•  

    pokaż komentarz

    - Kuba. Co możesz powiedzieć tym wszystkim którzy nie sa celebrytami i uważają że to niesprawiedliwe że nie dostałeś mandatu.
    - Co wolno Wojewodzie to nie tobie smrodzie.
    - Dzięki Kaba. Jak zawsze nie tracisz humoru.

  •  

    pokaż komentarz

    Celebrytom wolno więcej, co jak dla mnie jest chore i niezrozumiałe. Vide Otylia Jędrzejczyk, czy Joanna Liszowska, tak naprędce przychodzą mi do głowy.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze. Pouczenie powinno być dla kogoś kto przekroczył prędkość o 20km/h bo się zagapił a 200 zł mandatu to dla niego sporo. A nie dla kolesia w lambo.

  •  

    pokaż komentarz

    gnał????? ale mnie śmieszą takie teksty 206 po autostradzie to raczej nic wielkiego.... inna sprawa śmieszny ten kolo z autkami z wypożyczalni...

    •  

      pokaż komentarz

      @KawaJimmiego: u starego trupa szaleje dupa czy jakoś tak :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Jak kraj, taki Chris Evans (w kwestii bajerowania autami)... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kauzyperda: Dokładnie. 200 po autostradzie to norma i codziennie to widzę jak ludzie gnają i sam jadę gdy muszę, dziwią mnie minusy które dostajesz.

      A przepraszam to wykop nie elektroda (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @rokoski: No bo wykopków dupa boli. Tutaj w temacie jazdy samochodem wszyscy są święci i jeżdżą jak L-ka na egzaminie. Co z tego, że w większości miast 80km/h wieczorem na 50-tce to norma, a na autostradach ludzie nierzadko cisną 160-180 jeśli mają nowoczesne (niekoniecznie sportowe auto).

    •  

      pokaż komentarz

      @rokoski: 200 km/h na autostradzie nie jest u nas normą, z takimi prędkościami jeździ może 2-5% kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix:

      No bo wykopków dupa boli.
      O czym ty srasz? Słowa "gnał" użyto w artykule, a nie na wykopie.
      Poza tym jakie to ma znaczenie o ile przekroczył, skoro artykuł jest o tym, że policjanci odstąpili od wystawienia mandatu, bo zobaczyli pana z telewizji. A to chyba nie powinno tak działać.

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil: Panie to ja swoim oplem 180 jeżdżę....

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix: Jedni cisną, drudzy nie. Sam poruszam się różnymi prędkościami ale mam świadomość , że za 200 km/h grozi mandat. Dupa boli od tego, że są równi i równiejsi. W wielu krajach zachodnich już sobie z tym poradzili. Ale nam ciągle bliżej do Ukrainy niż do zachodu pod tym względem.

    •  

      pokaż komentarz

      @etosha: No a może policjanci uznali, że w lambo z takimi prędkościami nie stwarza zagrożenia? W tym sensie to są równi i równiejsi, ale uważam to za normalne akurat.

    •  

      pokaż komentarz

      @mathix: Prawo jest prawem i każdy ma być równy wobec prawa. O czym tu dyskutować w ogóle ?

    •  
      j......9 via Android

      +4

      pokaż komentarz

      @mathix: Prawo jest prawem i każdy ma być równy wobec prawa. O czym tu dyskutować w ogóle ?
      @etosha Taki fiat uno przy 140 km/h stwarza większe zagrożenie niż lambo przy 206 km/h
      Oczywiście złamał przepisy, będąc 3 dni temu w Niemczech jechałem tak jak większość aut środkowym pasem około 180km/h. Uwierz mi że drogę hamowania, przyspieszenie, prowadzenie miałem dużo gorsze niż koleś w lambo. Jechałem przepisowo i co z tego? Powinno się jeździć bezpiecznie. Mało kto jeździ w 100% przepisowo, można powiedzieć że nikt. Przynajmniej ja nie spotkałem nikogo na drodze który by na ograniczeniu do 40km/h jechał maks 40, kto nigdy nie najechał na podwójna ciągła. Są lewo skręty gdzie tylko na Egzaminie ludzie zadają sobie trud i jada prosto po czym z prędkością 5 km/h manewruje aby skręcić i nie najechac na linię. To wszystko łamanie przepisów, jeśli masz prawo jazdy jestem na 100% przekonany że codziennie lamiesz przepisy, jakoś siebie nie nazwiesz rowniejszym. Nie zdarzyło ci się np przejść w nocy na czerwonym świetle? Przy pustej drodze czekasz na zielone?

    •  
      w.................z

      +4

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Powinno tak działać pod warunkiem że działa tak do kazdego obywatela, bo nawet jak gnasz 200km/h ale robisz to tak że nie stwarzasz zagrożenia nie powinni cię ukarać. Przykład jadą za tobą i pomykasz 200 o 3 w nocy, jest pusto tylko ty i radiola za tobą, zbliżasz się do auta przed tobą i zwalniasz do 150, wyprzedzasz i przyśpieszasz do 200 droga znowu pusta. Za co tu sie należy mandat? Za to że jechałeś 200 bo ktoś gdzieś kiedyś wymyślił że mamy jechać tylko 140, nie uważasz ze glina powinien ocenić i jak faktycznie przekraczasz ale robisz to rozsądnie (zwalniasz przy innych by ich nie wystraszyć swoją prędkością) to bezwzględnie masz być ukarany. Nie, nie i jeszcze raz nie.
      To jest sposób trasowania obywatela który ma nasiąknąć poczuciem ze każde złamania zakazu jest złe i bedzie ukarane bez względu na to czy jest w danej chwili uzasadniony ten zakaz czy nie. Zwykła tresura. Dodam jeszcze e w D nje ma limitow prędkości a autostrady maja gorsze od naszych, jakościowo zdecydowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek159: Akurat w Niemczech jak jest jakieś ograniczenie na autostradzie (zwężka, zła pogoda etc.) to wszyscy jadą jak jeden mąż te 80 km/h, bo tyle znaki pokazują, ale jak nie ma znaków na 3 pasach to cisną też 300+ i nikt niema z tym problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      ale robisz to tak że nie stwarzasz zagrożenia nie powinni cię ukarać.

      @wkopywaczwykopywacz: nie obraź się, ale to jedna z większych bzdur jakie można było wymyślić.

      Sam piszesz, że " Powinno tak działać pod warunkiem że działa tak do kazdego obywatela", a potem proponujesz rozwiązanie, które pozostawia pole do interpretacji policjantowi, który oceni swoim fachowym okiem czy doszło do stworzenia zagrożenia, czy nie doszło.

      I teraz w zależności czy jechała cycata blondynka czy tam inny celebryta albo wąsaty Janusz, to do zagrożenia doszło albo nie doszło, w ocenie policjanta.

      Chyba jednak jasne, wymierne, matematyczne zasady (przekroczenie o tyle a tyle, to mandat w takiej a takiej wysokości), niezależne od humoru i nastroju nakładającego mandat, mają więcej sensu.

      Usprawiedliwianie się, że jechałeś o 3 w nocy i był mały ruch, ma taki sens jak mówienie, że zgwałciłeś daną kobietę, no ale na swoje usprawiedliwienie musisz powiedzieć, że wchodziłeś w nią delikatnie, żeby jak najmniej krzywdy jej zrobić. A właściwie to "zawsze się trochę gwałci"

      Wg Twojego pomysłu, karać należałoby dopiero gdy faktycznie do czegoś dojdzie - ktoś zginie, parę aut się rozp%!?!$$i, ktoś zostanie kaleką itd itd. Wtedy dopiero powinniśmy się martwić i karać. Tak?

      Zasady są jasne, To nie jest tresowanie. Jak robiłeś kurs na prawko to musiałeś się tych zasad wyuczyć, więc nie wiem czemu teraz je chcesz negować.

      Nie ma nic gorszego jak swoboda interpretacyjna jakiegoś gburowatego policjanta - to jest dopiero terror i tresowanie. W zależności od jego humoru i widzimisie i wysokości łapówki, albo Ci mandat wp%!?!$$i albo nie.

    •  
      w.................z

      +1

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Piszesz tak a wiesz czemu bo juz jestes wytresowany i inna koncepcja nie moze być przez ciebie dopuszczona bo nie jestes w stanie jej zrozumieć.
      Skoro jest tak jak piszesz to odpowiedz mi czemu jadąc z polski do Niemiec na tej samej drodze 10km dalej migę jechać 200km/h a kawałek wcześniej nie moge biorąc pod uwagę ze te 10km wcześniej jest lepszej jakości nawierzchnia? Czyli logicznie powinno być odwrotnie.
      I drugi przykład, jadę autostradą M1 w UK też w nocy, pusta droga jadę szybciej o jakieś 40km, zrównuje sie ze mną policja, patrzy na mnie i podnosi kciuk do góry jak odpowiadam tym samym i dalej jadę szybciej niż przepis zezwala ale mnie nie zatrzymują tylko wyprżedzaja? Obligatoryjnie powinienem dostać mandat i co, coś nie zadziałało w brytyjskim systemie? A moze wlasnie zżialalo a to u nas nie działa?

    •  

      pokaż komentarz

      Piszesz tak a wiesz czemu bo juz jestes wytresowany

      @wkopywaczwykopywacz: Ok, dziękuję. Wspaniała dyskusja jest z Tobą. Brakuje jeszcze żółtych napisów.

      inna koncepcja nie moze być przez ciebie dopuszczona bo nie jestes w stanie jej zrozumieć.
      Może być, ale Twoją koncepcję oceniłem jako c%#$%wą (przynajmniej względem obecnie funkcjonującej), a powyżej podałem argumenty dlaczego tak uważam.

      Akurat prędkość dopuszczalna na polskich autostradach - 140 kmh - jest najwyższa w Europie. Zobacz na załączoną mapę.

      Niemcy a Polska to przepaść jeśli idzie o jakość infrastruktury, a przede wszystkim bezpieczeństwo rozwiązań drogowych. Ale mimo tego Niemcy wprowadzają coraz więcej ograniczeń prędkości na swoich autostradach. Poza tym weź jeszcze pod uwagę mentalność przeciętnego Niemca i przeciętnego Polaka ze słowiańską duszą oraz lata kultury motoryzacyjnej.

      W 2011 roku łączna długość autostrad wynosiła w Niemczech 12 800 km. Większość niemieckich autostrad nie ma ograniczeń prędkości, jednak zalecana prędkość wynosi 130 kilometrów na godzinę.

      O 10 mniej niż w Polsce.

      czemu jadąc z polski do Niemiec na tej samej drodze 10km dalej migę jechać 200km/h a kawałek wcześniej nie moge

      pokaż spoiler Polski wielką literą poproszę

      Twój argument jest inwalidą. To że droga ma ten sam numer nie oznacza, że to TA SAMA droga. Porównaj rozwiązania infrastrukturalne u nas, a w Niemczech. Nawet głupie siatki odgradzające drogi dla zwierząt. Ile tego jest u nas, a ile tam.

      I drugi przykład, jadę autostradą M1 w UK też w nocy, pusta droga jadę szybciej o jakieś 40km, zrównuje sie ze mną policja, patrzy na mnie i podnosi kciuk do góry jak odpowiadam tym samym i dalej jadę szybciej niż przepis zezwala ale mnie nie zatrzymują tylko wyprżedzaja?
      A co to moja wina, że policjanci w UK mają liberalne podejście i nie wypełniają swoich obowiązków, albo wypełniają je wybiórczo. Inna mentalność, inny kraj, inne zwyczaje.

      To samo z przechodzeniem na czerwonym przez pieszych kiedy nic nie jedzie - akurat to mi się w UK czy tam Irlandii podoba, ale nie wiem czy przy ilości wypadków z pieszymi w Polsce to dobry pomysł.

      Za to jestem też przeciwnikiem ubierania pieszych i rowerzystów jak choinki w odblaski, tylko dlatego, że nie potrafimy u nas wyegzekwować od kierowców jazdy zgodnie z ograniczeniami prędkości.

      źródło: s2.blomedia.pl

    •  
      w.................z

      0

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: No właśnie jeśli chodzi o wspomniane siatki to w Polsce są one przy każdej A i większości S, w Niemczech są ekrany a siatek jest zdecydowanie mniej niż u nas. A co do UK właśnie o to mi chodzi by tak policja postępowała. U mnie w mieście jest bardzo dużo zakazów zawracania na skrzyżowaniach, i online jestem w stanie zrozumieć ich obecność w dzień przy dużym ruchu o tyle nie pojmuje stawiania radiowozu o 3-4 w nich i łapania za złamanie tego zakazu. A wystarczyło by pod znakiem dać godziny obowiązywania i mamy i bezpiecznie i nie upierdliwie. Ja posiadam pojazd wyposażony w lampy ostrżegawcze i generalnie podczas wykonywania zadań na drodze mam w dupie wszelakie prżepisy i nawet gdy obok stoi policja bo jak mam podjechać np pod latarnie uliczna która jest na pasie zieleni to chciał nie chciał musze złamać prawo, to i tak dziwnym jest ze migę to robić ale nadal nie,egzaminie bo żaden debil z wiejskiej nie wpadł na to by to znormalizować prawnie. Intak sie bawimy w państwo czyli ja udaje ty udajesz i wszyscy jesteśmy zadowoleni. A na autostradach jak robili tak robią głupoty np stojąc na pasie awaryjnym włączają lewą strzale która sugeruje nadjeżdżającym że maja zmieni pas, jak k#@?a zmienić z pobocza? Nikt ich nie uczy i nie jest to jasno określone w przepisach a Janusze służby drogowej maja dowolność, a takie cos stwarza o wiele większe zagrożenie niż gościu jadący 180 zamiast 140! Czemu? Bo większość kierowców jadących widząc z daleka strzałę ucieka na lewy pas, a niepotrzebnie, bo okazuje sie ze jakiś debil stoi na poboczu a nie na pasie. A tak gwoli informacji wtedy powinien używać znaku "X" ale to jest zbyt trudne by to ich mózgi ogarnęły.
      Jak uporamy sie z takimi rzeczami możemy sie zajmować resztą, musimy zacząć od podstaw i od początku a z tym mamy problemy. Prędkość nie jest najważniejsza, prędkość nie zabija tylko niedouczeni kierowcy.
      Inny przykład jedziesz 150 i nagle przed tobą z prawego pasa wp##!%#@a ci sie na lewo dziad który nie patrzył w lusterka nie użył kierunkowskazu i jedzie po autostradzie 80, czyja jest wina? On jedzie przepisowo a ty przekroczyłeś o 10, myślisz ze gdy yś jechał 10 mniej to nie doszło by do zdarzenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @wkopywaczwykopywacz: Podałeś przykład UK. Czemu nie podałeś przykładu Szwecji, Czech, Holandii? Bo tam policja jeszcze restrykcyjniej podchodzi do przepisów niż w Polsce. Czy obywatele tych krajów są wytresowani?

      Czynników jest wiele, ale i tak zdecydowanie bardziej wolę jasno określone przedziały (taryfikator) niż widzi-mi-się policjanta.

      A wystarczyło by pod znakiem dać godziny obowiązywania i mamy i bezpiecznie i nie upierdliwie.
      I mamy 2x więcej znaków.

      To, że policjanci potrafią ustawić się w miejscach gdzie nie ma praktycznie w ogóle zagrożenia i wypisywać mandaty za pierdoły, to jest patologia. Ale dopóki trzymają się przepisów, nie bardzo jest tu z czym dyskutować. Czym bardziej przepisy drogowe są zerojedynkowe tym lepiej - oczywiście o ile pozostawiają furtkę do lekkich kar, jak pouczenie, bo nie za wszystko należy od razu walić kilkusetzłotowe mandaty.

      Ja posiadam pojazd wyposażony w lampy ostrżegawcze i generalnie podczas wykonywania zadań na drodze mam w dupie wszelakie prżepisy
      Uprzywilejowana śmieciarka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      PS. Jak widzisz policjanci też przymykają oko u nas, bo tak naprawdę nie jesteś pojazdem uprzywilejowanym i nie możesz łamać przepisów. Twoje pomarańczowe błyskałki mają tylko sprawiać, że jesteś bardziej widoczny dla innych, ale policjanci wiedzą, że jesteś w pracy i musisz czasem zawrócić na zakazie, żeby było szybciej i jak sam piszesz się do tego nie przyczepiają.

      Sam zauważyłeś że jako ogół nie jesteśmy gotowi na jeżdżenie po autostradach po 180-200 km.

    •  
      w.................z

      -2

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Nie prawda mogę legalnie jechać pod prąd. ;-)
      A wystarczył by w prawie w taryfikatorach dać cos o natężeniu ruchu np gdy popełniasz wykroczenie i powodujesz zagrożenie ale realnie ze ktos hamuje przez ciebie czyli tzw gorący uczynek kara 2x gdy tylko wykroczenie w ruchu 1x a gdy nje ma pojazdow na drodze lub np jak z tym zawracaniem pouczenie bez karania, bo jak nie robię nikomu krzywdy to za co mam być ukarany?
      To jest najwieksza patologia że u nas ludzie sa dla parawa a nie prawo dla ludzi. Dziwi mnie ze tobie to nie przeszkadza, ciebie nie powinno dziwić ze ja to widzę tak ze jestes wytresowany do wykonywania czyjejś woli a nie oceny samodzielnej. Często łamie przepisy świadomie podczas wykonywania czynności ale zawsze robię to tak ze nikomu nie stwarzam zagrożenia a tym bardziej niemrobie krzywdy, ponadto zawsze jestem odpowiednio widoczny i przewidywalny, wiec jak cos robię na drodze to sie upewniam ze reszta wie co chce zrobić aczkolwiek czasami sie trafiają takie głąby że ręcę opadają. Mam z tylu fale świetlna, kierująca ruchem, jak sie zatrzymuje to pierw włączam fale by przygotować tego z tylu źe coś sie zaraz bedzie działo a następnie dopiero resztę lamp. Zdziwwiłbyś sie ilu jest takich co sie zatrzymują za mną i czekają ch?# wie na co i są tacy co beda sta az nie wysiadł i nie pokieruję ich co maja zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: akurat co do kamizelek to dobra zmiana. Skoro ludzie nie potrafią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo, chodzą w nocy bez żadnych źródeł światła czy bez kamizelek. Ich wprowadzenie nie jest związane z brakiem możliwosci wyegzekwowania prędkosci jazdy od kierowców. Zderzenie z pieszym przy predkosci od 60 wzwyż już daje mu nikłe szanse na przeżycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Delgado: jakies 70% wypadków z udziałem pieszych jest powodowanych z winy kierujących. Ubierzmy więc pieszych w kamizelki i dajmy im odblaski, jednocześnie nie egzekwując zmiany zachowania u kierowców. Ponadto, mówmy głośno w mediach o tym, że piesi mają nosić kamizelki i odblaski, dając jednocześnie poczucie kierowcom, że to nie ich wina, bo przecież piesi są słabo widoczni.

      Supcio.

      Pozwólmy może ludziom dbać o własny tyłek samemu, co? Tym bardziej, że w starciu pieszy-pojazd, to ten pierwszy ma bardziej przej@#$ne. Bo efekt obecnych przepisów będzie taki, że babcie wychodzące wieczorem do wiejskiego sklepu, będą wyłapywały mandaty za brak odblasku.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: bzdury nie zgadzam sie. Wlasnie w tym problem ze wiejska babcia nie dba o swoj interes, to samo dotyczy rowerzystów bez kamizelek i odblasków. Zauważ ze motocykliści bardzo często zakładają kamizelki odblaskowe a piesi bardzo rzadko. A kamizelka pozwala dostrzec uczestnika ruchu znacznie szybciej. Od wieczora pieszych praktycznie nie widać a potrafią poruszać sie poboczem drogi gdzie dozwolona prędkość to 90. I skoro 90 jest to znaczy ze tyle mozna jechać i cieżko winić wtedy kierowcę. Szczególnie ze podczas manewru wyprzedzania bez kamizelki nie zobaczysz pieszego. Czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie ze masz mała praktykę za kierownica. Bo mozna sie spierać co do limitow na autostradzie czy na terenie zabudowanym. Ale nie zmotoryzowani uczestnicy ruchu (piesi i rowerzyści) powinni mieć odblaski. Koszt ledwie 2-3zl za opaskę. Dlatego bardzo cieszę sie jak widzę gromady przedszkolne, gdzie każdy jest w kamizelce.

      A co do mandatów to patologia w policji. Temat długi szeroki. Ogolnie szkoda nerwów. Póki wyznacznikiem jest statystyka nie jakakolwiek poprawa bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Delgado: Nie dbają dlatego musimy ustawowo ubrać pieszych jak choinki #fucklogic

      Czytając Twoje wypowiedzi mam wrażenie ze masz mała praktykę za kierownica
      12 lat na kat. B, 4 lata na kat. A. Ponadto dużo kiedyś poruszałem się rowerem po mieście.
      Chcesz o czym jeszcze porozmawiać? Bo wnioski wyciągasz ciekawe.

      Ale nie zmotoryzowani uczestnicy ruchu (piesi i rowerzyści) powinni mieć odblaski.
      A kobiety nie powinny się ubierać wyzywająco, bo mogą zostać zgwałcone. To ta sama logika. Szczególnie w kontekście faktu, że 70% zdarzeń z udziałem pieszych, to wina kierowców. To kierowcy powinni zwolnić wreszcie i zacząć zauważać pieszych. Większość wypadków z pieszymi ma miejsce NA PRZEJŚCIACH DLA PIESZYCH w biały dzień, przy dobrej widoczności. - poszukaj sobie raportów na ten temat.

      Dlatego bardzo cieszę sie jak widzę gromady przedszkolne, gdzie każdy jest w kamizelce.
      Ja się smucę, do czego doprowadziliśmy przerzucając ciężar winy na pieszych, kiedy jednocześnie nic nie zmienia się w mentalności kierowców. Widziałeś kiedyś w Holandii rowerzystę w kamizelce?!

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: Żadnego fuck logic tutaj niema. Bo Ty coś pokręciłeś.

      Odnoszę się do obowiązku noszenia kamizelek poza obszarem zabudowanym. Gdzie są niezbędne bo znacząco poprawiają widoczność pieszych.

      Przytaczasz statystykę i fakty do wypadków na przejściach dla pieszych. A my w ogóle o tym nie rozmawiamy odnoszę się do sytuacji kiedy jest obowiązek noszenia kamizelek - poza obszarem zabudowanym i po zmroku. Bo na obszarze zabudowanym takiego obowiązku nie ma.

      Co do wypadków na przejściach, jestem skłonny uwierzyć że w 70% przypadkach jest to wina kierowców. Ale jeśli chodzi o wypadki poza zabudowanym obszarem, kiedy jest zmrok. Jestem pewien że prędkość nie odgrywa tutaj takiej znaczącej roli.

      Odpowiedzialność w ruchu drogowym to nie jest powód do smutku. To tylko kamizelka, nie chip pod skórą. To nie jest wstyd mieć kask czy odblask.

      Ogólnie jesteśmy nieodpowiedzialnym społeczeństwem pod każdym aspektem, kiepski stan samochodów, brak kultury jazdy, brak odpowiednich zachowań, uprzejmości czy podejścia do bezpieczeństwa. Raczkujemy w tym temacie. Jesteśmy 20 lat za Holendrami. Oni mają inaczej ułożone drogi, gdzie wzdłuż jest trasa rowerowa. Mam wrażenie, że rower jest tam nadrzędnym środkiem transportu. U nas dalej góruje auto, nad czym ubolewam, bo to znaczy że jako kraj mamy sporo do nadrobienia. W miastach powinien panować pieszy czy rower. A jest pełno samochodów gdzie jest jedna osoba (kierowca), która oprócz tego patrzy w telefon. Co pewnie jest równie niebezpiecznym czynnikiem jak wysoka prędkość. Ale to też osobny temat.

      Zdaje sobie sprawę, że to nie wygodny nakaz. Tak samo jak samochody muszą mieć światła codziennie włączone. U naszych zachodnich sąsiadów, nie ma takiego obowiązku. Ale uważam, że znacząco wpływa to na bezpieczeństwo ruchu drogowego, mimo że zdarzyło mi się dostać mandat za ich brak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Delgado: Niezbędne to są chodniki/pobocza i oświetlenie dróg (tam gdzie się da), a nie przenoszenie ciężaru odpowiedzialności na pieszych.

      Przytaczasz statystykę i fakty do wypadków na przejściach dla pieszych. A my w ogóle o tym nie rozmawiamy odnoszę się do sytuacji kiedy jest obowiązek noszenia kamizelek - poza obszarem zabudowanym i po zmroku. Bo na obszarze zabudowanym takiego obowiązku nie ma.
      CZYTASZ W OGÓLE ZE ZROZUMIENIEM?? Zdecydowana większość wypadków (jakieś 94-95%) z udziałem pieszych ma miejsce na przejściach dla pieszych w biały dzień. To dla uratowania tych 5% przed wypadkiem, wszystkich ubierzemy w odblaski, kaski, kamizelki, hełmy, zbroje...???

      jestem skłonny uwierzyć że w 70% przypadkach jest to wina kierowców.
      To nie jest kwestia wiary, tylko kwestia FAKTÓW.

      Ale jeśli chodzi o wypadki poza zabudowanym obszarem, kiedy jest zmrok. Jestem pewien że prędkość nie odgrywa tutaj takiej znaczącej roli.
      Na jakim ty poziomie w ogóle dyskutujesz? Twoja pewność i przekonanie nie ma tu żadnego znaczenia. Poszukaj sobie statystyk policyjnych na ten temat i przestań wysnuwać wnioski i budować argumenty na podstawie własnych subiektywnych odczuć i wyobrażeń!

      To tylko kamizelka, nie chip pod skórą
      To nie tylko kamizelka. TO OBOWIĄZEK zakładania kamizelki pod karą mandatu. Czujesz różnicę?

      Ogólnie jesteśmy nieodpowiedzialnym społeczeństwem pod każdym aspektem
      Dlatego przymykamy oko na jazdę 200 km/h, bo to przecież znany Kuba Wojewódzki i można mu wybaczyć?
      Dlatego ubieramy pieszych w odblaski, które nie wiele zmienią (bo jak już ustaliliśmy zdecydowana większość wypadków ma miejsce na przejściach dla pieszych w biały dzień), nie naciskając na zmianę w zachowaniu kierowców?
      Dlatego mamy największą dopuszczalną prędkość na autostradach i drogach ekspresowych w Europie?
      Itd. itd.

      Czujesz? Kierowcy dostali bonus w postaci +10 km/h (ograniczenie do 140 km/h) na autostradach i drogach ekspresowych, podczas gdy piesi dostali obowiązek noszenia kamizelek. Czujesz? Niedługo w ramach poprawy bezpieczeństwa wprowadzony zostanie obowiązek jazdy w kasku na rowerze. Czujesz? A stan chodników i poboczy się nie zmieni. Kumasz o co mi chodzi? Tak wygląda przesuwanie odpowiedzialności ze sprawców na ofiary. Powtórzę:
      - w 70% wypadków z udziałem pieszych winni są kierowcy
      - 95% wypadków z udziałem pieszych ma miejsce w biały dzień, w okolicy przejścia dla pieszych (czyli miejsca, gdzie pieszy powinien się czuć najbezpieczniej na drodze).

      Jakie obostrzenia w związku z tym dotknęły w ostatnich latach kierowców?
      Jaki zmiany w infrastrukturze, oznakowaniu itd. wprowadzono na szeroką skalę w okolicach przejść dla pieszych? (czerwona farba nie poprawia bezpieczeństwa)

      Kierowcy są tylko utwierdzani w swojej zajebistości i w tym że winni są wszyscy tylko nie oni.
      Przez to nie doszkalają się, nie doskonalą umiejetności, nie interesują zmianami w przepisach itd. Zobacz ilu idiotów nie wie nawet, że wyprzedzało na pasach - programy Jedź Bezpiecznie w tym temacie to zbiorowisko ludzi nie mających pojęcia co robią na drodze.

      U nas dalej góruje auto, nad czym ubolewam, bo to znaczy że jako kraj mamy sporo do nadrobienia.
      Niech se góruje, tylko niech kierowcy wreszcie sobie uświadomią, że autem można wyrządzić o wiele większą krzywdę niż rowerem czy nogami, więc ciężar odpowiedzialności powinien być przesunięty na ich stronę. Praktycznie w całej Europie zachodniej pieszy zbliżający się do przejścia ma pierwszeństwo. U nas ciężko jest nawet z przejściem na drugą stronę pasów, bo zawsze jakiś Janusz ominie pojazd, którzy zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszych. Na takie zmiany jesteśmy gotowi i powinniśmy je egzekwować od kierowców, a nie ubierać pieszych w kamizelki, które i tak nie uratują ich życia w 95% przypadków (bo problemem w 95% nie jest wcale widoczność).

      Ale uważam, że znacząco wpływa to na bezpieczeństwo ruchu drogowego,
      Uważasz na jakiej podstawie. Bo ja na podstawie statystyk widzę, że to może poprawić sytuację tylko w 5-6% wypadków z udziałem pieszych. To jest poziom błędu statystycznego.

      Sam noszę odblaski przy plecaku, mimo że rzadko poruszam się po terenie niezabudowanym, ale noszę je z własnej woli, a nie z nakazu. I nie uważam, żeby to było ważne, czy ktoś ma odblask czy go nie ma. Co potwierdzają liczby!

      "To przeniesienie odpowiedzialności ze sprawców na ofiary. Nie miał kamizelki - sam sobie winien, ubrała się prowokacyjnie - sama jest winna, że ją zgwałcili. Po drugie to półśrodek, który ma w cudowny sposób uratować nasze bezpieczeństwo, choć statystyki twierdzą, że prawie nic nie zmieni (wypadki z pieszymi w nocy i poza terenem zabudowanym to może 5-6% zdarzeń). Problemem jest brak chodników wzdłuż szos, o czym mówiono już przy programie Gambit w 2006 roku - i teraz znowu zamiast budować chodniki, będziemy realizować temat zastępczy."

    •  

      pokaż komentarz

      @Delgado:

      pokaż spoiler powyższe dane są wysrane z mojej dupy, ale dobrze nadają dramatyzmu. poza tym nie chce mi się szukać raportów.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: przejedź się lokalnymi drogami w letni sobotni późny wieczór.
      Zliczaj ubranych na czarno pijaków, których dostrzegasz 5m przed maską nawet, gdy się snujesz znacznie poniżej dopuszczalnych prędkości.
      Brak profitu.

      W ekstremalnym wariancie zdarzyło mi się ledwie wyhamować przed leżącym na jezdni pijaku ubranym pod kolor asfaltu.

      Przy dużej niefrasobliwości pieszych, warto kierowcy dać szansę. Szansę zobaczyć pieszego. Szansę nie trafić do więzienia gdy pieszy ewidentnie nie chciał być dostrzeżony przed wypadkiem. A nie, że samobójca spada z wiaduktu na maskę ale i tak wina kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @uhu8: pijak nie włoży kamizelki, choćby za jej brak groziło dożywocie, więc tu i tak się nic nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: zmieni. Nie uchroni życia pijaka, ale przynajmniej nie zniszczy życia bogu ducha winnego kierowcy. (szczególne, gdyby w takim przypadku było domniemanie "brak kamizelki w środku nocy + ciemne ciuchy + brak oświetlenia drogi = brak winy kierowcy"

    •  

      pokaż komentarz

      @staryhaliny: na Białorusi max na autostradzie to 120 a nie 110km/h

  •  

    pokaż komentarz

    bo policjanci w tym kraju sami już nie wiedzą kogo obowiązuje prawo, a kto stoi ponad nim dlatego takie pomyłki się zdarzają

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna