•  

    pokaż komentarz

    Pies bohater, szkoda tylko że miał opiekunów z IQ ameby

    •  

      pokaż komentarz

      @tothu: Trzeba zrozumieć, że
      życie człowieka > życie psa
      Jeżeli dzięki jego życiu uratowano kilka osób w tym równie niewinnych dzieci, to dobrze zrobili.

    •  
      l........2

      +120

      pokaż komentarz

      @tothu: właśnie chciałem zapytać, czy opiekun nie widział, że jego pies jest w złym stanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: A gdyby przeżył, to w przyszłości mógłby uratować jeszcze kilka razy tylu ludzi. Ale nie uratuje, a wyszkolenie nowego psa jest czasochłonne i tylko niewielka część z tych, które zaczyna się przygotowywać, ostatecznie będzie mogła służyć.

      Patrzenie trochę dalej niż w perspektywie godzin na ogół popłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: jestem pewna, ze nie byl to jedyny pies ratujacy. Mozna bylo go zmienic.

    •  

      pokaż komentarz

      @motokate: Czyli twierdzisz, że dobry pies ratujący więcej warty, niż np życie dziecka w danym momencie, bo pies później mógł kogoś uratować a dziecko nie?
      Dobrze, że nie podejmujesz decyzji ważnych bo dziwne masz priorytety.

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: też uważam, że kilkanaście żyć jest ważniejsze od jednego

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: popieram Twoją wypowiedź.. Ciekawe jakby mieli zadecydowac, pies? Albo wasza Matka?

      Fajnie sie mówi jak nie musicie tego robić...

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: zgadzam się z Twoimi wypowiedziami
      oczywiście najważniejsze jest to że pies umożliwiał ratowanie ludzkiego życia, umożliwiał a nie 100% ratował, osoby minusujące myślą pewnie że gdyby pies odpoczął i np zamiast uratowania siódmej osoby odespał sobie i pojadł to potem może i by kolejne 6 osób pomógł uratować aż do kolejnej drzemki i tak w kółko.... osoby tak myślące mają życie ludzkie za towar którego wartość można wycenić, w przeciwieństwie do innych którzy życie ludzkie uważają za świętość, pies może dobry może zły, jeden mirek powie że słaby pies skoro tylko 7 osób pomógł uratować, inny powie że to źle że nie odpoczął bo lepiej mieć psa mimo że trening takowego trwa może nawet i 2-3 lata, niż człowieka, nawet jeśli w sile wieku i wykształcony, nawet jeśli ma 30 lat, bo tak bo cierpienie zwierząt a życie ludzkie to chuj...

      poza tym, władze, jakieś tam służby które występują w krajach gdzie są warunki do tego żeby były potrzebne, na pewno nie polegają na tylko i wyłącznie jednym psie na całą akcję, tylko mają całe zwierzyńce psów, które mimo że ich tresura trwa dość długo wg mirków, są tam na zapas po to że jak będą potrzebne to będą używane, bo ludziom których rodziny są pod gruzami ciężko wytłumaczyć że skoro trzęsienia co roku od zawsze to nie przewidziało się i zapasu psów do szukania ludzi się nie wychowało tylko pajacuje po gruzach z jednym...

      pies spełnił swój obowiązek, pomagał ratować ludzkie życie, w końcu do tego został powołany do życia, takie psy rzadko kiedy są bez rodowodu, życia ludzkie zachowane, że pies zdechł to trudno ale żyjący ludzie są ważniejsi, właściwie najważniejsi, inaczej nie organizowano by akcji ratunkowych tylko od razu buldożery by wjeżdżały na teren katastrofy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tothu: Prawdopodobnie ostatnią rzeczą jaką ten pies by chciał to odpoczynek, bo od szczeniaka był szkolony do ratowania. Znane są nawet przypadki 'depresji' w śród takich psów. Gdy pies odnajdywał same ciała, ratownicy musieli co jakiś czas sami się schować by 'pocieszyć' psa.

    •  
      s.......5

      +3

      pokaż komentarz

      @analogowa_cyfryzacja: opiekun tego zwierzaka musialbyć jeszcze większym debilem niż ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @AnnaJ: a może psów było za mało, a uwięzionych pod gruzami za dużo ? ? stawiałbym , że to najprawdopodobniejsza wersja wydarzeń...

    •  

      pokaż komentarz

      @spike1975: należy mieć nadzieję że takich ludzi jak Ty jest margines społeczeństwa a nie jego trzon....

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: Lepiej uratowac 4 dzieci w 1 dzien czy po dwójke dziennie przez tydzien ? Teraz bedą sami sobie niuchać gruzy w poszukiwaniu ludzi

    •  
      s.......5

      -1

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: pies przez 3 dni uratowal 7 osób. to nie jest tak że co 15 minut wyciągał kogoś spod gruzów i kilka godzin odpoczynku cokolwiek by zmieniło (poza tym że pies by żył). no ale do tego trzeba by mieć sumienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: ,,priorytety", zmęczone zwierzę gorzej albo i źle ,,działa", a żądanie od zwierzęcia poświęcenia dla ludzi to bestialstwo.
      Zwierzę przeżyje w dziczy, człowiek nie, więc zwierzę jest lepsze, godne szacunku.
      To nie zwierze zrobiło katastrofę, zwierzęta ludzi nie tresują ani nie wykorzystują. Bywa że korzystają z ludzkiego dostatku.
      Tego psa wogóle nie powinno było tam być, wogóle. A jeżeli był, działał dla dobra ludzi, to należało to uszanować, tak normalnie, PO LUDZKU, jak każdego ratującego.

    •  
      s.......5

      +1

      pokaż komentarz

      @pili: moja matka siedzi z tyłu.

    •  

      pokaż komentarz

      dobry pies ratujący więcej warty, niż np życie dziecka w danym momencie

      @panQTAZ: no pewnie że tak. Twoja lewacka logika powala. Dziecko spłodzić nie problem, uchować 9 miesięcy i wykarmić kilka lat to nic takiego.. Wyszkolony pies to czas, koszt, trening, selekcja z co najmniej kilkudziesięciu psów, do tego dochodzi fakt, że ilość szkoleniowców jest ograniczona.Takich dzieci w takim kraju to spłodzisz i wychowasz całą gromadę wykonując podobny wysiłek. Co innego to człowiek dorosły, między ~20 a 35 rokiem życia, taki człowiek jest wart więcej od wyszkolonego psa.. gdyż jest w stanie płodzić i utrzymywać kolejne dzieci.. Prosty rachunek. Oczywiście patrząc z punktu widzenia ogółu a nie jednostki.. Z punktu widzenia jednostki dziecko jest ważniejsze z punktu widzenia człowieka( chociaz nie w tym przypadku ) Poza tym nie powinieneś o tym mówić głośno -> to jest objaw choroby psychicznej. Było kiedyś na wykopie o tym(Test co byś zrobił jakbyś miał do wyboru uratować życie kilku osobom, ale koniecznie zabijając jedną inną? Zabiłbyś jedną, ratując resztę, czy nie zabiłbyś tej jednej i pozwolił reszcie zginąć) Tutaj sytuacja jest taka sama, bo te psy, które ratują życie, stanowią wartość dodatnią dla społeczeństwa w porównaniu do dziecka, które jest "tanie".

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba zrozumieć, że
      życie człowieka > życie psa


      @panQTAZ: gówno prawda. Jest cała masa podludzi...jeśli miałbym uratować życie swojego psa albo np. dziwki - to wybieram psa.

    •  

      pokaż komentarz

      @panQTAZ: pitolisz farmazony panie. Ten pies byl FUNKCJONARIUSZEM a przynajmniej jest tak w Polsce. Moj szwagier pracuje w strazy granicznej na podkarpaciu. W szkolenie takich psow pakowane sa dziesiatki tysiecy zlotych oraz czas i piswiecenie opiekuna bo najczesciej pies mieszka z wlascicielem ktory o niego dba, karmi i opiekuje sie nim 24h na dobe. Dlatego pies traktowany jest jak pelnoprawny czlonek zalogi. Jezeli zaatakujesz takiego psa na sluzbie to masz po prostu przejebane...tak jak bys atakowal funkcjonariusza. Dziwi mnie troche ta sytuacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @bob46: a moj szwagier wnosi meble (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @bob46: ,,dziwi ta sytuacja", pies wpadł w trans, słonie też tak mają, trudno z takiego stanu wyprowadzić, a nawet groźnie w przypadku słoni, atakują treserów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Melodykop: pies jest szkolony do wykonywania polecen a nie wchodzenia w trans, jesli tak sie zachowuje tzn. ze sie nie nadaje. Miedzy innymi temu sluzy szkolenie psow zeby odsiac te ktore sie po prostu nie nadaja np. boja sie wystrzalow pistoletowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: Na pewno ale co ty byś zrobił jakby co chwile ktoś cię prosił żeby przeszukać to miejsc bo tam jest ktoś z rodziny i na pewno jeszcze żyje

    •  
      B.....g

      +5

      pokaż komentarz

      @panQTAZ:W ciągu 72 godzin od trzęsienia ziemi da się sprowadzić ekipy z psami z drugiego końca świata, a jestem pewien, że wiele krajów udzieliłoby takich ekip. Pamiętam, że jak zawaliła się hala w Katowicach to nie było takiej potrzeby, bo w Polsce było dosyć psów ratowniczych, ale Izrael niemal natychmiast zaproponował przylot swoich ekip z psami w ciągu godzin, a zaraz potem następne kraje.

    •  

      pokaż komentarz

      @HrabiaZet: Ale opiekun pewnie nie zakładał ze pies umrze, był zmęczony, tak jak reszta ratowników, wszyscy pewnie gonili resztkami sil, psiak wykorkował, ale to nie tak ze ratownik wiedział co sie stanie. Poza tym psy to moralnie najlepsze istoty na ziemi, ludziom daleko do nich. I jeszcze jedno dziwki to ja szanuje robią co robią ich wybór, nie mnie oceniać. Rzucasz kamieniem, jesteś pewien ze możesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @bob46: ,,szkolenie ... trans", chodzi o rasy psów ratowniczych. Do takiego funkcjonowania to się przydaje, pies nie doznaje dezorientacji, tylko szuka, węszy, znajduje. Normalny pies po znalezieniu przestaje węszyć, a taki rasy ratowniczej będący w transie szuka dalej, znalezienie człowieka mobilizuje go do dalszego szukania, nic go nie rozprasza, samokoncentruje się na szukaniu, taka cecha rasowa, po to je chodują.

    •  

      pokaż komentarz

      życie człowieka > życie psa

      @panQTAZ: mało ludzi znasz...

    •  

      pokaż komentarz

      @Obruni:

      I jeszcze jedno dziwki to ja szanuje robią co robią ich wybór, nie mnie oceniać.

      No to gratuluję, ja szanuję ludzi którzy w mojej ocenie na to zasługują a nie ścierwo bez godności idące po najniższej linii oporu, kierujące się najprymitywniejszymi pobudkami i np. dające sprzedać się komukolwiek za parę groszy. Nie szanuję ludzi którzy sami do siebie nie mają szacunku, kieruję się tym od zawsze i delikatnie mówiąc źle na tym nie wyszedłem jak dotąd.

      Rzucasz kamieniem, jesteś pewien ze możesz?
      Tak, jestem pewien, kieruję się pewnymi wartościami i zasadami, porządnych ludzi traktuję tak jak się powinno i byłbym w stanie poświęcić naprawdę wiele żeby pomóc gdybym mógł i byłaby taka potrzeba ale miejsce ścieków jest w kanale.
      Zadaj sobie pytania : czy Ty nikogo nie oceniasz, czy wszyscy ludzie są sobie równi, czy każdy zasługuje na jednakowe postrzeganie, traktowanie, czy nie ma ludzi mniej i bardziej wartościowych? Tylko tak szczerze, mi nie odpowiadaj, tak samemu przed sobą po prostu...

    •  

      pokaż komentarz

      @analogowa_cyfryzacja: życie ludzkie nie jest największą wartością, są ważniejsze rzeczy, a już z całą pewnością 10 żyć ludzkich.

    •  

      pokaż komentarz

      @MEGATOMEK: zaczynasz nawijać jak polityk, uprawiasz jakiś rodzaj matematyki który osobie zatrudnionej do szukania ciał wśród gruzów jest niezrozumiały, osoba taka nastawiona jest że 100% zasobów które ma pod ręką przeznacza na ratowanie ludzi, a matematyką, co lepiej co gorzej, może zajmować się co najwyżej dowódca jednostki albo dowódca całej mundurówki.

    •  

      pokaż komentarz

      @MEGATOMEK: ale owi dowódcy poza zadaniami typu "spod ziemi wydrapać zasoby, jeśli trzeba, by więcej ludzi uratować w danej akcji" przekazują rodzinom informacje o tym że ich krewni zostali znalezieni martwi, odpowiadają też społecznie bo telewizja do nich idzie w pierwszej kolejności, nie wiem jaką trzeba mieć psychikę by obliczać że w danej akcji uratuje się troszkę mniej ludzi bo jak będzie kolejna to... skąd oni mają wiedzieć że będzie kolejna i kiedy ona będzie??

    •  

      pokaż komentarz

      @Babadag: Podrzucił byś linka z sytuacji którą opisujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @maanius666: gdyby dali psu odpocząć tp w przyszłości mógłby uratować kilka razy tyle ludzi ile udało mu się teraz. Więc jeśli już mówimy o opłacalności to jesteś w błędzie

    •  

      pokaż komentarz

      @rudelusterko: mogli go zmienić psem który kończył odpoczynek

    •  

      pokaż komentarz

      @analogowa_cyfryzacja: @panQTAZ:
      @HcRulezzz:
      oznaczyłem trochę losowo jakby co, nie wszystko bezpośrednio do Was

      Gdy człowiek poświęca się heroiczne dla sprawy, , ba jeszcze tracąc na tym zdrowie - to godne podziwu i szacunku. I pochwały.
      Gdy Lider potrafi zmotywować do tego swój zespół - to godne jeszcze wieksze szacunku, podziwu i pochwały.

      Gdy Lider presją bądź przymusem zajeżdża swoją załogę, niefektywnie dysponując jej siłami - należy to zaznaczyć. Że to durne i niepotrzebne.
      Tak jak i gdy lider nie potrafi upilnować /zapędów swoich podwładnych i zorganizować, pokierować ich a nawet zmusić do odpowiedniej dawki odpoczynku.

      Nieefektywne. A dodatkowo może być nawet złe, czy podłe, gdy lider dla osiągnięcia celu, nawet wyższego moralnie = ratowania ludzkiego życia, wykorzystuje i nadmiernie eksploatuja swoją. Ze szkodą dla nich, ze szkodą dla ich zdrowie i zycia. Tych słabych, którzy nie potrafią dac wystarczajacego oporu.

      A tu rozmawiamy o piesele. Pieseł który jest bezgranicznie przywiązany, jak i bezrefleksyjnie wyszkolony do ratowania ludzkiego życia. I z... jak to ująć... z radością? ... ->Z poczuciem spełnienia-< poswięca swoje wszystkie siły, zdrowie jak i jak w tym wypadku - życie, by to robić.

      Tutaj nie chce nikomu sugerować własnych przemyśleń. Sami oceńcie, jak w Waszym systemie wartości... wartościowe jest życie pieseła w służbie. Mówię bez cynizmu czy jakiejś ironii, sami pomyslcie ile srodków, uwagi i hmmm nie wiem jak to ująć... należy i warto poswiecić dla takiego pieseła.

      Jakikolwiek będzie efekt Waszych przemysleń = nie zmienia to faktu, że zajeżdzanie szkolonego latami zwierzaka, w przypływie chwili jest warte negacji, nieefektywne i ze szkodą dla akcji ratunkowej.
      Jesli to popieracie - brak Wam chłodnej kalkulacji niezbednej w służbach ratowniczych.

      Najważniejsze w akcji ratowniczej jest by zadbać o bezpieczeństwo własne i swojej załogi.
      Heroizm brzmi ładnie i atrakcyjnie. Ale heroizm odnosi się tylko do sytuacji, gdy swoimi działaniami sakryfizuje się swoje własne poświęcenie, siły, zdrowie, zycie.
      Nie ma miejsca na narazanie własnej załogi, tym bardziej w tak głupi sposób.
      Gdy załogant to pieseł. O którego nalezy dbac, troszczyc sie i podejmować odpowiedzialność, żeby wykazywał efektywność. Bo sam o siebie nie zadba w więcej niż 30%.
      A przy niefortunnych okolicznościach, kończy się tak jak tutaj.

      Reasumujac dowódca i odpowiedzialni powinni okryć sie wstydem za swoją głupote, nieodpowiedzialnośc i zaniedbanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rafau23: Moim zdaniem to chłodna kalkulacja wskazała na to, że psy pracowały non-stop przez pierwsze 72 godziny. Jeden nie wytrzymał. Nie mamy wszystkich informacji dlaczego. Dyskusja podniosła się o to, że to niby sk@#?iele, a ja zwracam uwagę, że ratownicy to nie sk@#?iele, tylko bohaterzy w świetle OGROMNEJ TRAGEDII TYSIĘCY LUDZI, która odbije się na tej społeczności na wiele lat. A od czego zacząłem? od krytyki mediów i ich odbiorców: - śmierć jednego psa - fama medialna. Gruzy miast- śmierć, rozbite rodziny, głód, choroby, bieda, tysiące rannych, stracone domy i miejsca pracy - w mediach już cicho. Nie będzie reportażu o sytuacji 2 tygodnie po trzęsieniu ziemi... za taki obraz nie będzie "plusów" !

  •  

    pokaż komentarz

    malo to ratujacych psow maja? Mogli dac mu odpoczac a nie zajechac psa na smierc...to akurat nie jest historia o bohaterskim psie tylko o ludziach, ktorzy mieli w dupie jego dobro.

  •  

    pokaż komentarz

    Zajechali zwierzaka i teraz płacz, brawa dla Alexa.

  •  

    pokaż komentarz

    Niby tylko pies, a jednak żal mi go w ch@@ (╯︵╰,)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem co za idioci tym psem "operowali" ale taki psiak to jak niezbędne, drogie w ch?# narzędzie, o które trzeba dbać... żeby mu nie dać odpocząć to trzeba naprawdę być niekompetentnym idiotą. Ratowanie ludzi ratowaniem, ale nie da się tego robić cały czas - ludzie też muszą się zregenerować, psy również. Szkoda, bo strata oprócz tego, że emocjonalna to i "sprzętowa", że tak powiem koszt i czas wyszkolenia oraz zgrania z zespołem takiego psa to nie mały pikuś. A sam psiak bohater.