•  

    pokaż komentarz

    Wyjątkowo cienki ten artykuł. Podali mnóstwo przykładów ale nie wyjaśnili ani trochę mechanizmu (wyjaśnienie "bo lewaki takie są" mi nie wystarcza).

    •  

      pokaż komentarz

      @maniak713 ale właśnie o to chodzi, ze te lewaki takie są. Nie ma za grosz logiki w ich rozumowaniu i ciężko tu co kolwiek wyjaśnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniak713: Uwaga, wyjaśniam: lewaki zwyczajnie boją się że za obrazę islamu dostaną wp..dol. W najlepszym wypadku, bo w najgorszym mogą stracić głowę, odciętą przez miecz bardziej zapalczywego wyznawcy religii pokoju. Za to w przypadku obrazy chrześcijaństwa... nigga pliz, co najwyżej jakaś moherowa babcia będzie mu wygrażać parasolką. Ku ogólnej uciesze gawiedzi. Zresztą: "będziesz nadstawiał drugi policzek" i tego typu rzeczy. Obrażającym chrześcijan nie grozi dziś zupełnie nic. Ot cała tajemnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panczenisci: Ale to jest bardzo proste. Lewaki wolą srać do swojego gniazda niż po za nie, bo boją się że komuś innemu obsrają gniazdo i dostaną bęcki. A wiedzą, że jak narobią u siebie to nikt im nic nie zrobi.
      Jakby chrześcijanie zrobili się agresywni, to by lewakom czachy eksplodowały, bo nie wiedzieliby do kogo się przywalić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Panczenisci: @dwaemu: @Mamut: nonsens. myślicie że takie ostre korpo (kupują samoloty, licencje na transport morski, dostawy dronami + jakieś amazon buttony i integracja z personal assistants, web services, streaming abonencki, itd. itd.... maaaasakra) to da się ugryźć jakimś wpływom kulturowym (+ korpokultura wewnątrz; poczytajcie)? Oni mają często różniaste protesty z różnych stron i szybkość tego, czy kontrują czy kompromisują jest pewnie w 99% zależna od potencjalnych strat. Można powiedzieć tak ... z dłuższą wycieczką w historię ... Z dominacją kultury chrześcijańskiej nad swobodami w myśleniu i działaniu, od nauki, przez technologię po obyczaje, walczyli najrozumniejsi europejczycy jeszcze w głębokich wiekach średnich. W okolicach "oświecenia" całkowicie poluzowali (i zaczęli zrzucać) jarzmo, od fizyki, biologii, przez prawo, ekonomię, edukację, struktury społeczne, po higienę osobistą, ubrania, jedzenie, rozrywki itd. Nie ma drogi powrotu, bo trzeba wymyślać, produkować, sprzedawać, zarabiać. Jeśli sieć klientów islamskich reaguje tak a tak szybko i masowo, to dopóki się to opłaca można im pobłażać. Sieci klientów chrześcijańskich tak nie reagują, bo są (co do wielkości, czyli np. rozdrobnienia na niepowiązane sieci) właśnie konsekwencją dawnych demontaży dominacji kultury religijnej. Więcej, nawet właśnie takie jednostki jak "płeć", "rodzina", "lokalna społeczność", "naród" się demontuje, by sieci klientów nie były takie twarde, by powstawały dynamicznie. To jest potrzebne bo elastyczność przekłada się na tempo innowacji. Poza tym nigdy nie były uniwersalne te różne pochodzące z przeszłości wpływy i jednostki.
      Z rządami czy NGOsami jest tak samo jak z biznesem. W pewnych okolicznościach mogą iść na wątpliwe kompromisy z pewnymi sieciami swoich wytwórców/odbiorców, ale te kompromisy zawsze będą drobniutkie. Jeśli zjawisko zostanie rozpoznane jako kosztujące zbyt dużo (np. zbyt głośne; a media z zasady właśnie ewoluują ku wytwarzaniu fali wokół jak najszybciej przejętego contentu, ostatnio najlepiej wizualnego, zaś odgórne narzucanie jakaś ideologia mediów to marginalne zjawisko co do volumenu), to zawsze pod ręką jest policja i wojsko. Zresztą, właśnie tym są brexity, trumpy i wy "prawaki"/"lewaki". Przymierza globalnych i lokalnych policjantów są optymistyczne, folgują gdy sytuacja pozwala, a gdy nie, to stają się tak okrutne że aż każde poprzednie pokolenie nie byłoby sobie w stanie wyobrazić. Zatem, jak się nie boicie, to jesteście lewakami, chcecie swobód i udziwniania. A jak się boicie to chcecie hetmanów, konkwisty, bomb i tortur, jesteście prawakami. Ale w obu przypadkach pełnicie tę samą funkcję: podtrzymywanie istnienia rozwijającej się ponad-jednostkowej struktury. Tyle że, w ewolucji nie ma stania w miejscu. Zatem drogą jest mutacja. Eliminacja. Lewactwo.
      @maniak713:

    •  

      pokaż komentarz

      @jestes_lewakiem_prawaku: O czym ty tu... ? Gdzie my tu o korpo i rynku gadamy?

  •  
    O.......B

    +100

    pokaż komentarz

    A dlaczego tak jest? Bo hipsterzy, anarchiści oraz wszelkiego rodzaju mniejszości (seksualne, religijne, narodowościowe), boją się silnego, jednolitego społeczeństwa, więc próbują rozwalić je od środka. A że nic nie sprzedaje się lepiej niż tematy kontrowersyjne, mają za sobą także media, które mogą eksploatować wątek nietolerancji, dyskryminacji i uprzedzeń rasowych.

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: s-media-cache-ak0.pinimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Ja wiem, że ludzi wychowanych w danej wierze wk?#$ia, jeśli chce sie im narzucać porzucenie obecnej przynależności i stałości, wtedy chcą walczyć ogniem i mieczem, za to że ich opcja wiary jest tą jedyną słuszną (nawet jak się im wypunktuje ile zła potrafiły religie wyrządzić ludziom, jak często nawet chrześcijański Testament i przykazania były zmieniane, aby przynosić większe profity klerowi), ale czemu nie pomyśleć nad tym co chce wprowadzić NWO czyli jednolita religia, aby nie było na tym tle wojen i rywalizacji?

    Na logikę. Mniej wojen, mniej problemów, a tym bardziej jeśli założeniem religii jest czynienie dobra, a nie eskalowanie konfliktów.

    Jeśli religia i tak to jeden z mechanizmów kontroli ludzi, a Bóg jest przecież tylko jeden, to powinna być jedna religia wierzenia w jednego Boga przez wszystkich ludzi, a nie kilka "tak samo" słusznych, które prowadzą "tak samo" słuszne spory...

    Czyli ...zdelegalizować religie, ale jednocześnie nie ośmieszać jej, aby nie było jak często teraz że wierzący są uznawani za ciemniaków, zacofanych, lub słabych, ani też aby przez różne afery autorytetów tych religii ludzie odwracali się od wielu boskich praw, które trzymały społeczeństwa w ryzach.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach jedna religia? To jakiś horror. Najlepszy dla ludzkości byłoby kompletny brak religii a zatem racjonalnie myślące społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @grajkoo: Problem polega na tym, że religia danych ludzi potrafi motywować do życia i bycia dobrymi, a przynajmniej spełniania jej przykazań, ale tylko wtedy gdy Bóg i jego posłańcy są uznawani za autorytety. Ludzie autorytetów potrzebują.

      Przykładowo mechanizm nagrody, czyli raj po śmierci. Wypełniaj nakazy boskie, a dostąpisz raju, gdzie w końcu nie będzie problemów. Problemy masz dlatego, że nie wierzysz lub nie jesteś dobry > czy to nie jest dobra motywacja do poprawy, jeśli ktoś wierzy?

      Podobnie jak religia potrafi kreować w człowieku poczucie winy, bicie się w pierś kiedy popełnia się błąd. Człowiek bez poczucia winy łamie normy społeczne i nie jest w stanie się poprawić.
      Religia też pomaga tworzyć poprawniejsze relacje międzyludzkie.

      Np: kobieto bądź posłuszna i wierna mężowi. Mężu poświęcaj się dla kobiety i rodziny.

      Posłuszność u kobiety potrafi wyeliminować u niej próżność, wywyższanie się, zastępując pokorą > mniej konfliktów rodzinnych, a więc stabilniejsze i dłuższe relacje. W obu płciach kształci też cierpliwość.

      Religia wytrącać może materializm (dla pieniądza wiele osób zachowuje się podle), wykształcać empatię.

      Jeśli uznajemy religię i Boga za autorytet, to powołujemy się na jej zasady, dodatkowo strasząc piekłem, aby jeszcze silniej zmotywować człowieka do wypełniania przykazań. Wzbudzanie strach jest jedną z form kontroli.

      W innej religii są w nagrode dziewice.
      Także bije to w podstawowe instynkty człowieka i jeśli on w to uwierzy, to stara się wypełniać przykazania, aby nagrody dostąpić i kary/cierpienia/bólu uniknąć.

      Człowiek żyje po to, by stymulować układ nagrody. Jedni mają wrażliwszy, drudzy mniej. W pracy wynagrodzenie, w związku szczęście bo dwie osoby na zawsze, seks który jest też nagrodą dla mózgu bo wytwarza sporą dawkę przyjemności (ale religijnie bez uprzedmiatawiania tylko jako efekt miłości), jedzenie bo zaspokaja głód, człowiek też chce przynależeć do jakiejś grupy (Piramida Maslova), więc może to być kółko religijne i tak dalej.

      Dlatego religiami kontroluje się ludzi, ale im jest ich więcej tym można ich skłócać. Jedna religia pozwala uniknąć skłócania, zarazem motywuje do wypełniania jej nakazów, by dostąpić nagrody po śmierci, a uniknąć kary.

      racjonalnie myślące społeczeństwa.

      Racjonalne myślące społeczeństwo nie jest nikomu na rękę - to jest zarezerwowane tylko dla małego odsetka, które zawsze zarabia na tych mniej racjonalnych, którzy jednak się rodzą mniej inteligentni i mniej władczy, a bardziej szukający kogoś kto ich poprowadzi. Niektórzy racjonalni ludzie np gdy nie wierzą w Boga tracą sens życia, widzą je jako prymitywne podtrzymanie gatunku oraz dążenie do samozaspokojenia (egoizm, kult jednostki) i np oddają się tylko pokusom, dewiacjom, ale też popełniają samobójstwa, bo jak nie ma straszenia piekłem, to nie ma kary za to.

      Dlatego moralność ludzka kontrolowana jest przez kulturę/społeczne konwenanse, religię i prawo karne, by trafić do jak najliczniejszej grupy. Chyba o niczym nie zapomniałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach nie zgadzam się. Jedna religia to teokeacja i terror takich przywódców religijnyxh, którzy przez wieki mogliby utrzymywać ludzkość w ciemnościach intelektualnych. Motyw nagrody można przekierować w naukę i społeczeństwo. Im większy wkład w obydwa tym większa nagroda. Obiecywanie ludziom nieba po śmierci właśnie hamuje ich rozwój za życia. Dlaczego? Kto będzie efektywniejszy.. ktoś kto ma deadline czy ktoś kto w nieskończoność ma brak terminu na wykpnanie zadania? Ten drugi pomyśli, że coś trudno Bóg tak chciał , ze mu się nie udało... Religia wcale nie jest sensem życia. Proszę nie mierz wszystkich swoją miarą.

    •  

      pokaż komentarz

      Motyw nagrody można przekierować w naukę i społeczeństwo. Im większy wkład w obydwa tym większa nagroda.

      @grajkoo: To raczej mamy w postaci zarobków. Im więcej się uczysz, tym więcej pieniędzy dostaniesz za swoje umiejętności. Jeśli coś wynajdziesz to dodatkowo dostajesz splendor, jesteś "kimś", zapisujesz się w historii.

      Czy to działa? No nie, bo niektórzy dla pieniądza potrafią sprzedać własną matkę, a jak pieniądza nie mają to też cierpią i masz plagę depresji, niezadowolenia, wyścig szczurów. Dobrym może być każdy, więc każdy ma szansę na nagrodę - u władzy, pięknym, bogatym, czy inteligentnym - nie.

      Obiecywanie ludziom nieba po śmierci właśnie hamuje ich rozwój za życia

      W jaki sposób hamuje? Bądź dobry, nie zdradzaj, nie zabijaj, nie oszukuj itd Tylko w skorumpowanym i niemoralnym (już) świecie religia nie pozwala na podbój niemoralnego świata, bo żeby wejść na szczyt często trzeba to robić po trupach, być bezwzględnym.

      Nie każdy może być taki inteligentny, by wspierać naukę. Jakaś forma nagrody musi być też dla szarej masy i bycie dobrą osobą jest chyba najprostszym sposobem. I dla prostych ludzi i tych bardziej rozmyślających.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach rozumiem, że bycie dobra osobą utorzsamiasz z religią? Moze tak było w średniowieczu. Dziś cywilizacja zachodnio europejska wytycza moralność przez prawo, które musi przestrzegać każdy w przeciwieństwie do wytycznych religijnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziś cywilizacja zachodnio europejska wytycza moralność przez prawo

      @grajkoo: Prawo nie posiada mechanizmu wysokiej nagrody (raj), a wyłącznie kary (czyli marne odpowiedniki religijnego wiecznego piekła), a więc nie motywuje ani wszystkich ani tak silnie jak religia. Bóg jako ktoś z kim nie można dyskutować i podważać jego istnienia, ale też ktoś kto zapewnia raj, same uciechy, życie wieczne, jest nagrodą która naznacza sens życia wielu ludzi. Przestrzeganie prawa tego nie daje, czyli z założenia powinno być mniej skuteczne. W prawie też nie możesz narzucić szanowania męża, uznawania go za głowę rodziny (czyli "uszczęśliwienie" kobiecej hipergamii), nie kara się za zdrady, bardzo rzadko za przemoc psychiczną itd. Nie ma jak tego egzekwować i trudno udowodnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: Jedna religia jest niemożliwa ze względu na różnice światopoglądowe w różnych częściach tegoż świata. Co dla jednych jest niemoralne, dla drugich jest całkiem normalne.
      Po drugie, nie ma możliwości nawrócenia takiej liczby osób na jedną wiarę.

    •  

      pokaż komentarz

      @4Head: Ano to prawda, dlatego NWO chce wprowadzać ujednolicenie jak gotowaną żabę, powoli. Stworzyć problem, by ludzie mieli dość obecnego systemu i podsunąć rozwiązanie. W najgorszym przypadku wojna, cierpienie (kolejne kary), by ludzie sami poprosili o wybawiciela, czyli przyjąć nową religię, a jak nie to do widzenia z tego świata. W ten sposób mogą wyselekcjonować tych, którzy będą posłuszni w nowym porządku, zamiast się buntować i podważać.

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
534 wykopali 24 zakopali 13.3 tys. wyświetleń
Advertisement