytyjczyków, Niemców, Rosjan, w sumie każdej europejskiej nacji. Dlatego w usługach można się obyć bez języka hiszpańskiego. Ja sam też go jeszcze nie znam i trochę mi wstyd bo wychodzę z założenia, że jak gdzieś mieszkam to wypadałoby takowy język znać. Z drugiej strony na południu mieszka wiele nacji i po angielsku dogadasz się praktycznie z każdym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mis__Koralgol:

      Dokladnie

      @przedostatnisamuraj:

      W każdym kraju zdarzają się ludzie i podludzie, nie rozumiem jak można określać cały naród bazując na najbliższym otoczeniu tu, czy zagranicą

      Oceniam przez pryzmat tego co widzę. Codziennie, tam gdzie mieszkam (i mieszkałem w PL). Tylko to ma znaczenie w życiu. Tak naprawdę to mam w dupie jakie jest PKB i jak szybko się rozwija gospodarka w porównaniu z Bułgarią.

      Możemy mieć swoje grzechy przez burzliwą historię, począwszy od zaborów, przez I i II WŚ, komunę i teraz postkomunę

      Bardzo to "niepatriotyczne" ale sorry. Nie będę męczennikiem Rzeczypospolitej bo tak nasz naród wycierpiał. Chcę żeby to co robię miało znaczenie i było doceniane. Nie uwierzysz ile Amerykanów mi mówi jakim jestem przykładem obywatela który legalnie imigrował do US, poszedł do wojska i pracuje w służbie publicznej, tutaj jestem doceniany, przez ludzi z całego spektrum politycznego. Czuje że to co robię ma sens i mogę się rozwijać. Zawsze chciałem pracować w służbach, to było moje marzenie od dziecka, chciałem pomagać... co mam w Polsce do Policji iść? Panie... idź Pan w ch... Tutaj mogę się spełniać

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25:

      Sam jesteś jednym z nich.
      Już nie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale masz rację. Polska jest taka jak sobie ją Polacy wybudowali. To też spierdoliłem

      Sam ten kraj współtworzysz. Każde przyzwolenie na kradzież powiększa tego raka.
      Też nie. Nigdy nie przyzwalałem na kradzież, problem był tylko taki że wszyscy wokół przyzwalali a mnie i tak traktują przedsiębiorcy jak złodzieja.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: podebne się tu i jak niedawno przyjechałem do polski na chwile to mnie rozwalił widok ludzi w autobusie, na ulicy. wszyscy smutni jakby ktoś im psa przed chwilą zatłukł.

    •  
      S......5

      -3

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor: Takie uroki postkomuny. Wtedy nauczyło się społeczeństwo kraść i już zostało.
      To nie w Anglii wolno pokazać zdjęcie złodzieja publicznie bez konsekwencji?

    •  
      M............n

      +3

      pokaż komentarz

      przedsiębiorców jako klient a nie złodziej
      -Przez pracodawce jako cenny pracownik z umiejętnościami a nie chłop pańszczyźniany
      -Przez zwykłych ludzi na ulicy, jako zwykłego człowieka...do którego się uśmiechniesz...


      @mason_mormon: no tak USA gdzie co chwila ktos ginie zastrzelony to faktycznie zajebisty kraj

    •  

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: Absolutnie nie wymagam od Ciebie jakiegoś męczennictwa czy to budowania Wielkiej Rzeczpospolitej, poprostu chciałem zwrócić uwagę, że nasza lekko gburowata i samolubna mentalność nie jest bezprzyczynowa, to nie jest tak, że Polacy to taki zj@$#ny naród i już, to ma swoje uzasadnienie w tym co przeżywaliśmy i w jakich realiach żyły poprzednie pokolenia, więc porównywanie do mieszkańców zachodu byłoby zasadne i miarodajne gdybyśmy wszyscy europejczycy wychowywali się na podobnych zasadach i w takich samych warunkach.

    •  
      s.......y

      -1

      pokaż komentarz

      Ale moim zdaniem ich wymagania w stosunku do tego co same proponują są niewspółmierne.

      @LuckyLuq: lekko mówiąc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MustafaKaraban: Nie trzeba tu mieszkać. Nikt nie zmusza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      M............n

      -1

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: nawet Polak nie ma takiej mozliwosci, wiec nie ma sensu w ogole dyskutowac o tym miejscu

    •  

      pokaż komentarz

      Normalnośc w sensie bycia traktowanym:
      -Przez rożnorakich przedstawicieli rzadu jako obywatel z prawami a nie jako natręt bądź gorzej, przestępca
      -Przez przedsiębiorców jako klient a nie złodziej
      -Przez pracodawce jako cenny pracownik z umiejętnościami a nie chłop pańszczyźniany
      -Przez zwykłych ludzi na ulicy, jako zwykłego człowieka...do którego się uśmiechniesz...


      To jest cenniejsze od jakichkolwiek pieniędzy... Poprostu codziennie wstaje, pracuje, bawie się... I nikt mnie nie wk%$?ia, przez cały dzień. To jest szczyt wygrywu...

      @mason_mormon:
      Idealne podsumowanie całego tematu. Brawa dla tego pana!

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25:

      W jakim sensie ,,normalnością"?

      Wyraźny przykład z Niemiec:

    •  

      pokaż komentarz

      @MustafaKaraban: Też mi tak mówili, a jakoś się udało (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  
      M............n

      0

      pokaż komentarz

      @mason_mormon: nie zazdroszcze, nie poradziles sobie w Polsce i wybrales latwizne

    •  
      S......5

      +2

      pokaż komentarz

      @976497: Serio? Prawo drogowe? Może po prostu jest przygotowane do poziomu wykształcenia społeczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: Tak, serio - przykładem niech będzie prawo drogowe. W Polsce jest masa przepisów prawa, a człowiek ma tylko 24h na życie w ciągu doby, więc nie będzie się wtedy zajmował poznawaniem prawa, skoro może spędzić ten czas lepiej. To z powodu beznadziejnego i zbyt skomplikowanego prawa żyje się ludziom lepiej w innych krajach, niż w zacofanej pod każdym względem Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @MustafaKaraban:

      wybrales latwizne

      Odsyłam do mojego komentarza o "męczennictwie".

    •  
      S......5

      -2

      pokaż komentarz

      To z powodu beznadziejnego i zbyt skomplikowanego prawa żyje się ludziom lepiej w innych krajach, niż w zacofanej pod każdym względem Polsce.

      @976497: Ale te prawo jest akurat logiczne. Wiadomo, że autobus wiozący dzieci, samochód z dwukółką, czy ktoś przewożący niebezpieczny towar powinien wolniej jechać. W nocy też drogi są bezpieczniejsze niż w dzień.
      Byle Janusz z Polski zna te zasady i żeby je przyswoić potrzeba tylko pięciu minut, więc to głupi przykład.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: Skomplikowanych w Polsce jest wiele przepisów, a może być jednak znacznie prościej, jak w innych krajach. Mimo takich przepisów jakie są w Polsce, to i tak polskie drogi wykazują dwa razy wyższy współczynnik śmiertelności, niż w niemieckie, więc te przepisy nie poprawiają bezpieczeństwa, jak sugerujesz.

    •  
      S......5

      0

      pokaż komentarz

      Mimo takich przepisów jakie są w Polsce, to i tak polskie drogi wykazują dwa razy wyższy współczynnik śmiertelności, niż w niemieckie, więc te przepisy nie poprawiają bezpieczeństwa, jak sugerujesz.

      @976497: Skąd wiesz że nie poprawiają? A może niemieckie drogi są bezpieczniejsze, bo są po prostu lepsze?
      Bo może Niemcy mają kulturowo inne podejście do jazdy po pijaku? Czynników jest bardzo dużo i nie można powiedzieć ot tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @nikitaska: wielokrotnie szukałem miejsca pod najwieksza galeria handlowa w Irlandii- miejsca dla inwalidów były puste. Mało tego- czesto zdarza sie tak, ze na ulicy przy domu w którym mieszka niepełnosprawny, jest robione miejsce parkingowe, aby miał gdzie parkować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25:

      Skąd wiesz że nie poprawiają?

      Widać to po statystykach zwiazanych z wypadkami (nie tylko).

      A może niemieckie drogi są bezpieczniejsze, bo są po prostu lepsze?

      Wszystko jest lepsze - auta, przepisy, zarobki - bo mają lepsze prawo, co widać na przykład po przepisach drogowych.

      Bo może Niemcy mają kulturowo inne podejście do jazdy po pijaku?

      Tak - polska kultura wymaga jazdy po pijaku i dostosowuje do tego prawo :/

      Czynników jest bardzo dużo i nie można powiedzieć ot tak.

      Ale te czynniki, które mamy, na przykład prawo, można wzorować na rozwiązaniach lepszych, z krajów sąsiadujących.

    •  
      S......5

      -3

      pokaż komentarz

      @976497: Czemu manipulujesz i wprowadzasz ludzi w błąd?

      Podaj choć jedno badanie mówiące, że wprowadzenie niemieckiego prawa u nas zapewni nam niemieckie warunki.

      Tak - polska kultura wymaga jazdy po pijaku i dostosowuje do tego prawo :/

      Żółta kartka za przekręcanie moich słów. Jak nie umiesz merytorycznie dyskutować, bez przesadnego angażowania się na poziomie emocjonalnym, to sobie odpuść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25:

      Podaj choć jedno badanie mówiące, że wprowadzenie niemieckiego prawa u nas zapewni nam niemieckie warunki.

      Nie chodzi o to, by kopiować bezmyślnie prawo z Niemiec, ale poprawiać prawo polskie na wzór niemieckiego - czyli na przykład zredukować ilość przepisów dotyczących prędkości na drogach (i niech nawet te prędkości będą nieco niższe, niż te niemieckie, skoro mamy gorsze drogi).
      Jakie masz jeszcze wątpliwości?

    •  

      pokaż komentarz

      @bartek_j: dobrze się niemcom żyje finansowo, ale czy społecznie? jest chyba coraz gorzej...

    •  
      b......j

      0

      pokaż komentarz

      @Major_Kogz: No właśnie nie jest wcale gorzej. Pomimo i wbrew temu co u nas można przeczytać w gazetach. Te incydenty jest margines. Więcej "bałaganu" robią u nas pijane sebixy / koksiki / dresiki. A dodatkowo masz w Niemczech nieporównywalnie sprawniej działające państwo, z o niebo lepszą infrastrukturą itp. To wszystko składa sie na "komfort zycia" który jest nieporównywalnie wyższy w Niemczech niż jest u nas. I tak już niestety pozostanie.

    •  
      K.........y via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: to brzmi jak bajka ? Gdzie tak jest?

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co widzę na zachodzie kobiety o wiele częściej dorównują facetom jeśli chodzi o przedsiębiorczość, zarobki, przebojowość

      @LuckyLuq: Hmmm a ponoć to w Polsce tzw. gender gap index nalezy do najniższych w Europie :p Powiedziałbym więc, że Polacy są po prostu mało przebojowi i przedsiębiorczy, to i Polki takie są - stąd tak małe różnice w płacach i brak aż tak grubego szklanego sufitu. Poza tym z tą przedsiębiorczością np. w ESpanii to bym nei przesadzał - kilkudziesięcioprocentowe bezrobocie wśród młodych nie wzięło się tam znikąd ;)

      Podejście w stylu "Znajdę pracę i będę trzęsła dupą, żeby ją utrzymać, a w razie czego mąż mi pomoże, niech zarabia pieniądze i się opiekuje" :) I nie w tym nic złego, jestem facetem, zajmę się rodziną, luzik. Ale moim zdaniem ich wymagania w stosunku do tego co same proponują są niewspółmierne.

      Dlatego laski z Polski, Ukrainy itp. są tak chętnie brane za żony przez obcokrajowców. Bo są takie 'rodzinne'- oddane mężowi, dzieciom, gotują, sprzątają, gacie piorą itp. Są matkami i żonami na 100%, a nei wywalają dzieciaka po 4 tygodniach do żłobka. Ba, przecież nawet patrząc na to kto w Polce ma problem ze znalezieniem partnera to zazwyczaj są to młodzi faceci-rolnicy ze wsi albo dobrze wykształcone, zadbane i porządnie zarabiające kobiety z dużych miast - wszystko można o nich powiedziec, ale nie to, że nie są przedsiębiorcze czy ambitne. Poznałem wiele naprawdę mega ogarniętych lasek w Wawie robiących fantastyczne rzeczy (pomijam świetny projekt geek girls carrots), z własnym mieszkaniem i nawet z nieoczywistym hobby (żadne tam książki, muzyka, film) i udzielające siena konferencjach, w NGOs-ach, ale sam widze, że takie laski nie maja za dużego brania, pomimo, ze to ładne, zadbane, wysportowane kobiety. Za to recepcjonistki czy asystentki asystenta managera nawet jak prezentują przeciętność wizualno-intelektualność (żeby nie powiedzieć mieliznę) to branie mają.

      pokaż spoiler P.S. na wykopie przecież większość uważa, że laska to taki dodatek do faceta jak zegarek czy buty #pdk Ma być ładna m.in 7/10 i tyle. A no i takie przedsiębiorcze, pewne siebie to w Polsce od razu mają łatę feminazistki, laski, która wyżej d... ma niz sra i co to jak przekroczy 25 r.ż. już za stara, a jak 30+ to robi sie z niej próchno, więc akcja ewakuacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego laski z Polski, Ukrainy itp. są tak chętnie brane za żony przez obcokrajowców. Bo są takie 'rodzinne'- oddane mężowi, dzieciom, gotują, sprzątają, gacie piorą itp. Są matkami i żonami na 100%, a nei wywalają dzieciaka po 4 tygodniach do żłobka
      @Faszozysz: Ale bycie oddaną żoną i matką wcale nie musi oznaczać rezygnacji z czegokolwiek. Co najwyżej przerwę.

    •  

      pokaż komentarz

      A co w innych krajach nie kradną, nie oszukują?

      @legion2012: kradną, ale ja mam takie swoje porównanie co do tego. W Szkocji na polach stoja pozostawione sobie traktory na srodku pola. Ja mysle WTF, psuja im sie, ze co chwile je widze? Nie, jak im sie juz nie chce robic to tak je sobie zostawiaja. U nas? Nie sadze, nie widzialem.

    •  

      pokaż komentarz

      czesc ludzi wroci z emigracji i wymusi zmiany.

      @beduaz: taaa, moze jeszcze beda ginac za to gowno w powstaniach XD w koncu bedzie zakaz wyjazdu, zamkniete granice czy cos, bo tutaj wielu nie wroci, a coraz wiecej bedzie wyjezdzac, takze ci na wyzszych stanowiskach.

    •  

      pokaż komentarz

      @exdami: jak Ci tak zle to droga wolna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lysyn: w Irlandii Południowej. Przykłady autentyczne- chwile tu jestem, to się nazbierało.

    •  

      pokaż komentarz

      @LuckyLuq: ale ja tak nei twierdzę. Jednak jeżeli mamy ambitną kobietę w "ambitnej" branży to np. urodzenie 2-3 dzieci bez wywalenia ich do żłobka i zatrudniania niańki na co dzień jest ciężkie. No chyba że ma się niepracujących dziadków na miejscu.

      Albo bycie przedsiębiorczą, ambitna kobieta mającą jakieś sukcesy albo dzieciaki. Bo jednak niewiele jest ambitnych zawodów, w których mozna pozwolic sobie ma 4-6 lat przerwy w karierze zawodowej bez problemów z powrotem do środowiska.

      A trzeba pamiętać, że Polki zachodzą wcześniej w ciąże niż na zachodzie (troche później niż w Bułgarii itp.). Coś za coś - albo sie robi karierę i dzieciaka płodzi tuż przed 40. (charakterystyczne dla krajów Europy Zach.) o ile zajdzie sie w ciażę albo nie robi sie kariery i rodzi w wieku 25-30. Inna sprawa to tzw. NEET - problem w Polsce i u kolesi i panienek. To właśnie sa ci, co nie pracują, a co przez kogoś utrzymywani. Laski przez swoich bojfriendów, chłoptasie przez mamę, babcie i paserkę. Z drugiej strony w takiej Hiszpanii tzw. NEET jest masakrycznie dużo i 25-30 latkowie (dziewczyny, chłopaki) wcale sie nie kryją z tym, że utrzymują ich rodzice/dziadkowie i że ten papieros, i ta sangria, i ta paella zostały kupione za "kieszonkowe".

      Swoją drogą mam wrażenie, że moda na tzw. zawodowe matkożony (jak ja to określam) przyszła z USA - wcześniej w Polsce w PRL był nakaz pracy dla wszystkich. Poza tym i tak kobiety pracowały, bo jedna pensja to było mało, podczas gdy standardem klasy średniej w USA była niepracująca żona (stąd też pewnie większe problemy ze szklanym sufitem na Zachodzie). Większość moich starszych kuzynów (mówimy o naprawdę zamożnych gościach) czy kolegów mojego ojca ma niepracujące żony, pomimo, że niektóre pokończyły bardzo dobre koledże czy topowe uniwerki (jedna panna jest po Dartmouth, inna babka ukończyła Cornella) i co? I tak zostały typowymi trophy wives. Z drugiej trony to w PL macierzyństwo traktuje się jak śmierdzące jajo (stad taki okropnie niski przyrost) i uważa za "siedzenie w domu, nicnierobienie", a w USA zawodowe matkożonycieszą sie jednak pewną estymą, a wożenie dzieciaków do szkoły czy na zajecia pozalekcyjne urastają do niemalze osobnego zawodu i dorobiły sie własnej nazwy własnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @beduaz: z całym szacunkiem teoretyzujesz. Napływ imigrantów jest problemów ale nie tak wielkim jak sie wydaje. Ze nagle całe Niemcy sie zmienia czy cos. Albo ze nagle przestanie sie oplacac robic biznes czy pracowac tam. Mocne uproszczenie - pokazuje to jak ci fanatycy wygrali nad nami, ze tak nam w jakims stopniu w umysłach ponamieszali. Poza tym skupienia ciałej uwagi na tej kwestii pokazuje kolejny raz ze oni wygrali. Chcieli zawladnac umysłami Europejczyków i to zrobili. Choc skala nie jest tak duza zeby tyle czasu poswiecac na to.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: emigrowałbym gdybym wiedział jak :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Lysyn: pierwsze- znajomość języka (do niektórych zajęć wystarczy podstawowa) lub (znacznie trudniejsze) znalezienie pracy gdzie język jest drugorzędny a liczą sie umiejętności.
      Drugie- troche kasy na start- nawet jak masz kogos za granica i tak minimum musisz miec chociazby na bilety i jedzenie.

      Jak znasz angielski i masz doświadczenie jako mechanik (a najlepiej mechanik diagnosta) to stacje diagnostyczne prowadzą nabór.
      Jezeli mozesz opiekować sie starszymi ludźmi i znasz podstawy języka (doświadczenie nie jest konieczne)- sa potrzebni opiekunowie.
      To tylko dwa ogłoszenia na ktore sie ostatnio natknąłem.
      Wiecej ogłoszeń na fas.ie

    •  

      pokaż komentarz

      @Songox25: Jestes najlepszym przykladem na to,ze w Polsce jeszcze dlugo nie bedzie lepiej

    •  
      S......5

      -1

      pokaż komentarz

      Jestes najlepszym przykladem na to,ze w Polsce jeszcze dlugo nie bedzie lepiej

      @czosnekiss: XD

    • więcej komentarzy(80)

  •  

    pokaż komentarz

    Wśród wszystkich młodych ludzi, których znam, myśli te pojawiają się co miesiąc razem z przelaną wypłatą...
    Moim zdaniem rozważanie emigracji zarobkowej to tylko kwestia kilku pierwszych wypłat (nie mówię tu oczywiście o wypokowych informatykach) i chłodnej kalkulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @seledynowakalarepa: Z jednej strony rozumiem, a z drugiej to czy tylko pieniądze się w życiu liczą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: piniądze to nie wszystko, ale wszystko bez piniędzy to ch%%

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: nie, ale co bez nich zrobisz? Spełniony to ja będę jak będzie dom lub mieszkanie, dwa auta, i wakacje minimum dwa razy do roku. Nie potrzeba milionów na to, ale też 2k nie wystarczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: a co się liczy ? miłość i twoje lenistwo :D?

    •  

      pokaż komentarz

      @BojtaS: No więc uzależniasz swoje spełnienie od posiadania. Ja oczywiście też bym chciała mieć mieszkanie, ale nie wychodzę z założenia, że będę "spełniona" jak je będę miała. Człowiek jest taką istotą, że nigdy mu nie wystarczy, będziesz miał to co założysz to będziesz chciał mieć jeszcze więcej i będziesz się tym orał. Ja nie chcę poczucia szczęścia uzależniać od posiadania rzeczy, lub ich braku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: ok, to twoja metoda. Moja to wyznaczyć cel i cieszyć się jazdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Owner: Gdybym miała decydować to faktycznie, w mojej piramidzie wartości rodzina (czy jak powiedziałeś miłość) będzie wyżej niż pieniądze. Można nie mieć super bryki, a być szczęśliwym. Czemu od razu lenistwo? Naprawdę nie czaję, że tak trudno zrozumieć kogoś kto NIE CHCE wypieprzać za granicę. Po prostu. Jak miałabym to robić tylko dlatego bo PINĆ ZŁOTY ZA FUNTA to sorry, nie jestem typem szpanera ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: tak. Nie ma zycia bez wystarczajacej ilosci pieniedzy. Nie wykarmisz dziecka i zapewnisz mu zycie na poziomie bajkami o tym, ze pieniadze szczescia nie daja i patriotyzmem. Jak zobaczysz, ze taki ginter z niemiec robiac najprostsza robote szybciej kupi auto i dom niz ty w polsce po studiach to niczym tego nie zaslonisz, chyba ze jest sie masochista.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: Wiesz, bo w zyciu trzeba robić rzeczy, których się NIE CHCE - czytaj jesteś leniwa.
      Większośc kobiet jest zaprogramowanych - dom, rodzina i czują się z tym dobrze, ale czasami trzeba pocierpiec, jesli CHCE SIĘ CZEGOŚ w ZYCIU, ale nie oczekuje, ze zrozumiesz. w koncu rozowy i mysli, ze faceci sa jak baby i tak wszystko powinno byc... ah, zero swiadomosci.
      czekaj w domu jak księznica na księcia, ktory przebyl pol swiata, zeby cie uratowac;)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr1985gg: Wiesz co, ja się w bogactwie nie wychowałam. Może po prostu niektórzy są za mało obrotni żeby sobie życie ustawić tu na miejscu i dlatego się poświęcają i wyjeżdżają szukając lepszego bytu. W sumie w czym ci wszyscy Polacy są lepsi od tych uchodźców ekonomicznych? I jedni i drudzy chcą więcej kasy. Jakby każdy tak myślał, to już dawno nikogo w wieku produkcyjnym nie powinno tutaj być.
      @Owner: Tak, tak, bo przecież spełniać się i robić karierę można TYLKO NA EMIGRACJI. Może ja w takim razie grzecznie odmówię i POCIERPIĘ i dorobię się CZEGOŚ W ŻYCIU tutaj, co Ty na to?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: wlasny dom, zapewnienie rodzinie dobrego startu to dla ciebie bogactwo?
      przytyczki do obrotnosci nie do mnie kolezanko, bo to slabe

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: pisałaś tak jak byś się nie spełniała i żyła jak biedna maryna, ale to chyba takie naturalne dla ciebie :) czyt. wiecznie mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: masz w 100% rację pod warunkiem, że życie przebiegnie Ci idealnie, będziesz miała zdrowe dzieci/wnuki/rodziców i nic złego/wymagającego nakładów finansowych w tym życiu się nie wydarzy, ale w czasach kiedy mając $$$ możesz wyciągnąć kogoś Tobie najbliższego z choroby nowotworowej, bo jesteś w stanie pokryć koszty produkcji leku na zamówienie ze Szwajcarii, wtedy piniondz nabiera innego znaczenia.
      Oczywiście nie chciałbym kierować się tutaj retoryką "życia w ciągłym strachu", bo nie na tym to polega.
      Dam Ci najlepszy przykład, jaki znam - moją pasją jest latanie, marzę o tym, żeby zostać pilotem, w jakimś sensie jest mi to niezbędne do szczęścia. Czy uważasz, że "PINĆ ZŁOTY ZA FUNTA" nie ma tutaj wielkiego znaczenia dla całego mojego życia?

      A więc jak to mądrze ujął ktoś wyżej:

      piniądze to nie wszystko, ale wszystko bez piniędzy to chuj

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: Wiesz...nikt nie chce raczej żyć za 600 zł na emeruturze.

    •  

      pokaż komentarz

      @seledynowakalarepa: Ja wyjechalem na emigracje zarobkowa 1,5 roku temu i nie zaluje ani troche. Pracuje jako programista a mimo to mamy w planie wrocic do Polski. Najgorsze jest to ze ludzie po samych studiach bez doswiadczenia wyjezdzaja i mysla ze studia wystarcza na znalezienie dobrze platnej pracy a to wlasnie w takiej chwili przekonuja sie jak jest w rzeczywistosci.... I koncza w hotelu sprzatajac pokoje.... :(

    •  
      k............a

      +3

      pokaż komentarz

      @seledynowakalarepa: To jest bardzo smutne. Tak samo jak materiał "Tam, gdzie da się żyć" - z powiązanych. Podobno, aby Polak mógł żyć na poziomie przeciętnego obywatela Unii, to przy obecnym potencjale naszej gospodarki nie powinno nas być więcej niż 17-20 milionów.

    •  
      K.......k

      +5

      pokaż komentarz

      to tylko kwestia kilku pierwszych wypłat

      @seledynowakalarepa: Bo młodzi na początku chcieliby już 2-3 na rękę mieć. Prawda jest taka że 90% emigrantów z PL wynajmuje jakieś nory, razem z innymi osobami, wykonuje najgorsze pracę w fabrykach po 12h 6 razy w tygodniu, lub wali w rogi innych Polaków i na tym zarabia.
      Zarówno jak jak i wiele osób które poznałem na emigracji, wracało po kilku miesiącach i mówili że Polska jest zajebista i nie ma po co wracać. Na emigracji głównie siedzi ćpunada i ludzie z długami, którzy byli biedni w Polsce i dalej są biedni tam.

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr1985gg: no biedą jest dla mnie jak nie ma co do garnka włożyć a dzieciaki chodzą w ubraniach z Caritasu, może mamy inną definicję, jakbyś zapytał takiego Japończyka to największym szokiem dla nich jest, że tyle ludzi ma swoje mieszkania, domy, bo u nich to jest rzadkość. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Uważam, że osoba która ma własne mieszkanie i dobry start nie jest biedna po prostu.
      @Owner: nie rozumiem o co się dopieprzasz ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja nie biadolę, że muszę spierdzielać na emigrację, żyję na poziomie, który cały czas rośnie i taka jest naturalna kolej rzeczy, że nadal będzie rosnąć, księcia nie potrzebuję, mam już faceta, ale dzięki za troskę! Żyj sobie w przekonaniu, że tylko ty jesteś panem świata jak wrócisz zza granicy i tobie jedynemu się udało, bo ciężko zap!#$@?$asz i coś osiągasz,. podczas gdy te wszystkie nieudaczniki co zostały w kraju to są lenie i nieroby ;) przynajmniej ego skoczy ci w górę

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: ego dowartosciowuje się w związku czy na tym nie polega ciągłe wspieranie siebie i wierzenie ? egoistka :) eh jestes schematyczna jak szablon wykopu ;d

    •  

      pokaż komentarz

      "Pieniądze szczęścia nie dają. Mam teraz 50 mln dolarów, ale jestem tak samo szczęśliwy jak wtedy, kiedy miałem 48 milionów."
      Arnold S.
      :D

    •  

      pokaż komentarz

      @seledynowakalarepa: Ale jasne, posypać się może zawsze i wszędzie, tylko nawet pieniądze nie są w stanie nikomu wrócić życia, ze zdrowiem różnie - czasem tak, a czasem nie. A już najbardziej mnie wpienia model rodziny - facet zapieprza za granicą, a karynka z gunwiakami siedzi w PL i wydaje. I nikt mi nie powie że w tej sytuacji pieniądze są ważniejsze niż rodzina. Dla mnie wyjścia są dwa albo PL razem, albo UK razem. A nie taka gunwo-rodzina. (mam przykłady po rodzinie, nie polecam i już). No i tak jak wspomniałeś/łaś (fałszywy różowy pasek?) nie można żyć w wiecznym strachu, bo nawet nie wychodząc z domu możesz umrzeć we własnym łóżku, bo ci samolot pierdyknie w dom (taka zamierzona hiperbola), ale też można poszukać wyjść gdzie indziej, nie można powiedzieć, że tylko emigracja jest lekiem na całe zło i źródłem dochodu.
      I tak, oczywiście, że lepiej mieć pieniądze niż ich nie mieć. Po prostu to zależy ile kto potrzebuje żeby czuć się komfortowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Owner: Serio mówię, poćwicz składnię, bo już chyba za długo siedzisz "za granico" że ciężko ci sklecić logicznie brzmiące zdanie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: wybacz, tracę kontakt z logiką, kiedy przestaje kogoś szanować tzn. w tym przypadku - brak pobudzenia intelektualnego :*

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: nie udawaj, ze nie wiesz o jaki standard zycia chodzi, przytaczajac takie przyklady jak ubrania z caritasu

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr1985gg: no ale co, mam ci przyznać rację? napisałam czym w moim mniemaniu jest bieda, ja nie zwykłam się porównywać z każdym człowiekiem na ulicy, jednym do szczęścia potrzebne są markowe ciuchy czy biżuteria, innym nie, bez względu na to ile mają na koncie. Mówisz, że bogactwem nie jest posiadanie własnego domu/ mieszkania? No to ja ci mówię, że wg mnie to jest całkiem sporo w porównaniu do tych, których załóżmy nie stać nawet na czynsz wynajmowanego w koziej wólce. Czyli tak jak napisałam - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i tego, co my sami ustalimy sobie za nasze minimum. Ja nie oceniam, skoro nie jesteś w stanie tego co chcesz osiągnąć w PL to emigruj czy siedź na emigracji, w końcu to twoje życie i twoje decyzje. Ja po prostu nie chcę się non stop porównywać z innymi, bo ogrom ludzi ma dużo lepiej niż ja, tak samo jak ogrom ma dużo gorzej, i co z tego? Ludzie dziś wpadli w tą spiralę, że liczy się tylko to co kto posiada, zamiast tego co ma w głowie. Bo przecież jak sebe stac na wakacje na kanarach to jak nas ma nie być stać? Jedyne co to byle na tym rodzina nie cierpiała. Jak emigrować to razem.

    •  

      pokaż komentarz

      W sumie w czym ci wszyscy Polacy są lepsi od tych uchodźców ekonomicznych? I jedni i drudzy chcą więcej kasy.

      @Dziobaczka:naprawde nie widzisz różnicy?
      Różnią sie:
      Postawa- Polacy nie maja postawy roszczeniowej jak nachodźcy- nie oczekują mieszkań i zasiłków. To co maja, zawdzięczają swojej pracy. Przyjechali pracować a nie obmacywać Niemki na sylwestrze.
      Kwalifikacjami- jeszcze mi sie nie udało znaleźć czarnego mechanika, ktory byłby w stanie obsłużyć komputer do diagnostyki, ani mocno opalonego lakiernika, ktory znał y chociaz podstawy tego czym ma sie zajmować.
      Umiejętnością asymilacji- poza nielicznymi wyjątkami Polacy nie żyją w gettach, mnóstwo z nich ma kupione domy/apartamenty, niektórzy wyrobione obywatelstwo.
      ŻADEN Polak nie narzuca tubylcom swoich zwyczajów, nie wychodzi w połowie zaczętej pracy aby rozwinąć dywanik i walić pokłony. Nie domagają sie schabowych w stołówkach czy żywca w barach.
      Religia- jezeli juz jakaś wyznają, to nie taka ktora karze kamienować kobiety czy ścinać głowy niewiernym.
      Podobnym systemem wartości- mnie matka nauczyła szacunku do kobiet, ci ktorzy go maja mniej w dalszym ciagu sa dalecy od tego, aby polać benzyna sąsiadkę za to ze wyrzuciła na śmieci książkę. Nie słyszałem aby ktokolwiek z Polski pozwolił na wycięcie łechtaczki córce albo prasował jej piersi gorącym żelazkiem.

      Moze i znajdziesz pojedyncze wyjątki (tak, wiem, patologia tez wyjechała) ale generalnie Polacy znacznie sie różnią od pseudo-uchodźców. Moze jednak powinnaś spędzić troche czasu w jednym z muzułmańskich gett aby dostrzec te różnice?

    •  

      pokaż komentarz

      @Owner: Daj spokój stary, próżny trud z takimi osobami. Jak to mówią "sufit dla innych, dla mnie jest podłogą". Jej wystarczy 3k miesięcznie, zap#$?!??anie 40 lat żeby potem dostać smieszna emeryturę, wakacje na Mazurach, albo w Kołobrzegu, wynajmowane mieszkanie i 20 letni rzęch w garażu. Inni wolą sie postarać i osiągnąć cos w zyciu, spełnić sie w czymś, i coś zobaczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: w życiu liczy się przede wszystkim... życie. Jeśli zaś zaiwaniasz na dwa wtedy aby starczyło na opłaty i podstawowe potrzeby, to życia i tak nie masz.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzysiekEire: ja pierdzielę, serio? doj#%#łeś się do tego jedynego zdania? wątek nie jest o uchodźcach, mam o nich zreszta podobne zdanie co ty, ale kompletnie abstrahując od religii i zwyczajów, CZYM różni się jeden emigrant zarobkowy od innego emigranta zarobkowego? no niczym, obydwoje chcą więcej hajsu. I nie zgodzę się, gros osób oczekuje także zasiłków, wystarczy poczytać fora gdzie ludzie sobie "doradzają" co i jak załatwić jak najszybciej bo im się "należ" bo wyjechali. I tak, Polacy są pracowici i taką mają opinię, mam nadzieję, że już częściej niż "złodziej i kombinator", co nie zmienia faktu, że i takich cymbałów tam niesie. Także daruj sobie te denne komentarze o gettach. Rozmawiajmy poważnie.
      @KyloRen: oho, widzę, że kolejny już sobie będzie ego budował na imaginowaniu fałszywie czyjegoś życia, wiem, chciałbyś, żeby tak ono wyglądało, bo przecież WSZYSCY którzy zostali w Polsce to j#%#ne biedaki, co to ich stać tylko na Mazury i Kołobrzeg, i tym samym panowie pokazali swój poziom, dalej się budujcie swoimi milionami na koncie ( ͡º ͜ʖ͡º) zapomniałam! tylko za gramanicą można coś zobaczyć i przede wszystkim OSIĄGNĄĆ!

    • więcej komentarzy(21)

  •  
    T.....t

    +49

    pokaż komentarz

    No a dziwicie się? Chcecie kupić powiedzmy że głupi telewizor. Prosty model kosztuje 1200zł. Zarabiasz 1600. W UK ten sam telewizor kosztuje nie dość że po przeliczeniu na złotówki mniej (bo VAT jest niższy i nie ma żadnych durnych dopłat antypirackich) to zarabiacie na przykład 1600 ale funtów. Nikt cię nie rucha w dupę podatkami i innymi p@%$$$#etami. Po prostu życie tam jest normalne.

  •  

    pokaż komentarz

    Dla wszystkich, którzy chcą wyjechać. Pie***lcie to, przysiądźcie na pół roku - rok przed komputerem, ogarnijcie jakikolwiek język programowania, linuksa, odezwijcie się do znajomego, który robi w korpo żeby podrzucił Wasze CV - Przy dobrych wiatrach po zatrudnieniu będzie stać Was na te opłaty, picie i jeszcze w skarpete odłożycie

    PS.
    1 - Nie lubię korpo, ale lepsze to z mojej perspektywy niż cały dzień grzebać w ogórkach
    2 - Prawdopodobieństwo, ze ktoś Was przyjmie do korpo jest większe niż Wam się wydaje
    3 - Nie jest to gadka wyciągnięta z pod paznokcia. W firmach, w których pracowałem duża część ludzi to Ci, którzy przekwalifikowali się z jakichś innych tematów na IT

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: bardzo dobra rada. Wiele osob sobie nie zdaje sprawy ze na zachodzie nie ma eldorado dla ludzi o niskich kwalifikacjach I za takie 7funtow na godzine nie bedzie cudow I zycia marzen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan-K: Wszyscy zostańmy programistami ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @GrandL: Programistow ciagle jest niedobor i wg roznych badan baaardzo wielki, nawet na wypoku jakis czas temu byl o tym artykul

    •  
      c.....z

      +19

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: właśnie z tego co zauważyłem kluczowe są znajomości. byłem na rekrutacji - patrze prawie same sebixy, dają nam test z 2010r (a mamy 2016), myślę spokojnie przejde do kolejnego etapu a po rozwiązaniu okazuje się, że go nie zaliczyłem, a te sebixy przeszły :) już wierzę, że znajomki nie udostępniły czy nie wymieniają się odpowiedziami z tym sebixom przez 6 lat :) przez taką patologie stanowiska zajmują ludzie, których tam być nie powinno - a są kreowane na "najlepszych".

    •  

      pokaż komentarz

      @GrandL: nie chodzilo mi o to ze kazdy ma byc programista a jedynie stwierdzilem fakt ktory nie jest w pelni znany dla tych ktorzy nigdy nie emigrowali. A co do tych programistow I opinii na wykopie to czasami sie zastanawiam ile jest tu osob ktore znaja zarobki w Polsce. Bo jakos nigdzie nie widzialem zeby ktos cos pisal o zarobkach np takich przedstawicieli handlowych ktorzy spokojnie zarabiaja ponad 10k :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: zaintrygowal mnie Twój wpis. Po 10 latach wracam do Polski i jestem zesrany. Jaki język polecałbys do nauki na początek?

    •  
      l........2

      -2

      pokaż komentarz

      @GrandL: Jak wszyscy zostaną programistami to kto wybuduje im biuro, zbuduje nowy komputer? Będą musieli stworzyć Matrixa! Naprawdę tego chcesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: Pokusy z wyjazdem były i to nie jedna, ale spojrzałem w lustro i powiedziałem sobie: "stary a co z twoim życiem? Chcesz przedziadować i odkładać każdy grosz żeby potem wrócić do kraju?". Zwolniłem się z pracy, znalazłem jako listonosz, poszedłem na studia zaoczne, nauczyłem się programować, znalazłem dobrą pracę (nie w korpo) i zaczynam od maja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo dobra rada. Wiele osob sobie nie zdaje sprawy ze na zachodzie nie ma eldorado dla ludzi o niskich kwalifikacjach

      @Pan-K: wyjechałem kilkanaście lat temu. Nie rozumiem tego przekonania, że do UK wyjeżdżają tylko nieudacznicy? Pelno Polaków pracuje w miejscowych korpo, do tego Polska już jest tak długo w UE że masz ludzi, którzy wyjechali zaraz po otwarciu granic na studia, i tutaj mają całą swoją karierę zawodową. Jasne, w Polsce w korpo masz OK, ale jeśli w Polsce zarabiasz w korpo 4 tysiące, to w UK dostaniesz jakieś 2.5-3 tysiące, ale funtów. Co ma większą wartość nabywczą? Jak szybko ci się rozpłyną w życiu codziennym 3 tysiące funtów, a jak szybko 4 tysiące PLNów?

      Serio, jedyny argument za pozostaniem to kwestie rodzinno-emocjonalne, praktycznie jak byś nie patrzył, to od strony ekonomicznej zawsze się opłaca wyjazd. Nisko wykwalifikowani podniosą swój standard życia nieco, mocno wykwalifikowani zaś będą jeszcze bardziej docenieni i zarobią walutę o większej sile nabywczej, pozwalającej na poziom życia jeszcze wyższy niż w Polsce. O opcjach na rozwój kariery już nie wspominam, to inna broszka, jeśli tylko ktoś ma olej w głowie, chce się rozwijać, to będzie mógł przebierać w ofertach.

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: niestety ale gros ludzi wyjeżdżających to są ci co zapieprzają w fabrykach wszelakich, z drugiej strony jak człowiek z wyższym wykształceniem załóżmy prawniczym ma wyjechać i zapieprzać w fabryce, czy na zmywaku, to nie sądzę by to było jakieś zajebiste życie. Są ludzie dla których się liczą tylko albo głównie pieniądze, lubią tu potem przyjechać i się popisywać ile to oni za te swoje funty nie mogą kupić. A potem się dziwią, że babka na kasie w tesco siedzi wk@%$iona, bo ledwo wiąże koniec z końcem :P No ale niestety, cała Polska z Polski nie wyjedzie, co nie? Raz że się nie da, dwa, że nie będzie przed kim szpanować. Trzy tak jak mówię niektórych ogranicza ambicja czy zawód. Można żyć w Polsce i też sobie dobrze radzić.

    •  
      l....r

      -4

      pokaż komentarz

      czasami sie zastanawiam ile jest tu osob ktore znaja zarobki w Polsce.

      @Pan-K: PH nie siedzi w pracy na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      z drugiej strony jak człowiek z wyższym wykształceniem załóżmy prawniczym ma wyjechać i zapieprzać w fabryce, czy na zmywaku, to nie sądzę by to było jakieś zajebiste życie

      @Dziobaczka: Ale kto powiedział, że w ogóle takie rzeczy się dzieją? Jeśli są takie przypadki, to są to przypadki indywidualne, i bardziej wynikające z czyjejś osobowości, aniżeli uwarunkowań rynkowych. W Polsce przebojowość, pewność siebie, jest generalnie dość źle widziana - często uważa się takie osoby za zarozumialców, "co to nie oni", "wyżej sra niż dupę ma", itd. Wystarczy choćby popatrzeć na reakcje w stosunku do biznesmenów czy celebrytów, którzy odnieśli sukces - w rozmowach między ludźmi, w artykułach na portalach, przeważnie hejty, rzadko sympatia. Kiedy ostatni raz słyszałaś "Ale ten Kulczyk to się dorobił, ciekawe jakie ma techniki biznesowe, fajnie byłoby się czegoś o tym dowiedzieć", "Tej to ale się powiodło, zaczynała śpiewać w barach a dziś gra koncerty po całej Polsce. Taka kariera w zaledwie kilka lat? Szacun".

      W Polsce ludzie często hejtują, kładą uszy po sobie, i są często dość mocno pokorni. W UK pozytywność jest mile widziana, a pewność siebie nie jest niczym złym, tym bardziej - jeśli poparta umiejętnościami. Tutaj są polscy prawnicy/prawnicy polskiego pochodzenia (wyedukowani tutaj) pracujący w kancelariach, polscy lekarze prowadzący swoje własne gabinety czy pracujący dla miejscowego odpowiednika NFZu, są policjanci polskiego pochodzenia, naprawdę :) tzw. zmywak to mit, zmywaki są okupowane przez studentów którzy wpadają tutaj na wakacje, czy ludzi naprawdę niekumatych/niepotrafiących się odnaleźć, ewentualnie ludzi, którzy po prostu mają ochotę popracować na kuchni za granicą (są tacy).

      Jasne, że w Polsce można godnie żyć - tego nie kwestionuję. Jednak jeśli jesteś w stanie mieć w Polsce dobrą robotę, to jesteś też raczej w stanie dostać dobrą robotę w UK - no, chyba że akurat nie znasz kompletnie języka. Wystarczy chcieć, mieć umiejętności, potrafić sprzedać i je i siebie potencjalnemu pracodawcy. To, że w Polsce przeważnie ludzie w siebie nie wierzą, bo nie ma kultury sukcesu, jest kultura podejrzliwości i wrogości u wielu ("Odniósł sukces, pewnie ojciec ubek/wujek go wkręcił/pewnie ukradł") to inna sprawa. Ludzie, którzy mają dobre wykształcenie, pomiędzy 20- a 40-parę lat na karku, umiejętności a mimo to zaiwaniają w magazynie czy marchewkach, tak naprawdę sami są sobie winni. Nic nie zatrzymuje ich od aplikowania na stanowiska IT jeśli są informatykami na przykład - nic, poza ich własnym strachem czy brakiem wiary w siebie. Kilkanaście lat obserwacji, moich własnych, pokazuje że tak właśnie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: No to nie rozumiem w takim razie po co wszystkim radzić wyjazd, jak po ludzku nie każdemu jest potrzebny. Ja akurat znam samych takich ludzi, po studiach, którzy zapieprzają w fabrykach i na zmywakach. Z magistrem. I kiszą się po kilka osób na jednym mieszkaniu bo drogo wynająć. Mentalność w Polsce jest jaka jest, ale moim zdaniem wszystko się zmienia. Wszyscy nie mogą wyjechać z kraju, to najłatwiejsze co można zrobić bo tam przecie funt, o jaki drogi, wrócę i będę panem życia. To też jest polaczkowata mentalność jednak.
      Jak ktoś bardzo chce i bardzo musi niech emigruje. Ale naprawdę nie wydaje mi się, żeby załóżmy magister prawa pojechał od razu po studiach i od razu dostał zajebistą pracę i to w swoim zawodzie, którym jest jednak prawo polskie.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale naprawdę nie wydaje mi się, żeby załóżmy magister prawa pojechał od razu po studiach i od razu dostał zajebistą pracę i to w swoim zawodzie, którym jest jednak prawo polskie.

      @Dziobaczka: Lekarz też nie, masz do zdania certyfikaty czy szkolenia uzupełniające. W dużej części zawodów tak jest. Tylko potem masz kwestię: "Spinam dupę przez 2-3 lata po to, żeby zrobić papier i żyję do końca swojego życia bez większych zmartwień, na poziomie, który jest nieosiągalny w Polsce" (przypominam - możliwości rozwoju na rynku UK to też spora zaleta, rozwój praktycznie nieograniczony ze względu na skupianie się tutaj tak wielu globalnych biznesów, ze względu na start-upy, na nowe technologie/serwisy które zazwyczaj w US i UK lądują najsampierw, dopiero potem wprowadzane są na Kontynentalnej Europie itd.). Masz do wyboru to, albo "Eee w sumie to mi się nie chce, w sumie to się boję, w sumie to nie chcę wynajmować przez 2 lata pokoju skoro w Polsce dostałem od rodziców całe mieszkanie", i życie z sufitem zawodowym zawieszonym stosunkowo nisko. Czym są 2, 3, nawet 4 lata organizowania się w nowym kraju po to, żeby żyć godnie, wobec 40-50 jakie ma przed sobą przeciętny Polak, wyjeżdżający na emigrację (zakładam wiek statystycznego emigranta 20-30 lat)? Jak dla mnie - znowuż, indywidualna decyzja; ludzie boją się wyjść z bańki, zamykają się w wygodnym kokonie i boją się podjąć ryzyka czy żyć poniżej pewnego poziomu jakiś czas, po to, żeby potem odbić na swoje i żyć tak, jak w Polsce raczej by nie mogli.

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: Albo po ludzku nie widzą takiej potrzeby, bo nie każdy marzy o mieszkaniu w UK, niektórzy po prostu wolą mieszkać w PL ;) To im wystarcza by czuć się szczęśliwym i spełnionym.

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: ja też z IT. Pracowałem w dużych korpo za normalną kase. Wyjechałem za normalnością 2 lata temu i nie zamierzam wracać. Odpowiedz sobie na pytanie co będziesz robił w wieku 50 lat w Polsce. IT? Korpo? Tam dziadków nie chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      niektórzy po prostu wolą mieszkać w PL

      @Dziobaczka: Dlatego pisałem o tym wcześniej - kwestie emocjonalne/rodzinne, OK. Indywidualna sprawa każdego, ciężko z tym dyskutować. Ekonomicznie jednak z każdej strony wyjazd bardziej się opłaca, bo zarabiasz w walucie o większej sile nabywczej. Nawet jak siedzisz na minimalnej i zostaje ci z £800-£900 w łapie, to i tak zrobisz z tym więcej, niż w Polsce z 2000 PLN.

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: Hm, może. Moja znajoma pojechała, zarabia ok 1000 funtów, pokój wynajmuje za ok 400-500 jeśli dobrze pamiętam i z reszty kisi i odkłada, a potem przyjeżdża i szpanuje że zrobiła zakupy w weekend za 3 tys zł. Mnie takie życie nie interesuje. Pieniądze są ważne, ale nie będę od nich uzależniać tego gdzie żyję, mieszkam ani z kim.

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: No racja, przysiasc pol roku w PL nad programowaniem i uciec na zachod.
      Owszem, w IT da sie zyc spokojnie, a nie od 1go do 1go.. Nie mniej atmosfera tez jest słaba.. Pracowałem an studiach 1,5roku, zapierdziel był zdrowy, robiło sie 3-4projekty naraz.. Skonczylem inz, wyjechalem. I po jakis 1,5roku dopiero była sytuacja ze w obu projektach nagle cos sie sypnelo i szef troche przerazony, kto im to ogarnie na wczoraj.. Mocno sie zdziwil ze mozna robic dwa naraz i oba postawic błyskiem na nogi.. Dla nich takie rzeczy sa nie do ogarniecia, a w PL multitasking to podstawa.. A tu? Jest czas na kawke, na fajke jak ktos pali, na ploty o dupie Maryny...
      Nie mowiac ze np. ide szefa o cos zapytac, przedyskutujemy w 5minut, a potem siedzimy kolejne 15minut, bo nie wie czy brac ta A6 czy jednak wziac BMW 5.. I czemu lepiej jedno albo drugie :D #firstworldproblems

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: tyle lat temu wyjechales I nie jestes nieudacznikiem a jednak nie czytasz ze zrozumieniem. Napisalem ze dla niskich kwalifikacji nie ma eldorada, o tych ktorzy je maja nic nie wspominalem poniewaz jest oczywiste ze dobrze zarabiaja zarowno w pl jak I uk :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: niby tak, ale ja nadal widze srogą różnicę pomiędzy tym co dostaje w polsce, a tym co dostaje za granicą. 3k pln vs 9k pln robi roznice

    •  
      F.....t

      +7

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: Uwielbiam ludzi jak ty. Ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że każdy ma inne predyspozycje. No wybacz, ale jak wąskie horyzonty trzeba mieć, zeby nie zdawać sobie sprawy, ze nie każdy będzie w stanie opanować programowanie? Że niektórzy nawet wolą pracę fizyczną od umysłowej? Ja rozumiem, w przypadku twoim, czy też twoich znajomych mogło się sprawdzić, ale dawanie wszystkim tej samej rady nie ma najmniejszego sensu. To tak nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan-K: @pornhubdotcom: No dobra. Załóżmy że jestem takim Mietkiem ze średnim angielskim i skończyłem zawodówkę hydrauliczną i znam absolutne podstawy, od 10 lat nie w zawodzie a ostatnią moją pracą był magazyn w jakiejś Biedronce. Prywatnie mam ogarniętą obsługę komputera i stwierdziłem, że chcę programować bo 15k. Nie wiem co chcę programować bo nic nie umiem, nie wiem w czym chcę programować bo nic nie wiem.
      To jak to teraz ogarnąć, by nie stracić pół roku życia na zły język? Szczerze i bez złośliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja znajoma pojechała, zarabia ok 1000 funtów, pokój wynajmuje za ok 400-500 jeśli dobrze pamiętam i z reszty kisi i odkłada, a potem przyjeżdża i szpanuje że zrobiła zakupy w weekend za 3 tys zł. Mnie takie życie nie interesuje.

      @Dziobaczka: Gratulacje, patrzysz na kilka milionów emigrantów z wszelkich możliwych warstw społecznych przez pryzmat znajomej która wydaje się ostro przycebulać. Rozumiem, że może to zniekształcać Twój obraz bo to akurat znana Tobie osoba, ale serio, to nie jest jakoś powszechne.

      Są ludzie, którzy oszczędzają po to, żeby kupić mieszkanie/dom w Polsce bo taki mają plan, ale UK to nie jest kraj mitycznych wieśniaków, którzy śpią na materacach na podłodze, po 5 w jednym pokoju, wp%#$!!$ają same konserwy turystyczne z polskich sklepów i chowają co tylko się da do skarpety :D masa ludzi wyjechała tutaj po prostu zacząć nowe życie, gdzie są w pracy oceniani na podstawie swojej wydajności i umiejętności, gdzie są zawodowo szanowani i doceniani, gdzie nie ma niskiego sufitu zawodowego, czy buraczanych szefów-dorobkiewiczów. Są ludzie, którzy wyjechali, bo chcieli mieć szansę pracy w firmach, które w Polsce nawet nie prowadzą biznesów, nie mają siedzib. Są ludzie, którzy wyjechali, bo lubią życie nieco bardziej pozytywne, gdzie ludzie mają radośniejsze usposobienie - a przez to żyje się milej. Jak będziesz żyć, zależy tylko od Ciebie, nikogo innego - to nie jest tak, że jak schodzisz z samolotu to nagle dokonuje się jakaś magiczna przemiana i z Jaśniepana zmieniasz się w Cebulaka, no plis. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @GrandL: IT to nie sami programiści... wiele osób po kierunkach humanistycznych nawet sobie całkiem dobrze radzą jako analitycy/PMowie

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan-K: moze to nie eldorado ale wystarczy chcieć i można znaleźć nieźle platna pracę nie posiadajac kwalifikacji, ja i dwóch moich kumpli znaleźliśmy taką pracę w dwa tygodnie po przylocie do uk. na poczatku 9ł/h później 14. pozniej juz wewnatrz można sie zakręcić i wysylaja do koledzu na roczny kurs, zostajesz "inzynierem" i zarabiasz 40tys funtow rocznie. Nie sadze ze to jedyna taka fabryka na calym zachodzie ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @dynamitri: Nie ona jednak, parę innych znajomych żyje na identycznym jak ona poziomie. Siedzą w jakichś miasteczkach gdzie jest większość Polaków niż Angoli, zapierniczają w fabrykach. Może mam skrzywiony obraz, nie mówię, że nie. Ale ich musi być sporo, bo nawet mnie jedna po psychologii proponowała, że mnie ściągnie.
      Ale na pewno są też ludzie bardziej ogarnięci, którym udaje się znaleźć coś lepszego niż tylko fizyczny zapieprz, ja nie mówię, że nie. Tak jak nie mówię, że w Polsce jest różowo i świetnie. Ale trzeba to gdzieś wypośrodkować po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      ego co zauważyłem kluczowe są znajomości. byłem na rekrutacji - patrze prawie same sebixy, dają nam test z 2010r (a mamy 2016), myślę spokojnie przejde do kolejnego etapu a po rozwiązaniu okazuje się, że go nie zaliczyłem, a te sebixy przeszły :) już wierzę, że znajomki nie udostępniły czy nie wymieniają się odpowiedziami z tym sebixom przez 6 lat :) przez taką patologie stanowiska zajmują ludzie, których tam być nie powinno - a są kreowane na "najlepszych".

      @carlosz: i co.lyse sebki w korpo it?..

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: ja spędziłem rok pracy na lotnisku. Aktualnie robie w zdalnym wyważaniu samolotów. Może nie 15k, ale na utrzymanie mnie, dziewczyny, syna oraz do skarpety starcza. Chciałbym to robić za granicą. Wtedy staćby mnie było na taki standard jaki chce osiągnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: może nie każdy dla cebuli chce opuszczać kraj?

    •  
      c...o

      0

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: No tak.
      Sęk w tym, że możesz zrobić dokładnie to samo - za granicą.
      Za 4 razy tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      Odpowiedz sobie na pytanie co będziesz robił w wieku 50 lat w Polsce. IT? Korpo? Tam dziadków nie chcą.

      @ahoq: moim zdaniem to się zmieni. Za jakiś czas obecni młodzi będą w tym wieku i nagle wszyscy się zwolnią? Moim zdaniem branża wyewoluuje w podobny sposób jak w innych krajach, czyli ze starszymi ludźmi w IT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: Za 500 to duze mieszkanie można wynajac. No chyba, ze to Londyn ale tylko Nie rozsadna osoba sie tam pcha.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak sobie czytam Wasze komentarze i mam wrażenie, że na podstawie kilku linijek poznaliście moje myślenie/rozumowanie/podejście do życia, lepiej niż ja sam ;-) Troszkę dystansu. To oczywiste, że nie każdy się nadaje - przedstawiłem alternatywę dla tych, którym temat choć trochę wydaje się ciekawy. Z resztą, szkoda strzępić ryja. #kmwtw

    •  
      F..........t

      0

      pokaż komentarz

      @pornhubdotcom: No nie wiem czy po pół roku amatorskiej nauki programowania od razu kogoś zatrudnią jak we wszystkich ogłoszeniach jest "dwa lata doświadczenia na podobnym stanowisku"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Flutterponut: Jak zaczynałem, to w ogłoszeniu wymagane mieli 3 lata. Nie miałem w ogóle. Jakoś działam do tej pory i to całkiem sprawnie ;-)

    • więcej komentarzy(27)

  •  

    pokaż komentarz

    Zbierałam się kilka lat, słuchałam kolejnych opowieści o wyższych zarobkach, spokoju, bezpieczeństwie w pracy. Szacunku i uśmiechu wśród obcych ludzi. Ale zawsze uważałam, że tu się urodziłam, tu mam "podłoże kulturowe", tam na pewno będę zawsze obca... w końcu jeden z moich szefów doprowadził mnie do ściany. W ciągu kilku miesięcy dotarło do mnie jak bardzo jestem wykorzystywana, jak duże ryzyko ponoszę nie dostając nic w zamian. Ile dni zepsuły mi intrygi i krzywe miny, pokrzykiwania i traktowanie jak gówno. I to, że to się nigdy nie zmieni. Zawsze będzie ktoś, kto mi wykrzyczy, że płacił na mnie podatki, więc mam mu służyć, zawsze ktoś będzie chciał mnie poniżyć, żeby lepiej pokazać się na moim tle, ktoś kto mi nie zapłaci faktury na czas...

    Wyrobiłam prawo wykonywania zawodu innego kraju. W geście rozpaczy wysłałam ok 15 CV do różnych szpitali. Nie czekałam nawet miesiąca do rozmowy kwalifikacyjnej, dostałam umowę na PIĘTNASTOKROTNIE lepszych warunkach, służbowe mieszkanie i półroczny kurs językowy. Mam swojego opiekuna, który załatwia za mnie wszystkie rzeczy, których nie mogę załatwić tam, na miejscu. Na wszystkie pytania dostaję normalne odpowiedzi, nie muszę się bać, że szpital mnie oszuka, wykorzysta fakt, że nie znam języka, czy kultury. Nikt nie chce mnie wyrolować. Dokumenty załatwiam od ręki, dużą część mailowo albo listownie. Jadę "na gotowe", nie bojąc się co będzie na miejscu. Za tą normalność pracowałabym tam nawet za moją obecną stawkę. I dopóki Polska tego nie zrozumie, będziemy wyjeżdżać/.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Cieszę się, że ci się udało, zostań tam i żyj jak człowiek, nie daj się zwabić z powrotem głupotami z TV. Powodzenia!

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: " I dopóki Polska tego nie zrozumie, będziemy wyjeżdżać"

      jeszcze nie uświadczyłaś jak będą cie traktować gdy się dowiedzą że jesteś z Polski a już wypowiadasz się jak wódz za wszystkich... oby cie k?%%a życie szybko nauczyło jak są traktowane polki na zachodzie

    •  

      pokaż komentarz

      @qwert321: No i właśnie od takiego podejścia jakie prezentujesz uciekam.
      @Blitzkrung: lekarzem

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Skoro 15-krotnie to obstawiam, że jesteś teraz w Skandynawii?

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: to oddaj pieniądze które poszły na twoją edukacje ( ͡° ͜ʖ ͡°) a nie sory, bieda... wiesz w czym jest prawdziwy problem?

      w tym że polakom brakuje przedsiębiorczości, kreatywności, zwykłej zaradności życiowej. Ludzie boją się zacząć biznes, każdy czeka aż mu pracodawca czy związek zawodowy da, bo samemu to za trudno zapracować. Znam lekarzy i są to osoby posiadające naprawdę duże majątki jak na polskie warunki.

      Albo założyć biznes w Polsce i mieć klientów za granicą, to już wgl, przerasta polskie proste umysły.

      najsłabsze ogniwa uciekające z kraju, do Anglii też wyjeżdżają degeneraci i kryminaliści, kogo to obchodzi, powodzenia w każdym razie

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: I bardzo dobrze robisz, poska to kraj do zaorania jako bufor między Azją a cywilizacją.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwert321: Takie bzdury piszesz, że aż nie warto komentować. Ciekawe, że ci sami Polacy za granicą nagle się robią zaradni. No, ale jak twierdzisz, skoro wyjeżdżają najsłabsze ogniwa, najgorzej wykształceni i kryminaliści, to powinno się tu żyć z miesiąca na miesiąc lepiej. Więc nie ma co się bać, świetlana przyszłość przed Polską.
      PS. powtarzam do znudzenia - moje studia są już zapłacone. Lata podatków, które płacili moi rodzice, lata moich podatków tu, lata pracowania za grosze, przerzucanie kosztów szpitala na mnie...

    •  
      w....k

      +16

      pokaż komentarz

      to oddaj pieniądze które poszły na twoją edukacje

      @qwert321: Obstawiam, że jej rodzice i ona sama też płacili podatki, więc z jakiej racji ma coś oddawać?

      w tym że polakom brakuje przedsiębiorczości

      Powiedz to tym, którzy musieli zamknąć firmy chociażby po autostradowym boomie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  
      c..................m

      +13

      pokaż komentarz

      @qwert321: No tak, bo studia medyczne może ukończyć każdy. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Są tysiące chętnych - na uczelnie medyczne dostają się najlepsze osoby. Nie wystarczy zapłacić, tak jak Ci się wydaje.

      Znam lekarzy i są to osoby posiadające naprawdę duże majątki jak na polskie warunki.

      Dobrze, że znasz lekarzy, którzy mają pokaźne majątki. Ja z kolei wolę zrobić większy majątek nie pracując 300 godzin miesięcznie.

      Albo założyć biznes w Polsce i mieć klientów za granicą, to już wgl, przerasta polskie proste umysły.

      Zrozum, że ludzie nie wyjeżdżają tylko dla kasy. Ja wyjeżdżam właśnie po to, aby nie leczyć osób, które zachowują się tak jak Ty.

      najsłabsze ogniwa uciekające z kraju, do Anglii też wyjeżdżają degeneraci i kryminaliści, kogo to obchodzi, powodzenia w każdym razie

      Lekarze to górne 10% społeczeństwa, nie nazwałbym ich najsłabszymi jednostkami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @markaina Gdzie wyjechałaś, jeśli można wiedzieć? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @corpus_amygdaloideum: idąc do lekarza nie ubliżam mu i grzecznie proszę o pomoc więc nie wiem w czym problem. podobno bycie lekarzem to misja, więc co z twoją pazernością?

      górne 10% społeczeństwa

      widzę że masz wysokie mniemanie o sobie a mimo to wyjeżdżasz. podobnia sytuacja jak:
      - po czym poznać studenta prawa?
      - sam ci o tym powie...

      zakompleksione i niedowartościowane, swoją dole zwala na państwo i Polaków,
      proponuje kierunek izrael, tam wyjechało więcej takich jak ty

    •  

      pokaż komentarz

      @qwert321:
      Dzięki, że mnie uświadomiłeś o tym kim jestem i że w gruncie rzeczy nic nie potrafię. Najpierw poczytaj ile firm otwierają Ci degeneraci i kryminaliści jak już wyjadą z Polski. Polakom wcale nie brakuje przedsiębiorczości, zapału do pracy, pomysłowości (tej to mają aż nadto, aby dawać radę cokolwiek prowadzić w kraju). Im brakuje NORMALNOŚCI, przyjaznego prawa dla przedsiębiorców, sprawiedliwych sądów i wszystkiego co sprawia, że żyło by się tak jak żyje się na tym mitycznym zachodzie.
      Politycy to doskonale wiedzą, ale nie kiwną nawet palcem by to zmienić, bo taki stan rzeczy jest im na rękę. Więcej ludzi za granicą, to mniej zmartwień w kraju, bo nie dość, że wyślą dużo kasy do kraju, to jeszcze samym wyjazdem obniżają bezrobocie. To nie jest tak, że jak ktoś żyje za granicą to wszystkie pieniądze zostawia tam gdzie mieszka, zawsze jakaś część wydatków idzie albo na produkty polskiego pochodzenia, albo na wakacje w Polsce, czy na remontowanie mieszkania itd... Poczytaj ile emigracja zarobkowa wysłała pieniędzy do kraju, zobaczysz, że nie tak mało.
      Degeneraci i kryminaliści to również część tej emigracji, ale nie można wszystkich wrzucać do jednego worka i wywyższać się tylko dlatego, że zostało się w kraju.

    •  
      c..................m

      +3

      pokaż komentarz

      idąc do lekarza nie ubliżam mu i grzecznie proszę o pomoc więc nie wiem w czym problem.

      @qwert321: W szpitalu to wszyscy są grzeczni, gorzej jak przychodzą do poradni lub rozmawiają między sobą o konowałach. Społeczeństwo nie lubi lekarzy i to nie mój problem. Pojadę tam, gdzie szanuje się ten zawód.

      podobno bycie lekarzem to misja, więc co z twoją pazernością?

      @qwert321 No pewnie, że misja. Tylko nie wiem czy nowego "merola" sprzedadzą mi za etykę. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak poważniej to chyba chęci zarabiania więcej niż 2k nie można nazwać pazernością. Na lekarzu spoczywa spora odpowiedzialność i jeśli zarabia mniej niż osoby pracujące w Lidlu to coś nie działa tak jak powinno.

      widzę że masz wysokie mniemanie o sobie a mimo to wyjeżdżasz

      @qwert321 Nie mam zawyżonej samooceny, ale taka jest prawda. Lekarze raczej do plebsu się nie zaliczają. Poza tym za granicą konowały też łapią się w górny próg, w dodatku ich się szanuje. Nie wiem w czym problem.

      Do Izraela na chwilę obecną się nie wybieram, ale w życiu różnie bywa, może mi się tam spodoba. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Mozna wiedziec w jakiej branzy pracowalas ze bylo az tak zle? Co robilas tam ze bylo tak duze ryzyko i tak mala kasa?

      edit
      nie wazne :)

      BTW
      Jak myslisz czy w skandynawii, istnieje rynek dla polskich żłobków/przedszkoli?

    •  
      c..................m

      +4

      pokaż komentarz

      @JanTadeusz: @JanTadeusz: Moja znajoma skaleczyła się zakrwawionym skalpelem. Krew pochodziła od pacjenta mającego wirus HIV i HCV... Dzięki szybkiej profilaktyce i tylko niewielkiemu przerwaniu skóry nie doszło do zakażenia. Mogła mieć zniszczone prawie całe życie za takie traktowanie jak opisała markaina i pensję wynoszącą 2k. Nie mówię tego, aby się żalić, ale niektórzy ludzie najeżdżają na lekarzy nie wiedząc jakie są realia tego zawodu. Potem wielkie zdziwienie, że wszyscy stąd wyjeżdżają i w szpitalach pracują lekarze dobijający osiemdziesiątki...

    •  
      c..................m

      0

      pokaż komentarz

      @JanTadeusz: Ja nie do Ciebie miałem to napisać, pomieszałem odbiorców. Za utrudnienia przepraszam.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: Miło się czyta jak kolejnym odważnym się udaje. Ją osobiście naklaniam każdego kogo znam by chociaż spróbować na pol roku z czystej ciekawości by poznać świat by wyjechali. Gratuluję sukcesu

    •  
      c...o

      0

      pokaż komentarz

      PS. powtarzam do znudzenia - moje studia są już zapłacone. Lata podatków, które płacili moi rodzice, lata moich podatków tu, lata pracowania za grosze, przerzucanie kosztów szpitala na mnie...

      @markaina: Około 400tys zł kosztują studia na medycynie. Do tego podstawówka, żłobek, przedszkole czy liceum -
      nie wiadomo ile.
      Państwo przekazuje około 13% budżetu na oświatę - tego nie liczymy bo nie wiem ile kosztuje edukacja do matury.
      Państwo przekazuje również około 3% budżetu na uczelnie wyższe.
      Zarabiając średnią pensję (dziś) około 4100zł brutto (swoją drogą dość wysoka ta średnia!) na PIT idzie około 300zł.
      Netto zostaje 2900. Liczmy 1/3 na mieszkanie (w małym mieście) zostaje 2k, liczmy, że wydasz wszystko, czyli jeszcze 460zł z VAT miesięcznie.
      Razem 760zł, z tego 13% idzie na oświatę (tak wiem jeszcze akcyza i inne ale to minimalne wpływy do budżetu) czyli około 100zł - miesięcznie a 3% na studia - około 22zł
      22zł * 12 miesięcy = 264zł rocznie

      Teraz 400000zł / 264zł rok = około 1515 lat

      Człowiek pracuje około 40 lat.

      1515 / 40 = około 38 ludzi

      To znaczy, że około 38 osób musiało pracować 40 lat swojego życia za średnią pensję abyś mogła skończyć studia.

      Więc proszę Cię, nie mów, że Twoje studia są już zapłacone, chyba, że sama wyłożyłaś na nie pół miliona złotych.

      Żródła:
      http://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2016_04/58cab29daff54f20276ec98d5dcb903a.pdf
      http://dziennikustaw.gov.pl/du/2016/278

    •  

      pokaż komentarz

      @canto: taki urok podatków. Placisz niby na wszystko po złotówce, a korzystasz z kilku rzeczy za większe kwoty.
      Ja np nie korzystam z "wykupionego" przecież leczenia w państwowej opiece zdrowotnej. Nie angażuję policji w śledztwa. Nie jeżdżę dotowaną komunikacją miejską. Nie korzystam z publiznych bibilotek. Za to swoją wiedzą, dobrym wynikiem kupiłam sobie wstęp na studia. Można uznać, że częściowo "przesunełam" swoje podatki...
      BTW na moim roku było sporo studentów wieczorowych, stąd wiem, że rok studiów kosztował ok 22-23 tysięcy. 130 K to jednak nie 400 :)

    •  
      c...o

      0

      pokaż komentarz

      @markaina: To, ze nie chodzisz na policję nie znaczy, ze Cie nie chroni i nie działa. Korzystasz z dróg, komunikacji, strażacy gaszą pożar u Twoich rodziców wiec, nie - nie przesunęlas swoich podatków. Za Twoje studia zapłaciło 40 cieżko pracujących Polaków, którzy na te studia nie poszli. W zamian powinnaś ich leczyć a nie leczyć Anglików.
      Przynajmniej z 15-20 lat a pózniej Rob co chcesz.
      10tys euro kosztuje rok jednolitych niestacjonarnych. Stacjonarne jednak droższe.
      A gdzie rezydentura?

    •  

      pokaż komentarz

      @canto: Rezydentura to chyba jednak praca, w dodatku kijowo płatna. Mogę wręcz powiedzieć, że rezydentura spłaca "dług", bo praca rezydenta na "wolnym rynku" jest warta ok 2-3 tys euro. Polska płaci 600-700.

      I jest dokładnie tak jak napisałeś. Tak działa ten system. Płacę trochę na wszystko, żeby móc skorzystać. Na policję, jak mnie okradną, na straż, jak będzie pożar i na studia, jak tylko okażę się być wystarczająco dobra. Ja byłam, dlatego nikt nie każe mi oddawać pieniędzy, tak samo jak nikt nie każe płacić za korzystanie z pomocy policji czy lekarzy. Bo każde z nas zapłaciło już "wpisowe".

      Gdański UM pobiera 28 tys za rok (2016). Nadal daleko do 400 za całość.

      Możemy się kłócić, kto ile zapłacił, ale fakt jest taki, że Polska kształci innym państwom kadry (nie tylko medyczne). Może zamiast idiotycznych pretensji, że ludzie uciekają, powinna zrobić coś, żeby zostali?

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: z pełnym zrozumieniem dla wyjazdu, ciężkich warunków i wszystkiego, to ja się tak tylko zastanawiam co "Polska" sama w sobie miałaby "zrobić", domyślam się, że w skrócie chodzi o rząd? domyślam się, że nagle z czarodziejskiego kapelusza powinni wyciągnąć co najmniej 2 k więcej dla każdego nowego lekarza po studiach, najlepiej dla KAŻDEGO studenta w ogóle? Jest ciężko, sama mieszkam i pracuję w Polsce, sama rozumiem, że można czuć frustrację, ale po prostu nie rozumiem jak ktoś może być realistą i jednocześnie uważać, że trzeba gospodarkę naprawić w dwa dni i po prostu dać bo dać, bo w innych krajach mają lepiej. No mają bo ich gospodarki mają się lepiej od wielu lat, poza tym mają inną walutę, jak się zacznie przeliczać to zawsze będą mieć lepiej, a z drugiej strony euro by w Polsce nikt nie chciał.

    •  
      c...o

      +1

      pokaż komentarz

      praca rezydenta na "wolnym rynku" jest warta ok 2-3 tys euro.

      @markaina: Praca jest warta tyle ile ktoś chce za nią zapłacić.
      Nie wierzę, że jako wykształcona lekarka nie wiedziałaś jakie są zarobki po Twoich studiach.

      Jeśli więc kończyłaś studia w Polsce i od razu myślałaś nad wyjazdem to po prostu wykorzystałaś nasz kraj przyczyniając się do tego, że jest w nim biedniej i gorzej.

      Zresztą, robisz rezydenta, specjalizację i kosisz spokojnie 10k miesięcznie. Masa lekarzy tak robi, pracują w różnych klinikach i sobie radzą.
      Dyżur w karetce też praca.

      Każdy by chciał dostawać kupę kasy za lekką robotę ale świat tak niestety nie działa.

      Poza tym, porównywanie zarobków w Polsce i w Niemczech lub Anglii czy USA jest po prostu bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dziobaczka: Niech więc Polska nic nie robi, niech zostanie jak jest, w końcu "nic się nie da" (i nie chodzi tu wyłącznie o pieniądze, wręz najmniej o nie). Tylko ludzie dalej będą wyjeżdżać, proste. Żeby gdzieś żyć, trzeba mieć powody. Korzenie to nie wszystko.

      @canto: Wiem, że trudno to zrozumieć, ale właśnie tyle pracodawca jest gotowy zapłacić za lekarza zaraz po studiach. Niemiecki, angielski, francuski, norweski itd itp. W imię czego mam sprzedawać moją wiedzę tu, na kijowych warunkach? Powtarzam znów, pieniądze to tylko punkt w długiej liście powodów do wyjazdu.

    •  
      c...o

      +1

      pokaż komentarz

      @markaina: No jak w imię czego? Przecież tę wiedzę tu zdobyłaś!
      Trzeba było się kształcić w Anglii, czemu tego nie zrobiłaś?

      Co trudno zrozumieć? Płacą tyle samo co za każdego innego specjalistę.
      Dlaczego?
      Bo mają więcej kasy.
      Dlaczego?
      Bo są bardziej rozwinięci.
      Dlaczego?
      Bo przez k$%%a setki lat ich kraje nie był niszczone i drenowane...

    • więcej komentarzy(18)

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna