•  

    pokaż komentarz

    26% nie musiało korzystać w ostatnim czasie.

    •  
      k...g

      +105

      pokaż komentarz

      @inferi: tyle, że 99% respondentów to debile nie umiejący niczego ocenić obiektywnie, jak się potem któremuś uda wyjechać za granicę to mówią - hej w cale ta nasza służba zdrowia nie taka zła - a przecież realizowana przy 5 x mniejszym budżecie i dzięki wyzyskowi finansowemu lekarzy, którzy co by o nich nie mówić - to wg statystyk pracują 2-2,5 razy więcej niż ich zachodnioeuropejscy koledzy dostając za to 3- 5 razy mniej. A jeśli ktos mi nie wierzy, że to respondenci są debilami i myśli, że to lekarze so źli i wogóle wszyscy kradno to niech patrzy: https://www.youtube.com/watch?v=QUm0PZcTwrc

    •  
      L.........k

      -51

      pokaż komentarz

      @kalig: Idź pieprzyć bzdury gdzie indziej. Dodatkowo wrzucasz jako DOWÓD film gościa który zrobił go pod konkretną tezę. Jak chcesz to ja nakręcę taki w którym każdy powie, że żyjemy w demokracji albo faszyzmie albo socjalizmie. Przepytam 200 osób podsuwając im pytanie, powycinam te odpowiedzi które mi będą pasowały i voilà mamy filmik po którym takie gamonie jak @kalig: wyrabiają sobie ocenę o 99% respondentach. Dodatkowo kuleje u ciebie ze statystyką, bo w w/w filmie jest mniej niż 99% ludzi wątpliwej wiedzy.

      Twoich wypocin o służbie zdrowia nawet nie zamierzam komentować.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak chcesz to ja nakręcę taki w którym każdy powie, że żyjemy w demokracji albo faszyzmie albo socjalizmie

      @Lord_Vladek: dajesz. Czekamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @inferi: mając dobre porównanie służby zdrowia polskiej i brytyjskiej 100x wole Polska. Gdyby jeszcze nie te kolejki do specjalistów

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: tak właśnie myślałem. Mocny w gębie.

    •  
      L.........k

      -11

      pokaż komentarz

      @vitek6: Widzę, że przerósł cie eksperyment myślowy, panie mocny w niemyśleniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kalig: To tak naprawdę ,czy jakiś wkręt?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: Okulary też sobie inteligencie kup. A potem zrób w końcu ten filmik skoro to takie proste.

    •  
      L.........k

      -11

      pokaż komentarz

      @vitek6: Myślenie nie jest twoją mocną stroną. "Wytykanie" bycia inteligentem, to typowa zagrywka sebiksów spod bloku. Ale nie powiem, szanuję za umiejętność pisania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: masz jakieś argumenty oprócz krzyczenia o tym, że nakręcisz filmik a potem jak ktoś powie sprawdzam to się wycofujesz? Kompromitujesz się coraz bardziej.

    •  
      L.........k

      -13

      pokaż komentarz

      @vitek6: Wyprałeś dres na najbliższy piątek do zabawy w remizie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: Nie wiem po czym wnosisz, że noszę dres. Kompromituj się dalej. Śmiech to zdrowie dla wszystkich innych.

    •  
      L.........k

      -10

      pokaż komentarz

      @vitek6: Przeczytaj co to jest eksperyment myślowy. Jak odrobisz lekcje, to wróć do dyskusji. Oczywiście możesz dalej się śmiać z wyimaginowanej kompromitacji, zamiast poszerzać horyzonty, ale to tez typowe dla rycerzy ortalionu. Po pustym śmiechu ich poznasz. Czy to może inny rodzaj śmiechu? Sam do siebie? Choroba psychiczna?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: po pierwsze to przestań mnie wyzywać od dresów. Świadczy to tylko o Tobie. Nie mam z dresami nic wspólnego.

      Po drugie ja dokładnie wiem co to jest eksperyment myślowy ale to co napisałeś to jest zwykłe gdybanie i bajdurzenie niepoparte niczym. To, że potrafisz sobie coś wyobrazić to nie znaczy, że to jest prawda. Pomijając już nazywanie tych Twoich wypocin eksperymentem myślowym.

    •  
      L.........k

      -7

      pokaż komentarz

      @vitek6: Czyli ty faktycznie nie wierzysz, że możliwe jest pójście do centrum dużego miasta i tam zadać pytanie czy uważasz, że żyjemy w dyktaturze i nie znajdzie się nikt, kto odpowie twierdząco? Pomijam już fakt, że takich ludzi można podstawić samemu. Jeśli ty na prawdę chcesz z tym dyskutować, to nie mamy o czym rozmawiać.

      To dlaczego wytykam ci dresy, wyjaśniłem już wcześniej. Ale widać, że nawet czytanie nie jest twoją mocną stroną brajanku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kalig: jeżeli z chory musi czekać na zabieg za 10 lat to dziwne jest żeby nie narzekali.

    •  

      pokaż komentarz

      @inferi: po prostu ci zadowoleni już nie żyją. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kalig: mam skierowanie na "pilną" rehabilitacje - czas oczekiwania od 3mc do pól roku na wizytę lekarza + od 3 mc do 6 na rozpoczęcie rehabilitacji. tak tylko mówię...

    •  

      pokaż komentarz

      @inferi: Taki artykuł można napisać o wszystkim.
      75% Polaków niezadowolonych z <wstaw cokolwiek>.
      Pokaż mi z czego Polacy są zadowoleni?
      Z resztą, to nie jest kwestia wyłącznie Polaków, na Zachodzie też na prawie wszystko ludzie narzekają, ze służbą zdrowia włącznie.
      Dla nas niemieckie drogi to wzór, jak powinni działać nasi drogowcy, a co Niemcy o tym myślą? Narzekają. Ci ze Zachodnich Niemiec narzekają, że całą kasa w budżecie drogowym idzie do wschodnich landów. W takim razie czy ci ze Wschodnich Niemiec są zadowoleni z tego jak po upadku komuny im się infrastruktura poprawiła dzięki masie pieniędzy wpompowanej przez zachodnie landy? Gdzie tam, narzekają na niemieckie drogi prawie jak Polacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kalig:
      To co powiesz jak koleś dostał skierowanie do szpitala i czekał ponad 12 godz na przyjęcie? Doba bez jedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dinth:

      @kalig: zgodzę sie w stu procentach. Służba zdrowia w UK jest znacznie gorsza niz Polska pomimo znacznie wyższego budżetu. Przykład - zatrucie pokarmowe - salmonella. Dzwonię do przychodni mówią ze następny termin za 3 tygodnie. Moge iść na emergency czyli kilkugodzinne czekanie w szpitalu wsród osób z różnorakimi problemami. Kolejny przykład - złamana noga, operacja 4 dni po złamaniu. Umówiłem sie na zdjęcie gipsu i założenie specjalnego stabilizatora, powiedzieli ze następny wolny termin za 3 miesiące! Efekt - lot do polski i zrobienie na miejscu wszystkiego. Służba zdrowia w UK jest masakryczne, zreszta większość innych usług tez jest gorszej jakości nie w Polsce. W Polsce value for money is bardzo dobre. Ale nie dowie sie ten kto piwnicy nie opuścił i tylko narzeka jaka to Polska służba zła. Działa w większości bardzo dobrze biorąc pod uwagę budżet jakim dysponuje. I zawsze mozna skorzystać z prywatnej służby która w odróżnieniu do UK czy USA nie kosztuje fortuny.

    •  

      pokaż komentarz

      @kalig: @ej-no-nie-przesadzaj: To i ja dorzuce przyklad.
      Opilki metalu w oku, pogotowie, 4 godziny czekania, przyjecie przez pielegniarke, ktora na telefonie z okulista probowala mi je powyjmowac. Bezskutecznie, dostalem skierowanie do kliniki okulistycznej na nastepny dzien.
      Zjawilem sie w klinice, swietna zreszta pani okulistka (po akcencie sadze ze ukrainka) wyjela opilki i powiedziala, ze jezeli jeszcze cos zostalo to zebym przyszedl jutro. Cos zostalo, wiec na nastepny dzien zjawiam sie na recepcji kliniki okulistycznej i slysze, ze przyjac mnie nie moga, bo musze miec skierowanie, z pogotowia. Szybko na pogotowie, ale poniewaz czekam tylko po skierowanie to jestem przypadek nie pilny wiec ponad 6 godzin czekania. Skierowanie na nastepny dzien.
      To przypadek z najlepszej urazowki w UK czyli szpitala na Whitechapel.
      Gdzie indziej jest gorzej, Newham University Hospital, tutaj przypadek zmiazdzonego, praktycznie ucietego palca. 6 godzin czekania na pogotowiu po to, zeby uslyszec, ze w tym szpitalu nie ma nikogo kto umie czy ma uprawnienia do szycia ran nicmi i oni moga zalozyc plaster co najwyzej.

      PS. Kawaly o paracetamolu i lekarzach pierwszego kontaktu sa prawda.
      PS2. W ogole jakies strasznie dziwne metody pracy tu maja, ze na pogotowiu pomaga ci pielegniarka ktorej lekarz przez telefon mowi co ma robic, przez co zabieg 2 osobom zajmuje wiecej czasu niz by zajelo jednemu lekarzowi.
      PS3. Inne uslugi, obojetnie czy prywatne czy publiczne sa moim zdaniem 100 lat przed tym co w Polsce pod wzgledem podejscia do klienta/petenta, ale sluzba zdrowia jest tragiczna w porownaniu z Polska. Jest to podwojnie smieszne, bo brytyjczycy sa autentycznie dumni z NHS i sa swiecie przekonani ze jest to najlepsza publiczna sluzba zdrowia na swiecie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Vladek: Mam znajomych w UK i z ich relacji prywatnego badania nie mogą sobie zrobić bez skierowania od lekarza, a sama służba zdrowia to nieprzyjemny i wk?$!iający cyrk na kółkach nie mówiąc już o lekarzach ignorantach (boli mnie kręgosłup, a to kup buty na obcasie i problem zniknie).

  •  

    pokaż komentarz

    Nic się nie poprawi dopóki będziemy dalej brnąć w system prywatno-socjalny. Trzeba pogłębiać komercjalizacje - pomysły profesora Religi były dobre na początek zmian.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem: Nie do konca. Nalezy wprowadzic lub zwiekszyc drobne oplaty, by ludzie zaczeli chodzic do lekarzy dopiero, gdy cos faktycznie ich zaboli. Jakby wizyta kosztowala jakies 20 zl to juz byloby to za duzo, by stara babcia zapisala sie do 10 lekarzy miesiecznie. Ale jednoczesnie na tyle malo, ze w razie silnej potrzeby taka kwote znajdzie - i na lekarzy i na badania. Bo powiedzmy taki tomograf czy rezonans to kazdy zechce zapisac sie, chocby po to by miec na przyszlosc. Ale jak to bedzie kosztowalo 80 zl to juz skorzystaja jedynie potrzebujacy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Dodałbym jeszcze karę administracyjną za brak odwołania wizyty przez pacjenta. Płatna TYLKO w okienku urzędu przez osobę która nie poszła na wizytę. Załatwiłoby to problem osób których stać na zapłacenie tej kary.

      Co do kwoty za wizytę to myślę, że starczyłoby 10 zł za wizytę. Jakby 1 osoba zapisała się w 10 szpitalach (bo mogą) to jakby miała zapłacić 100 zł to by się już zastanowiła nad tym. Poza tym też by nie przychodziła za często, co by rozładowała kolejki w znacznym stopniu.

      W sumie myślę, że jakby rozładować kolejki to sama służba zdrowia by lepiej działała.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: A takie coś to przynajmniej w Czechach nie funkcjonuje? Z tym, że u nich jest jeszcze chyba roczny limit wydatków na lekarza (ze 250zł), powyżej którego płaci państwo. Mnie by takie coś, tzn. jakaś dopłata z własnej kieszeni urządzała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      l....r

      +30

      pokaż komentarz

      Trzeba pogłębiać komercjalizacje

      @ZostaneMistrzem: W jaki sposób?

      Sektor prywatny okazał się wielkim niewypałem, o ile nie jesteś bogaty.

      Według CNBC, rachunki za służbę zdrowia są na pierwszym miejscu wśród przyczyn bankructw przeciętnych zjadaczy hamburgera.
      Według uniwersytetu Harvarda, 62% wszystkich bankructw w USA wynika właśnie z powyższego. 72% bankrutów miało ubezpieczenie.

      Prywatna służba zdrowia nie wypali nigdy, z prostego powodu. Biznes ma przynosić zyski i minimalizować koszty, a w służbie zdrowia to znaczy ubezpieczać oraz leczyć bogatych i zdrowych (zyski), koncentrować się na łatwych do wyleczenia (odszkodowania za błędy) i zyskownych schorzeniach i wykręcać się od ubezpieczania niepełnosprawnych, przewlekle chorych, czy z dziedzicznymi chorobami itp etc.
      Stąd zalew kruczków prawnych w umowach medycznych w Stanach. Doprowadziło to do takiej patologii, że dyskryminacji ze względu na tzw. pre-existing conditions i wymigiwania się od wypłacenia kasy na leczenie trzeba było zabronić ustawą.

      W USA wszystkie "socjalistyczne" reformy wchodziły po to, aby okiełznać wolnorynkowe mechanizmy, bo doszło do takiej sytuacji, że faktycznie, będąc młodym i zdrowym SZ wyglądała super. Natomiast jeżeli ktoś był niepełnosprawny, stary, przewlekle chory albo miał w rodzinie dziedziczne choroby, robiono wszystko aby takiego człowieka nie ubezpieczać.

      Służba zdrowia w USA jest najdroższa na świecie, ale dopiero 11 jeżeli chodzi o jakość
      Szwajcaria wydaje per capita 1/2 tego co USA, a w rankingu jakości jest druga.

      Jak na tak niski budżet, nasza służba zdrowia sobie radzi wręcz wzorowo. W UK ich odpowiednik NFZ ma budżet prawie 660 mld złotych, czyli 10 razy tyle co nasz. Pierwsze co trzeba zrobić to podnieść stawki opieki zdrowotnej przynajmniej dwukrotnie.

      źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Lepiej postawić na jakość leczenia. Babcia chodzi do 10 lekarzy, bo 9-ciu jej nie pomogło. Na własnej skórze odczułem już nie raz jak leczą w NFZ i jaki archaiczny mają sprzęt lekarze specjaliści. Na ogół kończyło się na tym, że pocztą pantoflową lądowałem u prywatnego lekarza i ten mnie naprawdę leczył aż do wyleczenia. Przykładowa babcia ma z 5 chorób, a każdy lekarz patrzy tylko na tę, o której babcia mu mówi. Nie łączy choroby z pozostałymi i okazuje się, że leki, które dostała na N chorobę szkodzą jej na inne choroby lub nawet nie powinno się ich brać z innymi lekami. Spróbuj lekarzowi opowiedzieć o pozostałych chorobach to przy drugiej nie będzie już słuchał. Takie mam leczenie w NFZ. Inna zmora w publicznych przychodniach to ta, że często lekarze są niedouczeni. Stosują metody sprzed 50 lat, zlecają małe efektywne, ale bardzo tanie badania. W rezultacie babcia chodzi 5 razy do lekarza, aż coś się ruszy - o ile w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób?
      @lerner: Ano w taki np. aby pacjent mógł kupić usługi premium, albo wybrać usługę droższą od kontraktowej i dostać częściowy zwrot kosztów. Zgadzam się z Tobą absolutnie - prywatny sektor ubezpieczeń zdrowotnych w samej istocie jest patologiczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Sektor prywatny okazał się wielkim niewypałem, o ile nie jesteś bogaty.

      Według CNBC, rachunki za służbę zdrowia są na pierwszym miejscu wśród przyczyn bankructw przeciętnych zjadaczy hamburgera.

      @lerner: Nie warto nawet czytać dalej, służba zdrowia w USA jest zmonopolizowana przy pomocy państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lerner: Znowu podajesz ten bzdurny przykład USA jako pseudo dowód jak to komercjalizacja służby zdrowia jest zła?

      W USA wszystkie "socjalistyczne" reformy wchodziły po to, aby okiełznać wolnorynkowe mechanizmy, bo doszło do takiej sytuacji, że faktycznie, będąc młodym i zdrowym SZ wyglądała super. Natomiast jeżeli ktoś był niepełnosprawny, stary, przewlekle chory albo miał w rodzinie dziedziczne choroby, robiono wszystko aby takiego człowieka nie ubezpieczać.

      W USA w latach 60, czyli przed powstaniem Medicare i Medicaid wydawały na leczenie w tym złym kapitalistycznym systemie 5% swojego PKB (czyli koło 20% mniej niż Polska wydaje obecnie). W 1966 państwo zaczęło interweniować w rynek opieki zdrowotnej poprzez programy socjalne (jak właśnie Medicare, Medicaid), zwiększenie państwowej kontroli nad wydawaniem leków (która może zmniejszyła liczbę ofiar nieprzetestowanych leków ale nikt sobie nie zadał pytania ile istnień ludzkich zginęło przez kilkukrotny wzrost cen opracowania leków?) oraz ciągłe zwiększanie kontroli na prywatnymi umowami zawartymi z ubezpieczycielami. Jaki mamy tego skutek? Że USA obecnie z środków publicznych wydaje na służbę zdrowia więcej od Polski! Ta kapitalistycznia umieralnia pod płotem ma większe wydatki publiczne na służbę zdrowia od Polski! Właśnie przez takie socjalistyczne myślenie jak Twoje z całkiem przyzwoitego (mającego oczywiście swoje wady) systemu kapitalistycznego zrobiono potworka, który łączy wady systemu rynkowego i państwowego.

      Ps. Zupełnie nie uwzględniasz też czynników poza stricte zdrowotnych. Służba zdrowia w USA boryka się z dużymi kosztami wywołanymi przez ich system prawny i duży koszt ubezpieczeń od błędów lekarskich oraz ograniczeniem liczby lekarzy połączonym z prywatnym szkolnictwem, co skutkuje dużymi barierami wejścia i przez to dużymi kosztami płacowymi.

      Jak na tak niski budżet, nasza służba zdrowia sobie radzi wręcz wzorowo. W UK ich odpowiednik NFZ ma budżet prawie 660 mld złotych, czyli 10 razy tyle co nasz. Pierwsze co trzeba zrobić to podnieść stawki opieki zdrowotnej przynajmniej dwukrotnie.

      Zapomniałeś wspomnieć, że UK będące przykładem wręcz beznadziejnej służby zdrowia ma właśnie razem z Polską najbardziej socjalistyczny scentralizowany model służby zdrowia. Powszechnym modelem obowiązującym na zachodzie jest model ubezpieczeń prywatnych lub konkurujących ubezpieczycieli państwowych z koszykiem usług gwarantowanych oraz możliwościami dopłacania obywateli do polepszonego zakresu opieki. W Polsce idiotyczny system skutkuje dublowaniem opłacanych świadczeń, gdzie za te same usługi płacisz jednocześnie za te same usługi z ubezpieczenia państwowego a potem prywatnego, gdy za pomocą komercjalizacji usług oraz zmian w systemie edukacji (który sztucznie zaniża liczbę specjalistów) można dokonać znaczącego wzrostu jakości działania naszej służby zdrowia.

      źródło: spending-as-percentage-of-gdp.png

    •  

      pokaż komentarz

      @zigibombes: mam to samo z babią, podobno trzeba mieć dobrego geriatre... ale oni są zagranicą tylko :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Tu się zgadzam z tobą. Moi starzy rodzina nauczycielska na emeryturze namiętnie chodzą na wszystkie badania/rekonwalescencje jakie mogą. Na pytanie, czy jest to rzeczywiście potrzebne odpowiedź "mi się należy, mogę, to korzystam". Niby wykształceni, magistrzy, a podejście dziwne dla mnie.
      Mi się zdarzyło dwa lata temu być na neurologii przez 5 dni. Pierwszy raz w szpitalu od 37 lat (pierwszy raz byłem w szpitalu w wieku 4 lat na wycięcie migdałków).
      Nie mogę narzekać, obsługa profesjonalna, wszystkie badania zrobione.
      Co mnie zmroziło, przy pobieraniu płynu mózgowo-rdzeniowego (niebezpieczny zabieg), prowadząca mnie mówi do robiącej: "tylko zrób to dobrze, bo już limit igieł nam się kończy". A był k!%?a lipiec.
      Zbadali, przeanalizowali wyniki, "no cóż, nie wiemy co panu jest, wypisujemy badanie na Botaniczną (Kraków), nawet mi się nie chciało iść na Botaniczną, bo pewnie miałbym termin na 2077).

    •  

      pokaż komentarz

      @zigibombes: twoja babcia jest po prostu stara! Człowiek sie starzeje i nie ma cudów, wysiadają mu rożne narządy. Będę brutalny ale leczenie 80 letnich dziadków jest drogie a i tak niewiele sie da zrobic bo człowiek jest po prostu stary a lekarze to nie cudotwórcy.

  •  

    pokaż komentarz

    Najwidoczniej jest jeszcze za mało państwowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak tu być zadowolonym jeśli na wizytę u specjalisty trzeba czekać 3 miesiące, a na konieczne badanie 9 miesięcy?

    •  

      pokaż komentarz

      @jacekmi: @jackblackcanada: Za to do trumny, przyjmują od ręki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jackblackcanada: Niekoniecznie, mój ojciec ma mieć wykonany zabieg usunięcia zaćmy. Najbliższy termin w szpitalu w naszym województwie to styczeń 2019, jednak nieco dalej w sąsiednim województwie najbliższy termin to już październik 2016, więc trzeba szukać terminów. Oczywiście nie twierdzę że we wszystkich zabiegach/operacjach tak jest ale trzeba szukać, szkoda tylko że nie informują o tym z automatu. Ja szukałem terminów w internecie, ale nie każdy emeryt ma rodzinę czy umie sam poruszać się po sieci.

      Odrębną kwestią są "sztuczne kolejki":

      Źle prowadzona kolejka – kara z NFZ. Łódzki oddział funduszu nałożył ponad 62 tys. zł kary na Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM w Łodzi, w którym 14-letnia kolejka na endoprotezoplastykę kolana była… wirtualna.

      Według informacji podawanych przez szpital na operację biodra pacjenci musieli czekać dziewięć lat, a na operację kolana aż 14 lat. Kontrole NFZ wykazały szereg kolejkowych nieprawidłowości. Po pierwsze, blisko 50 pacjentów zoperowano poza kolejką, mimo że nie byli oni zakwalifikowani do zabiegu w trybie nagłym. Poza tym 353 pacjentów, którzy przeszli już operację, nadal figurowało w kolejce. Ośmiu pacjentów podwójnie wpisano na zabieg.

      Nałożenie kary na placówkę to niejedyny efekt kontroli NFZ. Znacznie zmniejszyły się też kolejki na zabiegi. Nawet z 14 lat do maksymalnie czterech. #

    •  

      pokaż komentarz

      @jacekmi: czekam z synem na wizytę kardiologa dziecięcego. Prywatnie. Dwa miesiące już czekam a wizyta jest na wrzesień.

    •  

      pokaż komentarz

      @oh_cherry: w jakim mieście? Dowiadywałaś się gdziekolwiek indziej?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak tu być zadowolonym jeśli na wizytę u specjalisty trzeba czekać 3 miesiące, a na konieczne badanie 9 miesięcy?
      @jacekmi: jest też druga strona medalu, ludzie nie odwołują wizyt jak wiedzą że nie przyjdą.

      A na zabieg 5 lat
      @jackblackcanada: w jednym ze szpitali zrobili kontrolę listy oczekujących i lista zmniejszyła się o ponad połowę (mieli zabiegi gdzieś indziej ale nie informowali szpitala)

      Dwa miesiące już czekam a wizyta jest na wrzesień.
      @oh_cherry: polecam inne miasto. Niekoniecznie daleko. U mnie w mieście do specjalisty czekało się 5 miesięcy a 30km dalej tylko tydzień, a poziom leczenia podobny

    •  

      pokaż komentarz

      @oh_cherry: Trochę długo jak na wizytę prywatną, chyba że zapisałaś go do jakiegoś najlepszego kardiologa w kraju?

      @ipkis123: Najgorsze jest to, że ci debile u władzy nie robią nic, żeby tą sytuację zmienić i to nieważne z jakiej opcji politycznej by byli. Jeśli już chcą mnie zmuszać do opłacania państwowej służby zdrowia to niech chociaż zadbają, żebym miał do niej realny dostęp. Brak obecności na umówionej wizycie, to z automatu rachunek za wizytę. Od ręki by wszyscy odwoływali. Przecież takie coś można uchwalić w jeden dzień.

  •  

    pokaż komentarz

    A gdyby zapytać losową grupę lekarzy pracujących w publicznej opiece zdrowotnej odnośnie m.in. narzuconej im organizacji czasu pracy, papierologii itd. to odsetek niezadowolonych wyniósłby 100%.