•  

      pokaż komentarz

      @kissandfly:
      Nietrywialnie wytłumaczone. Niby każdy wie, że mamy wspólnych przodków, ale mało kto wie jak są oni odlegli powiedzmy pokoleniowo od nas. Obliczenie tego byłoby już nietrywialne. Np w którym pokoleniu zaistnieje 50% prawdopodobieństwo, że dowolnych 2 Polaków posiada wspólnego przodka. Albo dowolnych 2 ludzi na świecie. Inny przypadek, równie ciekawy. Ciekawi mnie, jak różnimy się genetycznie powiedzmy od Niemców i z czego to wynika. Wśród moich przodków o których wiem są osoby które mieszkały poza terenem Polski (bo granice Polski były inne), ale byli Polakami. Ciekawe do którego pokolenia sięga moja polskość. I co to właściwie znaczy polskość, w ujęciu genetycznym i fenotypu. Dzieci z małżeństw różnych ras i narodowości mogą doszukiwać się specyficznych cech z tego wynikających. W zasadzie ogromna ilość naszych cech wynika z urodzenia, z przodków. Z genealogi.

      Ludzie (przynajmniej ci, których poznałem) mają bardzo mgliste pojęcie o swoich pradziadkach, a dalej to już w ogóle wielka niewiadoma.

      Wydaje mi się, że Polska jest bardzo jednorodna etnicznie, bardziej niż sąsiednie kraje. Wynikałoby z tego, że jest większe prawdopodobieństwo wspólnych przodków w n-tym pokoleniu niż w przypadku innych narodowości. Dodatkowo nasze geny mogą być mniej zróżnicowane, niż dajmy na to geny Amerykanów czy Rosjan. A jak jest z Niemcami? Są bardziej czy mniej zróżnicowani?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: wszyscy nie-czarni ludzie poza Afryką są potomkami ok 10 tys. ludzi, którzy wyszli z niej kilkadziesiąt tys. lat temu. Przeciętny Polak, indianin z Amazonki i Nienyc są bliżej ze sobą spokrewnieni niż dwóch przeciętnych czarnych Afrykańczyków.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenebrosuS: Cześć. Masz może jakiś przypis odnośnie tego co napisałeś? Jakiś artykuł, dokument cokolwiek? :P W szkole mnie o tym nie uczyli, a zdaje się, że dosyć ciekawa hipoteza (teza?).

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się, że Polska jest bardzo jednorodna etnicznie, bardziej niż sąsiednie kraje. Wynikałoby z tego, że jest większe prawdopodobieństwo wspólnych przodków w n-tym pokoleniu niż w przypadku innych narodowości. Dodatkowo nasze geny mogą być mniej zróżnicowane, niż dajmy na to geny Amerykanów czy Rosjan. A jak jest z Niemcami? Są bardziej czy mniej zróżnicowani?

      @pies_harry:
      Akurat nasze geny są dość mocno zróżnicowane, ze względu na burzliwą historię i intensywne mieszanie się ludności w wiekach dawniejszych. Może od jakiegoś czasu jesteśmy bardziej jednorodni etnicznie niż inne narody, ale na nasze DNA wpływ ma też dawniejsza historia (i prehistoria). A kiedyś u nas więcej się działo niż np. w takiej Anglii czy nawet na terenie Niemiec czy Francji (wędrówki ludów, najazdy tatarów, życie na granicy ścierania się cywilizacji zachodniej ze wschodem itd.).

    •  

      pokaż komentarz

      @ProfilReprezentuje: w tym dokumencie brakuje co najmniej jednej informacji, bo jest z 2011 roku. W 2013-14 odkryto na terenie Rosji kolejny gatunek człowieka - denisowiańczyka i z nim również się krzyżowaliśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: niemcy? Sa zdegenerowani. Od pokolen.

    •  

      pokaż komentarz

      @Catmandoo:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks

      Wygląda, że totalne debile opracowały też to hasło w Wikipedii. Podpowiedź - pozorna sprzeczność wskutek przyjęcia błędnych założeń. Etap na drodze do wyjaśnienia zjawiska. Przyjmujesz błędne założenia, wychodzi sprzeczność, zmieniasz założenia aż sprzeczność przestaje występować. To jest rozumowanie. Przeprowadzając rozumowanie zyskuje się solidniejszą wiedzę niż po prostu czytając suchą teorię. Na szczęście szkoły u nas nie są dla debili i suchej teorii do zakucia jest dość, szkoda czasu bawić się w jakieś rozumowania ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: No więc nie. To znaczy jestdość jednorodna w linii męskiej, dominacja jednej podgrupy r1a, ale też nie do końca, bo zróżnicowanie tej grupy jest bardzo wysokie, co zresztą potwierdza autochtoniczną teorię zasiedlenia tych terenów. Sporo Polaków ma przodków z tego regionu mieszkajacych na tych terenach nawet od 10tys.lat, a część nawet wcześniej, bo słowiańska, a raczej protosłowiańska nacja (wtedy nie było Słowian ani ich kultury, tylko inne) mieszała się z pierwszymi mieszkańcami Europy, którzy tu mieszkali odkąd zszedł pierwszy lodowiec, czyli 20tys.lat temu. Jednak obecnie najwięcej mieszkańców Polski ma geny ludzi sprzed 3-4 tys. lat, z okresu po ostatnim dużym zlodowaceniu. Domieszki z prawa i lewa też, w końcu historia, ale nadal jesteśmy bardzo zróżnicowani, często o wiele bardziej niż ludność Rosji czy europy zachodniej (zależy który kraj). Tutaj masz link do zróżnicowania po Y, mitohondrialne też jest, przewaga H, jak w całej Europie, ale też mocno pomutowane i różnorodne. http://www.gwozdz.org/Results.html#ResultsTable

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: Jesteśmy jednorodni etnicznie i kulturowo, ale już nie genetycznie, dzięki czemu jesteśmy bardzo inteligentni. Stąd duży odsetek nacji zajmujący się programowaniem, ale i też sporo ludzi o zmyśle technicznym, którego testy nie wyłapują, bo nie przewidują takich odpowiedzi. W teście masz 4 możliwe, a przeciętny Polak na szybko wymyśli 40 innych rozwiązań, równie prawdopodobnych.:)

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się, że Polska jest bardzo jednorodna etnicznie, bardziej niż sąsiednie kraje.

      @pies_harry: etnicznie tak. w sensie białej rasy.

      ale jednak zabory i wojny (a więc gwałty i przesiedlenia) na przestrzeni wieków sprawiły, że mamy i blondynki, i brunetki i rude. w Hiszpanii czy Szwecji nie znajdziesz takiej różnorodności.

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy za chwilę to się znajdzie na głównej, niech ktoś z wykopowiczów wyjaśni ten paradoks.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Przykładowo, dwóch pradziadków (z różnych miejsc drzewa) mogło być braćmi, więc mieliby wspólnych rodziców - liczba przodków w kolejnym pokoleniu jest już niższa.
      Z kazirodztwem nie ma to nic wspólnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Oczywiście bardziej prawdopodobne jest, jeśli rodzina siedziała w jednej małej miejscowości, mniej prawdopodobne, jeśli była mobilna i przodkowie cały czas zmieniali miejscowości.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedy za chwilę to się znajdzie na głównej, niech ktoś z wykopowiczów wyjaśni ten paradoks

      @mentools: Wydaje mi się, że w artykule jest to wyjaśnione.
      Tak jak ja to rozumiem: Twój dziadek nie jest jedynie Twoim dziadkiem ale też wszystkich pozostałych swoich wnucząt. Tak więc jest Twoim przodkiem w - powiedzmy - 1/16 części a nie takim na wyłączność. Zrozumienie tego zmienia trochę perspektywę. Można rozróżnić to, że do któregoś z przodków jesteśmy przywiązani emocjonalnie (mój dziadek) od tego, że dzielimy go genetycznie z innymi krewnymi - potomkami tego naszego przodka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Jest wyjaśnione w artykule. Po prostu dochodzi do połączeń w drzewie genealogicznym. Np. weź 5 pokoleń wstecz. twoja prapraprapraprababcia rodzi dwoje dzieci, jedno zostaje tak gdzie mieszkasz, inne się przeprowadza i występuje brak kontaktu z nimi. Przez kolejne 3 pokolenia oni mają swoje dzieci, wnuki i prawnuki. Prawnuk pierwszego dziadka poznaje prawnuczkę drugiego dziecka, hajtają się i płodzą ciebie. Właśnie spadła ci liczba przodków, bo w jednym miejscu doszło do pętli.

      Liczba takich pętli będzie rosnąć coraz szybciej, jeśli będziesz się coraz bardziej cofał. W niektórych przypadkach takie pętle mogą być częstsze (przodkowie chłopi, albo szlachta), w innych rzadsze (np. miastowi). Zależą też one od liczby potomstwa kolejnych przodków (im więcej potomstwa tym większa szansa na pętle).

      Mówiąc inaczej, w historii każdego rodu ktoś dosłownie wyruchał swoją rodzinę, chociaż ta mogła być cholernie daleką rodziną. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: nie jest jeszcze na glownej, a juz wyjasnili paradoks ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      chyba to oczywiste że takie rozumowanie (na 2 rodziców oni równiez to już 4 dziadków ci mieli po 2 rodziców to juz 8 potem 16, 32....) tyczy sie tylko systemu np do niedawna Chińskiego gdzie rodzice mogli miec tylko jedno dziecko
      oczywistym jest że czasy teraz sie zmieniły i o ile mama mojej babci zmarła na przeziębienie gdy była b młoda to teraz grypa na nikim* nie robi wrażenia ludzie żyją dłużej i lepiej mają więcej dzieci które dożywają dorosłości i normalnym jest że kobieta po porodzie wraza z szpitala żywa bo lekarze myją ręce itp
      inna kwestia to ilość wojen i innych zagrożeń, o ile kiedyś się prali co rusz i towarzyszyły temu spore ubytki ludności teraz jest spokojnie w porównaniu do historii to można stwierdzić że wręcz nudno
      juz całkiem pominę sprawy invitro niepłodności itp itd

    •  

      pokaż komentarz

      @michalson18: Nie masz bladego pojęcia, czym jest ubytek przodków, bo nawet ni byłeś w stanie przeczytać ze zrozumieniem tego artykułu. Nie ma znaczenia, ile amsz rodzeństwa, czy ile mają go twoi rodzice. Każdy z nas i z naszych przodków ma tylko dwoje rodziców. I o tym jest ten artykuł.
      Ubytek przodków, o którym jest ten artykuł, ma się nijak do ubytków ludności podczas wojny. Po prostu któryś z naszych prapradziadków może być naszym prapradziadkiem kilkukrotnie.
      Podejrzewam, że przyswojenie sobie, o czym jest ten wpis i tak cię przerośnie. Zajmuję się genealogią kilkanaście lat i dawno nie czytałem takich żałosnych, bezsensownych bredni, jak twój wpis.

    •  

      pokaż komentarz

      @mentools: Co tu wyjaśniać? Wraz ze wzrostem liczby teoretycznych przodków rośnie prawdopodobieństwo, że wielu z nich to te same osoby. Najszybciej to rośnie u arystokratów i chłopów z izolowanych wiosek górskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @yosemitesam: jesteś głupszy niz ustawa przewiduje
      to o czym piszesz to oczywista oczywistość a ja pisałem o jeszcze innych aspektach i nie powiesz że to niema wpływu na przyrost populacji a właśnie o tym pisałem jako uzupełnienie

      a ty wielki geneaologu od raz z hejtem jedziesz bo dupa cie piecze straszliwie, i jeszce te żałosne wycieczki osobiste www.żal.pl

      zerknąłem na twoje wpisy i wszędzie coś o ruskich już na pierwszy rzut oka masz nierówno pod kopułą, ruscy to ruscy tamto i tak milion wpisów

      skoro się już uznajesz za takiego znawcę to na jakiej podstawie? bo chyba nie korzystania z serwisów do robienia drzewek ?

      pokaż spoiler żałosny jesteś, a co do moich zdolności poznawczych to synek możesz mi lizać pięty wiec daruj sobie

  •  

    pokaż komentarz

    Zostawiam znakomite geny moim potomkom!
    A później się okazuje, że:
    - dzieci mają już tylko 1/2 genów, bo połowę mają od żony...
    - wnuki mają już tylko 1/4 genów...
    - prawnuki... 1/8 - w tym 3/4 już nabyły po jakichś dawnych Januszach, Sebach, Karynach, przestępcach, mnogo rozmnażającej się patologii... W dodatku niektóre mają nawet inny kolor skóry, bo wnuki pożeniły się za granicą z innymi rasami.
    Co wy na to narodowcy, prawaki?

    •  

      pokaż komentarz

      @976497 Jak srasz to też myślisz o polityce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jogurcik: ja wtedy myslę o lewicy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Thou: a dupe wycierasz prawicą ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @976497:
      Serio obchodzi Cię co będzie z Twoimi genami za kilkaset lat? ;) I co to ma wspólnego z prawactwem? Biologia to jedno, a polityka to drugie. Brak związku. I nie, prawacy wcale nie dążą do eksterminacji wszystkich poza własnym narodem. Dotyczy to również narodowców. Pogląd narodowy to taki, gdzie ludzie danej narodowości troszczą się szczególnie o własny kraj i przedkładają go nad interes innych krajów. Postawa najzupełniej naturalna. Borsuki troszczą się przede wszystkim o borsuki, mniej o jeże, jeśli w ogóle jakiś borsuk miałby pomagać jeżowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Nie obchodzi mnie, co się stanie z moimi genami, jak i nie obchodzi mnie, co się będzie działo z jakimś sztuczym tworem jak Polska. Nie będę oddawał życia za Polskę, tak jakbym nie oddawał życia zajakąś firmę, albo kaloryfer.
      Borsuk ze stada A i borsuk ze stada B mają większą szansę na przetrwanie, gdy zaczną sobie pomagać, a nie wzajemnie zagryzać. Nie ma takiej różnicy między ludźmi z różnych krajów, jak między borsukiem i jeżem. Zresztą borsuk i jeż też ma większe szanse na dłuższe życie, jeśli się nie będą wzajemnie zagryzać. Ponad to wiele gatunków żyje w symbiozie, a między ludźmi to sąsiad z sąsiadem, brat z bratem sobie do gardeł czasem skaczą - zamiast się dogadać.

    •  

      pokaż komentarz

      Co wy na to narodowcy, prawaki?

      @976497: Zazwyczaj właśnie najwięcej ma o to pretensji rasistowskie lewactwo.

      Typu: walczy polski bokser, Izu Ugonoh- Polak, od urodzenia mieszkający w Polsce, świetnie mówiący po polsku, obyty, miły, inteligentny, dobry sportowiec, jednak czarnoskóry.

      I tak sobie wszyscy czekają na jego walkę i zawsze prędzej czy później przychodzi jakiś rasistowski lewak i mówi:

      " Huehheue i prawacy? XD Będziecie teraz czarnuchowi kibicowac!!!1111 XD Prawactwo kibicuje czarnuchowi, no ja nie wierze!!111oneone XDDD"

      k?!#a, zawsze. W tym wątku tym kimś jesteś Ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzemekMistrz:

      W tym wątku tym kimś jesteś Ty.

      No, to i jestem we własnej osobie. Ja nie mam z nikim problemu, więc problem sam sobie robisz jedynie Ty.
      Polecam #czarnolisto lub zwykłe ignorowanie tego, co piszę, albo jakieś proszki, jeśli masz za słabą psychikę, by nie przejmować się lewakami i lewackimi komentarzami.

    •  

      pokaż komentarz

      Borsuk ze stada A i borsuk ze stada B mają większą szansę na przetrwanie, gdy zaczną sobie pomagać, a nie wzajemnie zagryzać
      @976497: G. prawda.
      Najlepsza strategia przetrwania zależy od strategii otoczenia.
      Upraszczając to okrutnie to twoja koncepcja jest prawdą gdy w populacji jest b. dużo agresywnych osobników.
      Stosowanie wtedy agresji prowadzi do ciągłych konfliktów i zabiera czas.Osobniki agresywne walczą i tracą energię a spolegliwe w tym czasie płodzą i zgarniają zasoby.
      Gdy w populacji dominują miętkie bolki agresor wyprasza je z reprodukcji i zabiera zasoby nie tracąc na to wiele energii bo miętkie uciekają bez zbędnych pytań.
      Geny agresorów zaczynają się powielać do chwili gdy nie będzie ich znowu zbyt wielu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Ale to nie moja koncepcja, ale koncepcja @pies_harry o pomaganiu.
      Ja jedynie dostosowałem swój komentarz do jego poglądów.

      Ludzie jednak potrafią myśleć, postępować logicznie, a swoje zachowanie ujarzmiać i dostosowywać do otoczenia - tym się różnimy od dziczy. Prawaki widocznie mniej różnią się od zwierząt, skoro łatwo im się agresor włącza i kilka słów z równowagi wyprowadza.

    •  

      pokaż komentarz

      różnią się od zwierząt
      @976497:
      My nie różnimy się.My należymy do królestwa zwierząt.Nie jesteśmy grzybami czy roślinami.
      Jeśli uważasz że prawa przyrody bądź fizyki cię nie dotyczą to nie jesteś człowiekiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra:

      My nie różnimy się.

      Ja się przyznaję do przynależności do zwierząt, jednak jednocześnie staram się zwalczać w sobie dzikie aspekty. W tym kierunku nawet prawaki chcą iść - w stronę cywilizacji (podobno), skoro innych zwierzętami określają (choć w sobie dziczy nie widzą).

    •  

      pokaż komentarz

      W tym kierunku nawet prawaki chcą iść
      @976497:
      Gdybym rozmawiał z członkiem Chrześcijańskiego Zboru Świadków Jehowy takie wtrącenia ideologiczne bym nawet rozumiał.
      Ty też przeszedłeś jakąś indoktrynację i pranie mózgu że w dyskusji na tematy matematyczno biologiczne w każdą wypowiedź wtrącasz swojego boga.
      Jakaś trauma czy nerwica natręctw ?Zgwałcił się człowiek ubrany w koszulkę z kotwicą ?

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Wtrącać sobie będę cokolwiek - bo mogę.
      Jak coś nie pasuje, to wątek olej lub czarnolistuj - bo to Ty robisz z tego jakieś problemy, a nie ja. Mi akurat ten temat pasuje do znaleziska, a Ty możesz mieć inne co do tego zdanie - Twoja to sprawa, a nie mój problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Zapytać już nie można o przyczynę bo foch ? Jestem ciekawy z czego to wynika.Mi się taki temat nie kojarzy ani z Leninem ani z Marksem.

    •  

      pokaż komentarz

      @ultra: Żaden foch. Pewnie, że można zapytać, bo ja barykad nie stawiam, wolności słowa nie ograniczam, co można innym zarzucać, którym na przykład wątek w znalezisku się nie podoba.
      Niestety nie zawsze odpowiedź się ode mnie uzyska, bo na przykład mogę być czymś innym zajęty, albo nie odpowiem z wielu innych powodów (na przykład z powodu niskiego poziomu odpowiedzi w dyskusji).
      Ten temat akurat mi się skojarzył z prawackim dążeniem do czystości genetycznej przodków, więc przy tej okazji na liczbach pokazałem jak to wygląda w naturze z genami przodków.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Spada udział twoich genów w pojedynczej jednostce z każdym pokoleniem, ale jednocześnie z każdym pokoleniem liczba twoich potomków rośnie wykładniczo. Zakładając stabilne dwoje dzieci na rodzinę ilość twoich genów w populacji będzie stała, jeśli dzietność twoich potomków będzie większa to ilość twoich genów w populacji będzie rosnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Chyba musisz przeczytać jeszcze raz. Już w IV pokoleniu pojawisz się pewnie jako przodek kilka razy.
      PS Nie wszystkie twoje geny są pierwszorzędne, nie one będą dawać przewagę rozrodczą potomkom i prawdopodobnie większość z nich szybko wypadnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Nacjonaliści różnych narodów to różne gatunki? Jak jeże i borsuki?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan0l: Nie jestem tym zainteresowany. Moje geny? Niech giną! Prawakom natomiast na tym zależy.
      @ffatman:

      Już w IV pokoleniu pojawisz się pewnie jako przodek kilka razy.

      Nie ja się pojawię, ale moje geny. Zresztą moje geny też się nie pojawią, bo ja się na szczęście nie rozmnażam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: No i ekologia mówi, że wiele gatunków, nieświadomie najczęściej, MUSI SIĘ TROSZCZYĆ, o inne gatunki, bo od tego zależy ich istnienie. Np. polski dziedzic NIGDY nie troszczył się o (w tym o polskiego) chłopa, bez co, co parędziesiąt lat chłopi robili im żynt. (Przed całkowitym żyntem bronili ich OBCOPLEMIENNI.)

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Pisałeś w pierwszej osobie więc ci w drugiej osobie odpowiedziałem, odnosi się to tak samo do wszystkich.

    •  

      pokaż komentarz

      Co wy na to narodowcy, prawaki?

      @976497:
      Nie rób dzieci. Po co sprowadzać na ten parszywy świat kolejnego niewolnika? W dodatku ze zj!@%nymi genami...

    •  

      pokaż komentarz

      Borsuk ze stada A i borsuk ze stada B mają większą szansę na przetrwanie, gdy zaczną sobie pomagać, a nie wzajemnie zagryzać. Nie ma takiej różnicy między ludźmi z różnych krajów, jak między borsukiem i jeżem.

      @976497:
      Borsuki nie żyją w stadach, geniuszu ekologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk:

      Nie rób dzieci.

      Spoko, nie trzeba mnie do tego przekonywać. Wygrana po obu stronach.

      Borsuki nie żyją w stadach, geniuszu ekologii.

      Domyślnie miał być to zbiór borsuków na pewnej przestrzeni, co krócej zapisałem jako stado, co da się również zrozumieć. Ja z tym nie mam problemów, ale inni widocznie wolą sobie z tego problem wyrobić (ale to nie mój kłopot).

    •  

      pokaż komentarz

      @976497:
      Zbiór borsuków na pewnej przestrzeni to populacja. Po to mamy w języku polskim kilkaset tysięcy słów, by ich używać we właściwym znaczeniu. A brak znajomości ojczystej mowy to owszem jest głównie twój kłopot. Zwłaszcza, jeśli próbujesz obwiniać za to innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: No, popełniłem błąd. Prawaki nigdy ich nie popełniają. W końcu to nadludzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497:
      Oczywiście, że popełniają. Tylko prawaki mają na tyle honoru by się do tego przyznać, przeprosić i podziękować za zwrócenie uwagi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elryk: Ja nie mam honoru i nigdy nie miałem, więc mnie to nie dotyczy :)

  •  

    pokaż komentarz

    Według Bryana Sykesa prawie wszyscy Europejczycy pochodzą od 7 matek i 10 ojców.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde dobrze, że ludzie umierają bo gdzie ja bym wszystkie babcie, prababcie, dziadków, pradziadków na urodzinach pomieścił.