•  

    pokaż komentarz

    To, że lekcji nie było, nie znaczy, ze szkoła nie zapewnia opieki. Dzień wolny od zajęć dydaktycznych (z godzin dyrektorskich), czyli pracuje świetlica.

  •  

    pokaż komentarz

    największa tragedia to fakt że dziecko nie potrafiło samo wrócić do domu

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: i tak widac ogarnia to dziecko w tej szkole co sie dzieje, jak nawet nie wiedziala, ze nie maja lekcji ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: @plazma: Czy zdajecie sobie sprawe, ze po pierwsze w razie jakby cos sie dziewczynce stalo w drodze do domu, to rodzice mogliby poniesc odpowiedzialnosc? To, ze Wy w wieku 4 lat sami docieraliscie do przedszkola (podwzac po drodze pijanego ojca do pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) nie oznacza, ze tak powinno byc.

      Dziewczynka podjela bardzo dobra decyzje - stala pod szkola i czekala. W tej sytuacji ewentualna wine ustawowo ponioslby dyrektor. (Moze i ponioslby i w razie proby powrotu do domu, ale rodzice tez mieliby nieprzyjemnosci).

      Trzeba tez zaznaczyc, ze te ,,nieogarniecie", najpewniej wynika z powodu rodzicow. Wiecie, ze moja musiala pojechac ze mna do szkoly i zobaczyc na wlasne oczy, ze nie ma zajec? Do tego sama przekrecala i potem zarzucala mi, ze klamie - a przeciez mowilem wyraznie, ze chodzilo o ostatni WF. Jak zle sie czulem... Niewazne. I tak jedziesz do szkoly. Albo pasowanie. A ze mialem na szyi przetoke i podczas zapinania kurtki prysnela wydzielina na caly szalik, to uslyszalem tylko ,,ooo, faktycznie zle sie czules. To wszyscy gotowi?"

      Dziecko moze byc jak robot, niewolnik. To jest znak, ze rodzina powinna zainteresowac sie opieka i w najlagodniejszym razie sadowo nakazac jakiegos szkolenia w wychowywaniu czy terapii u psychologa (jesli to nie byla zwykla ludzka pomylka z obydwu stron).

    •  

      pokaż komentarz

      Czy zdajecie sobie sprawe, ze po pierwsze w razie jakby cos sie dziewczynce stalo, to rodzice mogliby poniesc odpowiedzialnosc?

      @KtosKtoSamNieWiesz: tak tak wpadla by do kanalu, porwała by ją buka i potrącil samochód

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: Dla mnie największą tragedią jest taka mentalność:

      Kiedyś - za moich czasów - nauczyciele w szkole UCZYLI!! Obecnie, nauczyciele nie uczą, oni ZADAJĄ naukę do domu!!! Póki nie pojawią się prywatne, bezpłatne szkoły, nic się nie zmieni. To tak jak z poradniami ZOZ. Kiedyś, w państwowych pani w recepcji była niemiła i opryskliwa, dziś w prywatnych jest miła i uśmiechnięta.

      Prywatne, bezpłatne szkoły. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bezpłatne prywatne przychodnie? O, k%%!a!

    •  

      pokaż komentarz

      To, ze Wy w wieku 4 lat sami docieraliscie do przedszkola (podwzac po drodze pijanego ojca do pracy ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) nie oznacza, ze tak powinno byc.

      @KtosKtoSamNieWiesz: a przez ile lat mam ciągle być przy dziecku i nie spuszczać go z oka?

      przejedź się kiedyś przez wieś między 7-8 albo gdzieś koło 12-14 i popatrz jakie sznury dzieci idą do/z szkoły i nikt nie umiera.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: @plazma: Teraz rosną takie ciamajdy nie wiedzą z czego żyją. Za mich czasów wlatach 90tych to tematem podstawowym na przerwie było kiedy wolne i jakich nauczycieli nie ma. Zresztą nawet nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek korzystał ze świetlicy. Czy serio 10 letnie dziecko nie może samo zostać w mieszkaniu tylko potrzebuje opieki?

    •  

      pokaż komentarz

      i tak widac ogarnia to dziecko w tej szkole co sie dzieje, jak nawet nie wiedziala, ze nie maja lekcji ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @plazma: Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

      Teraz rosną takie ciamajdy nie wiedzą z czego żyją.

      @adam-skowyt: Gdzie rosną, w inkubatorach?

      Ciamajdy wychowują te ciamajdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: A skąd wiesz jak daleko dziecko miało do szkoły? Może było z tych jak się za moich czasów na nich mówiło "dojeżdżających" czyli nie mieszkało dwa bloki od szkoły tylko kilka kilometrów? Brawo dla was, nie znacie szczegółów a od razu hurr durr dziecko i rodzice ciamajdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KwadratowyPomidor2: jeżeli codziennie dzieciak był zawożony do szkoły to jak miał wiedzieć gdzie chociaż jest przystanek autobusowy i który autobus jeździ w jej okolice?

    •  

      pokaż komentarz

      @El_Duderino: Mogą być prywatne, bezpłatne szkoły. To bardzo dobry pomysł. Takie szkoły oczywiście nie są darmowe. Poczytaj o bonie edukacyjnym. To system, w którym na edukację każdego dzieciaka przeznaczana jest pewna suma z podatków, ale to rodzic decyduje, do jakiej szkoły te pieniądze trafią: publicznej, społecznej, prywatnej itd.

      Oczywiście, każda szkoła finansowana w ten sposób, także prywatna, wymaga jakiejś przynajmniej podstawowej. akredytacji, żeby się nie okazało że to placówka jakiejś sekty itp.

      Dla mnie to świetne rozwiązanie, bo łączy zalety wolnego rynku, konkurencji, możliwości założenia własnej szkoły itd. z wyrównaniem szans na dobrą edukację dla dzieciaków z biednych rodzin.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chaczkar: Naprawdę myślisz, że ten, kto napisał komentarz, o którym mowa zdaje sobie z tego sprawę? Taki to ma tylko jedno rozumowanie: dajcie mje lepsze, bo mi sie należy!!

    •  

      pokaż komentarz

      @noekid: Sprawdz se w ustawie. Mam douczac doroslych ludzi?

      Mam tez za Ciebie uzyc googla i pokazac kilka artykulow o nieszczesciach jakie przytrafily sie niepilnowanym dzieciom?

      Jak widac, samodzielna podroz do szkoly nie uczy samodzielnego myslenia..

      Naleze do tych, co uwazaja, ze czlowiek po osiagnieciu pelnoletnosci powinien byc odpowiedzialny i nie potrzebowac nikogo, by dalej se zyc. Ale tym bardziej powinni byc tacy rodzice. Ale jak ktos ma kompleksy, to musi glosno powiedziec, ze KIEDYS to sam siebie przewijal i odwozil rodzicow do pracy. To, ze ktos odwozi dziecko do szkoly i zabrania samodzielnych podrozy nie oznacza, ze w domu podciera za niego pupcie. Moze byc calkowicie odwrotna sytuacja - pacz synek, prawo wymaga, musze sie dostosowac. A nie ,,p%!%#$#e bo wszyscy sasiedzi robia po swojemu", ,,bo kiedys..". Swoje zdanie sie nauczylo miec? Nie? To wbij mi kolejnego minusa, jezeli ma to Ci poprawic humor.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chaczkar:

      @Marekexp: szkoda, że w Polsce nie ma bonu edukacyjnego. Ciekaw jestem w jaki sposób wpłynęłoby to na jakość kształcenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: jak dziecko ma powyżej 7 lat to może samo chodzić, w świetle prawa to jest tak samo postrzegane 7 latek jak i 15 latek. Rodzice w ten sposób robią z dzieci inwalidów, przejedź się kiedyś pod szkołę i zobacz, najlepiej jak jeszcze deszcz pada, samochodem by do szkoły wjechali, potem idą przebierają im buty i zanoszą plecak pod klasę. Później efekt jest taki jak kiedyś się spotkałem, 10 latek był odwożony do i ze szkoły codziennie, rodzice lub sąsiadka na zmianę, raz się zdarzyło, że dziecko sąsiadki było chore a akurat jej kolej była odebrać, nikt nie pomyślał, dziecko nawet nie wiedziało w którą stronę iść do domu, szło całkiem w przeciwnym kierunku, do domu ze szkoły miało może 1 kilometr, jedno przejście dla pieszych reszta po chodniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @rasala: Myślę że dla bezpieczeństwa i załagodzenia protestów ze strony lewicy czy ZNP początkowo należałoby jakoś uregulować i dość mocno kontrolować te prywatne i społeczne szkoły finansowane przez bon. Z czasem, jak będzie szło dobrze, to można luzować.
      Jest pewne ryzyko, że ktoś zacznie zakładać kiepskie szkoły tylko dla kasy i przez to skompromituje cały dobry system. Trzeba się przed tym zabezpieczyć, nawet kosztem tego, że szkoły będą musiały powypełniać trochę sprawozdań i raportów.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Mam Ci pokazać artykuły o tym co stało się pilnowanym dzieciom? To żaden argument.

      Ustawę znam, nie pytam o przepisy tylko o Twoją logikę. Chyba, że uważasz, że państwo zawsze dobrze za Ciebie decyduje, w takim razie nie mam więcej pytań.

      pokaż spoiler Ostatnie zdanie to tak a propos "swojego zdania", które z niewiadomych powodów mi wypominasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chaczkar z tym, ze publiczne szkoly kontrolowac na tych samych warunkach...

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: c?#?? jest postrzegane a nie tak samo debilu bez szkoly. komentujesz i p%@%??@isz glupoty. 7 latek a 15 latek to kolosalna roznica (rowniez prawnie). wiesz co to zdolnosc do czynnosci prawnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @deixkivi: Oczywiście. System nie rozróżniałby już szkół publicznych od prywatnych i społecznych. Każda musiałaby spełnić dokładnie takie same warunki, aby otrzymać dofinansowanie na ucznia, który zdecyduje się do niej uczęszczać. Oczywiście dofinansowanie w tej samej wysokości (bez względu na typ szkoły, natomiast np. na uczniów niepełnosprawnych powinno ono być wyższe).

    •  

      pokaż komentarz

      c??!$ jest postrzegane .... debilu bez szkoly

      @bumbp: i kto tu jest debilem bez szkoły ? Sam sobie wystawiłeś laurkę, chyba, że w tych twoich szkołach tak uczyli się odnosić do ludzi, bo czytania ze zrozumieniem to cie nie nauczyli, i nawet nie wiesz co komentujesz bo gadasz w tej chwili od rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: to po co obraza dzieci? ze uposledzone itd.

    •  

      pokaż komentarz

      to po co obraza dzieci? ze uposledzone itd.

      @bumbp: Weź głęboki oddech i napisz to po Polsku bo nic nie rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: trudno. moze to dziecko trafi tu przypadkiem i bedzie czytac ze jest uposledzone bo takie mozgi jak wykopki wydaly wyrok.

    •  

      pokaż komentarz

      @bumbp: nie dość, że zachowujesz się jak ostatni cham, czytać nie potrafisz to jeszcze masz jakieś urojenia, gdzie ja napisałem że to dziecko jest upośledzone ?

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: c?#@? jest postrzegane a nie tak samo debilu bez szkoly.

      a ja napisalem o tobie? nie.

      @bumbp: Weź się już nie kompromituj. Masz google to poczytaj co oznacza dodanie @ przed czyimś nickiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: jak komus odpowiadasz to samo wstawia. ja prdl. wez wyjdz.

    •  

      pokaż komentarz

      a ja napisalem o tobie?

      @bumbp: > jak komus odpowiadasz to samo wstawia. ja prdl. wez wyjdz.

      jesteś pijany czy aż tak nieogarnięty ? Samo się wstawia z pewnego powodu, jak byś nie pisał do mnie to by się samo nie wstawiło.

    •  

      pokaż komentarz

      a kto pierwszy pisal?

      @bumbp: O czym kto pierwszy pisał ? Czy ja do ciebie napisałem c$$@@ debilu bez szkoły ? bo ty do mnie tak napisałeś a teraz się wypierasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: a dobra. sorry. nie zauwazylem. bylem zdenerwowany. ponioslo mnie bo potraktowales 8 latka i 15 latka tak samo. sorry

    •  

      pokaż komentarz

      @Chaczkar: @rasala: wam się chyba wydaje, że szkoły prywatne nie otrzymują pieniędzy na ucznia?
      To się proszę zapoznać z ustawą o systemie oświaty, art. 80 - 90. (nie przyjmuję reklamacji co do raka, za język użyty w tych paragrafach powinno się batożyć)

      Placówki niepubliczne dostają zarówno dotację na ucznia, jak dotacje na podręczniki. Są kontrolowane przez kuratoria oświaty pod względem realizacji podstawy programowej. Jak nie spełniają wymagań, nie mogą wystawiać świadectw.

      Czego jeszcze chcecie?

    •  

      pokaż komentarz

      jak dziecko ma powyżej 7 lat to może samo chodzić, w świetle prawa to jest tak samo postrzegane 7 latek jak i 15 latek.

      @nitratyn: Może łaskawie nie tłumacz ustaw na własne widzimisię?

      każda osoba, która ma obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.

      Jak przyrównujesz intelektualnie i fizycznie 7-latka do 15-sto, to brawo Ty.

      Później efekt jest taki jak kiedyś się spotkałem, 10 latek był odwożony do i ze szkoły codziennie, rodzice lub sąsiadka na zmianę, raz się zdarzyło, że dziecko sąsiadki było chore a akurat jej kolej była odebrać, nikt nie pomyślał, dziecko nawet nie wiedziało w którą stronę iść do domu, szło całkiem w przeciwnym kierunku, do domu ze szkoły miało może 1 kilometr, jedno przejście dla pieszych reszta po chodniku.

      A ja już w przedszkolu byłem wyśmiewany przez przedszkolankę, że znam od niej lepiej miasto i przepisy drogowe, nauczone jedynie przez obserwację zza szyby pasażera. No i? Jeszcze jakieś argumenty, że jedni są bardziej inteligentni, a inni głupi?

    •  

      pokaż komentarz

      @plazma: Mam kontakt z uczniami w przedziale wiekowym 6-15. Większość 6,7,8, a nawet 9 i 10(sic!) latków nie ma pojęcia jaki jest dzień tygodnia, jak sprawdzić godzinę, jakie mają zajęcia, czy po szkole idą do świetlicy czy nie, czy mają jakieś dodatkowe zajęcia, nie znają swoich adresów, o telefonach do rodziców to w ogóle można pomarzyć. Możemy się smiać, że wszystkie pokolenia gadają "za naszych czasów...", ale fakt jest taki, że "nieogarnięte" dzieci były marginesem, a dziś są przewagą.

    •  

      pokaż komentarz

      Może łaskawie nie tłumacz ustaw na własne widzimisię?

      @KtosKtoSamNieWiesz: niczego nie muszę tłumaczyć, bo zarówno Kodeks Wykroczeń jak i Prawo o Ruchu Drogowym wyraźnie mówi, że dziecko powyżej 7 lat może samo chodzić.

      Jak przyrównujesz intelektualnie i fizycznie 7-latka do 15-sto, to brawo Ty.

      @KtosKtoSamNieWiesz: w którym miejscu takie coś napisałem ? Kolejny który nie potrafi czytać ?

      A ja już w przedszkolu byłem wyśmiewany przez przedszkolankę, że znam od niej lepiej miasto i przepisy drogowe, nauczone jedynie przez obserwację zza szyby pasażera. No i? Jeszcze jakieś argumenty, że jedni są bardziej inteligentni, a inni głupi?

      @KtosKtoSamNieWiesz: to nie chodzi o inteligencje czy głupotę, bo znanie najbliższej okolicy to nie kwestia IQ tylko tego, że nikt z dzieckiem nie chodził tylko wszędzie było dowiezione samochodem od drzwi do drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście. System nie rozróżniałby już szkół publicznych od prywatnych i społecznych. Każda musiałaby spełnić dokładnie takie same warunki, aby otrzymać dofinansowanie na ucznia, który zdecyduje się do niej uczęszczać. Oczywiście dofinansowanie w tej samej wysokości (bez względu na typ szkoły, natomiast np. na uczniów niepełnosprawnych powinno ono być wyższe).

      @Chaczkar: No przecież tak mniej więcej jest. Szkoła niepubliczna (prywatna) o uprawnieniach szkoły publicznej dostaje na każde dziecko dotację równą subwencji oświatowej, czyli tyle samo, ile od państwa dostaje gmina/miasto. Trochę inaczej wygląda to w przypadku oddziałów przedszkolnych (tzw. zerówek), ale oficjalnie zerówka to nie szkoła, a przedszkole. Co do uczniów niepełnosprawnych - tak samo gmina/miasto przekazuje pieniądze jakie dostaje na daną niepełnosprawność.

      Przy czym system rozliczania się państwa z gminami za uczniów w szkołach niepublicznych jest mocno niedopracowany i nieuczciwy, ale to materiał na dłuższy artykuł.

      Wracając do finansowania szkół - gmina/miasto/powiat może na swoje szkoły dać więcej pieniędzy, niż dostaje w subwencji, ale tak samo organ prowadzący szkołę niepubliczną może "sponsorować" szkołę dodatkowymi pieniędzmi.
      Z drugiej strony - w szkołach publicznych nauczyciel jest zatrudniony z Karty Nauczyciela, a w szkołach niepublicznych nie musi, może być z Kodeksu Pracy, co sprawia, że szkoła niepubliczna może nauczycielom płacić mniej za więcej godzin.

      Co do kontroli szkół niepublicznych - tak samo sprawdza je kuratorium, tak samo mają na głowie Sanepid i strażaków.

      Poczytaj ustawę o systemie oświaty art. 90 ust. 2a.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: Ja pie... Takiemu to pod nos podstawić fragment swoich słów i ustawy, a on dalej swoje. Wyraźnie napisałem - zza szyby pasażera. Rozumiesz, że nie nosiłem ze sobą szyby, tylko podwożono mnie od drzwi do drzwi?

      Ech. Szkoda czasu. #czarnalista

    •  

      pokaż komentarz

      @m1200n: Absolutnie nie, obecne rozwiązanie jest bardzo dalekie od bonu edukacyjnego i dyskryminuje szkoły niepubliczne.
      Gmina dokłada do "swoich" szkół z pieniędzy, które przecież także pochodzą z podatków. Czyli jak wysyłasz dziecko do społecznej, to cześć podatków idzie na nie tę szkołę, do której uczęszcza twoje dziecko. W systemie bonu edukacyjnego całość publicznych pieniędzy zostanie skierowana do tej szkoły, którą wybierzesz i gmina nie będzie miała prawa ich przekierować na jakąś "swoją" szkołę.
      Karta Nauczyciela winna być zlikwidowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chaczkar: Ale nie jest zlikwidowana, więc teraz to szkoły publiczne są dyskryminowane jeśli chodzi o zatrudnianie nauczycieli. Gmina zlikwidowała połowę podstawówek, bo nie było jej stać na dokładanie milionów, a na ich miejsce powstały szkoły niepubliczne i od 4 lat cały czas funkcjonują, choć dostają tylko dotację równą subwencji. W szkołach publicznych pensje nauczycieli to ok. 80-85 wydatków, więc możliwość rezygnacji z KN w szkołach niepublicznych to duży plus.

      Co do bonu edukacyjnego - żaden rząd w najbliższych latach go nie wprowadzi, bo musieliby znacząco zwiększyć pieniądze dawane przez państwo na edukację. Obecnie część obowiązków zrzucają na budżety JST.

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: Jak już coś cytujesz a szczególnie ustawy to wypadało by to rozumieć.
      A tych twoich bzdur o szybie samochodu to nawet nie staram się zrozumieć bo pleciesz coś od rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nitratyn: trudno. moze to dziecko trafi tu przypadkiem i bedzie czytac ze jest uposledzone bo takie mozgi jak wykopki wydaly wyrok.

      @bumbp: takie jest rozgarnięte, że nie zdziwił bym się gdyby miało tutaj bordo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KtosKtoSamNieWiesz: no jak dla niego umiejetnosc chodzenia oznacza ze 7 latek = 15 latek to brak slow :D to 30 latek sie potrafi zgubic w nowym miescie a co dopiero dziecko 7 letnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bumbp: znów zaczynasz ? jeszcze paroma chujami i debilami rzuć to będzie w twoim stylu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @m1200n: Można JST nakazać ponoszenie części kosztów edukacji dzieci zamieszkujących daną gminę, ale już nie koniecznie pieniądze trafiałyby do szkół gminnych, bo o tym decydowałby rodzic.

    •  

      pokaż komentarz

      @bumbp: W ogóle ostatnio trafiam w dyskusjach na takich, co świat widzą przez kalejdoskop widzimisię i choćbyś nie wiem jak twarde fakty im nie rzucił na ławę, to oni dalej swoje. Już nawet nie można powiedzieć, że chamy i z braku argumentów zaczynają ataki osobiste, lecz z pseudo-inteligencją próbują przekonać do najswojszych racji. W takim tempie za rok będę miał połowę wpisów zakrytą czarną listą. Za niektóre wypowiedzi to już od razu zgłaszam do moderacji - no ale mamy wolność słowa, więc można już nawet promować złodziejstwo.

  •  

    pokaż komentarz

    A czemu dziś jest wolne? To jakiś absurd.

  •  
    m....t

    +51

    pokaż komentarz

    Podwieźli dziecko do szkoły i zostawili. Dziś jednak lekcji nie było

    pokaż spoiler bo jeden taki sam napis to za malo