•  

    pokaż komentarz

    W ogóle to jest liczone od dupy strony. Drzewo genealogiczne rozrasta się do "dołu", a nie do "góry". Czyli np. zakładamy ród Kowalski i ten jeden Jan Kowalski będzie wspólnym przodkiem dla całego rodu. Czyli nawet 100 czy 200 ludzi będzie miało tego samego przodka Jana Kowalskiego. A to że jeszcze krzyżują się między sobą to inna sprawa. Jednym słowem na pewno był przodek ewentualnie kilkunastu (ale nie miliony!), który zapoczątkował ludzkość i ludzi jest coraz więcej, a nie mniej. Na tym polega rozmnażanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Artykuł zawiera błąd. Jeśli kuzyni 2 stopnia, czyli ludzie uwspólniający pradziadków spłodzą dzieci, to te dzieci będą miały nie 12, lecz 14 prapradziadków. Nawet na obrazku jest 14 kwadracików.

  •  
    m......t

    -2

    pokaż komentarz

    Co za idiota to pisał? Zupełnie nie wziął pod uwagę, że już w pierwszym pokoleniu wyżej tych 2 przodków to są dwie te same osoby dla niego, jego siostry, jego brata... I to głównie stąd bierze się mniejsza liczba przodków, niż mu z tej uproszczonej matematyki wyszło.

  •  

    pokaż komentarz

    Na ch$# to, ze tak zapytam? :P

  •  
    L....................a via Android

    0

    pokaż komentarz

    Jaki paradoks? Błąd w rozumowaniu i próba jego obalenia. Np moja babcia miała 8 braci. Tzn że ta 9 miała wspólnych przodków. Więc wszystkie te wyliczenia to totalna głupota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lody_o_smaku_zbawienia: Chyba nie załapałeś. Nie chodzi tutaj o to, że kilka osób może mieć wspólnych przodków, tylko o to, że jedna osoba może występować w twoim drzewie genealogicznym w kilku miejscach. Np. pradziadek wyruchał swoją wnuczkę i tak został on pradziadkiem i ojcem jednej osoby.

      Nawet przy jednej osobie liczba przodków rośnie, przy założeniu, że się nie powtarzają, tak szybko, że z łatwością prześciga liczbę ludzi na ziemi x lat temu (np. według tego 40 pokoleń temu miałeś ponad 10^12 przodków i to tylko w pokoleniu z tego okresu).

    •  

      pokaż komentarz

      @Wiesmin no właśnie dobrze myśli bo autor zakłada, że każdy ma po 4 dziadków i tu jest już przekłamanie w obliczeniach bo jego liczby nie uwzględniają rodzeństwa. Tego że dziesięcior dzieci ma 4 dziadków, a nie 40. Uwzględnia jedynie że w 100 pokoleniu twój daleki kuzyn to piąta woda po kisielu i w sumie nie rodzina. Nie musi być kazirodztwa żeby mieć wspólnego dalekiego przodka. A migracje były większe niż wam się wydaje

    •  

      pokaż komentarz

      @zimi: Mowa przez większość wywodu jest o przodkach jednej osoby. 40 pokolenie, czyli jakieś 1200 lat temu, to, przy założeniu braku połączeń, 2^40 przodków. To prawie 1,1x10^12 przodków w danym pokoleniu dla jednej osoby. Z tym stwierdzeniem o tym ile osób miało żyć 1000 lat temu to tylko na pokaz. Było to błędne, ale i tak była mowa, ze założenia z których wyszliśmy były błędne.

      Nie musi być kazirodztwa żeby mieć wspólnego dalekiego przodka.
      Z pradziadkiem to był przykład mający na celu pokazanie o co mnie więcej chodzi.