•  

    pokaż komentarz

    Jakim trzeba być debilem, żeby w takiej sytuacji, będąc w połowie jezdni nie upewnić się czy z prawej coś nie nadjeżdża?

    •  
      I..............n

      -103

      pokaż komentarz

      @janznetu: Może trzeba być po prostu zamyślonym?

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Co powiesz o tej sytuacji rowerzysty z karetką. Ten to rozj3b@ł system
      @IngloriousMartin: na drodze trzeba być cały czas czujnym, a nie zamyślonym. Co pokazały w tym przypadku dwie osoby - pieszy i kierujący.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Na wypoku jak zwykle najpierw się dostaje ofiarze debila drogowego. Brawo.

    •  
      j......9

      +40

      pokaż komentarz

      Na wypoku jak zwykle najpierw się dostaje ofiarze debila drogowego. Brawo.

      @cienkichudy: Niestety jako pieszy nie masz wpływu na kierowców. Tylko twoja rozwaga może cię uchronić przed podobną akcją. Nigdy nie wejdę na zielonym świetle na przejściu dla pieszych jeśli się nie upewnię się czy wszystkie auta się zatrzymały.

      pokaż spoiler Wiadomo czy szwagier nie jedzie?...

    •  

      pokaż komentarz

      Jakim trzeba być debilem, żeby w takiej sytuacji, będąc w połowie jezdni nie upewnić się czy z prawej coś nie nadjeżdża?

      @janznetu: gość nie wbiegł na jezdnię, a że kierowca to skończony debil to mamy wypadek. Winę ponosi wyłącznie kierowca.
      I tak jestem kierowcą, ale takie osoby jak na filmie powinny mieć dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zebra nie jest wymalowana dla zabawy, tam pieszy ma pierwszeństwo i każde przejście należy traktować jak skrzyżowanie na którym nie mamy pierwszeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Jak jesteś kierowcą już trochę czasu to chyba przywykłeś do tego, że są osoby, które uważają się za nietykalnych na pasach, ale fizyki samochodu nie oszukasz.

      Od dwóch lat u moich rodziców jest nowy targ a na przeciwko Kaufland z wielkim parkingiem, w dni kiedy się odbywa (środa, sobota) piesi dają popis swoich możliwości przechodzenia przez jezdnie, większość +50, jedyny plus na stronę pieszych jest taki, że auto max 30k/h pojedzie nie więcej za duży ruch a i tak słyszałem już o 4 wypadkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek159: Jako kierowca też nie mam wpływu na innych kierowców. Jak w zeszłym roku miałem stłuczkę, bo mi babka z podporządkowanej wyskoczyła, to też jestem debilem, bo jej nie widziałem?
      Nie zawsze się upewnisz, zauważysz i stajesz się poszkodowanym w wypadku.

      Nazywanie debilem ofiary wypadku drogowego, zamiast sprawcy, to czyste skurwysyństwo.
      Jest to niestety częsta sytuacja wśród kmiotów za kierownicą, żeby odwracać kota ogonem.

    •  
      j......9

      -24

      pokaż komentarz

      Nazywanie debilem ofiary wypadku drogowego, zamiast sprawcy, to czyste skurwysyństwo.
      Jest to niestety częsta sytuacja wśród kmiotów za kierownicą, żeby odwracać kota ogonem


      @cienkichudy: Ja nie nazywam ich debilami a po prostu nie odpowiedzialnymi ludźmi. Pieszy ma łatwiej zobaczyć kierowce niż kierowca pieszego w dodatku to on najczęściej ginie. Ja zawsze jestem ostrożny i obserwuje czy nie jedzie jakiś debil.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu Jaki trzeba byc debilem aby przez skrzyzowanie tak szybko jechac.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu:
      Przekraczając prędkość dopuszczalną z trzykrotnie? Wystarczy nie być paranoikiem. Tylko raz w życiu widziałem tak debilne zachowanie kierowcy, cudem uszedłem z życiem. Cisza, pusto, spojrzałem w prawo, nic, spojrzałem w lewo, nic. Zrobiłem krok do przodu i może lepiej, że debil grzał ze 200, bo zdążył przejechać przede mną, tylko mi dmuchnęło. Pieszy mający pecha nie miałby żadnych szans. Teren był taki, że nie było typa widać ani słychać z daleka, a jak było go widać, to już było za późno na reakcję jakąkolwiek. Pewnie już dawno skasował tę furę albo się zabił, nie potrafię sobie wyobrazić, jak można tak jeździć i się nie rozbić w końcu.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu Od kiedy to pieszy ma upewniac sie w polowie drogi czy cos Nie jedzie. Nawet jezeli by Sie upewnil to mial jakies dwie setne sekundy Na reakcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @marianczi: Mądry, by się upewnił, zanim wejdzie na kolejny pas ruchu, ale debil (bo sam napisałeś, że przecież nie musi się upewniać) idzie na pałę, a potem jeszcze w panice podbiega pod auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu:Przed wejsciem na jezdnie gosciu patrzy pierw w lewo a potem w prawo nastepnie wchodzi na jezdnie. Jak mial sie upewnic jak z prawej strony widok blokowalo mu auto(szare auto ktore skrencalo w lewo).Powiadasz ze ty w panice dzialasz racjonalnie

    •  
      B.....f

      -7

      pokaż komentarz

      Co powiesz o tej sytuacji rowerzysty z karetką. Ten to rozj3b@ł system

      @mrbarry: To nie jest zamyślenie, to jest demonstracja - mam pasy i g... mi zrobicie. Dość powszechne zachowanie na drodze. Na filmiku ze znaleziska również nie było zamyślenia - obstawiam raczej włączony tryb nieśmiertelności na widok pasów. Dzisiaj miałem to samo. Dojeżdżałem do skrzyżowania ze skrętem w prawo, pasów dla pieszych nie było. Widzę pieszego poruszającego się w tym samym kierunku co ja, gość ma mnie za plecami, o ile nie jest głuchy jak pień to musi mnie słyszeć. Idiota wchodzi na jezdnię tuż przede mną, nawet nie patrzy na boki. Zatrzymuję się bez problemu, bo jadę dość wolno, ale... Gdyby za mną ktoś grzał ile fabryka dała, to wpakowałby mi się w bagażnik i z nieśmiertelnego zostałyby buty.

    •  

      pokaż komentarz

      Co powiesz o tej sytuacji rowerzysty z karetką. Ten to rozj3b@ł system
      @mrbarry: Dobrze, że kierowca karetki ogarnięty był...

    •  
      B.....f

      +8

      pokaż komentarz

      Od kiedy to pieszy ma upewniac sie w polowie drogi czy cos Nie jedzie. Nawet jezeli by Sie upewnil to mial jakies dwie setne sekundy Na reakcje.

      @marianczi: Od zawsze. Wychodzi zza stojącego samochodu, więc jest niewidoczny dla nadjeżdżających. Oczywiście można walczyć kodeksem z fizyką - fizyka 1, kodeks 0. Pasy nie gwarantują nieśmiertelności.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Poza tym jak sprawdzisz czas prawdopodobnie od momentu kiedy w polowie drogi gosciu na pasach zauwazyl pedzace auto mial jakies poltorej sekundy na reakcje by uniknac potracenia

    •  

      pokaż komentarz

      Od kiedy to pieszy ma upewniac sie w polowie drogi czy cos Nie jedzie

      @marianczi: od kiedy mu życie miłe. Cmentarze pełne są tych co mieli pierwszeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Boewulf: Przypuszczam ze auto ma okolo 4 m dlugosci. W ciagu sekundy przejechal okolo 4 swoje dlugosci czyli od momentu kiedy dziadzio spojrzal w prawo minelo 4 s do momentu wypadku. wedlug obliczen (mniej wiecej) dziadek widzial auto jakies 60 m od skrzyzowania.Prawdopodobnie jechal z predkoscia 55-60 kmh. Po reakcji dziadka mozna stwierdzic ze nawet jak by sie upewnil moglby nadal wyrwac do przodu myslac ze zdazy.Wniosek.Tak czy siak auto z duzym prawdopodobienstwem zalicza dziadka.

    •  
      B.....f

      -4

      pokaż komentarz

      Po reakcji dziadka mozna stwierdzic ze nawet jak by sie upewnil moglby nadal wyrwac do przodu myslac ze zdazy.

      @marianczi: I tu jest pies pogrzebany. Bo myślał, że zdąży... i wgalopował prosto pod koła. To samo, co wbieganie na migającym zielonym. Idzie taka kwoka jedna z drugą, a jak zielone na przejściu zaczyna migać, to galop jak kura do kurnika. Byle tylko wbiec na przejście, bo przecież mnie nie przejadą, przecież będą się bali... A jak tylko wbiegnie, to już dalej toczy się statecznie. Nie bronię kierowcy, ale głupota pieszych zabija. Tak, głupota. Co było po drugiej stronie ulicy? Worek ze złotem? Po cholerę tam biegł? Wiem, miał pierwszeństwo. Napiszą mu to na nagrobku. Dwóch durnych się spotkało, tylko że jeden miał samochód...
      Podobne sceny mam pod domem, gdzie mam przejazd kolejowy (strzeżony!). Stoję sobie przed szlabanem i szlag mnie jasny trafia na ludzką głupotę. Szlaban nigdy nie trzyma więcej niż 5-6 minut, ale nie można, k..., spokojnie postać w miejscu, tylko trzeba leźć na tory i biec przed pociągiem. Najczęściej właśnie dziadki i babki. Bo zdąży. A jak kiedyś nie zdąży? Ile razy już takich op@$!%@@iłem na całe gardło. Jak grochem o ścianę, a ściana mi jeszcze pogróżkami odpowiada.

    •  

      pokaż komentarz

      @IngloriousMartin: zamyslony to mozesz byc na kiblu, a nie jak samochod prowadzisz

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Ekspertem nie jestem i nie ma obrony dla kierowcy, który za szybko jechał, ale wydaje mi się, że nie widział pieszego idącego przez pasy, dlatego, że na tej wysokości jechał szary samochód. Oczywiście prędkość i bezmyślna szybka jazda zrobiła swoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @marianczi: Według mnie wina leży po stronie kierowcy i po stronie pieszego:
      Kodeks drogowy dział II Ruch drogowy:
      Art. 14. Zabrania się:
      1) wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

      Pieszy wszedł na jezdnię spoza pojazdu skręcającego przez co był niewidoczny dla kierującego. Dlatego uważam, że powinien upewnić się w połowie jezdni, że nic nie jedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Boewulf ja mialem podobna sytuacje z tym ze jadac na rowerze. Sciezka rowerowa przy przystanku autobusowym, akurat podjechal autobus i stado ludzi z autobusu na huraaa w najprostszej linii przez sciezke i trawnik do Lidla. Oczywiscie dziad mi wlazl pod rower, miesiac w stabilizatorze na nadgarstku chodzilem...

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu oczywiście winy kierowcy tu nie ma?

    •  
      P.......k

      +2

      pokaż komentarz

      Jak mial sie upewnic jak z prawej strony widok blokowalo mu auto(szare auto ktore skrencalo w lewo)

      @marianczi: Skoro pieszy nie widział kierowcy to jakim cudem kierowca miał zobaczyć pieszego?

    •  

      pokaż komentarz

      @cz4rnuch: kierujący dojeżdżając do przejścia ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. W przypadku gdy lewa krawędź jezdni jest zasłonięta i nie ma pewności czy pieszy nie znajduje się po tej stronie na pasach powinien zwolnić, a w razie potrzeby zatrzymać pojazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Mirek Dojezdal do skrzyzowania- powinien zwolnic ( zasada ograniczonego zaufania). Powinien

    •  
      B.....f

      -1

      pokaż komentarz

      @ChempyTuj: Nie przetłumaczysz. Pieszy, widząc pasy, wchodzi w tryb nieśmiertelności. Rowerzysta, widząc ścieżkę, wchodzi w tryb nieśmiertelności. A kretynki w rodzaju Bublewiczowej czy Wojciechowskiego będą ich jeszcze podjudzać wymyślając coraz to durniejsze przepisy. Papier wszystko przyjmie, ale hamulce już niekoniecznie. Kiedyś uczyli prawo, lewo, prawo i dopiero wchodzisz, jak nic nie jedzie. Uczyli, że jak wychodzisz zza przeszkody, to najpierw się rozglądasz. Teraz masz kodeks i pierwszeństwo. Zdrowy rozsądek nie istnieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @miknan: nom, zamyslony, to na kiblu, a nie jak przechodzisz przez jezdnie, ale widac, ze ludzie sraja, zarem, bo to byly pasy... ech, idioci.

    •  

      pokaż komentarz

      @baranowb: cholera, myslalem, ze on o kierowcy pisal. A nawet na kiblu wtedy nie siedzialem:(

    •  

      pokaż komentarz

      @easy_idle:

      kierujący dojeżdżając do przejścia ma obowiązek zachować szczególną ostrożność.

      a pieszy pewnie ma zakaz zachowania ostrożności, zebra to zamykam oczy i walę bo mam rację
      patrząc po wypowiadziach części debili tutaj to dla niektórych oglądnięcie się w połowie przejścia to ujma na honorze jakaś chyba

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: w tym wszystkim najciekawsze jest to, że jak się przyjrzymy, to on spojrzał na to auto. Ba, nawet pod nie dalej szedł, zamiast stanąć. Ewidentnie po prostu spanikował i mózg przestał działać. Niestety.

    •  
      P.......k

      -2

      pokaż komentarz

      Dojezdal do skrzyzowania- powinien zwolnic ( zasada ograniczonego zaufania).

      @marianczi: Mówisz o zasadzie ograniczonego zachowania, która już pieszego nie obowiązuje? Pieszy wszedł na przejście w ogóle nie patrząc czy może. Z jednej strony było - wchodzi. Wtedy w połowie przejścia bądź wcześniej powinien sprawdzić czy coś jedzie z drugiej, a ten nie dość że sobie wchodzi pewnym krokiem na drugą połowę to nawet nie patrzy czy coś jedzie.

      A taki protip ode mnie - gdy jest się pieszym na przejściu to o wiele bezpieczniej jest stosować zasadę ograniczonego zaufania niż liczyć że to kierowca jej przestrzega.

    •  

      pokaż komentarz

      @miknan: nikt nie zadba o Twoje bezpieczenstwo lepiej od Ciebie :), nawet na klopie, jak walisz metanem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy nie wejdę na zielonym świetle na przejściu dla pieszych

      @jarek159: Stawiam piwo, że choć raz to zrobiłeś w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @cienkichudy: bo na wypoku jak w lesie, w koncu polaki k$#!a. do cywilizacji to tu daleko. ofiara zawsze sama jest sobie winna. no chyba ze cos stanie sie takiemu polaczkowi, wtedy to k$#!a kali biedny.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Ty też byś go potrącił w takiej sytuacji. Gwarantuje ci to. Kierowca nie widział pieszego, bo go zasłonił samochód jadący bardzo przepisowo - czyli ustawił się przy osi jezdni, bo skręcał w lewo. I może też zasłonił pieszemu czerwone auto, bo widać że się spojrzał w prawą stronę. To jest fajny przykład na przyzwyczajanie pieszych, że są świętymi krowami na pasach. Miał pierwszeństwo, szedł po pasach i czy się teraz cieszy ze swojego pierwszeństwa w szpitalu?
      Ja dlatego jeżdżę z kamerką. Nie z powodu kierowców, ale właśnie pieszych w mieście. A najgorzej zachowują się przy przystankach.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: jakim trzeba być debilem, żeby zap%@!#!%ać na ograniczeniu do 50...

    •  
      j......9 via Android

      0

      pokaż komentarz

      Nigdy nie wejdę na zielonym świetle na przejściu dla pieszych

      @jarek159: Stawiam piwo, że choć raz to zrobiłeś w życiu.
      @Yahudi Wiem do czego zmierzasz, to mógł być pierwszy raz tej osoby. Ja niestety obserwuje naprawdę naganne zachowania pieszych i nie wygląda to na przypadek. Jeśli na tylko jednym przejściu dla pieszych a mijam ich dziennie wiele potrafi przejść połowa pieszych nie patrząc w ogóle czy auta się zatrzymały to wątpię aby te osoby na codzień były ostrożne. Pewnie za dzieciaka byłem mniej ostrożny od wielu lat nie przekroczyłem ścieżki nawet w lesie nie obserwując czy coś jej nie przecina. W żadnym wypadku nie winie pieszego, bo w tej sytuacji był już od dawna na pasach. Jednak dla własnego zdrowia nigdy bym się tak nie zachował, swojemu dziecku milion razy bym tłumaczył że zarówno czerwone światło jak i zielone to jest zakaz wejścia na przejście chyba ze żadne auto się nie zbliża. Na dysku specjalnie zapisany mam materiał wideo jak na oko 9-10 latki przechodzą przez przejście dla pieszych. Zatrzymały się ja juz jako kierowca stałem na jednym pasie. Dzieci trzymały się za ręce a głową kręciły z 10 razy upewniajac się że droga wolna mimo zielonego światła. Jestem na to bardzo uczulony i od razu zrobiło mi się lepiej. Widać że rodzice maja inne myślenie niż wielu wykopowiczow mam pierwszeństwo! Ide ze słuchawkami w uszach i patrze w smartfon.
      Potrącił mnie samochód jednak szedłem wzdłuż chodnika, efekt złamana noga i kilka miesięcy wycięte z życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Strasznie dziwnie zadziałał tu instynkt samozachowawczy pieszego. Gdy zauważa nadjeżdżający samochód, jest mniej więcej na środku drogi... i postanawia biec wprost w auto. Mój instynkt kazałby mi w tej sytuacji się cofnąć. Ale i tak nie byłoby tematu, gdyby za kierownicę usiadł ktoś z wyobraźnią.

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie... zrozumcie w końcu bo żyjecie w błędzie całe życie, przechodzenie na pasach nie oznacza bycie nieśmiertelnym! oczywiście ukarany za to zdarzenie będzie kierujący pojazdem, ale rozglądanie się na pasach tak czy inaczej obowiązuje! co z tego że osoba przechodząca przez przejście w świetle KRD nie popełniła teoretycznie wykroczenia, wielu z tych co teraz leżą w piachu miało rację, na nic im się to zdało, kierujący nie jechał tu więcej niż 50 km/h, po prostu nie był w stanie wyhamować, oczywiście... istnieje coś takiego jak szczególna ostrożność, ale żeby zauważyć kogokolwiek na pasach zza samochodu na przeciwnym pasie i zdążyć wyhamować trzebaby było zwalniać do 10 km/h przed każdymi pasami, według mnie przepisy idą w złą stronę, bo to piesi powinni być pouczani o zachowaniu szczególnej ostrożności przechodząc przez pasy

    •  

      pokaż komentarz

      Ty też byś go potrącił w takiej sytuacji. Gwarantuje ci to.

      @granatowawolowina: mało prawdopodobne, w takiej sytuacji nie zap?@@%!?am jak przedstawiony na filmie kierowca tylko używam środkowego pedału - polecam ten styl a w ogóle to wycieczkę samochodem do cywilizowanego (jak chodzi o ruch drogowy) państwa - najbliżej są Niemcy, wystarczy tydzień żeby zmienić styl jazdy na bezpieczniejszy

    •  

      pokaż komentarz

      @cz4rnuch: jesteś doskonałym przykładem osoby która powinna mieć dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

    •  
      I..............n via iOS

      -2

      pokaż komentarz

      @miknan: Mówiłem i rozmawialiśmy o pieszym.

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu jesteś p$!!#$#niety tak dla zabawy czy masz od urodzenia niedoj!?#nie mózgowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Przepisy mówią jasno "na skrzyżowaniu należy zachować szczególną ostrożność", co to oznacza chyba nie trzeba tłumaczyć. a pieszy znajdujący się na przejściu ma pieszeństwo przed pojazdem... to powinno chyba wyczerpać temat "debili na drodze".

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Właśnie miałęm napisać ze po pierwsze trzeba być p@#%ą żeby dać sie potrącic przez samochod na prostej drodze a idac tak jak ten pan przez pasy to juz chyba p@#%ą z niedołężniałą.... *przepraszam zniedołężniałych...

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: ach ci mityczni niemcy, tam to musi być życie!

    •  

      pokaż komentarz

      i po stronie pieszego:
      Kodeks drogowy dział II Ruch drogowy:
      Art. 14. Zabrania się:
      1) wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;


      @cz4rnuch: no to już wiemy, że wklejać tekst umiesz - pozostało nauczyć się czytać:
      Art. 14. Zabrania się:
      1) wchodzenia na jezdnię:
      a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
      b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
      Tu masz dwa zdania:
      Zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych.
      Zabrania się wchodzenia na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi.
      I teraz wskaż miejsce na filmie gdzie pieszy wszedł na jezdnię zza jakiejś przeszkody

    •  

      pokaż komentarz

      ach ci mityczni niemcy, tam to musi być życie!

      @_komentator_: No jakoś u nich ginie mniej pieszych a oznakowanie dróg nie służy tylko ustaleniu winnego wypadkowi/kolizji - jak to ma miejsce w Polsce bo znaki stawia się tam gdzie są potrzebne a nie 100 metrów wcześniej czy też tam gdzie ich nie widać albo kierowca jest zajęty unikaniem kolizji

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Z perspektywy kamery na budynku obok można to przeoczyć, ale pieszy wchodzi na przejście spoza hamującego pojazdu w 3 sekundzie. Z poziomu ulicy taki samochód skutecznie blokuje pole widzenia pieszego na drugi pas jak i ukrywa pieszego przed kierującymi. Z tego powodu mamy przepis zakazujący parkowania 10 metrów przed i za przejściem dla pieszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @cz4rnuch: moim zdaniem chodzi o przeszkody/pojazdy zasłaniające pieszego, zresztą zdanie moje jest zgodne z cytowanym wyżej wyrokiem SN

    •  

      pokaż komentarz

      @AquariusPL: Racja. To, że ukarzą kierowcę życia Ci nie przywróci. Co najwyżej będziesz kolejnym martwym bohaterem w wieczornych wiadomościach o którym świat zapomni.

    •  

      pokaż komentarz



      @janznetu: @janznetu: jakim trza byc idiotom zeby pop#%!%$$ac w pieszego ktory juz wszedl na pasy - slepota ? czy debilizm kierowcy ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wafellini: Dzięki za link, przeczytałem i upewniłem się że mam poprawną wiedzę, jeśli chodzi o pierwszeństwo pieszych. W ogóle uważam, że miasto jest dla ludzi, a nie dla samochodów i oni powinni być faworyzowani w ruchu. Na przykład karygodnym jest zmuszanie pieszych by przechodzili na 2 zielone światła 6 pasmową drogę z szerokim pasem zieleni. Ale tak jak napisałem wyżej, używam kamerki w aucie ze względu na pieszych. Bo jak wejdzie mi pod koła, to w sądzie nie udowodnię że to było wtargnięcie. A tak na filmiku będzie widać że nie przyspieszam przed przejściem dla pieszych, jak trzeba to zwalniam i chociaż wywalczę tylko 50% własnej winy, a nie beknę całościowo za idiotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @norap: @baryla: Kierowca-debil, potrącając pieszego na pasach ryzykuje uszkodzeniem zderzaka, maski, przedniej szyby, utratą prawka itd. Pieszy-debil na pasach ryzykuje życiem. No, ale dla niektórych jak widać najważniejsze jest to, że pieszy miał prawo kontynuować swój pochód przez pasy. Ja pie#$%le.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś uczyli prawo, lewo, prawo i dopiero wchodzisz

      @Boewulf: to chyba w Anglii. Mnie mama uczyła: "lewo, prawo, lewo"...

    •  

      pokaż komentarz

      @wijatkowski: No pewnie, że lewo, prawo, lewo. Od kobiety mi się udzieliło (to drugie lewo), bo akurat coś chciała. Ważne, że wiesz o co chodzi :D

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: Czemu obrażasz tego człowieka? Wyniosłeś to z domu?
      - znajdował się na pasach,
      - ograniczenie do 50 km/h,
      - ograniczona widoczność.
      Jak widzisz wyszedł i nawet gdyby spojrzał to mógł pomyśleć, że ten kierowca się zatrzyma. Czy ty jak wchodzisz na pasy i widzisz samochód nadjeżdżający z daleka to wracasz z powrotem na chodnik? Jeżeli tak, to nagraj to i wrzuć poglądowo.
      I oducz się obrażać ludzi. Karma wraca.

    •  

      pokaż komentarz

      @cienkichudy:
      A moze poprostu wina kierowcy jest tak oczywista ze z tego zachowania nie ma nawet co komentowac, na usprawiedliwienie kierowcy powiem tylko tyle ze mogl nie widziec pieszego w zwiazku z tym ze zaslonil go nadjerzdzajacy z naprzeciwka samochod, nie mniej niedostosowana predkosc do warunkow i miejaca.
      Ale jakim trzeba byc debilem zeby na pasach nie ogladac sie w dwie strony, dwukrotnie raz przy wejsciu a raz w polowie... Sorry ale mimo oczywistej winy jednej strony tylko i wylacznie, rozumu brakowalo z obu a bardziej nawet pieszego, gosc moze stracic zycie albo zdrowie a drugi pojdzie na dwa lata max do wiezienia...

      Ja jako pieszy nikomu nie ufam i jezdnie w czasie przejscia ogladam non stop...

    •  

      pokaż komentarz

      @janznetu: @janznetu: nie w tym rzecz chodzi o to ze on byl juz w polowie drogi na druga strone a ten mlot wp%%@@@#il sie w niego , brak oczu ? a moze zaćma ? Dlaczego tu obarczac wina pieszego jesli to kierowac tu k$$?a w razacy sposób zawinił ? Nie rozumiem jednego "kierowcy" maja ból dupy ze pieszy chcial przejsc ? k$$?a po to sa pasy abys uwazal jak ktos na nie wejdzie masz obowiazek sie zatrzymac a nie pop#!?@#$ac jak jelen .../ wam to juz sie w glowach pop%%@@@#ilo doszczetnie , jate moja taczka i h?? jade i ani mi sie wasz wchodzic na te psay bo cie rozp%%@@@#e !

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: a dlaczego pieszy nie upewnił się przed wejściem na pasy czy zdąży przez nie przejść, zanim nadjedzie pojazd?

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt winę ponosi wyłącznie kierowca, a ofiarę ofiara. Rzeczywiście, świetny argument, żeby nie uważać na siebie w miejscach niebezpiecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wafellini: Ech, nastepny sie znalazl... Kierowca musi brac pod uwage wszystko, pieszy moze isc na przelaj, jak ciele przez pole?

      Czy ja neguje, ze kierowca musi zachowac ostroznosc? NIE! Jednak ruch na drodze i przejsciu dla pieszych, to nie jest rownanie jednej zmiennej, kierowcy.

      Osoba piesza przechodząca przez jezdnię w miejscu oznaczonym powinna mieć zapewnione maksymalne bezpieczeństwo.
      To zdanie. Chyba nie rozumiesz albo splycasz. Czy maksymalne bezpieczenstwo w takim miejscu to sytuacja gdy:
      a) tylko kierowca uwaza na to co sie dzieje
      b) kierowca i pieszy zachowuja czujnosc i uwazaja

      Ponadto, chyba nie doczytales:

      Powódka ma jednak wadę wzroku i używa okularów o mocy 5 dioptrii na oboje oczu, co mogło spowodować złą ocenę

      @baryla ^^ - raczej chodzi o to, ze jest grupa ludzi, ktorzy mysla jak Ty, 0 - 1. Tak kierowca zawinil, ale to pieszy lazl jak ciele. Potracenia mozna by uniknac, mimo bledu kierowcy. Jednak w swiadomosci ludzi wytworzylo sie przekonanie, ze to ktos inny ma o nich dbac... sami moga byc durnym tlumem. Widac to wlasnie na tym przykladzie -> 0 - 1. Co z tego, ze wina kierowcy, jak Cie ciezarowka rozjedzie?

      Sam mialem podobne zajscie, zeszlej zimy( a gdy byly opady sniegu, w okolicy z dziadkami, to 2-3 razy dziennie). Wieczor, deszcz. Skrecam w prawo, na pasie przeciwnym sznur samochodow. Mialem szczescie, ze zobaczylem lepetyne nad dachem - jak smiga szybko w strone przejscia. Dochamowalem, a i tak mi prawie szczeniak na hulajnodze wpadl pod kola.... Ale wszystko w porzadku, bo on mnie widzial. Jeslibym go trafil, to pewnie ja bym dostal wyrok.

    •  

      pokaż komentarz

      @baranowb: @baranowb: no przeciez jak sie przechodzi przez pasy sie rozglada to jest podstawa , mi natomiast chodzi o to ze ten kierowca nadjezdzal z duzej odleglosci widzial co sie dzieje na pasach a i tak nie zahamował.

      piesi sa rozkojarzeni dlaczego , pospiech , zamysla sie lub zawiesza k$@$a przy smartfonie nap$?!$@$aja w sluchawkach muzyczka leci i juz na nic nie patrza - sa oderwani od rzeczywistości tak to wygląda

      Ale to nie zmienia faktu ze kierowca jest tu winien na pierwszym miejscu.

      Ps. I nie wiem skąd sie wzięło u kierowców to pop$?!$@$anie na maxa , tym bardziej ze jest przejscie dla pieszych (pasy) , w tym przypadku tym bardziej powinieneś (jesli kierujesz taczkom :D) uważać czy ktoś aby nie przechodzi.
      Racja każdy powinien sie rozglądać czy ktoś nie pop$?!$@$a w niego taczkowozem tak byśmy unikneli wypadków.
      Możemy sobie teraz tu gdybać , widać jak byk ze pieszy widział nadjeżdżający taczkowóz co by bylo gdyby sie cofnął a nie poszedł do przodu ? Mowie teraz to sobie mozemy tak polemizowac "co by bylo gdyby?" .../

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to nie zmienia faktu ze kierowca jest tu winien na pierwszym miejscu.
      no przeciez jak sie przechodzi przez pasy sie rozglada to jest podstawa

      @baryla: Wlasnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: W takim razie mamy identyczne stanowisko. W wyroku tym jasno jest napisane, że wina leży po obu stronach, ale kierowca bardziej przyczynił się do wypadku.

  •  

    pokaż komentarz

    Wina kierowcy, ale ludzie mają bardzo zły nawyk braku obserwacji samochodów przy przechodzeniu przez jezdnię. Tzw. święte krowy myślą, że są niezniszczalne.

  •  

    pokaż komentarz

    Skrzyżowanie, przejście dla pieszych - szczególna ostrożność.
    Dostosowanie prędkości do warunków na drodze.
    Chłop był na pasach. Pieszy na pasach ma pierwszeństwo. EWIDENTNA wina kierowcy i tyle, kto oponuje, nie powinien mieć prawka.

  •  
    t....1

    +41

    pokaż komentarz

    50km/h w zabudowanym po cos jest

    •  

      pokaż komentarz

      @typ711: Po gówno. Czasami w zabudowanym można jechać stówką bez ryzyka że ktokolwiek ci wyskoczy, a czasami to 50 to za dużo w złych warunkach. Na takiej drodze, skrzyżowaniu z pasami, gdzie po prostu jest ruch pieszych nie można jechać za szybko. Nie, nie dlatego że ktoś wymyślił że będzie takie a nie inne ograniczenie, tylko dlatego że zdrowy rozsądek powinien ci pozwolić oszacować jakie masz pole widzenia, i ile musisz sobie zostawić marginesu na ewentualne hamowanie. Mijając autobus nie widzisz nic, i nie wiesz czy nie wyskoczy z niego ktoś prosto pod koła, więc jedziesz wolniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: ciekawe to co piszesz bo być może sprawca tak sie wlasnie bedzie tlumaczyl przed sądem

    •  

      pokaż komentarz

      @typ711: Niech się tłumaczy jak chce, za to co zrobił powinien surowo odpowiedzieć. Raz że złamał prawo, dwa że jechał jak skończony idiota.

      Wyżej napisałem że takie sztywne ograniczenia prędkości są bez sensu. Jeśli ma być bezpiecznie to zróbmy wszędzie 25km/h. Albo dopuśćmy myśl, że to jaka prędkość jest bezpieczna zależy od konkretnej drogi, od tego jak ją znamy, od warunków pogodowych itp. - wrzucanie do jednego wora zatłoczonego miasta gdzie głupi ludzie przebiegają w dziwnych miejscach "bo autobus ucieknie" i wiejskiej drogi, gdzie nie ma chodników, ludzi, widać zamknięte bramy więc nic ci nie wyjedzie ani nikt nie wybiegnie - pod szyldem "teren zabudowany" sensu nie ma.

      Nie mówię o łamaniu prawa, tylko o jego zmianie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Tak tak, oczywiście 100 km/h to circa 28 m/s, czas reakcji zdrowego kierowcy to około 1 sekundy, nawet nie mrugniesz gdy wyskoczy Ci coś 30 metrów przed maską przy tej prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @7th: I właśnie dlatego mówię o drogach, gdzie nie ma ryzyka że w tak bliskiej okolicy cokolwiek ci wyskoczy. Jeśli jesteś kierowcą i nie jeździsz tylko na trasie dom-kościół-praca-supermarket to nie wierzę, że nie znasz w swojej okolicy takich dróg.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Te sztywne ograniczenia prędkości są szczególnie upierdliwe w nocy, przejeżdżając przez wioski. Droga krajowa, latarnie co parę metrów, wszyscy mieszkańcy grzecznie śpią jak bozia przykazała, ale k?##a nie, 60 km/h i chuj, a nawet te nocne ograniczenia chcą wyrównać do dziennych 50 km/h.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest chyba oczywiste, że jeżeli się nie widzi przejścia dla pieszych w całości, od jednego końca do drugiego, to należy założyć, że może być na nim pieszy i bezwarunkowo się dostosowuje prędkość do tego, aby móc ewentualnie zahamować.

    Przerażają mnie obecne tu w komentarzach wypowiedzi patoli drogowych. Z drugiej strony to wyjaśnia, czemu większosć Polaków jeździ jak debile (mam 30km do pracy w jedną stronę, także rano nie potrzebuję kawy, bo mi ciśnienie skacze za każdym razem: kretyni na obwodnicy przyklejeni do lewego/środkowego pasa, żeby potem komuś przed nosem przeciąć 2-3 pasy i zjechać w prawo, szeryfowie, którzy po wyprzedzeniu robią akcje z zajeżdżaniem drogi i hamowaniem, wyprzedzanie na przejściu, wjeżdżanie na cwaniaka z pasu do skrętu, przejazd przez trawnik i ścieżkę rowerową, itp.).

    O, albo jeszcze jedna typowa sytuacja: na pasie z przeciwka stoi ciąg samochodów, jest przejście (cud, jeżeli jakiś Janusz z wąsem nie stanął na środku takiego przejścia), oczywiście wszyscy zap**lają mimo przejścia a jak ja zwalniam albo się zatrzymuję, bo nie widzę, czy ktoś idzie czy nie (bo np. zasłania autobus albo furgonetka), to nie raz się zdarza, że jakiś Seba z tyłu trąbi albo mruga długimi, po co zwalniam...