•  

    pokaż komentarz

    2 000 000 prawie - DWA MILIONY!!! - za nagranie całej Biblii??? Czy ja to dobrze doczytałem. Znaczy Starego Testamentu? DWA MILIONY ZA CZYTANIE I NIECO EFEKTÓW DŹWIĘKOWYCH!?

    •  

      pokaż komentarz

      @AnonimNiepowiem: Przepraszam widzę, że 200 000 PLN to tylko Nowy Testament. W pierwszej chwili nie zauważyłem tego podziału na progi. No i wychodzi na to, że chodzi o Stary i Nowy Testament.

    •  

      pokaż komentarz

      DWA MILIONY ZA CZYTANIE I NIECO EFEKTÓW DŹWIĘKOWYCH!?

      @AnonimNiepowiem: To bardzo protekcjonalne podejście, którego prawdopodobnie nie zmienisz pomimo żadnych argumentów, ale mimo wszystko spróbuję.

      Rozbijmy trochę to "czytanie" i "nieco" "efektów dźwiękowych". Cytując samego autora projektu: "Jedna godzina gotowego audiobooka to około 50 godzin pracy.", co w zasadzie by się pokrywało ze standardem w tego typu projektach. Ale co tak naprawdę się zawiera w tej godzinie gotowego audiobooka:

      - Masz aktora (nie lektora) grającego (nie czytającego) zadany tekst. Nigdy się nie zdarzy aby wystarczyło jedno podejście, zazwyczaj się próbuje po kilka do kilkunastu razów w różnych stylach aby wiedzieć co zadziała. Aktor nie jest maszyną, więc nie będzie pracował 24h na dobę, powiedzmy że się wypali po 6-7 h pracy. Mimo to, dostanie pensję za cały dzień nagrywania. W przypadku największych gwiazd, to będzie stawka kilku tysięcy za dzień, w przypadku rólek trzecioplanowych i głosów z tła, powiedzmy że w okolicach paru stówek. Zaangażowanych ma zostać 300 osób.
      - Skoro masz aktorów, to musisz też mieć reżysera, który będzie z nimi w trakcie nagrywania i poza nim nadzorując cały projekt.
      - Jeżeli jest reżyser, który ma podejście sceniczne do tworzenia audiobooków (ten ma), musisz mieć "scenarzystę", który opracuje cały tekst (pomimo tego że jest to Biblia, najprawdopodobniej w wersji Tysiąclecia).
      - W trakcie gdy aktorzy nagrywają (a nie nagrywają wszyscy naraz), musisz mieć wynajęte studio nagraniowe. W studiu nagraniowym musisz mieć swojego dźwiękowca który będzie odpowiadał za jakość nagrania.

      Uff, a przecież to dopiero "czytanie"

      - Mając wszystkie nagrane teksty, musisz mieć człowieka który dobierze które najbardziej pasują i ustawi je w odpowiedniej kolejności, to jest zadanie montażysty.
      - Jeżeli chcesz mieć "nieco" efektów dźwiękowych, to najpierw musisz je zdobyć. Częstą praktyką jest przeszukiwanie baz sampli dźwiękowych, ale w przypadku projektów na taką skalę najczęściej nagrywa się je samemu. Robi to zespół sound mixerów.
      - Efekty efektami, ale przecież trochę tak głucho, musi być muzyka: do tego potrzebny jest kompozytor, oraz ktoś kto ją przekaże, czyli liczny chór i orkiestra. O ludziach pracujących w osobnym studiu w trakcie nagrywania muzyki nawet nie wspominam.
      - Nagrałeś wszystkie swoje dźwięki? Super, teraz potrzebujesz to wszystko zmieszać do kupy, tak aby muzyka nie dominowała nad całością, żeby wszystkie efekty miały wyrównany poziom, do tego potrzebujesz montażysty dźwięku, ponieważ ten pierwszy jest dostatecznie zawalony pracą.

      Czyli co, masz gotowy produkt tak? No nie, na razie masz duży plik dźwiękowy. Trzeba jeszcze:
      - Zgrać to wszystko odpowiednio w formacie
      - Wytłoczyć płyty i nagrać pendrive'y
      - Umieścić pliki na stronie, którą trzeba zaprojektować i zaprogramować
      - Zadbać o to wszystko od strony prawnej
      - Zareklamować
      - Zapłacić ludziom w kadrach i księgowości.
      - Wyprodukować gadżety które obiecałeś tym co zapłacą dużo hajsu.

      A teraz uwaga: jedna godzina audiobooka to 50 godzin pracy, tak? Stary i Nowy Testament wg. ich szacunków mają łącznie 110 godzin. Co daje nam w przeliczeniu 5500 godzin pracy zespołu kilkuset osób, z czego tylko połowa jest o dzieło, reszta robi na cały etat.

      Oczywiście, to wszystko wziąłem w bardzo dużym uproszczeniu, sam proces odpowiednio spłycając, pomijając wiele osób i etapów na drodze od początkowego pomysłu do gotowego produktu.

      Ale tak, racja, to są dwie bańki za zwykłe czytanie i parę efektów, jakiś przekręt to musi być.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale tak, racja, to są dwie bańki za zwykłe czytanie i parę efektów, jakiś przekręt to musi być.

      @Joz: Nie tłumacz debilom – szkoda czasu. Nawet jak przeczytają, to za chwilę pojawi się gamoń, który pod innym znaleziskiem zakrzyknie: „k??$a, ja mam 3000 za miesiąc tyrania, a aktor za jeden dzień zdjęciowy wyciąga 5000!”. Tu większość debili siedzi, którzy nie mają bladego pojęcia o pracy, oprócz swojego „kręcenia śrubek” w fabryce czy przekładania papierków z jednego biurka na drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Joz: Przemiły kolego! Po pierwsze, przykro mi, że zakładasz moje ograniczenie umysłowe mimo, że nigdy się nie poznaliśmy.
      Po drugie: Dziękuję, że chciało Ci się tak rozpisać.
      Po trzecie: Powiedzmy, że szczegóły prowadzenia DG nie są mi obce i umiem kosztorysować, planować itp.
      Po czwarte: Mirosław Zdrojewicz (aktor bliższy I lidze no może II , niż rezerwom) podał ostatnio, iż zarabia kilka tysięcy za dzień ZDJĘCIOWY. Grzegorz Pawlak mówił o stawkach lektorskich (TEŻ AKTOR!) rzędu 1.000 dla NAJLEPSZYCH/dniówka.
      Po czwarte: popełniłeś błąd w założeniach! Wydaje mi się, że autor twierdząc że 1h=50h pracy miał na myśli właśnie nakład pracy zespołu czyli właśnie 5500h, co przy kwocie 2 mln dawałoby ok 360 /h!Oczywiście wyliczenie błędne, bo zakładające tylko robociznę, a tu na pewno są nakłady materiałowe, licencyjne itp. Bo krótkie przeliczenie 5500hxtylko 100 osób = 550000hos czyli jaka stawka wychodzi za godzinę? 3.63PLN/h? Bez jaj!

      Nie twierdzę, że prac które wymieniłeś nie trzeba wykonać. Nie twierdzę również, że nie jest to kosztochłonne. Zdziwiła mnie jedynie kwota, ponieważ nierzadko filmowcy podają, iż budżety naszych filmów to 3-5mln. A jednak do efektów wizualnych potrzeba jednak więcej nakładów - choć trwa zdecydowanie krócej.
      Wiedźmin też był superprodukcją (i trylogia husycka) i zdaje się, że twórcy podawali tam mniejsze nakłady. Tak, wiem że były to produkty komercyjne!
      Tak czy siak, jakkolwiek Twoje wyliczenia wydają mi się mocno przesadzone, to argumenty przyjmuję. Chociaż wydaje się to sporo, to pewnie zawiera jakiś margines, żeby nie zabrakło paru groszy na koniec. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @paliwoda: "Nie tłumacz debilom – szkoda czasu" Ale czemu mierzysz wszystkich tak jak siebie?

    •  

      pokaż komentarz

      oraz ktoś kto ją przekaże, czyli liczny chór i orkiestra.
      @Joz: tu ostro pojechałeś, bo muzyka - przynajmniej na chwilę obecną - nie jest z żywej orkiestry, lecz tylko syntezatory (samplery). Zresztą, syntezatory dzisiaj są na tyle dobrej jakości, że spokojnie można się obyć bez orkiestry i chóru - co przy takich projektach ma znaczenie (mam na myśli oczywiście cenę). Zatem chór i orkiestra lecą na barki kompozytora. Tutaj np. próbki Emotive Strings i action strings z Native Instruments (choć to nie jest najwyższa półka):
      https://www.native-instruments.com/en/products/komplete/orchestral-cinematic/emotive-strings/
      https://www.native-instruments.com/en/products/komplete/orchestral-cinematic/action-strings/

      Reasumując, wersja opisana przez ciebie jest bardzo pro i jest tak samo przekłamana jak tekst w stylu zwykłe czytanie i parę efektów . Pojechałeś ze skrajności w skrajność. Oczywiście całkowicie nie wspominając o tym, że jedna osoba może pełnić parę funkcji: montażysta może być sound mixerem, scenarzystą i reżyserem. Albo kompozytor może jednocześnie być sound mixerem i montażystą, itd., itp. Sztucznie wygenerowałeś nowe stanowiska i tak na prawdę tym komentarze stoisz w tej samej linii co komentarz @AnonimNiepowiem - tylko, że z drugiej strony. A tak niewiele brakowało, by twój komentarz był sensowny i rzeczowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @AnonimNiepowiem: Hehe no tak

      darmo otrzymaliście darmo dawajcie

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: To, że nie zawsze jest orkiestra nie oznacza, że nigdy nie ma, bez przesady.

    •  

      pokaż komentarz

      To, że nie zawsze jest orkiestra nie oznacza, że nigdy nie ma, bez przesady.
      @Vetinari: nie napisałem, że nigdy jej nie ma. Napisałem, że ze względów finansowych korzysta się z nich w raczej wyjątkowych sytuacjach (czyli gdy m.in. finanse na to pozwalają, o stylistyce nie wspominam, bo to wiadomka).

    •  

      pokaż komentarz

      @Vetinari: Fragment z twojego linku "W 2007 roku polski film kosztował średnio 4 mln złotych, do czego dochodzi zwykle około 1-1,5 mln zł na promocję. Według producentów minimalny koszt produkcji filmu fabularnego w Polsce kształtuje się w granicach 1 miliona złotych."

    •  

      pokaż komentarz

      ja widzę tu 200 000 PLN, a nie 2 miliony

      @AnonimNiepowiem: @choracy22: A ja tu widzę wiele więcej niż 2 miliony. Dokładnie 7,760,000zł. Kwota podana wyżej dotyczy tylko Nowego Testamentu. Szczególy na: https://wspieram.to/bibliaaudio

    •  

      pokaż komentarz

      @Sleqqus:
      Próg siódmy 1 910 000 – Prorocy Mniejsi

      To jest ostatni próg. Wiesz jak działa crowdfunding czy dodałeś sobie progi zbiórki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Vetinari: A, rzeczywiście.. Jestem debilem :| Można minusować.

      GIF

      źródło: img.joemonster.org (2.51MB)

    •  

      pokaż komentarz

      @choracy22: Próg siódmy 1 910 000 – Prorocy Mniejsi

    •  

      pokaż komentarz

      @AnonimNiepowiem: ja mam biblie audio co niedziele, wystarczy

    •  

      pokaż komentarz

      jest tak samo przekłamana jak tekst w stylu zwykłe czytanie i parę efektów

      @simperium: Być może, ale w przeciwieństwie do ciebie przeczytałem opis projektu:

      Warstwa dźwiękowa projektu złożona będzie z najwyższej klasy efektów dźwiękowych przenoszących słuchającego w świat wydarzeń opowiadanych historii. Do BIBLII AUDIO zostanie skomponowana oryginalna muzyka, a poszczególne utwory zarejestrowane zostaną przez filharmoników.

      Chyba że zestaw filharmoników będzie siedział w filharmonii i każdy na swoim miejscu będzie po kolei samplował utwór z bibliotek, wtedy zwracam honor.

      Oczywiście całkowicie nie wspominając o tym, że jedna osoba może pełnić parę funkcji: montażysta może być sound mixerem, scenarzystą i reżyserem. Albo kompozytor może jednocześnie być sound mixerem i montażystą, itd., itp.
      Racja, przy standardowych projektach tak w istocie jest, ale ten projekt takim nie jest - to jest moloch, ogromna produkcja jak do tej pory niespotykana w polskich warunkach. I wątpię aby pan Krzysio Czeczot, kierownik projektu chciał się bawić dodatkowo w montaż (o ile potrafi) i sound mixing. Powątpiewam też aby cała pozostała robota została skupiona w ręku kilku osób. Dlaczego? Masz do wytworzenia 110 godzin gotowego produktu, termin planowanego skończenia produkcji to 2017. Duży zespół to w tym przypadku nie trwonienie pieniędzy, a raczej wymóg aby wyrobić się z czasem.

      Poza tym, po to powstała ta zbiórka, żeby sobie pozwolić na rozciągliwy budżet który zaspokoi potrzeby, więc o jakim zaciskaniu pasa my tu mówimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @baron12: Bardzo dziękuję za odpowiedź, a ponieważ moja wypowiedź zawarta jest w początkowej treści filmu poczuwam się do niewielkiego sprostowania tudzież wyjaśnienia.
      Jako osoba na co dzień świadcząca usługi dla korporacji(różnych) przesiąkłem już codziennym dlaczego tak drogo i czy nie można taniej. A kto z kim przestaje ...Zdaję sobie sprawę, że budżet w górę ZAWSZE można zagospodarować :) i zawsze będzie mało, stąd moje pytanie o wysokość tej kwoty (niemałej wszakże). Pytanie to podyktowane było również odniesieniem do innych SŁUCHOWISK (swego czasu była zbiórka na trylogię husycką Sapkowskiego) i kosztów które tam były podawane (jeśli mnie pamięć nie myli, tam brało udział 60 aktorów).
      Wyjaśnienia pana Czeczota całkiem spójne, plany bardzo ambitne - mi pozostaje tylko życzyć, żeby nie były za ambitne, bo kwota jednak spora. Tak czy siak życzę powodzenia, bo temat wartościowy i wart propagowania - choćby dlatego,że wielu chrześcijan o tej jakże okrutnej księdze jaką jest Biblia ma jednak znikome pojęcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @simperium: Ale poczekaj! Ja nie napisałem "zwykłe czytanie" tylko czytanie. I moja myśl (może zbyt ubogo wyrażona) dotyczyła tylko tego, że jest to dość wysoki koszt jak na materiał niewizualny - stąd to czytanie! Ponieważ z różnych źródeł mówi się, że koszt PRZECIĘTNEGO FILMU w Polsce to ok 3-4mln stąd za audiobooka 2mln WYDAŁY mi się kwotą sporą (reżyser wyjaśnił już dlaczego tyle mu potrzebne). Zresztą, gdyby okazało się, że budżet wynosi 20mln, to pewnie też udałoby się je zagospodarować :) - a na poważnie, moje pytanie podyktowane było porównaniem do podobnego słuchowiska jakim była trylogia husycka (na to też była zbiórka). Wprawdzie o ile mnie pamięć nie myli koszta były wtedy znacznie niższe, ale i po prawdzie materiału jednak znacznie mniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsza na sen będzie księga liczb - "Jozue miał 12 synów - Abrahama, Lewiego..."

  •  

    pokaż komentarz

    1400 zł lub więcej (...) Zostań jedną z biblijnych postaci (kobieta) w oficjalnym wydaniu BIBLII AUDIO superprodukcji(...)
    1500 zł lub więcej (...) Zostań jedną z biblijnych postaci (mężczyzna) w oficjalnym wydaniu BIBLII AUDIO superprodukcji(...)


    Dylemat feministek, czy kobiety są dyskryminowane (ich głos jest wyceniany niżej), czy wszystko jest w najlepszym porządku (kobiety płacą mniej za udział w produkcji)? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Super. Już dawno żadnej dobrej fantastyki nie słuchałem.