Bałkany: 3 tygodnie podróży, 11 krajów, 5500km. Budżetowa przygoda życia!

Bałkany: 3 tygodnie podróży, 11 krajów, 5500km. Budżetowa przygoda życia!

Do odważnych świat należy! A do spontanicznych należą Bałkany. To tu odkryłam uroki spania w namiocie pod rozgwieżdżonym niebem, dzikiego campingu w kanionie, przedzierania się autem pomiędzy albańskimi krowami i niezapomnianych smaków Rumunii. Zajrzyjcie, zainspirujcie się i wyruszajcie! :-)

  •  
    o....s

    +325

    pokaż komentarz

    Tez tak kiedys pojechalismy, z autostrady we Francji wyj#!!l nas jakis patrol, trzeba bylo isc z buta pare kilosow by zalapac sie na jakis sensowny transport, po drodze bylo jakies obozowisko cyganow, nie dalo sie przejsc inaczej, oj#!!li nas ze wszystkiego co wtedy mielismy ze soba. Sp???$!%alismy w podskokach jak zagrozili, ze zgwalca laske co byla z nami. Kolega sie nadzial na jakis drut w lesie a buty byly cale uj#!!ne bo bieglismy przez miejsce gdzie lazili sie wysrac. Weszlo jakies paskudztwo. Droga okazala sie o wiele dluzsza niz myslelismy, a nie mielismy jak wracac bo znowu przez cyganerie bysmy przeszli. Kimelismy sie gdzies pod drzewkiem, nastepnego dnia pozne rano stopa kumpla 3 razy taka, nie mozemy goscia dobudzic, nie ma picia, jakies +40 w cieniu. Przybiegly dzikie psy, cale szczescie poszczekaly i sobie poszly, nas bylo 4 ich 3 i pewnie zadzialala prosta matma po ich stronie. Kolega od stopy goraczka, ze nawet w tych 40 stopniach to parzyl jak sie go nioslo. Gdzies tam po drodze dostrzeglismy kogos. k!#?a nie moglo byc gorzej - Muslimy. Nie wazne, maja na pewno jakas wode czy cos. Prosimy, a oni - nie bo jest Ramadam, damy wam bo tak jalmuna nakazuje, ale za 9h jak slonce zajdzie. Ramadan jednak nie zwolnil od macania naszej kolezanki. Ku naszemu zaskoczeniu powiedziala, ze smierdzimy cebula i ona zabiera sie z tymi gosciami (mieli jedno wolne miejsce), mowi, ze wezma pomoc a tu nie ma zasiegu to sie nie da. Zostalem ja, drugi kumpel i ten od stopy. Ta laska za nic miala wartosci odzywcze znajdujace sie w cebuli i kwestinowala branie jej jako glownego prowiantu na podroz, dobrze, ze jej nie ma. Nie mielismy wyjscia, zardzewialym kawalkiem blachy odcinamy stope koledze a nastepnie do ogniska by zatamowac krwotok. Kumpel wbil jeszcze jakis kijek w kikut po stopie kolegi, by ten mogl chodzic samodzielnie, taka drewniana endoproteza. Jako znawca medycyny naturalnej, szybko namierzylem bielun, trzy szyszki pomoga i dla pewnosci przynioslem czwarta, przezulem w ustach i zapodalem do jego buzi. Drzemka. Budzimy sie, gosc stoi. Powiedzial, ze nastal kres ery zwyklych ludzi i on chce dalej poszerzac swoja integracje z natura poprzez stanie sie czlowiekiem drzewem. Lapy se nie ucial, a krwotok po przycieciu sobie palcow, latwo zatamowalismy. Mogl chodzic. Widzimy żandarmierie. Super, Luise DeFunne to z pewnoscia nie sa. Rozdzielili nas, kazdy sam. Nie wiem co sie dzieje z reszta. Ja dostalem kilka razy juz w pysk. Malo rozumiem, ale wychodzi, ze nasze zaj#!!ne dokumenty ktos uzyl jako podpuche i teraz mamy przej#!!ne. To ta jak ukradna ci rower. Niby jestes stratny ale ludzie powiazuja cie ze sprawa kradzionych rowerow, zostaje prosta relacja: ty-kradziez rowerow. Niesmak pozostaje jak w pewnym dowcipie o zgubionej stowie. To i tak bylo nic. Po chwili przynosza zdjecie, kuzwa jakies flaki, uciete piersi. Co im odpierala? strasza ludzi. Patrze dalej o zesz ty co sie jej tam stalo wszystko rozpiepszone? Ostatnie zdjecie twarzy... k!#?a, to przeciez Gośka... cdn? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Odp%$@@@$am jakiś szajs, żeby zaruchać

    źródło: x0.cdn02.imgwykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    W taka podróżą fajnie wyjechać, ale jak ma sie z kim jechać ( ͡° ʖ̯ ͡°) Samemu tak jakoś smutno, z kim podziwiałbym rozgwieżdżone niebo? Ano właśnie...wszystko pięknie ładnie, ale ten jeden szkopuł, i bańka pryska.

    •  
      T.....l

      +41

      pokaż komentarz

      @wojna: Przestań! W czasie podróży właśnie spotkaliśmy znajomego (w Macedonii) który zrobił podobną trasę co my... samemu. Też podziwiał niebo. Trzeba się tylko przełamać. A i przypadkiem spotkał ciekawą dziewczynę po drodze. Życzę im szczęścia. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGirl: czyli tak, napisałaś że spotkałaś kogoś kto jechał sam. Pytanie: czy ty też byś się zdecydowała na podobną samotną wyprawę? Ja również zgadzam się z przedmówcą, że to 1) nuda jechać samemu, 2) zawsze wsparcie w kimś bliżej zaufanym w wielu kwestiach, 3) możliwość dzielenia wrażeń i wspomnień, plus 4) rozłożenia kosztów na niektóre rzeczy na więcej osób.

    •  
      T.....l via Android

      -4

      pokaż komentarz

      @pies_ogrodnika: ja bym się nie zdecydowała, byłabym się jednak trochę. mówię o podróży na miesiąc. zdarza mi się jeździć na tydzień w różne miejsca sama. polecam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGirl:

      Przestań! (...) Trzeba się tylko przełamać.
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      A....................w

      +7

      pokaż komentarz

      @pies_ogrodnika: prawda, że świetnie jest mieć z kim podróżować, ale z doświadczenia wiem, że lepiej ruszyć się samemu niż w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGirl: > Przestań! W czasie podróży właśnie spotkaliśmy znajomego (w Macedonii) który zrobił podobną trasę co my... samemu. Też podziwiał niebo. Trzeba się tylko przełamać. A i przypadkiem spotkał ciekawą dziewczynę po drodze. Życzę im szczęścia. :)

      @TheGirl: a pozniej kierowca i pasazerowie bili brawo xD ?

    •  
      v...o

      +40

      pokaż komentarz

      @wojna: Jeśli robisz to jednorazowo, lub rzadko i na krótko to rzeczywiście samemu może być nieco smutno. Jednak im więcej podróżujesz i im częściej się na takie wyprawy wybierasz tym chęć samotnej zabawy w to jest zdecydowanie większa. To nie tylko moja opinia, to powszechność wśród podróżników. A już najlepiej spotykać przypadkowych ludzi po drodze i przez jakiś czas z nimi sobie podróżować.

      Dlaczego? Ano chodzi o wolność wyboru. W grupie, czy nawet w dwójkę nie zawsze chce się zobaczyć to samo, jechać w to samo miejsce, czy zostać na jakiejś imprezie. A im większa grupa tym większe kompromisy. Początkowo gdy wszystko co robisz jest nowe i niepowtarzalne, to nie ma problemu. Niemniej trochę więcej jeżdżąc tu i ówdzie osoby z którymi jesteś od początku do końca zwyczajnie czasem ograniczają. Inne możliwości fizyczne, inne chęci do pokonywania kilometrów, humory danego dnia, inne miejsca które koniecznie chce się zobaczyć. Kompromisy potrafią zabijać smak wypraw.

      A w podróży naprawdę spotkać ludzi do oglądania zachodów słońca nie jest trudno. Wiem, że to być może przelotne znajomości, ale chyba najciekawsze. Inną kwestią jest podróżowanie ze swoją wybranką. Tu zależy już od kobiety którą sobie wybrałeś, więc nie będę generalizował.

      Niemniej z liczbą zrobionych kilometrów i podróży z rodzaju niezorganizowanych, na stopa i tym podobne, zwiększa się chęć na podróż samotną. Samotną tylko z pozoru, bo tylko od ciebie zależy jak wykorzystasz chęci interakcji wszystkich tych napotkanych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna też tak myślałem całe życie, bo przyznam że było super ale w pewnym momencie musisz podjąć decyzję czy chcesz zobaczyć coś czasu będziesz czekał nie wiadomo ile żeby zobaczyć to z kimś a to moze szybko nie nastąpic. I w końcu chęć zobaczenia wygrywa. To nie to samo co z kimś ale inne doświadczenie. Polecam. Mimo że nadal myślę tak jak ty...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna Żadna bańka nie pryska. Ostatnio zmieniałem pracę, miałem miesiąc wolnego, były tanie bilety do Tajlandii to kupiłem i za 3 dni poleciałem. Z takim wyprzedzeniem nikt się nie dał namówić, dziewczyna pracowała to zapakowałem plecak, poleciałem sam i teraz mam problem.... lubię spędzać wakacje z dziewczyną ale takie podróże wolałbym sam... No a urlop jest ograniczony. Tak jak kolega pisał. Wolność! Najlepsza podróż jak to tej pory. Zero planowania, zero przejmowania się gdzie się będzie spać, co jeść itd., poznałem masę zajebistych ludzi, w hotelach diwiaduwalem się gdzie warto jechać dalej.
      Z Twojego komentarza bije przegryw. Nie piszę tego żeby Cię obrazić ale raczej żeby zmotywować. Jak chcesz coś zrobić to to zrób zamiast szukać wymówek. Zmień podejście to i ktoś do wspólnych wyjazdów się znajdzie jeśli będziesz miał na to dalej ochotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Tajlandia :) byłem i mam w planach znowu odwiedzić ten piękny kraj. Jak na pierwszy raz to było dużo zwiedzania, teraz planuje jechać na odpoczynek, meczy mnie śmiganie z ptk A do B. Wole usiąść na przysłowiowej dupie i cieszyć oczy widokami :) Jednak wciąż jestem zdania, ze jak jechać w tak bajeczne miejsca, jak chociażby Tajlandia, to tylko i wyłącznie z drugą połówką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna Nie zgadzam się. To jest po prostu inny typ wyjazdu. Ja mam dodatkowo ten problem że nawet na najbardziej rajskiej plaży wytrzymam max 1 dzień nicnierobienia i podziwiania widoków a i to pod warunkiem że jestem już mocno styrany kilkoma dniami podróży.
      Oczywiście taka Tajlandia to nie tylko zwiedzanie. Można też zabrać dziewczynę i skoczyć do pięknego hotelu w którym wszystko Ci podtykają pod nos i to też jest fajne. Choć w moim przypadku fajne najdłużej przez jakieś 3 dni :)
      Tylko że to nie jest żadne podróżowanie, nie ma w tym żadnej przygody i dla mnie osobiście nie różni się tak bardzo od długiego weekendu w dobrym hotelu z widokiem na Tatry.
      A jeśli chodzi o podróżowanie z drugą połówką to cóż... zależy od połówki. Ja się niedługo przekonam ale biorąc pod uwagę że już sam jej budżet na podobnej długości podróże po Azji do tej pory przekraczał to co ja ostatnio wydałem jakieś 3 razy to możesz sobie wyobrazić jak to się skończy z panią Wygodną :p

    •  
      p...........7

      0

      pokaż komentarz

      @wojna: w tych czasach różowe tak mają,są samowystarczalne,po co im ktoś szczególnie facet,żeby marudził albo się nie zgadzał,temat rzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna samemu nie jest smutno, jak jest się otwartym na świat i ludzi. Takie turystyczne wycieczki jak ta u góry też są okej, ale uwierz mi na słowo, że nie ma nic lepszego niż się rzucić na jakąś wyprawę i mieć tylko siebie. W teorii, bo później się okazuje, że modlisz się, żeby ludzie dali Ci chwilę spokoju :d
      Szczególnie Bałkany właśnie takie są, zjechalam sama kilka państw i wszędzie są przyjaciele, których dopiero poznasz. Ktoś przynosi Ci rano kawę do namiotu, ktoś zabiera do swojej babci na obiad a ktoś włoczy sie z Tobą cały dzień po mieście:)
      Nie ma miejsc, może poza prawdziwym odludziem, gdzie serio można poczuć wielka samotność, jeśli serio chcesz mieć kontakt z ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      W taka podróżą fajnie wyjechać, ale jak ma sie z kim jechać

      @wojna: w internecie zawsze jest ktoś kto z chęcią z tobą pojedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheGirl To prawda że czasem łatwiej się spotkać w podróży niż na mieście będąc nawet z tego samego miasta :D

    •  
      s.........g

      0

      pokaż komentarz

      W taka podróżą fajnie wyjechać, ale jak ma sie z kim jechać ( ͡° ʖ̯ ͡°) Samemu tak jakoś smutno, z kim podziwiałbym rozgwieżdżone niebo?

      @wojna: Żartujesz? Robisz w 100% co chcesz, jedziesz gdzie chcesz, spisz gdzie i ile chcesz, poznajesz ludzi. Zero kompromisów. Jasne, że w życiu lepiej z kimś być, ale samotne wycieczki tez maja swój urok i swoje plusy. Nie warto rezygnować z podróżowania, bo później z kimś nawet jeżeli będzie fajniej to jednak będzie inaczej i już takiego totalnego luzu i życia z minuty na minute nie zaznasz.

      Jedyne na co trzeba uważać to żeby się nie wpakować w kłopoty. Nie pojechałbym sam na jakieś totalne odludzie. Coś Ci się stanie to nie będzie miał kto nawet wezwać pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojna: Ja byłem na stopie po Katalonii z człowiekiem, którego poznałem przez internet. A zobaczyłem na żywo pierwszy raz w dniu wyjazdu i było bardzo fajnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vvivo: paradoksalnie czlowiek odnajduje siebie bedać anonimowy przez co staje sie sobą...

    •  

      pokaż komentarz

      @stalowyblog: To zalezy, ja nie odczuwam zadnej przyjemnosci z czegos jak doswiadczam tego samotnie, musze to z kims "dzielic". Dlatego samotne podrozowanie to dla mnie strata czasu, mysle ze sporo osob tak ma I dlatego popularne sa te vlogi z podrozy bo wtedy masz namiastke ze przezywasz to z kims. Nawet "samotnicy" robia mase fotek zeby potem wszystkim pokazac I pochwalic sie na fejsie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_ogrodnika: ja podróżuję sam czasem, czasem ze znajomymi, ale nawet samemu zwykle spotyka się jakichś podróżników i jakiś czas z nimi podróżuje, poza tym spotyka się mnóstwo innych ludzi i spędza z nimi czas, czasem pare dni. Oczywiście jest to trudniejsze, bardziej wymagające i samotność czasem doskwiera, ale masz też pełną wolność i niezależność

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby ktoś potrzebował streszczenia, to służę pomocą:

    źródło: zgadzasie.png

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie to średnio inspiruje, bo oznacza to, że w każdym kraju spędziłeś dwa dni. Zdążyłeś zobaczyć jedno miejsce w każdym kraju, ale bardziej na zasadzie "O, Albania, dwa sracze, jeden sklep, piękne gwieździste niebo, którego nie ma nigdzie indziej, lecimy zobaczyć co jest dalej".
    Jak tak lubisz to ok, ale dla mnie to są junk kilometers

1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 następna