•  

    pokaż komentarz

    "Nawet o tym nie myśl, byłem w Czerwonych Beretach... Ty głupia dupo"

  •  

    pokaż komentarz

    chciałbym im jakoś pomóc. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego syna. Niestety dziennikarka pominęła taką możliwość. Ktoś coś?

    •  

      pokaż komentarz

      @mortt: Na fejsie masz sporo stron tego typu stowarzyszeń i grup, skontaktuj się z którymś. Osobiście polecam tylko ominięcie organizacji Dzielny Tata, bo to podejrzewam o nim mówił Tomek ;)

      "Matka Tomka zabrała go do organizacji w Warszawie, która pomaga ojcom w uzyskaniu kontaktu z własnymi dziećmi. Nie podobało mu się. - Kolesie nakręceni nienawiścią. Najchętniej puściliby matki swoich dzieci z torbami i zamknęli w psychiatryku. Prawie uciekłem z kolejki do prawnika, nie chcę zbierać kwitów."

  •  

    pokaż komentarz

    Dziecko jako zakładnik mamusi to już niestety klasyka. Mamusi podskoczył hormonik i postanowiła rozje...ć całą rodzinę. W czasach naszych dziadków jak babie się w dupie przewracało to dostawała od chłopa z liścia i był spokój.....a dziś nowoczesność. Najgorsze w takich sprawach są dobre koleżanki po rozwodzi i teściowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak to bywa jak się człowiek wiąże z byle kim...

  •  

    pokaż komentarz

    KAŻDY przypadek niewydania dziecka do kontaktów należy zgłaszać na policję i pilnować, żeby policja spisała z tego notatkę. ZA KAŻDYM RAZEM. W przypadku ludzi po rozwodzie NIGDY nie liczyć na polubowne zakończenie sprawy, na to, że się "dogadam jakoś z matką".

    Nie dopuszcza cię do dziecka, dzwoń po gliny. Nie pomaga, pozywaj do sądu. Do skutku. Innego wyjścia niestety nie ma.