•  
    m......a via iOS

    +256

    pokaż komentarz

    I po przeczytaniu tego, głupio mi się zrobiło, że pojechałam na sor ze złamanym małym palcem u nogi :(.
    Drogi ortopedo ze szpitala w Zgierzu: przepraszam i dziękuję!

  •  

    pokaż komentarz

    Facet po 9 latach ma już tak nasrane w dyni i jest tak oderwany, że zwala śmierć pacjenta na innego pacjenta który być może potrzebował lekarza ale jak na złość sraczka była niegroźna i nie chciał zdechnąć. Jeszcze jest święcie przekonany że jest jakimś mesjaszem więc on i jedna karetka zbawią całe miasto... a może cały świat.

    Skąd ja to znam... dzwonisz po karetkę a tam jakiś przygłup ci mówi, że masz człowieka diagnozować i może jeszcze tym idiotom z kołchozu zwącego się NFZ przez telefon wywróżyć czy umiera czy nie. A później ma pretensje i drze ryja, bo nie wiesz. Oczywiście to nie wina tego, że cały ten burdel jest niedokadrowany, pełen nieudaczników i zarządzany gorzej niż chlew, ale tego, że ludzie dzwonią...

    Po prostu powinno sobie 80% pacjentów w spokoju zemrzeć i nie zawracać gitary bo psują samopoczucie i statystyki.

    Źle że dzwonią, źle że przyłażą. Przecież ten wywiad to jest k#?%a jakiś skandal! Płać podatki całe życie a później jakiś "bohater" każdego kto potrzebuje lekarza i nie chce pół roku czekać uważa za śmiecia który jedynie "zawraca gitarę", bo przecież powinien zaczekać aż zacznie umierać. Zaraz mi tu jakiś idiota pewnie zacznie bredzić że to nie jest zawód jak każdy inny... faktycznie nikt tak chyba nie gardzi ludźmi jak ci którzy mają podpisany kontrakt z NFZ.

    Zlikwidować całe to gówno i wprowadzić 100% odpłatność. 2 razy w życiu na te parę stówek każdego stać a przynajmniej przyjadą i nie będzie wymówek kiedy zadzwoni.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: > Facet po 9 latach ma już tak nasrane w dyni i jest tak oderwany, że zwala śmierć pacjenta na innego pacjenta który być może potrzebował lekarza ale jak na złość sraczka była niegroźna i nie chciał zdechnąć.

      @7oo-: nauczyli Cię w gimnazjum czytać ze zrozumieniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @ozeasz: Jesteś chyba upośledzony... ile razy byłem w jakimś szpitalu to zawsze się spotykałem z takim olewactwem i pogardą. Mogłeś sam tu przyleźć to nie zawracaj dupy i idź do domu... albo przyjdź jutro o 7 i czekaj, być może o 16 cię przyjmą.

      Oczywiście wystarczy zapłacić i od razu cię traktują jak człowieka. Ale widzę, że ludzie w tym kraju są tak tępi, że myślą, iż ta nagminna patologia i pogarda to coś normalnego. W takim razie powodzenia w życiu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: czy zrobiłem Ci coś, żebyś mnie obrażał?

    •  

      pokaż komentarz

      @ozeasz: Ty obraziłeś mnie pierwszy sugerując że nie umiem czytać i chodzę do gimnazjum.

      Ja po prostu uważam takie podejście do pacjenta za naganne i antyludzkie... wynik socjalistyczno-etatystycznej patologii gdzie nikt nic nie musi i każdy ma wszystko w dupie. Spotykałem się z nim w tych publicznych kołchozach na każdym kroku. Teraz widzę, że to de-facto norma a ludzie są tak durni że się do takiego traktowania przyzwyczaili. Gdyby ich tak traktowano przy sprzedaży paczki gum za 2 złote to dzwoniliby do gazet i latali po UOKiK-ach.

      Skoro ty uważasz podejście iż ludzie powinni się sami diagnozować i leczyć za normalne - to chyba jest z tobą coś nie tak. Generalnie nie życzę spotkania z takimi "misjonarzami" bo możesz zmienić zdanie na temat tego co powinno być normą a co nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro ty uważasz podejście iż ludzie powinni się sami diagnozować i leczyć za normalne - to chyba jest z tobą coś nie tak. Generalnie nie życzę spotkania z takimi "misjonarzami" bo możesz zmienić zdanie na temat tego co powinno być normą a co nie.

      @7oo-: gdzie tak napisałem? I gdzie bohater wywiadu powiedział "że sraczka była niegroźna i nie chciał zdechnąć"? Chłopie wyluzuj, bo ci żyłka pęknie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozeasz: No przecież napisał że de facto przez niego zginął człowiek. Miał sam stwierdzić, że jego przypadek jest niegroźny i dzwonić dopiero kiedy zacznie umierać. Bo przecież jest jasnowidzem... wie co mu dolega i że szpital nie ma karetek.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: twierdzisz, że ma poczucie, że przez niego zginął człowiek? Sorry, obstaję przy tym, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ozeasz: Twierdzę że jakiś "inteligent" który pracuje w pogotowiu obwinia ludzi którzy potrzebują pomocy o śmierć pacjentów, bo mu się uroiło że w całej Polsce jest jeden lekarz.

      Jak brakuje karetek i lekarzy to się kupuje karetki i zatrudnia lekarzy... a nie śle 40 miliardów do Grecji albo wyp%@##@@a stadion w każdym wyp!%@owie, a później bredzi że pacjenci źli bo tyrają jak dzikie świnie, oddają 50% pensji temu mafijnemu państwu... i jak 2 razy w życiu potrzebują pomocy to powinni się 15 razy zastanowić czy już umierają czy jeszcze nie, a najlepiej to wziąć taksówkę i dojechać do centrum.

      Próbowaliśmy ponad godzinę. Nie wiem, czy mogłem tego mężczyznę – młodego, pracującego fizycznie, zdrowego, niepijącego, niepalącego – uratować. Ale gdyby nie wezwanie do sraczki, to miałby on na pewno dużo większe szanse.
      Nic tylko pogratulować podejścia. Ciekawe czy ci hipokryci jak ktoś z rodziny potrzebuje pomocy to też mu każą czekać pół roku w kolejce albo mają pretensje że zadzwonił na pogotowie...

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: przypominam, ze to nie lekarze odpowiadaja za ten system. Oni sa tylko podrzednymi pracownikami

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Ja to tu tylko zostawię, chociaż powinno być do tych co się kłócą z Tobą. Ja jestem po Twojej (chyba) stronie.

      Objawy zatrucia muchomorem sromotnikowym:

      Początkowo występują zaburzenia żołądkowo-jelitowe: silne bóle brzucha, wymioty i obfita wodnista biegunka

      Zatrucia muchomorem sromotnikowym stanowią 46%, grzybami powodującymi ostry nieżyt żołądkowo-jelitowy – 52%, a grzybami o działaniu neurotoksycznym (działającymi na układ nerwowy) – 2%.

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik: Zawsze tak myślałem (znaczy wiedziałem że cały ten kołchoz NFZ jest chory i do likwidacji), ale po tych "wypocinach" wydaje mi się, że zaczynam trochę więcej rozumieć...

      Zawsze zastanawiałem się dlaczego młode środowisko nie zrobi porządku z blokowaniem dostępu do zawodu i tym wszechobecnym wyzyskiem. Przecież zarobki lekarz (młodych i średnich stażem) to relatywnie grosze, więc to żaden problem ich wyuczyć i zatrudnić. Z takim poziomem moralności to jasne.

      Ludzie umierają... dla paru groszy więcej i trochę lepszej pozycji społecznej. Bo jak nie ma komu leczyć to można bredzić, że pacjenci winni temu że chorują, i kreować się na herosa.

    •  

      pokaż komentarz

      Twierdzę że jakiś "inteligent" który pracuje w pogotowiu obwinia ludzi którzy potrzebują pomocy

      @7oo-:

      Problem w tym, że w tym przypadku nie potrzebował. Pogotowie to nie prywatna taksówka leków na rozwolnienie.

      Tępa osoba zamiast zaczekać, nawadniać się i pójść na drugi dzień do apteki czy lekarza, to wezwała pogotowie. Przyjechali okazało się że niepotrzebnie, a w czasie kiedy wracając przebijali się przez miasto, z powodu tego niepotrzebnego wyjazdu, umierał człowiek w sile wieku. Tak, być może umarł przez NIEUZASADNIONE wezwanie karetki.

    •  

      pokaż komentarz

      to żaden problem ich wyuczyć i zatrudnić

      @7oo-: W sensie, że są jakieś studia które są trudniejsze?

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Pewnie twoim zdaniem ludzie wiedzą czy już umierają, czy jeszcze nie i mogą czekać. Wobec tego po co nam w ogóle lekarze skoro nie-tępe osoby wiedzą co im jest i co robić.

      A człowiek umierał z powodu tego, że jest niedobór lekarzy. Oczywiście tego nie usłyszysz, bo taniej wmówić idiotom, że powinni za tego lekarza płacić, ale już do niego nie chodzić i to normalne że jedna karetka jeździ w te i z powrotem przez całe miasto.

      @Stah-Schek: IT jest trudniejsze. Prawo prawdopodobnie też. Ani jednych ani drugich nie brakuje. To tylko kwestia korporacyjnej patologii i pieniędzy...

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: popracowalbys troche na sorze to bys zrozumial. Ludzie sa niedouczeni bo mz nie edukuje ludzi. Malo kto wie co to npl czy noch. Albo z jakimi dolegliwosciaki przyjsc do poradni w trybie planowym. Widze zgloszenie bez urazu to w ciemno strzelam, ze ch zwyrodnieniowa, to prawdziwa plaga. Przychodza na sor i maja pretensje, ze tyle czekaja. Nie wiedza, ze za drzwiami wlasnie kogos reanimowales albo przywiezli pacjenta z wysokoenergetycznym urazem. Najdziwniejsze zgloszenie jakie widzialem to pacjent (ok 50 lat) ktory sie nie wyspal, a zwykle spi dobrze... najgorsze, ze trzeba takiemu zgloszeniu poswiecic duzo czasu (papierologia), a w tym czasie ludzie ze zlamaniami itp musza czekac.

    •  

      pokaż komentarz

      W sensie, że są jakieś studia które są trudniejsze?

      @Stah-Schek:

      Nie ma.

      Pamiętam jak jeden absolwent medycyny poszedł jeszcze na informatykę (chciał w swojej przyszłej pracy połączyć te dwie dyscypliny, nie chciał zostać lekarzem) na jedną z politechnik (nie pamiętam dokładnie na jaką, ale jedną z tych: Wrocław, Śląsk albo Kraków), to śmiał się, że takiej laby i łatwych egzaminów jeszcze nie widział :).

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: IT zdecydowanie nie jest trudniejsze (akurat IT to moja działka) - wszystko jest dość logiczne, wynika z siebie nawzajem itd. Medycyna to ogromna masa pamięciówki + dopiero na tym zbudowana masa zależności.
      Prawo być może - tego zupełnie nie znam.
      Co do tego, że to kwestia pieniędzy to się zgodzę - na pewno dobrymi pieniędzmi dało by się ściągnąć więcej osób na medycynę.

    •  

      pokaż komentarz

      IT jest trudniejsze. Prawo prawdopodobnie też

      @7oo-:

      LOL. Jestem po IT i nie rozśmieszaj mnie. Jedna kuzynka skończyła medycynę, a druga prawo i nie ma do czego porównywać. IMHO od informatyki trudniejsza jest automatyka czy robotyka. Po za tym zależy jeszcze jakie IT, bo programowanie enginów 3d, jest wielokrotnie trudniejsze niż pisanie aplikacji biznesowych.

      Generalnie do medycyny, żadne inne studia nie mają startu. Żeby twierdzić inaczej trzeba być kretynem co z nory nie wychodzi i mu się coś wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Ale ja mówię o normalnym IT a nie stawianiu łordpressów po gówno-szkole, czy poradach prawnych na allegro.

    •  

      pokaż komentarz

      popracowalbys troche na sorze to bys zrozumial.

      @su1ik: Różnica między normalnością a patologią jest taka, że gdybyś miał placówkę weterynaryjną i zaczął gadać że głupie ludzie ci przychodzą z bzdurami przez co zwierzęta zdychają to byś jutro szukał szczęścia na emigracji zarobkowej.

      Przychodza na sor i maja pretensje, ze tyle czekaja.
      Skoro zdaniem środowiska to jak działa ten burdel to nie wina braku kadr, gównianego zarządzania... a pacjentów... to mają pretensje jak najbardziej słuszne, skoro na nic innego oprócz gadania że tak musi być i nic się nie da was nie stać. Za komuny też się "nie dało" wyprodukować dostatecznej ilości cukru i kiełbasy.

    •  

      pokaż komentarz

      IT jest trudniejsze. Prawo prawdopodobnie też

      @7oo-: to juz jest p???@##enie po calosci. Jasne, ze mozesz byc nawet dobrym lekarzem jak nauczysz sie dobrze z 20stu najczestszych chorob. Tylko jak chcesz zostac wybitny to trzeba wiedziec wiecej. To juz nie jest poziom komorkowy, teraz jest to poziom molekularny. Nie wiem nawet jak w prostych slowach przekazac poziom interakcji miedzy antygenami a ukladem odpornosciowym, a sa jeszcze choroby autoimmunologiczne i nowotwory. Nie ma obecnie tak dynamicznie rozwijajacej sie nauki. Sa dziedziny, gdzie nawet nie warto (nie no warto bo ogolny poglad trzeba miec) czytac ksiazek tylko prace naukowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: Ale chyba osoba dzwoniąca ze sraczką jest świadoma i wie czy na coś innego nie choruje i czy ta sraka trwa juz od kilku dni? Ja ostatnio miałem osobę na sorze co miała srakę od GODZINY! To dopiero stan zagrożenia życia

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: nie pacjentow (gdzies tak pisalem?) tylk mz bo nie edukuje ludzi. Nochy czesto swieca pustkami a sory gdzie powinny trafiac najciezsze przypadki zaj%!!ne sa. Problemem jest brak kampani spolecznych. Na zachodzie to funkcjonuje tylko u nas nie mysli sie przyszlosciowo. Problemy kadrowe i zarzadzania swoja droga

    •  
      v.....c

      +54

      pokaż komentarz

      Zlikwidować całe to gówno i wprowadzić 100% odpłatność. 2 razy w życiu na te parę stówek każdego stać a przynajmniej przyjadą i nie będzie wymówek kiedy zadzwoni.

      @7oo-: parę stówek? za parę stówek to ty dostaniesz dzień pracy tego Twojego normalnego speca od IT a nie ekipy pogotowia.
      Proszę w USA pełna odpłatność się fajnie sprawdza: rachuneczek za pogotowie na 150tyś $ -jeden raz wystarczy i nawet palnąć se w łeb nie możesz bo dzieci zostaną z długami

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @ozeasz: mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę miał potrzeby jechania karetką, ale że jakoś mam szczęście do wypadków, to pewnie zdarzy się to nie raz. I po akcji ze złamaniem mówię dość. Będę takie chamstwo tępił i zgłaszał gdzie się da.
      Myślałem, że to ja nie mam szczęścia, ale jak czytam komentarze pod takimi artykułami czy rozmawiam z ludźmi mającymi styczność z "ratownikami", to widzę, że to norma. Sam przez zadufanie i "poczucie wyższego celu", które powoduje pogardę dla "szarego" pacjenta, raz straciłbym życie, a raz dłoń.
      Z gorączką (później miesiąc leżałem na zamkniętym oddziale zakaźnym), nie miał mnie kto zabrać do szpitala. Z ręką to samo, a wzywanie taksówki, to ostatnia rzecz, o której myślisz, kiedy dookoła leje się krew i orientujesz się, że nie masz władzy i czucia w ręce.
      Nogę złamałem w kompletnie obcym mi miejscu, pośrodku niczego, także też nie miałem wyboru.

      Wzywanie karetki jest dla mnie ostatecznością - i to nie tylko ze względu na wątpliwą przyjemność obcowania z ratownikami medycznymi, ale przede wszystkim ze względu na to, że mam świadomość, że może ktoś inny potrzebuje karetki bardziej niż ja. Ale nie jestem p$%@$!!onym jasnowidzem/medykiem i nie umiem ocenić czy utrata władzy w ręce albo nagły i potężny skok temperatury, jest czymś normalnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @GoodPain: I prawidłowo, że będziesz to zgłaszał popieram.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: czekaj, czekaj... sugerujesz, że osoba z biegunką nie może określić czy ta biegunka jest ostra i czy występują jakieś dodatkowe objawy, czy po prostu ją przesrało po zbyt dużym namieszaniu pokarmów?
      Mówisz też, że w szpitalach jest olewactwo. Ano bywa - miałam okazję zobaczyć na własnej skórze (dosłownie) podczas szycia ręki. Rzeźnik, nie chirurg, nie polecam. Nie dość, że bez znieczulenia (dzisiaj wiem, że nie miał prawa), to jeszcze spieprzył robotę i rana nijak się nie chciała goić. Ale miałam też okazję spędzić pół dnia na kardiologicznym sorze. Takiej opieki, zainteresowania, czujności, dokładnego wywiadu i reakcji na każdy niepasujący do idealnego ekg zapis, to jeszcze nie widziałam. Nie tylko na swoim przykładzie, pacjentów na sąsiednich łóżkach również. Nie generalizujmy więc - jak wszędzie, można trafić na buca i rzeźnika, można trafić na umęczonego po dyżurze człowieka, można trafić na kogoś pełnego sił, energii i dobrego słowa. I szczerze? Człowiek z wywiadu nie brzmi dla mnie jak ten pierwszy przypadek. Brzmi jak drugi, który chciał pomóc, ale (być może - jak sam zaznacza, nie wie i nie dowie się nigdy) z powodu czyjejś biegunki nie miał okazji.
      Do czego się można na pewno przyczepić - do systemu. To on jest tutaj najbardziej chory.

    •  
      d......k

      +5

      pokaż komentarz

      @su1ik: Nie ma się co przepychać, bo IT może Ci powiedzieć o AI, Big Data, IoT i innych dziedzinach. Medycyna i IT są trudne, ale porównywanie ich jest bez sensu, bo to kompletnie inny sposób nauki i inne predyspozycje są wymagane.
      Mimo wszystko, do medycyny próg na start jest o wiele wyższy (IT to też bardzo nie precyzyjne pojęcie), ale poziom się wyrównuje jeżeli chodzi o specjalistów - moje zdanie. Później większość lekarzy opiera się na doświadczeniu, a programiści na doświadczeniu i StackOverflow. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W dzisiejszych czasach medycyna bez IT to dupa (chodzi mi o sprzęt), ale programista bez wiedzy lekarzy nic nie zaprogramuje. Zamiast się przepychać to niech IT i lekarze podadzą sobie rękę na rzecz coraz wyższej jakości leczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale szanuje lekarzy bardzo, w większości to bardzo inteligentni ludzie.

    •  
      C................c

      -5

      pokaż komentarz

      @7oo-: Oj, znam takich pacjentów jak Ty. Typowo rozszczekana hołota, która naczyta się w Google jakie są symptomy choroby i szpanują "wiedzą". Polecam przeczytać Ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym, to wtedy zrozumiesz o co chodzi z tymi "zjebanymi" lekarzami/pielęgniarkami/ratownikami medycznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: pewnie dlatego lekarzem specjalista zostaje sie po 13 latach, a informatykiem po ilu? Czytam twoje posty i takiego zakompleksienia i indolencji dawno nie widzialem.

      Powiedz, skonczyles medycyne ze wiesz czy sa to trudne studia czy nie? Czy jednak zabraklo tych 90% z rozszerzonej biologii, fizyki i chemii? Smieszny troll

      Nas stac na bardzo duzo, polscy lekarze sa doceniany za granica i o prace tam nietrudno. To niestety ty drogi pacjencie placisz gowno skladki, ktore generuja kolejki, braki w obsadzie i oszczednosci na kazdym kroku. Dodatkowo fundujesz nam pensje ponizej naszej wiedzy, kompetencji i odpowiedzialnosci. Zacznij wiec placic uczciwie, bo jak za swoje zebro-skladki dostajesz bardzo duzo. Pamietaj-kosztem naszego wyzysku.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: jest trochę prawdy w tym co mówisz. Nie dam Ci jednak plusa bo niepotrzebnie obrażasz ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: dzięki za ten ważny i tak bardzo prawdziwy głos rozsądku

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo- skąd wiedział, że sraczka była niegroźna? Może kobieta była już dosyć odwodniona, krew zgestniala i tez by mogła wykitowac

    •  

      pokaż komentarz

      @dzaworek: pewnie, ze it jest trudne tyle, ze tak jak prawo jest wymyslem czlowieka, jest logiczne. Cala trudnosc medycyny lezy w niewiadomych. Malo wiemy jeszcze o czlowieku, a czesto nowe odkrycia stawiaja dotychczasowa wiedze na glowie. Jak sie nauczysz programowac to bedziesz to umial, zalapiesz o co w tym chodzi i stanie sie to dla ciebie prostsze przyswajanie nowych jezykow. W medycynie tez ciagle sie rozwijasz, tylko relatywnie czesto zaczynasz od nowa bo odkryto nowe mechanizmy i to nie jest tak jak myslelismy do tej pory.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec Już tyle razy było opisywane dlaczego ten przeregulowany państwowo prywatny moloch nie ma nic wspólnego z prywatną służbą zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-:

      A ja całkowicie rozumiem tego lekarza, pewnie dlatego, że sam miałem podobne sytuacje. Pacjent mógł wezwać lekarza POZ, mógł podjechać do dyżurnej przychodni lub wezwać z tamtąd wizytę domową. Ale najłatwiej jest wykręcić #999, postraszyć dyspozytora i karetka będzie za kilka minut (niestety mamy obowiązek wyjeżdżać natychmiast do każdego wezwania).

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze zastanawiałem się dlaczego młode środowisko nie zrobi porządku z blokowaniem dostępu do zawodu i tym wszechobecnym wyzyskiem. Przecież zarobki lekarz (młodych i średnich stażem) to relatywnie grosze, więc to żaden problem ich wyuczyć i zatrudnić. Z takim poziomem moralności to jasne.

      @7oo-: Bo młode środowisko jest w gruncie rzeczy takie same jak stare? :D Młodzi wcale nie są światlejsi i szlachetniejsi, bo bez tych niby naleciałości z poprzedniego systemu :) Są identyczni, takie same proporcje ludzi fajnych i niefajnych. Młodzi tak samo cwaniakują, kręcą, chętnie bawią się w nepotyzm, wyciągają kasę publiczną pokrętnie, znęcają się nad tym, który jest w słabszej pozycji od nich, gdy sami się trochę wespną i stają się ludźmi, na których sami narzekali itd. Ja tam już w młodość nie wierzę sama, już za dużo obrzydliwości widziałam :)

      pewnie dlatego lekarzem specjalista zostaje sie po 13 latach, a informatykiem po ilu? Czytam twoje posty i takiego zakompleksienia i indolencji dawno nie widzialem.
      Powiedz, skonczyles medycyne ze wiesz czy sa to trudne studia czy nie? Czy jednak zabraklo tych 90% z rozszerzonej biologii, fizyki i chemii? Smieszny troll


      @boron01: A gdzie on napisał, że nie są trudne? Wymienił tylko, że są trudniejsze (Ja się trochę zgadzam a trochę nie, bo zależy to i tak od specjalizacji na danym kierunku; w IT są bardzo trudne dla ultra mózgów i takie dla średnich ogarów, i w medycynie też).
      Trochę z ciebie typowy student medycyny ;) Powiedz takiemu, że masz dużo nauki albo on ma mniej to zawsze, ale to zawsze musi udowodnić, że to on, hurr durr, jest bogiem nauki, a ty schowaj się plebsie, nawet jeśli jesteś inżynierem od technologii kosmicznej ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-:

      Jeżdżę ciężarówką, w domu spędzam 300h w miesiącu, a 400h poza nim. Mój pierwszy przejazd po zrobieniu prawka trwał od 7:00 rano jednego dnia do 3:00 kolejnego.
      Czujecie grozę tego porównania? Jest oczywiście przerysowane bo zmęczony młody kierowca to często dzwon i trupy, a młody lekarz najwyżej krzywo kogoś zszyje. Rozumiem że to nie żaden neurochirurg tylko zwykły ortopeda, ale ile on musi popełniać błędów kiedy śpi na stojąco nad stołem operacyjnym! Masz trochę racji w tej goryczy wobec środowiska lekarskiego - tu widać że brakuje im pewnej dozy zdrowego samokrytycyzmu, skoro gość chwali się tym, jak bardzo się zaharowuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: opieka medyczna w stanach TO CZYSTA PATOLOGIA
      i nijak ma się do demokracji , zdrowego rozsądku

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @7oo-:
      Może streszcze twoja rozmowę:
      -hurr dur jakby każdy zapłacił kilkaset złotych za pogotowie było by dobrze!
      -Ale płaci kilkasettysiecy.
      -hurr durr to dobrze, ze płaci kilkaset tysięcy Korwin, wolny rynek hurr
      Morał? Gadaj z dupą to cię osra

    •  
      C................c

      +2

      pokaż komentarz

      @7oo-: Żenujący kuc korwina...

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @telvis: 100% racji, wynika to z tego, ze jest prywatna i wszystkim zależy na tym zeby była droga od lekarzy prze ubezpieczycieli po pracodawców.
      Model europejski jest dużo lepszy. Jeśli nie tak jak w Europie ani w USA to dajcie alternatywny przykład-ja chętnie poczytam

    •  

      pokaż komentarz

      @maciek_gi: To nie żadna gorycz tylko raczej wk#$#ienie, bo to są niby wykształceni ludzie a chwalą się tym, że pacjentów leczą w trybie zombie, ludzie giną bo nie ma karetek i to jest cały "heroizm" tego środowiska. No i jeszcze to wszystko wina pacjentów... bo nie chcą czekać w kolejkach po pół roku i sobie nie umieją postawić auto-diagnozy.

      Przecież to trzeba k#$#a być cymbałem. To prosty mechanik po zawodówce nie byłby takim idiotą, żeby się chwalił że pracuje po 30 godzin w ciągu a później w co 2 aucie wysiadają hamulce i jeszcze darł ryja bo człowiek który przywozi samochód do naprawy nie wie co się zjebało.

      @voidtec: Ty jesteś faktycznie idiotą, nie rozumiesz nawet tego, że nikt tyle nie płaci bo są ubezpieczenia, a już nawet lepiej zapłacić niż zemrzeć bo karetki nie było tylko dlatego że system jest tak wydajny i zajebisty, że może go "położyć" jeden dziadek ze sraczką.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: No widać ten wysoki "poziom" i wykształcenie...

      Najśmieszniejsze, że wam się idioci wydaje że ta wasza patologia to norma i inaczej się nie da... a wystarczy się przejść prywatnie żeby się w 5 minut przekonać, że jest zgoła inaczej.

    •  
      v.....c

      +3

      pokaż komentarz

      @7oo-: chodzę prywatnie i widzę:chętnie cię wyleczą z kataru za 150 pln. Poród to już 20tys pod warunkiem że nic sie nie spoerdoli, bo wtedy na sygnale do publicznego szpitala.
      Ale po co ja z tobą gadam? W dupie byłeś gowno widziales

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: jak by to zdarzenie dotyczyło kogoś z twojej rodziny ciekawe jak byś śpiewał

    •  

      pokaż komentarz

      @Korsasz: Ciężko czerwonym idiotom tłumaczyć, że akurat to niezbyt ważne że jedyna karetka w mieście nie dojedzie bo ktoś miał sraczkę, albo ktoś inny zawał... bo to po prostu patologia i przez ten system będą ginąć ludzie obojętnie czy ten ze sraczką zadzwoni czy nie. Ciężko w ogóle gadać z idiotami bez wyobraźni którzy są tak tępi, że myślą, że jeśli w mieście jest jeden lekarz to człowiek ze sraczką który do niego zadzwoni - stanowi problem.

      @voidtec: Ta... diagnoza kataru za 150 a poród za 20 tysięcy to pewnie codziennie i u twojego psychiatry :)

    •  
      v.....c

      +1

      pokaż komentarz

      @7oo-: tak jak mowię w dupie byłeś, gowno widziałeś, a jeśli ktos przedstawi fakty niezgodne z twoim kuc teoriami-tym gorzej dla faktów.
      http://www.porod.damian.pl/porod

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Ty jesteś chłopie chory psychicznie, na stronie masz cenę 11k za cesarkę, szczepienia i badania przesiewowe. Znajoma rodziła za 2500 + 500 kosztów... Generalnie nikt kogo znam nie przekroczył 5-tki. A tobie coś się usrało o 20 tysiącach, co to może kosztuje z kompletem sczepień i badań w jakiejś topowej klinice w warszafce dla celebrytów... albo może chcesz od razu pięcioraczki rodzić.

    •  
      v.....c via iOS

      +2

      pokaż komentarz

      @7oo-: 11k plus pobyt, badania. Ja płaciłem 16k. Ta warszafka. a to trzeba było mówić, że rozmawiam z jakaś patologia z Koziej Dupy. Pewnie te 2k to w jakiejś klinice w stodole, gdzie oprócz tego, że płacisz ciągną kasę od NFZ.
      Popatrz baranie ile kosztuje poród w krajach prywatnej służby zdrowia

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Widzę, że coraz śmieszniej. NFZ taki świetny a sam płaciłeś 16k... trzeba było iść za darmo... to są te wszystkie czerwone gamonie, najpierw bredzą jakie państwowe jest super i jaka "prywata to zło"... a później wydają 4 średnie krajowe, chociaż mogli iść "za darmo". Nie dość, że jesteś przygłupem to jeszcze hipokrytą.

      Wziąć cenę z miejsca gdzie jest najdrożej w kraju za pełen pakiet, zawyżyć o 30% i bredzić że to za sam poród i łolaboga... jak drogo. Jednak jesteś cofnięty. Następnym razem kup samochód, powiedz nam, że to cena za koło i zacznij bredzić że kołchozy jednak były super bo każdy dostawał za darmo wóz drabiniasty. A w ogóle w krajach gdzie nie ma socjalizmu, to te koła kosztują 5x więcej...

    •  
      v.....c via iOS

      +2

      pokaż komentarz

      @7oo-: :D to daj linka do tej twojej kliniki za 2500+500 wtedy to dopiero sie pośmiejemy.
      To ty manipulujesz-bierzesz koszty prostych porodów i ekstrapolukesz na cała populacje. Gdyby tfu tfu nawet w tym Damianie zaczęły sie jakieś komplikacje to lecisz karetka do szpitala publicznego i wtedy koszty idą w dziesiątki jak nie setki tysięcy złotych.
      Kuc który chce wolnego rynku, bo jest biedny i wierzy, ze bedzie mu lżej i taniej:D nie mam pytań. Jestes kryptoczerwoną gnidą jak Korwin-niczym więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Biorę koszty prostych bo od skomplikowanych w normalnym systemie są ubezpieczenia. A ty jesteś parobkiem któremu zawsze wiatr w oczy, pewnie nie znasz nikogo kto miał skomplikowany poród, ale i tak będziesz bredził bo gdzieś tam w telewizorze kiedyś słyszałeś, że leczenie jakiegoś wcześniaka kosztowało 50 tysięcy (a rodzice i tak pewnie musieli o pieniądze żebrać w fundacjach... ba, wcześniej może zapłacili albo wyżebrali tego świętego graala publicznej służby zdrowia - czyli znieczulenie).

      Ty jesteś czerwonym gnojem, bo chociaż sam z niego nie korzystasz - to zachwalasz ten patologiczny system i robisz ludziom wodę z mózgu.

    •  
      v.....c via iOS

      +2

      pokaż komentarz

      @7oo-: oczywiście ze korzystam. To ty jestes czerwonym gnojem. Bo mimo ze krytykujesz system to z niego korzystasz.
      Jeden przykład kraju gdzie za 4 średnie krajowe zrobi Ci cesarkę z kompletem szczepień. Albo może byc bez, bo pewnie kuce wyklęte dzieci nie szczepią.
      Czekam tez na linka do kliniki z porodem za 2,5k.
      Póki tego nie zrobisz sp?$$!#@aj szczekać swoimi urojeniami na kogoś innego.
      k$!#a kapitalista, któremu przeszkadza, ze ktos ma więcej pieniędzy niz on.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Przecież już ci napisałem, że nie korzystam...

      I żeby bronić system po napisaniu czegoś takiego to trzeba być idiotą.

      ehh, ja kiedyś zasłabłem w robocie. Zawieźli mnie do szpitala to się nasłuchałem..najpierw jakaś recepcjonistka w 3 sekundy postawiła diagnozę: -Ale wie pan,że to jest oddział ratunkowy, helikoptery, takie sprawy. A jak czekałem na EKG itp to jedna do drugiej, oczywiście żeby wszyscy słyszeli: "Popatrz, młodyfacet przed trzydziestką, słabo mu się zrobiło,co za czasy!"

      Zwierząt się tak nie traktuje.

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @7oo-: a dupa: szczęk szczęk. Czekam na linki i dane kucu

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Ale mi nie przeszkadza, że jesteś patałachu trochę bogatszym biedakiem... jak typowe post-komunistyczne dno społeczne myślisz pewnie że jesteś nie wiadomo kim i nie wiadomo jak ludzie ci tego zazdroszczą :D A to jest taka "wieeeelka sprawa", że każdego dziś stać na prywatny poród.

      Tylko to, że najpierw bredzisz jaki to kapitalizm jest c%?@!wy, a później sam lecisz prywatnie do kliniki za 16 kafli i wypisujesz te zj!!@ne sowieckie dyrdymały jak to wolnorynkowa służba zdrowia jest zła... za to tego "lepszego" socjalizmu to nie chciałeś nawet za darmo.

      Więc może się na coś, przygłupie zdecyduj... bo gdyby ta publiczna służba zdrowia zamiast przedpłat wystawiała rachunek, to nie rodziłby tam nikt.

    •  
      v.....c via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @7oo-: może dlatego, ze socjalizm w tym kraju to bzdura ? Gdzie musisz dać w łapę lekarzowi, zeby zapewnił ci warunki niz psu.
      A może dlatego, ze nie chce zawracać dupy systemowi i wole takie usługi zostawić biednym skoro mnie na to stać? W tym nie ma kszty hipokryzji.
      Chcesz zobaczyć socjalizm: zobacz kliniki brytyjskie czy niemieckie, gdzie masz warunki jak w Daminie za darmo a nie 100razy drożej jak w kapitalistycznym USA.
      Dalej czekam na kraj i namiary na klinikę-może byc na drugim końcu kraju. Za 13k różnicy to żonie wezmę helikopter a sobie hotel i jeszcze mi zostanie:D

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: A gdzie socjalizm to nie bzdura. Ludzie z UK przyjeżdżają tutaj się leczyć prywatnie. Tak wygląda ten zajebisty "socjalizm brytyjski". Pół dawnego roku jest za granicami, nikt nigdy mi nie powiedział o publicznej opiece dobrego słowa, tylko co tu się zjadą to mają kilka dni wycięte z życiorysów bo poumawiani po lekarzach.

      W UK prawie 10x większe nakłady, działa tak samo c$!$@wo, tak samo nic nie można załatwić i są ciągłe problemy z kolejkami (niby Polacy mówią, że jeszcze gorzej... pewnie tylko dlatego że porównują z prywatną służbą zdrowia na którą ich stać... to później wygadują bzdury że trochę lepszy system brytyjski jest dużo gorszy od polskiego).

      Taa... wolisz zostawiać biednym. No jaki z ciebie dobry człowiek. To trzeba było iść publicznie i dać 20 tysięcy na szpital, czerwony hipokryto. Idź sobie na porodówkę nawet za 200 tysięcy tylko oszczędź ludziom tego p@!?%?$enia, że "państwowo najlepiej", albo dalej sobie p@!?%?$... tylko sokoro tak cię ta "prywata", "kuce" i wszystko co normalne - mierzi i uwiera - to z niej nie korzystaj, a to co "zaoszczędzisz" wpłać na szpital w podzięce za to, że oferuje usługę lepszą (twoim zdaniem) - niż ta płatna :)

      A nazwy nie podam, nie chcę by posty były kojarzone z jakąś kliniką. Ceny za całość w średniej wielkości miastach zaczynają się od 3000 - 4000, można to znaleźć w 5 minut. Poszukaj sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec Tylko pamiętaj że ta klinika w razie problemów wyśle Cię do publicznego szpitala.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo- Jaki ubezpieczyciel będzie chciał płacić tylko za drogie procedury? Przecież to jest nie logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Jaki ubezpieczyciel będzie ci chciał płacić za naprawę samochodu, przecież to jest nie logiczne. Ot, upośledzenie komunistyczne. Znasz coś takiego jak matematyka... i choć jednego człowieka który korzystał z tych "drogich procedur" a NFZ mu je zrefundował?

      Bo ja sporo ludzi którzy nawet znieczulenia nie dostali albo musieli drzeć ryja, bo w tym systemie pan lekarz zawsze "wie lepiej" (chociaż mi się wydaje, że tak po prostu jest taniej).

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @7oo-: nie będziesz mi mówił jak mam żyć :)
      to jeszcze pokaż ten wspaniały korwinland, gdzie za 4 średnie krajowe dostaniesz prywatna cesarkę.
      Zrozum, ze jak zrobisz wszystko prywatne: począwszy od w ch.. drogich studiów skończywszy na prywatnych ubezpieczeniach to nie ma żadnego powodu, zeby obniżać ceny-nie jest to na niczyją rękę i kończysz z takimi wysokimi kosztami jak w USA. To jest taka sama komuna jak w Polsce, tylko nikt nie ma nad tym pieczy - to szpital z ubezpieczycielami negocjuje ceny. Dlatego albo płacisz haracz prywatnemu ZUSowi, albo bankrutujesz przy pierwszym pośliźnięciu sie na chodniki(well-jak masz w ch?# kasy na prawników to bankrutuje właściciel chodnika). Do tego większość ubezpieczeń ma w ch.. wyłączeń i czesto o tym czy należy ci sie dana operacja decyduje nie lekarz tylko prawnik.

      @Fidel1: tak-wiem ze ciężko przebrnąć przez tą rakdyskusję, ale pisałem o tym kilka razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Ja ci nie mówię, jak masz żyć, tylko proszę żebyś skończył p?$?@@#ić, jeśli we własne p?$?@@#enie nie wierzysz nawet... ty sam :P

      to jeszcze pokaż ten wspaniały korwinland, gdzie za 4 średnie krajowe dostaniesz prywatna cesarkę.
      Sam go tu podlinkowałeś.

      Zrozum, ze jak zrobisz wszystko prywatne: począwszy od w ch.. drogich studiów skończywszy na prywatnych ubezpieczeniach
      Konkurencja to zawsze wystarczający powód. Kołchozowych aut i komputerów nikt nie produkuje, a ceny lecą na pysk. W USA jest komuna bo państwo za to płaci i to bardzo ściśle reguluje, to prawie to samo co w Polsce... jeśli chodzi o system. Jednak i tak działa dużo lepiej bo przynajmniej nie ma niedoborów i masz wszystko co chcesz praktycznie od ręki, bo państwo to jedynie kontroluje a nie za to płaci.

      Ale za to nie ma np. setek tysięcy urzędasów i węgla na hałdach. Tragedia, nie? Przecież ten komunizm tak ograniczył dostęp i zaniżył koszty że za niedługo pielęgniarki będą miały średnio po 60 lat a leczyć nie będzie komu.

      To tylko kwestia alokacji zasobów a ty bredzisz, że zajebisty system... bo mamy prawie milion urzędasów a brakuje kilkudziesięciu tysięcy lekarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: To zależy,czy leczenie raka (chemio- i radioterapia) to droga procedura? Wstawienie by-passu to droga procedura? Operacja zaćmy, wstawienie endoprotezy? Wstawienie implantu ślimakowego? Wstawienie zastawki serca?
      Napisz które z nich to drogie procedury. Od jakiej kwoty zaczyna się droga procedura? Od 1000, 5000, 10000 czy od 100000zł?

    •  
      v.....c via iOS

      +1

      pokaż komentarz

      @7oo-: porównaj sobie teraz poziom dostępności społeczeństwa do świadczeń medycznych w USA i w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Jaka "dostępność"? Jest gówniana nawet w Szwecji...
      https://www.thelocal.se/20140117/hospital-queues-tied-to-insurance-trend

      Health system wait times in Sweden were deemed so lengthy that they pulled Sweden down the European ranking despite the country having technically advanced healthcare at its disposal.

      "The Swedish score for technically excellent healthcare services is, as ever, dragged down by the seemingly never-ending story of access/waiting time problems"

      Ten system wszędzie działa tak samo i wszędzie jest równo zj!%?ny. Zawsze brakuje czy to lekarzy czy kiełbasy kiedy produkcją zajmuje się państwo... trzeba albo kupować na alternatywnym rynku albo dawał w łapę i brać spod lady.

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @7oo-: stary, czy ty masz jakiś problem z angielskim czy z logika? Prosiłem żebyś se sprawdził dostępność Europa vs USA.
      A Ty mi piszesz : "długie kolejki spowodowały spadek punktacji za techniczna doskonałość szwecjiej służby zdrowia" czy ty to rozumiesz? czy tam jest napisane o ile spadek? Nie k@!!a, nie ma. To może Cię uświadomię, ze Szwecja jest na 35 krajów z tego rankingu na 10 miejscu. Na którym jest prawicowa Polska se sprawdź sam. Po raz ch?@ wie który pytam czy porównujesz do jakiegoś istniejącego kraju czy krainy marzeń Janusza?

      Mam kilkanaście krajów przykładów, gdzie lewacką służba zdrowia działa. Może ludzie musza czekać pół roku na wizytę do specjalisty ale nikt ich nie zostawi umierających na ulicy. W Twoim wymarzonym kraju pewnie tez by nie zostawił-różnica jest taka, ze to są rzeczywiste kraje a twój nawet nie istnieje.
      to prawacki portal-ja jestem lewakiem z całego serca-za to dostaję minusy.
      Natomiast ty dostajesz pomimo tego, ze jestes tak bardzo liberalny-bo ośmieszasz te poglądy, bo jestes idiotą.
      Idę bo rozmową z Tobą przypomina grę w szachy z gołębiem.
      #czarnolisto nie licz na odpowiedź

    •  

      pokaż komentarz

      Mam kilkanaście krajów przykładów, gdzie lewacką służba zdrowia działa. Może ludzie musza czekać pół roku na wizytę do specjalisty ale nikt ich nie zostawi umierających na ulicy.

      @voidtec: I ty jesteś tak tępy że twoim zdaniem kolejki po pół roku aż ci ludzie zaczną umierać to "znaczy że działa". No świetnie, zgaduję że następnym razem będziesz się spuszczał nad tym jak wspaniale działa np. market który ci pół roku wysyła kupiony przez internet telewizor ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Idę bo rozmową z Tobą przypomina grę w szachy z gołębiem.

      @voidtec: Ale nie obrażaj gołębi.

    •  
      v.....c via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @7oo-: lepszy market w którym telewizor dostaniesz po pół roku niz taki w którym będziesz go spłacał 30 lat. Spoerdalaj

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Błagam, nie pokazuj tych rachunków z USA, tam każda najmniejsza pierdoła jest nadmuchana bo nie płaci za to klient tylko towarzystwo ubezpieczeniowe. Na przykład leki na choroby przewlekłe potrafią być kilkukrotnie droższe, niż w Europie! Za to możesz wykupić ubezpieczenie w jakiejś tam firemce i nagle zaczynają mieć normalne ceny. Kiedyś robiłem porównanie i gdybym mieszkał w USA i był nieubezpieczony, to bardziej by mi się opłacało raz na rok-dwa lecieć samolotem i kupić leki w Europie niż kupować je na miejscu za pełną stawkę.

    •  
      v.....c

      +1

      pokaż komentarz

      @kyaroru: wiadomo. Ale wiesz: tak działa wolny rynek: szpital mówi opracowaliśmy nowa metodę leczenia hemoroidów, drogie towarzystwa emerytalne to kosztuje 10k USD za dobę . Towarzystwa: o jak wspaniale, to zaraz opracujemy polisę, która to obejmuje. Kliencie czy chcesz pakiet hemoroidy 2.0 za 99$?
      A po leki tez przecież nie będę latał po antybiotyk dla dziecka zeby zapłacić 100pln zamiast 500 z NY do Warszawy(kwoty z czapy). Ludzie przewlekłe chorzy tez nie sa ani przedsiębiorczy ani mobilni, a perspektywa, ze jak wydam 2k $ na pół roku na bilety do Polski to oszczędzę na lekach parę stówek niefajna

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Właśnie ten rynek jest tak wolny, że TU trzymają na nim wielką grabę i jest zerowa przezroczystość w zakresie tego, ile właściwie leczenie kosztuje, bo te kwoty z rozliczenia nie są ani kwotą, którą płaci pacjent, ani kwotą, którą płaci towarzystwo. Bo jak człowiek patrzy na to, że mam inhalator który starcza na miesiąc kosztujący np. 100$ od ręki, ale jeśli pójdę do TU i wykupię abonament na pół roku (na ten lek) to dostanę go za 1/3 ceny, to przekracza moje granice rozumowania:)

    •  

      pokaż komentarz

      @kyaroru: no tak sie kończy jak nie ma bata regulatora-klasyczne zmowy cenowe.
      Ps mieszkasz w USA? Drogo cię takie ubezpieczenie kosztuje? Sam? Z rodzina?

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Mam rodzinę i robiłem research jak miałem opcję wyjazdu, bo bez leków które biorę na stałe po prostu nie bardzo byłbym w stanie egzystować. A nawet zanim zacząłem to badać, to tknęło mnie, że królują w stanach apteki internetowe które są w 1/2 scamem sprowadzające leki z krajów ościennych - niby normalne, u nas też są spece od tego ale dziwnym było, że tam wcale nie specjalizują się w anabolikach i narkotykach jak w Europie, tylko zwykłych mało rozrykowych lekach typu insulina czy inne brane na stałe przez ludzi przewlekle chorych:)

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-: mysle, ze ludzie w sluzbie zdrowia, nie ida do tej pracy dla przyjemnosci, bo na pewno sa lzejsze zawody i nie gorzej platne. raczej obywatel ma czesto roszczeniowa postawe i doprowadza innych do szewskiej pasji. co do karetek to nie jest tak, ze mamy ich nie ograniczona ilosc, a w sprawie wypadkow (zakladam, ze robiles kurs z pierwszej pomocy) przeciez minuty maja wage zlota. probowales wczuc sie w sytuacje osoby poszkodowanej, ale karetki nie ma, albo nie moze dojechac, bo kazdy mysli o sobie? problem nie jest w postawie lekarza, tylko w postawie spoleczenstwa, niska edukacja, niska swiadomosc.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś przyszedłem do szpitala żeby mi oczyścili gałkę oczną z kawałków kory, zamiast tego mi chcieli szyć powiekę i wysłali na tomografię głowy bo rentgen pokazał pęknięcie oczodołu (super rentgen k?@%o nic mi nie było) i czekać na wyniki "godzinę". Po trzech zrezygnowałem, na szycie zgody nie wyraziłem i poszedłem do domu. Po wyniki się nawet nie zjawiłem. Korę z oka w domu po dwóch dniach walki ze strachem i odruchami warunkowymi wydłubałem sam i po półtora tygodnia nie było śladu. Ciekawe ile rezygnacją z "zabiegów" uratowałem ludzi przez śmiercią i wyrzuceniem ich zwłok w krzaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mawak: Nie chcę cię martwić, ale pomyśl ilu ludzi zabiłeś przez sam fakt, że tam przyszedłeś. O matko... ten wykop powinien dostać jakąś nagrodę, antynobla albo darwina... aż się prosi o jakiś apel typu "popierajcie szpital czynem, umierajcie przed terminem"...

      Nawet zwierząt tak się nie traktuje. Więcej empatii pierwszy lepszy weterynarz potrafi okazać kotu, bo jeszcze nie słyszałem bólu dupy, że "idiota zadzwonił a kot nie umierał", a to środowisko znam. Bo wszystko prywatne i następnego dnia nikt by nie przyszedł żeby słuchać pretensji i połajania... tyle jest warte całe to "poświęcenie", "misje" i "przysięgi".

    •  

      pokaż komentarz

      @7oo-:

      antynobla albo darwina...
      Co? Co te nagrody mają w ogóle wspólnego z artykułem?

  •  

    pokaż komentarz

    Taaa... a idźcie z czymś na SOR to zaraz usłyszycie żebyście stamtąd zmiatali, bo przecież Wasze objawy to równie dobrze rodzinny może zaleczyć i w ogóle zawracacie dupę.

    Znam drugą stronę medalu, lekarze niczym jacyś bogowie mają poczucie jakiejś nadrzędności nad pacjentami i traktują ich często bez szacunku, bagatelizując ich realne problemy.

    To tak jak z tą dziewczynką która przyszła z bólem głowy na SOR i została oddelegowana, no bo przecież to tylko ból głowy. Po dwóch dniach była martwa, bo lekarze pokpili sobie sprawę, a gdy trafiła już karetką na SOR to nawet nie potrafili jej odratować i zdiagnozowali jako 'chorą psychicznie'...

    Szkoda strzępić ryja.

    •  

      pokaż komentarz

      Znam drugą stronę medalu, lekarze niczym jacyś bogowie mają poczucie jakiejś nadrzędności nad pacjentami i traktują ich często bez szacunku, bagatelizując ich realne problemy.

      @brylant_brylant: Nie wiem dlaczego ludzie traktują niektórych z nich jak nadludzi którzy potrafią robić szoł jak z telewizji w serialach. To nie są geniusze. Czasem im się zdarzają wpadki, czasem (szczególnie w takich miejscach jak SOR-y) wychodzi niedouczenie, zapominanie czego się uczyli i łatanie tego czymkolwiek (co w teorii nie zabije pacjenta). Po czasie się wyrabia znieczulica, rutyna i coraz większe błędy.

      Lekarze to nie są nadludzie. Tym bardziej że większość z nich ma poczucie krzywdy że nie są milionerami w wieku 30 lat trzymane aż do końca pracy zawodowej. Każdy zna przypadki lekarzy z powołania i tych co odrabiają pańszczyznę za niezłe (w porównaniu do kwalifikacji i możliwości "umysłowych") pieniądze...

    •  

      pokaż komentarz

      To tak jak z tą dziewczynką która przyszła z bólem głowy na SOR i została oddelegowana, no bo przecież to tylko ból głowy. Po dwóch dniach była martwa, bo lekarze pokpili sobie sprawę, a gdy trafiła już karetką na SOR to nawet nie potrafili jej odratować i zdiagnozowali jako 'chorą psychicznie'...

      @brylant_brylant: zrodlo?
      Wiesz co to npl? Rozwiniesz skrot sor? Pewnie, ze wiekszosc rzeczy rozwiazalby lekarz rodzinny. Tyle, ze malo kto wie, ze oni maja dyzury nocne bo mz nie edukuje spoleczenstwa

    •  
      v.....c

      +21

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: ehh, ja kiedyś zasłabłem w robocie. Zawieźli mnie do szpitala to się nasłuchałem..najpierw jakaś recepcjonistka w 3 sekundy postawiła diagnozę:
      -Ale wie pan,że to jest oddział ratunkowy, helikoptery, takie sprawy.
      A jak czekałem na EKG itp to jedna do drugiej, oczywiście żeby wszyscy słyszeli: "Popatrz, młodyfacet przed trzydziestką, słabo mu się zrobiło,co za czasy!"

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: @voidtec:

      SOR - Szpitalny Oddział Ratunkowy
      NPL - Nocna (i świąteczna) Pomoc Lekarska

      Nauczcie się wreszcie, że dymanie do ogromnego ośrodka pomocy medycznej, jakim jest szpital i zajmowanie czasu ludziom, którym w każdej chwili może wjechać karetka z reanimacją na sygnale, tylko po to aby zabandażować paluszek czy z bolącą główką to idiotyzm.
      To co rządy zrobiły z przychodni i lekarzy rodzinnych to jest farsa- ktoś pamięta, żeby kiedyś bez stanu zagrożenia życia lecieć do szpitala?
      Dalej, słaba sytuacja służby zdrowia - spójrzcie na wszystkie NZOZy - "Hurr durr prywatna opieka medyczna, płace winc wymagom!". Nooo fajnie, NZOZ ma kontrakty z NFZ na pacjentów, tylko pytanie- na co? Prywata ma przynosić zyski, więc jeśli przyszedłeś z czymś więcej niż bandażem czy przepisaniem proszków, to jedziesz karetką do publicznego szpitala, który robi ci badanie na "nadwykonanie", ale NZOZ sobie kaskę już za ciebie wziął - przecież hajs ma się zgadzać, a trzaskając tomografię z kontrastem czy robiąc jakieś skomplikowane operacje po taniości, tych zysków przynosiła nie będzie, więc pacjenci są wysyłani do publicznych placówek...

    •  
      v.....c

      +8

      pokaż komentarz

      @tellet: jak mnie boli głowka czy paluszek to idę do lekarza prywatnie,
      Jak nie wiem czy mam zawał czy udar, czy przypadkiem się nie wykrwawiam na śmierć, to jadę na pogotowie, co w tym złego?

    •  

      pokaż komentarz

      @voidtec: Czyli ten prywatny lekarz jest tylko od bandażowania i nie ma wiedzy, aby stwierdzić że to coś poważniejszego i wymaga chociażby RTG? W normalnym kraju, gdzie ludzie byliby nauczeni, że szpital to ostateczność, a nie "szpital == przychodnia", szedłbyś do rodzinnego, a on przekazywałby cię ewentualnie dalej. W razie zawału, udaru czy odcięcia kończyny karetka byłaby na miejscu w kilka minut, bo nie zajmowałaby się wyjazdami do bolących główek i sraczek, gdyż ci byliby odsiani na etapie lekarza rodzinnego.
      Tak jak pisał jeszcze gość wyżej, z tą dziewczynką i bólem głowy- wypadki i pomyłki się zdarzają, tego nie unikniemy. Tylko pytanie, kto ciśnie w komputerze z Heurystyką antywirusa nastawioną na najwyższy poziom i każdorazowym potwierdzeniem wszystkich akcji, bez względu na to, czy to otwarcie pliku, czy kasowanie wpisów z rejestru? A tak właśnie wygląda ciągłe zaganianie ludzi do szpitali...

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: a ja raz przyszedłem w środku nocy na SOR. Potraktowali mnie profesjonalnie. Nad ranem już miałem łóżko na chirurgii. Okazało się, że ból w dolnej części brzucha to zapalenie wyrostka robaczkowego. Nie zbagatelizowali tego na starcie.

    •  
      v.....c via iOS

      +3

      pokaż komentarz

      @tellet: to nie jest problem pacjenta tylko organizacji służby zdrowia.
      Jak idziesz na sor z paluszkiem to będziesz tam stał kilka godzin, bo każda karetka czy każdy człowiek z bólem w klatce itp cię wywłaszcza.
      Jak dzwonisz na pogotowie czy idziesz na ten sor to na wejściu jest osoba przeszkolona medycznie która nadaje każdemu priorytet. No sory, jeśli telefonistka nie jest w stanie ocenić czy to poważne to jak może to zrobić pacjent-często w szoku i pozbawiony kompletnie wiedzy medycznej.
      Mam iść do rodzinnego? Niech mi to powie ktoś na infolinii/recepcji. Co za problem?
      W całej Europie zastępuje sie trzy numery do służb ratowniczych jednym żeby było szybciej a Ty oczekujesz żeby pacjent najpierw odnalazł w notesie numer telefonu do rodzinnego, potem umówił sie na wizytę - no moim zdaniem to jednak nie tak powinno wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @su1ik: proszę Cię bardzo:

      13-letnia Karina trafia do szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim z bólami głowy i wymiotami. Choć objawy dziecka były typowo neurologiczne, być może związane z infekcją, lekarz na początku odesłał ją do domu. – Zupkę pani poda, jakąś tam glukozę i może pani wracać do domu. Nie ma potrzeby, żeby zostać w szpitalu – relacjonował sposób, w jaki rodzina została potraktowana w szpitalu ojciec Kariny, Artur Bajor.

      Badania na prośbę rodziców

      W końcu w ostrowieckim szpitalu zrobiono Karinie podstawowe badania krwi i moczu. Następnego dnia na prośbę rodziców tomografię komputerową i USG brzucha. Wyniki nic nie wykazały, ale 13-latka czuła się coraz gorzej. Lekarze nie zlecili jednak kolejnego badania, które wykazałoby, że pacjentka ma podwyższony poziom stężenia amoniaku we krwi. To zaburzenie metaboliczne, nazywane hiperamonemią; może być spowodowane nadmierną pracą mięśni, infekcją, czy mutacją genową.

      – To jest badanie specjalistyczne. Nie jest wykonywane w naszym szpitalu – tłumaczy Józef Grabowski, dyrektor szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim.

      Resztę art. masz tutaj

      SOR to SOR, oni mają diagnostykę szpitalną. Czy NPL ma taki sprzęt jak SOR ? Otóż nie.

      Nie każdy jest hipochondrykiem i nie każdy lata na SOR z bólem małego palca u nogi. Jak widać nastawienie lekarzy i ich tumiwisizm doprowadził nie raz do tragedii. Vide przypadek u góry.

      A wybacz, zapomniałem jeszcze wspomnieć o tak błahym przypadku śmierci jakiegoś faceta u którego doszło do zatoru, który po tym jak został oddelegowany do swojego rodzinnego zmarł..., cyt.: "Trzy dni z rzędu jeździł na Szpitalny Oddział Ratunkowy kaliskiego szpitala z silnym bólem w pachwinie nogi. Najpierw powiedziano mu, że to przepuklina. Później, że zapalenie węzłów chłonnych. Gdy mdlał z bólu podtrzymywano drugą diagnozę i kazano brać leki. Dopiero podczas czwartej wizyty na ostrym dyżurze postawiono trafną diagnozę: zakrzepica żylna. Chłopak rozpoczyna leczenie na kardiologii. Po dwóch tygodniach zostaje wypisany do domu. Rodzina zapewniana jest przez lekarzy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Po kilku dniach Adam umiera w swoim domu na skutek zatoru.

      Kekekeke, ale przypadek. Lekarze na SORze nie potrafili rozpoznać zakrzepicy trzykrotnie, bo to przecież tylko ból pachwiny xD

      Powinien zap$!%!##ać do NPL albo POZu tam na pewno został by słuszniej potraktowany, jakaś NO-SPA rozkurczowo i wyleżeć, bo na pewno zrobili by mu pełną diagnostykę, co nie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: gdyby lekarze studiowali dokładnie KAŻDY przypadek w sor 'bóle głowy, sraczka, gorączka, ból gardła od 15 min, to sobie pomyśl człowieku ile czasu by czekali ludzie naprawdę potrzebujący pomocy. Tak trudno znaleźć adres przychodni nocnej w internecie? Często jest tam całkiem pusto. Lekarz ma tam więcej czasu i może pacjentem zająć się dokładniej. Jak sytuacja wymaga to skierowanie napisze, karetkę zamówi i do szpitala wyśle. Jak widzę takie podejście JA, MOJE, MI SIĘ NALEŻY to mnie krew zalewa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Korsasz: mam to w nosie. Zmarła młoda dziewczyna, powiedz to może jej rodzicom.

      Rozumiem że obowiązki lekarza to diagnozować i uczyć się tylko o szablonowych przypadkach. Cukrzyca, nadciśnienie, reumatyzm, a reszta... niech zdycha. Bo nikt im za to dodatkowo nie zapłaci, ani od nich tego nie wymaga. Takie nastawienie to może mieć pan Mietek kładący glazurę i oszczędzający na krzyżykach i podkładzie, a nie lekarz.

      I przez takich idiotów jest jak jest w polskiej służbie zdrowia. Przychodzi człowiek z problemem, spotyka się arogancją i ignorancją, a jak mu się umrze to jest dopiero problem. Ale wtedy już nikogo to nie interesuje.

      Takich ludzi czym prędzej z zawodu powinno się na zbity pysk wyrzucać, a nie utrzymywać pretensjonalnych, roszczeniowych pań i panów doktorów co to myślą że są alfą i omegą i będa leczyć swoimi standardami, bo tak i chuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: Widzisz, bo musi być jakiś porządek. Jak zrobimy tak, że każdy ma prawo iść na sor ot tak to będą takie sytuacje, jak ta. Spowodowane tylko i wyłącznie przeciążeniem soru. Jak by to była sytuacja jednostkowa finał byłby inny.

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: Muszę się wypowiedzieć - pierdolisz.

      Dziewczyna cierpiała na pewnego rodzaju izolowaną genetyczną hiperamonemię i, tak, jej zdiagnozowanie wymaga prostego testu na stężenie amoniaku we krwi, ale... tego rodzaju izolowana hiperamonemia (normalnie stwierdzana np. w krańcowej marskości wątroby u starych alkusów, wespół z dziesiątkami innych objawów) to przysłowiowy przypadek JEDEN NA MILION i rozpoznanie czegoś takiego na szybko i przypadkowo graniczy z cudem. Są to defekty tak rzadkie, że większość z tych chorób nawet nie ma swoich nazw

      Może Cię to zdziwi, ale lekarze przy diagnozowaniu kierują się statystyką i w pierwszej kolejności, racjonalnie szukają najbardziej prawdopodobnych chorób. Mniej więcej tak, jak w Dr Housie, gdzie też najpierw pomylą się dziesięć razy, ale to jest prawdziwe życie i mało kto dostaje momentu 'eureka' jak House i pacjent zwyczajnie schodzi. Niewiarygodnie oburzające, wiem, na widły z konowałami.

      Bardzo możliwe, że takich badań zwyczajne szpitale powiatowe po prostu nie mają, bo zwyczajnie - statystyka. Ja wiem, że wystarczy raz, kiedy będą potrzebne, ale tutaj winny był przede wszystkim NIEFART. Także proszę schować widły i pochodnie i nabrać trochę perspektywy zanim zaczniesz bóldupić w necie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shan: NIEFART to to że dało się wykryć objaw tej choroby, nie trzeba było jej nawet znać. Wysokie steżęnie amoniaku przecież da się wykryć, prawda ?

      Więc nie p%$!!@% mi tutaj że nie dało się jej odratować.Oznaczenie amoniaku w surowicy przeprowadza się u pacjentów z chorobami wątroby, i to mogli zrobić w SORze. Tylko im się po prostu nie chciało albo byli za głupi. A efekt jest taki że dziewczyna nie żyje, ale to przecież szczegół.

      Do wyleczenia nie zawsze trzeba znać nazwę jednostki chorobowej, wystarczy zaleczyć objawy ratując zdrowie/życie.

      A że konowały ostatni raz edukowały się na studiach i mają w dupie to że biorą odpowiedzialność za czyjeś życie to niestety jest to fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: xD
      A myślałem, że wyraziłem się w dość prostych słowach, że diagnozowanie pewnych chorób nie jest takie oczywiste, jak się wydaje, ale jednak nie przegadam. Najwyraźniej masz po prostu jakiś osobisty uraz do lekarzy i żadne argumenty do ciebie nie dotrą. Trudno.

    •  

      pokaż komentarz

      @brylant_brylant: Szokująca prawda, ale ludzie:
      a) się mylą
      b) umierają
      Tak jak wcześniej pisałem - kto z tych wszystkich oczekujących 100% trafności w diagnozach leci na najwyższej heurystyce antywirusów w komputerach?
      Jak to, nikt?
      Bo nie chce wam się klikać co 5 minut, że "Podejrzany plik .js może być wirusem?!"
      No to tak samo działają lekarze - nigdy nie będzie tak, że 100% osób, które wejdą do szpitala, to wyjdzie z niego z buta w podskokach, bo mamy ludzi, którzy są omylni, o algorytmach i zaokrąglaniu liczb w maszynach nawet nie wspominam, więc tak - Wypadki się zdarzają, ale oczywiście medialna historia o tym, że źli lekarze (bo przecież tłuko piniondze 3000000 milionuw za siedzenie na dupie, wienc som źli) kogoś zabili znacznie lepiej się sprzeda szaremu pospólstwu niż:

      W tym miesiącu przeprowadzono 50 udanych reanimacji i poprawnie zdiagnozowano 95% chorób"
      bo plebs chce tylko usłyszeć że ktoś zginął, że kogoś zabili źli lekarze albo pielęgniarki, a nie chce czytać jakichś numerków i cyferek, bo to nie buduje emocji- Taka prawda, a nie że nagle wszyscy użalają się nad jedną źle zdiagnozowaną osobą...

  •  

    pokaż komentarz

    Mesjasz j!?#ny. Żali się że śpi po kilka godzin na godzinę, ale równocześnie bierze dodatkowe etaty w płatnych przychodniach. Oczywiście jak coś zj%?#@ to absolutnie nie będzie wina przemęczenia, tylko innego pacjenta.
    Aż mi się przypomniało, jak kiedyś poszedłem na zszycie ręki i lekarz, który to robił nie odezwał się do mnie ani słowem (nawet na pytania nie odpowiadał), i wyszedł jak tylko zaciągnął szew, zostawiając resztę "roboty" pielęgniarce.