•  

    pokaż komentarz

    Dotychczas wielu chrześcijan miało utrudniony legalny dostęp do dobrego kina.

    Większość filmów religijnych jest antytezą dobrego kina, a pisząc większość mam na myśli jakieś... 99,99%. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Słabo zrealizowane, niedofinansowane, najczęściej do bólu naiwne, często takze - bardzo nieuczciwie traktujące niewierzących lub innowierców.. Chcecie NAPRAWDĘ DOBRE filmy religijne? Na tym portalu ich raczej nie znajdziecie.

    Polecę wam coś co znać warto. Filmy o religijności, chrześcijaństwie. Bez dzieł kontrowersyjnych, rewizjonistycznych, "obrazoburczych", ale także bez tandety realizowanej przez kato-oszołomów za psie pieniądze i pod tezę. Po prostu - dobre kino.

    Goście Wieczerzy Pańskiej (1963)
    O wierze, ale i chwilach zwątpienia.

    Andriej Rublow (1966)
    O sztuce, wierze, zazdrości i bezradności jednostki wobec zła.

    Franciszek, kuglarz boży (1950)
    Z dzisiejszej perspektywy troszkę naiwna ale jednak udana produkcja.

    Słowo (Ordet) (1955)
    Prawdziwe filmowe katharsis. Wzrusza i porusza, bez względu na to czy jesteśmy obdarzeni łaską wiary czy też nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobre filmy w wawie w dobrym miejscu www.dobremiejsce.org