Wywożą leki całymi tirami - odwrócony łańcuch dystrybucji trwa w najlepsze.

Wywożą leki całymi tirami - odwrócony łańcuch dystrybucji trwa w najlepsze.

"Kiedy złożyłem wniosek o kontrolę podmiotu, który był podejrzewany o udział w odwróconym łańcuchu dystrybucji, zaczęło się nękanie mojej rodziny" - opowiada lubuski inspektor farmaceutyczny o swoich doświadczeniach w walce z nielegalnym wywozem leków.

  •  

    pokaż komentarz

    I znowu: socjalizm bohatersko zwalcza problemy nieznane w innych ustrojach...
    Oczywiście ani PiS, ani fanatycy dobrej zmiany nie wpadną na jedną prostą receptę: skończyć z refundacją i problem wyeliminowany.

    pokaż spoiler Czekam na deszcz minusów, dobra zmiano. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Wszystko zaczęło się od ustawy refundacyjnej ministra Arułkowicza. Teraz ta reforma zbiera żniwo…

      pokaż spoiler Natomiast nie wiem co to ma wspólnego z socjalizmem, bo sam proceder jest czysto wolnorynkowy. Niekontrolowany obrót lekami i brak zabezpieczających regulacji powoduje, że wywożenie leków do Niemiec staje się intratnym biznesem.

    •  

      pokaż komentarz

      wywożenie leków do Niemiec staje się intratnym biznesem

      @Ripper: A dlaczego? Dotyczy to wszystkich leków, czy tylko tych, które mają urzędowo ustaloną cenę?

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: To dotyczy leków refundowanych. Wiadomo, że firmy farmaceutyczne sprzedają leki na różne rynki w różnych cenach. Dzięki temu w Polsce niektóre preparaty potrafią być 3-4 krotnie tańsze niż w Niemczech. Brak skutecznych regulacji powoduje, że opłaca się tani polski lek wywieźć i sprzedać po niemieckiej cenie. W efekcie nie ma tych leków w aptekach. Oczywiście najbardziej brakuje tych leków, których różnice w cenach są największe.

    •  

      pokaż komentarz

      To dotyczy leków refundowanych.
      @Ripper: To co Pan w ogóle tutaj wyskakujesz z wolnym rynkiem? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Brak skutecznych regulacji powoduje (...)
      Nie brak, tylko nadmiar regulacji. Gdyby cena była sterowana podażą i popytem, to by była demokratycznie ustalona przez wszystkich zainteresowanych. Każdy by głosował nogami i portfelem.

    •  

      pokaż komentarz

      To co Pan w ogóle tutaj wyskakujesz z wolnym rynkiem?

      @alosha: Refundacja jest tutaj tylko przedmiotem sprawy, nie podmiotem.

      W ramach tego procederu preparaty pozyskane przez hurtownie i sieci aptek w nielegalnym łańcuchu dystrybucji zamiast do polskich pacjentów, trafiają do sieci eksportujących leki zagranicę. Zgodnie z polskim prawem apteka może sprzedawać produkty lecznicze jedynie pacjentom, hurtownie natomiast nie mogą zaopatrywać się w aptekach. W ostatnich latach nieuczciwi przedsiębiorcy wykorzystywali różne mechanizmy, aby leki z aptek trafiały do hurtowni eksportujących leki. Symulowali konieczność utylizacji leków przechowywanych w niewłaściwych warunkach, błędy w zamówieniach, które skutkowały „cofnięciem” towaru do hurtowni, wysyłali podstawionych pacjentów z plikami recept. Szczególnie niebezpieczny jest proceder tworzenia podmiotów leczniczych [lewe przychodnie lekarskie], których celem jest wystawianie zapotrzebowania na produkty lecznicze, a nie przyjmowanie pacjentów.

      --

      Gdyby cena była sterowana podażą i popytem, to by była demokratycznie ustalona przez wszystkich zainteresowanych. Każdy by głosował nogami i portfelem.

      Gdyby nie było refundacji mieli byśmy "europejskie" ceny. Do tego brakowałoby leków (zwłaszcza tych innowacyjnych), których firmie farmaceutycznej po prostu nie opłaca się wprowadzić na rynek polski bez dofinansowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Refundacja jest tutaj tylko przedmiotem sprawy, nie podmiotem.
      @Ripper: Refundacja jest przyczyną. I żadne dialektyczne zabiegi tego nie zmienią.

      Gdyby nie było refundacji mieli byśmy "europejskie" ceny.
      Aha. Czyli teraz koncerny rządowi po jakich cenach sprzedają? Zakaukaskich?
      A rząd czyimi pieniędzmi wyrównuje różnicę między "ceną refundowaną" a "ceną europejską"? Nie naszymi?

      pokaż spoiler A może wierzysz Pan w to, że magicznie jakieś pieniądze z powietrza wyczarowują i tymi właśnie pieniędzmi płacą krwiożerczym koncernom? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Refundacja jest przyczyną. I żadne dialektyczne zabiegi tego nie zmienią.

      @alosha: Jak napisałem na samym początku, cały proceder zaczął się od zmiany ustawy refundacyjnej przez Arułkowicza. Cel był szczytny - obniżenie cen leków refundowanych - i to się częściowo udało. Natomiast problem leży w tym, że nie zabezpieczono w żaden sposób możliwości wywozu leków (który zaczął się opłacać po zmianie ustawy). Same systemy refundacji leków funkcjonujące czy to lepiej czy gorzej są powszechne w Europie.

      Czyli teraz koncerny rządowi po jakich cenach sprzedają? Zakaukaskich?

      Środkowoeuropejskich. Leki sprzedają u nas taniej niż na Zachodzie, niemniej jednak są to nadal ogromne pieniądze.

      A rząd czyimi pieniędzmi wyrównuje różnicę między "ceną refundowaną" a "ceną europejską"? Nie naszymi?

      Generalnie cena leku, który kupuje pacjent skonstruowana jest w ten sposób, że płaci on różnicę między ceną detaliczną zaproponowaną przez producenta, a ustalonymi w ministerstwie limitami. Refundacja idzie oczywiście z pieniędzy podatnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ripper: Przepraszam, ale muszę. Wyłącznie z troski o Pana. ;-)
      Pan się rozpisujesz, tłumaczysz jakieś niuanse między lekkopomarańczowym a trochęróżowawym, kto wprowadził, że taniej dwa złote, itp., a to wszystko nie ma sensu.
      Przyczyną jest refundacja leków. Wtrącanie się państwa tam, gdzie go w ogóle być nie powinno. I koniec tematu.
      Państwo nie wtrąca się w dystrybucję i ceny papieru toaletowego: w hipermarketach jest go pełno, do wyboru, do koloru.
      Państwo wtrąca się w leki i leków niet. Przypadeg? Nie sądzę.
      Tak jest za każdym razem.

      źródło: x3.cdn03.imgwykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      niuanse między lekkopomarańczowym a trochęróżowawym

      @alosha: Jak widać, właśnie między takimi niuansami potrafią odgrywać się takie inby jak niekontrolowany wywóz leków, a ludzie nie mogą kupić leków ratujących życie.

      Przyczyną jest refundacja leków. Wtrącanie się państwa tam, gdzie go w ogóle być nie powinno. I koniec tematu.

      Gdyby państwo nie "wtrącałoby się" w rynek leków, to firmy skoncentrowałby się na produkcji leków w najbardziej dochodowych gałęziach - przewlekłe choroby kardiologiczne, cukrzyca i kilku innych. Natomiast są takie leki, które - gdyby nie państwo - nie opłacałoby się produkować ze względu na różnicę koszów opracowania i produkcji leku idących w grubych milionach dolarów, a ilością kupujących chorych. Dotykam tutaj również tematu tzw. leków sierocych na bardzo rzadkie choroby (kilka przypadków na 10 000 osób), których produkcja dla firmy farmaceutycznej jest oczywistą stratą.

      Rynek leków jest bardzo specyficzną działką, gdzie zderza się interes firmy nie będącej instytucją charytatywną, zdrowiem ludzkim - a więc wartością czysto etyczną i zapisanym konstytucyjnym obowiązkiem zapewnienia równego dostępu do opieki zdrowotnej. Wgłębiając się w to — tak jak im dalej w las, tym więcej drzew — nie da się nie dojść do wniosku, że takie proste hasła jak "państwo nie wtrąca się" nie mają tu zastosowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: znaczy sie, ze jeden tepy ch*j nie wzial lapowki jak sie nalezy. Teraz trzeba przytrzec mu nosa bo jeszcze sie z tego odruch wyrobi i innych zarazi. #ironia

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: Koncerny mają wybór albo sprzedają w Polsce taniej albo lek nie trafi na listę refundacji i wtedy praktycznie nikt go w Polsce nie kupi.
      I tak naprawdę reeksport to problem koncernów, bo podcina im zagraniczne rynki.

    •  

      pokaż komentarz

      Niekontrolowany obrót lekami i brak zabezpieczających regulacji powoduje, że wywożenie leków do Niemiec staje się intratnym biznesem.

      @Ripper: Regulacje są, przecież sam pan inspektor mówi, że wywóz jest nielegalny.
      Po drugie primo, po co ustalali maksymalne ceny leku? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      a ludzie nie mogą kupić leków ratujących życie.

      No patrz Pan, ustawą nie dało rady zmienić zasad rynku, szok

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha:

      skończyć z refundacją i problem wyeliminowany.
      Pudło!
      Odwrócony łańcuch dystrybucji nie ma nic wspólnego z refundacją.

      Problemem jest różnica w cenach danego leku w Polsce i np. w Niemczech.
      Dajmy na to taka Clexane.
      W Polsce w hurtowni kosztuje w zależności od dawki od 45 do 98 zł w Niemczech odpowiednio w przeliczeniu na złotówki w okolicach 300 do 500 zł.
      Sanofi Aventis (producent) żeby mieć prawo dystrybuować na polskim rynku leki został zobowiązany przez MF do zapewnienia dostaw tego leku w określonej ilości. Sanofi na tym traci, bo mogłoby sprzedać do Niemiec, Austrii czy Hiszpanii 5-krotnie drożej, ale ponosi tę stratę w zamian za możliwość działania na polskim rynku i zarabiania na innych produktach (a ten producent ma w obrocie w Polsce dokładnie 419 indeksów więc ma na czym zrekompensować sobie straty).

      Z kolei Czesiek z Mietkiem wyczuli "piniondz" i wykupują towar z hurtowni (najczęściej na niedochodowe apteki, które nie będzie szkoda zamknąć jak sprawa się rypnie, lub na przychodnie - słupy, których WIF nie ma prawa kontrolować), a potem sprzedają go za granicę do "zaprzyjaźnionych" lokalnych hurtowni, które już niemal legalnie sprzedają do tamtejszych aptek.
      W całym procesie nie bierze udziału pacjent więc nie ma tu w ogóle mowy o możliwości refundacji leków w odwróconym procesie dystrybucji

    •  

      pokaż komentarz

      wtedy praktycznie nikt go w Polsce nie kupi.

      @eeemil: Więc nie zarobią, co wygrali?

    •  
      7..-

      -1

      pokaż komentarz

      @alosha: Tłumacz coś tym czerwonym debilom, i łap minusy :)

      Przecież leki to ich "prawo człowieka". Sektor ochrony zdrowia to ma być "służba" i każdy ma zap?%?@%@ać za darmo :)

    •  

      pokaż komentarz

      @YouCanCallMeBillieGates: Nic nie wygrali, tracą zyski ze sprzedaży w Polsce.
      Tak działa rynek, jak producent ma monopol to może zawyżać ceny, jak kupujący ma monopol może je zaniżać i tak właśnie robi NFZ w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Piszesz komentarze tylko dla plusów? Najłatwiej nazywać ludzi debilami albo czerwonymi, nie mając nic ciekawego do powiedzenia. Ale dzięki temu zyskasz kilkanaście plusów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ripper: niestety ten precedens trwa ok. 20 lat

    •  
      f......t via Android

      0

      pokaż komentarz

      @alosha w całym cywilizowanym świecie masz refundację leków, a w takim UK seniorzy mają większość za darmo.

      Jakbyś miał polecić rtcow cenę za niektóre preparaty, to byś się obsrał na miętowo.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby cena była sterowana podażą i popytem, to by była demokratycznie ustalona przez wszystkich zainteresowanych. Każdy by głosował nogami i portfelem.

      @alosha: Poszedłbym nawet krok dalej i wprowadziłbym demokratyczny i wolnorynkowy rynek chorób i schorzeń, każdy chorowałby na to co chce! Ilość czasu i pieniędzy jaka jest potrzebna na leczenie byłaby ustalana demokratycznie przez ogół zainteresowanych a Ci z najmniejszymi rokowaniami byliby od razu utylizowani jako z punktu widzenia ekonomii najmniej opłacany klient/produkt.

      Pomysł przełożenia zdrowia i życia na reguły wolnorynkowe w cywilizowanym społeczeństwie wydaje mi się krokiem wstecz.

    •  

      pokaż komentarz

      w całym cywilizowanym świecie masz refundację leków, a w takim UK seniorzy mają większość za darmo.

      @frogfoot:
      Ciekawe, czy przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja też takie brednie były... "W całej cywilizowanej Europie nie ma konstytucji, tylko u nas chcą robić. Zaścianek."
      Zawsze ktoś musi pierwszy zrobić pierwszy krok ku normalności. ;-)

    •  
      F............i

      -3

      pokaż komentarz

      tani polski lek wywieźć i sprzedać po niemieckiej cenie

      @Ripper: on nie jest w cale tani, z reguły jest droższy niż gdyby nie był refundowany. Tylko patrz na cenę rzeczywistą leku a nie tą którą widzisz w aptece.

      p.s.
      dla mało kumatych:
      - producent tego leku dostaje dużo więcej pieniędzy niż klient płaci w aptece
      - do różnicy dopłaca polski podatnik
      - podatnikiem jesteś ty
      - socjalizm taki piękny

      p.s.2
      - producent leku może podnieść cenę leku bo podatnik i tak zapłaci różnicę

    •  
      f......t via Android

      0

      pokaż komentarz

      @alosha nie wiem w której klasie szkoły podstawowej jesteś, ale zachęcam do większej uwagi na lekcjach historii. Bowiem czasy, gdy nie było odsłon socjalnych to już kiedyś były. Za dobrze się wtedy nie żyło, więc raczej nie wrócą.

    •  
      F............i

      0

      pokaż komentarz

      najczęściej na niedochodowe apteki, które nie będzie szkoda zamknąć jak sprawa się rypnie

      @_peszek_: ale co niby miało by się rypnąć?

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: gdyby nie refundacja to leki potrzebne bym mógł żyć to by kosztowały mnie ponad 1000 zł miesięczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: wkurzające robi się co drugi komentarz "bla bla bla, czekam na deszcz minusów"
      to jak w tym dowcipie, pedał pyta innego pedała czemu został piłkarzem, a ten odpowiada "jak mam taką akcję że nie można jej spieprzyć, to specjalnie ją spieprzę i wtedy tysiące gardeł krzyczy "chuj* Ci w du*ę" a ja się kładę na murawie i sobie marzę

    •  

      pokaż komentarz

      @FirstOfTheMagi:

      ale co niby miało by się rypnąć?

      Apteka może sprzedawać towar jedynie do pacjenta.
      Nie może odsprzedawać innej aptece lub hurtowni.
      Odwrócony łańcuch polega na odsprzedaży do hurtowni (najczęściej też działającej "na lipę" do pierwszej wpadki) więc jak WIF wykryje taką sprzedaż to odbiera aptece koncesję i nakazuje zamknięcie apteki.

      Sytuacja o tyle kuriozalna, że Mietek, któremu zamknięto taką aptekę, może nazajutrz założyć spółkę z Januszem i już jako nowy podmiot gospodarczy wystąpić o nową koncesję na prowadzenie apteki w tym samym lokalu. Koszt nowej koncesji to zaledwie około 8 tys. zł co przy setkach tys. jakie wyciąga się w tym biznesie jest kwotą śmieszną.

    •  
      F............i

      0

      pokaż komentarz

      @_peszek_: kurde i to jest super pomysł na biznes tylko czy aby na pewno nie wtopię tych 8 tysięcy?

    •  

      pokaż komentarz

      @alosha: dlatego w planach jest zlikwidowanie NFZ.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy oni nie maja w tym NFZ analityków?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arktosik: Od tego jest Inspekcja Farmaceutyczna. Ale urząd jest niewydolny, bo inspektorów jest śmiesznie mało w porównaniu z liczbą podmiotów do kontroli. Proporcja jest taka, że sprawdzenie wszystkich zajęłoby im kilkaset lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ripper: Ale jeżeli NFZ daje kasę na leki to też powinien się tym zając

    •  
      s.......5

      +1

      pokaż komentarz

      Od tego jest Inspekcja Farmaceutyczna.

      @Ripper: jakoś mam dziwne przeczucie że "pisiory" się tym zajmą i będzie koniec kantów. natomiast za PO to żyliśmy w ogólnym "niedasiu". no po prostu nic się nie dało a wszystkie służby były tak "niezawisłe i niezależne" że przed nikim za swoją działalność nie odpowiadały.
      teraz za to na szczęście mamy "strasznych" kaczyńskiego i ziobrę którzy się nie p??!$!#ą z "niezależnością i niezawisłością" tylko biorą za mordę kogo trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @spike1975: Arułkowicz chyba po prostu przewidział konsekwencji swojej reformy z ustawą refundacyjną. A teraz - ktokolwiek by to nie był musi ten fuckup skutecznie naprawić.

    •  

      pokaż komentarz

      @spike1975 Aby Ciebie ktoś kiedyś nie wziął za mordę. Chociaż Ty pewnie lubisz żyć pod butem to nie zrobi Ci to żadnej różnicy xDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Arktosik: NFZ czy MZ może i mają analityków, jednak jedyne dane jakie gromadzą instytucje publiczne dotyczą leków refundowanych. Dane nt. wszystkich leków (stanów magazynowych w hurtowniach, ilości sprzedanych leków do konkretnych aptek i/lub sieci aptek, przesunięciach towarowych pomiędzy aptekami w jednej sieci, czy też samej sprzedaży leków pacjentów) mają wyspecjalizowane firmy, które na gromadzeniu, przechowywaniu i analizie owych danych robią gigantyczne pieniądze.

      Żeby cokolwiek wykryć NFZ/MZ musiałby wyłożyć olbrzymie pieniądze, aby najpierw pozyskać odpowiednie dane. Smutne, ale prawdziwe.

    •  
      f.............o

      -1

      pokaż komentarz

      @spike1975: jedynym rozwiązaniem jest zaoferowania producentom cen konkurencyjnych do tego, co dostają w innych krajach
      inaczej będzie tylko napinanie muskułów, jak ściganie cinkciarzy w PRLu

  •  

    pokaż komentarz

    Jak by nie patrzyc jest to mafia.Jakich w polsce wiele.Sam znam sytuacje kiedy mafia nie pozwlila wejsc nowej firmie na rynek
    (skutecznie)
    Szczegółów niestety nie podam z wiadomych wzgledów

  •  
    7..-

    +5

    pokaż komentarz

    Jakoś debile na wykopie nie potrafią skojarzyć że jakoś nikt z Polski nie wywozi kiełbasy, komputerów, telewizorów... ale będą bredzić o zbawiennej regulacji rynku i dzielnych komunistycznych inspektorach.

  •  

    pokaż komentarz

    Cały ten proceder ukróciłoby dopuszczenie leków do sprzedaży internetowej, bo wtedy rynek przejęłyby duże internetowe hurtownie, ilość pośredników znacznie by się zmniejszyła i łatwiej byłoby to kontrolować i reagować na braki zaopatrzenia. Niestety lobby farmaceutów skutecznie to blokuje.