•  

    pokaż komentarz

    Jak trzeba być głupim żeby to kupić?

    •  

      pokaż komentarz

      @houk A kto bogatemu zabronii? Z innej beczki... byłem zawsze pełen podziwu dla ludzi lejacychl wode na tego tupu rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: To taka homeopatia w świecie audio, zawsze znajdzie się ktoś naiwny. Na pewno trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby pisać takie recenzje i jeszcze wierzyć w te niedorzeczne farmazony. Dlatego pewnie i tu idzie o pieniądze ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Nie byłoby też dla mnie zaskoczniem gdyby okazało się, że pomieszczenie odsłuchowe ma losową akustykę, kto by się z tym j??!ł, przecież są podstawki antygrawitacyjne, maść na kondensatorach i kable usb/hmdi które, obok zwykłch zer i jedynek, przesyłają jeszcze trzeci stan logiczny. Tak, ta bzdura pochodzi z autentycznej recenzji audiofilskiego kabla do przesyłu cyfrowych danych.

    •  

      pokaż komentarz

      @VoltageControlled: Dokładnie. A cała ta hucpa bierze się stąd, że ktoś kto pretenduje do tego, żeby nazywać się "audiofilem" musi przytakiwać głową gdy go zapytają czy szumy od kabla zasilającego mu nie przeszkadzają w odsłuchu. On tak naprawdę tego nie słyszy, ba - wielu "audiofilów" z trudem odróżnia kiedy gra muzyka a kiedy nie - ale nie ma wyjścia i musi brnąć w to gówno. Bo inaczej zrobią z niego audiofilskiego leszcza. I tak wzajemnie się nakręcają na bzdury.
      Bo to że oni słyszą zniekształcenia, których nie są w stanie pomierzyć najlepsze przyrządy to nie wierzę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: są też normalni, wierzący w fizykę, audiofile, którzy lubią dobry, ale uzasadniony sprzęt. Ich opinia na pewno cierpi przez tych oszołomów.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: bardzo prosto:bogatemu klientowi nie znającemu się na rzeczy pokazujesz kabel za 2zł, potem dajesz mu odsłuchać kabel za 20 zł i jest zszokowany jakością, potem dajesz mu odsłuchać kabel za 200zł i znowu jest zaskoczony jakością, więc pokazując mu kabel za 2000zł jesteś mu w stanie wmówić że jest o niebo lepszy, pomimo tego że przy tym za 200zł granice fizyczne zostały osiągnięte i więcej się nie ukręci: P

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: Przy kablu zasilającym nie ma różnicy w żadnych z tych co wymieniłeś. Każdy nawet najtańszy o ile nie iskrzy na łączeniach i ma właściwy przekrój (dla zasilania 1,5 mm2 miedzi do typowego domowego audio) będzie działał tak samo. I nikt absolutnie tego nie usłyszy.
      Mogę się zgodzić, że jakość kabla analogowego łączącego CD z wzmacniaczem ma znaczenie, wiadomo słaby oplot czyli możliwe zakłócenia, przesłuch między kanałami itp ale zasilanie czy kable głośnikowe gdzie już idzie sygnał wzmocniony o ile tylko mają właściwy przekrój dla danej mocy nie mają absolutnie żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @qwerty54321: Widzisz, ale to się kłóci jedno z drugim. Człowiek głupi nie jest bogaty, no chyba, że odziedziczył.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: złe pytanie, jak trzeba być bogatym... wiesz, że część audiomaniaków podłącza oddzielną linie elektryczną do swojego domu pod którą jest tylko audio podpięte, ma to na celu wyeliminowanie szumów od innych urządzeń w domu :D Czytałem kiedyś o typie który wydał 500k USD na taką linię. Bogatemu można wszystko wcisnąć bo ci ludzie nie mają co robić z pieniędzmi a na coś trzeba wydawać kasę...

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu jak masz zaklocenia na linii to specjalistycznej fabryki tez nie uruchomisz, bo roboty beda mialy odchylenia

    •  

      pokaż komentarz

      @sh2dov: no tak, ale fabryka z robotami itd a zwykły dom to jednak mała różnica :) Chyba nawet nie realne jest by w domowym audio nawet audiofilskim możliwe były zakłócenia z linii jeśli jest poprawnie zrobiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu ale potem moze otworzyc (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: 98% racji. Nie jestem audiofilem, ba moge powiedziec ze jestem głuchy ;) ale co do kabli glosnikowych sprawa nie jest taka prosta. Impedancja kabla, odleglosc od powierzchni przewodzących czy odleglosc miedzy zyłami wpływają w sposób MIERZALNY na sygnał. Pozostaje dyskutować czy 0.007 THD jest istotne... (w poównaniu do zniekształceń które wnoszą kolumny - 10%? )

    •  

      pokaż komentarz

      Na pewno trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby pisać takie recenzje i jeszcze wierzyć w te niedorzeczne farmazony.

      @VoltageControlled: Jakby Ci tyle płacili to tez bys pisał.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Pytanie raczej brzmi jak genialnym trzeba być żeby komuś to sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: zadając takie pytania pokazujesz, że 1.Nie masz kasy 2. Prawdopodobnie nigdy nie będziesz miał tyle kasy, żeby sobie taki kabel kupić bez zastanawiania się czy warto

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: a co z kablem ktory idzie od gniazdka do elektrowni? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @houk na wszystko znajdzie się klient

    •  

      pokaż komentarz

      Jak trzeba być głupim żeby to kupić?
      @houk: raczej "jakim trzeba być mądrym, żeby znaleźć klienta na coś takiego".

    •  

      pokaż komentarz

      powinni wyslac na testy do hydraulic press channel.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Temat walkowany miliony razy, dziś zrobię fotki tanich przewodow sygnalowych (po chwyceniu w dłoń słychać buczenie z sieci......) i normalnych(ekranowanych).

    •  

      pokaż komentarz

      @VoltageControlled: I jeszcze te ich ostrzeżenia, że ten kto nie słuchał niech się nie wypowiada bo "gupi" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @squad Sygnalowe tak jak napisalem. O ile nie jest to transmisja cyfrowa lub analog balanced gdzie takie zakłócenia są eliminowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84 nie sądzę żebyś usłyszał jakąkolwiek różnicę. Nawet jeśli by ten kabel wpływał na brzmienie to wpinasz ho do gniazdka gdzie masz potem x metrów taniego kabla bo srebrnego okablowania to raczej w domu nie masz :)
      To tak jak byś kupił jakieś słuchawki z super drogim kablem które cudownie przenoszą szerokie pasmo i podłączył je do audio 20m przedłużaczem najtańszej jakości - jak by ta super końcówka kabla miała poprawić to co dostajesz po tym kiepskim?

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Na długich przewodach HDMI również występują szumy za dnia kiedy w tle dużo się dzieje i giną w nocy. Lub zasilacz sieje zaklucenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Temat walkowany miliony razy,

      @squad: zamykasz?

      ---
      Piszę poprawnie po polsku.

    •  

      pokaż komentarz

      oni słyszą zniekształcenia, których nie są w stanie pomierzyć najlepsze przyrządy

      @slx2000: To tak jak te głosy, które niektórzy słyszą...

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox: @houk: @emesc: ale ja to mówiłem na przykładzie kabla audio

      kable zasilające i cyfrowe to dopiero kolejny etap sprzedaży, kiedy kupujący już jest wkręcony w audio i chce więcej: P

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox: Poczekaj jeszcze parę lat i będziesz mógł zamówić audiofilski prąd do swoich gniazdek.

    •  

      pokaż komentarz

      @squad: Owszem występują, ale jako że transmisja cyfrowa to ani ich nie usłyszysz ani nie zobaczysz dokąd poziom sygnału nie spadnie poniżej poziomu szumów i nie zakłóci transmisji cyfrowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @trenosaurus: Można się jeszcze na tym znać. W sumie to mało mnie obchodzi co pokazuję takim pytaniem na protalu ze śmiesznymi obrazkami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @houk tak więc może być głupi i bogaty. A ja mam to gdzieś, jeśli ktoś chce tyle widać widocznie go stać, dobry marketing też kosztuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret wszystko można zamienić na cyfry, technika pomiarowa idzie do przodu ale nasze zmysły nie, więc nie ma co przesadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox i to nie jeden, a do tego wszystkie listwy podłączeniowe, zaśniedziałe końcówki itd. Strach się bać co się z naszym prądem po drodze dzieje :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: a potem ten za 2 zł sprzedajesz mu za 20000 ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: @VoltageControlled: @slx2000: @GrimJyu:

      Typowy ból dupy żałosnych wykopków.

      Po pierwsze: I tak was na taki kabel nie stać. A skoro mnie nie stać = ból dupy = to wyśmieję taki kabel.

      Po drugie: I tak nie słyszeliście dobrego dźwięku (bo niby gdzie) = i tak się na tym nie znacie = ból dupy = a więc wyśmieję taki kabel.

      Po trzecie: skoro nie słyszycie różnicy, bo zawsze słuchaliście empetrójek na głośniczkach od laptopa albo na słuchawkach za 5 zł, to znaczy że wszyscy audiofile to naiwni debile, dający się naciągać na ogromną kasę, a przecież w waszym pojęciu to i tak nie ma znaczenia, bo cyfra jest cyfra, a każdy kabel jest taki sam. A więc upraszczając: nigdy nie słyszeliście muzyki z dobrego sprzętu = a więc nie wiem jak to gra = a więc nie ma znaczenia na czym słuchasz, bo wszystko gra tak samo = skoro wszystko gra tak samo, to po co przepłacać = ja mądry, audiofile głupi = ból dupy = no to można się pośmiać z kabla za parę tysi.

      A teraz parę informacji dla was:

      Dopóki nie posłuchasz muzyki na sprzęcie za 200 tysi, to się nie dowiesz jak gra.

      Dopóki nie napijesz się wina lub koniaku w cenie 1 000 zł za butelkę, nie dowiesz się jak smakuje.

      Dopóki nie przejedziesz się samochodem o mocy 300 KM, nie dowiesz się jakie to uczucie.

      I tak dalej, i tak dalej.

      Najłatwiej wyśmiać, samemu mając niewielki zapas wrażeń. Bo skoro ja tego nie mam, bo mnie nie stać, albo nie widzę różnicy (bo mi słoń na ucho nadepnął), to najlepiej założyć, że inni są idiotami wydając takie pieniądze na kabelek. Typowy ból dupy. Żal, żal, żal.

      Tylko się nie zesrajcie, odpisując mi na tego posta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Może i Cię stać na taki kabel, ale założę się, że w teście podwójnej ślepoty nie odróżnisz kabla Rectum Demiurg od takiego zwykłego z Biedronki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Zawsze się taki musi trafić, zawsze. Żebyś chociaż wiedział kim jestem i czym się zajmuję. A tak się składa, że strzeliłeś pudło i to tragiczne, bo akurat moja druga praca to akustyk.

      2/10 bo odpisałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @MiedzygalaktycznyMors: Nie, nie stać mnie. Powiem nawet więcej: nawet gdyby było mnie stać, to pewnie i tak bym go nie kupił. A co do ślepego testu: zależy do czego ten kabel podłączysz. Jak do jakiegoś taniego badziewia, to nie będzie różnicy, bo miernota sprzętu ją zaślepi. Ale weź dobry wzmacniacz, dobre źródło i zacznij zmieniać kable. Nie trzeba być audiofilem, żeby zobaczyć różnicę. Ale na dobrym sprzęcie, adekwatnym do jakości kabla. I to jest właśnie problem z takimi jak ty. To że ty nie słyszysz, nie znaczy że ktoś nie słyszy. I wiem z tego co piszesz (a propos ślepego testu dobrego kabla i kabla z Biedronki) że nawet na oczy nie widziałeś dobrego sprzętu. A co dopiero, żebyś go słyszał. A więc potwierdza się zasada: nie znam się, nie stać mnie albo zazdroszczę = ból dupy=beka z drogiego kabla.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: No musi się trafić, musi. Jeśli jesteś akustykiem, to szacun, też kiedyś chciałem być ale nie wyszło. Ale dobry dźwięk odróżnię w zalewie chłamu. Być może nawet usłyszałbym różnicę w brzmieniu po podłączeniu takiego kabla. A może nie. Nie wiem. Wiem jedno: dobry sprzęt = dobry dźwięk. Słaby sprzęt = słaby dźwięk (gratis ból dupy tych co się nie znają, albo dobrego dźwięku nie odróżnią od zwykłego łomotu). Ale szczerze pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: widać po tym co piszesz, że raczej nic nie wiesz w temacie i nikogo innego, ale właśnie ciebie dupa w tym wątku piecze najbardziej ( ͡º ͜ʖ͡º)
      A żałosne to są takie wynurzenia w stronę ludzi, o których gówno możesz wiedzieć.

      Po pierwsze: I tak was na taki kabel nie stać. A skoro mnie nie stać = ból dupy = to wyśmieję taki kabel.

      Po drugie: I tak nie słyszeliście dobrego dźwięku (bo niby gdzie) = i tak się na tym nie znacie = ból dupy = a więc wyśmieję taki kabel.

      Tytanie dedukcji, gdzie mogę nauczyć się takich skillów? To chyba jakaś zaginiona wiedza starożytnych. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @VoltageControlled: Ja nie twierdzę, że wiem o nich wszystko. Twierdzę tylko, że gówno wiedzą o dobrym sprzęcie i dobrym dźwięku. Bo jakby coś wiedzieli, to by się wykazali większą refleksją. Gówno wiem = a więc nie rozumiem zakupu kabla za grube tysie = ból dupy. Tyle w tym temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Ja podsumuję to tak. I tak najważniejsze są głośniki. To jest główny wyznacznik tego co słychać. Przetwornik sygnału elektrycznego na akustyczny. Muszą mieć odpowiednie pasmo przenoszenia, zwrotnicę (obojętnie czy analogową czy cyfrową w zestawach estradowych) i skuteczność. I tylko to tak naprawdę się liczy. To głośniki odpowiadają za większość tego co słychać i to na nich należy się skupić. W zestawach estradowych line array w tej chwili królują zestawy 3 drożne na górę i subbasy na dół czyli system 4 drożny.
      Przytoczę tylko z chyba najlepszego zestawu jeden parametr

      Maximum SPL1 147 dB ([K1]) Sound Pressure Level

      A tu dane techniczne górnej paczki http://www.l-acoustics.com/products-k1-67.html skoro się tym interesowałeś xD

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Masz dużo racji, ale nie do końca się zgadzam. Dobre głośniki + słaby wzmacniacz + słabe źródło + słabe kable = średni dźwięk. Jak już się trochę pobawiłem w te klocki, to widzę że każdy element toru audio jest istotny. Coś po drodze będzie słabej jakości to i dobre głośniki niewiele pomogą. Powiem Ci więcej: ja już od pewnego czasu w ogóle nie zwracam uwagi na parametry sprzętu. Biorę wszystko "na ucho". I albo mi się spodoba, albo nie. Jakbyś zapytał mnie jakie pasmo przenoszenia mają moje kolumny, to bym Ci odpowiedział: nie wiem. Nie wiem też jaką mają moc i impedancję. Wiem tylko, że pięknie grają. A najpiękniejsze jest to, że dobrym dźwiękiem zaraziłem już spore stadko ludzi. Sadzałem ich przed swoim sprzętem (wcale nie takim drogim, wręcz tanim, tylko dobrze dobranym) i pokazywałem im, co to jest dobry dźwięk. Niektórzy porządnie wsiąkli. Mają już lepszy sprzęt niż ja. A potem na wykopie widzę stadną bekę z drogiego kabla. I ręce mi opadają. Bo może ten kabel i jest pewną przesadą, ale z komentarzy wynika całkowita ignorancja wykopków w kwestii dobrego dźwięku. Ale bekę z kabla chce mieć każdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13 Wzmacniacz jest ważny. Owszem o ile zapewnia właściwą moc to bedzie ok. Wiekszość wzmacniaczy średniej półki teraz zapewnia pełne pasmo i ma bardzo dobre parametry do użytku w domu. Reszta to niuanse. Też mam oczywiście swoje preferencje np do dziś używam starego radmora 2x25W który ma piękne wysokie tony. Ale na codzień opedzam w domu starą yamaha rds 650 bo wystarcza i jeden aktywny subbas 19 cali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: A zatem miłych wrażeń odsłuchowych życzę. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Jakby mnie było stać to kupiłbym sobie całe okablowanie w jeden wzór tak zeby ładnie wyglądało a teraz każdy rodzaj kabla jest inny bo nie spotkałem producenta ktory robiłby wszystkie możliwe kable.

    •  

      pokaż komentarz

      @houk: Aby wyglądało ładnie, lubię systematykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Ja mam kable np głośnikowe pochowane. Nie widać ich wcale.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret: No może dwa :-) Co nie zmienia faktu, że wykopki sie nie znajo, a komentujo :-)))

    •  

      pokaż komentarz

      @houk tylko jak tutaj się pochwalić szwagrowi że ma się kabel zasilający za ponad 30k

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Wiesz, w konstrukcji wątku ucieklo ze mój minus dotyczyl Twojego pierwszego posta. W dyskusji o kablu zasilajacym dobrales zupelnie nieadekwatne porównania, to tak jakbys mowil ze ze jak ktos nie ma 10cali w spodniach to nie wie co to ruchanie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Co do pozniejszych wypowiedzi to ... no dobra wykopek co sie nie zna chyli czolo przed alfą i omegą ;)
      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Ból dupy o co ? Jak chcesz wiedzieć mam słuchawki za 1500zł + wzmacniacz lampowy do słuchawek za 600zł i gra to dokładnie tak samo jak testowane w salonie słuchawki za 6k(tej samej firmy) podpięte do wzmacniacza za 14k... Jest w Polsce zresztą na pewnym forum osoba która robi sprzęt audio na zamówienie, za 3k u niego kupujesz sprzęt grający jak "firmowe" audiofilskie wzmacniacze za 30k. Zresztą wiele osób znających się na audio pisało, że większość sprzętu audiofilskiego jest na podzespołach klasy marketowej tylko ładnie opakowana i reklamowana jako mesjasz audio. Jak byś miał pojęcie o audio to byś wiedział, że jest wiele sprzętu do kupienia za normalne pieniądze, który gra tak samo jak te super audiofilskie zestawy po 100k.

      Wino za 1k to nie znam, piłem na spotkaniu służbowym takie za 5k USD, smakowało jak zwykłe wino z marketu za 30zł (dobre, ale nic specjalnego).

      Chyba nie rozumiesz na czym polegają dobra luksusowe i czemu mają służyć, to są rzeczy ładnie opakowane i reklamowane jako coś dla wybrańców bo tego właśnie oczekują milionerzy przy czym większość nie ma pojęcia o audio, samochodach itd. dla nich liczy się prestiż związany z zakupem a nie czy to co kupują jest faktycznie warte choćby pół ceny. I w pełni to rozumiem i nie mam bólu dupy o nic by bym chyba zgnił biorąc pod uwagę jak bogatych mam sąsiadów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Ty już posłuchałeś muzyki na sprzęcie za 200k. I teraz twoje życie jest pełniejsze, możesz chodzić z podniesioną głową między plebsem :)

      Ja jestem pragmatykiem. Nie wierzę w brednie, że ludzkie ucho jest w stanie wychwycić coś, czego nie wychwytują przyrządy pomiarowe rząd wielkości czulsze.

      Sprzęt, wino i samochody jeżdżą tak samo. Jedyne co czyni różnicę to poczucie, że skoro się wydało na to tyle pieniędzy, to musi być różnica :)

    •  

      pokaż komentarz

      Ty już posłuchałeś muzyki na sprzęcie za 200k. I teraz twoje życie jest pełniejsze, możesz chodzić z podniesioną głową między plebsem :)

      @slx2000: Owszem, dokładnie tak. Jestem bogatszy o pewne wrażenia. A ty nie.

      Ja jestem pragmatykiem. Nie wierzę w brednie, że ludzkie ucho jest w stanie wychwycić coś, czego nie wychwytują przyrządy pomiarowe rząd wielkości czulsze.

      @slx2000: Ludzkie ucho jest w stanie wychwicić bardzo wiele rzeczy, któych nie wychwyci ten twój sprzęt pomiarowy. Ot na przykład piękno muzyki, kompozycji, utworu, piękno dźwięku, wrażenia które ono buduje, itd, itd. Sprzęt pomiarowy nie powie ci też nic na przykład o barwie dźwięku oraz o scenie stereo. To trzeba samemu usłyszeć i poczuć. Więc o jakich ty parametrach w ogóle mówisz? Audiofila nie polega na tym, żeby mieć sprzęt o najlepszych parametrach. Audiofilia polega na tym, żeby mieć sprzęt pięknie grający. A tego nie powiedzą ci najlepsze nawet przyrządy pomiarowe.

      Sprzęt, wino i samochody jeżdżą tak samo.

      @slx2000: Jaaaaaasneee.....

    •  

      pokaż komentarz

      Jak chcesz wiedzieć mam słuchawki za 1500zł + wzmacniacz lampowy do słuchawek za 600zł i gra to dokładnie tak samo jak testowane w salonie słuchawki za 6k(tej samej firmy) podpięte do wzmacniacza za 14k...

      @GrimJyu: Czyli słoń ci na ucho nadepnął, skoro nie słyszysz różnicy. To po co wydajesz kasę na słuchawki za półtora koła, skoro równie dobrze mógłbyś słuchać empetrujek z laptopa w słuchaweczkach dokładanych do telefonów?

      Wino za 1k to nie znam, piłem na spotkaniu służbowym takie za 5k USD, smakowało jak zwykłe wino z marketu za 30zł (dobre, ale nic specjalnego).

      @GrimJyu: Nie dość, że słoń ci na ucho nadepnął, to jeszcze pozbawił się dobrego smaku. Nie zazdroszczę.

      Jak byś miał pojęcie o audio to byś wiedział, że jest wiele sprzętu do kupienia za normalne pieniądze, który gra tak samo jak te super audiofilskie zestawy po 100k.

      @GrimJyu: Uhm. Niby gdzie? Konkrety poproszę.

      Chyba nie rozumiesz na czym polegają dobra luksusowe i czemu mają służyć, to są rzeczy ładnie opakowane i reklamowane jako coś dla wybrańców bo tego właśnie oczekują milionerzy przy czym większość nie ma pojęcia o audio, samochodach itd. dla nich liczy się prestiż związany z zakupem a nie czy to co kupują jest faktycznie warte choćby pół ceny. I w pełni to rozumiem i nie mam bólu dupy o nic by bym chyba zgnił biorąc pod uwagę jak bogatych mam sąsiadów.

      @GrimJyu: Widać, że to ty masz spory problem z pojęciem tego, czym są dobra luksusowe. Czyli wg ciebie luksusowy samochód, to taki zwykły samochód tylko cena razy milion, tak? A luksusowy sprzęt audio, ma w środku to samo co miniwieża z marketu, tylko cena razy milion, tak? No to myśl tak sobie dalej, ubogi człowieczku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Nie słoń mi nie nadepnął na ucho, wręcz przeciwnie mam bardzo dobry słuch dla tego mam taki zestaw audio jaki mi odpowiada. Jeśli myślisz, że wino za bazylion cebulionów jest lepsze od tego za 30zł to widać, że nigdy nie piłeś nic innego niż jabol w kartonie. Co do auta to w większości wypadków tak, co mi np da zmiana mojego paro letniego lexusa na nowego mesla S klasy ? Nic po za tym, że mógł bym się chwalić, że mam auto za 600k w którym mogę zmieniać kolor podświetlenia wnętrza. Widać, że nie miałeś styczności z produktami premium bo wiedział byś, że jest to przepłacanie za markę i prestiż.

    •  

      pokaż komentarz

      piękno muzyki, kompozycji, utworu,

      @Waldeck_13: Brednie. Że niby piękno muzyki czy kompozycja brzmi inaczej na sprzęcie za 1000 zł i 100000 zł?
      Pomiary są w stanie wychwycić więcej niż ci się wydaje. Właśnie - wydaje ci się - to jest dobre określenie na twierdzenie, że kabel za 10k "brzmi" lepiej niż kabel za 10zł :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Nie, nie inaczej. Lepiej. Więcej słyszysz. Dźwięk jest ładniejszy. Lepsza barwa. Lepsze stereo. Tworzy się piękna scena, dźwięk nie wydobywa się z kolumn, tylko z przestrzeni między nimi i poza nimi. I tak dalej i tak dalej. Tego nie wychwyci żadna, ale to żadna nawet najlepsza aparatura pomiarowa. To wychwycą tylko ludzkie uszy. A skoro piszesz, to co piszesz, to albo nie słyszałeś dobrego stereo, albo po prostu jesteś na to niewrażliwy.

      To tak, jakbyś chciał aparaturą zmierzyć piękność kobiety. Nie da się. To może ocenić tylko żywa istota. Możesz ją zważyć, zmierzyć, itd, itd, ale żadna aparatura ani żadne jednostki miary nie opiszą jej piękna ani ewentualnej brzydoty. Są na świecie rzeczy niemierzalne, które nie mają skali ani jednostek pomiarowych. Piękno dźwięku się do nich zalicza.

      Dziwię się, że muszę Ci to tłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: Bzdury. Jakim niby cudem dwa metry kabla zasilającego ma poprawić odsłuch, skoro przed gniazdkiem jest zwykły drut za 90 groszy/metr? Twoje odczucia to po prostu złudzenie - wydaje ci się, że jest lepiej, bo w końcu za to wypłaciłeś gruby szmal :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Żaden audiofil nie podłącza takiego kabla bezpośrednio do gniazdka. Taki kabel podłączasz do kondycjonera sieciowego, który porządkuje ci wszystkie parametry prądu. Podłączanie takiego kabla bezpośrednio w sieć, byłoby rzeczywiście głupotą.

  •  

    pokaż komentarz

    36k to i tak mało za to cudo.

    Verictum Demiurg to przewód ponadprzeciętnie prawdomówny i transparentny. Nie mami, nie łudzi i nie funduje oszałamiających i zdecydowanie bardziej atrakcyjnych aniżeli rzeczywistość wizji, lecz pokazuje muzykę taką, jaką jest w całej swej autentyczności i niepowtarzalności.

  •  

    pokaż komentarz

    No tak. Do gniazdka jest kabel za pierdyliard cebulionów. A od gniazdka do rozdzielni jest 100m miedzianej "półtorówki" po 1,5CBLN/metr. Ciekawy jestem kiedy zaczną robić audiofilskie stacje trafo. Albo idźmy dalej.. może audiofilskie elektrownie gdzie prąd jest generowany przez audiofilski generator napędzany przez audiofilski węgiel.

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: Albo drewnem, tak zdecydowanie drewnem: KLIK ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: To jest produkt przeznaczony dla kretynów, którzy przez przypadek znaleźli się w posiadaniu grubej kasy. Już sama konstrukcja zasilacza ma niewątpliwie o wiele większy wpływ na dźwięk (przy czym mam na myśli zakłócenia takie jak przydźwięk sieciowy, harmoniczne od przetwornicy - jeśli jest użyta, brak dynamiki poprzez niedostateczną wydajność prądową itp).
      Ale jeśli takie rzeczy miałyby wpływ na jakość odsłuchu, to o ileż prościej i taniej byłoby po prostu wypieprzyć z całego zestawu zasilacz i postawić akumulator. Po prostu. Perfekcyjne zasilanie. Ale wtedy tacy goście sprzedawaliby specjalne akumulatory (bo brzmienie kwasu siarkowego jest gorsze niż akumulatora niklowo-kadmowego na przykład).

      A sprawa jest banalnie prosta do rozwiązania - test podwójnej ślepej próby i dobranoc, voodo-people.

    •  

      pokaż komentarz

      test podwójnej ślepej próby

      @mike78: na to jest już odpowiedź.
      kable muszą się wygrzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @1392c309a2da8ca65641315bf7dc62f2:
      Najlepiej ze Stradivariusów czy innych Guarnierich

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: ze co prosze? Węgiel?! Tylko i wyłącznie wyselekcjonowane gatunki drewna, ktore w głuszy puszczy Białowieskiej od początku swego istnienia chłonęły dźwięki otaczającej natury. Tylko sezonowane w piwnicach filharmonii drewno potrafi przenieść ducha instrumentów wprost na generator prądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mike78: żadnej ślepej próby. Pojedynczej, podwójnej, potrójnej, po prostu żadnej. Dźwięk to zjawisko fizyczne, które można zmierzyć przyrządami o wiele bardziej dokładnymi niż ludzkie ucho. Dwa sposoby:

      1. Postawić czuły mikrofon z szerokim pasmem przenoszenia i nagrywać dźwięk wydobywający się z głośników przed i po zamianie kabli. Test powtórzyć kilka razy, uśrednić i porównać wyniki. Test podatny na szumy otoczenia (należy go wykonać w odpowiednio wytłumionym pokoju) i niedoskonałość głośników (np. wpływ temperatury na ich parametry).
      2. Odpiąć głośniki, podłączyć w ich miejsce oscyloskop z pamięcią. Po odtworzeniu utworu kilka razy uśrednić wyniki i porównać oscylogramy.

      W obu testowy utwór powinien być odtwarzany z nośnika cyfrowego (żadnych gramofonów), podłączonego kablem do transmisji cyfrowej (może być kabel USB za 15k).

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: @KrzysiekEire: z tym jest duży problem bo obecnie polskie elektrownie zalewa tani węgiel z Chin - a wiadomo, jak sprzęt gra na tanich chińskich zamiennikach.

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: w samym wzmacniaczu kabelki od zasilania do transformatora to zwykle poltorowki za 3centy

    •  

      pokaż komentarz

      @emjot86:eee tam- pospolstwo niech sobie prąd ze śmieci uzyskuje- prawdziwi znawcy muzyki mieliby prąd dostarczany z audiofilskiej elektrowni.
      Kiedys pol żartem rzuciłem propozycje uruchomienia takowej- podjeżdżasz vanem z przyczepa na ktorej znajduje sie generator i ładujesz audiofilskie akumulatory. Masz dwóch klientow dziennie, każdego kasujesz po tysiącu... Wczesniej zarobiłeś juz na aku- i cały czas zarabiasz serwisującej je.
      Ty masz stały, całkiem niezły dochód, oni maja elitarne zasilanie- wszyscy zadowoleni.

    •  

      pokaż komentarz

      @bulanh: Lepiej zrobić test różnicowy. Odjąć sygnał z cudownego kabla (podłączyć szeregowo w przeciw fazie) od sygnały ze zwykłego i zobaczyć że nic nie zostanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Dźwięk to zjawisko fizyczne, które można zmierzyć przyrządami o wiele bardziej dokładnymi niż ludzkie ucho.

      @bulanh: Ale zadowolenie słuchającego już nie, a o to właśnie w takim sprzęcie chodzi. Nazwij to autosugestią, voodoo, głupotą, jak chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: Niekoniecznie 100m słabego kabla. Często audiofile poprawiają sobie humor kondycjonerami napięcia - i wtedy te kosmiczne kable zasilające łączą urządzenia z kondycjonerem, a nie bezpośrednio z siecią.

    •  

      pokaż komentarz

      @WielkiMistrzZakonu: Nie mam nic przeciwko poprawianiu sobie nastroju poprzez kupowanie horrendalnie drogich rzeczy. Nie jestem zazdrosny o to, że ktoś ma dużo pieniędzy. Ale jeżeli ktoś mówi, że kabel zasilający za kilodolary ma wpływ na dźwięk, bo on to słyszy, i usilnie przekonuje do tego innych, to ja odpowiadam: zmierz to i udowodnij mi, że masz rację. I będę to powtarzał do czasu, aż ktoś rzeczywiście zmierzy, że kable mają tak znaczący wpływ na dźwięk i tym samym udowodni swoją rację.

    •  

      pokaż komentarz

      Albo idźmy dalej.. może audiofilskie elektrownie

      @electroN: No to ja proponuję audiofilski UPS. Najpierw ładujesz akumulator, oczywiście nie byle jaki tylko co najmniej srebrowo-wapniowy. Potem, po odłaczeniu tego akumulatora od ładowania (żeb ynie było połaczenia z plebejską siecią elektroenergetyczną) zasilasz tym silnik DC szczotkowy który napędza prądnicę synchroniczną dającą 220V 50Hz. Oczywiście wszystko ma srebrne uzwojenia, zamontowane na granitowej płycie, kable z miedzi beztlenowej itp. Można sprzedać za dowolną kasę taki zestaw.

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: Do gniazdka powinien być minimum 2.5mm^2 :-p . Chyba że ktoś podpina wzmacniacz pod złodziejkę w żyrandolu :-p

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: Jak do gniazdka to powinna być 2,5mmkw bo żyła uziemiająca musi miec min 2,5mmkw, a ze nie robią kabli 2x1,5 + 2,5mmkw to stosuje sie 3x2,5mmkw.

    •  

      pokaż komentarz

      @electroN: A słyszałeś o czymś takim jak kondycjoner sieciowy? Nikt nie wpina takiego kabla prosto do gniazdka, bo to by rzeczywiście było bez sensu.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupiłem taki kabel i podłączyłem pod czajnik elektryczny teraz jak woda się gotuje, to słyszę dźwięki Pink Floyd zamiast bulgotania wody

  •  

    pokaż komentarz

    To jest dobry deal. Nikt kabla za 36k nie przetnie więc i nikt się nie dowie co jest w środku... A co jest w środku? (ʘ‿ʘ)

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna