•  

    pokaż komentarz

    Zwykłe sk$#$ysyństwo, jak widać jest to dosyć częsta praktyka komornicza. Równowartość sprzętu powinien zwracać z własnej kieszeni.

  •  

    pokaż komentarz

    Komornicy sami na siebie kręcą bicz. Nowa ustawa o komornikach i syndykach trochę ich ustawi - skończy się takie biznesowanie, będą zwykłymi pracownikami sądu.

  •  

    pokaż komentarz

    Dług wynosił 400. Sprzedał lawetę za 2600. Co się dzieje z pozostałymi 2200 zł?

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze przy tych tematach zastanawia mnie jedno (zawsze reguluje swoje zobowiązania, nie krzyczcie na mnie) - ile czasu i "kłopotu" zwykle mija zanim komornik wejdzie do gry i zacznie zajmować rzeczy? Co, ktoś nie zapłacił mandatu i za tydzień komornik siada na telewizorze, czy o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: komornik po prostu ukradł czyjąś własność. Chłop mówił że zapłacił by od razu tą kwotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: mandat to egzekucja administracyjna, więc to trochę inna kwestia. Natomiast w sprawach cywilnych najpierw ktoś musi mieć przeciwko Tobie prawomocny wyrok albo nakaz zapłaty, więc zależnie od sprawy i tego czy i jak się bronisz na tym etapie może to potrwać od kilkunastu tygodni do kilku lat. Jak ktoś ma prawomocne orzeczenie a ty dalej nie płacisz to sprawa leci do komornika, a tu wszystko dzieje się od kilku dni do kilku tygodni. Jeśli komornik nie jest w jakiejś nielegalnej zmowie to zazwyczaj najpierw siada ci na kontach bankowych, wynagrodzeniu za pracę itp. Dopiero w dalszej kolejności bierze się za ruchomości i ewentualnie nieruchomości (tu najczęściej zdarzają sie oszustwa, ale można się bronić w trakcie egzekucji!)

      Jeżeli masz jakikolwiek dług to najgorsze co możesz zrobić to pozostać biernym - wobec ewentualnych prób ugodowego załatwienia sporu, a potem wobec postępowania sądowego przeciwko tobie. Polacy robią wielki błąd reagując dopiero kiedy siada im na głowie komornik.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: np. wierzyciel świadomie lub nie wysyła wezwania na adres pod którym nie mieszkasz. Wyrok nakazowy, o którym nic nie wiesz bo wezwania idą na adres gdzie nie mieszkasz i bum. Komornik tym razem już "niby nieświadomie" dalej uparcie śle wezwania na adres pod którym cię nie ma. W tym czasie namierza co ci może zrabować (o przepraszam wyegzekwować) i w zależności od stopnia deprawacji albo tylko zajmuje ci konto (tym razem "przypadkiem" już wie dokładnie i gdzie mieszkasz i w którym banku masz konto) albo np. rabuje bardzo cenną rzecz i opyla podstawionemu kolesiowi na ustawionej licytacji. Możesz być ultra uczciwym człowiekiem a jak taki jeden gnój z drugim chce cię naciąć to cię natnie (tak na parę stówek nacięli moją mamę, zawsze płaci wszystkie rachunki na czas ale bydlęta wykorzystały to że zmieniła adres - jasne można byłoby przechodzić drogę sądową przez mękę żeby te parę stów odzyskać ale co najwyżej po latach od naciągacza jeśli w ogóle bo złodziej komornik uwywa ręce w tej sytuacji).

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: np. o nie zapłacone faktury można mieć komornika już po 2 miesiącach. znam firmę, która nie szczypie się w tańcu i mają już tak procedury obtrzaskane, że jak ktoś nie płaci i zaczynają się bajki albo wykręty to od razy machinę się uruchamia i po 2 miesiącach średnio kasa jest na koncie.

    •  

      pokaż komentarz

      @abracadaver: egzekwowanie może być tylko gdy sąd oznajmi,a komornik tako na telefon to co innego

    •  
      S......1

      +34

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: http://player.pl/programy-online/komornicy-odcinki,3683/ Tutaj masz program o uczciwych komornikach. Powstał pewnie żeby ocieplić ich wizerunek ale pokazuje też z jakimi cwaniakami mają do czynienia. Jedna sytuacja mnie bardzo zdziwiła. Gość miał długu chyba 1600 zł firmę transportową, piękny duży dom z ogrodem. Ciągle zbywał komornika więc w końcu zajął mu jego samochód. W 5 minut kasa się znalazła. Podobna sytuacja z jakąś babką na wsi. Płakała przed kamerami, że nie ma pieniędzy bieda na wsi i w ogóle, przez lata nie spłacała długów. Jak komornik zajął paseratti to zaczęła spłacać. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ogólnie program pokazuje, że w 80% ludzie to ku#&y.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Poczta sobie leci. Rozmawialem z listonoszem, pomimo posiadania przez poczte infotmacji o tym, ze firmy nie ma od 20 lat w danym miejscu, korespondencje normalnie awizują i piszą nie podjeta w terminie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adrian43: tak jak zapłacił poprzedni dług, co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: nie wiem jak jest w miastach Ale na wsi to chyba idzie grupowo.
      kiedyś dostałem wezwanie do zapłaty za mandat sprzed roku i sprzed 2,5 lat w jednym dniu.do tego kilka osób w okolicy też wtedy dostało.

      Trochę mnie dziwi, że za 400 zł była taka jazda.

    •  

      pokaż komentarz

      @wjtk123:

      Komornik zajmuje mienie wskazane przez wierzyciela. I jest niejako zwiazany tym wskazaniem. Dluznik moze sam splacic dlug (wtedy juz komornikowi) gotowka badz przelewem, ale ten dlug bedzie powiekszony o koszta komornicze. To tez nie jest tak, ze komornik przychodzi z zaskoczenia. Bo swiadomosc dlugu chyba dla iekszosci dluznikow jest oczywista.

      Jezeli nie zaplacisz kilku mandatow za komunikacje miejska, to organizator transportu (a wiec wierzyciel) moze poprosic o zajecie nieruchomosci. Wtedy nagle magicznie pieniadze sie znajduja. I tak, chodzi o odzyskanie kasy, a nie o doprowadzanie na sile na licytacje. Dlatego zajecie komornicze powinno jak najbardziej motywowac dluznika do splaty zaleglosci, a wiec i powinno byc dla niego jak najbardziej uciazliwe. Nadwyzka po sprzedazy na licytacji (po oplaceniu dlugu i kosztow licytacji i innych oplat komorniczych) jest przekazywana dluznikowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @niewidzialna_reka_wolnego_rynku: dlug rzecz swieta i komornik mial pelne prawo sie upomnieć, ale nie moze byc tak ze za 400 zl licytuje sie przyczepę wartą 12 tys. i do tego sprzedaje za 1/4 wartosci, nie moze byc tak ze komornik ustala sobie sam jej wartosc jeszcze na podstawie allegro.

    •  

      pokaż komentarz

      Chłop mówił że zapłacił by od razu tą kwotę.

      @adrian43: No ok, to czemu nie zapłacił? Naprawdę jest tak, że jak masz do zapłacenia komuś 400 złotych, to nie możesz tego zrobić, no nie wiem, przelewem? Gotówką? Komornik to jest pierwsza opcja?

      @wjtk123: @kauzyperda: Czyli rozumiem, że gdy wszystko przebiega normalnie komornik jest ostatecznością i nie pojawia się "z kapelusza" o 7 rano w niedzielę pod drzwiami, tak?

      Bardzo ostrożnie podchodzę do takich newsów. Oczy mam otwarte i widzę wśród jakich ludzi (w jakim kraju) żyję - wcale bym się nie zdziwił, jakby janusz biznesu zarabiał sobie w najlepsze, ale "dla zasady" nie zapłacił komuś za wykonaną usługę. Tak jak mówił @abracadaver:

      o nie zapłacone faktury można mieć komornika już po 2 miesiącach
      No i to w pełni rozumiem. Co to k?!%a jest, że nie płacisz komuś przez dwa miesiące? Już wam mówię co to jest - Polska, k?!%a. Znacie jakiegoś przedsiębiorcę, który nie miał problemów z niezapłaconymi zleceniami?

    •  

      pokaż komentarz

      Chłop mówił że zapłacił by od razu tą kwotę.

      @adrian43: a kto mu bronił? Od zajęcia / zmiany dozoru nad przyczepą, do jej sprzedaży trochę czasu mija...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: jak mial dlugo to należy go zaplaci i tu nie ma gadania. problem jestw czym innym komornik zlicytowal przyczepe wartosci 12 tys za nie cale 3 chyba. tu jest problem a nie to ze w ogole licytowal cos.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Ostatnio spotkalem asa, ktory wysylal wezwania do os. prawnej wpisanej do krs na zly adres i ktory nigdy nie byl ujawnipny w krs. ;) To dopiero treba miec polot.

    •  

      pokaż komentarz

      @adrian43: Ale to dłużnik twierdzi, że była warta 12k- jak znam życie to gówno prawda. Aaaale, jeżeli się nie zgodził z wyceną to mógł złożyć skargę na wycenę i powołać biegłego- nie zrobił tego. Rzadko jest tak na licytacjach, że coś warte X zostaje sprzedane za 1/4X bo Januszy chętnych do zobienia biznesu na licytacjach komorniczych, nie brakuje i przebijają się jak głupi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: tylko tu komrnik sam sie przyznal ze zrobil wycene na podstawie allegro

    •  

      pokaż komentarz

      @adrian43: Bo może tak zrobić... Komornik to nie rzeczoznawca więc opiera się na wycenie przedmiotów będących przeznaczonych do sprzedaży... Jak dłużnikowi nie pasowało to mógł zapłacić za biegłego i zaskarżyć wycenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: wlasnie nie rzeczoznawca to jakim prawem wycenil przedmiot na podstawie allegro

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Komornik może namierzyć dłużnika pod adresem bo ma dostęp do bazy PESEL, ma dostęp do adresów wskazywanych w urzędach. Wierzyciel nie. Natomiast po wszczęciu egzekucji dłużnik wciąż ma czas na zaskarżenie nakazu zapłaty.

    •  

      pokaż komentarz

      jakim prawem wycenil przedmiot na podstawie allegro

      @adrian43: A na podstawie czego miał wycenić? Tam masz rynkowe ceny używanych przedmiotów takich jak zajmowane...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: masz zajete konto kasa idzie do pseudowierzyciela komornik zajumal juz swoja dole. Dowiadujesz sie o wsxystkim w momencie jak Ci kasa znika z konta. Jasne mozesz dochodzic zwrotu od pseudowierzyciela. Mozesz zlozyc skarge na komornika ze slal zawiadomienia na zly adres. Powodzenia. Od pseudowierzyciela moze cos wyrwiesz za 5 lat. Od komornika jak bedzie szedl w zaparye nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sibuyas: komornik pojawia sie "z kapelusza" - o tym wlasnie pisalem - nie wiesz ze toczy sie jakiekolwiek postepowanie bo skoorwysyn celowo wysyla powiadomienia na zly adres (potem sie zaslania ze taki mu podal wierzyciel choc bydle jak trzeba bylo zajac konto to juz dobrze wiedzial jaki jest prawidlowy adres).

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Komornik wykonuje wyrok sądu. Pierwsza korespondencja do dłużnika idzie na adres wskazany przez wierzyciela, równolegle komornik ustala inne adresy dłużnika. Skarga na komornika nic nie da. Ciężko tutaj dopatrzyć się winy komornika. Uzyskanie nakazu p-ko wierzycielowi w takiej sytuacji to kilka tygodni.

      Względnie należy zareagować kiedy jeszcze komornik nie przekazał środków wierzycielowi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: trudno dopatrzec sie winy komornika??????? Bydle jest doskonale swiadome jaki jest prawidlowy adres i wie ze podany przez wierzyciela jest lipny. Inna sprawa ze tak jak ja napisalem i jak napisales Ty z komornikiem nie wygrasz bo bedzie szedl w zaparte ze dzialal ok na zly adres bo taki dostal i takie mamy prawo. Jak napisalem z pseudowierzycielem mozna sie isc bujac i pewnie za jakies 5 lat wygrac (w tymczasie ta jego gownospolka juz nic nie bedzie miala ale spoko - bedzie satysfakcja moralna....). Niestety sysyem prywatnych raub-komornikow jest skrajnie patologiczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Bydle jest doskonale swiadome jaki jest prawidlowy adres i wie ze podany przez wierzyciela jest lipny

      @kauzyperda: Niby skąd ma to wiedzieć na etapie wszczęcia egzekucji? :) Myślisz, że komornik jest wszystkowiedzący?

      Napisałem, że nakaz p-ko wierzycielowi to kilka tygodni- bo taka prawda. Komornik dostaje nakaz/wyrok i ma go zrealizować. Nie interesuje go co się działo na etapie sądowym. Ale po wszczęciu egzekucji wciąż jest czas na jej zawieszenie i (ujmując w skrócie) cofnięcia sprawy na etap sądowy. Ale do tego jest potrzebne działanie dłużnika.

      System komorników jest patologiczny dla tych, którzy znają tą materię z gówno-artykułów i relacji rodem z "Faktu"... Rzeczywistość wygląda skrajnie inaczej...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: znam to z autopsji. Na etapie egzekucji komornik slal rowno wszystko na zly adres. Dopiero przy zajeciu kasy z konta "cudownie" sobie uswiadomil ze jest jednak inny. Pierwszym info o tym ze w ogole jest jakas sprawa byl wyciag z banku na ktorym byla zajumana kwota. Jasne ze jesli kyos dostaje wezwania i je ignoruje to sam jest sobie winien. Problem w tym ze tu zadne wezwania nie przyszly.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Nie mam pojęcia jak było w Twojej sytuacji. Natomiast zajęcie rachunku bankowego następuje na pierwszym etapie egzekucji, mniej więcej w tym samym czasie w którym komornik dopiero otrzymuje dane urzędowe dot. m .in. aktualnego adresu dłużnika. Wcześniej komornik dysponuje tylko i wyłącznie adresem wskazywanym przez wierzyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: no i zajete konto kasa pobrana i wyslana do pseudowierzyciela oczywiscie komornik przytulil swoja dole. To jest po prostu chore znika ci kasa z konta i prosze bardzo bujaj sie z systemem pare lat zeby ja odzyskac.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Napisałem x-razy, że jednym pismem możesz zablokować przekazanie kasy wierzycielowi... Rozumiem, że lepiej było by najpierw mieć odebraną korespondencję od dłużnika i dopiero później zajmować konta? Ciekawe który idiota zostawiłby na nich chociaż 1 zł....

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Opisales prosto i na temat jak komornicze qurwy za pomoca wymiaru sprawiedliwości okradają często uczciwych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: a ja ci x razy napisalem ze nie bylo zadnych pism na adres zamieszkania do czasu zabrania kasy! bo wszystkie szly na stary adres ktory nie byl juz ani adresem zamieszkania ani zameldowania. I tak uwazam ze najpierw powinno sie dowiedziec czy ktos w ogole wie ze sie toczy jakies postepowanie - oczywiscie komornicze bydle nawet nie zadzwonilo wczesniej. Obecny system bylby akceptowalny gdyby np. komornik ponosil pelne ryzyko ekonomiczne swoich dzialan czyli np w sutuacji jaka byla u mojej rodziny - tj zlodziejskiego zaboru mienia komornik powinien np odpowiadac ukradziona kwota x10. Jesli nie ma jak obecnie bata nad komorniczym dupskiem to bydlakom oplaca sie krasc bo jak nawet ktos idzie do sadu to po latach batalii komornik co najwyzej musi oddac zabrana kase. Dlatego jestem za skasowaniem tej pseudodzialalnosci biznesowo rozbojniczej i przekazaniem wylacznej kompetencji egzekucji panstwu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Nie wiem jak DRUKOWANYMI literami mam napisać, że w momencie zajęcia rachunku bankowego można było interweniować i zapobiec przekazania środków wierzycielowi.

      I tak uwazam ze najpierw powinno sie dowiedziec czy ktos w ogole wie ze sie toczy jakies postepowan

      Tak... żeby jeszcze zdążył spieprzyć z środkami z rachunku bankowego, oraz innym majątkiem.

      oczywiscie komornicze bydle nawet nie zadzwonilo wczesniej

      Po pierwsze komornik nie dysponuje nr telefonu dłużnika. Po drugie postępowanie toczy się pisemnie, a nie telefonicznie.

      komornik ponosil pelne ryzyko ekonomiczne swoich dzialan czyli np w sutuacji jaka byla u mojej rodziny - tj zlodziejskiego zaboru mienia komornik powinien np odpowiadac ukradziona kwota x10

      Ponosi takie ryzyko. I nie wiem gdzie tutaj masz "złodziejski zabór mienia" skoro działał na podstawie tytułu wykonawczego sądu.

      bydlakom oplaca sie krasc bo jak nawet ktos idzie do sadu to po latach batalii komornik co najwyzej musi oddac zabrana kase.

      Nie komornik oddaje, a wierzyciel, jeżeli później uchylono tytuł wykonawczy.

      przekazaniem wylacznej kompetencji egzekucji panstwu.

      Komornik działa w imieniu państwa i jest funkcjonariuszem publicznym. Jak by ich upaństwowili to skuteczność egzekucji spadnie niżej dna- jak w egzekucji administracyjnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: ty chyba komornikiem jestes bo wyjatkowo uparcie udajesz ze nie rozumiesz tego co ci ktos pisze. Komornik zajal kwote z rachunku i przekazal wierzycielowi oczywiscie przytulajac swaja dzialke. Info o tym dotarlo do nas dopiero wraz z wyciagiem z rachunku. Komornik oczywiscie z bezczelnym usmiechem oswiadczyl ze on juz kasy nie ma i mozemy sie scigac z pseudowierzycielem. O tym dobrze wiem i o tym wlasnie pisalem moge wystapic do pseudowierzyciela i scigac go 5 lat o bezpodstawne wzbogacenie albo uchylenie tytulu (w tymczasie pseudowierzyciel czysci po podobnych sprawach jedna ze swoich xx gownospolek i mozesz se dochodzic od sp zoo z zerowym kapitalem).

      I w tym jest pblem komornicy dzieki ustawowej de facto bezkarnosci sa doskonalymi wspolnikami dla takich zlodziei (zreszta swidomymi tego).

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Ale jaki komornik ma wpływ na to, że tytuł był nieprawidłowo doręczony? Gdzie tutaj wina komornika? To sąd "klepie" prawomocność na podstawie doręczenia. Komornik tylko wykonuje wniosek. I nie jestem komornikiem, ale jestem praktykiem. Pretensje powinieneś mieć do wierzyciela, a nie komornika- bo ten zrobił co do niego należało i innego wyjścia nie miał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: mam pretensje w pierwszej kolejnosci do systemu ktory POZWALA w majestacie prawa rabowac kase. Wierzyciel dzialajac ewidentnie w zlej wierze daje nieaktualny adres. Sad to klepie (to pierwsza patologia) a potem (to druga patologia) idzie to do wykonania do osoby ktora ma ogromny osobisty interes materialny w tym by zabrac kasę bez wzgledu na to czy die nalezy czy nie i ktora (to trzecia patologia) nie ma nad soba bata w postaci bardzo surowej odpiwiedzialnosci za dzialanie ktore zostanie ostatecznie zakwestionowame.

      Dlatego uwazam ze powinno sie zrezygnowac z tego systemu. Gdyby komornik nie byl zainteresowany egzekucja za wszelka cene moglby pelnic w systemie funkcje kontrolna (w przypadku mojej mamy wystarczylaby informacja telefoniczna lub mailowa ny mogla podjac kroki prawne w celu wstrzymania egzekucji) alternatywnie powinna mu grozic bardzo surowa odpowiedzialnosc zawodowa oraz solidarna odpowiedzialnosc cywilna z wierzycielem wobec roszczendluznika - wtedy tez komornik bylby zainteresowany by egzekwowac tylko zasadne roszczenia.

      Ok znam wielu uczciwych komornikow (koledzy z roku) ale ten system tworzy chroni i promuje patologoe i wielu bydlakow z tego korzysta.

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Tiaaa... "Dzień Dobry. Dodzwoniłem się do Pana X? Tutaj komornik sądowy. Mam egzekucję na Pana. Czy ma Pan świadomość, że ma dług? Nie? To ja informuję. ---- Dziękuję Panie komorniku, już wyciągam pieniądze z konta, pozdrawiam!

      Na jakim świecie żyjesz? Komornik ma być zainteresowany wyłącznie egzekucją, a nie tym co klepnął sąd. Dla mnie patologią jest to, że jako wierzyciel mam mniejsze prawa niż dłużnik, który może blokować egzekucję i śmiać się w twarz i mnie, i komornikowi, który nie ma żadnych narzędzi do ustawiania "w pionie" cwaniaków.
      W sytuacji, którą opisałeś, powtarzam kolejny raz; są instrumenty, które pozwalają odzyskać kasę. To, że uważasz iż przed sądem taka sprawa będzie trwała 5 lat to subiektywna ocena. Powiem więcej; jak ktoś będzie chciał Cię wydymać i okraść, wykorzystując aparat egzekucyjny to i tak może to zrobić. Kilkanaście miesięcy temu do komorników rozsyłano masowo podrobione tytuły wykonawcze. Do momentu aż wszystkie tyt. wykonawcze nie będą w centralnej bazie (a to jest w praktyce niemożliwe) to zawsze możesz trafić na jakiegoś oszusta. Ale to nie znaczy, że system- jako taki- nie działa. Tzn. zgodzę się, że nie działa jak powinien bo daje za dużo praw dłużnikom, a za mało wierzycielom i komornikom- stąd mamy realną skuteczność na poziomie ok 30%...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: Na jakim świecie żyjesz?

      No tak to działa w świecie ludzi uczciwych. Ja i cała moja rodzina zawsze płaci długi w terminie. Gdyby dług faktycznie istniał, to wierzyciel dostałby go dokładnie po takim telefonie. Ja opisałem jedyną sytuację w życiu gdy mieliśmy do czynienia z komornikiem - pomógł okraść moją mamę w majestacie prawa. I dlatego piszę że prawo/system jest zły.

      Moja subiektywna opinia co do czasu trwania postępowania gdy cwany wyłudzacz będzie się bronił przed oddaniem kasy nie jest wyciągnięta z doopy bo też co nieco mam do czynienia z sądami (choć nei jestem cywilistą ale przecież widzę co się dzieje).

      Owszem jeśli ktoś będzie chciał mnie okraść to może i okradnie, tyle że jak mi napisze maila nigeryjski książe żebym mu wysłał kasę to wywalę to do kosza, jak mi przyjdzie podrobione wezwanie do zapłąty to zgłoszę na policję próbę oszustwa, jak mi złodziej będzie się wkradał do domu to mogę mu dać po ryju. Za każdym razem jestem to ja vs przestępca i to za mną stoi mniej lub bardziej udolny aparat państwa.

      Natomiast jeśli przyjdzie komornik to może mi w majestacie prawa obrabować konto, i potem z uśmiechem debila twierdzić że mogę sobie dochodzić zwrotu od pseudowierzyciela. TO JEST CHORE!!!!! Durny system prawny daje w ręce nieodpowiedzialnych ludzi, pełnych poczucia bezkarności (rada komornicza broni nawet najgorszych przewałów i ustawianych licytacji z wyjątkiem spraw głośnych medialnie) na dodatek mocno zmotywowanych mamaterialnie do nie sprawdzania czy w sprawie nie było przekrętu PEŁNĄ PAŃSTWOWĄ WŁADZĘ odbierania mienia!

      Po raz kolejny - pseudowierzyciel zakłada sobie spółeczkę i wszczyna postępowanie o zapłatę nieistniejącego długu świadomie kierując korespondencję na niewłaściwy adres. Chore polskie prawo pozwala sądowi wydać wyroki bez sprawdzenia czy dłużnik wie o sprawie (tu zgadzam się jest główna patologia w dobie informatycznych baz danych, telefonów komórkowych i maili) a następnie daje to komornikowi który też robi wszystko by dłużnik nie dowiedział się o sprawie do czasu aż zrabuje mu pieniadze. PRZECIEŻ KOMORNIK WIDZIAŁ NAKAZ WYDANY NA NIEWŁAŚCIWY ADRES! A ZNAŁ WŁAŚCIWY! Wystarczyzyłaby informacja i dłużnik (moja mama) mogłaby tak jak piszesz jednym psimem zablokować mozliwość wyłudzenia kasy. W końcu komornik jest teoretycznie częścią wymiaru sprawiedliwości więc powinien toeretycznie stać na straży prawa. Ale w trym wypadku W INTERESIE komornika było ciche współuczestnictwo w przewale bo dostaje swoją dolę z egzekucji czy ona jest słuszna czy nie. I to jest właśnie patologia. Jeśli komornik ma ponadprzeciuętną władzę daną przez państwo powinna na nim ciążyć ponadprzeciętna odpowiedzialność przynajmniej.

      Twoje wypowiedzi tylko potwierdzają moją jak najgorszą opinie o patologii tej części prawa - cały czas powtarzasz "komornik ma prawo chapać, chapać i nic go nie obchodzi bo tak ma w nakazie". No to ja się pytam jaki sens ma dawanie takich uprawnien grupie zawodowej która ze swojej ignorancji i bezmyślnego działania czyni cnotę? Powinno się tę patologię zlikwidować, co z resztą w dobie coraz powszechniejszej informatyzacji (konta bankowe, resjestry aut itd.) nie powinno mieć tak złych skutkó dla egzekucji jak komornicy to usiłują malować.

    • więcej komentarzy(30)

  •  

    pokaż komentarz

    Drodzy państwo. Po pierwsze Komornik sam wycenia zajęte ruchomości, dopiero w przypadku, gdy dłużnik nie zgadza się z wyceną, ma prawo zażądać wyceny przez biegłego i w takiej sytuacji komornik nie ma nic do powiedzenia. Po 2 dłużnik ma możliwość spłaty zadłużenia nawet 1 minutę przed licytacją. Po 3 dłużnik ma 7 dni od czynności, na złożenie skargi na czynności komornika do Sądu Rejonowego właściwości ogólnej... Jednak nikt nie zrobi tego za dłuznika.

    Przede wszystkim śmieszy mnie tłumaczenie "poszkodowanego", który uwaga - uwaga nie doczytał, że musi dopłacić koszta egzekucji. Nadmienić należy, ze postanowienie to jedna kartka a4, nazwana na potrzeby artykułu "tymi wszystkimi papierami"

    Niepłacenie kosztów komorniczych, to stała praktyka dłużników. Z jakichś powodów myślą, ze spłacenie należności głównej oraz kosztów procesu, zastępstwa itp wystarczy, a komornik i jego pracownicy pracowali przy sprawie za darmo w imię wyższej wartości.
    Zastanawia mnie także, dlaczego ci uczciwi dziennikarze nigdy nie biorą do swoich programów/artykułów wierzycieli, których dłużnik przez lata oszukiwał, a dopiero skuteczny i surowy komornik odzyskał dla nich pieniądze.

    Dlaczego nikt nie mówi, jak naprawdę rozkładają się koszta w sprawach egzekucyjnych, podam przykład:
    Należność główna: 157,00zł
    Odsetki: 11,00zł
    Koszty procesu 24,50zł
    Koszty zastępstwa
    w procesie 180,00zł
    Koszt klauzuli 120,00zł
    Koszty zastępstwa
    w egzekucji 90,00zł

    Przy takiej zaległości opłata egzekucyjna będzie wynosić 340,00zł,(+ 60zł vat) jednakże w momencie gdy ściągana jest z rachunków bankowych, czy wynagrodzenia za pracę jest to 160.00zł (+40zł VAT)

    Ponadto należy pamiętać, że dłużnika, który unika płacenia mimo egzekucji komorniczej czekają kolejne koszta, w zależności od wniosków składanych przez wierzyciela. Na dodatkowe koszta, składają się

    Koszt doręczenia korespondencji - około 4 zł za list polecony
    41.61zł za zapytanie do ZUS
    46,50 zł za zapytanie do US - informacja pełna
    83,00zł zlecenie poszukiwania majątku ( czyli de facto zrobienie przez kancelarie zapytań do arimr, krus, cepik itp.)
    koszty dojazdu do dłużnika - tu w zależności od pojemności samochodu używanego przez kancelarię i odległości - około 1zł za km.
    zapytanie do systemu ognivo, o rachunki bankowe dłużnika też kosztuje.

    I nagle ze 157zł do zapłaty jest kwota 1200zł. Ale czy aby na pewno nagle? I czy winą komornika jest, że dłużnik nie płaci w terminie - de facto godząc się na dokładanie mu dodatkowych kosztów?

    Nadmienić należy, że wierzyciel, który już poniósł masę kosztów, musi jeszcze opłacić zaliczkę ze swojej kieszeni, a przecież nie ma gwarancji, że dług odzyska - czyli kolejne koszta.
    Ale to komornik jest tym złym - dłużnik natomiast to poszkodowany.

    P.S
    Moim zdaniem reformę należy zacząć od "pożyczek-chwilówek" które pożyczają pieniądze ludziom bez 1gr dochodów, a później z pożyczonych 150zł koszta dochodzą do 10-krotności tej sumy. Oczywiście należy pamiętać, że sprawa do komornika trafia w ostateczności, i od powstania należności do złożenia sprawy u komornika jest długa droga i nic nie dzieje się z dnia na dzień.

    Na koniec chciałem dodać, że to na każdym z Obywateli ciąży obowiązek poinformowania wszelkich instytucji o nowym adresie korespondencyjnym, nie musimy tego robić, jednak powinniśmy, bo później "nie wiedziałem" - a skąd miał wiedzieć wierzyciel, gdzie szanowny pan się przeprowadził?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: Koszta w takich pożyczkach dochodzą do sporych kwot tylko jeśli nie spłacisz a to się często zdarza bo wielu myśli że skoro chwilówka to można spłatę mieć gdzieś gdyż to nie bank a potem placz jak się okazuje że trzeba zapłacić i komornik się pojawia. Poza tym coraz więcej firm co dają wymaga jakiegoś dokumentu co mówi o naszych zarobkach

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: Nadal uważam, że komornicy to banda .... Jednak fajnie opisałeś ich punkt widzenia.

    •  
      d......k via Android

      -5

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: koszt klauzuki to 12 zl a nie 120

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: Ale wykopków to nie interesuje, bo hurr komornicy to złodzieje durr nie znam się, dlatego się wypowiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @durielek: Przepraszam, źle się wyraziłem. Koszt zastępstwa w postępowaniu klauzulowym 120zł. Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości z 22-10-2015r.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: VAT od opłat egzekucyjnych się nie należy od dłużnika

    •  

      pokaż komentarz

      @Judykator: Zgodnie z zaleceniami KRK Vat należy ściągać od dłużnika. Interpretacje są różne, jednakże na dzień dzisiejszy wszyscy komornicy w Polsce ściągają VAT od dłużników. Przede wszystkim nie było to rozwiązane ustawowo, a jedynie przez interpretację ministra finansów... a jak już wspomniałem interpretacji jest pełno. Ponadto po rozmowie z dłużnikami, udało mi się ustalić, że jeżeli dług powstał w ramach prowadzonej przez nich działalnosci, mogą sobie ów VAT odliczyć...

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum:
      W Polsce obowiązują ustawy a nie zalecenia KRK. Pomijając już czy w ogóle VAT powinien być (to komornicy winni sobie wyjaśniać z US) to to co komornik może pobrać od dłużnika jest w ustawie o komornikach.

      Jest już pytanie do SN i obstawiam że się skończy tak jak pisze. Zresztą z tego co słyszałem to większość sądów powszechnych uwzględnia skargi dłużników na ten VAT.

    •  

      pokaż komentarz

      @Judykator: Jakby to powiedzieć, poza ustawami są jeszcze rozporządzenia i interpretacje właśnie. W/g Ministra Vat powinien być odliczany, w/g KRK doliczany... Pozostaje jedynie czekać na jednoznaczne rozstrzygnięcie. Nie wiem jak działa większość Sądów Powszechnych, ale w kancelarii w której pracuje nie było jeszcze skargi dłużnika na VAT, więc ciężko mi powiedzieć. Warto także dodać, poniekąd abstrahując od VATU, że dzieje się źle z egzekucją w Polsce, jednakże jest to ruszane, ze tak powiem od dupy strony.
      Kancelaria, w której pracuję ma skuteczność na poziomie 37% w sprawach cywilnych (km) oraz 51% w sprawch na rzecz Skarbu Państwa (kms) . Dlaczego tak wysoka w stosunku do średniej? Ponieważ jesteśmy kancelarią która przyjmuje rocznie około 1500 spraw KM oraz około 500 spraw KMS. Mam znajomych z podobnych rozmiarem kancelarii i w 99% przypadków skuteczność u nich jest również większa niż średnia. Można z tego wykuć wniosek, ze są w Polsce kancelarie, które pracują skutecznie, i na nich powinniśmy się wzorować. Ponadto w mojej kancelarii (istnieje od 5 lat) nie było roku kalendarzowego, w którym nie byłoby kontorli z Sądu Rejonowego, a także 2-krotnie z Okręgowego. Jak mawiają Niemcy - Zaufanie dobre - Kontrola lepsza.
      Zastanawiam się dlaczego do rozmów w sprawie nowej ustawy o komornikach, nie zaproszono KOMORNIKÓW z największą skutecznością w POLSCE, czyli osób które rzetelnie traktują swoją pracę, natomiast w komisji zasiadają ludzie, którzy nigdy nie byli na czynnościach terenowych, nigdy nie uczestniczyli w postępowaniu egzekucyjnym.
      Nie wiem czy wiecie ludziska, ale dłużnik ma możliwość wniesienia skargi do Sądu na wysokość opłaty egzekucyjnej i jeżeli Sąd uzna, że komornik "się nie wysilił" bardzo chętnie obniża tą opłatę do 5 %. Dłużnik ma OGROM praw, ogrom pretensji do całego świata, tylko później się okazuje, że nie zrobił zupełnie nic w swojej sprawie, żeby się dogadać, żeby próbować wyjść z zadłużenia i jest zaskoczony, ze komornik przyjechał do domu i chce zająć telewizor, który znajduje się w pokoju dłużnika, ale jest na babcie, która mieszka w innej miejscowości. Przekaz w media idzie: Komornik zajął 80-letniej babci telewizor, a ona nigdy nie miała długu - cóż tego telewizora też.

      Jeszcze 3 sprawy, jak się już tak rozpisałem:
      ad1. Wiecie, ze w momencie upaństwowienia komorników, pracownicy bez wyższego wykształcenia nie bedą mogli pracować w kancelariach - nawet gdy zajmują się pakowaniem poczty? (chyba że ustawodawca przewidzi taką możliwość w nowych przepisach, jednak na dzień dzisiejszy nie będą mogli)
      ad2. W mojej kancelarii mamy takie 2 półki, gdzie do ściągnięcia są "koszty". Są to prywatne pieniądze komornika, które notabene mogą być dziedziczone. Powiem jak wyglada procedura ściągania tych kosztów w mojej kancelarii.( w sensie tam gdzie pracuje). Jak już któryś z pracowników obrobił się ze wszystkimi bierzącymi sprawami i ma chwilę ( tak gdzieś raz w roku) wysyła listem poleconym do dłużnika wezwanie do zapłaty należnośći, dłużnik ma to gdzieś. Kolejnym krokiem jest zrobienie zapytania do sys. Ognivo celem ustalenia rachunków bankowych dłużnika. Gdy uda się ustalić rachunek, jest on zajmowany. I jeżeli są środki na w/w rachunku przeważnie po kilku dniach, dłużnik łaskawie zjawia się w kancelarii z pretensjami, ze on nic nie wiedział i jak komornik śmiał zająć mu konto. Wtedy do akcji wkraczam ja. Spokojnie wyjmuje akta, otwieram na stronie gdzie znajduje się zwrotka z listu poleconego, pokazuję dłużnikowi jego własnoręczny podpis i dłużnik przeważnie zmienia ton.
      ad.3 Warto powiedzieć też, jak wyglądają czynności terenowe. Jedziesz w nieznane, nigdy nie wiesz, kto otworzy Ci drzwi, czy będzie pijany, naćpany, agresywny, czy będzie to laska która zaproponuje ci fellatio w zamian za umorzenie egzekucji, albo dłużnik, który będzie ci mówił, ze nie jest dłużnikiem i nie wie gdzie mieszka. Nie wiesz czy ma broń, nie wiesz w zasadzie nic. Poza tym PSY. Ile razy za przeproszeniem sp@@$!?$ałem przed psami z podwórka to mi się nie chce liczyć. Pamiętam szczególnie raz, gdy byłem już jakieś 20 metrów za furtką i zza domu mi wybieg Pół-Pies Pół Świnia... gdyby nie adrenalina i rekord w biegu na 100m, pewnie bym teraz kulał na jedna nogę albo gorzej. I na koniec zapamiętajcie: Jeżeli dłużnik mieszka w bloku, możesz być pewien, ze jest to ostatnie piętro...

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: nie ma różnych interpretacji - jest jedna, i ta kwestia jest rozwiązana ustawowo - art. 29a ustawy o ptu. To, że są jakieś opinie pisane na zlecenie KRK które mówią że VAT należy doliczać to nic dziwnego, w końcu napisanie ich zlecają komornicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotemov12: OK. A możesz mi powiedzieć czy komornik pobiera wynagrodzenie netto czy brutto (nie jest to ureulowane), bo jest to jeden z argumentów dlaczego komornicy doliczają VAt. Rozporzadzenie Ministra było pisane na kolanie w ogromnym pospiechu, w celu wysupłania pieniędzy do Budżetu. I jeżeli uważasz, że komornicy to idioci, którzy nie zapoznali się z materią i doliczają VAT narażając się na odszkodowania, to cóż... masz prawo tak uważać. Aha i jeśli mógłbym prosić o wskazanie Sądu, który uwzględnił skargę dłużnika na VAT byłbym wdzięczny, ponieważ podzwoniłem troche po znajomych i żaden z nich nie słyszał o wydaniu takowych, a wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-golum: nie twierdzę że komornicy to idioci, walczą o swoje interesy a skuteczniej się o nie walczy jeśli środowisko jest jednolite. Twierdze, że w tym przypadku nie mają racji. Mają tylko pecha, że wybory wygrała partia która chętnie zrobi z nich chłopców do bicia(do czego zresztą sami komornicy się przyczynili) i doprowadzi do zmian, dzięki którym komornicy na pewno nie będą traktowani jako vatowcy ale nie sądzę że dobrzy na tym wyjdą.
      Na szybko z wykorzystaniem google:
      1
      2

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotemov12: Dziękuję za odpowiedź. Jak wynika z mojej analizy, Sądy w mniejszych miejscowościach z reguły oddalają skargi na postanowienie komornika, natomiast z twoich przykładów wynika, że w trochę większych już niekoniecznie. Tzn. Nie spotkałem się (jak i moi znajomi) z postanowieniem Sądu, który przychyliłby się do skargi dłuznika na czynności komornika w zakresie VATu, jednakże obracam się w kręgu małomiasteczkowym, ze tak powiem. To z kolei pokazuje, ze nawet Sądy nie mają spójnego stanowiska w tej kwestii. http://www.egzekutor.komornik.pl/index.php?option=news&task=viewarticle&sid=358 .
      Jeżeli zaś chodzi o bycie chłopcami do bicia... eh mój szef, a nie mam podstaw mu nie wierzyć, na prawdę chciałby zostać upaństwowiony. Chciałby wziąć te kilka tyś plus premie, przyjść do ciepłego biura o 7.00 wyjść z niego o 15.00 i mieć wszystko w dupie. Nie interesować się umowami na wynajem budynków, rachunkami, walką z pocztą polską, która notorycznie zwraca niepodpisane zwrotki, w dupie mieć czy pracownik jest chory czy zdrowy ( bo w przypadku 5 osobowej kancelarii, jeżeli ktoś wypada na tydzień, mogą powstać naprawdę spore zaległości). W dupie mieć miesiące, kiedy kancelaria przynosi straty, śmiać się gdy jego aplikant nie zdaje egzaminu asesorskiego i jedyną osobą w kancelarii, która może jeździć na czynności jest sam komornik. Nie martwić się, że właśnie wygasa licencja na anty virus, a konsalnet przyjeżdza po raz 4 z interwencją, bo włączył sie alarm i trzeba więcej płacić. Mieć w dupie, ze trzeba kupić serwer do kancelari i po tych 5 latach wymienić wszystkie komputery, bo nie wyrabiają.

      Poza upaństwowieniem komorników, jest też pomysł, aby wszystkie opłaty obniżyć o połowę... tylko, ze to zabije małe skuteczne kancelarie ( bo jeżeli w 2015 roku, gość miał miesięczne zarobki na poziomie 15k, a one przy jednakowym nakładzie pracy spadną do 7k, to mało który komornik zdecyduje się na prowadzenie tej niewdzięcznej roboty. Hurtownicy, przepraszam komornicy, którzy zarabiali po 200k na miesiąc pewnie sobie poradzą, tyle, ze to przez nich skuteczność jest na poziomie 20%, bo poprostu nie da się rzetelnie przerobić tych wszystkich spraw). Mamy w Polsce dobre prawo, nic w tej materii nie trzeba zmieniać, jedyne czego potrzeba, to rzetelne kontorle Sądów, i sprawdzanie czy dany komornik działa w granicach prawa i zgodnie z etyką zawodu komornika. Konsekwencje wyciągć w stosunku do "złych komorników" a tym, którzy pracują jak trzeba pozwolić robić swoje. Tu nic nie trzeba regulować ani kombinować, jedyne czego potrzeba to rzetelne kontrole nad kancelariami. Tylko tyle i aż tyle.

      P.S ostatnio wpadł do nas wierzyciel z wnioskiem o zajęcie wierzytelności, które musieliśmy skierować do 175 podmiotów, przy okazji wnosząc o kilka innych pierdół. Siedziałem dwa dni nad jednym wnioskiem, wygenerowałem 875 kartek, które ktoś musi podbić pieczęcią, ktoś musi podpisać, ktoś musi spakować, ktoś musi wydrukować koperty i zwrotki, ktoś musi to zanieść na pocztę. Później trzeba te listy które przyjdą od trzeciodłużników otworzyć, opisać, a czasami na nie odpisać. Trzeba je wszyć w akta i ponumerować, w miedzyczasie odbierać telefony od trzeciodłuzników, którzy maja problemy z czytaniem i wyjaśniać, że tam w 3 akapicie jest wyraźnie napisane, ze nie są państwo dłużnikami, tylko ewentualnymi trzeciodłużnikami. Jedna sprawa sumując czas wszystkich czynności zajmuje jednej osobie jakieś 3-4 dni. Ale przecież komornicy nic nie robia... a kasy biorą, że workami muszą wynosić.

    •  

      pokaż komentarz

      Aha i jeśli mógłbym prosić o wskazanie Sądu, który uwzględnił skargę dłużnika na VAT byłbym wdzięczny, ponieważ podzwoniłem troche po znajomych i żaden z nich nie słyszał o wydaniu takowych, a wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi.

      @pawel-golum:
      http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/VAT$0020skarga$0020na$0020czynno$015b$0107$0020komornika/151510000003003_VI_Cz_000157_2016_Uz_2016-02-25_001
      http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/VAT$0020skarga$0020na$0020czynno$015b$0107$0020komornika/151020000002003_IV_Cz_000151_2016_Uz_2016-04-13_001

      Spójne stanowisko będzie po uchwale SN:
      III CZP 42/16
      Skład 3 sędziów
      Data wpływu: 14 maja 2016 r.

      1. Czy postępowanie ze skargi na czynność komornika, polegającą na obliczeniu i odprowadzeniu przez niego podatku od towarów i usług, należnego od pobranych opłat egzekucyjnych, jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c. i podlega kognicji sądu cywilnego,

      a w przypadku odpowiedzi twierdzącej na pierwsze zagadnienie - przedstawienie Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawnego, budzącego wątpliwości następującej treści:

      2. Czy opłaty egzekucyjne, określone w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornkach sądowych i egzekucji (Dz.U. 1997 r., Nr 133, poz. 882 ze zm.) są podstawą opodatkowania, w rozumieniu art. 29a ust. 1 w zw. z art. 29a ust. 6 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. 2004 r., Nr 54, poz. 535 ze zm. ), a w związku z tym, są kwotami netto i nie obejmują samej kwoty podatku, który należy do nich doliczać i zgodnie z naczelną zasadą neutralności podatku VAT obciążać nim strony postępowania egzekucyjnego, jako konsumentów usług świadczonych przez komorników?

    •  

      pokaż komentarz

      Na koniec chciałem dodać, że to na każdym z Obywateli ciąży obowiązek poinformowania wszelkich instytucji o nowym adresie korespondencyjnym

      @pawel-golum: to wytłumacz mi jak to jest, że najpierw nie mogą ustalić prawidłowego adresu rzekomego dłużnika, ale jak przychodzi pora na zabieranie fantów, to już tego problemu nie mają? Celowe doprowadzanie do sytuacji, żeby dłużnik nie wiedział o toczącym się postępowaniu?

    •  

      pokaż komentarz

      jak to jest, że najpierw nie mogą ustalić prawidłowego adresu rzekomego dłużnika, ale jak przychodzi pora na zabieranie fantów, to już tego problemu nie mają?

      @misiak1983: Ale skąd wziąłeś taką sytuację? Czasami zdarzyć się może, że komornik wyśle pierwszą korespondencję pod stary adres dłużnika (bo taki był wskazany przez wierzyciela), a potem ustali urzędowo nowy- na który również kieruje korespondencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @misiak1983: Na początek wart nadmienić, iż to wierzyciel wskazuje adres dłużnika. Pierwszą czynnością w 95% spraw jest wysłanie zajęcia wierzytelności do właściwego urzędu skarbowego, zawiadomienia o wszczęciu egzekucji (do dłużnika), wraz z odpisem zajęcia wierzytelności , wraz z kopia "wyroku" Sądu. Korespondencja podwójnie awizowana, jest traktowana tak jakby ją dłuznik odebrał. To listonosz powinien napisać na zwrotce, ze adresat się wyprowadził, nie mieszka itp. Dalej komornik, na wniosek wierzyciela i po opłaceniu zaliczki moze złożyć zapytanie do ZUS celem ustalenia źródła dochodu dłuznika i adresów. Czasami to czy dłużnik pod danym adresem mieszka weryfikuja dopiero czynności terenowe. Wiesz, ze dłużnik na każdym etapie postępowania ma wgląd do akt, i sam może sprawdzić, czy aby na pewno komornik zrobił wszystko zgodnie z prawem. Wiesz, ze dłużnik może złożyć skargę na czynności komornika, zwrócić się z prośba o przywrócenie terminów do sądu itp. Dłużnik w Polsce ma cały szereg praw, a to czy z nich korzysta zalezy tylko od niego. W tej pracy niejednokrotnie spotykam się z postawą nie wiedziałem/skąd miałem wiedzieć, a wtedy na pytanie no dobrze teraz pan wie, co robimy z długiem? dłużnik przeważnie próbuje odsunąć termin płatności o kolejne miesiące. Wiesz, ze to wierzyciel jest dysponentem postepowania i również może złożyć skargę na komornika, za opieszałość, niewykonywanie wniosków itp. Wiesz, że w kancelariach są kontrole? Wtedy przychodzi Sędzia, siedzi sobie kilka dni w kancelarii i przeglada akta, po czym sporządza protokół z kontroli. Wiesz, że nie ty;lko Sędzia Sądu Rejonowego wpada na kontrole, ale Sędzia z Okręgu również? wiesz, że przychodzi pani z Sądu i kontroluje księgi pieniężne? Wiesz, ze dłużnik może złozyć skargę na zajecia komornicze i to Sąd decyduje czy, dana rzecz należy do dłużnika czy nie. Komornik nie bada także zasadności wyroku. Wiesz, że dłużnik moze nie zgodzić się z wyceną zajętej ruchomości i wnieść o powołanie biegłego? Wiesz, ze dłużnik moze się skarżyć na wysokość opłaty?

      Na początku mojej pracy, jak jakiś dłużnik deklarował dobrowolne raty, odstępowaliśmy od zajęć. Następnie przeważnie wpłacał pierwszą kwotę podczas czynności, czasami kolejną w następnym miesiącu i dalej cisza. Od dłuższego czasu wyglada to u nas tak, ze jeżeli jest co zająć to poprostu się to zajmuje, zostawia pod dozorem dłużnika (czyli dla niego się nic nie zmienia, tylko nie moze danej rzeczy sprzedać) i o dziwo dłużnicy pamietają o regularnych wpłatach, bo wisi nad nimi widmo licytacji.

      Ale ja tu mówie o normalnej pracy kancelarii, a nie o jednostkowych przypadkach w których idiota sra do własnego gniazda, albo czuje się bezkarnie... no ale przecież tacy sa w kazdym zawodzie.

      A teraz powiedz mi, jak wyobrażasz sobie egzekucję świadczeń pieniężnych, gdyby przepisy stanowiły tak, że dłużnik musi osobiście odebrać korespondencję? Wystarczyłoby takowej nie odebrać i długu nie ma...

    •  

      pokaż komentarz

      @Palwed: nie udawaj idioto że nie wiesz jak dzieje się nagminnie. pewnie sam pracujesz w tym sk$@!ysyńskim zawodzie

    •  

      pokaż komentarz

      @misiak1983: idiotę to widzisz codziennie przed lustrem. Z takimi zerami, które potrafią tylko inwektywą rzucić nie rozmawiam.

    • więcej komentarzy(11)