•  
    s........e

    +55

    pokaż komentarz

    Jacyś życiowi nieudacznicy z tych ludzi. Przecież to można samemu wg planera ikeowskiego spasować na wymiar.

  •  

    pokaż komentarz

    W takim układzie nie wiem co ja zrobiłem nie tak bo u mnie całość przygody z kuchnia ikea od planu do wersji działającej to około 2 tygodnie. Tyle ze etap oznaczony w "opowiadaniu" jako wymiarowanie oraz składanie wykonałem własnymi siłami. Kuchnie mam ze dwa razy większa i od 4 lat dobrze sie sprawuje. Aha blat i kilka elementów jest innej firmy i jestem zadowolony. Tak dla pewności dodam ze nie mam nic wspólnego z firma ikea albo jej pobocznymi. Owszem jako meble na wymiar trudno je dopasować do własnych wymiarów i musieliśmy kilka szafek przerabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @plujk: Po prostu trafiłeś na innego doradcę ;) Chociaż muszę przyznać, że kilka zarzutów z tego wpisu jest zupełnie z czapki - choćby te o straszeniu... Doradca ma obowiązek poinformować, jeżeli uważa że istnieje ryzyko niedopasowania danego mebla/blatu itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @plujk mi sie wydaje ze p?$!$??a zawsze sie znajdzie, zauwaz ze zadowoleni klienci praktycznie nigdy nie pisza o tym ze jest wspqnialae w inyernecie

      ja swoje meble kupilem w brw ktore wsrod moich znajomych ma latke firmy produkujacej sprzet kiepskiej jakosci. moja kuchnia mi sie podoba nic nie skrzypi i noe trzeszczy, wyszla bardzo tanio.

      za to ci znajomi ktorzy pluja na brw zamowili kuchnie u stolarzay. meczyli sie z nimi miesiacami. caly czas byli robieni przez stolarzy w chuja, non stop poprawki itp.

      ale cxy powiedzieli na stolarza cos zlego? no nie, musieli przeciez rqcjonalizowac wybor 3 razy drozszych mebli ktore wcale nie wygladaja premium.tak to juz z ludźmi jest

    •  

      pokaż komentarz

      @plujk: Możesz zdradzić jakiego rozwiązania użyłeś przy blacie? Mam na myśli to, że blaty w standardzie są 60 cm, a tu same szafki mają o ile się nie mylę - 62 cm głębokości. Planuję kuchnię i również chcę dać blat inny, ale nie zamierzam dopłacać na docinanie ze 120 cm, bo wychodzi to piekielnie drogo. Myślałem o listwie ok. 3-4 cm grubości, taki zwykły kanciak albo lekko wyfrezowany i oklejony.

    •  

      pokaż komentarz

      @plujk: odpowiadam: nie korzystałes z promocji jak ta cebula ;D

      ledwo przebrnalem przez ten tekst.
      TL;DR: większość rzeczy zj?#@l podwykonawca IKEI, firma Rhenus. Sama kuchnia jakościowo spoko.

    •  
      s........e via iOS

      0

      pokaż komentarz

      @macabrankov: ja mam blat 70 cm bo szafki są odsunięte ze względu na rury. Zamówiłem go w innej firmie. Blat ikei pasuje do szafek jak je dasz bezpośrednio do ściany lub na szynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @soft1house: wiem, że blat ikea pasuje, ale mam do wyboru albo 2 blaty ikea i mieć je obok siebie (+ ew. jakiś łącznik), albo na zamówienie jednolity 3,5 metrowy (z kawałka 4m) za 3 razy wyższą cenę za metr (policzyli sobie 1000 zł, gdzie kawałek 2,4 metra kosztuje ok. 200 zł).
      Niestety jak dowiadywałem się o blaty na zamówienie to np. 64 cm docinają z 80 lub 120 cm i i tak wychodzi podobnie cenowo. Dlatego chciałbym użyć blatu 60 cm, a z tyłu dać jakąś listwę maskującą dziurę.

    •  
      s........e via iOS

      +2

      pokaż komentarz

      @macabrankov: 380 zł zapłaciłem za 3m blatu dębowego

    •  

      pokaż komentarz

      @macabrankov: Ja robiłem samodzielnie łączenie 2 blatów drewnianych ikeły (paździerz z warstwą dębiny) i wyszło to super, tyle że łączenie zrobiłem pod płytą kuchenną. Ogólnie jak ktoś nie wie nie zauważy, a dzięki temu że łączenia widocznego jest raptem kilka centymetrów to mogłem to dopieścić na tyle że szpary nie ma. Polecam, bo wychodzi wystarczająco estetycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: :) Ja wybieram blat w kolorze betonu, więc pewnie z tym łączeniem średnio wyjdzie.
      @soft1house: Gdzie tyle za blat? (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @macabrankov: Jak to paździerz malowany to po prostu zrób łączenie które nie rzuca się w oczy i będzie dobrze.

      A i jeszcze jedno - sprawdź czy taki długi blat jak chcesz będziesz w stanie wnieść do tej kuchni - kolega sobie zamówił 4 metrowy i nie przemyślał że nie jest w stanie go wnieść do mieszkania na 8 piętrze bo przez korytarz się nie zmieści. Sam mu ten blat przecinałem na środku korytarza :) Są specjalne nożyki do wyrzynarki które robią cięcia idealne.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: @McRancor: mam parter, ogródek i okna balkonowe więc nie ma problemu :) A co do łączenia, które robiłeś pod płytą - tzn. masz płytę osadzoną na styku dwóch płyt? Nie wpłynęło to jakoś na stabilność blatu?

    •  

      pokaż komentarz

      ja swoje meble kupilem w brw ktore wsrod moich znajomych ma latke firmy produkujacej sprzet kiepskiej jakosci. moja kuchnia mi sie podoba nic nie skrzypi i noe trzeszczy, wyszla bardzo tanio.

      @highlander: Przede wszystkim BRW swego czasu miało problem z dopasowaniem. Meble składane mają to do siebie, że aby wszystko ładnie pasowało, otwory powinny być nawiercone co do mm.

      Szczególnie widać to przy zawiasach i drzwiczkach.

      Swego czasu składałem meble BRW (parę lat do tyłu) i dopasowanie to była jakaś kpina, a krzywo ustawione uchwyty po przykręceniu (w fabrycznie nawiercone otwory!) to już była totalna porażka.

      Nie wiem, jak z jakością teraz...

      Natomiast w przypadku IKEA to trzeba przyznać, że faktycznie meble to mają odpowiednio przygotowane i spasowane...

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: a konkretnie, to jak to zrobiłeś i czy nie obawiasz się, że w razie zalania łączenia ten blat Ci spuchnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @jonson67:
      Od spodu w blacie wierci się dwa otwory fi 35mm i kanał pomiędzy nimi. W nie pakuje się łącznik blatów (jak na foto). Następnie krawędzie blatu smarujesz porządnie klejem (ja używam żywicy alifatycznej, ale zwykły wikol powinien się sprawdzić) i skręcasz całość porządnie, aż klej wylezie.

      Nie ma szans żeby woda weszła w tą krawędź bo tam nie ma szpary - jest na gładko, a ewentualna szpara jest wypełniona klejem. A jako że mam blat drewniany to i tak jest on regularnie olejowany i przez to względnie wodoodporny. Taki blat jest ładny, ale trzeba pilnować żeby był suchy, to dość poważna upierdliwość i jak ktoś nie chce mieć wyglądu drewna koniecznie to szkoda się z tym męczyć.

      @macabrankov: Blat spięty tymi łącznikami i sklejony jest praktycznie jednym blatem. Mocowałem każdą szafkę do ściany i blat do każdej szafki. To jest monolit nie do ruszenia - chodziłem po nim wieszając górne szafki i chodziło się jak po podłodze.

      źródło: s1.meble.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Pytam, bo jestem stolarzem meblowym i wiem na 100 %, że wymiary wycięcia pod płytę grzewczą ceramiczną wynoszą :560 (szer) x 490 (głęb) mm z zaznaczeniem, że krawędź czołowego cięcia powinna być 50 mm od czoła blatu. Tym samym do tylnej krawędzi pozostaje 60 mm (w przypadku blatu o głębokości 600 mm). Więc te paski materiału , w których trzeba powiercić otwory fi 35 są ekstremalnie wąskie . Od krawędzi otworu do brzegów pozostaje po 7,5 mm z przodu blatu i po 12,5 mm z tyłu blatu. Jak dla mnie, to nie do końca pewne rozwiązanie, ale rozumiem, że to robota amatorska - na własną odpowiedzialność. I nie piszę tego, aby Ci dowalić, czy coś w tym stylu, bo nigdy sam na taki pomysł nie wpadłem. A może by się sprawdził?

    •  

      pokaż komentarz

      @jonson67: Ten blat ma 635mm, przez co dostajemy trochę więcej marginesu. Faktycznie łączniki są blisko krawędzi, ale i z tyłu i z przodu jest to dalej niż 2cm od krawędzi (pewnie otwór pod płytę jest mniejszy niż standardowy, robiłem to pod konkretną płytę. Gdyby to faktycznie miał być blat 60 to istotnie byłoby trochę mało i wtedy robiłbym to pewnie na kołkach bukowych jako prowadnicach i łącznikach mimośrodowych fi15 podwójnych.

      źródło: WP_20161120_21_26_24_Rich.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się zastanawiam, ile fakultetów trzeba mieć, żeby wziąć miarę w łapę, zmierzyć szerokość ściany i kupić kilka szafek do skręcenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: chodzi o to, że miarke można wziąć tylko w trakcie inż lub po inż ale nie robiąc magisterki. Taka jest zasada bo doktor nie chwyci bo miarki to dla plebsu a profesor rzeczami fizycznymi sie nie brudzi. Magister natomiast ma problem, bo miarka nie jest jego zainteresowaniem ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Liczba fakultetów niestety nic nie mówi o tym czy ktoś potrafi ogarniać pozornie proste zadania inżynierskie. Piszę pozornie, bo jednak trochę myślenia to wymaga i trochę ogłady z narzędziami też.

      @controll: Moim zdaniem to jest trochę w drugą stronę - jak inżynier umie to robi, a jak nie umie to się dalej uczy ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Niedawno rodzicom zamawiałem meble kuchenne, emeryci, więc budżetowo. Po zobaczeniu wyceny w IKEA oślepłem. Kupiłem klocki do samodzielnego montażu w BODZIO, wada - mały wybór kolorów frontów i blatów, ale coś podpasowało. Obsługa - złego słowa nie powiem, po miesiącu od zamówienia wymienili bez słowa potłuczone oszklone fronty (rozpakowałem dopiero po miesiącu). Pól ceny ikei.

  •  

    pokaż komentarz

    W całym tym szaleństwie najgorsze było to, że okradziono nas ze wspaniałych wspomnień. Chciałam, aby urządzanie naszego mieszkania było przyjemnością, spełnieniem marzeń, które będziemy przywoływać w myślach przez długie lata.

    To ich pierwszy kontakt z fachowcami :-D