•  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, że mogę zniszczyć cześć takiego płotu jeśli postawiony jest nielegalnie ??

  •  

    pokaż komentarz

    Nie mam działki nad wodą więc nie wiem. Czy kupując działkę płacę za tą ziemie nad wodą (a następnie podatek)? Ile metrów brzegu jest "państwowe"? Kto odpowiada za utrzymanie czystości na tym terenie?

  •  
    l........2

    +39

    pokaż komentarz

    Ludzie się grodzą bo:
    1) ludzie nie szanują cudzej własności
    2) śmiecą
    3) hałasują
    4) piją i są czasami agresywni
    5) często złodzieje chodzą obczaić co można by zwędzić, do którego domu się włamać
    wiem, że to słaby argument, bo złodziej wejdzie wszędzie, ale jak dużo ludzi się przewija to złodzieje czują się bezpieczniej

    6) dasz palec to wezmą rękę, przykład
    przychodziła grupka, która siedziała na pomoście a po tygodniu huśtała się na prywatnej działce, piła pod prywatną wiatą i wyciągała sprzęty, jak grill, tacki, zero poszanowania cudzej własności a zaczęło się od pomostu

    Ale dalej to nie usprawiedliwia łamania prawa. Choć kto jak to ale rządzący najlepiej się na tym znają, niezależnie od opcji politycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012:

      Tam się szarpać jak się ma podprowadzony płot pod jeziorko to chciałbym przypomnieć ze wedle przepisów taka osoba ma obowiązek zarybiania jeziora oraz dbania o stan wód. Cóż podpierniczyć do leśniczego i szybko się będziecie odgradzać. Już nie wspomnę o tym że zabudowa do 100m od jeziora jest zabroniona.

      Jako osoba mieszkająca w krainie wielkich jezior potwierdzam, eldorado tu jest z tym nieziemskie.

    •  
      l........2

      +14

      pokaż komentarz

      @slec21: Domy przy samych jeziorach z zagrodzonym dojściem do niego mają zazwyczaj bogaci ludzie z dużych miast a nie miejscowi. A po drugie gdy jezioro było dzikie, zarośnięte bez plaży, tylko trzciny i pokrzywy to oprócz wędkarzy nikt tam się nie pchał, choć można było ale jak jest zrobiona plaża, stoi prywatna wiata gdzie można popić i się podrzeć to nagle kupa ludzi jest chętna tam wleźć.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012:

      Owszem, najczęściej warszfka.

      Ps. Gdzie napisałem że miejscowi mają pobudowane takie domki?

    •  
      l........2

      -1

      pokaż komentarz

      @slec21: Nie napisałeś o tym, więc ja doprecyzowałem aby ludzie nie pomyśleli, że to wyłącznie wina miejscowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: a kto im broni się grodzić? Niech się grodzą, ale niech zostawią minimum te 1,5 metra na przejście. Ale wtedy nie będzie już wyglądało, że mają prywatną plażę.

    •  
      l........2

      +5

      pokaż komentarz

      @mirek-kania: wiesz jak najlepiej zrobić, zostawić przejście ale nie robić żadnej plaży, pomostów, grilli czy wiat, zostawić chaszcze z pokrzywami, wtedy wiesz, że nawet pies z kulawą nogą tutaj nie przyjdzie

    •  
      l........2

      -3

      pokaż komentarz

      @mirek-kania: wiesz jak najlepiej zrobić, zostawić przejście ale nie robić żadnej plaży, pomostów, grilli czy wiat, zostawić chaszcze z pokrzywami, wtedy wiesz, że nawet pies z kulawą nogą tutaj nie przyjdzie

      ale jak ktoś zobaczy, że chałupa stoi fest, plaża piękna z pomostem, żaglówka do tego ludzie grilujący i ta siatka do samego jeziora to tak ściska w żołądku i oko bieleje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: @slec21:
      Winne jak zwykle jest prawo. Dlaczego odpowiednio bogaty człowiek nie może sobie wykupić kawałka brzegu? Można kupić swoją górę, można kupić swój las. Można zrobić swój staw, ale linia brzegowa istniejącego bajorka to już święte dobro wspólne.

      Moim zdaniem sprawa jest prosta - umożliwić zakup linii brzegowej w odpowiednich warunkach (żeby dało się chociażby obejść całe fragmenty prywatnych plaż) doprawić to odpowiednim podatkiem żeby na to zarybianie i sprzątanie reszty jeziora (jaaasne) starczyło. Wilk syty i owca cała - warszawka będzie mogła legalnie mieć prywatną plażę, kasa na rybki będzie i jeziorko obejść się da.

      Rozumiem że niektórych dupa boli że ktoś chce mieć swoją plażę - ale jak go stać to niech ma. Tak jak jest obecnie to jedynie pożywka dla patologii no i efekty widać.

    •  
      l........2

      -4

      pokaż komentarz

      @McRancor: Dlaczego ktoś kto ma działkę nad jeziorem ma płacić za usuwanie śmieci? Zauważyłem, że większość bardziej dba o czystość na swoim kawałku plaży niż państwo i cała reszta. Dużo śmiecą przejezdni turyści, kajakarze i ci z pól namiotowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: Chodzi o to że jak chcesz mieć prywatny kawałek linii brzegowej to zrzucasz się wtedy na utrzymanie jeziora - jak napisał @slec21

      wedle przepisów taka osoba ma obowiązek zarybiania jeziora oraz dbania o stan wód.

      Obecny bajzel wystarczy ucywilizować, dostanie delikwent rachunek za sprywatyzowanie kawałka plaży to się zastanowi czy grodzenie było opłacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Już nie wspomnę o tym że zabudowa do 100m od jeziora jest zabroniona.

      @slec21: To nie do końca tak - to znaczy tak, ale nie zawsze. Po pierwsze, działka musi leżeć w obszarze chronionego krajobrazu (parki krajobrazowe, itp). Wtedy zastosowanie ma tutaj ustawa o ochronie przyrody w obszarze chronionego krajobrazu lub parku krajobrazowego, która pozwala na wprowadzenie zakazu budowania nowych obiektów budowlanych w pasie szerokości 100 m od linii brzegów rzek, jezior i innych zbiorników wodnych, z wyjątkiem obiektów służących turystyce wodnej, gospodarce wodnej lub rybackiej.

      Warto wspomnieć, że kwestię tę regulują przepisy lokalne, czyli miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz rozporządzenia wojewody o utworzeniu parków krajobrazowych lub obszarów chronionego krajobrazu, określające zasady ochrony takich terenów.

      Dodatkowo, gmina w planie miejscowym może wprowadzić zakaz zabudowy na obszarach zagrożonych powodzią. Także jeśli macie w planach zakup działki nad jeziorem pod budowę domu, to warto najpierw sprawdzić również i takie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @a__s: W praktyce chyba wszędzie jest te 100m dlatego najlepszym rozwiązaniem jest kupić nieruchomość z legalnie powstałym budynkiem i wyremontować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Myrcin-:
      W praktyce to smarują koperty i potem mamy kwiatki, że całe jezioro zatarasowane "posesjami" prywatnymi, a ty biedaku wodę w kranie oglądaj ;)

      Właśnie dlatego nie wolno grodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012:

      1. Akurat ci ludzie, co się grodzą do wody i w wodę, nie szanują cudzej własności i wspólnej.
      2. Prawo nie zabrania ochrony własnego siedliska przed wtargnięciem przez grodzenie, prawo zabrania grodzenia cudzej własności swoimi płotami.

  •  

    pokaż komentarz

    "Bez wymaganych pozwoleń wyremontowano stojące tam budynki - bar i hangar na łodzie, "

    •  

      pokaż komentarz

      @krak: No po prostu granda że w państwie prawie już faszystowskim ktoś robi sobie remont bez pozwolenia. Za niedługo będzie trzeba prosić biurwy o pozwolenie zanim sobie wymienimy drzwi do kibla albo kupimy nowy czajnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @ello:
      \Z tym czajnikiem uważaj bo ue pracuje nad ograniczeniem mocy... Co sensu najmniejszego nie ma bo grzałki mają ok 99% sprawności energetycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ninik: No proszę, widać że eurozj@$%nie umysłowe wyprzedza najśmiejsze fantazje normalnych ludzi i to co się działo w ZSRR to przy dzisiejszej skali postępu - pikuś :) No ale po milionie PLN kary za nieprzyjęcie uchodźcy to już kompletnie nic mnie nie zdziwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ninik: z tymi czajnikami to nie wiem o co im chodzi. Bo rozumiem ze całe to osłabianie mocy urządzeń ma oszczędzać prąd. O ile z żarówkami może to mieć sens, bo oferuja w zamian inne źrodła światła o lepszej sprawności. Z odkurzaczami powiedzmy tez, bo mieszkanie ma ograniczona powierzchnie wiec odkurzyła je może troche gorzej ale może rzeczywiscie zużyjesz mniej prądu. Ale podgrzewanie wody do określonej temperatury zużywa pewna ilośc energii i koniec. Jak zamiast czajnika 2kW weźmiesz 1kW to zużyjesz dokładnie tyle samo prądu tylko dłużej. Gdzie tu sens?

    •  
      u........3

      0

      pokaż komentarz

      @kubako: zdaje się, że chodziło o robienie "pików" poboru w sieci w "przerwach na reklamę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ninik: Nie o sprawnosc grzalek tu chodzi a o izolacją cieplną czajnika - tutaj da się sporo ugrać - zazwyczas obudowa jest gorąca po zagotowaniu wody co znaczy ze duzo energii jest nielotrzebnie rozpraszane. Btw. Nie bronię euroidiotyzmów tylko prostuje pewne fakty.

    •  

      pokaż komentarz

      @ello: Jeżeli coś budujesz/remontujesz na cudzym (A taka jes sytuacja prawna prawie wszystkich przystani, pomostów, rybakówek, sieciarni etc...) MUSISZ MIEĆ ZEZWOLENIE, bo nie budujesz na swoim.

  •  

    pokaż komentarz

    Często można też spotkać pomosty na których wisi tabliczka "Teren prywatny, zakaz cumowania"

    •  
      l........2

      +16

      pokaż komentarz

      @kasjo: lepsza byłaby tabliczka, "ja go zbudowałem, jesteś mile widziany ale nie niszcz, nie śmieć, zachowuj się kulturalnie, zakaz spożywania alkoholu " ale wiadomo jak jest, lato, piwko, wódka, dziewczyny( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kasjo: wejdz na ten pomost i zatańcz na nim kankana a gosc niech pokaze ci akt wlasnosci tego pomostu i gruntu na ktorym stoi.

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox: #bekazpodludzi uważających, że pomost to jakaś publiczna budowla ( ͡° ͜ʖ ͡°) pomost do 25 m^2 oraz 2,5 m wysokości nie wymaga pozwolenia na budowę, a tylko zgłoszenia. Mimo wszystko, idź i spróbuj wybudować taki pomost przy czyimś gruncie, albo chociaż spróbuj zgłosić/ uzyskać pozwolenie na budowę ( ͡° ͜ʖ ͡°) ciekawe kto wtedy będzie tańczył kankana ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■

    •  

      pokaż komentarz

      @legion2012: @kasjo: @psyfox: Przerabiałem wątek pomostów i ich prywatności, bez możliwości kupna linii brzegowej - Jest na to sposób, a mianowicie platforma pływająca z odpowiednio ciężkimi "kotwicami".
      Zamiast tabliczki "Pomost prywatny", montujesz tabliczkę "Platforma pływająca prywatna - zakaz wstępu" i plebejuszom oczy bieleją, bo nie mogą ci nic zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Żeby nie było, że cisnę po miejscowych - aktualnie wszystkie pomosty po niezalesionej części jeziora, są wybudowane przez przyjezdnych, którzy mają wokół działki. Miejscowe bydło zbudowało sobie 1 (słownie jeden) pomost, w lato, na kijkach o fi=5cm, który zaraz im się rozpadł... Nie wiem, może u innych "lokalsi" są bardziej przyjaźni i nie demolują, jakby nie patrzeć, swojego otoczenia, ale u mnie nikt z tych co wybudowali i odnawiają pomosty (My sobie daliśmy z tym spokój, bo ostatecznie ciężko utrzymywać działkę z doskoku, a ściąganie pustaków z dachu, czy wymiana okien nikomu się nie widzi)
      żadnej pomocy, ani nawet deski od miejscowych nie dostał...

      Dalej, kupno działki z dostępem do wody - to się wszystko wydaje piękne, łatwe i przyjemne, dopóki kończy się na marzeniach i gadaniu na brak możliwości kupna.
      Dajmy na to, że jakimś cudem (bo oczywiście ani w gminie, ani nigdzie, nikt nic nie wie, do kogo to należy) kupiłem działkę, która tak naprawdę jest 9-metrowym pasem oddzielającym siatki od brzegu. I co teraz?
      Zgodnie z prawem (wodnym, czy tam jakim- wyżej ktoś pisał w komentarzach), muszę zapewnić przejście, więc pomysł o plaży/prywatnym pomoście/przystani etc. odpada, bo:
      a) Stawianie dwóch linii siatek/ogrodzenia siatka-pusto-siatka mija się z celem i wygląda komicznie jak #januszegrodzenia
      b) Wandale, turyści-śmieciarze ogólnie plebejusze, których musiałbym przeganiać, nie służą wypoczynkowi.
      c) Znajomi kupili (czy tam mają po kimś) działkę z dojściem do wody i zamontowali obrotowe bramki (xD) na bokach działki. W dodatku co rok ktoś im narobi syfu, czy to na brzegu, czy to wokół domu, bo taka bramka zachęca do przełażenia.
      Pomijając "1,5m dostępu wokół jeziora", pozostaje jeszcze utrzymanie brzegu - każdy myśli że to wystarczy zamówić zdzicha z wywrotką piachu, który to wesoło wysypie i będzie plaża. No może i będzie, ale pamiętajcie, że wy, o ile nie mieszkacie tam cały rok (a pomysł kupowania brzegu jeziora do domku letniskowego to już w ogóle kretynizm, bo i tak tam nie siedzisz), możecie utrzymać tą plażę przez, no... 3 miesiące lata? Chyba, że będziecie ganiać co dwa tygodnie na sprzątanie, a to się każdemu prędzej czy później znudzi. Więc po waszym wyjeździe, o ile nie ma tam kogoś do ogarniania, z waszej plaży zrobi się syf, a ponadto, o ile nie ogarnęliście dobrze dostępu do jeziora, to wokół waszego domu również.
      W ogólnym rozrachunku, wychodzi że lepiej kupić sobie taką platformę pływającą (jeśli już musimy mieć ten swój pomost), albo korzystać z "cudzego"(bo "fszystko co na brzegu to fspólne, wiec ja biera wszystko") i ew. pomagać przy naprawach.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasjo:
      @psyfox:
      Istnieją sytuacje, kiedy ma prawo wisieć. Niektóre nadwodne konstrukcje nie są ogólnodostępne.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet:

      "1,5m dostępu wokół jeziora"

      1,5 m to pas dostępu na twojej działce (od strony wody płynącej), którego nie możesz grodzić.

      "działki z dostępem do wody"

      Nie ma działek z (bezpośrednim) dostępem do wody (płynącej), tylko działki graniczące z działkami, w skład których wchodzą wody płynące.