•  

    pokaż komentarz

    To jakiś weekend mizoginiczny na wykopie czy jak?

  •  

    pokaż komentarz

    Bzdury, gdyby tak było to każda by zdradzała. Dlaczego Tak dużo siedzi przy swoich mężach pijakach czy nieudacznikach?

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Moze potrafia sie kamuflowac dobrze?

    •  

      pokaż komentarz

      gdyby tak było to każda by zdradzała. Dlaczego Tak dużo siedzi przy swoich mężach pijakach czy nieudacznikach?

      @Crosshairs: Nie mają opcji na lepszego partnera. Słowo klucz "PARTNERA". Nie kochanka, nie skok w bok itp. Ale partnera do zapewnienia (lepszego) bytu jej i dzieciom. Dzieciom innego faceta. Trudno o takich desperatów. Ale jeśli się taki trafi to opuści poprzedniego bez mrugnięcia okiem.
      Nie żebym to potępiał, to biologia, geny i hormony.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego Tak dużo siedzi przy swoich mężach pijakach czy nieudacznikach?

      @Crosshairs: bo nikt lepszy ich nie chce? a nie chcą być same ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Inteligentni ludzie lepiej sobie radzą z pierwotnymi instynktami. Dlatego wśród sebków masz pełno prób dominacji, bezsensownych z punktu widzenia naszych czasów.
      Gdyby zrobić wykres zdrad w zależności od IQ, to pewnie byłaby to coś w stylu 1 / x (inna sprawa, że bardziej ogarnięte dziewczyny wybierają sobie też lepszych partnerów i rzadziej upijają się tak, że tracą nad sobą kontrolę).

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Są takie co mają mężów "pijaków/nieudaczników" i nawet szukają lepszej opcji.
      Ale nie każdej się to udaje.
      Z drugiej strony dla wielu mężczyzn to najłatwiejszy target do seksów bez zobowiązań. Wystarczy narobić nadziei a po kilki nockach przeprosić i stwierdzić, że jednak do siebie nie pasujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs a co ma wspólnego siedzenie przy mężu alkoholiku od którego jak kobieta odejdzie to przeważnie nie ma nic do zdrady?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mają opcji na lepszego partnera. Słowo klucz "PARTNERA". Nie kochanka, nie skok w bok itp. Ale partnera do zapewnienia (lepszego) bytu jej i dzieciom.

      @nikto: W artykule było, ewolucja tak stworzyła kobiety, że wdają się w romanse by mieć partnera w zapasie jakby ich zginą przy polowaniu na mamuty. Taki zapasowy partner to kochanek.
      Kolejnym punktem było to, że kobiety nie wiążą się z facetem na całe życie tylko mogą go zmienić jak trafia na lepszego, tak samo mogą zrobić faceci, więc prawdopodobnie mamy wspólne DNA za to odpowiedzialne.;-)
      Chłopak twierdzi, że to instynkt, instynkty nie poddają się logice.
      Być może jego hipoteza jest poprawna, bo często kobiety zdradzają swoich facetów z kolesiami którzy mają wyższą pozycję społeczną lub lepszy samochód od ich partnera. Robią to chociaż logicznie wiedzą, że taki koleś nawet nie oddzwoni, a jak oddzwoni to na pewno dla niej nie zostawi żony. Później sobie racjonalizują na różne sposoby czemu podążyły za instynktem/popędem chociaż nic z tego nie miały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Masz strasznie wąski i schematyczny punkt widzenia. Kobiety z patologicznych związków chcą i szukają opcji zamiennej, cały czas o niej marzą ale często z przyczyn finansowych, materialnych czy niskiej samooceny nawet nie myślą o zmianie poza marzeniami. Te kobiety najłatwiej zdradzają za chwile poczucia ciepła od innej osoby aby zapomnieć o tamtej drugiej. Ten temat jest dosyć prosty.

    •  

      pokaż komentarz

      @nikto: Widzę, że jesteś naukowcem z krwi i kości.

    •  

      pokaż komentarz

      Bzdury, gdyby tak było to każda by zdradzała. Dlaczego Tak dużo siedzi przy swoich mężach pijakach czy nieudacznikach?

      @Crosshairs: znam kobiety które wybrały fatalne opcje... np. wykształcona na 2 kierunkach bierze faceta bez studiów, prawa jazdy, stałej pracy, kurdupel ledwie 170 cm i to z gówniakiem, skończyło się rozwodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: @NUTZ: @nikto: z tego co piszecie wynika, że chyba nigdy nie widzieliście zajebistych(charakter, atrakcyjność, nawet zaradność) kobiet męczących się w związku, takie kobiety mają masę szans na porzucenie tego ale jednak tak się nie dzieje.Nie robią tego ponieważ albo robią to dla dobra dzieci, albo zwyczajnie mają dość już związków...jedno często łączy się z drugim albo zwyczajnie mimo wad ich faceci mają coś w sobie co jednak rekompensuje te straty.Myślę, że też można mówić o uzależnianiu czy wręcz współczuciu.To tak samo jak faceci walcząc o laskę stają się jej przyjaciółmi czekającymi pod telefonem, wożącymi dzieciaki w środku nocy na ostry dyżur czy pożyczający kasę...niestety nic to nie daje i laska nadal tkwi w piekle związku mimo, że raj jest tak blisko xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: Bo wyobraź sobie, że mimo cynizmu i wyciekającej uszami i dupą ironii, hipokryzji i reszty bałaganu, istnieje jeszcze miłość...

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs:

      Bzdury, gdyby tak było to każda by zdradzała.
      Bzdurne jest takie rozumowanie.

      Ludzie są genetycznie predysponowani do biegów długodystansowych. I co? Każdy biega maratony?

      W porównaniu do kobiet, mężczyźni są genetycznie predysponowani do agresywności, używania siły fizycznej i walki wręcz. I co? Każdy facet napieprza się z innymi po mordach?

    •  

      pokaż komentarz

      @skud: Nie istnieją takie przypadki chyba, że w twojej wyobraźni. Takie sytuacje mogą mieć miejsca tylko w społeczeństwach/sytuacji gdzie kobieta jest zależna od faceta to wtedy zrozumiałe, że nie ma wyboru ale tak to z dupy argument wyciągnięty bez pokrycia w rzeczywistości.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobieta pozostanie wierna tak długo jak brakuje jej opcji na lepszego samca.

      @Crosshairs: Zakładam, że pokazany jest tu zaledwie fragment całości. Żeby mieć ta opcję trzeba najpierw ją dostrzec i uwierzyć, że jest możliwa. Ale w takim razie to nic odkrywczego, każdy będzie chciał polepszyć swój los, jeśli uwierzy że to możliwe i że mu się należy.

    •  

      pokaż komentarz

      Bzdury, gdyby tak było to każda by zdradzała. Dlaczego Tak dużo siedzi przy swoich mężach pijakach czy nieudacznikach?

      @havocki: Artykuł jest o zdradach a nie o trwaniu przy boku niechcianego partnera.

    •  

      pokaż komentarz

      zwyczajnie mimo wad ich faceci mają coś w sobie co jednak rekompensuje te straty

      @skud: to EMOCJE jakie ona odczuwa przy nim, to juz udowodnione był o wiele razy. Wiec jesli ma opcje kogos innego jednak ułozonego, przecietnego i juz jej wyobraznia widzi tylko spokój, spokój i nic wiecej to sama zaczyna miec opory bo jej podswiadomosc podpowiada jej nuuuuude do kwadratu. Oczywiscie na chwile to jest dobre jednak na dłuzej nie wytrzyma - tak jej podpowiada podsiwadomosc i jej przyzwyczajenie do popieprzonego życia jakie ma, ni musi to miec w ogole przełozenia na rzeczywistosc.

      i nie ma to porównania z tym co robia faceci, oni za bardzo chca byc fajni, grzecnzi, smieszni i tylko rózowy dywan + jednorożec nic ponadto.

      Od nadmiaru słodyczy sie choruje nie zaś staje szcześliwym.
      .

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę, że jesteś naukowcem z krwi i kości.

      @wyciskamburaki: I z zamiłowania. Staram się być racjonalny. Na naturę nie ma się co obrażać. Nie ma co jęczeć że cię kobiety zawiodły. A jeśli tak się stało to znaczy, że ty też zawiodłeś. Jak chcesz mieć partnerkę, która cie nie zostawi i nie oszuka lub być lowelasem i mieć wiele kobiet do wyboru, to sam musisz być ogarnięty, ogarniać otoczenie, być zaradny zadbany i zdolny do szeroko pojętej walki walki. Za takich facetów kobiety są gotowe dać sobie obciąć jakieś mniej znaczące kończyny czy pójść za nimi w nieznane. A i wtedy może się stać coś nieprzewidywalnego. Nie wolno wtedy płakać w internety i ziać nienawiścią. Tylko przeanalizować błędy i dawać do przodu. Nie ma co ubolewać nad cechami kobiet i ich naturą tylko trzeba te cechy wykorzystywać. Bo to nie są ich wady tylko właściwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @nikto: no to znaczy ze badnia sa z zalozenia bledne

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: kiedy się obudziłeś...przecież cała ta dyskusja i 90% komentarzy dotyczy zależności kobiety od mężczyzny xD

    •  

      pokaż komentarz

      @nikto: Rozumiem. I mam prośbę - wyłów ze swojego wywodu tę część, która ma naukowe zacięcie. Bo ja niczego naukowego w Twojej wypowiedzi nie znalazłem. Sformułowania: "ogarniać otoczenie", "przeanalizować błędy i dawać do przodu", "nie są ich wady tylko właściwości" nie mają nic wspólnego z naukowością :) Po prostu to, że stwierdzisz coś na podstawie luźnych obserwacji przypadków, które znasz z mediów lub najbliższego otoczenia, nie znaczy, że tak jest generalnie. Ale doceniam Twoją odwagę, zresztą cechę wielu ludzi wypowiadających się na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyciskamburaki: Ależ ja tu nie prowadzę analizy naukowej tematu ( i zrozumiałem ironię i sam ironizowałem :) ). To tylko luźne dywagacje i stąd u mnie kolokwializmy o których piszesz. Mają być tyko wzmocnieniem akcentów. Mało tego nie miałem dramatycznych przejść z kobietami ,raczej same przyjemne, co jak sądzę wynikało z podejmowanych przeze mnie decyzji. Fakt, obserwuje otoczenie ale raczej z dystansem i bez emocji, a już na pewno nie interpoluję moich osobistych obserwacji na całe społeczeństwo. Opieram się raczej na literaturze a nie mediach. Geny nie interesują się tym czy cierpimy, nie interesują ich nasze rozterki i problemy. Jeśli interesuje je nasze zachowania to tylko takie, które preferują przekazanie genów dalej. Dlatego nie potępiam instynktownych zachowań kobiet. Mężczyźni też je mają. A, że później te instynktowne decyzje sobie racjonalizują? Cóż, sumienia muszą się jakoś bronić :).

  •  

    pokaż komentarz

    Miód na uszy dla sp!??%@@in z wypoku

  •  

    pokaż komentarz

    Ale w tym nie ma nic odkrywczego. Dlatego, Panowie, jeżeli chcecie mieć wierne: dziewczyny, narzeczone, żony to rozwiązanie jest proste: bądźcie jak najbardziej atrakcyjni jak się da (praca, wygląd, pasja), i tyle. Żadne tam romantyczne bzdury i kelnerowanie Wam nie pomogą, jak nie będziecie po prostu zajebiści.

    •  

      pokaż komentarz

      @mocny_w_gebie: Najgłupsza rada jaką można wymyślić. Zawsze się znajdzie ktoś bardziej "zajebisty". Jedyne co może chronić przed czymś takim, to kręgosłup moralny.

    •  

      pokaż komentarz

      @tom1988: Nie znajdzie, bo nawet tej nie zrozumiał ;)

      @troodon: Nie "zawsze", ale rzeczywiście. Istnieje prawdopodobieństwo, że znajdzie się ktoś bardziej "zajebisty".
      Sytuacja może się rozwinąć następująco:

      1. Twoja panna jest dla niego na tyle atrakcyjna, że coś pomiędzy nimi zaiskrzy. To oznacza, że masz pannę z nie swojej ligi, więc ciesz się tym co dotychczas udało Wam się razem przeżyć. Możliwości są następujące:

      1.1 Zdradzi, ale się nie zakocha.
      1.1.1 Dowiesz się i prędzej czy później się rozstaniecie.
      1.1.2 Nie dowiesz się.
      1.2 Zdradzi, zakocha się i odejdzie.

      2. Twoja panna nie jest dla niego na tyle atrakcyjna, żeby coś pomiędzy nimi zaiskrzyło. To oznacza, że masz pannę ze swojej ligi (lub niższej).
      2.1 Jeżeli to panna z Twojej ligi to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że będziecie razem.
      2.2 Jeżeli to panna z niższej ligi to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że kiedyś Ty ją zdradzisz (i będziesz mieć "lustrzane odbicie" wariantu 1)

      W dzisiejszych czasach, zdradzać jest bardzo łatwo. Dlatego, nie przyzwyczajajcie się do swoich związków, bo niestety bardzo prawdopodobne jest, że nie przetrwają wielu lat (i to nie tylko ze względu na zdradę, ale na mnóstwo innych czynników). Grunt to zrozumieć, że w tym nie ma nic złego.

      Wszystko się zmienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @tom1988: Laska średniawka - żeby lepszego od Ciebie nie mogła zgarnąć :) Ot i rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mocny_w_gebie: to i tak może się puścić

      pokaż spoiler z nudów i braku urozmaicenia.


      Nasi przodkowie mieli lepsze pomysły - raz w roku wszyscy ze wszystkimi.
      Poza tym dniem jak była zdrada - karali fizycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mocny_w_gebie: otóż to, związki na całe życie powoli dobiegają końca, jednak to jest tylko kropla w morzu, trzeba spojrzeć szerzej i zobaczyć jakie konsekwencje ma to dla całego społeczeństwa, celuje ze dowiemy się ok 2050 r. Zaczęło się od rewolucji seksualnej w latach 70, trzecie pokolenie pokaże do czego to doprowadziło, Poznałem kobiety, które są w stanie dzielić się facetami, jeśli ten samiec ma odpowiednio wysoka pozycje w społeczeństwie, nie przeszkadza im, ze jednocześnie ma on kilka kobiet - mityczny samiec alfa. Kobiety skaczą po najlepszych samcach jacy mogą ja wyruchac w czasie swoich najlepszych lat, pózniej wiążą się z bankomatem. Cały czas wzrasta liczba facetów wychowujących nieswoje dzieci, jednak nigdy nie dowiemy sie ile ona naprawdę wynosi, na razie obserwujemy tylko 30% wzrost r/r testów na ojcostwo, rośnie tez liczba samotnych matek. Stad tez mamy więcej małżeństw zawieranych w coraz późniejszym wieku. Duża grupa facetów się wk$#!i, kiedyś porządek był prosty - po jednej samicy dla każdego samca, burząc ten porządek możemy wywołać rewolucje. Warto tez zastanowić się nad wpływem tej sytuacji na ekonomie, to na inny raz. Jedno jest pewne, to kobiety zniszczą zachodnia cywilizacje, niestety za męskim przyzwoleniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirasek: Jak myślisz jak to będzie dalej wyglądało?

      Już teraz są różne partie mężczyzn, MGTOW, PUA. Wszystko różne, ale łączy się w jednym miejscu - próba dopasowania się do zmieniającej rzeczywistości.

      Wolność seksualna zmieniła zasady gry. Nasi rodzice nie uczą jej nas tego co powinniśmy wiedzieć aby wiedzieć o co chodzi z tą drugą płcią.

      Gdy kiedyś facet potrzebował seksu od kobiety, a kobieta potrzebowała oparcia, co biologicznie powodowało wydanie potomstwa. Teraz jesteśmy bardziej samowystarczalni. Różnice między płciami się zacierają.

      Można gadać więcej, ale wtedy będzie to wyglądało jak audycja w TV Trwam. Lepiej skupić się na obiektywnych wskaźnikach:
      * % małżeństw i rozwodów
      * % samotnych matek
      * średni wiek małżeństwa
      * % ludzi żyjących samotnie
      * średnia ilość dzieci na jedną parę/osobę

    •  

      pokaż komentarz

      @bobik314: kobiety nigdy w dziejach ludzkości nie były odpowiedzialne za zbudowanie jakiejkolwiek cywilizacji. To mężczyzni łączyli swoje siły, stawiali zasady i warunki. Kobiety zawsze podążały za facetami, w dodatku zawsze wybierały tych, którzy są silni i mają władzę, to się nie zmieni. Wolą w łóżku agresywnych kryminalistów, od ciężko-pracujacych inżynierów, choć bezpieczeństwa i zasobów chcą od tych drugich. Więcej stosunków seksualnych ma gość dostarczający koks moim znajomym niż znajomy nauczyciel.

      Kiedyś rozmnażało się 60% kobiet i 40% mężczyzn. Przyszła religia, patriarchat, kultura, wk%@#ieni faceci, doszliśmy(faceci) jednak do porozumienia, że każdy powinien mieć swoją samicę, było tak przez długi czas, mniej więcej do lat 70tych. Rozwijaliśmy się w tym czasie, nie goniąc jakoś specjalnie za dupami. Teraz czas na zmiany, a jest to całkowicie coś nowego, jeszcze takiej sytuacji w dziejach cywilizacji nie przerabialiśmy chyba.

      Mężczyźni skupiają się na sobie, wszechobecny narcyzm. Jeśli faceci nie będą mieli rodzin to w końcu przestaną gonić za kasą. Wielu moich wujków mówi, że gdyby nie rodzina to mieszkaliby sobie w jakiejś samotni nad jeziorem zbierając grzyby albo na wybrzeżu Portugalii łowiąc ryby. Faceci jeszcze bardziej skupią się na sobie, będą woleli chodzić na siłkę i rozwijać swoje pasje zamiast harować. Przestaniemy wkładać do krajowego budżetu pieniądze, a to faceci zakładają firmy i płacą podatki, kobiety w Polsce zakładają dwa razy mniej firm. Będziemy żyć w coraz gorzej prosperującym (finansowo) społeczeństwie, młodzi ludzie będą wychowywani w coraz większej biedzie przez samotne matki, prowadzi to do patologii i przestępczości.

      Jednak kobiety pokroju Merkel chyba czują podświadomie co się święci i zaczynają nam sprowadzać do Europy silnych, agresywnych mężczyzn, którzy być może zaprowadzą tutaj porządek i pokażą w dłuższej perspektywie kobietom ich miejsce, być może podświadomie kobiety tego właśnie chcą, chcą uchronić nas od zagłady, haha. Niezły temat na książkę w stylu political-fiction.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirasek: nie zwalaj na kobiety, to ze pozwalamy sobie wchodzic na głowe to nie jest wina kobiet. Jak sam nie wiesz (to nie jest wycieczka osobista) co z zyciem zrobic to nie obwiniaj innych

    •  

      pokaż komentarz

      Panowie, jeżeli chcecie mieć wierne

      @mocny_w_gebie: To niemożliwe, czemu? Bo już sama natura poszukiwania samca polega na niewierności - nigdy nie będziecie mieć wiernej kobiety, ani nigdy nie będzie mieć kobiety, która was kocha tak jak byście chcieli - to rzeczywistość. Kobieca miłość jest zakorzeniona w biologii (zasoby), a nie w bezpośredniej relacji z człowiekiem tak jak wielu ludzi (mężczyzn) sobie wyobraża. Kobieta widzi w facecie tylko środek dla siebie i to tyle, szczególnie w czasach gdy nie potrzebuje faceta do przeżycia to tym bardziej może sobie pozwolić na to bo nic jej za to nie grozi tak jak w czasach kiedy mężczyzna był potrzebny do przeżycia.

      Trzeba pamiętać też, że kobieta czasem się męczy i jej mechanizm szukania kiedyś się kończy tak samo jak popęd mężczyzny, ale na wypalanie mechanizmu 'szukania samca' nie ma wiagry tak jak na penis dziadka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mocny_w_gebie: w miłości się na kalkuluje. Pojawia się zauroczenie i romans gotowy. Nie zawsze nowy partner jest lepszy. 90% zdrad kończy się powrotem zdradzającego.

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret: Czy ja tu gdzieś pisałem o sobie? Raczej przedstawiłem fakty i trochę pofilozofowałem nad przyszłością.

    •  

      pokaż komentarz

      Cały czas wzrasta liczba facetów wychowujących nieswoje dzieci, jednak nigdy nie dowiemy sie ile ona naprawdę wynosi

      @mirasek: Skąd to wiesz? Masz jakieś dane? Skąd?

    •  

      pokaż komentarz

      @bialytaboret: moze bylem zbyt malo wyrazny - to mialo byc uogolnienie, nie mialem zamiaru pisac o NIKIM kontretnie. Sori :)
      Mimo pozorów podpisuje sie pod tym co powiedziales.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirasek: Brawo za rozum, ciesze się, że coraz więcej facetów się budzi.

    •  

      pokaż komentarz

      wymysl lepszą

      @tom1988: znajdź sobie innego Mirka, który Cię nie zdradzi xD

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: Nie sposób się nie obudzić kiedy kobieta, z którą sypiałeś stwierdza, że urodzi twoje dziecko, a po 10 miesiącach okazuje się, że dziecko jednak nie jest twoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mirasek: Współczuje, ja zdążyłem zauważyć te zachowania i nature kobiecą zanim wsadziłem rękę do ognia albo kolokwialnie mówiąc kutasa do ognia ale jak to mówią lepiej późno niż wcale bo byś niektórzy w kółko dają się nabierać na myk kobiet zapętlając spirale i kończąc jako samobójca alkoholik w barze z łychą i ciągle myśląc "co zrobiłem nie tak?" - nic nie zrobiłeś po prostu kobieca natura nie została odkryta przed Tobą temu się człowiek daje nabierać na ciągłą fatamorganę hormonalną.

  •  

    pokaż komentarz

    Kobiety to biologiczne stworzenia jak mężczyźni dlatego liczy się biologia (a nie facet chyba, że mieści się w ramach biologii).

    Stąd te wszystkie sad story z mirko gdy wasze wyobrażenia o kobietach zderzają się z mechanizmem biologicznym kobiet i bajka zaczyna się zacierać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:
      Biologia to tylko część, w dodatku nie najważniejsza. Nasze subtelne różnice biologiczne przekładają się mizernie na predyspozycje do przetrwania i prosperowania. Dziś ludzie o słabszym zdrowiu mogą sobie lepiej w życiu radzić od perfekcyjnie wyglądających okazów zdrowia. I przez "dziś" nie mam na myśli nawet tylko naszych czasów.

      Zawsze jednak będą lepsi i gorsi. Normalne, że babka pójdzie do lepszego faceta, tak samo facet do lepszej babki. A lepszy / lepsza - to też nie takie proste. Co z tego, że wygląda, jak cham? ;) Co z tego że wygląda, jest miły, ale biedny? Co z tego jak super piękna, jak tępa? I tak dalej i tak dalej. Oczywiście, głupi ludzie obojga płci będą kierować się wyłącznie powierzchownością, a potem biadolić i narzekać, jakie to życie okrutne. Ale tylko głupi. Reszta jest na tyle cwana, że dobiera się tak, że nie ma potem dramatów. Większość jest zadowolona.

      Czyli - wybrałeś sobie piękną i głupią? Zdradzi, jak znajdzie "lepszego". Nic na to nie poradzisz. Wybrałeś sobie piękną i mądrą, ale sam taki nie jesteś? Też może zdradzić, ale możesz coś na to poradzić. Kombinuj, walcz z rywalami, masz szansę. Wybrałeś sobie brzydką i mądrą? Jak nie jesteś potworkiem - nigdy nie zdradzi. Możesz mieć pewność. Brzydką i głupią? A tu znów nie wiadomo, bo trudno wyczuć co idiotkom do głowy strzeli ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Przepraszam za ad hominem ale albo jesteś nastolatkiem, który życie zna tylko teoretycznie i tzw. "książkowo" albo twoje życie jest ograniczone do jakiegoś wąskiego szeregu.

      Biologia to nie część tylko całość, która można podzielić na części. Masz dużo błędów logicznych i kierujesz się wyobrażeniami o życiu, a nie rzeczywistością i dynamiką biologiczną, która determinuje w 100% związki.

      Nie ma różnicy na kobiete lepszą/gorszą w stosunku do jej mechanizmów biologicznych bo WSZYSTKIE są takie same (nie mówię, że są złe/dobre tylko wszystkie są podporządkowane głównemu nurtowi dynamiki biologicznej, które determinuje jej decyzje w stosunku do partnera wygoogluj brak wolnej woli sam harris i badania neurologiczne w tym zakresie).

      Im szybciej pogodzisz się z faktem, że kobiety to nie żadne magiczne stworzenia i zaakceptujesz je, że one są tak samo c!$?%we jak mężczyźni w kwestiach swojej biologii to będzie Ci się żyło z kobietami jak w niebie bo niczym Cie nie zaskoczy - wszystkie jej zachowania będą oczywiste jeżeli poznasz mechanikę biologiczną kobiet to nie będziesz się obrażać na babe bo wiadomo skąd to wynika i jaki mechanizm za to odpowiada przez co naturalnie akceptujemy siebie - kobiety powinny zrobić to samo w stosunku do męskiej biologii (i penisów).

      Problemem naszym ludzkości jest to, że ustawiany sobie kulturowość, religijność, społeczność i wymagania przeciwko naszej biologii albo ponad nasze możliwości. Tworząc wyimaginowane koncepcje, podziały w rzeczywistości oddalając się od niej i cierpiąc katusze z powodu nieprawdziwości i niezgodności przekonań z twardą rzeczywistością - chociaż ze zrozumieniem ta rzeczywistość mięknie.

      Nie rozpatrujmy sprawy kobiety są złe kobiety są dobre bo to idiotyzm albo te są złe czy te są dobre - nie ma czegoś takiego. Wystarczy rozpoznać kobietę w kontekście jej biologii i mężczyznę w kontekście jej biologii wtedy relacje będą jak amen w pacierzu.

      Do tego rozumienie kobiet nie zawsze gwarantuje szczęśliwego związku tylko ale bez dobrego menadżingu związku to w ogóle można o tym pomarzyć, a tak to chociaż jest cień szansy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: W każdym razie powiedzenie : "w każdej kobiecie dziwki dwie trzecie" ma teraz swoje naukowe uzasadnienie.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      Problemem naszym ludzkości jest to, że ustawiany sobie kulturowość, religijność, społeczność i wymagania przeciwko naszej biologii albo ponad nasze możliwości.
      Nie, te wszystkie zasady mają głęboki sens - stabilizują społeczeństwo. Gdybyśmy żyli zgodnie z swoją naturą to duża część społeczeństwa byłaby prawiczkami do końca życia a to byłoby cholernie niebezpieczne z powodu narastającej frustracji. Dlatego forsuje się monogamię i związki na całe życie chociaż ani faceci (poligamia) ani kobiety (hipergamia) tacy nie są. W dodatku stały związek monogamiczny jest dużo korzystniejszy dla rozwijającej się psychiki dziecka.

    •  

      pokaż komentarz

      @xda_: Nie bo to wszystko jest przeciwko mężczyźnie - jeżeli chcesz żyć jako ofiara i cierpieć dla tych wartości to droga wolna, ale dla mnie to bycie po prostu frajerem aby stawiać się w niekorzystnej sytuacji dla jakiś ideałów czy wartości, które nie mają odniesienia do rzeczywistości. Możesz tak sobie pisać bo Cie to nie dotyczy, ale spójrz na zmęczone twarze swoich rodziców, którym te wartości odebrały smak życia. Zobacz na statystyki samobójstw mężczyzn, zobacz jaki procent kobiet inicjuje rozwody, zobacz, że małżeństwo jest totalnie nieopłacalne dla mężczyzny w kwestiach finansowych i emocjonalnych. To co gadasz to tak jak socjalista, który mówi o dzieleniu ale sam siebie wyklucza z dzielenia tylko narzuca swój własne wyobrażenie o porządku, którego sam nie może utrzymać - to głupota. Ja osobiście polecam przejrzeć na oczy i sikać ciepłym moczem na te wartości, które powodują jedynie problemy, kłopoty i depresje. Lepiej żyć ze swoją naturą, rozwijać umysł i serce, edukować się i żyć w prawdzie z naturą, biologią i tym co nas determinuje, poznać to, a nie negować czy naginać bo to się obróci przeciwko nam - już obraca.

      więc o tych wartościach fajnie się mówi i czyta tak jak o rycerzach i księżniczkach, ale w praktyce nie ma to odniesienia do dynamiki i natury ludzkiej, nie da się tego pokonać - z jednej strony nagniesz to z drugiej się wygnie albo zrobimy miejsce na biologie w społeczeństwie albo po prostu nasz silnik się przepali i wygnie nas totalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie bo to wszystko jest przeciwko mężczyźnie - jeżeli chcesz żyć jako ofiara i cierpieć dla tych wartości to droga wolna, ale dla mnie to bycie po prostu frajerem aby stawiać się w niekorzystnej sytuacji dla jakiś ideałów czy wartości

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: teraz jestes hipokryta. Jak ci pasuje to mowisz ze zachowania opieraja sie na biologii a jak ci nie pasuje to mowisz ze ktos jest frajerem. Zdecyduj sie. Jesli jest frajerem to jest taki tylko z powodu swojej biologii a z tym nie da sie polemizowac (to akurat wynika z tego co napisales. osobiscie uwazam ze xda ma wiecej racji.)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      jest po prostu frajerem, który ma wyprany mózg i walczy za swoje niewolnictwo zamiast na swoją wolność

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: i tutaj dochodzisz do kwestii tego ze biologia nami tak kieruje zebysmy byli niewolnikami spolecznymi. To nie ma nic wspolnego z byciem frajerem. Mamy mechanizmy wymagajace od nas podporzadkowywania sie spoleczenstwu.

      Spoleczenstwo jednak posiada wlasna inteligencje. Bardzo czesto podejmuje decyzje nieoparte na logice. Ludzie sa stworzeniami logicznymi ale spoleczenstwo juz takie nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: Ale to nie znaczy, że masz robić przeciwko sobie - skoro społeczność nastawia wartościami przeciwko naturze ludzkiej to w rezultacie będzie do dupy społeczność mózgu - tak trudno Ci to pojąć?

      To tak jakby społeczność kazała Ci nosić kamienie na plecach bo to ważne kamienie patriotyczne, a potem kazała osiągać wyniki jak usain bolt w sprincie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:
      (Post wyszedł długi, ale do czytania nikt nie zmusza -- piszę to publicznie, bo poruszyłeś dość ważne rzeczy, których inni mogą nie rozumieć)
      @ inni zainteresowani tematem

      @pies_harry: Przepraszam za ad hominem ale albo jesteś nastolatkiem, który życie zna tylko teoretycznie i tzw. "książkowo" albo twoje życie jest ograniczone do jakiegoś wąskiego szeregu.
      Radzę Ci się zastanowić, czy sam nie obcinasz tu jakichś opcji. Bo mi z kolei wygląda na to, jakbyś przeczytał pewne teorie -- które oferują sprawne i skuteczne modele, ale nie są nawet w pełni potwierdzone naukowo -- i uważał, że są pełne i jedyne słuszne. A nie znałbyś różnych innych teorii psychologicznych, często bardziej uznanych. To błąd.

      Fakt, że owe niektóre nieoficjalne modele mają dobrą propagandę wewnętrzną i zabezpieczają się wewnętrznie przed tymi, którzy zgłaszają do nich kontrargumenty lub zwykłą niekompletność -- to absolutnie nie znaczy, że te kontrargumenty nie są słuszne.

      Biologia to nie część tylko całość, która można podzielić na części. Masz dużo błędów logicznych i kierujesz się wyobrażeniami o życiu, a nie rzeczywistością i dynamiką biologiczną, która determinuje w 100% związki.
      Dałeś tu stwierdzenie tak odważne, że jest nieprawdziwe w dość oczywisty sposób.

      Jeśli zinterpretuje się je jakkolwiek sensownie. Jasne, można powiedzieć, że "biologia zawsze determinuje zachowania ludzkie w 100%", ale tylko wtedy, gdy będzie nam chodziło o to, że ludzie są przecież istotami biologicznymi i wszystko co nas dotyczy jest biologiczne.

      W tym wątku, to by była bezużyteczna definicja "biologiczności".

      W naszej dyskusji, sens ma tylko podział na:
      1) rzeczy biologiczne, np. zachowania, do których skłania nas ewolucja i świat darwinowski,
      2) rzeczy psychologiczne, mentalne -- miejsca, gdzie nadpisujemy ten darwinowski świat.

      Fakt istnienia tego podziału i fakt, że opcja 2 jak najbardziej może wygrywać na poziomie społecznym jest bardzo istotny i pozytywny. O tym dalej, bo napisałeś:

      Problemem naszym ludzkości jest to, że ustawiany sobie kulturowość, religijność, społeczność i wymagania przeciwko naszej biologii albo ponad nasze możliwości. Tworząc wyimaginowane koncepcje, podziały w rzeczywistości oddalając się od niej i cierpiąc katusze z powodu nieprawdziwości i niezgodności przekonań z twardą rzeczywistością
      Tylko że świat darwinowski, świat fizycznej przemocy i dominacji literalnie silniejszego, świat w którym fizycznie słabsi nie mają niemal żadnych praw... Jest bardzo zły. Dobrze, że już od niego odeszliśmy.

      Musimy od niego odejść. Ludzie są zbyt potężni. Jak byliśmy tylko małpkami hasającymi po buszu, nie byliśmy w stanie unicestwić własnego gatunku w przeciągu (w zasadzie) jednego dnia. Nie byliśmy w stanie unicestwić większości życia na tej planecie tylko dlatego, że ktoś gdzieś użył wszelkich środków, jakimi dysponował. Wtedy środkami tymi było paru rosłych kolesi z maczugami. Teraz to lecące w kosmos i spadające na przeciwnika atomówki.

      Rozwój technologiczny jest znacznie, znacznie szybszy od biologii i ewolucji. Nasze mózgi budują znacznie potężniejsze twory niż ręka ślepego zegarmistrza ewolucji. To po prostu fakt. Dzięki wytworom naszych mózgów, mamy tysiąckrotnie potężniejsze "pazury" niż najgroźniejszy tygrys. Wielokrotnie silniejszą "skorupę" niż każdy żółw. Wielokrotnie silniejsze skrzydła niż każdy ptak.

      Nasze mózgi są ewolucyjnie bardzo słabo przystosowane do matematyki. Operowania liczbami. Nasze mózgi dysponują bardzo potężną mocą obliczeniową, znacznie większą niż komputer, na którym to czytasz. Ale nasz hardware ewoluował głównie do przetwarzania informacji wizualnych. To robi intuicyjnie.

      Gdy ma pomnożyć dwie głupie liczby... Nie ma żadnego obwodu, który potrafiłby to zrobić automatycznie.

      Mózg musi do tego użyć świadomości. Zaawansowanych algorytmów uczących. Zaawansowanej pamięci. Praktycznie: najwyższych funkcji mózgu. Jest to milonkrotnie (żeby tylko...) mniej efektywne niż wykonanie obliczenia na hardwarze. Dlatego weźmiesz zwykły, głupi kalkulator i on całkowicie Cię rozp%%?$%#i na głupiej tabliczce mnożenia.

      A jednak, pomimo tych ułomności, to dzięki matematyce m.in. możemy budować samoloty i rakiety kosmiczne. Bo rozwój mentalny, mózg, bardzo daleko wykracza ponad to, co dała nam ewolucja. Nawet na niedostosowanym hardwarze, nasz software potrafi zdziałać cuda.

      Naiwne wydaje się niepoparte niczym stwierdzenie, że skoro w niektórych aspektach ludzie tak bardzo zapanowali nad ewolucją -- z wielkimi korzyściami! -- w innych nagle magicznie nie jesteśmy w stanie tego ni c$$%! zrobić i nic nie możemy poradzić.

    •  

      pokaż komentarz

      (c.d.)
      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      Im szybciej pogodzisz się z faktem, że kobiety to nie żadne magiczne stworzenia i zaakceptujesz je, że one są tak samo c@$%#we jak mężczyźni w kwestiach swojej biologii
      To akurat jest jasne.

      Nie ma różnicy na kobiete lepszą/gorszą w stosunku do jej mechanizmów biologicznych bo WSZYSTKIE są takie same
      I tu czyha sobie potężny błąd rozumowania lub po prostu manipulacja, związana z definicją "biologii".

      Tak, jeśli założymy, że kobiety są do siebie z grubsza takie same biologicznie, ale zastosujemy MÓJ podział na cechy biologiczne (1) i mentalne (2), to to zdanie ma sens: kobiety są biologicznie takie same, ale różnią się od siebie mentalnie. A różnice mentalne, wytwory mózgu, jak dowiodłem w poprzednim paragrafie, mają ogromne znaczenie i mogą być potężniejsze od kwestii biologicznych.

      Ale jeśli użyjemy być może TWOJEGO własnego założenia, że biologia jest wszystkim co dotyczy człowieka (włącznie z mózgiem i mentalnością), to zdanie to nie ma sensu. Bo oznaczałoby, że kobiety są od góry do dołu identyczne i nie różnią się od siebie.

      Technicznie, to nieprawda. Obczaj psychologię analityczną Junga albo modele MBTI. One rozpoznają różne typy osobowości w ludziach. W kobietach też.

      Tak, laski mają pewne cechy wspólne ze względu na biologię -- bo pewnych fizycznych rzeczy mózg nie potrafi jeszcze przeskoczyć (np. kobieta po 50-tce w ciążę raczej już nie zajdzie). Istnieją jednak różnice pomiędzy osobni(cz)kam i diabeł często tkwi w szczegółach. Od tych różnic może zdecydowanie zależeć szczęście w związku.

      Niektóre laski to polegające wyłącznie na uczuciach, niestabilne emocjonalnie idiotki. Inne, przeciwnie -- są bardzo logiczne (niemniej niż przeciętny facet, a nawet bardziej).

      Szczerze mówiąc, to nawet cechy typowo fizyczne i biologiczne różnią się pomiędzy kobietami. Dlatego jedna wygląda na 1/10, druga na 8/10.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR: Chyba żartujesz, że będę to czytał więc tl;dr

      Jeżeli chcesz mi zasugerować, że prawda tutaj przedstawiana nie jest prawdą to po prostu zamykasz na nią oczy - twoje zadnie się nie liczy jeżeli nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Idź i wejdź w związek, ożeń się posiedź tak pare lat i sam dojdziesz do wniosku skoro jesteś taki głupi, że pierw musisz rękę do ognia włożyć aby przekonać się, że pali.

      To nie jest kwestia tematu nawet dyskusyjnego tylko do przyjęcia i zastanowienia się, po zastanowieniu fakt ten staje się oczywisty i możemy żyć z większym luzem i rozumieniem rzeczywistości (aka red pill). Kobieta już nie stanowi zagrożenia dla naszego portfela ani emocjonalności czy standardu życia przez co sami jesteśmy szczęśliwi i niezależni od dynamiki biologicznej ponieważ ją rozumiemy przez co nie stajemy się jej ofiarą.

      Jeżeli sądzisz inaczej to rzeżucha i bujaj wora.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:
      Zieew. Korzystasz tutaj tylko z wewnętrznych, propagandowych mechanizmów TRP, które są żałośnie podobne do zasad jakichś sekt. "My mamy rację bo mamy, koniec kropka, a każdy kto sądzi inaczej jest po prostu w błędzie i jebią mnie wszelkie kontrargumenty".

      Mnie to też jebie, że ciebie to jebie. Jak wspomniałem, nie piszę tego tobie, prywatnie, tylko w publicznej dyskusji. Mam tutaj kilkuset followersów zainteresowanych tym tematem. Pokazuję, że piszesz z logicznymi sprzecznościami i dajesz niepełny, mylący obraz sytuacji. Że ty sam tego nie zauważysz... ponownie: j%%@# mnie to.

      TRP oczywiście znam i wiele z poruszonych tam rzeczy świetnie sprawdza się tam w praktyce. Wielu jednak albo nie doczytałeś na głębszym poziomie (AWALT), albo celowo manipulujesz w tych postach.

      Poza TRP, które nie jest szczególnie szanowaną teorią naukową, psychologia oferuje wiele innych modeli i wyjaśnień. Niekoniecznie sprzecznych na całej płaszczyźnie z TRP. Często jednak komplementarnych.

      No i czasem jednak sprzecznych z niektórymi interpretacjami TRP czy argumentami. Takimi jak te z twojego posta.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: O gurwa, mamy nawiedzonego redpilowca!

      swoja wiedze zawsze weryfikuj w kontekscie tego ile codziennie spotyka cie cierpienia zwiazanego z kobietami, cialem, umyslem, zdrowiem jedzeniem i finansami, jezeli gadasz takie rzeczy i nie masz pokrycia w rzeczywistosci to bujaj wora szymapnsie.

      #shitwykopsays #tfwnogf

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:
      Wciąż to samo nie warte funta kłaków, sekciarskie p!#?$%@enie, bez żadnych merytorycznych argumentów.

      "mam tyle followersów, musze publicznie cos udowadniac i sprzedawać swój imidz
      Nie chodzi o sprzedawanie imidżu.

      Chodzi o to, że absolutnie nic nie świadczy tutaj o tym, że ty sam jesteś kimś więcej niż... nikim. I dla mnie jesteś właśnie nikim. Nie piszę tego dla ciebie. Pchełko.

      swoja wiedze zawsze weryfikuj w kontekscie tego ile codziennie spotyka cie cierpienia zwiazanego z kobietami, cialem, umyslem, zdrowiem jedzeniem i finansami, jezeli gadasz takie rzeczy i nie masz pokrycia w rzeczywistosci
      Bardzo niebezpieczna próba argumentacji. Zakładasz, że nie trafisz na kogoś, komu z kobietami układa się bardzo dobrze i kto nie ma z ich powodu żadnego cierpienia. Kto może pracować z nimi w jednej drużynie i wspólnie dbać o zdrowie, finanse (!!!), komu nie ryją one bani etc. etc. To założenie jest fałszywe.

      Ja jak najbardziej mówię na bazie doświadczenia własnego. I nie tylko. W oryginalnym poście nie mówię nawet tylko o związkach, tylko o świecie, który nas otacza.

      Tego nie możesz zanegować ani ty, ani nikt inny. Samoloty latają. Niuki są gotowe do odpalenia. Mózg nie potrafi w sekundę wykonać dwóch mnożeń, bo ewolucja nie dała hardware'u. Software -- który sami programujemy -- pozwala zdziałać cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR: Jasne, że możesz grać z nimi w jednej drużynie ułatwiając im manipulacje Ciebie dla jej zysku. Nie ma nic w tym złego, ale pamiętaj, że to tylko pozory i gdy sytuacja się odwróci ona zniknie szybciej niż się pojawi ponieważ wszystkie relacje są transakcyjne. (https://www.youtube.com/watch?v=6o1tGuc8fYo)

      To o czym mówisz w ogólnie ma odniesienia do rzeczywistości, wierzysz w bajki z serii romeo i julia, książe i księżniczka to są tylko manipulacje stworzone przez kobiety/facetów dla własnego zysku, a ty po prostu nie zauważasz, że zostałeś zainfekowany tymi bzdurami. Kobieta będzie się z Tobą układać dobrze jak będzie mieć z tego zysk, a ty nadal będziesz myślał, że Cie kocha czy jej się podobasz jako "ja" czy "osoba". Kobieta kocha faceta jak swoje auto czy kosmetyczkę lub dom, taki ma punkt widzenia tak jak Ty masz punkt widzenia na jej pośladki, udo czy cyc. Jak dorośniesz to Ci się te słowa przypomną.

      Kobieta nie ma biologicznej funkcji kochać faceta, dla kobiety kochać faceta to kochać to co facet jej przynosi i odwdzięcza się tym seksem oraz jakąś formą emocjonalności tylko łatwo można być tym zatrutym i uzależnionym jeżeli nie wiesz co się dzieje. Sztuka życia wymaga mądrości, a nie p?!$@@$enia kocopołów, które starasz się sprzedać publicznie aby więcej ludzi cierpiało z powodu niewłaściwej percepcji rzeczywistości.

      Software nie programujesz tylko zostaje ci narzucony, żeby zaprogramować software musisz się pozbyć i opróżnić wszystko ze swojego jelita to czym społeczność, religie, filozofie i światopoglądy w Ciebie wsadziły, więc nie tworzysz softwaru bo gdybys to robil bylbys geniuszem albo kims ponad-przecietnym, a brzmisz jak typowy koles co sie naczytal bzdur i mysli ,ze cos programuje. Chyba hója jak z niego skóre sciągasz programujesz na wystrzał.

      amen w pacierzu

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR: Podsumowując gdy kobieta gra z Tobą w drużynie (czytaj dosłownie sprawia takie wrażenie aby uśpić twoją czujność dla własnego zysku) to nie robi tego z tych samych powodów co Ty robisz, nie myśli o tym tak samo jak ty myślisz lub jakbyś chciał aby myślała, ani nie ma takich samych uczuć co Ty w tej kwestii czy odczuć w sprawie drużynowej jedynie sprawia takie wrażenie kalibrując świadomie (lub podświadomie) twoje emocje w stosunku do własnego zysku DAJĄC CI POCZUCIE, że to jest właśnie to co myślisz dojąc swojego byka/krowę i samczy potencjał oraz jest to całkiem naturalne dla kobiety bo TAKA JEST JEJ NATURA i jedynie co musisz z tym zrobić to WIEDZIEĆ O TYM aby utrzymać harmonię oraz blokować nadmiar tego i balansować jej aspekty biologiczne swoją świadomością.

      Wtedy kobieta zauważy, że wiesz i będzie całkiem inaczej działać z tobą, skacząc na bolcu z wywieszonym językiem. Jeżeli kobieta gra z Tobą drużynowo to znaczy, że wali Cie na boku i jesteś cuckiem z dorobionymi rogami. W naturze kobiet nie jest grać drużynowo (chyba, że jesteś simpem do dojenia i frajerem, którym łatwo się manipuluje). Kobietę musisz rozgryźć tak jak złodzieja który wszedł do twojego domu wyjątkowo technicznie i to rozgryzienie powoduje pewien mechanizm, który zaczyna Cie doceniać mimo, że w pierwszej kolejności padłeś jego ofiarą bo już nie jesteś byle kim i frajerem do dojenia. Kobieta w jednej drużynie nigdy nie będzie Cie szanować tylko udawać to i manipulować dla własnego lenistwa i zysku.

      Baranie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: Cuck! Cuck! Beta! Simp!

      Wracaj na reddit, tam ktoś ci przyklaśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iza_Lecka: Co to za końskie zaloty? Jak szukasz bolca to po prostu o niego poproś lub zapytaj, a nie zaczepki robisz gimnazjalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2: W twoich snach, redpilowcu.

      pokaż spoiler Czekaj na PM z moim zdjęciem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Iza_Lecka: Czekam w bolcem w ręku i 50 twarzami greja w drugiej

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      To o czym mówisz w ogólnie ma odniesienia do rzeczywistości, wierzysz w bajki z serii romeo i julia, książe i księżniczka to są tylko manipulacje stworzone przez kobiety/facetów dla własnego zysku, a ty po prostu nie zauważasz, że zostałeś zainfekowany tymi bzdurami

      Oczywiście, że zauważam. Nie da się tego nie zauważać, jeśli zgłębi się kwestie dotyczące psychologii (również te całkowicie pomijane w TRP lub negowane przez niego), manipulacji/makiawelizmu czy polityki i walki o władzę.

      Jesteśmy programowani przez społeczeństwo i jeśli chodzi o rynek matrymonialny, często jest to programowanie mające mydlić oczy mężczyznom. Działające na naszą niekorzyść. Uwidocznienie tego i proponowanie kontrargumentów kończy się zjazdem białorycerzy i ludzi lubiących nazywać innych mizoginami. Na szczęście, coraz więcej ludzi nauczyło się tymi grupami nie przejmować.

      Z drugiej strony, społeczeństwo pomaga na rynku matrymonialnym kobietom, a w mainstream wplecione są bzdury i manipulacje mające stawiać kobiety na piedestale i robić z nich istoty rzekomo skomplikowane i nieodgadnione. Gdy tymczasem taki np. TRP bardzo ładnie i w prosty sposób modeluje wiele powszechnych instynktów i dążeń.

      Także owszem: ja jestem świadomy tych rzeczy raczej bardziej niż przeciętny niedźwiedź, więc weź już sobie zeżryj te bezwartościowe ataki ad personam, bo nie są warte elektronów w serwerowni M B.

      Jasne, że możesz grać z nimi w jednej drużynie ułatwiając im manipulacje Ciebie dla jej zysku. Nie ma nic w tym złego, ale pamiętaj, że to tylko pozory i gdy sytuacja się odwróci ona zniknie szybciej niż się pojawi ponieważ wszystkie relacje są transakcyjne.
      Zawsze istnieje ryzyko, że laska zniknie albo coś odjebie. Trudno. Jeśli na co dzień układało się z nią dobrze i nie ma nawet jeszcze dzieci, ja nie widzę tu wielkiego problemu. Jeśli z niej wyszła wyjątkowo chamska materialistka, która ma wyj$$?ne, to i tak nie była warta świeczki. Papa i no problemo. Alternatywnych kandydatek na świecie nie brakuje (o ile masz odpowiednio wysoką wartość).

      Kobieta nie ma biologicznej funkcji kochać faceta, dla kobiety kochać faceta to kochać to co facet jej przynosi
      To bardzo kontrowersyjne stwierdzenie. Znam je (oczywiście) i znam związane z tym uzasadnienia. Są możliwe, ale... nie jest to udowodnione ponad wszelką wątpliwość. Tym bardziej, że kobiety są tak emocjonalnymi istotami.

      łatwo można być tym zatrutym [miłością do kobiety] i uzależnionym jeżeli nie wiesz co się dzieje.
      Ponownie: jest to argument ad personam wycelowany w obraz mnie, który ch?? jeden wie po kiego grzyba stworzyłeś sobie sam w swojej własnej główce. Tylko że wytwory Twojej główki mają się nijak do rzeczywistości.

      I ten argument był siermiężnie chybiony akurat w moim wypadku. Nie mam zamiaru się uzewnętrzniać ze szczegółami, ale mi akurat emocjonalne uzależnienie nie grozi.

      odwdzięcza się tym seksem oraz jakąś formą emocjonalności tylko
      Kobieta może się odwdzięczyć na wiele różnych sposobów. Naprawdę, nie wszystkie laski to niekompetentne idiotki, działające wyłącznie emocjonalnie i oferujące tylko seks. Jasne: może takie najłatwiej jest wyrwać i może takie najlepiej wpisują się w to, co zwykle robią ludzie znający TRP.

      Istnieją jednak laski o IQ/g > 125, które są konkretne, analityczne, potrafią załatwiać różne rzeczy i robić i inicjować różne fajne rzeczy, z których ty sam możesz czerpać korzyści. Mogą sobie doskonale radzić również same, same zarabiać (kilka średnich krajowych) i same panować nad swoim życiem, a przy tym nie być sukami, nie być brzydkie i mieć w sobie kobiecość.

      Zrozum: to nie pasuje do Twoich danych, ale to nie znaczy, że takie przypadki nie istnieją. Skrajnie naiwne jest spamowanie kwantyfikatorem AWALT-owym w ścisłym sensie. Tj. "nie istnieje taka laska, że...". Albo "każda jedna laska ...".

      Co mam Ci powiedzieć? Ja naprawdę znam kilka kontrprzykładów. Zaledwie jeden rozj$$?łby kwantyfikator ogólny i zniżył go do poziomu tego, czym jest w rzeczywistości: AWALT to tylko reguła probabilistyczna i model przydatny dla tych, którzy nie potrafią oceniać na chłodno.

      Powiesz, że kontrprzykłady, o których mówię, zaledwie dobrze się maskują. Ja powiem, że niektóre z nich znam od długich miesięcy czy lat. Nie da się grać przez tak długi czas 24/7, a nawet jeśli, to gra ta w zasadzie niczym nie różni się od autentyczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      Nie ma różnicy na kobiete lepszą/gorszą w stosunku do jej mechanizmów biologicznych bo WSZYSTKIE są takie same (nie mówię, że są złe/dobre tylko wszystkie są podporządkowane głównemu nurtowi dynamiki biologicznej, które

      Wszyscy faceci są tacy sami, czy to gej czy aseksualista czy heteroseksualny facet. Wszyscy tacy sami.
      Co to główny nurt dynamiki biologicznej? To, że kobieta ma okres raz w miesiącu?

      determinuje jej decyzje w stosunku do partnera wygoogluj brak wolnej woli sam harris i badania neurologiczne w tym zakresie).
      Czego ma dowodzić gadka harrisa?

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      nie ma takich samych uczuć co Ty w tej kwestii czy odczuć w sprawie drużynowej jedynie sprawia takie wrażenie kalibrując świadomie (lub podświadomie) twoje emocje w stosunku do własnego zysku DAJĄC CI POCZUCIE
      1. Nie dla każdego manipulowanie uczuciami jest zagrożeniem. Niektórzy są na to naturalnie odporni (patrz np. psychopaci -- mroczną triadę zapewne znasz).

      2. Granie w tej samej drużynie MOŻE oznaczać również po prostu wspólną, chamską korzyść z kalkulacji zysków i strat.

      Pracowałeś kiedyś w dobrym, zgranym zespole profesjonalistów? Ludzie się tam autentycznie lubią i razem potrafią osiągnąć cuda. Dostać się do gwiazd. Jednocześnie, business is business. Nikt tu nie neguje tranzakcyjności. Szef firmy wyżej ceni wyniki pracy pracowników niż płace, którą musi zapłacić. Pracownicy -- odwrotnie. Pracownicy też mogą autentycznie nie chcieć zmienić firmy, bo benefity przeważają nad problemami. Zdecydowanie przeważają. Czasem trudno w ogóle znaleźć słabe strony. Pracodawca też nie ma żadnej potrzeby pozbywania pracowników. Obie strony autentycznie się doceniają, mimo że obie jednocześnie kalkulują zyski i straty.

      Szkoda trochę, że jesteś takim bęcwałem i nie rozumiesz ograniczeń TRP, tylko idziesz w totalny mainstream tej ideologii i to na poziomie takiego zwykłego, plebejskiego, wojującego średniaka. Który już przyswoił ileś wiedzy, ale jeszcze nie zauważył, że uogólnienia w TRP -- stosowane dlatego, żeby tępy motłoch to zrozumiał -- to tylko uogólnienia. Że wnioski, które wyciągasz z tych modelów nie są jedynymi słusznymi. Że AWALT to tylko uproszczenie. No ale to już Twój problem. Kretynie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR: Na kobiecie zawsze jesteś stratny bo ty jesteś podmiotem zysku dla kobiety, a nie odwrotnie. Jeszcze musisz łyknąć pigułkę bo cały czas siedzisz w tej nierealnej dynamice związków mocząc tylko palec w wannie i sprawdzając co chwile czy wystygła. Chyba, że to gdzie jesteś Ci pasuje to wtedy spoko.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiedzaToOdpowiedzialnosc1: Dynamika biologiczna czy tez baza jest zawsze taka sama, a jak sie objawia zależy od seksualności człowieka. Gej będzie używał takiej samej seksualności jak w stosunku do kobiet więc to nie ma znaczenia ponieważ mechanizmy są jedne ale zależnie od środowiska inaczej się objawiają.

      Co do Harrisa właśnie tego o czym pisze a to, że nie umiesz tego wydedukować no to musisz nad tym posiedzieć skoro masz taki mondry nick.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR:

      TRP oczywiście znam i wiele z poruszonych tam rzeczy świetnie sprawdza się tam w praktyce.
      Co szczególnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      Jeszcze musisz łyknąć pigułkę
      Haha, ja już łyknąłem i była to co najmniej podwójna dawka.

      To nie ja muszę ją łyknąć. To Ty musisz ją przetrawić i wreszcie wysrać. Wydalić to, co jest nie do strawienia.

      Na kobiecie zawsze jesteś stratny bo ty jesteś podmiotem zysku dla kobiety, a nie odwrotnie.
      Nie ZAWSZE. Nie stosuj pochopnie tych kwantyfikatorów!

      Trzeba po prostu umieć robić bilans zysków i strat. Tak, w związku ekskluzywnym Ty musisz poskromić skłonności poligamiczne, a laska hipergamiczne. Musisz poświęcić na związek ileś czasu.

      Ale co zyskujesz? Tylko dupę i seks na zawołanie? Też. Ale też inne rzeczy. Wiele lasek wciąż jest uczynnych i pracowitych. Robią bardzo dużo prac domowych i dbają o chatę jak o swoją. O tak, robią te wszystkie czynności, które Ciebie mogą po prostu nudzić. Jak nie masz czasu coś uprasować -- zrobią to za Ciebie. Zrobią ci smaczne, zdrowe żarcie. Pójdą na zakupy i wymasują Ci kark jak będziesz pracował nad jakimś projektem po godzinach. Wyjdzie przed apartamentowiec żeby podać Ci napój izotoniczny w połowie 25-kilometrowego treningu. Zależnie od wiedzy, zainteresowań, IQ i asertywności, mogą zrobić bardzo dużo rzeczy. Chcecie gdzieś razem pojechać? Pewne rzeczy optymalizacyjno-przestrzenne i ważne decyzje podejmujesz Ty. Resztę -- zlecasz, a raczej ona sama od razu bierze na klatę. Robi listę rzeczy do zabrania i do zwiedzania bo wie, że trasę będziesz wytyczał Ty, bo to Ciebie ewolucja wyposażyła w niezbędne żyrokompasy. Wreszcie, oczywiście, kobieta może dać Ci dzieci, a one w kolejnych i kolejnych badaniach wychodzą jako jeden z największych powodów satysfakcji i szczęścia. Również u mężczyzn.

      I to wszystko kobieta zrobi za co? Za pieniądze? Może, ale niekoniecznie.

      Dzisiejsze kobiety nie muszą nie pracować, tak jak to sugeruje TRP. Pewnie: może większość ma gównopracę i gównozarobki, ale... nie wszystkie.

      Znam trochę lasek, które zawodowo radzą sobie bardzo dobrze. Które zawsze płacą za siebie, które mają własne oszczędności i które nie mają problemu z rozdzielnością majątkową.

      Znam przykład małżeństwa dobrych lekarzy, gdzie naprawdę nie wiem kto więcej zarabia. Gdzie razem prowadzą jeszcze firmę i na pewno zgarniają po parędziesiąt kół na łebka. Dorobili się gromadki udanych dzieci, z której większość też odczuła powołanie i idzie na medycynę i są praktycznie skazani na sukces. A małżeństwo, oprócz pracy i biznesów, zwiedza sobie teraz świat. Znam przykłady małżeństw biznesmenów, gdzie mężczyzna oczywiście świetnie zna się na interesach, ma wiedzę dziedzinową, umiejętności negocjacji i wszystkie inne męskie cechy, a żona uzupełnia to wiedzą z marketingu, języków obcych i znacznie lepszym, formalnym wykształceniem kierunkowym. Prosperują świetnie i też mają udane dzieci.

      Co te przykłady mówią? Jak mogę wierzyć w kwantyfikatory ogólne, skoro jestem świadkiem takich rzeczy? Oczywiście, znam też mnóstwo, mnóstwo przykładów c$?@!wych związków i mężczyzn, którzy byli dymani na prawo i lewo. Tylko nie tak, jakby chcieli. Wielu z nich zresztą dawałem porady.

      Ale to, że złych przypadków jest "wiele", a zagrożeń też jest cholernie dużo, nie oznacza jeszcze, że wszystko wszędzie jest zj$#@ne, a wszystkie laski są pop??%#@@one, c$?@!we, interesowne i niewierne ("ale my nie mówimy że to źle! one po prostu takie są!").

    •  

      pokaż komentarz

      @ReinkarnacjaPapiezaJanaPawla2:

      Dynamika biologiczna czy tez baza jest zawsze taka sama, a jak sie objawia zależy od seksualności człowieka.

      Powtórzę pytanie bo chyba nie zauważyłeś. Co to dynamika biologiczna?

      Co do Harrisa właśnie tego o czym pisze a to, że nie umiesz tego wydedukować no to musisz nad tym posiedzieć skoro masz taki mondry nick.
      OK. Posiedzę trochę nad czytnikiem myśli i szklaną kulą by zgadnąć o czym myślałeś. Już wiem! Harrisem argumentujesz, że nie lubisz jabłek.

    •  

      pokaż komentarz

      @WiedzaToOdpowiedzialnosc1:

      Co szczególnie?
      Długo by tu pisać. Trochę przykładów (lista nie jest wyczerpująca):

      - Alfa szmaci, beta płaci.
      - Kobiety zdobywa się znacznie skuteczniej, emanując wysoką wartością, a nie robiąc dla niej przysługi.
      - Kobiety poszukuję priorytetowo zaangażowania, a rozporządzają seksem. Faceci priorytetowo poszukują seksu, a rozporządzają zaangażowaniem.
      To tłumaczy wiele dynamik społecznych, gdzie zupełnie nie ma symetrii u obu płci:
      -- FZ jest OK dla kobiety, słabe dla faceta.
      -- Rynek matrymonialny. Śluby. Burdele. Wartościowanie głównie w oparciu o wygląd vs również o inne cechy.
      -- To, że laskę przeleciał jakiś alfa 9/10 nie oznacza, że laska jest 9/10. Ona mogła być szósteczką. On miał wyj@#?ne i wolał choć ten mały zysk przy braku strat. Ten koleś nigdy nie traktował jej jako kogoś równego i nigdy by z nią nawet ine był na dłużej.
      - Shit testy: czym są, po co są, jak je rozpoznać i jak sobie z nimi radzić.
      - Branch swinging.
      - Chomik racjonalizacyjny (choć IMHO to może być efekt błędu poznawczego popularnego u obu płci).
      - Kobiety dostają wartość matrymonialną za darmo, z definicji, od matki natury (młodość, piękno). Faceci dużo częściej muszą na swoją zapracować.
      -- Z tego wynika: różnica w wykresach wartości matrymonialnych kobiet i mężczyzn w zależności od wieku. Szczególnie facetów, którzy potrzebują lat by się ogarnąć/dorobić i kobiet, które lecą tylko na tym co dostały za darmo i się nie rozwijają.
      -- Z tego wynika: jak ktoś jest młodym kolesiem w grupie młodych kobiet, to często mu nie będzie szło z płcią przeciwną i to jest normalne. Przewaga lasek stopnieje wraz z upływem lat.
      - Idź na siłkę.
      - Zaadaptuj trochę cech alfa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sh1eldeR:

      -- FZ jest OK dla kobiety, słabe dla faceta.
      FZ to formalny związek czy co?